Przejdź do treści

Częstochowa walczy o in vitro!

miejski program in vitro w Gdańsku

W Częstochowie w ciągu godziny zapełniono wszystkie wolne miejsca w miejskim programie in vitro. Miasto otworzyło listę rezerwowych.

– Z uwagi na duże zainteresowanie, chętni są już obecnie zapisywani na listę rezerwową. Miasto planuje zwiększyć pulę środków w programie, jednocześnie chce rozpoznać aktualne potrzeby częstochowian dotyczące uczestnictwa w programie – mówi Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy częstochowskiego urzędu. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pary, które w tym roku chcą się starać o dofinansowanie zabiegu in vitro w ramach miejskiego programu, powinny złożyć wniosek do końca marca – informuje częstochowski Urząd Miasta.

Lista par, które będą mogły skorzystać z finansowania in vitro została zamknięta godzinę po otwarciu zapisów. Częstochowa przeznaczyła na tegoroczny program in vitro 75 tysięcy złotych, co pozwoli na dofinansowanie 15 par. Istnieje jednak szansa, że Częstochowa zwiększy środki na realizację miejskiego programu. Wydział Zdrowia Urzędu Miasta już przyjął 30 wniosków o dofinansowanie.

 
Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

„Ja wolę podziękować Bogu za ten wielki cud”. Postępowy ksiądz mówi o in vitro

Ksiądz Czendlik o in vitro
fot. Facebook - Zbigniew Czendlik

Choć jest księdzem, ma bardzo liberalne podejście do in vitro, aborcji i związków jednopłciowych. Z humorem podchodzi do wiary, udziela się w telewizji, ostatnio napisał książkę. Poznajcie księdza Zbigniewa Czendlika.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ksiądz Zbigniew Czendlik to Polak żyjący w Czechach od 1992 roku. To jeden z najbardziej lubianych księży za Olzą.

Zobacz także: Trudna rozmowa z Bogiem. O in vitro przy konfesjonale

Za co kochają go ludzie?

Swoją popularność zawdzięcza m.in. liberalnemu podejściu do wiary, na co dzień nie chodzi w sutannie i koloratce, a w zanadrzu ma mnóstwo chrześcijańskich kawałów. Jest gospodarzem talk-show „Uchem Jehly” w czeskiej telewizji.

W ostatnim czasie nowoczesny duchowny napisał i wydał książkę „Bóg nie jest automatem do kawy”. Publikacja może się nie podobać konserwatywnym katolikom.

Już sama okładka budzi zgorszenie niektórych wiernych. Na zdjęciu widać bowiem całującą się w kościele młodą parę i uśmiechniętego księdza, który zakrywa oczy dłonią.

Z ramach promocji książki, ksiądz Czendlik udzielił wywiadu dla miesięcznika „Uroda Życia”, w którym opowiedział m.in. o swoim podejściu do in vitro, związków jednopłciowych i aborcji.

Zobacz także: Ksiądz przestrzega przed kandydatem wspierającym antykoncepcję awaryjną oraz in vitro. Będzie „gorzej niż z Sodomą”.

Ksiądz Czendlik o in vitro

Zapytany o opinię na temat związków homoseksualnych duchowny odpowiada: – To jest mi zupełnie obojętne, niech sobie każdy żyje, jak chce.

Jeżeli chodzi o aborcję, Czendlik uważa, że generalnie nie jest dobra. Jednocześnie zaznacza jednak, że „nie możemy swojego modelu pobożności narzucać innym”. Zamiast stygmatyzacji kobiety proponuje wsparcie i zrozumienie. – Podać jej rękę, wesprzeć, poprowadzić. To człowiek, który potrzebuje pomocy – mówi.

Równie liberalnie wypowiada się na temat in vitro. – Ależ proszę pani, miałbym krytykować kogoś za zabieg, dzięki któremu poczęła się może nawet i połowa dzieci w moim Kościele? Ja wolę podziękować Bogu za ten wielki cud – cytuje słowa ks. Czendlika portal „Wirtualna Polska”.

Nie da się ukryć, że poglądy postępowego księdza znacznie odbiegają od filozofii Kościoła Katolickiego. Ksiądz podkreśla jednak, że jest lojalny wobec Boga, a jego przełożony kardynał Dominik Duka śmieje się, że „jeden Czendlik w czeskim Kościele to nie problem”.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wirtualna Polska, Aleteia

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Małgorzata Rozenek będzie miała trzecie dziecko? W dniu swoich urodzin zrobiła Radkowi niepodziankę

Małgorzata Rozenek będzie miała trzecie dziecko
fot. Instagram - m_rozenek

1 czerwca Małgorzata Rozenek-Majdan skończyła 40 lat. Z okazji urodzin mąż podarował Gosi niesamowity prezent – luksusowego Mercedesa przyozdobionego dużą kokardą. To jednak nie był koniec atrakcji, jakie czekał na parę tego dnia!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wynika z informacji uzyskanych przez plotkarski portal Pudelek, gwiazda TVN również postanowiła zrobić niespodziankę mężowi i zaprowadziła go do… kliniki in vitro!

Według portalu małżeństwo jest już po pierwszej wizycie lekarskiej i wstępnych badaniach. Czyżby marzenie Radka o posiadaniu córeczki miało się wkrótce ziścić?

Zobacz także: Małgorzata Rozenek o in vitro: to skomplikowana procedura

Małgorzata Rozenek będzie miała trzecie dziecko?

Temat in vitro nie jest obcy Małgosi. Ze związku z Jackiem Rozenkiem gwiazda ma swoje synów- Stanisława i Tadeusza. Decydując się na dzieci para skorzystała z zapłodnienia pozaustrojowego.

Prezenterka jest zwolenniczką technik wspomaganego rozrodu, o czym często i chętnie opowiada w mediach. Na łamach tygodnika „Wprost” gwiazda krytykowała ostracyzm i ignorancję polityków w sprawie in vitro.

Rozenek skomentowała również słowa księdza Franciszka Longchamps de Bériera, który stwierdził w 2013 roku, że dzieci z in vitro mają bruzdy na twarzy.

– Jestem wku****ona. Tym bardziej, że autorem tych słów był ksiądz, którego przez lata wielbiłam i szanowałam. (…) Gdy usłyszałam jego wypowiedź o in vitro, oniemiałam. Zatkało mnie – mówiła wówczas.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Pudelek

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Dofinansowanie do in vitro w województwie łódzkim

Dofinansowanie do in vitro w województwie łódzkim
fot. Pixabay

Łódzkie to pierwsze w Polsce województwo, które będzie dofinansowywać in vitro. Kwota, jaka zostanie przeznaczona na ten cel w 2018 roku jest niewielka. Radni mają jednak nadzieję, że w przyszłości na in vitro znajdzie się więcej pieniędzy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rządowy program dofinansowania leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego został wprowadzony w 2013 roku przez PO i PSL. Miał on trwać do 2019 roku, jednak skończył się wraz ze zmianą władzy w państwie, w lipcu 2017 roku.

Od tego czasu część miast postanowiła dofinansowywać zabiegi z własnej kasy. Do tego grona należy m.in. Częstochowa, Sosnowiec, Warszawa czy Gdańsk.

Zobacz także: Dofinansowanie in vitro w Łodzi. Duży sukces miejskiego programu – 62 dzieci i 126 ciąż

Dofinansowanie do in vitro w województwie łódzkim

W województwie łódzkim o dofinansowaniu in vitro zdecydowano w grudniu 2017 roku, kiedy sejmik przyjmował budżet na 2018 rok. Od teraz już nie tylko mieszkańcy stolicy województwa, ale również pary z okolicznych miasteczek i wsi będą mogły ubiegać się o pomoc w dofinansowaniu zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego.

Z programu mogą skorzystać małżeństwa oraz pary będące w nieformalnym związku. Warunkiem jest stwierdzona przyczyna niepłodności lub nieskuteczne leczenie niepłodności w czasie 12 miesięcy. Kobieta musi być w wieku od 20 do 40 lat.

Zobacz także: W Łodzi najwięcej narodzin od dekady. Też dzięki in vitro

Ile pieniędzy przeznaczą na in vitro?

W tegorocznym budżecie zarezerwowano na ten cel jedynie 200 tys. zł, co pozwoli na przeprowadzenie po jednej próbie u 39 par. Radni mają nadzieję, że w przyszłym roku znajdzie się więcej pieniędzy.

– Samorząd musi wziąć na siebie ciężar finansowania tego, z czego rząd PiS się wycofał. Rząd proponuje jakąś bliżej nieznaną naprotechnologię, która nie przynosi efektów, a przynajmniej nikt o jej sukcesach nie informuje. O in vitro wiadomo, że pozwoli wielu parom stać się rodzicami – mówił w rozmowie z OKO.press radny Sejmiku Wojewódzkiego (SLD) Piotr Borys.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: OKO.press

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

5 rzeczy, o których musisz wiedzieć przed in vitro

5 rzeczy, o których musisz wiedzieć przed in vitro
fot. Fotolia

Podchodzisz do in vitro i nie wiesz, czego możesz się spodziewać? Te porady pomogą ci się przygotować do leczenia. Oto 5 rzeczy, o których musisz wiedzieć przed in vitro.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak zmieni się twoje życie podczas leczenia niepłodności? Przeczytaj, a być może unikniesz tych błędów!

1. Życie podporządkowane zastrzykom

Pierwszy zastrzyk zrobiłam sobie na tylnym siedzeniu samochodu, po meczu mojej ulubionej drużyny hokejowej. Później na spotkaniach towarzyskich musiałam wykradać się w poszukiwaniu wolnego pokoju, aby zrobić sobie zastrzyk.

Czułam się trochę jak narkomanka. Nie ukrywaliśmy przed ludźmi tego, że podchodzimy do in vitro, jednak nie miałam ochoty tłumaczyć się wszystkim, że muszę wyjść i się „ukłuć”.

Zobacz także: Jak starać się o dziecko i nie zwariować? Z pamiętnika staraczki

2. Ekstremalne wahania nastrojów

Wyobraź sobie najgorsze PMS w swoim życiu. Teraz pomnóż to przez 100, a otrzymasz wynik. Myślę, że nic nie jest w stanie przygotować kobiety na taki emocjonalny roller coaster.

Każdy organizm inaczej reaguje na leki, jednak w moim przypadku nawet najdrobniejsze rzeczy wywoływały smutek i płacz. Straciłam 90 proc. mojej cierpliwości. Bywały dni, w których nie mogłam wstać z łóżka. Czułam się bezużyteczna.

Martwiłam się też wpływem hormonów na moje zdrowie. Zdecydowanie za dużo czasu spędziłam szukając w Google potencjalnych zagrożeń wynikających z terapii hormonalnej.

Miałam depresję, bolało mnie całe ciało, straciłam apetyt. Pamiętajcie, że kliniki leczenia niepłodności oferują usługi psychologów, którzy pomagają uporać się z trudnymi emocjami i uczuciami. Warto skorzystać z tej opcji.

3. Zmiana w wyglądzie

Przed in vitro trenowałam fitness, jogging i wspinaczkę. Miałam najlepszą, od 9 lat figurę i czułam się świetnie. Kiedy zaczęłam przyjmować zastrzyki, powiedziano mi, że muszę rezygnować z wszelkiej aktywności fizycznej. Pielęgniarka poinformowała mnie, że i tak nie będę miała ochoty ćwiczyć. Myliła się.

Wariowałam siedząc w jednym miejscu. Miałam na tym punkcie obsesję i odliczałam dni, kiedy znów będę mogła uprawiać sport. Ponadto zaczęłam maniakalnie liczyć zjadane kalorie i szacować, ile czasu będę potrzebować na ich spalenie. Dresy stały się jedynym ubraniem, które mogłam założyć na wzdęty i posiniaczony brzuch.

Zobacz także: Jak się wspierać podczas starań o dziecko? Co radzi psycholog

4. Nieszybki powrót do formy

Halloween to dla mnie święto niezwykle ważne i stawiam je na równi z Bożym Narodzeniem. Wszystkie dekoracje robiłam zawsze z wielotygodniowym wyprzedzeniem i z radością odliczałam dni do nadchodzącej imprezy.

Tegoroczne przyjęcie zaplanowaliśmy już na kilka miesięcy przed poznaniem naszego harmonogramu leczenia. Tuż przed Halloween miałam się zgłosić na pobranie komórek jajowych.

Zamiast odpoczywać po zabiegu, uparłam się, że MUSZĘ uczestniczyć w tak dawno zaplanowanym i wyczekiwanym przyjęciu. Całą imprezę przesiedziałam w bólu, z poduszą na brzuchu. Nie cieszył nawet mój genialny strój ropuchy.

Dopiero tydzień po imprezie zaczęłam się czuć lepiej. Byłam w końcu w stanie pospacerować dłużej niż pięć minut bez bólu. Postanowiłam zatem spróbować szybkiego marszu na bieżni. Skończyłam wyjąc z bólu na podłodze.

Dlatego pamiętajcie, że powrót do formy może trochę zająć– nie spieszcie się. W tym czasie organizm musi się przygotować na transfer zarodka. To krótki odstęp czasu, więc dbajcie o siebie.

Zobacz także: Czy macierzyństwo po in vitro jest inne?! – ciekawe spostrzeżenia psychologa

5. Skupienie na leczeniu

Możesz mieć wrażenie, że tracisz kontrolę nad swoim życiem i ciałem. Twój harmonogram będzie podporządkowany zastrzykom, testom krwi, badaniom ultrasonograficznym, wizytom lekarskim itp.

Podczas procedury in vitro starałam się żyć zgodnie z moim poprzednim rytmem. W tym czasie organizowałam uroczystą galę dla jednej z organizacji charytatywnych. Stres związany z tym wydarzeniem był tak duży, że w ostateczności nie byłam w stanie uczestniczyć w gali. Patrząc wstecz, nigdy nie powinnam się podejmować tak wielkiego zadania.

W trakcie leczenia opuściłam też kilka spotkań rodzinnych i imprez towarzyskich. Doświadczałam wtedy ogromnej huśtawki emocjonalnej. Na szczęście bliscy wykazywali się zrozumieniem i nigdy nie dali odczuć, że są zawiedzeni moim zachowaniem.

Gdybym bardziej skoncentrowała się na leczeniu, a nie usilnym udowadnianiu, że w trakcie in vitro mogę żyć tak, jak dotychczas, być może uniknęłabym powyższych problemów. Zachęcam was, abyście w tym szczególnym czasie skupiły się w większej mierze na leczeniu. To duże przedsięwzięcie, zasługuje na Waszą uwagę!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: fertilitymatters.ca

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami