Przejdź do treści

Dobra opieka neonatologiczna

20 marca zaprezentowano wyniki raportu „Opieka neonatologiczna wcześniaków na Mazowszu”, który miał na celu sprawdzenie stanu opieki nad noworodkami, ze zwróceniem szczególnej uwagi na wcześniaki. Wnioski są optymistyczne – wynika z niego, że szpitale na Mazowszu zapewniają wysoki poziom opieki okołoporodowej oraz opieki nad wcześniakami. W województwie mazowieckim rocznie rodzi się około 60 tys. dzieci, z czego 5,3% stanowią wcześniaki.

Według wojewody mazowieckiego, Jacka Kozłowskiego, wysoki poziom opieki wynika z dobrze opracowanych procedur, współpracy lekarzy specjalistów oraz dobrego wyposażenia szpitali. W raporcie wykazano również, które obszary wymagają poprawy. Przede wszystkim zwrócono uwagę na potrzebę wsparcia laktacyjnego dla matek wcześniaków, zarówno podczas pobytu w szpitalu, jak i po wypisie. Mimo powszechnie znanego dobroczynnego wpływu mleka matki na rozwój dziecka, nadal zbyt mały odsetek wcześniaków jest karmionych mlekiem matki. W raporcie zwrócono również uwagę na konieczność tworzenia banków mleka kobiecego. Dotychczas w Polsce funkcjonują trzy takie placówki.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ponadto w latach 2012 – 2013 przeprowadzono badanie poradni ginekologiczno – położniczych dla kobiet. Tutaj wyniki nie są tak zadowalające – wśród 74 kontroli, aż 71% poradni nie wykonało pełnego katalogu badań diagnostycznych (np. w kierunku HIV, HCV), a ponad połowa nie stworzyła planu opieki przedporodowej i planu porodu. W części poradni położne nie wykonały zalecanej liczby wizyt patronażowych u kobiet po porodzie.

Pod koniec 2013 roku rozpoczęto również kontrolę 11 oddziałów położniczych, co stanowi 17% oddziałów położniczych w województwie mazowieckim. Wyniki kontroli będą punktem wyjściowym do kolejnego raportu na temat opieki nad kobietami w ciąży.

Słuchawki, domino, telefon… Oto najdziwniejsze przedmioty wydobyte przez lekarzy z narządów płciowych w 2017 roku!

Najdziwniejsze przedmioty wydobyte przez lekarzy z narządów płciowych
fot. Pixabay

Koniec roku to świetny czas na wszelakie podsumowania. O takie pokusili się również eksperci z amerykańskiej Komisji Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich, którzy opracowali listę… najdziwniejszych przedmiotów wydobytych przez lekarzy z męskich i damskich narządów płciowych!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niektórzy rok 2017 przetrwali bez uszczerbku na zdrowiu. Ci, którzy mieli mniej szczęścia lądowali w szpitalach i na izbach przyjęć. Znaleźli się i tacy, którzy musieli być hospitalizowali ze względu na obecność co najmniej dziwnych i nietypowych przedmiotów... w swoich narządach płciowych.

Wśród obiektów znalezionych przez lekarzy w waginach pacjentek były np. światła rowerowe, telefony i pieniądze. Z penisów medycy musieli natomiast wyciągać kostki domina, elementy butelki od szamponu, czy niewielkich rozmiarów śrubki.

Przeciętna długość pochwy waha się w granicach 9,6 cm, zatem wyjęcie z niej świecznika, światełka rowerowego, czy słuchawek wymaga interwencji lekarza.

Zobacz także: Lekarka przyjęła poród 14 godzin po własnym porodzie

Oto najdziwniejsze przedmioty wydobyte przez lekarzy z narządów płciowych u kobiet w 2017 roku:

1. Mydło
2. Zatyczka do dezodorantu
3. Nakrętka od butelki
4. Kolczasta nakładka na penisa
5. Silikonowe kulki
6. Piłeczka
7. Światełko rowerowe
8. Gąbka
9. Słuchawki
10. Gorący ręcznik
11. Pieniądze i telefon
12. Glina
13. Świeczka
14. Lizak
15. 15 kamiennych kulek – odnaleziono tylko 14
16. Zabawkowa różdżka

Nie tylko w przypadku pań lekarze musieli wydobywać niecodzienne ciała obce. Mężczyźni eksperymentowali z kolei ze śrubkami, łyżkami, czy kablami.

Zobacz także: Zaburzenia erekcji – jak sobie pomóc?

Najdziwniejsze przedmioty wydobyte przez lekarzy z narządów płciowych u mężczyzn w 2017 roku:

1. Śrubki
2. Ostre zabawki
3. 8-centymetrowa metalowa zabawka z sex shopu
4. Plastikowa łyżeczka
5. Domino
6. Część butelki po szamponie
7. Spinacz
8. Kabel koncentryczny

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Najstarsza matka świata żałuje decyzji o macierzyństwie?

najstarsza matka świata
fot. East News

Rok temu Daljinder Kaur z Indii została okrzyknięta najstarszą matką świata. Kobieta urodziła swoje pierwsze dziecko w wieku…72 lat! Jak sobie radzi z opieką nad synem?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Daljinder Kauri jej mąż Mohinder o potomka starali się niemal 40 lat. Po bezowocnych próbach końcu zdecydowali się na zapłodnienie metodą in vitro. Ze względu na wiek kobiety, lekarze nie dawali jednak parze wielkich szans na powodzenie.

– Na początku chciałem ją odwieść od tego pomysłu. Była bardzo słaba, wątłej postury. Jednak po zrobieniu badań okazało się, że wszystkie wyniki są w normie, więc zgodziłem się, by doszło do zapłodnienia – powiedział doktor Bishnoi, który prowadził ciążę Daljinder.

Zobacz także: 13 lat temu urodziła bliźniaki, dziś kończy… 70 lat!

Najstarsza matka świata o trudach macierzyństwa

Zabieg jednak zakończył się powodzeniem, a 19. kwietnia 2016 roku kobieta urodziła synka imieniem Armaan.

Rok po tych niezwykłych narodzinach w rozmowie z agencją Cover Asia Press Hinduska przyznała, że macierzyństwo w tym wieku jest trudniejsze, niż jej się początkowo wydawało.

To trudniejsze niż się spodziewałam, ale nie żałuję swojej decyzji. – mówi Kaur.

Zobacz także: Wiek matki a płodność córki

„Ludzie pytają mnie, co stanie się z dzieckiem, kiedy umrzemy”

Kobieta ma m.in. problemy z ciśnieniem,cierpi na bóle stawów i szybko się męczy. Zdradza, że martwi się również o zdrowie syna. – Martwię się o Armaana. Muszę dbać o własne zdrowie, ale o niego też muszę zadbać – tłumaczy.

Wiele osób zarzuca rodzicom chłopca lekkomyślność, Kaur jest jednak dobrej myśli i wierzy w boską opatrzność. – Ludzie pytają, co się stanie z dzieckiem, kiedy umrzemy, ale ja mam ogromną wiarę w Boga, wiem, że on się wszystkim zajmie i zaopiekuje nami – tłumaczy. Przypomnijmy, że ojciec dziecka ma 80 lat.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Viva!

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Karmiła piersią w restauracji, kelner zaprotestował. Co na to sąd?

karmiła piersią w restauracji
fot. Fotolia

Pani Liwia w restauracji chciała nakarmić swoją córkę piersią.  Kelner poprosił jednak, by tego nie robiła i zaproponował, żeby dziecko nakarmić… nieopodal toalety. Kobieta pozwała właściciela lokalu. Sąd właśnie wydał wyrok w tej sprawie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Historia wydarzyła się w 2014 roku. Pani Liwia wraz z rodziną udała się do jednej z sopockich restauracji. W pewnym momencie córeczka kobiety zaczęła płakać z głodu.  Zobacz także: Bonami zachęcają młode matki do karmienia piersią

Karmiła piersią w restauracji

– Wzięłam małą na ręce i zaczęłam rozpinać guziczki od bluzki – wyjaśnia reporterom portalu trójmiasto.pl pani Liwia. Wtedy do kobiety podszedł kelner, prosząc, aby wstrzymała się z karmieniem dziecka. Według jej zapewnień, kelner zasugerował, że karmić może, ale w toalecie.

Pani Liwia poczuła się upokorzona. – Dlaczego mam karmić dziecko w toalecie? Kelner zaproponował mi więc, bym skorzystała z krzesła stojącego obok toalety, ale postanowiłam nie zgodzić się na to –cytuje słowa kobiety portal trójmiasto.pl

Zobacz także: Karmienie piersią – piękno, czy temat tabu? Te ZDJĘCIA nie pozostawiają złudzeń!

Sąd zdecydował

Pani Liwia zdecydowała się pozwać właściciela lokalu, bo jak tłumaczy, takie zachowanie personelu to jawna dyskryminacja. Kobieta domagała się 10 tys. zł zadośćuczynienia oraz przeprosin.

Przed rokiem Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił jednak w całości powództwo pani Liwii. Sędzia uzasadnił wówczas, że nie doszło do nierównego traktowania ze względu na płeć. Pani Liwia od wyroku się odwołała.

Teraz Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił wyrok sądu niższej instancji na korzyść powódki. Właściciel restauracji jest zobowiązany do zapłaty 2 tys. zł zadośćuczynienia oraz opublikowania przeprosin na stronach trójmiasto.pl

Jak uważasz?

Czy karmienie piersią w miejscach publicznych powinno być normą?

Tak, z głodnym niemowlakiem nie sposób negocjować!
Nie, jest to czynność intymna, którą nie każdy ma ochotę oglądać.
Nie mam zdania.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: m.trojmiasto.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

In vitro w ramach pakietu medycznego? Niektóre firmy już to oferują

Pracownicy
Fot.: Pixabay.com

Coraz więcej przedsiębiorstw oferuje dogodne warunki zatrudnienia dla młodych rodziców. Znacznie rzadszą praktyką jest wspieranie pracowników, by zostali rodzicami. Nie dla każdego jest to bowiem zadanie łatwe – szczególnie gdy zmagamy się z niepłodnością. Dobrze wiedzą o tym pomysłodawcy programu Carrot Fertility, który umożliwia firmom wsparcie pracowników na ich drodze do upragnionego rodzicielstwa.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Carrot Fertility to kalifornijski program, który ruszył w 2016 roku. Dzięki pozyskaniu 3,6 mln dolarów od partnerów, oferuje firmom zupełnie nowy rodzaj benefitów pracowniczych. W ich ramach osoby zatrudnione w korporacjach mogą uzyskać m.in. wsparcie w zakresie diagnostyki niepłodności oraz opłacenia procedur: in vitro, mrożenia komórek jajowych, inseminacji domacicznej. Beneficjentom oferowane są także konsultacje z ekspertami.

Wierzymy, że wsparcie zdrowia reprodukcyjnego to jeden z fundamentów opieki zdrowotnej nad pracownikiem. Czas, by stało się ono równie oczywiste, co opieka medyczna, dentystyczna czy okulistycznapodkreśla Tammy Sun, współzałożycielka i CEO start-upu Carrot, który stoi za tą wyjątkową inicjatywą.

Plany Carrot Fertilityłatwe do wdrożenia i w pełni konfigurowalne. Umożliwia to firmom dopasowanie oferowanych korzyści do możliwości budżetu i poziomu zwrotu kosztów.

Świadczenie, które sprzyja integracji

Wśród potencjalnych beneficjentów programu Carrot Fertility jego twórcy wymieniają nie tylko pary heteroseksualne, ale także osoby, które pragną odłożyć rodzicielstwo w czasie lub chcą zdecydować się na surogację, oraz pary homoseksualne i transgenderowe

Zależy nam, by benefity w zakresie wspierania płodności były dostępne dla wszystkich (…). Nasze projekty planów są różnorodne i uwzględniają współczesne potrzeby pracownikówzaznacza Sun w rozmowie z magazynem Forbes.

Carrot Fertility: wsparcie, które przyciąga najlepszych pracowników

Jak zapewniają przedstawiciele start-upu Carrot, dzięki tak wzbogaconym pakietom świadczeń pracowniczych firmy stają się znacznie bardziej atrakcyjne dla najzdolniejszych pracowników. Dla wielu przedsiębiorstw to jednak niejedyny powód skorzystania z możliwości programu Carrot Fertility.

Niemal 90% przypadków niepłodności można leczyć, dlatego zdecydowaliśmy się pomóc naszym pracownikom. Naszą misją jest stworzenie świata, w którym praca zapewnia lepsze życie – wyjaśnia Katie Evans-Reber. specjalistka HR w Gusto.

To jedna z pierwszych firm, które zdecydowały się skorzystać z możliwości programu. Wprowadzając nowy pakiet świadczeń, przedstawiciele Gusto upewnili się, że korzyści będą dostępne dla wszystkich pracowników: bez względu m.in. na wiek, płeć i orientację seksualną.

Gdy ogłosiliśmy możliwości programu, niektórzy płakali ze szczęścia – mówi Evans-Reber.

Zbuduj społeczność

Wspieranie leczenia niepłodności i procedur umożliwiających rodzicielstwo to przedsięwzięcie niezwykle istotne i potrzebne społecznie. Jak zatem przekonać pracodawcę, by rozszerzył pakiet medyczny swojej firmy o takie możliwości? Evans-Rober ma na to kilka rad.

Przede wszystkim zbuduj społeczność. Im więcej osób chce określonej korzyści, tym bardziej prawdopodobne jest, że pracodawca weźmie pod uwagę wasze postulaty – mówi w rozmowie z magazynem Forbes.

Ze wsparcia Carrot korzystają też m.in. Foursquare i 500 Startups. Pozostaje nam mieć nadzieję, że w przyszłości i polskie przedsiębiorstwa zdecydują się wprowadzić podobne rozwiązania.

Źródło: forbes.com, techcrunch.com

Polecamy również: Dr Jakub Danilewicz: „Mało lekarzy chce zajmować się takimi tematami. Dla mnie jest to misja!” – blaski i cienie bycia lekarzem

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.