Przejdź do treści

Depresja niejedno ma oblicze

„Ale mam deprechę”. Obecnie często mówi tak potocznie ktoś, kto jest akurat przygnębiony czy smutny, bo właśnie z przygnębieniem czy smutkiem depresja jest utożsamiana. Może ona jednak przybierać bardzo różne formy.

Do gabinetu psychoterapeutycznego zgłosił się Krzysztof, ponieważ coraz częściej ma kłopoty ze wstawaniem rano do pracy. Kiedy po południu wraca do domu, bezczynnie leży albo po prostu zasypia. Interesował się filmem i często chodził do kina, jednak od kilku tygodni kompletnie nie ma na to ochoty. Żona zarzuca mu, że nie może się do niego odezwać, by nie usłyszeć burkliwej czy wręcz pełnej złości odpowiedzi. Mężczyzna przyznaje, że prawie stale czuje się poirytowany, na niczym nie może się skupić, a rozmowy z ludźmi go denerwują.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Z dalszej rozmowy wynika, że trzydziestoośmioletni Krzysztof od dłuższego czasu pracuje na tym samym stanowisku, podczas gdy jego osiem lat młodsza żona nie tylko awansowała, ale także dalej się kształci. Ponadto od około roku mężczyzna bezskutecznie namawia żonę na dziecko, lecz ona najpierw chce zdobyć lepszą pozycję zawodową i nie chce na razie słyszeć o powiększaniu rodziny. Krzysztof ma poczucie, że żona uważa go za nieudacznika, który nie będzie potrafił się zająć rodziną, gdyby mieli dziecko.

Trzy miesiące temu Maria poroniła w 11 tygodniu ciąży. Ma dopiero 25 lat i lekarz powiedział jej, że jeszcze zdąży mieć dzieci. Koleżanki, które wiedziały, że spodziewa się dziecka mówiły z podziwem, że tak dobrze sobie radzi, że jest taka dzielna, że „nic po niej nie widać”. Maria raczej ma poczucie, że sama nie wie, co czuje; jakby była zamrożona. To nie było planowane dziecko, jednak zdążyła się przyzwyczaić do myśli, że zostanie matką i nawet zaczęła się tym cieszyć. Ma męża, stabilną pracę, więc uznała, że po prostu macierzyństwo przyszło do niej wcześniej niż by to sobie wymarzyła.

Od niespełna dwóch miesięcy ma duże kłopoty ze snem. Najczęściej budzi się bardzo wcześnie rano; jest stale zmęczona. Czuje, że w pracy nie jest tak efektywna jak dawniej, a szef coraz częściej złości się na nią, że o czymś zapomniała. Nie ma też apetytu. Nie ważyła się, ale każdy, kto jej dłużej nie widział mówi, że schudła. Ostatnio była też diagnozowana z powodu częstych, silnych bólów głowy, ale lekarze nie znaleźli medycznej przyczyny jej dolegliwości.

Maria zdała sobie sprawę, że boi się, że nie będzie mogła mieć dziecka, chociaż jej ginekolog zapewniała ją, że nie ma podstaw do obaw, że wg statystyk podawanych przez Ministerstwa Zdrowia ok. 10-15% ciąż kończy się poronieniem w pierwszym trymestrze, że jest młoda i ma dużo czasu. Nigdy nie miała wysokiej samooceny, ale teraz czuje się gorsza, jakby naznaczona, ma poczucie, że koleżanki są atrakcyjniejsze, inteligentniejsze, lepsze. Nie ma ochoty nawet na rozmowy telefoniczne, nie wspominając już o wspólnych wyjściach. Zaczęła też obawiać się, że mąż może od niej odejść, chociaż ciągle zapewnia ją o swojej miłości. Maria sama uważa to za irracjonalne, czuje, że nie rozumie, co się właściwie z nią dzieje.

Zaburzenia depresyjne często wiążą się ze stratą i trudnościami z pogodzeniem się z nią, ale mogą też występować pomimo braku łatwej do określenia przyczyny (co nie znaczy, że jej nie ma). Oprócz obniżonego nastroju mogą charakteryzować się objawami somatycznymi, czyli fizycznymi, takimi jak duża męczliwość nawet po małym wysiłku, zaburzenia snu, zmniejszona aktywność, zmniejszony apetyt i utrata wagi (w łagodnych zaburzeniach zdarza się czasem zwiększony apetytu i przybranie na wadze), osłabienie koncentracji uwagi, pamięci oraz libido. Osoby cierpiące na depresję często nie czerpią przyjemności z aktywności, które dotąd lubiły, bywają rozdrażnione, nie wierzą w siebie, czują się winne, a przyszłość widzą w czarnych barwach. Zaburzeniom depresyjnym mogą też towarzyszyć myśli i próby samobójcze.

W tzw. maskowanej depresji mogą pojawić się między innymi bóle i zawroty głowy, zaburzenia ze strony układu pokarmowego (np. zapalenie jelita grubego), kołatanie serca, wzmożona potliwość, suchość w jamie ustnej, świąd skóry, a nawet astma oskrzelowa, alergie czy gorączka i nawracające infekcje. Dolegliwościom nierzadko towarzyszy niepokój. Jeśli wymienione objawy fizyczne nie znajdują uzasadnienia medycznego, a ustępują w wyniku psychoterapii i/lub po podaniu leków antydepresyjnych, można mówić o takiej „zamaskowanej” formie depresji.

Jeśli dostrzegasz u siebie tego rodzaju objawy lub dostrzegają je twoi bliscy, warto szukać pomocy u psychoterapeuty lub psychiatry. W łagodnym przebiegu depresji psychoterapia jest wystarczającą formą pomocy; w ciężkich – konieczne jest (najprawdopodobniej w początkowym okresie leczenia) równoległe zastosowanie leków antydepresyjnych, które może przepisać jedynie lekarz. Dobrze dobrane leki szybciej przynoszą ulgę, natomiast psychoterapia daje szansę na zrozumienie problemu i siebie, a co za tym idzie na zmniejszenie ryzyka ponownego pojawienia się choroby. Nieleczona depresja może być przyczyną nasilającego się, niepotrzebnego cierpienia. Leczenie jest tym ważniejsze, że część osób cierpiących na depresję próbuje popełnić samobójstwo i niestety niektórym się to udaje.

Magdalena Kaczorowska-Korzniakow

jest psychologiem, psychoterapeutką i tłumaczem. W swojej pracy terapeuty kieruje się Kodeksem Etycznym PTPP. Prowadzi indywidualną psychoterapię dorosłych i dzieci.

Eksperci: Niepłodność należy rozpatrywać w ujęciu interdyscyplinarnym

Konferencja Interdyscyplinarne leczenie niepłodności" - plakat
materiały organizatora

10 marca br. na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym odbędzie się konferencja „Interdyscyplinarne leczenie niepłodności. Fizjologiczne aspekty regulacji cyklu miesiączkowego i spermatogenezy”. Zaproszeni eksperci zwrócą uwagę na to, że niepłodność i zaburzenia cyklu płciowego mogą być objawami wielu chorób i zaburzeń pracy organizmu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak zaznaczają organizatorzy, temat konferencji jest wynikiem coraz szerszej dyskusji na tematy związane z leczeniem niepłodności.

– Zeszłoroczna konferencja została przyjęta bardzo pozytywnie, a liczba uczestników przekroczyła 300 osób. Pokazuje to, jak istotnym i nurtującym zagadnieniem, zarówno dla lekarzy, jak i pacjentów, jest sfera płodności – mówi dr n. med. Aleksandra Kicińska, kierownik naukowy konferencji.

Płodność jako integralna składowa zdrowia ludzkiego

Podczas drugiej edycji wydarzenia „Interdyscyplinarne leczenie niepłodności” organizatorzy planują zaprezentować uczestnikom szersze podejście do diagnostyki i leczenia zaburzeń płodności, które wykracza poza ramy specjalizacji ginekologii i położnictwa.

– Musimy zdać sobie sprawę, że aby skutecznie diagnozować i leczyć, należy wrócić do podstaw fizjologii, do zrozumienia mechanizmów rządzących naturalnymi przemianami w organizmie kobiety i mężczyzny. Pragniemy zwrócić szczególną uwagę na fakt, że płodność jest integralną składową zdrowia ludzkiego i oznaką równowagi całego organizmu. Z tego względu wszystkie aspekty zaburzeń cyklu miesiączkowego oraz spermatogenezy, które mogą skutkować niepłodnością, powinny być rozpatrywane w ujęciu interdyscyplinarnym – zaznacza dr Kicińska.

Magazyn i serwis „Chcemy Być Rodzicami” są patronami medialnymi wydarzenia.

Szczegółowe informacje o konferencji „Interdyscyplinarne leczenie niepłodności. Fizjologiczne aspekty regulacji cyklu miesiączkowego i spermatogenezy” można znaleźć na stronie nieplodnoscinterdyscyplinarnie.gumed.edu.pl.

 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Rodzaje testów ciążowych. Który z nich wybrać?

Rodzaje testów ciążowych
fot. Fotolia

Test płytkowy, strumieniowy, a może badania laboratoryjne? Na rynku znajdziemy wiele testów, które różnią się ceną i sposobem użytkowania. Jakie rodzaje testów ciążowych wyróżniamy i który z nich wybrać?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Testy ciążowe można podzielić na trzy główne kategorie. Pierwsza z nich to laboratoryjne testy krwi. Ta metoda jest najdokładniejsza, pozwala bowiem w 100 proc. wykryć ciążę już tydzień po zapłodnieniu. W badaniu można stwierdzić obecność hormonu hCG, który w czasie ciąży produkowany jest przez wyspecjalizowane komórki łożyska.

Druga kategoria to laboratoryjne badania moczu. Ten test wykrywa ciążę po ok. 10 dniach od zapłodnienia.

Trzecią grupą są domowe testy ciążowe. To chyba najpopularniejszy i najczęściej wybierany przez panie sposób na upewnienie się o obecności ciąży.  Wynika to z faktu łatwej dostępności, niskiej ceny i szybkości wykonania badania. Niestety, ta metoda nie gwarantuje stuprocentowej dokładności.

Zobacz także: Test ciążowy USB – czy okaże się hitem dla par leczących niepłodność?

Rodzaje testów ciążowych – test paskowy

Test ten wykrywa obecność hormonu gonadotropiny kosmówkowej we krwi, czyli hCG po ok. 7 dniach od zapłodnienia. Badanie wykonujemy na próbce moczu, najlepiej zaraz po przebudzeniu. Czułość testu wynosi 10 mIU/ml. Wynik pojawia się już po ok. 40 sekundach, jednak najlepiej odczytać go po 5 minutach.

Rodzaje testów ciążowych – test strumieniowy

Ten test podobny jest do testu paskowego i płytkowego. Sposób przeprowadzenia testu jest jednak nieco inny, cechuje go również większa czułość.

Test ten możne pokazać ciążę już po 6 dniach od zapłodnienia, jednak najdokładniejszy wynik uzyskamy przy wykonaniu go w dniu spodziewanej miesiączki.

Po całkowitym wchłonięciu moczu, w oknie testowym urządzenia powinna pojawić się kreska kontrolna o różowym zabarwieniu. Wynik należy odczytać po 5 minutach. Jeżeli obok kreski kontrolnej pojawi się druga kreska, oznacza to ciążę.

Zobacz także: Polka zaprojektowała nowy test ciążowy

Rodzaje testów ciążowych – test płytkowy

Wykonanie tego testu jest nieco bardziej czasochłonne niż w przypadku dwóch wcześniejszych opcji.  Również ten test opiera się na wykryciu gonadotropiny kosmówkowej w moczu.

Przed wykonaniem badania nie zaleca się picia płynów, ponieważ rozcieńczony mocz może zafałszować wynik.

Wynik należy odczytać po upływie 5 minut. Jedna kreska oznacza brak ciąży, dwie – ciążę. Jeżeli nie pojawi się żadna kreska, oznacza to błędny wynik. Czułość testu płytkowego to 20 mlU/ml.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Health Line, mjakmama24.pl, parenting.pl

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Promocje na badania do procedury in vitro

nabór do programu in vitro w Łodzi
fot. Fotolia

Zobacz, gdzie taniej możecie wykonać badania związane z diagnostyką i leczeniem niepłodności. Promocję i zniżki znajdziecie również na badania do in vitro oraz na pierwszy zabieg inseminacji.  Zniżki nawet do 50 proc. w wielu miastach w Polsce!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Promocje na badania w klinikach InviMmed:

Klinika InviMed w Warszawie:

Klinika InviMed w Gdyni:

Klinika InviMed w Katowicach:

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Czy niepłodność może mieć dobre strony? Odpowiadają blogerki

Czy niepłodność może mieć dobre strony
fot. Pixabay

Ciężko pogodzić się faktem, że pomimo wielu lat starań na świecie wciąż nie pojawia się upragnione dziecko. Rodzi się w nas bunt, w głowie pojawiają się setki, a serce wypełnia żal. Warto jednak wierzyć, że z każdej sytuacji można wyciągnąć cenną lekcję i dostrzec jej pozytywne aspekty. Czy niepłodność może mieć dobre strony? Zobaczcie, co sądzą o tym blogerki piszące o niepłodności.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Czemu to spotkało akurat mnie” – pyta zapewne każda staraczka, która co miesiąc widzi jedną kreskę na teście ciążowym. Jest to ciężkie emocjonalnie przeżycie, ciągnące się niekiedy przez wiele lat. Co zrobić, by ułatwić sobie trudny czas oczekiwania i nie zwariować? Choć to niezwykle trudne, warto z każdej sytuacji wyciągnąć jak najwięcej pozytywów. No właśnie, tylko czy tak się da?

Czy niepłodność może mieć dobre strony? Agnieszka Mans

„Tak, choć dopiero z perspektywy czasu. Teraz potrafię docenić niektóre aspekty tego doświadczenia, aczkolwiek gdy „tkwi się w tym po uszy” trudno jest znaleźć choćby namiastkę czegoś pozytywnego”.

Agnieszka Mans jest autorką książki „Samotność w Niepłodności”. Książkę możecie zakupić tu.

Zobacz także: Znane blogerki piszące o niepłodności. Dlaczego dzielą się z innymi swoimi doświadczeniami?

Czy niepłodność może mieć dobre strony? Nasze Szczęście

„Niepłodność ma swoje dobre strony. Uważam, że pary zmagające się z niepłodnością są silne. Przede wszystkim niepłodność  zbliża, tak jest u nas. Walka z niepłodnością kosztuje– każda wizyta, każde badanie, tabletki. Tak naprawdę nie stać nas na przyjemności.

Dlatego nauczyliśmy się czerpać przyjemności z małych rzeczy, tych niedocenionych. Robimy romantyczne kolacje na podłodze, tańczymy, latem jeździmy w niedziele na pikniki.

Wtedy zamykam oczy i wyobrażam sobie, że jestem w najpiękniejszych zakątkach świata. Kto nam tego zabroni? Kto nam to odbierze? Nikt! To jest cząstka nas. Nasza ucieczka. I życzę wszystkim tego, abyście cieszyli się z małych rzeczy i doceniali to co niewidoczne”.

Daria to autorka bloga „Nasze Szczęście” 

Czy niepłodność może mieć dobre strony? – Waiting4

„Można.

Dzięki niepłodności stałam się mądrzejsza i bardziej dojrzała. Zdecydowanie lepiej znam swoje ciało. Poznałam mnóstwo fantastycznych osób. Zyskałam zaufanego lekarza – ginekologa. Stałam się też bardziej cierpliwa.

Już teraz wiem, że życia nie da się przewidzieć i nie wszystko w nim da się zaplanować. Oprócz wielu wylanych łez i negatywnych emocji, problemy z płodnością dały mi bardzo dużo nowych doświadczeń. A przede wszystkim trudności z zajściem w ciążę dały mi bloga i wiele pozytywnych emocji z nim związanych”.

Blog Waiting4 możecie poczytać tu

Zobacz także: Zbiórka na in vitro. „Wierzę, że nasze łzy bezradności kiedyś zamienią się na łzy radości”

Czy w niepłodności można doszukać się dobrych stron? – Wiewiórkowo

„Od jakiegoś czasu staram się znaleźć właśnie te dobre strony i zaakceptować, że ten czas, był „po coś”. Po co mógł być w moim przypadku? Zaczęłam w pełni doceniać mojego męża, przy dziecku na pewno ta sprawa zeszłaby na drugi plan, dopiero teraz widzę, jak bardzo potrzebował mojego wsparcia i jak dużo sam mi go dał.

Zaczął się zmieniać mój perfekcyjny charakter, wiem już, że nie mam na wszystko wpływu i przestałam się z tego powodu buntować. Przestałam narzucać sobie coraz to nowe obowiązki i ciągle od siebie czegoś wymagać.

Niepłodność pokazała mi też, jak silne jest nasze małżeństwo. Mówią, że słaby związek podczas takiej próby się rozpadnie, a mocny będzie jeszcze silniejszy. Jestem szczęściarą! I to jest właśnie najważniejsze, co dała mi niepłodność”.

Blog Wiewiórkowo znajdziecie tu

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.