Przejdź do treści

Czas zmienić pozycję, w jakiej trzyma się noworodki

287.jpg

Zgodnie z nowym badaniem opublikowanym w czasopiśmie medycznym The Lancet, zmiana sposobu trzymania dziecka jeszcze przed zaciśnięciem pępowiny może zwiększyć “popyt” na procedurę, która w rezultacie zmniejszy ryzyko niedoboru żelaza u niemowląt.

Aktualne zalecenia dotyczące tego, w jaki sposób dzieci powinny być trzymane tuż po urodzeniu, zostały ustalone na podstawie badań przeprowadzonych 35 lat temu. Sugerują, że dziecko powinno być trzymane na poziomie łożyska tak, by krew mogła swobodnie przepływać z łożyska do noworodka. Jednakże, ta pozycja jest nieporęczna dla osoby trzymającej dziecko, a także jest przeszkodą dla potrzeby natychmiastowego kontaktu między matką a dzieckiem.

Dodatkowo, niedawne badania wykazały, że opóźnienie zaciśnięcia pępowiny do 2 minut po urodzeniu, usprawnia przepływ krwi i zmniejsza ryzyko niedoboru żelaza u niemowlęcia. Jednakże, nowe badania zasugerowały także, że aktualnie zalecana, nieporęczna pozycja, w jakiej trzyma się nowo narodzone dziecko może być źródłem niechęci do odwlekania zaciśnięcia pępowiny, przez co więcej dzieci jest narażonych na niedobór żelaza.

W celu promocji tej nowej procedury w szpitalach, naukowcy porównali skuteczność zwyczajowej pozycji oraz innej, alternatywnej, bardziej komfortowej pod kątem przepływu krwi z łożyska do ciała noworodka.

Analiza

Naukowcy w Argentynie porównali 197 dzieci, które po narodzinach były trzymane w pozycji standardowej z 194 niemowlętami, które niezwłocznie umieszczono na brzuchu lub klatce piersiowej matki. W obu grupach pozycje były stosowane przy jednoczesnym opóźnianiu zaciśnięcia pępowiny.

Odnotowano także wagę dzieci tuż po urodzeniu i chwilę po zaciśnięciu pępowiny. Pozwoliło to badaczom  zmierzyć objętość krwi, jaka przepłynęła z łożyska do niemowlęcia.

Okazało się, że nie było statystycznie istotnych różnic pomiędzy dwiema grupami, w odniesieniu do ilości krwi.

Oznacza to, że umieszczenie dziecka na ciele matki nie jest mniej skuteczne, niż położenie go w standardowej pozycji. Dodatkowo, nowa pozycja jest bardziej poręczna, a także umożliwia natychmiastowy kontakt pomiędzy matką a jej dzieckiem. Ponadto, komfort oferowany przez nową metodę może zachęcić więcej szpitali do opóźniania zaciśnięcia pępowiny, co zaskutkuje mniejszą liczbą noworodków z niedoborem żelaza.

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com/

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Klucz, zgodnie z którym plemnik dociera do komórki jajowej

284.jpg

W roku 2005, badacze w Japonii odkryli na powierzchni plemnika białko, które rozpoznaje komórki jajowe. Dzięki temu, plemniki są w stanie połączyć się z komórkami jajowymi tak, by stworzyć zarodek…

Nazwali je Izumo, nawiązując do japońskiej świątyni poświęconej szczęściu małżeńskiemu. Teraz naukowcy z Wielkiej Brytanii odkryli w na powierzchni komórki jajowej kolegę Izumo i nazwali go Juno, po rzymskiej bogini płodności i małżeństwa. Spotkanie się tych dwóch białek jest pierwszym krokiem do poczęcia.

Naukowcy z Wellcome Trust Sanger Institute w Cambridge opublikowali swoje odkrycie w czasopiśmie Nature. Jeden z autorów, dr Gavin Wright, który prowadzi Institute’s Cell Surface Signalling Laboratory, mówi:

„Rozwiązaliśmy zagadkę biologiczną poprzez zidentyfikowanie cząsteczek umieszczonych na plemnikach oraz komórkach jajowych. By doszło do zapłodnienia, musi dojść do połączenia obu typów komórek rozrodczych. Bez tej podstawowej interakcji, nic takiego się nie zdarzy.”

Odkryli również, że po zapłodnieniu jajeczko szybko “zrzuca” Juno ze swojej powierzchni, zapewniając sobie w ten sposób, że połączy się ono z tylko jednym plemnikiem.

Twórcy badania mają nadzieję, że to odkrycie doprowadzi do nowych wniosków w związku z leczeniem niepłodności. Być może, pomoże także wymyślić nowe metody antykoncepcyjne.

Zespół skupia się aktualnie na badaniu kobiet niepłodnych, aby sprawdzić, czy mają jakieś wady w receptorach Juno. Jeśli istnieje związek między wadami Juno i niepłodnością, to niezwykle pomocne w takiej sytuacji będzie przeprowadzenie prostego testu genetycznego. Będzie on mógł dostarczyć cennych informacji, na podstawie których lekarz dobierze odpowiednie dla pacjentki leczenie.

 

Źródło: www.medicalnewstoday.com

 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Żelazo wspomaga wydajność ćwiczeń fizycznych

282.jpg

Nowe badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Melbourne wykazało, że kobiety, które biorą suplementy żelaza, odczuwają wyraźną poprawę w wynikach wykonywanych przez nie ćwiczeń fizycznych.

W Journal of Nutrition opublikowano systematyczny przegląd i analizę dotyczące wpływu suplementacji żelaza na wydajność wykonywanych ćwiczeń fizycznych przez kobiety w wieku rozrodczym.

Główny badacz, dr Sant-Rayn Pasricha z Melbourne School of Population and Global Health odkrył, że suplementacja żelaza poprawia wydajność ćwiczeń kobiet, zarówno w przy 100%, jak i submaksymalnym wysiłku. Kobiety, którym podano żelazo, były w stanie wykonać dane ćwiczenia przy mniejszym tętnie i wyższej wydajności.

Jak relacjonuje dr Sant-Rayn Pasricha: “Tendencja ta była dostrzegalna głównie u kobiet z niedoborem żelaza lub anemią”.

To pierwsze badanie, po którym badacze są w stanie potwierdzić, że suplementacja żelaza ma korzystny wpływ na wydajność ćwiczeń.

Dr Pasricha powiedział, że to odkrycie może mieć duże znaczenie dla poprawy wyników sportowców, a także ogólnego stanu zdrowia i dobrego samopoczucia dla pozostałej części populacji.

Ponadto, badanie potwierdza, że ​​niedobór żelaza może upośledzać wydajność ćwiczeń u kobiet. Może także powodować zmęczenie i ospałość, a ostatecznie prowadzić do anemii.

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.