Przejdź do treści

Dlaczego badanie zarodków jest ważne

Badanie zarodków

Naukowcom udało się podtrzymać rozwój zarodka poza organizmem kobiety na czas dwóch tygodni. „To osiągnięcie na skalę światową, może nawet na miarę Nobla” – mówi prof. Kuczyński.

Zarodki, wykorzystywane podczas procedury in vitro, zwykle w piątej dobie od zapłodnienia podawane są do jamy macicy. Do tej pory uważano, że to optymalny czas, w którym są największe szanse na implementację.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie zarodków pomocne w walce z poronieniami

Wtedy zarodek wykluwa się z własnej osłony i zagnieżdża się w błonie śluzowej macicy. Przełomem są badania naukowców z Rockefeller University pod kierunkiem Alego H. Brivanlou, którym udało się stworzyć sztuczne warunki, umożliwiające zarodkom normalny rozwój do 14. doby poza macicą, bez konieczności sterowania jakimikolwiek substancjami.

Badania mają szczególne znaczenie w kwestii zapobiegania wczesnym poronieniom, wadom rozwojowym, tak samo jak w przypadku medycznych zastosowań komórek macierzystych.
Poznaliśmy dokładny sposób różnicowania komórek zarodkowych, samoorganizację tych komórek, wytwarzanie listków zarodkowych, czyli wczesne etapy rozwoju człowieka, co jest istotne dla diagnostyki przedimplantacyjnej. Te badania rzuciły nowe światło na rolę endometrium (czyli błony śluzowej wnętrza macicy), czy wpływ macicy na implantację. Są bardzo interesujące również z punktu widzenia przyszłych terapii i możliwości leczenia wielu chorób za pomocą ludzkich komórek macierzystych – tłumaczy prof. Waldemar Kuczyński w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.

Szansa na kontynuację badań

Jest duża szansa, że badania będą kontynuowane. „Jeżeli jakiś kierunek badań jest rzeczywiście obiecujący, a ich koszty w każdym aspekcie – etycznym, moralnym, poznawczym i finansowym – równoważą wymierne zyski, to Amerykanie się na to godzą” – przekonuje prof. Kuczyński.

Przepisy obowiązujące w USA ograniczają czas obserwacji rozwoju ludzkiego zarodka w warunkach in vitro do 14 dni rozwoju zarodka i wymagają specjalnych zezwoleń komisji bioetycznych. Po tym czasie niektóre grupy komórek tworzące zawiązki listków zarodkowych, zostają przeznaczone do innych badań.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Zobacz także:

Nie ma in vitro bez mrożenia zarodków!

Gen naprawiony w ludzkim zarodku. Czy to przełom w leczeniu, czy może początek ery modyfikowanych dzieci?

Świeży czy mrożony?

Źródło: Gazeta Wyborcza

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Dofinansowanie in vitro w Pile – radni za

In vitro
Fot. Wikipedia Commons, autor: Ekem

Dofinansowanie in vitro w Pile stanie się faktem. W trakcie ostatniej sesji Rady Powiatu Pilskiego, radni zdecydowali o przystąpieniu do pracy nad projektem programu z dofinansowaniem samorządu. W ramach tego planu będzie również walka z niepłodnością metodą naprotechnologii. Program ma być gotowy za kilka miesięcy.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dofinansowanie in vitro – petycja

Petycja w sprawie dofinansowania programu in vitro została złożona w maju tego roku przez grupę kobiet, a pod wnioskiem zebrano wówczas kilkaset podpisów. 31 sierpnia 2017 roku radni dali zielone światło projektowi i w jego ramach chętni z powiatu pilskiego będą mogli otrzymać dofinansowanie na zabiegi in vitro i leczenie z wykorzystaniem naprotechnologii. Metoda ta pozwala monitorować dni płodne kobiety i wykryć ewentualne wady powodujące niepłodność.

Podjęcie tej jakże ważnej uchwały daje nam realną możliwość współfinansowania w stosunkowo niedalekiej przyszłości zarówno zabiegów in vitro, jak i naprotechnologii, które pomagają osobom pragnącym mieć dzieci, spełnić swoje marzenie. Wolą rady powiatu jest zapewnienie wszechstronnej pomocy mieszkańcom powiatu, którzy zmagają się z problemem bezpłodności – informuje Eligiusz Komarowski, starosta pilski.

Jak podkreśla, program powiatowy ma zastąpić program leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego, który został zakończony w czerwcu ubiegłego roku

Przeciwko głosowali radni PiS

W głosowaniu wzięło udział 22 radnych. 17 z nich opowiedziało się za, od głosu wstrzymały się dwie osoby. Przeciwko projektowi głosowało trzech radnych Prawa i Sprawiedliwości – Stanowisko z przyczyn moralno-etycznych jest przeciwne, nie jest to program in vitro, jak zapewniał nas starosta. Jest to wyłącznie uchwała intencyjna – tłumaczy Janusz Kubiak, radny powiatowi PiS.

Powiat na wsparcie programu in vitro planuje przeznaczyć kilkanaście tysięcy złotych.

Zobacz także:

Sukces programu in vitro w Łodzi. Wyniki przekroczyły oczekiwania

Kolejne miasto dofinansuje leczenie niepłodności metodą in vitro. Zobacz, które…

In vitro w Poznaniu na ostatniej prostej. Wojewoda zaakceptował trzy kliniki

Źródło: asta24, pila.naszemiasto.pl

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

10 rzeczy, których nie mów osobie przewlekle chorej – felieton

endometrioza

Endometrioza, hashimoto, hiperglikemia, borelioza, insulinooporność…Jest wiele chorób przewlekłych.. I dlatego zapewne każdy z Was zna taką osobę, która jest na coś chora. Może nawet na coś nieuleczalnego. Zapewne nie raz ta osoba nie mogła się z Wami spotkać, bo się źle czuła, miała zły humor, zły dzień. Zwracacie uwagę na to, co wtedy mówicie takiej osobie?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

NIE?

Czasami warto, bo niektóre słowa potrafią być naprawdę przykre.

1. „NIE WYGLĄDASZ NA CHORĄ”.
Nie każda choroba powoduje zmiany w wyglądzie.
Nie zawsze widać, że ktoś jest chory, a może cierpieć każdego dnia.

Ludzie przewlekle chorzy z reguły starają się robić dobrą minę do złej gry i udają, że wszystko jest ok.
Nie każda choroba czy niepełnosprawność jest widzialna. Istnieją tzw. invisible disabilities choroby, które są niewidoczne gołym okiem. Dana osoba nie musi jeździć na wózku inwalidzkim, a może być bardzo, bardzo poważnie chora. Dlatego pomyśl parę razy, nim zwrócisz uwagę komuś, kto siada w pociągu na miejscu dla inwalidów bądź staje autem na parkingu na miejscu dla niepełnosprawnych i twierdzi, że jest chory, mimo że nie ma ze sobą wózka.
Warto wspomnieć, że największe lekceważenie tyczy się ludzi z chorobami psychicznymi – w społeczeństwie utarło się, że choroby psychiczne to czyjeś „widzi misie”, że człowiek z depresją powinien „pójść na spacer”, a nerwica to tylko „humory”. Nie, to nie są wymysły, to są poważne i okropne choroby, tak samo ciężkie, jak choroby fizyczne.

2. „ZA DUŻO CZYTASZ O TYCH CHOROBACH W INTERNECIE”

Podpowiem wam coś:
Gdyby większość przewlekle chorych „nie czytała w internecie o chorobach”, to pewnie by już nie żyła. Z reguły tacy ludzie diagnozują się sami i otrzymują wiele wsparcia od innych chorych (z reguły z internetu).
I nie mówię tu u ludziach, którzy wierzą w altmedyczne bzdury. Mówię o osobach, które dzięki pomocy innych chorych z internetu wpadły na trop swojej choroby.
Traktowanie jak małego dziecka kogoś, kto choruje wiele lat i poznał na wskroś swoją chorobę jest uwłaczające.

3. „POWINNAŚ ZAUFAĆ LEKARZOM”.

Gdybym zaufała w 100% lekarzom, to pewnie:
a) już bym nie żyła
b) albo bym została zamknięta w psychiatryku.
Ktoś, kto jest zdrowy NIE ZROZUMIE, jakimi wielkimi ignorantami potrafią być lekarze. Naprawdę czasami mi wręcz żal ludzi, którzy uważają, że jak pójdą do lekarza, to on pomoże im we wszystkich ich problemach. Większość lekarzy albo nie ma dostatecznej wiedzy na temat chorób, albo po prostu patrzy na każdego pacjenta stereotypowo i odnosi się do niego wręcz obcesowo. Schematy i ignorancja to dwie najbardziej irytujące rzeczy, jakich doświadczyłam od lekarzy.
Na szczęście wreszcie też trafiam na lekarzy, którzy mi pomogli i potraktowali mnie jak człowieka, a nie tylko schemat – szkoda tylko, że takich lekarzy jest tak niewielu i musiałam przejść bardzo długą drogę, nim ich odnalazłam.

4. „POWINNAŚ GDZIEŚ WYJECHAĆ, NIE MYŚLEĆ TYLE O CHOROBIE”.

Chyba jedna z bardziej denerwujących uwag. Zdradzę wam sekret:
Chciałabym gdzieś wyjechać, ale mi na to nie pozwala choroba. Wiecie, że są takie choroby, które utrudniają nawet wyjazd poza miasto? A, no i trudno, by ktoś przewlekle chory nie myślał o chorobie, jeśli ona rządzi jego życiem. Czy jeśli boli czasem Ciebie np. głowa, to nie myślisz o tym bólu? No to pomyśl, że przewlekle chory odczuwa ból DZIEŃ W DZIEŃ, O KAŻDEJ PORZE DNIA A NOC CZASEM BYWA NAJGORSZĄ PORĄ KIEDY CHORY JEST TAK NAPRAWDĘ SAM SOBIE – NOC CISZA BÓL I JA.

5. „GDYBYŚ NIE BRAŁA TYLE LEKARSTW I NIE STOSOWAŁA DIET, TO PEWNIE BYŚ WYZDROWIAŁA”

Podpowiedź numer jeden: lekarstwa są po to, by wyleczyć i/lub utrzymać człowieka przy życiu.
Podpowiedź numer dwa: diety dla osób chorych to nie „widzi mi się”, tylko konieczność.
Serio, chciałabym codziennie nażreć się kebabem czy stekiem wołowym, ale niestety nie mam tyle szczęścia, bo u mnie taka „przyjemność” skończyłaby się bardzo źle.

6. „MNIE TEŻ CZASAMI BOLI BRZUCH/GŁOWA/STAWY/COŚ INNEGO”

Tak, CZASAMI. A teraz wyobraź sobie, że mnie boli codziennie prawie wszystko.
I mój ból jest zapewne kilka razy gorszy, bo wynika z poważnej choroby, a nie np. przejedzenia czy zmęczenia. Duża różnica, nie sądzisz?

7. „MOŻE POWINNAŚ ZAJĄĆ SIĘ JAKIMŚ HOBBY… CHOCIAŻBY SPORT TO ZDROWIE”

Sport to zdrowie dla osoby zdrowej, a nie chorej, której nawet zrobienie obiadu sprawia trudność. A co jeśli choroba próbuje zabrać to hobby coś co uwielbiasz robić ponad wszystko coś co sprawia przyjemność i czujesz że żyjesz?? Wyobraź sobie że po raz drugi choroba chce to zrobić – już raz jej się udało na długich 10 lat a czy teraz nie zrobi tego samego….

8. „POWINNAŚ CZĘŚCIEJ WYCHODZIĆ DO LUDZI”

Chciałabym, ale:
a) Często nie mogę, ponieważ zbyt źle się czuję;
b) Ludzie nie rozumieją, że źle się czuję i np. moją chęć wrócenia do domu czy odpoczynku odbierają jako obrazę – w efekcie ja się czuję źle z tym czuję;
c) Czasami niekomfortowo jest słuchać ludzi, którzy mówią o tym, jakie mają „niefajne życie”, bo wczoraj np. zgubili sto złotych, a Ty w tym czasie sobie myślisz, jak w takim razie gówniane jest Twoje życie. Nie żebym umniejszała problemy innych – ale kiedy codziennie zmagasz się z bólem od swojej choroby, to takie myśli same pojawiają się w twojej głowie.

9. „A CZY PRÓBOWAŁAŚ JUŻ CZYSTKA/SIEMIENIA LNIANEGO/AKUPUNKTURY/JAKIEGOŚ ZIÓŁKA/”MEDYCYNY” SZAMAŃSKIEJ/CZEGOŚ INNEGO???”

Hmm, pomyślmy. Choruję już parę lat albo od dziecka. No wiecie, chyba łatwo się domyślić, że najbardziej banalne sprawy chora osoba wypróbowała już dawno temu. I jeśli Tobie pomaga jakieś zioło np. na ból brzucha – fajnie, ale z reguły przewlekle chora osoba jest w tak poważnym stanie, że naprawdę takie błahe metody jej nie pomogą. Ja rozumiem, że tutaj objawia się w pewnym stopniu chęć pomocy, ale uwierzcie mi, takie rady jednak z czasem bywają drażniące.

10. „CHYBA NIE JEST TAK ŹLE, BO NIE CHORUJESZ NA PRZYKŁAD NA RAKA”

Co ma w ogóle znaczyć taki tekst? Bo usłyszałam go już od wielu ludzi. To ma mnie pocieszyć, że niby inni ludzie chorują na śmiertelne choroby? Czy może ktoś mi sugeruje, że za bardzo wyolbrzymiam swoje objawy? Oczywiście, że są na świecie ludzie, którzy cierpią bardziej niż ja, niemniej moja choroba też jest prawdziwa i takie wypowiedzi w stronę chorego są po prostu lekceważące.

Traktowanie ludzi chorych bądź niepełnosprawnych z lekceważeniem i politowaniem, uznawanie, że jego choroba to wymysł to dyskryminacja niepełnosprawnych. Istnieje takiego słowo, które niestety jest mało używane w naszym języku: ableizm.

Oczywiście chorzy nie są świętymi krowami.
Nie twierdzę, że choremu trzeba zawsze wszystko wybaczać, że nie można mu zwrócić uwagi, gdy zachowuje się źle i krzywdzi innych. To nie znaczy, że nie można piętnować jego złego zachowania.
Jednak ten tekst to nie jest apel o to, by akceptować złe zachowania.

To apel o to, by zaakceptować chorobę innych, a nie traktować ich jak trędowatych bądź szalonych.

Co w takim razie osoba przewlekle chora wolałaby usłyszeć od kogoś bliskiego lub znajomego?
No nie wiem, może po prostu chciałaby porozmawiać z inną osobą o zwykłych sprawach?
Zostać potraktowanym normalnie, a nie niczym dziwak?
A może wystarczy trochę zrozumienia…

Albo, gdy będzie gorzej, po prostu usłyszeć bardzo rzadkie słowa: „nie zrozumiem pewnie nigdy, przez co przechodzisz, ale pamiętaj, że zawsze będę przy Tobie, żeby Ciebie wysłuchać i pomóc na tyle, na ile będę w stanie”.

To naprawdę nie tak wiele a może wiele zmienić….

#ENDOMETRIOZA #HASHIMOTO #RZS #ZMS #IO #HIPERGLIKIEMIAREAKTYWNA #BORELIOZA #PATOGENY #WALKAOLEPRSZEJUTRO #ZROZUMIENIE…

 

Jak z endometriozą poradziła sobie słynna Lena Dunham przeczytasz TUTAJ

 


Monika napisała ten tekst jako post na facebooku. Pozwoliła nam go opublikować. Tekst o zmaganiu Moniki z endometriozą oraz o tym, jakie decyzje podjęła możecie przeczytać w drukowanym magazynie.

Gwen Stefani w ciąży! Wraz z partnerem zdecydowali się na metodę in vitro

Gwen Stefani
Georges Biard, Wikipedia, CC BY-SA 3.0

47- letnia amerykańska piosenkarka Gwen Stefani po dwóch latach związku z wokalistą Blakem Sheltonem jest w ciąży! Zgodnie z informacjami „Radar Online”, para spodziewa się swojego pierwszego dziecka, które zostało poczęte metodą in vitro.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kilka dni temu w internecie pojawiły się zdjęcia Stefani wychodzącej kościoła w luźnej stylizacji. Ubranie to, jak twierdzą plotkarskie portale, miało ukryć ciążowy brzuszek. Do tej pory piosenkarka nie skomentowała jednak tych doniesień.

Gwen uwielbia być matką, a Blake od miesięcy myśli o dziecku, zwłaszcza po tym, kiedy poznał synów Gwen – mówi anonimowe źródło z otoczenia gwiazdy. – Wiedzieli, że nie mają czasu do stracenia, więc perfekcyjnie zaplanowali ciążę od początku do końca – dodaje źródło.

Mówi się, że para całkowicie podporządkowała swój harmonogram pod przygotowania na narodziny pierwszego, wspólnego dziecka. Gwiazdy nie ujawniły jednak daty spodziewanego porodu.

Gwen Stefani ma już trójkę dzieci

Jak podaje „Radar Online”, para zdecydowała się na poczęcie potomka metodą in vitro u jednego z najlepszych hollywoodzkich specjalistów.

Gwen Stefani ma już trójkę synów z małżeństwa z muzykiem Gavinem Rossdale. Dzieci piosenkarki to 11-letni Kingston, 9-letni Zuma i 3-letni Apollo.

Zobacz także:

Ania Rusowicz została mamą po 10 latach starań

Renata Przemyk opowiada o adopcji. „Przełom w moim życiu”

Małgorzata Rozenek-Majdan i starania o dziecko – oto najnowszy komentarz gwiazdy!

Źródło: Radar Online, Starcasm, JastrzabPost

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Niepłodność męskim okiem. To nie tylko problem kobiet!

Niepłodność męskim okiem
Pixabay

Niepłodność to nie tylko problem kobiet. Jest to oczywiste, jednak wciąż najwięcej publikacji na ten temat poświęconych jest właśnie emocjom kobiet. A przecież mężczyźni równie mocno przeżywają trudności związane z zajściem w ciążę swojej partnerki. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Należałoby zacząć od tego, że większość mężczyzn uważa poczęcie dziecka za sprawę prostą i naturalną. Bardziej obawiają się, czy podołają obowiązkom rodzicielskim, kiedy ich potomek przyjdzie już na świat.

– Przed ślubem, ja i moja żona wiedzieliśmy, że spłodzenie dziecka będzie trudne. Wtedy nie rozumiałem, co tak naprawdę oznacza niepłodność. Zrozumiałem dopiero, kiedy powiedzieliśmy sobie sakramentalne „tak” – opowiada o swoich doświadczeniach terapeuta William McKenna.

– Wraz żoną staraliśmy się o dzieci od dnia ślubu, jednak życie z niepłodnością jest pełne załamań. Mógłbym kłamać i mówić, że w pełni pogodziliśmy się z naszą rzeczywistością. Jednak emocjonalnie trudne do zniesienia przeżycia, czyli na przykład niepłodność, nigdy całkowicie nas nie opuszczają.

Niepłodność męskim okiem: bezsilność

Bezsilność i obniżone poczucie męskości to główne odczucia towarzyszące mężczyźnie zmagającemu się z niepłodnością. Świadczą o tym zarówno badania, jak i relacje terapeutów. Faktem jest, że bez względu na to, kto w związku cierpi na niepłodność, mężczyzna odczuwa negatywne emocje.

Jednym z najtrudniejszych przeżyć dla pary, która bez efektów stara się o dziecko, jest wysłuchiwanie rad ze strony rodziny i znajomych. „Uda się wam następnym razem, „Może to wola boska”, „Jeżeli przestaniecie się starać, to na pewno wa się uda” – często słyszą. Pomimo dobrych chęci, takie słowa mogą ranić i utwierdzać w przekonaniu, że nikt dookoła nie rozumie problemu niepłodności. Naruszona jest tu bowiem zasada: nigdy nie próbuj odbierać bólu, po prostu usiądź i wysłuchaj.

Obniżone poczucie męskości

Często mężczyźni mają zaniżone poczucie własnej męskości z powodu niepłodności. Po części wynika to z pewnego rodzaju fantazji i przeświadczenia, że jeżeli tylko próbowałoby się mocniej, rzeczywistość dałoby się odczarować. Innym powodem może być tzw. „efekt Disneya”, gdzie pary zapominają, że życie składa się zarówno z tych dobrych, jak i złych momentów.

Przy tym wszystkim obecny jest też lęk, że nie użyło się „nadprzyrodzonych mocy”, by pomóc w cierpieniu partnerce. Eksperci podkreślają, że ważne jest w takim przypadku danie sobie przestrzeni do własnych przemyśleń.

Mężczyźni uważają słabości za przejaw swego rodzaju braku męskości. A w końcu co może być większą słabością niż trudności w spłodzeniu dziecka? Chodzi w końcu o podstawową zdolność w życiu człowieka – rozmnażanie. Jednak co tak naprawdę jest wyznacznikiem męskości?

– Moim zdaniem męskość to zaangażowanie i radzenie sobie z odwagą ze słabościami własnymi i innych – twierdzi McKenna. – Jako terapeuta popieram pomysł postrzegania małżonka jako towarzysza, jednak jeżeli zmagacie się z niepłodnością, poleganie tylko i wyłącznie na partnerze może być szkodliwe. Ważną sprawą w małżeństwie jest wiedza, kiedy małżonkowi dać przestrzeń do poradzenia sobie z jego własnymi emocjami, które dotyczą tylko jego.

William McKenna to amerykański terapeuta i psycholog. Ukończył studia doktoranckie w Instytucie Psychologii na Divine Mercy University w Arlington w stanie Wirginia.

Zobacz także:

Niepłodność oczami mężczyzny

Co z tymi plemnikami, czyli najczęstsze przyczyny męskiej niepłodności

 

Źródło: vertilymag.com

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.