Przejdź do treści

Dzieci patrzą, ale nie widzą

309.jpg

Zgodnie z wynikami nowego badania przeprowadzonego przez USL, dzieci do lat 14 są bardziej od dorosłych narażone na bycie “ślepymi” na otoczenie, gdy koncentrują się na prostych czynnościach.

Wyniki te wyjaśniają niektóre frustrujące dla rodziców zachowania ich dzieci, jak np. gdy małe dzieci nie zauważają, że opiekun stara się uzyskać ich uwagę, ponieważ mają małą pojemność spostrzegania rzeczy spoza obszaru, na którym się właśnie skupiają.

Wyniki sugerują, że nawet coś prostego, jak skupienie się na reklamie na boku autobusu podczas spaceru, może być wystarczające, aby dzieci były “ślepe” na ruch drogowy oraz inne niebezpieczeństwa.

Badania, opublikowane we Frontiers of Human Neuroscience, mogą również wyjaśnić, dlaczego dzieci skupione na książce, grze lub telewizji wydają się ignorować rodziców lub nauczycieli.

Aby przetestować postrzeganie peryferyjne wśród różnych grup wiekowych, ponad 200 odwiedzających Muzeum Nauki w Londynie wzięło udział w eksperymentach w ramach programu Live Science. W siedmiu próbach proszono ich, by ocenili, która linia w kształcie krzyża, była najdłuższa. W siódmej, ostatniej odsłonie, na ekranie pojawiał się na chwilę zarys czarnego kwadratu. Uczestnicy później odpowiadali, czy zauważyli tę wstawkę. Trudność zadanie była regulowana poprzez zmianę różnicy długości linii.

W przypadku testów o niskiej i średniej trudności, dorośli zarejestrowali pojawienie się kwadratu w ponad 90% przypadków. Natomiast, wyniki dzieci były znacznie gorsze. Młodsze dzieci miały znacznie niższą uważność – mniej niż 10% 7-10 latków zauważyło kwadrat przy średnim poziomie trudności i tylko około połowa przy łatwym. Nie stwierdzono różnic pomiędzy dwoma trudności dla dorosłych , ponieważ oba zadania były stosunkowo proste , pokazując , że małe dzieci są szczególnie podatne na “nieuważną ślepotę”.

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com/

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Zespół zaburzenia więzi

310.jpg

Naukowiec z Northumbria University ma zamiar przeprowadzić badanie na temat przywiązania u dzieci. Mogłoby mieć ono wpływ na decyzje podejmowane w postępowaniach w sprawie opieki nad dzieckiem.

Zespół zaburzenia więzi (RAD) to termin diagnostyczny określający ostre i względnie nietypowe zaburzenia więzi, które dotykają dzieci. Zespół ten zazwyczaj charakteryzuje się niewłaściwymi sposobami nawiązywania więzi społecznych.

Dr Robert Duschinsky, recenzent w Psychology and Society, wywalczył nagrodę Medical Humanities New Investigator Award w wysokości 370 000 funtów, którą ma zamiar przeznaczyć na zbadanie różnych teorii i koncepcji dotyczących “zdezorganizowanego przywiązania”. Termin ten jest używany do opisania sprzecznego zachowania niemowlęcia w sytuacji, gdy rodzic je na chwilę opuści, a potem powraca, co sugeruje zaburzenia w relacjach dziecko-rodzic.

Celem czteroletniego projektu będzie przyglądanie się temu, w jaki sposób zespół zaburzenia więzi jest rozumiane przez psychologów, pracowników socjalnych oraz innych specjalistów od opieki nad dziećmi, którzy mają odpowiadać za ocenię dzieci przy postępowaniach o opiekę.

Aktualnie, toczą się debaty między psychologami odnośnie tego, czym jest zespół zaburzenia więzi, z czego wynika, jakie ma konsekwencje, a także czego może być sygnałem dla służb socjalnych.  

Głębsze zrozumienie tego tematu jest niezwykle ważne, ponieważ psychologowie odkryli, że zespół zaburzenia więzi w dzieciństwie może wskazywać na to, że w dorosłym życiu pojawią się zaburzenia dysocjacyjne oraz myśli samobójcze.

Wyniki zostaną zaprezentowane na międzynarodowej konferencji skupiającej badaczy z USA, Wielkiej Brytanii i Europy. Zostaną opublikowane w formie wykładów publicznych oraz na blogu związanym z projektem badawczym.

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

4 zasady jak polepszyć jakość śluzu szyjki macicy

308.jpg

Śluz szyjki macicy jest ważnym wskaźnikiem płodności. Planując zajście w ciążę, należy zadbać o jego obraz, co pomoże wyznaczyć dni płodne kobiety. Przedstawiamy kilka rad jak polepszyć jakość i ilość śluzu szyjki macicy:

1.      Pij dużo wody. W dniach poprzedzających owulację pamiętaj o odpowiednim nawodnieniu organizmu, pijąc około 2 litrów wody dziennie (8 szklanek). Nie zastępuj jej innymi napojami(np. kawą), ponieważ mogą mieć właściwości moczopędne, co przy małej podaży płynów może prowadzić do odwodnienia.

2.      Zastosuj odpowiednią dietę. Plemniki wykazują lepszą ruchliwość w środowisku zasadowym, zaś naturalnym środowiskiem pochwy jest środowisko kwaśne. Należy więc wprowadzić do diety więcej pokarmów o odczynie zasadowym – głównie owoce (np. wiśnie) oraz warzywa (np. brukselka, kalafior, brokuły, ogórek, rzodkiewka, papryka). Należy ograniczyć picie kawy, alkoholu oraz spożywanie słodyczy i wyrobów z mąki pszennej.

3.      Użyj naturalnych olejów. Oleje korzystnie wpływają na jakość i ilość śluzu macicy, jednak efekty są widoczne dopiero przy dłuższym stosowaniu, nawet do kilku miesięcy. W pierwszej fazie cyklu, przed wystąpieniem owulacji przyjmuj olej z wiesiołka, zaś w drugiej fazie owulacji olej z siemienia lnianego.

4.      Sięgnij po gwajafenazynę. Jest to składnik syropów na kaszel, który poza rozrzedzaniem wydzieliny w płucach, powoduje rozrzedzenie śluzu szyjki macicy. Należy wybrać syrop, którego jedynym składnikiem jest gwajafenazyna oraz pamiętać o odpowiednim nawodnieniu organizmu (substancja tylko wtedy działa prawidłowo). Przed zastosowaniem skonsultuj z lekarzem odpowiednią dawkę.

Katarzyna Wielgus

farmaceutka