Przejdź do treści

Eksperci zalecają aby na stołach było kolorowo, bo tylko różnorodność składników gwarantuje, że dieta będzie dostarczała wszystkich niezbędnych witamin i substancji odżywczych.

Różnorodnie, kolorowo i regularnie – tak w trzech słowach można ująć najważniejsze wnioski i zalecenia ekspertów po debacie pt. „5 porcji zdrowia”, dotyczącej prawidłowego odżywiania dzieci i młodzieży. Ale niestety jak pokazują badania odżywianie młodszego pokolenia ciągle odbiega od tych zaleceń. Szczególnie trudno przekonać i zachęcić młodych ludzi aby w ich diecie regularnie pojawiały się warzywa, owoce oraz soki. O 5 porcjach zdrowia oraz o roli warzyw, owoców i soków w prawidłowym odżywianiu dziecka, dyskutowali eksperci.

W debacie udział wzięli:
  • dr Katarzyna Stoś, prof. nadzw. Instytutu Żywności i Żywienia,
  • Witold Płocharski z Instytutu Ogrodnictwa,
  • dr Aneta Górska-Kot Ordynator Oddziału Pediatrii w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej
    w Warszawie.
Zarówno eksperci biorący udział w debacie, jak i jej słuchacze, nie mieli wątpliwości, że warzywa, owoce i soki pełnią kluczową rolę w prawidłowym odżywianiu dziecka. Wszyscy zgodzili się, że produkty te są niezbędnym elementem zrównoważonej diety, z uwagi na ich wyjątkowo wysoką zawartość substancji odżywczych takich jak mikro- i makroelementy, witaminy, błonnik, fitoskładniki czy antyoksydanty. Z niepokojem eksperci komentowali fakt, że 69% badanych mam nie zna zaleceń jakie powinno być spożycie warzyw i owoców dziennie, blisko 50% stwierdzało, że w ich domu nie jada się pięciu posiłków dziennie, a aż 73% tłumaczyło wykluczenie tych produktów z diety brakiem czasu oraz niechęcią dzieci do jedzenia warzyw i owoców1. Eksperci podkreślali zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia, która rekomenduje spożywanie min. 400 g warzyw i owoców dziennie, w pięciu porcjach oraz fakt, że jedną z tych porcji może stanowić szklanka soku owocowego, owocowo-warzywnego lub warzywnego. Rozwiązanie to w przypadku dzieci jest szczególnie istotne. Dr Katarzyna Stoś, prof. nadzw. Instytutu Żywności i Żywienia powiedziała: „W diecie dzieci i młodzieży nie może brakować tak ważnych produktów jak warzywa i owoce. Prawidłowe odżywianie w wieku dziecięcym buduje zdrowie na lata i zdecydowanie zwiększa prawdopodobieństwo, że dziecko to jako osoba dorosła również będzie odżywiać się zdrowo. Braku warzyw i owoców w diecie dziecka nie może usprawiedliwiać brak czasu rodziców lub niechęć do tych produktów. Na wszystko jest rozwiązanie jeżeli tylko chcemy je znaleźć. Pamiętajmy, że np. wygodną formę porcji warzyw lub owoców może stanowić szklanka soku, również tego pasteryzowanego z dłuższym terminem przydatności do spożycia. Zgodnie bowiem z prawem soki to produkty w pełni naturalne, a ich wartość odżywcza zbliżona jest do wartości odżywczej warzyw i owoców, z których powstały”.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Eksperci podkreślili też konieczność zróżnicowania dziennych porcji owoców i warzyw. Prof. dr hab. Witold Płocharski z Instytutu Ogrodnictwa zwrócił uwagę, że: „Trzeba różnicować porcje owocowo-warzywne, które podajemy dziecku. Dzieciom należy podawać owoce i warzywa oraz przetwory z nich otrzymane, w tym soki, o różnej barwie. To bardzo ważne, ponieważ warzywa, owoce i soki o różnej barwie dostarczają organizmowi różnych witamin i substancji odżywczych. I tak np. w czerwonych i żółtych warzywach takich jak papryka, pomidor czy sok pomidorowy znajduje się dużo likopenu, prowitaminy A oraz sporo potasu. Kolor zielony to znak, że w produktach jest dużo chlorofilu, często magnezu i witaminy K, a w niebieskich i fioletowych – antocyjanów, które mają właściwości przeciwzapalne. Owoce i warzywa są głównym źródłem witaminy C, która powinna być dostarczana codziennie, gdyż nie jest akumulowana w ludzkim organizmie”.

Dr Katarzyna Stoś, prof. nadzw. Instytutu Żywności i Żywienia dodała, że „Regularność posiłków odgrywa kluczową rolę w prawidłowym odżywianiu. Dzieci i młodzież powinni jeść mniej więcej co 3 godziny. Tylko wtedy organizm ma zapewniony stały dopływ niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania substancji odżywczych. Nie chodzi o to, aby za jednym razem zjeść dużą porcję warzyw lub owoców. Są w nich substancje odżywcze i witaminy, których nasz organizm nie kumuluje, a które mają bardzo duży wpływ na jego prawidłowe funkcjonowanie. Należy do nich np. witamina C, którą powszechnie kojarzymy z budowaniem odporności, ale jej znaczenie jest dużo większe. Kwas askorbinowy pomaga w produkcji kolagenu i dzięki temu wpływa na prawidłowe funkcjonowanie naczyń krwionośnych, stawów, dziąseł. A ponadto przyczynia się do prawidłowego metabolizmu energetycznego. Dlatego zaleca się aby np. do drugiego śniadania dziecko spożywało owoc lub wypiło szklankę pomarańczowego soku jako porcję owoców”.

Prof. Witold Płocharski z Instytutu Ogrodnictwa zauważył, że „Często spotykam się z całkowicie bezzasadnymi negatywnymi informacjami na temat soków. To bardzo niebezpieczne, biorąc pod uwagę niskie spożycie warzyw i owoców oraz przetworów owocowo-warzywnych w polskim społeczeństwie. Należy przypomnieć, że zgodnie z regulacjami Unii Europejskiej produkcja wszystkich soków, w tym soków pasteryzowanych, z dłuższym terminem przydatności do spożycia, soków NFC oraz tych odtworzonych z soku zagęszczonego, podlega bardzo restrykcyjnym przepisom i kontroli jakości jak żaden inny produkt. Przede wszystkim każdy sok musi być produktem naturalnym i nie może zawierać sztucznych dodatków, czyli nie znajdziemy w nim konserwantów, dodanych barwników czy sztucznych aromatów. Chciałbym też zwrócić uwagę, że kiedyś do soków można było dodawać cukier, ale od października 2013 roku do soków owocowych i pomidorowych nie wolno producentom dodawać żadnych cukrów, bądź innych substancji słodzących. W sokach tych jest ten sam cukier, który był w produktach, z których je wykonano. Ponieważ soki w kartonach i butelkach pod względem zawartości substancji odżywczych niewiele różnią się od soków jednodniowych, bądź świeżo wyciskanych, nie ma większego znaczenia, który z nich podamy dziecku, ale trzeba pamiętać, że soki pasteryzowane są całkowicie bezpieczne mikrobiologicznie. Ważne aby w diecie dzieci i młodzieży były owoce i warzywa, w tym soki. Dieta bogata w warzywa i owoce buduje bowiem zdrowie na lata, chroniąc organizm przed poważnymi chorobami, w tym przed chorobami układu sercowo-naczyniowego, co zostało bezspornie udowodnione, i prawdopodobnie przed niektórymi chorobami nowotworowymi”.

Dr Aneta Górska-Kot, Ordynator Oddziału Pediatrii w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie zwróciła uwagę, że „Według rekomendacji Instytutu Żywności i Żywienia ujętej w Piramidzie Zdrowego Żywienia dla Dzieci i Młodzieży w Wieku Szkolnym, na talerzu znaleźć powinno się prawie wszystko, jednak w odpowiednich proporcjach. I tak w prawidłowej diecie dziecka niezwykle istotne są produkty zbożowe, np. płatki, pełnoziarnisty makaron czy pieczywo, mleko i inne produkty mleczne, mięso, drób, ryby jaja, a także rośliny strączkowe i np. orzechy. Szczególnie ważną grupę stanowią warzywa i owoce, które powinny być podawane dzieciom min. pięć razy dziennie, w ramach głównych posiłków oraz jako przekąski. Mówiąc o owocach i warzywach mam na myśli świeże owoce i warzywa oraz np., wykonane z nich soki – i dotyczy to wszystkich rodzajów soków, również tych w kartonach czy butelkach plastikowych z dłuższym terminem przydatności do spożycia, a także produkty mrożone, czy np. suszone. Tłuszcze powinny być raczej dodatkiem i pochodzić głównie z ryb oraz roślin. W ograniczonych i zrównoważonych proporcjach należy podawać dzieciom cukier – najlepiej aby jego źródłem były  produkty, w których występuje on naturalnie, czyli np. owoce oraz otrzymane z nich produkty, np. szklanka soku owocowego bądź owocowo-warzywnego”.  

Na zakończenie spotkania prof. dr hab. Witold Płocharski dodał „Nie demonizujmy fruktozy i glukozy naturalnie występującej w owocach, a tym samym w sokach owocowych. Do prawidłowego funkcjonowania organizm, a szczególnie mózg, potrzebuje również cukru. Zjedzenie jabłka, garści winogron czy wypicie szklanki soku pomarańczowego do śniadania, nie spowoduje, że przytyjemy. Szczególnie, że produkty te dostarczają naturalnego cukru, który spożyty z błonnikiem znajdującym się w owocu lub w innych produktach towarzyszących sokowi, wchłaniany jest sukcesywnie przez organizm. Dzieci i młodzież tyją ponieważ ich dieta nie jest zrównoważona, ale nie od owoców, warzyw czy szklanki soku dziennie. Natomiast wykluczenie tych produktów z diety prowadzi do poważnych konsekwencji w postaci niedoboru witamin, mikro- i makroelementów”.

Podsumowując debatę wszyscy eksperci zgodzili się, że obserwowana od lat tendencja spadającego spożycia warzyw i owoców w Polsce, w przyszłości może przynieść negatywne konsekwencje. „Wszystkie badania pokazują, że jakość odżywiania ma ogromny wpływ na zdrowie jednostki i całego społeczeństwa. Dlatego szczególna uwaga i troska powinna być skierowana na prawidłowe odżywianie młodszych pokoleń i kształtowanie prawidłowych postaw żywieniowych. Rola warzyw, owoców i soków jest w tym wypadku kluczowa” dodała dr Katarzyna Stoś, prof. nadzw. Instytutu Żywności i Żywienia.
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Dieta wegetariańska: zielona recepta na płodność?

Produkty spożywcze: dieta wegetariańska i fast food
Fot. Fotolia.pl

Jest zdrowa, poprawia przemianę materii, zmniejsza ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory, a nawet… wpływa na płodność. Mowa o diecie wegetariańskiej, której zwolennicy 11 stycznia obchodzą swoje święto.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szacuje się, że już 2 mln osób w Polsce stosuje dietę bezmięsną, a liczba jej zwolenników stale rośnie. Jedni decydują się na nią ze względów zdrowotnych, inni nie chcą przyczyniać się do krzywdy zwierząt. Coraz częściej podkreśla się też korzystny wpływ diety wegetariańskiej na płodność – zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

– Dobrze prowadzona, zbilansowana dieta wegetariańska, w której nie brakuje niezbędnych składników odżywczych, może być bardzo zdrowa i pomóc w trakcie starań o dziecko – mówi Magdalena Czyrynda-Koleda, dietetyczka i specjalistka ds. żywienia, współpracująca z poradnią Dietosfera i kliniką FertiMedica. – Jest coraz więcej badań, które mówią, że większa ilość białka roślinnego w diecie wpływa pozytywnie na płodność – zarówno na owulację u kobiet, jak i na jakość plemników u mężczyzn  – podkreśla ekspertka.

Dieta wegetariańska na płodność: tak, ale tylko zbilansowana

Aby jednak dieta oparta w dużej mierze na produktach roślinnych sprzyjała płodności, musi być przemyślana i zrównoważona. Nie może w niej zabraknąć m.in. produktów bogatych w wapń, żelazo oraz witaminę C, która ułatwia wchłanianie tego pierwiastka. Niezwykle ważne jest także białko. Jak uwzględnić je w swoim codziennym jadłospisie?

– Powinniśmy zadbać o to, by w diecie znalazła się odpowiednia ilość warzyw strączkowych, czyli soczewicy, cieciorki i fasoli – białej lub czerwonej. To główne źródła białka w diecie wegetariańskiej, w której rezygnujemy i z mięsa, i z ryb. Także nabiał i jaja są bardzo dobrym źródłem białka, tylko zwierzęcego – podpowiada dietetyczka. – Ponadto, będąc na diecie wegetariańskiej, częściej spożywamy ziarna: pestki dyni, pestki słonecznika, ziarna sezamu, które też pomagają w trakcie starań o dziecko – podkreśla dietetyczka.

Produkty te zawierają m.in. cynk i witaminę E, nazywaną eliksirem młodości.

Dieta wegetariańska a płodność mężczyzny: czy soja może zaszkodzić plemnikom?

Pewne kontrowersje wiążą się jednak z soją, która zawiera dużo fitoestrogenów, czyli żeńskich hormonów pochodzenia roślinnego.

– Rzeczywiście – zbyt częste spożywanie soi może zaburzyć proces tworzenia się plemników i wpłynąć na ich jakość. Ale całkowite zakazanie soi uważam za niewłaściwe – wystarczy znaleźć złoty środek. Nie można, oczywiście, jeść codziennie pasty z tofu na śniadanie, kotletów sojowych na obiad i sałatki z tofu na kolację. Natomiast jeżeli dwa razy w tygodniu soja pojawi się na talerzu – zwłaszcza wegan, którzy potrzebują takiego urozmaicenia – to nie stanie się nic złego –  podpowiada Magdalena Czyrynda-Koleda.

Czy dietą wegetariańską warto zatem wspomóc płodność? Tak – trzeba jednak robić to… z głową.

– Jeżeli będziemy jedli tylko jeden posiłek dziennie, i to w pośpiechu, nie dbając o właściwe nawodnienie, to nic nam to nie pomoże – podkreśla ekspertka.

Polecamy też: Wegetarianizm dla każdego

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Produkty bezglutenowe mają więcej tłuszczu, soli i cukru niż produkty z glutenem

Produkty bezglutenowe
fot. Pixabay

Produkty bezglutenowe mają więcej tłuszczu oraz mniej protein i błonnika w porównaniu do ich odpowiedników zawierających gluten– pokazują najnowsze badania. Co więcej, za towar z nalepką „gluten free” zapłacimy o wiele więcej.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Hertforshire w Wielkiej Brytanii. Eksperci przyjrzeli się 1700 produktom spożywczym dostępnym z supermarketach Tesco, Asda i Sainsbury’s.

Według ich obserwacji, jedzenie gluten free zawierało więcej tłuszczu, soli i cukru niż odpowiedniki z glutenem.

Zobacz także: Gluten – czy na pewno wróg publiczny nr 1?

Produkty bezglutenowe wcale nie takie zdrowe

Naukowcy zauważyli, że żywność bezglutenowa nie jest wcale zdrowszą alternatywą dla zwykłego pożywienia, co może być zaskoczeniem dla wielu konsumentów. Dodatkowo, takie zakupy będą przeciętnie kosztować aż o 159 proc. więcej.

Naukowcy zaznaczają, że bezglutenowa dieta przeznaczona jest głównie dla osób chorujących na celiakię. W ostatnich latach jednak coraz więcej ludzi unika glutenu. Wynika to z błędnego przekonania, że produkty będące źródłem glutenu są niezdrowe.

Co to jest gluten?

Gluten to mieszanina białek roślinnych, gluteniny i gliadyny, która występuje w ziarnach niektórych zbóż. Znajdziemy ją m.in. w pszenicy, życie, czy jęczmieniu.

Glutenu powinny unikać osoby chorujące na celiakię, czyli chorobę związaną z wytwarzaniem przez organizm przeciwciał skierowanych przeciwko glutenowi i powodującą uszkodzenia kosmków jelitowych.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Glutation – związek zdrowia

glutation
fot. Fotolia

Nowy Rok to często okres postanowień związanych z lepszym dbaniem o własne zdrowie. Wiąże się z tym m.in. troska o odpowiednią dietę i dostarczane organizmowi niezbędne składniki. Jednym z nich jest glutation – czy wiesz, dlaczego w czasie starań o dziecko jest aż tak istotny?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Glutation to jeden ze związków budzących w ostatnim czasie ogromne zainteresowanie badaczy. We współczesnym zabieganym i niestety zanieczyszczonym świecie szukamy bowiem składników, które w jak najlepszy sposób pomogą naszemu ciału się regenerować.

Dzieje się to chociażby w procesie detoksykacji, a glutation właśnie odtruwa organizm z toksyn oraz wspomaga pracę wątroby. Jest to bardzo silny antyoksydant – pomaga zwalczać wolne rodniki, usuwa metale ciężkie z organizmu, poprawia pracę układu immunologicznego oraz opóźnia proces starzenia się komórek.

Glutation i jego dobroczynne właściwości

Ma to ogromne znaczenie dla płodności. Jeśli chodzi o panów, niedobory glutationu negatywnie wpływają na ruchliwość i budowę plemników. Może mieć to związek ze stresem oksydacyjnym, którego przyczyną jest zbyt wysoki poziom utleniaczy w organizmie.

Dlatego tak ważne jest zadbanie o utrzymanie odpowiedniej ilości antyoksydantów. Co ciekawe, glutation pomaga także hamować aktywność kortyzolu, a jest on zdecydowanym przeciwnikiem testosteronu wpływającego m.in. na męskie libido. U kobiet zaś brak antyoksydantów może negatywnie oddziaływać na cykl oraz powodować powstawanie stanów zapalnych.

Zobacz także: 10 superfoods dla płodności – masz je na swoim talerzu?

Gdzie szukać glutationu?

Glutation to związek zbudowany z kilku składowych i nie można dostarczyć go organizmowi bezpośrednio. Dlatego też zwiększanie jego ilości wiąże się raczej z dostarczeniem składników, które w organizmie będą mogły się dopiero w glutation przekształcić.

Ich źródłem są przede wszystkim owoce i warzywa – awokado, szparagi, brokuły, kapusta, szpinak, cebula, marchew, cukinia czy truskawki. Co ważne, w zachowaniu odpowiedniego poziomu glutationu duże znaczenie mają również witaminy C, B12 i E.

Jeśli umiemy odpowiednio zadbać o dietę, nie powinniśmy się martwić o swoje zdrowie. Bywa jednak, że potrzebujemy wsparcia. Dla panów może być nim Profertil, który zawiera w sobie właśnie m.in. glutation.

Warto postawić na skomponowane przez specjalistów produkty, które dostarczają niezbędnych składników. Dobrze byłoby bowiem podczas noworocznych postanowień zastanowić się nad tym, co dostarczamy swojemu organizmowi – zacznijmy rok z nową siłą!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Świąteczna dieta w ciąży. Co jeść, a czego unikać?

Świąteczna dieta w ciąży: wypieki
Fot.: Pixabay.com

Wielkimi krokami zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a wraz z nimi – suto zastawiony wigilijny stół. Czy wszystkie świąteczne potrawy będą odpowiednie dla kobiet w ciąży i karmiących mam? Przeczytaj porady położnej Arlety Kwiatkowskiej-Król, ambasadorki kampanii „Położna na medal”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Podczas ciąży warto dbać o racjonalne żywienie – dotyczy to również okresu Bożego Narodzenia. Jednak zamiast szczegółowo analizować każdy kęs, postaw na zdrową równowagę pomiędzy troską o zawartość talerza a przyjemnością biesiadowania. Zachowaj umiar i pamiętaj o podstawowych zaleceniach dietetycznych.

To wyklucz ze świątecznej diety w ciąży:

  • alkohol
  • sery pleśniowe i na bazie surowego mleka (ryzyko listeriozy)
  • surowe i niedogotowane mięso oraz surowe wędliny (ryzyko toksoplazmozy)
  • potrawy smażone, ciężkostrawne i te, po których źle się czujesz (jedz dla dwojga, nie za dwoje)

Ciąża i święta: czy można jeść pierogi i kapustę wigilijną?

Kapusta kiszona jest źródłem witaminy C oraz składników mineralnych. Niestety, powoduje również wzdęcia, dlatego nie zaleca się jej kobietom w ciąży i karmiącym piersią. Ponadto do wigilijnej kapusty dodaje się ciężkostrawne grzyby i groch.

Jeżeli masz ochotę na świąteczną kapustę, przygotuj ją z duszonymi warzywami lub suszoną śliwką. Przyszłym i karmiącym mamom nie powinny zaszkodzić pierogi i uszka spożywane w małych porcjach – choć lepiej, by farsz nie składał się wyłącznie z kapusty i grzybów.

Barszcz czerwony i duszona ryba – świąteczna dieta w ciąży

Podczas świątecznej kolacji nie musisz odmawiać sobie barszczu. Buraki to źródło kwasu foliowego, żelaza, magnezu i błonnika. Wspomagają prawidłowy rozwój mózgu, zalecane są przy anemii i zaparciach. Barszcz można podawać z ziemniakami lub kluseczkami domowej roboty – nie muszą być w nim same uszka.

W okresie ciąży podczas okresu świątecznego lepiej zrezygnować z surowego mięsa i ryb (np. tatara z łososia), surowego mięsa marynowanego, śledzi, a także ryb wędzonych na zimno. Mogą one wywołać ryzyko zakażenia się listeriozą – podkreśla Aneta Kwiatkowska-Król, ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

Ekspertka dodaje, ze dobrym pomysłem jest przygotowanie ryby po grecku (najlepiej dorsza lub mintaja) – po uprzednim podduszeniu jej na parze. W taki sam sposób można przygotować rybę z warzywami.

Wigilijny kompot, zawierający suszone śliwki, morele, jabłka i gruszki, jest źródłem wielu składników mineralnych, żelaza i błonnika. Warto pamiętać jednak, że może on mieć działanie przeczyszczające. Natomiast niewielkie ilości tego napoju mogą pomóc przyszłym i karmiącym mamom, które zmagają się z zaparciami.

Słodka dieta w ciąży – czy makowiec może zaszkodzić?

A co ze słodkościami? Kawałek sernika i kilka pierniczków z pewnością nie zaszkodzą. Z diety w ciąży lepiej jednak wykluczyć mak (np. większe ilości makowca), ponieważ może on oddziaływać na kształtujący się układ nerwowy dziecka. Najlepsze będą, oczywiście, własne wypieki –  nie zaskoczy cię ich skład.

Przygotowując się do świąt Bożego Narodzenia, pamiętaj, że to przede wszystkim czas na radosne biesiadowanie. Szczegółowe analizowanie składu potraw wprowadzi dyskomfort psychiczny, co niekorzystnie odbije się na samopoczuciu i… metabolizmie.

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.