Przejdź do treści

Dwie godziny gadania o seksie. Polecam.

143.jpg

Joanna Keszka wymyśliła Narodowy Programu Zaprzyjaźniania się z Kobiecą Seksualnością. W jego ramach organizuje cykl warsztatów w swoim butiku przy ul. Hożej w Warszawie. Byłam na jednym z nich.

Maleńki sklepik wypełniony erotycznymi gadżetami. Przytulny, co jest nie bez znaczenia, biorąc pod uwagę temat jakim mamy się zajmować. Było nas kilka w różnym wieku i z różnych – jak się okazało – stron Polski. Kobiety bez zahamowań, albo właśnie z nimi. I Joanna Keszka, która o seksie potrafi mówić w taki sposób, jakby to był najbardziej naturalny temat na świecie. Bo w sumie jest. Ale weź powiedz cipka tak zupełnie na luzie. A ona potrafi. I zaśmiać się przy tym tak, że i Tobie od razu chce się śmiać. I czujesz radość, że siedzisz tak sobie w miłym miejscu, z kobietami, które widzisz pierwszy raz w życiu i nie czujesz skrępowania rozmawiając na TE tematy. Po prostu przyjemna sobota.

Ale do rzeczy. Było o mięśniach Kegla, które wyćwiczone ułatwiają poród zapobiegają wysiłkowemu nietrzymaniu moczu oraz opuszczaniu się kobiecych narządów rodnych. A przy tym zwiększają satysfakcję seksualną zarówno kobiet jak i ich partnerów. Cóż, nikogo chyba nie trzeba chyba przekonywać, że warto je ćwiczyć. Było więc o tym jak robić to prawidłowo, jakich błędów nie popełniać. Każda z pań dostała pracę domową – zestaw ćwiczeń na najbliższe tygodnie. „Jeśli nauczysz się zaciskania mięśni dna miednicy, możesz je trenować stojąc w kolejce po kawę, czekając na autobus na przystanku lub porządkując dokumenty w biurze. Zapewniam was, że zyskają na tym i twoje zdrowie i życie seksualne” – przekonywała nas Joanna.

Pomóc w osiągnięciu odpowiednich efektów mogą kulki gejszy. Działają one na dwa sposoby. Po pierwsze, samo utrzymanie kulek w pochwie wymaga od mięśni dna miednicy zaciśnięcia się i uniesienia przedmiotu w górę pochwy – żeby nie wypadł. Tak więc kulki gejszy działają na mięśnie Kegla, nawet jeśli nie wkładamy w to specjalnego wysiłku. Samo ich utrzymanie w środku jest naturalnym obciążeniem dla naszego ciała i mięśni. Po drugie, ćwiczenia wykonywane wtedy, kiedy mamy w środku kulki, są dużo bardziej efektywne niż ta sama gimnastyka bez żadnych ciężarków. Ale dość o kulkach – więcej napisze sama Joanna Keszka do 2 numeru Magazynu „Chcemy Być Rodzicami”.

Dwie godziny minęły jak biczem strzelił, skłonna więc jestem uwierzyć, że zainteresowanie styczniowymi warsztatami n.t kulek gejszy jest tak duże, że Joanna podwoiła liczbę spotkań. A i tak zabrakło miejsc. Na kolejne spotkania: „Szkoła Kochania dla Kobiet” oraz warsztaty dla panów pt. „Jak dopieścić kobietę” podobno zostało jeszcze kilka miejsc. Ale niedługo to się zmieni. Gdy rozniesie się, jakie to fajne spotkania. Dwie godziny mówienia o przyjemnościach – kto nie lubi?

Joanna Rawik

Bardzo męski syndrom kuwady

144.jpg

Większość z nas jest przekonana, że ciąża to stan, którego doświadczają jedynie panie. Jednak okazuje się, że czasami panowie mogą współodczuwać ciążowe dolegliwości swojej partnerki.

Jedna z internautek opisuje swoją historię na forum. Wspomina, że gdy jej mąż zaczął się uskarżać na uderzenia gorąca, mdłości i zmęczenie, pomyślała, że to jakiś głupi żart z jego strony. Potraktowała go poważnie dopiero w momencie, w którym do opisanych wyżej, nasilonych objawów dołączyły inne – silna niechęć do niektórych pokarmów oraz wzmożony apetyt na inne, nabrzmiały brzuch a nawet codzienne poranne mdłości. Postanowili wybrać się razem do lekarza, który stwierdził u mężczyzny nasilony syndrom kuwady.

Czym jest syndrom kuwady?

Słowo „kuwada” jest zbiorczym terminem, dawniej określającym różnorodne rytuały, którym oddawali się mężczyźni przed, w trakcie lub tuż po narodzinach ich dziecka. Dzisiaj terminu „syndrom kuwady” używa się w odniesieniu do mężczyzn, których partnerka spodziewa się dziecka, i których dotyka zespół typowo ciążowych dolegliwości. Symptomów, które mogą wystąpić w trakcie jego doświadczania jest wiele. Do najbardziej typowych należą: bóle brzucha i podbrzusza, zawroty głowy, zaburzenia snu, wahania nastrojów, bóle pleców, biegunki, zaparcia, powiększenie piersi oraz przyrost masy ciała. Niektórzy panowie doświadczają nawet depresji ciążowej!

Skąd się bierze?

Profesor Zbigniew Lew-Starowicz w wykładzie, który przeprowadził dla studentów AWF podkreśla, że naukowcy wciąż się spierają o przyczynę tego zjawiska. Dla przykładu podaje stanowisko prof. H. Klein sugerującej, że ów syndrom może wywodzić się z kompleksu Edypa. Inni uczeni są zdania, iż u podłoża zespołu kuwady leży odczuwana przez mężczyzn bezradność względem ciężarnej kobiety. W takim przypadku przyszły ojciec może odczuwać zazdrość o potomka, a także obawiać się odtrącenia ze strony partnerki. Natomiast badacze z Uniwersytetu św. Jerzego w Londynie wskazują na możliwy związek tego syndromu z silnie empatycznym odczuwaniem niepokoju o przebieg ciąży. Niektórzy zwracają także uwagę na kwestię wahania hormonów w organizmie przyszłego taty.

Kogo dotyka?

Badania donoszą, że syndrom kuwady dotyka 11-22% populacji mężczyzn na świecie. Według L.Y. Borgena wystąpienie tego zjawiska można stwierdzić w momencie, w którym w okresie ciąży partnerki, u mężczyzny zaobserwowano minimum dwa objawy, które wcześniej się u niego nie pojawiły. Na podstawie kolejnych badań ustalono, że symptomy najczęściej odnotowuje się w trakcie trwania pierwszej ciąży partnerki. W większości sytuacji, pojawiają się już w pierwszym trymestrze ciąży, a kończą zazwyczaj w trakcie porodu. Ponadto, według analiz prof. Lwa-Starowicza więcej objawów zespołu kuwady występuje u osób z niższym wykształceniem. Lekarze często wskazują także na znaczenie silnej więzi emocjonalnej, jako możliwej przyczyny wystąpienia tego syndromu.

A co na to panowie?

Jak może się czuć mężczyzna, kiedy już wie, że wystąpiły u niego objawy typowe dla ciąży? Znalazłam bardzo mało wzmianek świadczących o tym, że odczuwają coś na kształt zawstydzenia (zresztą… nie mają ku temu powodu). Częściej są to wypowiedzi typu: „Nigdy w życiu nie czułem się tak fatalnie. Dotąd szczyciłem się swoim ciałem, ale odkąd przytyłem 7 kilogramów, nie czuję się ze sobą już tak dobrze”. Niemniej jednak, nie brakuje także Panów, którzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że to jedynie stan przejściowy i podchodzą do tego z dystansem. Za przykład może posłużyć ten wpis na forum: „Jesteśmy z żoną w 9 miesiącu, termin tuż tuż… Przytyłem około 10 kilogramów…”

Pozytywne strony

Niektórzy zachęcają do zwrócenia uwagi na pozytywne strony wystąpienia tego syndromu. Na forach internetowych można znaleźć wypowiedzi kobiet, które podchodzą do tej sytuacji z dużym dystansem, a nawet humorem. Jedna z nich pisze: „Mój mąż ma huśtawki nastrojów. Co więcej, rośnie mu brzuszek! Nawet się cieszę, bo po porodzie będziemy razem gubić zbędne kilogramy…” Może to świadczyć o tym, że niektóre kobiety cieszą się z tego, że mają kogoś, z kim mogą dzielić się swoimi doznaniami w trakcie ciąży. Oto wypowiedź kolejnej internautki: „Mój mąż ma tylko zachcianki na słodycze. Zdarza nam się razem buszować w kuchni późnymi wieczorami.”

Jak pomóc?

Aby pomóc partnerowi złagodzić jego dolegliwości przede wszystkim należy pamiętać o tym, by nie odsuwać go od spraw związanych z ciążą. Lekarze sugerują, by pozwolić mężczyźnie towarzyszyć sobie podczas wizyt kontrolnych, a także badań USG. Para może się także razem zapisać na kurs do szkoły rodzenia lub wspólnie zbierać informacje na temat ciąży, porodu, opieki nad niemowlęciem. Ważne jest także, by pozwolić przyszłemu tacie wyrazić swoje obawy i zaoferować mu wsparcie lub rozmowę z lekarzem lub położną.

Na zakończenie chciałabym raz jeszcze podkreślić, że syndrom Kuwady to nic złego czy szkodliwego. Warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, że takie zjawisko może wystąpić, a kiedy już przyjdzie nam się zmierzyć z dolegliwościami partnera – pamiętać o tym, jak sobie z nimi radzić.

 

Marlena Jaszczak

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Konflikt serologiczny

142.jpg

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu konflikt serologiczny, zwany również konfliktem krwi, często kończył się poważnymi chorobami (np. żółtaczką, anemią), obumarciem płodu, a nawet śmiercią dziecka. Na szczęście dzięki postępowi medycyny, aktualnie nie stanowi on już takiego zagrożenia jak dawniej. Lekarze są w stanie uratować dziecko dotknięte tą chorobą, jednak zgodnie podkreślają, że to profilaktyka jest w tym przypadku najbardziej skuteczna.

Czym właściwie jest konflikt?

Czerwone krwinki posiadają na swojej powierzchni antygeny grup głównych, które określają jaką grupę krwi posiadamy – A, B, AB czy 0. Jednakże jest jeszcze jeden element, który ją różnicuje – antygen D, czyli czynnik Rh. Aż 85% ludzkiej populacji posiada ten antygen, toteż w oznaczeniu ich krwi występuje symbol Rh+, natomiast u pozostałych 15% widnieje Rh-.

Ryzyko wystąpienia konfliktu serologicznego pojawia się wówczas, gdy we krwi przyszłej matki nie stwierdza się obecności antygenu D (Rh-), natomiast u ojca – tak (Rh+). Niemniej jednak, czynnikiem niezbędnym do pojawienia się zagrożenia ujawnienia się konfliktu, jest odziedziczenie przez dziecko czynnika Rh+ po ojcu. Według statystyk dzieje się tak w 60% przypadków.

Czemu to takie niebezpieczne?

Otóż, w tej sytuacji, jeśli krew dziecka (min. 0,2 ml) przedostanie się do krwi matki, jej układ odpornościowy potraktuje płód jako „intruza”. W następstwie tego, zacznie produkować antyciała, mające na celu pozbycie się „zagrożenia” z organizmu.

Warto zauważyć, że w trakcie pierwszej ciąży ryzyko wystąpienia konfliktu jest małe. Wynika to z faktu, że w trakcie ciąży łożysko pełni funkcję ochronną dla płodu. W efekcie, do kontaktu krwi kobiety i jej dziecka dochodzi zazwyczaj dopiero w trakcie porodu lub poronienia. W takim wypadku organizm matki prawdopodobnie nie zdąży wytworzyć przeciwciał, a nawet jeśli – będą one zbyt słabe by zaszkodzić dziecku.

Jak wygląda profilaktyka?

Przede wszystkim, każda kobieta w ciąży powinna zostać skierowana na oznaczenie grupy krwi z czynnikiem Rh już w trakcie pierwszej wizyty u lekarza. W Polsce, jeżeli po porodzie, badanie krwi dziecka wykaże iż posiada ono czynnik Rh o wartości dodatniej, kobieta w ciągu 72 h od porodu otrzymuje zastrzyk immunoglobuliny anty D. Jest to naturalny produkt wytwarzany z krwi, mający na celu zapobieganie powstawaniu w organizmie matki groźnych dla dziecka przeciwciał. Jego działanie opiera się na niszczeniu wszystkich krwinek płodu, które miały szansę dostać się do krwioobiegu kobiety. Skuteczność tej metody szacuje się na 96-98%. Co jest naprawdę istotne, podanie immunoglobuliny w pierwszej ciąży, często ratuje życie kolejnego dziecka.

Marlena Jaszczak

Marlena Jaszczak

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Przeczytaj również

Przekroczone granice zagranicznych adopcji – myśleć, widzieć, czuć

Czy cokolwiek więcej da się jeszcze powiedzieć? – myślałam. O ograniczeniach w zagranicznych adopcjach piszą ostatnio wszyscy, my też dorzuciliśmy do tego swoje trzy grosze. Nie wierzę jednak, że sprawa […]

A czy Ty już ćwiczysz mięśnie Kegla? Warsztaty Joanny Keszka w Warszawie

Wyćwiczone mięśnie Kegla to jeden z najważniejszych elementów kobiecej seksualności i zdrowia intymnego. Każda kobieta ma prawo znać swoje ciało i wiedzieć, jak świadomie poruszać się w sferze swojej seksualności. Dlatego Barbarella.pl już po raz trzeci ogłasza styczeń „Miesiącem ćwiczeń mięśni Kegla”. W styczniu 2015 zapraszam wszystkie panie na warsztaty z ćwiczeń mięśni Kegla. Będę zachęcać Polki do zadbania o sprawność kobiecych mięśni dna miednicy. Warsztaty prowadzę w butiku LoveStore.Barbarella.pl w Warszawie, opowiem, dlaczego warto ćwiczyć mięśnie Kegla i jak prawidłowo wykonywać te ćwiczenia.

Styczeń miesiącem ćwiczeń mięśni Kegla – warsztaty dla wszystkich kobiet

Wyćwiczone mięśnie Kegla to jeden z najważniejszych elementów kobiecej seksualności i zdrowia intymnego. Każda kobieta ma prawo znać swoje ciało i wiedzieć, jak świadomie poruszać się w sferze swojej seksualności. Dlatego Barbarella.pl już po raz trzeci ogłasza styczeń „Miesiącem ćwiczeń mięśni Kegla”. W styczniu 2015 zapraszam wszystkie panie na warsztaty z ćwiczeń mięśni Kegla. Będę zachęcać Polki do zadbania o sprawność kobiecych mięśni dna miednicy. Warsztaty prowadzę w butiku LoveStore.Barbarella.pl w Warszawie, opowiem, dlaczego warto ćwiczyć mięśnie Kegla i jak prawidłowo wykonywać te ćwiczenia.