Przejdź do treści

Dawstwo komórek jajowych: Czy jest się czego bać?

Niepłodność to problem wielu pary, starających się o dziecko. Czasami ostatnią deską ratunku jest wykorzystanie jajeczka anonimowej dawczyni.

Jak mówi prof. dr n. med. Krzysztof Łukaszuk z Kliniki INVICTA w Gdańsku, oddanie komórek jajowych stanowi formę pomocy kobietom, u których stwierdzono nieprawidłowe funkcjonowanie jajników i brak własnych oocytów. Kłopoty mogą występować w związku z przedwczesnym wygaśnięciem czynności jajników, terapią przeciwnowotworową i powikłaniami po operacjach na przydatkach. W wielu przypadkach wykorzystanie jajeczka innej kobiety rozwiązuje problem i pozwala parze na posiadanie własnego dziecka. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nie każda kobieta może podarować jajeczka – aby zakwalifikować się do dawstwa, należy mieć  od 18 do 32 lat. Szczególne znaczenie ma także podjęcie świadomej decyzji. Udział w programie wymaga konsekwencji i kilku wizyt w klinice, może wiązać się z różnymi dylematami i emocjonalnym obciążeniem. Na początku potencjalna honorowa dawczyni przechodzi szereg badań kwalifikacyjnych, na podstawie których lekarze oceniają ogólny stan zdrowia. wykluczają nosicielstwo chorób uwarunkowanych genetycznie, zaburzenia czy choroby neurologiczne i psychologiczne, choroby serca, cukrzycę, nowotwory, a także infekcje. Jednym z najważniejszych elementów jest  ocena rezerwy jajnikowej, czyli potencjału rozrodczego kobiety. Przechodzi ona m.in. badania grupy krwi, morfologii, lipidogramu, ALT, AST, badanie moczu, badania infekcyjne w kierunku wirusów HBV, HCV, HIV, różyczki, cytomegalii, toksoplazmozy, chlamydii trachomatis, rzeżączki, testy genetyczne (kariotyp z limfocytów krwi obwodowej) oraz badania hormonalne (AMH, parametry tarczycowe). Kandydatka spotyka się też lekarzem specjalistą oraz z psychologiem. 

Dawczyni później poddaje się procedurze składającej się dwóch etapów: stymulacji hormonalnej – dzięki podaniu leków, jajniki kobiety pobudzane są do wzmożonej pracy, i zabiegu, który polega na nakłuciu jajnika i pobraniu płynów z poszczególnych pęcherzyków jajnikowych (pęcherzyki Graffa). W płynie pęcherzykowym znajdują się komórki jajowe, których część jest przekazywana potrzebującej parze. Są one zapładniane i przez kilka dni obserwowane w laboratorium. Powstałe w wyniku zapłodnienia zarodki są przenoszone do macicy biorczyni. Następnie pozostaje ona pod opieką lekarzy, którzy weryfikują czy ciąża rozwija się prawidłowo. Pobrane komórki jajowe mogą też zostać zamrożone w Banku Komórek Jajowych w celu ich późniejszego wykorzystania.

Materiały prasowe, redakcja

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

3 najważniejsze pytania o endometriozę

Endometrioza dotyka nawet 10% kobiet. Towarzyszy jej ogromny ból, zmęczenie, napięcie, ale i niepłodność. Co warto wiedzieć o tej chorobie? Na nasze pytania odpowiedział lek. med. Jarosław Kaczyński, specjalista ginekolog-położnik z kliniki InviMed w Warszawie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

 

Endometrioza: objawy

  1. Jakie są najczęstsze objawy endometriozy?

Endometrioza jest chorobą przewlekłą, definiowaną jako występowanie komórek błony śluzowej jamy macicy poza jej naturalnym umiejscowieniem. Choć występuje głównie w wieku rozrodczym, to można jednak spotkać ją zarówno w populacji młodocianych, jak i u kobiet po menopauzie. Znamienne jest, że u kobiet leczonych z powodu niepłodności endometrioza występuje aż u 35–50% pacjentek.

Najczęstszym objawem zgłaszanym przez pacjentki cierpiące z powodu endometriozy jest ból. Typ dolegliwości bólowych może być różny: począwszy od dolegliwości bólowych występujących w okresie około menstruacyjnym, poprzez bóle występujące w sposób ciągły, bóle w okolicy krzyżowej, bolesność zgłaszana przy współżyciu, a także bolesne oddawanie moczu i stolca. Mogą występować także wzdęcia i biegunki.

Drugim częstym objawem jest właśnie obniżona płodność kobiety. Udowodniono, że u pacjentek z endometriozą nawet minimalnego stopnia zdolność do posiadania dziecka może być obniżona nawet o połowę w stosunku do populacji zdrowych kobiet.

Endometrioza a inne schorzenia

  1. Czy rzeczywiście łatwo jest pomylić objawy endometriozy z innymi dolegliwościami ginekologicznymi? 

Objawy endometriozy są mało specyficzne. Informacje zebrane z wywiadu medycznego mogą nas nakierować na podejrzenie endometriozy, ale nie są to objawy charakterystyczne.

W badaniu ginekologicznym, które należy przeprowadzić starannie, trzeba zwrócić uwagę na ruchomość macicy, obecność dolegliwości bólowych przy badaniu okolicy więzadeł krzyżowo-macicznych i przegrody odbytniczo-pochwowej. W przypadku obecności ognisk endometriozy w jajniku można wybadać patologiczny opór.

Zdecydowanie więcej informacji możemy uzyskać przy badaniu USG sondą transwaginalną. Jest to idealne narzędzie do oceny ognisk endometriozy w obrębie jajników, ale zupełnie nie sprawdza się przy ocenie ognisk endometriozy rozsianej po otrzewnej. Nie pozwala na ocenę zrostów spowodowanych chorobą w obrębie miednicy mniejszej, a także jest zawodne w ocenie ognisk endometriozy w obrębie mięśnia macicy (adenomiozy).

Jeśli chodzi o diagnostykę laboratoryjną endometriozy, panuje przekonanie, że oznaczenie w surowicy krwi takich parametrów jak Ca-125 i Ca 19-9 może pomóc w ukierunkowaniu postępowania i w postawieniu ostatecznej diagnozy. Jednak według ESHRE (Europejskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii) oraz ASRM (Amerykańskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu) nie zaleca się rutynowego oznaczania Ca-125 i Ca 19-9 w diagnostyce endometriozy.

Złotym standardem w diagnostyce endometriozy jest laparoskopia, która pozwala nie tylko na rozpoznanie, lecz także jednoczesne leczenie. Należy pamiętać jednak o tym, że jest to procedura zabiegowa i – jak każda operacja – niesie ze sobą ryzyko powikłań.

Czytaj też: 4 badania z pomoca których wykryjesz endometriozę

Reasumując, rozpoznanie endometriozy nie jest procesem łatwym. Objawy są mało charakterystyczne i nie pozwalają na jednoznaczne postawienie diagnozy, a choroba pojawia się u kobiet w różnym wieku. Wszystko razem powoduje, że czas od pierwszego zgłoszenia się pacjentki do lekarza z objawami endometriozy do momentu postawienia właściwej diagnozy może wynieść nawet 12 lat.

Leczenie farmakologiczne endometriozy

  1. Jednym ze sposobów leczenia endometriozy jest farmakoterapia. Kto przede wszystkim może z niej skorzystać?

Leczenie zachowawcze (farmakologiczne) ma na celu zniwelowanie dolegliwości bólowych. W terapii zastosowanie znalazło wiele środków, począwszy od niesterydowych leków przeciwzapalnych, poprzez preparaty antykoncepcyjne (estrogenowo-progesteronowe), progestageny, wkładki wewnątrzmaciczne uwalniające progestagen, po agonistów GnRH i Danazol. Nowoczesnym lekiem, który uzyskał rejestrację w leczeniu endometriozy, jest dienogest. Jego skuteczność w znoszeniu przewlekłego bólu jest porównywalna z agonistami GnRH, a jednocześnie rzadziej występują działania niepożądane (objawy klimakterium), co znacząco poprawia komfort życia pacjentek cierpiących z powodu endometriozy.

Terapia farmakologiczna jest natomiast nieskuteczna w przypadku par starających się o dziecko i zgodnie z aktualną wiedzą medyczną oraz rekomendacjami towarzystw naukowych nie ma żadnych przesłanek co do tego, aby zastosować leczenie farmakologiczne u kobiet z endometriozą w celu poprawienia ich płodności.

POLECAMY: Ból psychiczny w endometriozie

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Czego nie mówić i co warto powiedzieć kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?

czego nie mówić kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?
fot. Fotolia

W idealnym świecie pojawienie się jednego dziecka jest dowodem na to, że dana para nie ma problemów z płodnością. W idealnym świecie rodzicielstwo jest decyzją zapadającą między dwiema osobami, osobistą i intymną. Ale niestety nie żyjemy w takim świecie… Czego nie mówić kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wcale nie rzadko zdarza się, że osoby, które bez problemu raz zostały rodzicami, żeby móc doczekać się kolejnego dziecka, muszą skorzystać z pomocy lekarskiej. Na szczęście jest też odwrotnie – po latach leczenia i starań, kolejne dzieci zjawiają się w danej rodzinie zaskakująco łatwo.

Zobacz także: Jak media „zwodzą” kobiety szansami na płodność – też tak czujesz?

Niepłodność wtórna

Rodzicom, którzy zmagają się z tak zwaną wtórną niepłodnością, bywa trudno. Nie mogą liczyć na współczucie i zrozumienie tak jak osoby w ogóle nie mające dzieci. Częściej natomiast oczekuje się od nich wdzięczności za to, że już są rodzicami.

A przecież niepłodność boli tak samo, niezależnie od tego, czy jest pierwotna, czy wtórna. Być może w ogóle tego typu podział jest niesprawiedliwy i nieuzasadniony. Jak zauważyła jedna z mama aktywnie pisząca na forum dla osób dotkniętych niepłodnością, osobie która już ma dziecko jest szczególnie trudno, ponieważ już wie, jak to jest, wie za czym tęskni, czego chciałaby doświadczyć. Nie tęskni już za pragnieniem, ale realnością. Zauważyła też, że ta tęsknota jest inna i trudno się z tym nie zgodzić.

Osoby zmagające się z wtórną niepłodnością są nie mniej obolałe niż osoby bezdzietne.

Czego nie mówić kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?

1. „Na pewno znowu zajdziesz w ciążę”

Dane pokazują, że nawet 3 miliony Amerykanek nie może ponownie zajść w ciążę. Ile Polek jest w takiej sytuacji nie wiadomo, ponieważ nikt nie prowadzi tego typu badań. Wydaje się jednak, ze pomimo tego, ze problem jest znaczny, spotyka się ze sporym niezrozumieniem również ze strony lekarzy. I dlatego tego typu teksty pacjentki słyszą również w gabinetach lekarskich.

2. „To kiedy kolejne dziecko?”

Pytanie to często pada ze strony osób niewtajemniczonych. Można więc zrozumieć, że osoba pytająca nie ma złych intencji, ale też musi być przygotowana na niekomfortową odpowiedź. Bo czy rzeczywiście chce usłyszeć, jakie parametry nasienia ma mąż pytanej kobiety albo jakie jest jej endometrium? Czy też może od jak dawna przyjmuje leki antydepresyjne? Niewinne pytanie może więc wywołać lawinę niespodziewanie trudnych odpowiedzi.

3. „Być może za długo czekaliście”

Jednym z bardziej znanych i zbadanych czynników mających wpływ na problemy z poczęciem dziecka jest wiek kobiety. Choć jednocześnie coraz więcej słyszy się również o wpływie wieku potencjalnych ojców. Jednak wydaje się, że wiek jest demonizowany w przypadku wtórnej niepłodności.

Rodzice czasami chcą, żeby pomiędzy ich dziećmi była znaczna (cokolwiek to znaczy) różnica wieku. Medycyna reprodukcyjna jest znacznie bardziej złożona niż pojedynczy czynnik wywołujący niepłodność. Również żadna ilość relaksu i wakacji nie przekłada się w prosty sposób na szanse na rodzicielstwo.

Zobacz także: A co jeśli wakacje nie pomogły?

Co warto powiedzieć kobiecie, która ponownie stara się o dziecko?

Co może być wyrazem wsparcia, empatii i zrozumienia?

1. „Nie ma nic dziwnego w pragnieniu kolejnego dziecka”

Kobiety i tak czują się wystarczająco winne – bo przecież skoro raz się udało, to dlaczego teraz nie? Bo może coś z nią jest nie tak? Może nie dość lub źle o siebie dbała? Bo starsze dziecko od tak dawna pyta o rodzeństwo.  Bo to przecież „samolubne” chcieć kolejnych dzieci, kiedy tyle osób wokół w ogóle nie może zostać rodzicami. Tyle tylko, że nie ma nic w tym pragnieniu samolubnego. Mamy prawo cieszyć się rodzicielstwem więcej niż raz.

2. „Jestem, jeśli mnie potrzebujesz”

W przypadku wtórnej niepłodności, w społecznym odczuciu tej „choroby-nie-choroby”, może być szczególnie trudno prosić o pomoc, szukać wsparcia, mówić o swoim problemie. Jeśli więc wiemy, że ktoś z naszych bliskich zmaga się z tego typu problemem, czasami wystarczy dać znać, że jesteśmy, że możemy wysłuchać albo po prostu pobyć w milczeniu, bez oceniania, bez dawania rad i pocieszania.

3. „Nie musisz przychodzić na roczek mojego syna”

„Ale możesz, jesteś mile widziana”. Jedną z najtrudniejszych rzeczy, z jakimi zmagają się osoby z niepłodnością jest fakt, że życia nie można zatrzymać. Życia, w którym innym ludziom rodzą się dzieci, kupuje się śpioszki w rozmiarze 56 czy czyta o dobrodziejstwach karmienia piersią. Czasami chciałoby się z tej rzeczywistości wyłączyć. I można to zrobić.

Na jakiś czas zająć się tylko sobą, popłakać, rozpaść na drobne kawałki i potem pozbierać. To ogromnie cenne mieć wokół siebie ludzi, którzy rozumieją, że w danym momencie osoba zmagająca się również z wtórną niepłodnością może nie mieć siły na kontakt z maluchami i że nie znaczy to, że źle życzy komukolwiek. Nawet takie uczucia jak zazdrość nie są niczym złym. Po prostu są i mijają.

Statystycznie większość osób, które pragną zostać rodzicami, zostają nimi. Statystka jest więc po naszej stronie, życie niekoniecznie. Przynajmniej w tym sensie, że czasami trzeba przeformułować swoje oczekiwania, zmienić priorytety, pomyśleć o dostępnych opcjach. Pierwsze, drugie czy piąte rodzicielstwo jest tak samo ważne i do każdego mamy prawo.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Najmłodszy wcześniak świata ma już trzy lata. „To cud”

najmłodszy wcześniak świata ma już trzy lata
fot. Fotolia

W 2014 roku w Teksasie narodził się najmłodszy wcześniak na świecie. Dziewczynka ma teraz trzy lata i wbrew prognozom lekarzy cieszy się niesamowicie dobrym zdrowiem.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

35-letnia matka dziecka Courtney Stensrud, w okresie ciąży była hospitalizowana z powodu zakażenia łożyska. Lekarze poinformowali ją wtedy, że tylko szybki poród może uratować życie jej córeczki. Leżąc na oddziale Courtney wspomina, jak gorączkowo przeszukiwała internet w celu odnalezienia choćby jednego przypadku porodu w 21 tygodniu ciąży. Zero wyników.

Zobacz także: Jak wspierać rodziców wcześniaka?

Najmłodszy wcześniak świata ma już trzy lata

Po porodzie lekarz ostrzegł Courntey, że jej dziecko ma bardzo małe szanse na przeżycie i odradzał reanimację. Kobieta zapytała lekarza, czy mimo wszystko spróbuje uratować jej córeczkę. Zgodził się i tak na świecie pojawił się „cud” – jak o swojej córce mówi dziś Stensrud.

W momencie narodzin dziewczynka ważyła niecałe pół kg. Większość pediatrów w USA jest zdania, że dzieci urodzone przed 22. tygodniem ciąży mają niewielkie szanse na przeżycie. Jednak wbrew wszelkim przeciwnościom, dziewczynka świetnie się rozwija, cieszy się dobrym zdrowiem i chodzi do przedszkola, gdzie osiąga równie dobre wyniki co inne dzieci.

– Jeżeli nie wiedziałeś, że jest wcześniakiem, pomyślałbyś, że jest zwykłą trzylatką – powiedziała matka dziewczynki w rozmowie z CNN.

Zobacz także: Sesja porodowa – czy warto to rozważyć?

Przypadek dziewczynki może okazać się przełomowy dla nauki

Przypadek córki Stensrud jest wyjątkowy, ponieważ nie wszystkie przedwczesne porody kończą się szczęśliwie. Historia dziewczynki może zostać wykorzystana przez lekarzy i pomóc w zredukowaniu zgonów przy przedwczesnych porodach.

Informacje na temat zdrowia dziewczynki pojawiły się zaledwie kilka dni po opublikowaniu danych organizacji The March of Dimes. Dane te mówią o wzroście przedwczesnych porodów w USA już drugi rok z rzędu.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Dlaczego warto starać się o dziecko zimą?

Dlaczego warto starać się o dziecko zimą?
fot. Pixabay

Czy zastanawialiście się, jaki wpływ na jakość plemników ma temperatura? Okazuje się, że ta drobna zależność może odgrywać kluczową rolę w całym procesie zapłodnienia. Naukowcy zdążyli poprzeć tę tezę licznymi badaniami.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pora roku i temperatura to dwa czynniki, które mają wpływ na powodzenie zapłodnienia. Udowodniono, że żywotność oraz jakość plemników zimą jest znacznie większa w porównaniu z miesiącami letnimi. Co ma na to wpływ i jakie jest zdanie naukowców na ten temat?

Wpływ temperatury a niepłodność męska

Niepłodność męska to poważny problem, z którym boryka się coraz więcej par. Statystyki pokazują, że zaburzenia jakości i funkcjonowania plemników są niemal tak samo częstą przyczyną kłopotów z zajściem w ciążę co czynniki kobiece.

Na szczęście naukowcy trzymają rękę na pulsie. Badania przeprowadzone w ośrodku Nurture Fertility przy Uniwersytecie Nottingham dowiodły, że długotrwałe przebywanie w wysokiej temperaturze ma negatywny wpływ na DNA plemników, dlatego apele specjalistów ds. leczenia niepłodności dotyczą zakazu noszenia przez mężczyzn obcisłej i nieprzewiewnej bielizny, nadmiernego korzystania z sauny czy pracy z komputerem na kolanach.

O negatywnym wpływie temperatury na płodność dobrze wie również sama natura, która w procesie ewolucji „zamknęła” męskie komórki rozrodcze w jądrach, czyli na zewnątrz organizmu, aby ich niepotrzebnie nie przegrzewać.

Płodność mężczyzny pod okiem naukowców

Badania, które zostały przeprowadzone w ośrodku Nurture Fertility w Nottingham, pokazują, że wystarczy zwiększyć temperaturę ciała o jeden stopień Celsjusza, aby ilość i jakość spermy spadła w skrajnych przypadkach nawet o 40%. Choć jednorazowe zwiększenie ciepłoty ciała nie jest problemem, to długotrwałe zmiany, gdzie główną rolę odgrywa wysoka temperatura, mogą okazać się zgubne dla morfologii i funkcjonowania plemników.

Mniej zmian patologicznych zimą

Takie wnioski potwierdzają również pomiary jakości nasienia przez naukowców z Uniwersytetu Ben-Guriona, opublikowane w czasopiśmie „American Journal of Obstetrics & Gynecology”. Badania wykazują, że najwyższa aktywność i jakość plemników przypada na przełom zimy i wiosny. Na przełomie 3 lat w badanej grupie 6,5 miliona mężczyzn w nasieniu w miesiącach letnich było średnio aż o 2 mln mniej plemników niż zimą. Latem komórki były również mniej ruchliwe i

jakościowo słabsze, a w okresie zimowym w nasieniu zaobserwowano znacznie mniej zmian patologicznych.

Parenton na problemy z płodnością

Testy i specjalistyczne badania nad jakością komórek rozrodczych mogą być zbawienne dla męskiej niepłodności oraz służą poznaniu niektórych jej źródeł. Jeżeli planujecie ciążę, warto już wcześniej pomyśleć o sprawdzonym wsparciu dla męskich komórek, aby były gotowe do zapłodnienia przez cały rok, a nie tylko zimą.

Idealnym rozwiązaniem, które wspiera męską płodność, jest suplement diety Parenton, oparty na naturalnych składnikach wspomagających proces spermatogenezy. Zawarte w kapsułce naturalne ekstrakty i minerały korzystnie wpływają na męską potencję i płodność, pozwalają zachować naturalną aktywność seksualną, stymulują ruchliwość plemników oraz pomagają w utrzymaniu prawidłowej płodności i funkcji rozrodczych.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.