Przejdź do treści

Dieta bezglutenowa leczy, również niepłodność

gluten-free.gif

Małgorzata Źródlak jest prezesem Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej, w rozmowie z Karoliną Błaszkiewicz opowiada o zaletach odstawienia glutenu.

O diecie bezglutenowej słyszymy ciągle, rynek wydawniczy opanowały kulinarne poradniki, ale pytanie brzmi, kiedy po nie sięgnąć i zacząć stosować tę popularną dziś dietę?
Takim momentem jest zdiagnozowanie celiakii, tzn. choroby autoimmunologicznej, polegającej na trwałej nietolerancji glutenu, która staje się towarzyszem do końca życia. Aczkolwiek nie tylko takie schorzenie wymaga bezwzględnego stosowania diety bezglutenowej, także alergia na zboża czy nadwrażliwość na gluten. Najważniejsze jest się przed przejściem na dietę zdiagnozować.
Zwykle wizyta u lekarza spowodowana jest jakimiś widocznymi objawami. Jak zatem czuje się człowiek, który ma problem z glutenem?
Wbrew pozorom nie musi mieć objawów związanych z układem pokarmowym, chociaż są one dość częste – można oczywiście narzekać na bóle brzucha, biegunki, wzdęcia i zaparcia. Generalnie  jednak człowiek, który ma problem z glutenem po prostu gorzej się czuje, cierpi na współistniejące choroby autoimmunologiczne, np. schorzenia tarczycy albo cukrzycę typu I, czasem to właśnie celiakia jest przyczyną problemów. Jeszcze inne objawy mają związek z układem nerwowym (depresja), kostnym (osteoporoza) albo rozrodczym i tu można mieć problemy z donoszeniem ciąży.
Niepłodność naprawdę łączy się z glutenem?
Bardzo często problemem jest to, że kobieta lub mężczyzna ma niezdiagnozowaną celiakię. W  naszym stowarzyszeniu jest mnóstwo takich przykładów  i osoby, które przeszły na dietę bezglutenową, nawet po wielu wcześniejszych próbach i poronieniach, zostają rodzicami. Prawda jest więc taka, że niestety gluten powoduje zmiany w wielu układach naszego organizmu, kobieta bywa po prostu niedożywiona, często o tym nie wiedząc.
Co to znaczy „niedożywiona”? Wiadomo, że dieta ma wpływ na płodność…
Problem nie polega jednak na tym, jaką dietę się stosuje. W niezdiagnozowanej celiakii chodzi o to, że organizm nie przyswaja wszystkich wartości odżywczych z pokarmów, pojawiają się poważne niedobory i często kobieta nie jest w stanie donosić dziecka.
I gluten jest w tym wypadku agresorem?
Gluten niszczy kosmki jelitowe. Nasze jelito wyścielone jest małymi wypustkami, które wchłaniają składniki odżywcze. Wygląda ono jak dywan z długim włosiem, ale gluten powoduje, że to włosie (kosmki) zanika i błona śluzowa staje się zwyczajnie płaska – to, co jemy nie jest przez organizm wychwytywane. Dlatego ogromne znaczenie na prawidłowa diagnoza i przejście na dietę bez glutenu, która spowoduje, że brakujące kosmki się odbudują.
Państwo jako Stowarzyszenie walczą z takim stereotypowym spojrzeniem na dietę bezglutenową, traktowaną po prostu jak celebrycką modę. Promuje się ją hasłami o szybkiej utracie wagi albo lepszym samopoczuciu…
Owszem, wiele osób traci kilogramy i lepiej się czuje, ale to zwyczajnie dlatego, że po wycofaniu glutenu zdrowiej się odżywiają. Walczymy więc z medialnym wizerunkiem, który trochę wypacza problem choroby, która występuje naprawdę często (1% populacji). O tym się już nie mówi, choć od wielu lat próbujemy nadać jej znaczenie.  Zależy nam, aby osoby, które czują, że mają problem z glutenem nie przechodziły na dietę bezglutenową przed zrobieniem badań w kierunku celiakii.
Czy zatem dieta bezglutenowa szkodzi zdrowym osobom?
Nie, ale pod warunkiem, że jest stosowana ją mądrze i racjonalnie, w oparciu o produkty naturalne i nieprzetworzone. Ta dieta nie należy oczywiście do najtańszych, bo chleb kosztuje nawet 15 złotych, mąka to też wydatek kilkunastu złotych. Plus jest jednak taki, że dieta ta nie ma skutków ubocznych, bo w przypadku celiakii jedynym lekiem jest eliminacja glutenu.
Więcej informacji na www.celiakia.pl

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Jak obliczyć dni płodne? [WIDEO]

jak obliczyć dni płodne
Dni płodne – Fot. fotolia

 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeśli rozpoczynasz starania o dziecko, musisz wiedzieć, kiedy są dni płodne.

 

Każda kobieta ma nieco inny cykl miesiączkowy, czasem trwa on 28 dni, a innym razem 31 dni. Najważniejsze, byś ustaliła, kiedy są dni płodne w twoim cyklu, bo właśnie wtedy masz największe szanse na zajście w ciążę.

 

Jak obliczyć dni płodne?

Cykl menstruacyjny, który rozpoczyna się krwawieniem miesięcznym, a kończy w ostatnim dniu przed następnym krwawieniem, dzieli się na trzy fazy.

Faza niepłodności względnej

Długość tej fazy nie jest stała, ponieważ w przypadku krótkich cykli miesięcznych dojrzewanie komórki jajowej zaczyna się już na tyle wcześnie, że kobieta może być płodna już pod koniec miesiączki. Jeśli cykle są w normie; czyli około 28 dni odstępu między miesiączkami, wówczas ta faza jest zaliczana do okresu niepłodności.

 

Kiedy jest owulacja?

Faza płodności

Podczas tej fazy następuje jajeczkowanie, czyli komórka jajowa dojrzewa i wydostaje się z jajnika. Komórka jajowa, która została uwolniona z jajnika, może żyć do 24 godzin, więc do poczęcia może dojść tylko w tym czasie, to właśnie są dni płodne. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że plemniki mogą przeżyć w śluzie macicy przeciętnie 3-5 dni (zdarza się, że więcej) okres płodny może rozpocząć się już na 5 dni przed uwolnieniem komórki jajowej tzw. owulacją a 3-4 dni po owulacji to również czas płodny.

Faza niepłodności

Ostatnia faza cyklu to faza lutealna, nazywana inaczej progesteronową. Trwa od 12 do 16 dni. Progesteron w fazie lutealnej ma przyspieszyć wzrost błony śluzowej macicy i przygotować ją na przyjęcie zapłodnionej komórki jajowej. Jeśli komórka nie została zapłodniona, błona zacznie się łuszczyć i rozpocznie się miesiączkowanie.

Ten okres jest stały – trwa zazwyczaj 14 dni. Rozpoczyna się z chwilą obumarcia komórki jajowej aż do czasu, kiedy pojawi się następna miesiączka.
Jeśli od daty przewidywanej miesiączki odejmiemy 14 dni to otrzymamy dzień szczytu płodności, czyli dzień owulacji. Ostatnim dniem cyklu jest dzień poprzedzający krwawienie.

Jak obliczyć dni płodne – kalendarz owulacyjny

Pomocne w obliczaniu dni płodnych mogą okazać się kalendarze dni płodnych. Znajdziesz ich sporo w Internecie.

POLECAMY:

Coraz młodsze polki są coraz mniej płodne

Owulacja – objawy o których mogłaś nie wiedzieć! 

Zbyt dużo cukru utrudnia zajście w ciążę! 

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

5 porad: Jak się kochać, żeby szybko zajść w ciążę? [FOTOCAST]

Fot. Fotolia
Fot. Fotolia – Seks a zajście w ciążę

 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak się kochać żeby szybciej zajść w ciążę? Zobacz nasze 5 porad.

Na początek sprawdź, czy kochasz się w optymalnym dniu cyklu. Zrób domowy test owulacyjny.

Najlepsze pozycje seksualne do zajścia w ciążę

By łatwiej począć dziecko, wybierajcie pozycje seksualne, w których kobieta leży na plecach. Umożliwiają one głęboką penetrację członka, a po stosunku nasienie pozostaje najbliżej szyjki macicy. Ułatwia to plemnikom szybkie dotarcie do komórki jajowej oraz sprzyja zgromadzeniu i „zabezpieczeniu” jak największej ilości spermy w pochwie.

Jak się kochać, aby szybciej spłodzić dziecko

  • Leżąc na wznak, oplatasz nogami tułów partnera. Najlepiej dodatkowo włożyć poduszkę pod biodra; przy minimalnym wysiłku z obu stron, plemniki mają łatwą drogę do celu. Ta pozycja ma również inne walory: sprzyja bliskości i intymności.
  • Dobra jest także zmodyfikowana pozycja klasyczna, w której zakładasz klęczącemu przed tobą partnerowi nogi na ramiona lub opierasz się stopami o jego tors. W drugiej wersji on stoi, podczas gdy ty leżysz np. na stole.
  • W tych pozycjach biodra są jeszcze bardziej uniesione niż w tradycyjnym, klasycznym wariancie i plemniki mają większą szansę szybciej pokonać drogę do komórki jajowej. Nasienie zbiera się dokładnie u ujścia szyjki macicy.

Jak współżyć, jeśli macie problemy z płodnością?

Pozycja kolankowo-łokciowa polecana jest zwłaszcza kobietom z problemem tyłozgięciem macicy oraz mężczyznom ze słabym nasieniem. Sperma zbierając się w opadającej ku dołowi pochwie w okolicach szyjki, ułatwia zajście w ciążę.

Jak często uprawiać seks, żeby zajść w ciążę

Kochajcie się wtedy, gdy macie na to ochotę – najlepiej jak najczęściej. Czasem lekarze zalecają stosunki seksualne co drugi dzień, bo wtedy trudno „przegapić” owulację i najbardziej płodny okres. Celowe powstrzymywanie się od seksu i czekanie na „ten” moment może tylko zwiększyć stres związany ze staraniami o dziecko, a dodatkowo może źle wpłynąć na jakość męskiego nasienia i ruchliwość plemników.

POLECAMY:

Palenie marihuany ma wpływ na jakość nasienia?

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Ciało w twoich rękach. Dowiedz się, jak osiągnąć równowagę psyche i some

Twarz, ręce i stopy to ważne obszary refleksologiczne! To właśnie na ich powierzchni występują receptory, które stymuluje się podczas refleksologii. Zapewne słyszeliście już o najpopularniejszych jej formach, czyli terapii twarzy czy stóp. Refleksologia rąk nie jest tak powszechna, choć jest niezwykle skuteczna i najlepiej nadaje się do autoterapii.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Anatomia i… psychologia ręki

Przeciętna ręka składa się z 29 kości, 29 stawów, 30 naczyń, 34 mięśni, 48 nerwów i 123 więzadeł. Jest silna, wytrzymała, ale też wrażliwa. Zostawia ślady w postaci niepowtarzalnych linii papilarnych.

Refleksologia rąk

Jest to codzienny sposób na auto-relaks, radzenie sobie z różnymi dolegliwościami oraz każdego rodzaju stresem. Nie wymaga żadnych specjalnych warunków, bo ręce są zawsze łatwo dostępne i nie tak „intymne” jak stopy czy twarz. Terapia rąk jest naturalna i bezpieczna. Mózg „lubi”, kiedy ręce pracują na rękach, bo jego uwaga skupia się w jednym miejscu!

Dzieci (nawet noworodki!) są bardzo wrażliwe na dotyk, dlatego szybko i efektywnie reagują na tę stymulację. Codzienny delikatny masaż rąk daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, dobry nastrój i równowagę wewnętrzną.

Mapy na rękach

Ręce anatomicznie składają się z palców, śródręczy i stawów nadgarstka. Dzielą się na część dłoniową i grzbiet ręki. Receptory leżą na całej ich powierzchni i układają się podobnie jak narządy w makrociele.

Palce rąk korespondują z głową i jej wszystkimi strukturami. Są tutaj oczy, uszy, usta, nos, gardło i zatoki. Na palcach są też receptory szyi i jej narządów wewnętrznych takich jak tarczyca, przytarczyce, krtań czy odcinek przełyku. Poza tym zlokalizowane są tu również mini-mapy kręgosłupa szyjnego i barków.

Masaż palców rąk wykonaj przy bólu czy napięciu głowy, karku albo ramion. Wyraźnie rozluźni on mięśnie tych okolic i poprawi w nich krążenie krwi.

Ulży w bólu gardła czy ucha.

Poprawi też pamięć, koncentrację i kojarzenie.

Palce można stymulować podczas infekcji górnych dróg oddechowych, alergii i migren.

Wskazaniem są też stany wzmożonego napięcia umysłowego czy nerwowego, wyczerpanie fizyczne, a także stres.

Pod palcami znajdują się śródręcza. Miękka, wewnętrzna część ręki to dłoń. Podzielmy ją na dwie połowy: górną i dolną. Wyobraźmy sobie, że właśnie w połowie dłoń przecina receptor przepony oddechowej i łuków żebrowych. Zatem – analogicznie – nad przeponą dłoni leżą m.in. receptory płuc, oskrzeli, serca, przełyku. Jeśli masz problemy z oddychaniem, wypróbuj refleksologię rąk. Po kilkuminutowej sesji możesz poczuć, że lepiej oddychasz i masz więcej przestrzeni w klatce piersiowej. Dzięki temu inne okoliczne narządy też będą wydajniej pracować.

Pod linią przepony na prawej ręce centralne miejsce zajmuje mapa wątroby, a na lewej leżą żołądek, śledziona i trzustka. Układ ten odzwierciedla także położenie narządów w naszym ciele. Wypróbuj pracę z tymi receptorami, jeśli masz problemy z trawieniem, chcesz schudnąć albo cierpisz z powodu częstego bólu głowy i karku. Te nieswoiste dolegliwości mogą świadczyć o „zagazowaniu” ciała.

W dolnej części obu rąk znajdują się też receptory jelita cienkiego i grubego, nerek, nadnerczy, moczowodów i pęcherza moczowego. Refleksologia pobudzi narządy do efektywniejszej pracy, uaktywni procesy samoregulacji, „sprowokuje” intensywniejszą detoksykację.

Na dłoniowej części kciuków rozciąga się kręgosłup, a kość krzyżowa i macica zlokalizowane są przy nasadzie dłoni, tuż nad liniami nadgarstka. Refleksologia tych okolic jest skuteczna w dolegliwościach kręgosłupa i pleców – zmniejszy napięcie mięśni i zniesie ból.

Okolice linii nadgarstka od strony dłoniowej korespondują z jajowodami, jajnikami, nasieniowodami i jądrami oraz prostatą. Receptory te stymuluje się w różnych dolegliwościach tych narządów, także przy wspieraniu płodności.

Beata Sekuła

multi-refleksolog i mentor refleksoterapii w Polsce, terapeuta czaszkowo-krzyżowy, life coach, i praktyk integracji oddechem