Przejdź do treści

Czy poród w wodzie jest bezpieczny?

Istnieje wiele sposobów, które mają na celu wspomóc kobietę podczas porodu. Jedną z takich metod jest poród w wodzie. Czy na pewno jest on bezpieczny?

Amerykańscy naukowcy przeprowadzili badania i próbując odpowiedzieć sobie na to pytanie, doszli do zaskakujących wniosków. Zdaniem ekspertów z American College of Obstetricians and Gynecologists i American Academy of Pediatrics poród w wodzie obarczony jest poważnym ryzykiem skutków ubocznych, takich jak większe ryzyko infekcji, zarówno matki jak i dziecka, oraz wypadnięcie pępowiny. Według naukowców dodatkowym problemem jest tzw. odruch nurkowania u noworodków – jest to fizjologiczna reakcja polegająca na spowolnieniu akcji serca dziecka w celu optymalizacji oddychania pod wodą. Ponadto badacze twierdzą, że u zestresowanych lub osłabionych noworodków istnieje istotne ryzyko zachłyśnięcia się podczas porodu. Amerykanie nie są przekonani do przebywania matki w wodzie jedynie podczas fazy porodu, w której dziecko wydostaje się na świat. Nie mają oni zastrzeżeń do przebywania kobiety w wodzie podczas pierwszej fazy porodu – wykazano, że woda wpływa w tej fazie kojąco na bóle porodowe, powodując podawanie mniejszych dawek środków przeciwbólowych, ponadto skracając poród o około pół godziny. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szykują się zmiany w standardach opieki okołoporodowej. Resort opracował nowe rozwiązania

Śpiący noworodek /Ilustracja do tekstu: Nowe standardy opieki okołoporodowej. Szykują się zmiany
Fot.: Pixabay

Obowiązkowe testy diagnozujące depresję i promocja karmienia piersią – to jedne z głównych zmian w standardach opieki okołoporodowej, które już wkrótce zostaną zaprezentowane opinii publicznej.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia, jeszcze w tym tygodniu mają zostać przedstawione nowe standardy opieki okołoporodowej.  Określą one, jak ma postępować personel medyczny (lekarz i położna), który sprawuje opiekę nad matką i dzieckiem. Nowy dokument, odnoszący się do okresu fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu oraz połogu, ma zapewnić jednakowy schemat postępowania we wszystkich szpitalach w kraju.

Lepsza organizacja i obowiązkowy test na depresję

Jak tłumaczyła w ubiegłym tygodniu wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko, powodem opracowania nowych standardów opieki okołoporodowej były sygnały o organizacyjnych problemach z realizacją dokumentu w obecnym kształcie.

–  Towarzystwa naukowe określały standardy medyczne, ale kwestie organizacyjne nie do końca były traktowane we właściwy sposób – wyjaśniała wiceminister.

Nowy projekt standardów okołoporodowej ma to zmienić. Znajdą się w nim też inne, nieujęte dotąd zapisy. Nowością będzie m.in. test diagnozujący depresję – w czasie ciąży i po porodzie. Badanie to ma opierać się na trzykrotnej analizie stanu zdrowia psychicznego pacjentki przy użyciu tzw. skali Becka. Jeżeli wynik tych testów będzie niepokojący, lekarz prowadzący skieruje pacjentkę na konsultację do specjalisty (psychiatry lub psychologa).

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: „Ten zawód pozwala mi czynić coś dobrego” – poznaj kobiety, które SĄ dla innych kobiet! Oto „Położne na medal”

Mleko modyfikowane na cenzurowanym

Ponadto duży nacisk ma zostać położony na karmienie piersią. Szpitale będą miały obowiązek zapewnienia młodym mamom dostępu do laktatora. Mleko modyfikowane – według nowych standardów opieki okołoporodowej – będzie podawane dzieciom tylko wtedy, gdy takie zalecenie wyda lekarz.

Z nacisku na karmienie mlekiem matki ma wynikać także inne zalecenie: zakaz przekazywania rodzicom przez szpital tzw. paczek dla malucha. Jak wyjaśniają eksperci, w pakietach tego typu znajdują się próbki produktów, które zachęcają do karmienia dzieci mlekiem modyfikowanym.

POLECAMY TEŻ: Mleko matki – najskuteczniejsza naturalna ochrona dla noworodków

MZ: nowe standardy opieki okołoporodowej są już gotowe

Minister zdrowia Łukasz Szumowski podkreślił, że nowe standardy opieki okołoporodowej zostały już przygotowane. Projekt trafił do konsultacji wewnętrznych, a jego ogłoszenie ma nastąpić w tygodniu po świętach Wielkiejnocy.

Nowe zapisy mają obowiązywać od 2019 r.

ZOBACZ TAKŻE: Badania profilaktyczne w czasie ciąży. Dlaczego to takie ważne?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Ciąża nie ochroni ciężarnej przed zwolnieniem? Szykują się zmiany w Kodeksie pracy

Kobieta w ciąży trzyma w ręku dziecięce ubranko /Ilustracja do tekstu: Ciąża a zwolnienie. Szykują się zmiany w Kodeksie pracy
Fot. Fotolia

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy zakończyła niedawno prace nad projektami nowych kodeksów pracy. Proponowane zmiany mogą być niekorzystne dla dużej grupy pracowników – szczególnie tych, których prawo obecnie chroni przed zwolnieniem.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Prace Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, którym przewodniczył wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Marcin Zieleniecki, były prowadzone przez 18 miesięcy. Eksperckie obrady zaowocowały dwoma propozycjami aktów prawnych:

  • indywidualnego kodeksu pracy, który reguluje stosunki między pracownikiem a pracodawcą,
  • zbiorowego kodeksu pracy, określającego zasady współpracy pomiędzy pracodawcą a związkami zawodowymi.

Ustawy te mają zastąpić dotychczasowy Kodeks pracy, który obowiązuje od 1974 r. i – w opinii ekspertów – nie podpowiada wyzwaniom dzisiejszego rynku pracy.

Ciąża a zwolnienie. Czy pracownice będą pod mniejszą ochroną?

Niestety, zdaniem pracowników i części pracodawców, proponowane regulacje nie przyniosą dobrych rozwiązań. Największe obawy wywołuje zapis, który w wielu przypadkach stwarza furtkę do zwolnienia pracownic w ciąży.

Obecnie ta grupa zatrudnionych jest pod szczególną ochroną prawa. Zgodnie z art.z art. 177 Kodeksu pracy z 1974 roku, „pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży ani podczas urlopu macierzyńskiego” – chyba, że zaistnieje jeden z dwóch określonych ustawą przypadków. Chodzi o sytuacje, gdy dochodzi do likwidacji lub upadłości firmy lub gdy zaistnieją „przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy”.

Jeśli nowelizacja Kodeksu pracy weszłaby w życie, ochrona nie przysługiwałaby pracownicy w ciąży również wówczas, gdy pracodawca chciałby rozwiązać umowę zawieraną na okres kadencji lub na zastępstwo, a nawet w sytuacji, gdy firma zatrudnia nie więcej niż 10 pracowników.

– Takie firmy, tak jak obecnie te duże, będą mogły wręczyć pracownicy w ciąży wypowiedzenie zmieniające, jeśli nie będzie możliwości dodatkowego zatrudnienia. To oznacza jej przeniesienie na inne stanowisko i wypłacenie dodatku wyrównawczego w sytuacji, gdyby było gorzej opłacane. Jednak w sytuacji, gdy utrzymywanie dalej w zakładzie pracy takiej pracownicy byłoby nieekonomiczne, pracodawca będzie mógł ją zwolnić, ale jedynie za zgodą Państwowej Inspekcji Pracy – mówi Gazecie Prawnej prof. Arkadiusz Sobczyk, radca prawny z Kancelarii Sobczyk & Współpracownicy i przewodniczący zespołu ds. opracowania projektu ustawy.

ZOBACZ TEŻ: Endometrioza a renta. Czy są szanse na świadczenie?

Wypowiedzenie także na zwolnieniu lekarskim

Nowy Kodeks pracy przynosi też inne zmiany, które niepokoją pracowników. To m.in. wprowadzenie sześciu pracujących niedziel w roku w firmach zatrudniających do 10 pracowników i obowiązek odpracowania przerw na papierosa. Znaczne kontrowersje wywołuje również artykuł, który dopuszcza rozwiązanie stosunku pracy pracownikom w trakcie urlopu i długotrwałej choroby.

W nowelizowanym Kodeksie pracy znalazły się też regulacje korzystne dla pracowników. Ciekawą propozycją jest nałożenie na pracodawcę, który redukuje stanowisko pracy, obowiązku zaproponowania pracownikowi innego stanowiska, do którego ten ma kwalifikacje lub może je w krótkim czasie zdobyć. Inną oczekiwaną zmianą jest wydłużenie urlopu wypoczynkowego do 26 dni – bez względu na staż pracy.

Źródło: bezprawnik.pl, gazetaprawna.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Starasz się o dziecko? Poznaj prawa, które przysługują kobietom w ciąży!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Ten chłopczyk przyszedł na świat cztery lata po śmierci rodziców. Jego historia wyciska łzy

Śpiące niemowlę /Ilustracja do tekstu: Tiantian, czyli słodycz. Chłopczyk urodził się cztery lata po śmierci rodziców

Ma trzy miesiące i jest rozkosznym bobasem, który rozwija się zdrowo pod opieką kochających dziadków. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że urodził się… cztery lata po śmierci swoich rodziców. Jak to możliwe?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Historia trzymiesięcznego Tiantiana zaczęła się przed pięcioma laty. Shen Jie oraz jego żona Liu Xi, młodzi małżonkowie z chińskiej miejscowości Yixing, pragnęli powiększyć rodzinę, ale szansą dla nich była jedynie procedura in vitro. Po pobraniu komórek udało im się uzyskać zarodki, które następnie zostały zamrożone i oczekiwały na zabieg w szpitalu w Nankin. Niestety, tragiczne wydarzenia pokrzyżowały plany małżonków. W marcu 2013 roku przydarzył się tragiczny wypadek, w którym oboje zginęli na miejscu.

Długa i wyboista droga do szczęścia

Rodzice zmarłej pary, znając szczegóły planowanej procedury in vitro, przez długi czas walczyli o prawo do wykorzystania pozostawionych zarodków. W wielomiesięcznej batalii sądowej podnoszono szereg kwestii prawnych, takich jak prawo dziadków do rozporządzania zarodkami swoich dzieci, wybór metody uzyskania ciąży z użyciem zarodków, a także to, czy zarodki można uznać za istoty żywe. Sytuację dodatkowo komplikował fakt, ze w Chinach nie było dotąd podobnego przypadku, zatem sprawa była precedensowa.

Po wielu trudnych rozprawach udało im się uzyskać prawo do zarodków. Ale na tym problemy przyszłych dziadków się nie skończyły. Zarodki mogły zostać zabrane ze szpitala w Nankin tylko wtedy, gdy inna instytucja wyraziłaby formalną zgodę na ich przechowywanie. To zaś jest w Chinach kwestią problematyczną – w tamtejszym prawie brakuje precyzyjnych zapisów dotyczących ochrony nieprzetransferowanych zarodków. Dodatkowo chińskie prawo blokuje drogę do wykorzystania zarodków – czyli surogację. Ta bowiem jest w Chinach zabroniona.

PRZECZYTAJ TEŻ: Surogacja – dlaczego i komu jest potrzebna?

Tiantian, czyli słodycz

Po długich poszukiwaniach właściwego rozwiązania rodzice zmarłej pary zdecydowali się na komercyjną surogację w Laosie, gdzie takie praktyki są dopuszczone przez prawo. Na przetransportowanie zarodków, zabezpieczonych w ciekłym azocie i umieszczonych we wnętrzu pojemnika o wielkości termosu, nie wyraziła jednak zgody żadna linia lotnicza. Nie mając innego wyboru, przyszli dziadkowie zdecydowali się, by cenny załadunek przewieźć drogą lądową – w samochodzie.

Na miejscu wszystko poszło już zgodnie z planem – embrion został przetransferowany do macicy surogatki i rozwinęła się z niego zdrowa ciąża. Pozostawała jednak kwestia obywatelstwa dziecka. Aby noworodek nie został Laotańczykiem, zastępcza matka, dysponując jedynie wizą turystyczną, przed porodem musiała odbyć podróż z Laosu do Chin.

Przedsięwzięcie to nie należało do najłatwiejszych, ale udało się je pomyślnie przeprowadzić. Chłopiec urodził się w grudniu 2017 roku w chińskim szpitalu i otrzymał imię Tiantian. Władze Chin, zanim nadały mu chińskie obywatelstwo, musiały przeprowadzić szczegółowe badanie pokrewieństwa. Ponieważ oboje rodzice zginęli cztery lata przed narodzinami dziecka, próbki DNA pobrano od czwórki dziadków.

Dziś Tiantian ma już wszystkie niezbędne dokumenty i daje wiele szczęścia swoim ciężko doświadczonym przez los dziadkom.

– Ma oczy po mojej córce, ale trochę bardziej przypomina swojego tatę – mówiła babcia od strony matki podczas rozmowy z Channel News Asia.

Jak wyjaśniła, imię Tiantian oznacza „słodycz” – miał on bowiem osłodzić dziadkom gorzkie lata po śmierci ukochanych dzieci.

Źródło: BBC, Channel News Asia, straitstimes.com

CZYTAJ TAKŻE: Surogacja a status cywilny dziecka urodzonego za granicą

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży. Minister zdradził szczegóły prac nad programem „Mama+”

Pojemnik na leki z oznaczeniem dni tygodnia. W środku kolorowe tabletki. /Ilustracja do tekstu: Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży. Ministerstwo Zdrowia pracuje nad Mama+
Fot.: Pixabay.com

Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło analizy eksperckie w zakresie planowanego programu „Mama+”, który zakłada m.in. wprowadzenie bezpłatnych leków dla kobiet w ciąży. Jak zapowiedział szef resortu Łukasz Szumowski, program ma zostać wprowadzony jeszcze w tym roku. Czy wiadomo już, na co będą mogły liczyć pacjentki?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Podczas środowej konferencji prasowej minister zdrowia odpowiedział na pytania dziennikarzy o zapowiedziany przez Beatę Szydło program „Mama+”. Jednym z jego elementów ma być zapewnienie darmowych leków kobietom w ciąży.

– Pracujemy nad tym w resorcie, analizujemy, jaki jest skład i jakie są koszty leków, które przyjmują kobiety w ciąży – podkreślił Szumowski.

CZYTAJ TEŻ: Co do czego pasuje. Jak brać leki, żeby działały i żeby sobie nie szkodzić [EKSPERT]

Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży jeszcze w tym roku?

Minister zapewnił, że opracowanie listy refundowanych medykamentów i kosztów, które się z tym wiążą, nie powinno potrwać długo. Resort zdrowia liczy na szybkie wprowadzenie nowego rozwiązania w życie.

– Na pewno w tym roku będzie miała miejsce implementacja tych programów, które pani premier i pan premier ogłosili – zaznaczył minister Szumowski.

Szef Ministerstwa Zdrowia zaznaczył jednocześnie, że na liście dotowanych środków na pewno nie znajdą się suplementy diety.

– To jest tak naprawdę kategoria bardzo słabo zdefiniowana i wchodzenie w suplementy diety oznaczałoby otwarcie worka bez dna – przyznał minister.

Przypomnijmy, że program „Mama+” został ogłoszony podczas ubiegłotygodniowej konwencji PiS i Zjednoczonej Prawicy. Wicepremier Beata Szydło zapowiedziała wówczas, że obejmie on takie rozwiązania, jak premie za szybkie urodzenie drugiego dziecka, zabezpieczenie emerytalne dla niepracujących matek minimum czwórki dzieci oraz bezpłatne leki dla kobiet w ciąży.

– Wszystkim nam zależy, żeby mamy w czasie ciąży były zdrowe i żeby dzieciaki rodziły się zdrowe – mówiła wówczas wicepremier.

Źródło: rynekzdrowia.pl

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ciąża nie ochroni ciężarnej przed zwolnieniem? Szykują się zmiany w Kodeksie pracy

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.