Przejdź do treści

Czy poród da się opóźnić?

289.jpg

Wyliczony termin porodu nie zawsze pokrywa się z rzeczywistą datą przyjścia na świat naszego maleństwa. Czy jest to spowodowane naszą wolą czy biologicznym zegarem? Czy możemy opóźnić poród?

Termin porodu wyliczany jest zwykle wg tzw. reguły Naegelego. Polega ona na obliczeniu terminu porodu według wzoru: pierwszy dzień ostatniej miesiączki + 7 dni – 3 miesiące + 1 rok. Metoda może być zastosowana tylko u osób z regularnymi miesiączkami, ponieważ opiera się na założeniu, że owulacja nastąpiła 14 dnia, a cały cykl trwa 28 dni. U osób z nieregularnymi cyklami można wprowadzić inne przeliczenia, ale nie zawsze są wiarygodne. Ponadto metoda nie uwzględnia niejednakowej długości miesięcy oraz różnego czasu trwania ciąży ze względu na indywidualnie uwarunkowany okres biologicznego życia łożyska.

Na Węgrzech przeprowadzono badania, które miały na celu sprawdzenie wpływu naszego nastawienia na termin porodu. Połowie pacjentek przedstawiono datę wyliczoną za pomocą reguły Naegelego, połowie termin zasugerowany przez lekarza. Data wyznaczona poprzez regułę Naegelego sprawdziła się jedynie u 5% porodów, zaś u 87% pacjentek sprawdził się termin przedstawiony przez lekarza. Prowadzi to do wniosków, że możemy wpływać naszą psychiką na biologiczny termin porodu.

Ponadto istnieje tzw. „efekt izby przyjęć”. Polega on na tym, że kobieta, która ma skurcze w domu, po przyjeździe do szpitala już ich nie ma, co opóźnia poród. Może być to spowodowane stresem związany z porodem.

Specjaliści jednak są sceptyczni w tej kwestii twierdząc, że psychika nie wywiera znaczącego i zauważalnego wpływu na tą wyjątkową datę.

Katarzyna Wielgus

farmaceutka

Szkodliwy stres

290.jpg

Od dawna stres jest postrzegany jako czynnik niekorzystnie wpływający na rozwój płodu. Uważa się, że czynniki stresogenne w wieku prenatalnym, takie jak alkohol, narkotyki, uraz lub choroba, powodują u dzieci zaburzenia psychiczne, m.in. schizofrenię, zaburzenia stresu pourazowego i niektóre rodzaje autyzmu. Dotychczas nie były to potwierdzone informacje, ponieważ nie było jasne, jak stres wpływa na komórki mózgu rozwijającego się dziecka – uległo to jednak zmianie.

Przeprowadzono badania na zarodkach myszy, którym podawano alkohol. Stwierdzono, że badane myszy nie posiadały specjalnego genu HSF1 lub czynnika szoku cieplnego. Te myszy, u których brakowało genu HSF1 wykazywały zaburzenia w budowie mózgu oraz skłonność do drgawek po urodzeniu, co zdarzało się nawet przy podaniu bardzo małych dawek toksyny. Naukowcy twierdzą, że różne rodzaje stresu, którego doświadcza dziecko w tym samym okresie rozwoju prenatalnego, mogą wywoływać ten sam efekt na komórki mózgowe. Oznacza to, że konkretne czynniki stresogenne mogą być przyczyną wielu chorób dziecka w przyszłości. Badania prowadzą do wniosków, że istnieje zależność występowania chorób psychicznych u dziecka, z czynnikami stresogennymi, z którymi miało styczność w okresie prenatalnym.

 

Gen HSF1 może potencjalnie być wykorzystany w diagnostyce uszkodzonych komórek mózgu u dorosłych ludzi z zaburzeniami poporodowymi.

Katarzyna Wielgus

farmaceutka

Szczepienie przeciw grypie w ciąży

285.jpg

Dylemat czy się szczepić na grypę, czy lepiej nie, nie jest jedynym, z jakim musi zmierzyć się kobieta ciężarna. Dlatego duże, ogólnokrajowe amerykańskie badanie skupiło się właśnie na tym problemie.

Współpraca pomiędzy naukowcami z University of California-San Diego (UCSD), Boston University i American Academy of Allergy Asthma and Immunology (AAAAI) zaowocowała dużym, krajowym badaniem oraz dwiema publikacjami w  czasopiśmie Vaccine.

Naukowcy twierdzą, że mimo federalnych zaleceń zdrowotnych mówiących, że wszystkie kobiety w ciąży mają być szczepione na grypę, stosuje się do nich mniej niż 50% pań. Najprawdopodobniej wynika to z tego, że przyszłe matki martwią się, że szczepionka przeciw grypie może również wpływać dziecko.

Jednak ostatnie badania wykazały, że dzieci matek, które chorowały na grypę w trakcie ciąży, mogą być narażone na pewne negatywne konsekwencje. Jedno z badań ujawniło, że takim nasępstwem może być wzrost ryzyka wystąpienia u dziecka choroby afektywnej dwubiegunowej.

Naukowcy przewidzieli, że w 2009 roku zachorowania na grypę nie będą rzadkością, toteż Vaccines and Medications in Pregnancy Surveillance System (VAMPSS) rozpoczął krajowe badania w celu zebrania danych na temat bezpieczeństwa stosowania szczepionki H1N1 w trakcie ciąży.

Naukowcy z UCSD, kierowani przez dr Christina Chambers, przenalizowali dane 1032 kobiet w ciąży w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Grupa zawierała zarówno panie które były, jak i te, które nie były szczepione na grypę w latach 2009 i 2012.

Okazało się, że ciężarne, które były szczepione, nie były bardziej narażone na poronienie, urodzenie dziecka z wadą wrodzoną lub urodzenie dziecka o mniejszej wadze.

W innym badaniu, tym razem prowadzonym przez zespół VAMPSS w Boston University, przestudiowano przypadki 4191 ciężarnych kobiet, które urodziły dziecko zdrowe lub z jedną z 41 określonych wad wrodzonych. Okazało się, że i tym razem nie było żadnych znaczących dowodów na to, że stosowanie szczepionki zwiększa ryzyko występowania wad wrodzonych.

„Wierzymy, że wyniki naszych badań mogą pomóc kobietom oraz ich lekarzom, być lepiej poinformowanymi na temat korzyści i zagrożeń związanych ze stosowaniem w trakcie ciąży szczepionek przeciwko grypie.” – mówi dr Christina Chambers.

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com/

 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.