Przejdź do treści

Dotyk matki

303.jpg

Na świecie rodzi się coraz więcej wcześniaków, potrafimy ratować nawet dzieci urodzone pomiędzy 22. a 24. tygodniem ciąży. Szacuje się, że w Polsce przybywa rocznie niemal 25 tysięcy dzieci urodzonych przed terminem porodu, które pierwsze miesiące życia spędzają w szpitalu. Mają one ograniczony kontakt z dotykiem mamy, który jak się okazuje, posiada właściwości terapeutyczne.

Badania wykazują, że bodźce dotykowe pochodzące od matki wywierają pozytywny wpływ na zdrowie i polepszają przeżywalność wcześniaków. Jedną z metod wykorzystujących dotyk jako technikę wspierającą prawidłowy rozwój dzieci jest tzw. kangurowanie. Opiera się ona na zachowaniu torbaczy, które rodzą młode we wczesnym stadium rozwojowym i dalej rozwijają się w torbie na brzuchu matki. Kangurowanie polega na noszeniu lub położeniu dziecka na klatce piersiowej kobiety tak, aby zapewnić kontakt jego skóry ze skórą mamy. Lekarze będący zwolennikami tej metody uważają, że znajomy zapach, rytm serca, ciepło i czułość płynąca z dotyku sprawiają, że dziecko lepiej się rozwija, mniej płacze i spokojniej śpi. Badacze twierdzą, że kangurowanie obniża poziom kortyzolu, czyli „hormonu stresu” u dziecka aż o 60%. Wysoki poziom kortyzolu wywołuje zaburzenia odżywiania oraz nieprawidłową pracę układu immunologicznego. Dodatkowo ułożenie dziecka na brzuchu sprawia, że pierwszymi bakteriami z jakimi się spotyka są bakterie matki, a nie te pochodzące ze szpitala, co jest zdrowsze dla noworodka. Ponadto zbliżenie matki i dziecka jest dobre również dla kobiety, ponieważ powoduje u niej wzrost poziomu oksytocyny i prolaktyny, co pobudza piersi do laktacji.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kangurowanie jest niezwykle popularne w Wielkiej Brytanii, gdzie wprowadzono je w 80% oddziałów intensywnej terapii noworodka. Ponadto jest to metoda używana w USA, Szwecji, Niemczech, Belgii i Republice Południowej Afryki. W Polsce nadal nie jest rozpowszechniona ze względu na wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa noworodka podczas przebywania poza inkubatorem. Zalety płynące z kangurowania są jednak o wiele większe niż ewentualne zagrożenia – jak wykazują badania WHO, bliski kontakt matki i dziecka w pierwszych miesiącach życia sprawia, że dzieci w dorosłym życiu są bardziej otwarte i pewne siebie. 

Kolejne miasto dofinansuje leczenie niepłodności metodą in vitro. Zobacz, które…

in vitro

Dzięki dofinansowaniu in vitro z budżetu miasta 360 par będzie mogło wziąć udział w programie leczenia niepłodności. Miasto dołoży każdej parze maksymalnie do trzech zabiegów od 2 do 5 tysięcy złotych.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Leczeniem zajmą się trzy poznańskie placówki medyczne, do których zainteresowani mogą już składać wnioski.

In vitro – kto i gdzie może ubiegać się o dofinansowanie

Dofinansowanie do procedury in vitro będzie przyznawane według kolejności zgłoszeń, na podstawie daty wystawienia potwierdzenia kwalifikacji formalnej oraz medycznej przez realizatora zadania, czyli trzy placówki wyłonione w drodze konkursu. Są nimi:  Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego, InviMed  Europejskie Centrum Macierzyństwa lub klinika IVITA.
– Istotnymi kryteriami przystąpienia do projektu są: udokumentowane, bezskuteczne leczenie niepłodności, wiek kobiety w granicach 20 – 43 lata oraz zamieszkanie na terenie Poznania – informuje Sylwia Błociszewska, koordynator projektu.
Po spełnieniu wymogów formalnych, kwalifikacji medycznej i wystawieniu przez realizatora orzeczenia lekarskiego o stanie zdrowia, wniosek o zatwierdzenie finansowania dla wnioskującej pary będzie przekazany do Urzędu Miasta Poznania.

Sprawdź, zasady kwalifikacji do programu, czytaj TU

Ile miasto wyda na in vitro w Poznaniu?

Miasto dofinansuje maksymalnie trzy zabiegi każdej zakwalifikowanej parze. W przypadku zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego w ramach dawstwa partnerskiego lub innego niż partnerskie, każdorazowe dofinansowanie wynosi 5000 zł. Każdorazowe dofinansowanie do procedury adopcji zarodka – pod warunkiem, że poprzednia dofinansowana procedura zapłodnienia pozaustrojowego lub adopcji zarodka nie była skuteczna, czyli że nie urodziło się w jej wyniku dziecko – wynosi 2000 zł.– Na realizację procedur leczenia niepłodności dla mieszkańców miasto przeznaczy 1 mln 835 tysięcy złotych na każdy rok realizacji programu – dodaje Sylwia Błociszewska.
Realizacja programu leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta Poznania przewidziana jest do roku 2020.
Poznań to trzecie polskie miasto, po Łodzi i Częstochowie, w którym wystartował program leczenia niepłodności metodą in vitro finansowany z miejskiej kasy.

Zobacz także:
In vitro – 9 rzeczy, których prawdopodobnie o nim nie wiesz
Czy metoda in vitro jest skuteczna i bezpieczna?
Sport i in vitro – czy przed i po transferze można ćwiczyć?

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Współżycie przed i po transferze zarodków – co na to lekarz?

współżycie przed i po transferze

Transfer zarodków to jeden z ostatnich etapów in vitro. Pary starające się o dziecko tą właśnie metodą mają wiele pytań dotyczących tego właśnie okresu. Jednym z nich są wątpliwości dotyczące współżycia.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

O rozwianie pojawiających się wątpliwości poprosiliśmy dr n.med. Annę Cygal, specjalistkę ginekolog-położnik z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Katowicach.

Jak to jest ze współżyciem przed i po transferze? Czy jest całkowity zakaz? Jeżeli tak to do kiedy i dlaczego? Pojawiają się m.in. wątpliwości związane z ewentualnymi zakażeniami oraz argumenty mówiące o skurczach macicy podczas orgazmów, co wiąże się z ewentualnym niepowodzeniem zabiegu.

W przypadku, gdy pacjentka poddawana jest stymulacji hormonalnej, w celu wykonania punkcji jajników, nie ma przeciwwskazań, aby współżyć. Warto jednak pamiętać, że przy końcu stymulacji może być odczuwalny dyskomfort oraz bolesność spowodowana powiększeniem się jajników.

Natomiast, jeżeli poruszymy temat współżycia po transferze, warto nawiązać do badań, które zostały przeprowadzone w ostatnim czasie. Zauważono w nich, iż u pacjentek, które współżyły po transferze, następowała mniejsza liczba wczesnych poronień. Możemy przez to wnioskować, że męskie nasienie może wywoływać korzystny efekt po wykonaniu u pacjentek embriotransferu, zwiększając szanse na powodzenie wczesnej implantacji zarodka. Badania te jednak są jeszcze na wczesnym etapie, nie można więc na ich podstawie zapewnić o skuteczności takiej praktyki.

Warto jednak zaznaczyć, że współżycie może przyczynić się do wystąpienia niepożądanych w tym czasie skurczów macicy, a także ryzyko wystąpienia infekcji dróg rodnych. U pacjentek wcześniej poddanych stymulacji jajników może powodować dyskomfort związany z bolesnością powiększonych jajników, dlatego warto dopytać za każdym razem lekarza prowadzącego o zalecenia dotyczące dalszych etapów leczenia.

Należy pamiętać także o tym, iż po wykonaniu transferu zarodka warto prowadzić oszczędzający tryb życia, unikać dużego wysiłku fizycznego, a co z tym związane także nie uprawiać sportów ekstremalnych. Nie zaleca się także kąpieli w stałej, gorącej wodzie, czy korzystania z sauny suchej lub parowej.

W przypadku, gdy u pacjentki rozpoznana zostaje hiperstymulacja, zaleca się wstrzymanie ze współżyciem do około 14 dni od wykonania punkcji.

Zobacz też:

Co warto jeść, a co nie powinno znaleźć się w diecie przed i po transferze?

Urodowe znaki zapytania – czy przed i po transferze można farbować włosy?

Plusy i minusy lata – czy przed i po transferze można się opalać?

Akupunktura – czy można ją stosować przed i po transferze zarodków?

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Szczepionka przeciwko grypie ma związek z poronieniami? Naukowcy wyjaśniają

szczepionka przeciwko grypie
Pixabay

Naukowcy znaleźli możliwą zależność pomiędzy szczepieniami przeciwko grypie a poronieniami we wczesnym etapie ciąży. O wynikach badań mówi się jednak z dystansem, a wyżej wspomniana zależność dotyczy jedynie szczepionki z konkretnym szczepem wirusa i grupy kobiet, które taką szczepionkę otrzymywały dwa lata pod rząd.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jednym z autorów badania jest Edward Belongia, naukowiec z Marshfield Clinic Researcg Institute w Wisconsin, który zasiada również w Amerykańskiej Komisji Doradczej ds. Praktyk w Zakresie Szczepień. Wyniki zostały opublikowane środę w magazynie „Vaccine”. Eksperci podkreślają jednak, że wyniki analizy mówią jedynie o możliwym powiązaniu, a nie związku przyczynowym. Zaznaczają też, że metody badań nadal wymagają udoskonalenia.

Szczepionka przeciwko grypie a poronienia – wyniki badań

W badaniu wzięło udział 485 kobiet, które poroniły oraz 484 kobiet, które donosiły ciążę. Obserwacja dotyczyła kobiet w wieku od 18 do 44 lat w sezonach grypowych na przełomie lat 2010 – 2012. Wśród 485 kobiet które straciły dziecko, 17 otrzymało szczepionkę na 28 dni przed poronieniem. Większość przypadków utraty ciąży przypadała na pierwszy trymestr. Jeżeli chodzi o drugą grupę kobiet, które normalnie urodziły dzieci, cztery z badanych zaszczepiły się wcześniej przeciwko grypie.

– Uważam, że niezwykle ważne jest, aby kobiety zrozumiały, że może istnieć zależność (pomiędzy szczepieniem a poronieniem – red.) i musi ona być jeszcze przeanalizowana i zbadana w okresie grypowym – mówi Amanda Cohn, doradca ds. szczepień z Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób. – Musimy zrozumieć, czy chodzi tu o szczepionkę przeciwko grypie, czy raczej chodzi o grupę kobiet, która jest bardziej podatna na poronienia – dodaje.

Lekarze zalecają szczepienia

Zarówno urzędnicy z Centrum Zapobiegania Chorobom, jak również Amerykański Kongres Położników i Ginekologów i autorzy badań nadal zalecają szczepienia kobiet ciężarnych w okresie grypowym, bowiem wirus jest niezwykle niebezpieczny dla rozwoju płodu. Szczepienia ochronne w trakcie ciąży są również najskuteczniejszą metodą ochrony noworodków, ponieważ szczepionka przeciwko grypie nie jest zalecana u niemowląt poniżej szóstego miesiąca życia.

Warto dodać, że wiele wcześniejszych badań sugerowało, że szczepionki przeciwko grypie mogą być bezpiecznie podawane w okresie ciąży. W wielu przypadkach naukowcom nie udało się również udowodnić żadnego związku pomiędzy przyjęciem szczepionki a utratą ciąży.

– Nauka jest zjawiskiem stopniowym i ludzie nie rozumieją, że bardzo rzadko jedno badanie dostarczy nam odpowiedzi – tłumaczy Edward Belongia.

Zalety szczepień przeciwko grypie

Szczepienia przeciw grypie chronią przed zachorowaniem zarówno matkę jak i dziecko. Wykazano, że kobiety w ciąży bardzo dobrze wytwarzają przeciwciała ochronne po szczepieniu. Przeciwciała te są przekazywane drogą transferu przezłożyskowego do płodu, a także podczas karmienia piersią.

W grupie kobiet w ciąży szczepionych przeciw grypie stwierdzono zmniejszenie liczby infekcji przebiegających z gorączką o 36% u matek oraz zmniejszenie liczby przypadków grypy potwierdzonej laboratoryjnie o 63% u dzieci. Ponadto zaobserwowano 92% efektywność szczepienia przeciw grypie wykonanego u ciężarnych w zapobieganiu hospitalizacjom z powodu grypy u dzieci do 12. miesiąca życia. Udowodniono także, że noworodki matek szczepionych w czasie ciąży wykazywały mniejsze ryzyko występowania niedojrzałości hipotrofii wewnątrzmacicznej.

Zobacz także:

Aktorska para straciła dziecko. Mara Lane w sieci opisuje swój ból

Poronienie z perspektywy lekarza – dr Estera Kłosowicz

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: The Washington Post, ScienceMag, Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Księżna Kate spodziewa się trzeciego dziecka

Kate i William
Twitter Kensington Royal

Książę i księżna Cambridge  z radością informują, że księżna Kate spodziewa się trzeciego dziecka – podał pałac Kensington.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

O kolejnej ciąży Kate brytyjskie media spekulowały od sierpnia. Księżna spędziła wtedy noc w szpitalu w Marylebone. W poniedziałek spekulacje potwierdził pałac Kensington.

Pałac poinformował również, że księżna cierpi na poranne mdłości i w związku z tym nie weźmie udziału w zaplanowanych spotkaniach.

Książęca para w Polsce i spekulacje na temat ciąży

Wygląda na to, że po prostu będziemy musieli postarać się o kolejne dzieci – zażartowała księżna Kate podczas lipcowej wizyty w Polce. Dostała wówczas od jednej z polskich firm upominek z myślą o dzieciach.

Jej komentarze zostały wówczas podchwycone przez brytyjską prasę jako pierwsze sygnały możliwego powiększenia rodziny.  Księżna Kate i książę William mają już syna Jerzego i córkę Charlotte w wieku czterech i dwóch lat.

Trzecie dziecko piąte w kolejce do tronu

Trzecie dziecko Williama i Kate będzie piąte w linii do brytyjskiego tronu, po księciu Walii Karolu, księciu Williamie i parze rodzeństwa. Najstarsze z dzieci, książę Jerzy, w czwartek pójdzie po raz pierwszy do szkoły. Rodzice wybrali dla niego prywatną placówkę Thomas’s Battersea w południowym Londynie, gdzie czesne wynosi ponad 17 tys. funtów rocznie (79 tys. złotych).

Zobacz także:

Jak twórca facebooka wita na świecie swoją córkę?

Źródło: Wyborcza, TVN24

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.