Przejdź do treści

Czarne chmury nad warszawskim in vitro. Partia RAZEM: Nie mamy złudzeń

In vitro w Warszawie Razem nie ma złudzeń

Warszawiacy czekają na opinię prezydent miasta w sprawie finansowania. „Nie mamy złudzeń, spodziewamy się opinii negatywnych. Mimo to nie tracimy nadziei, bo o tym czy program zostanie uchwalony czy nie zadecydują warszawscy radni (głównie PO), a nie Hanna Gronkiewicz-Waltz” – przekonuje pełnomocnik komitetu inicjatywy uchwałodawczej „in vitro dla Warszawy”.

Jak tylko ministerstwo zdrowia zapowiedziało wygaszenie refundacji in vitro, rękawy do pracy zakasały miejskie samorządy. Samorządowcy nie zostawili niepłodnych samym sobie, wiele miast znalazło w budżecie środki, aby im pomóc.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Miasta-przykłady

W Częstochowie i Łodzi miejski program in vitro już działa. Kielce, Katowice, Bydgoszcz, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza pracują nad nim. Dobry przykład powinien iść od największych miast, te jednak problem zamiatają pod dywan. Choć największa, to ostatnia w kolejce do wsparcia do finansowego in vitro stoi Warszawa.

– Osoby, dla których in vitro jest jedynym rozwiązaniem, powinny je dostać. Dla nas to oczywiste – powiedział nam w kwietniu Mateusz Olechowski, pełnomocnik komitetu inicjatywy uchwałodawczej „in vitro dla Warszawy”. Wtedy Partia Razem rozpoczęła zbiórkę podpisów pod projektem, zgodnie z którym miasto ze swojego funduszu miałoby przeznaczyć siedem milionów złotych na sfinansowanie pełnego cyklu zabiegów dla około tysiąca par rocznie. Program miałby objąć lata 2016–2018.

Po trzech tygodniach Razem zabrało 18 tysięcy podpisów. – Tak szybka zbiórka nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie mieszkanek i mieszkańców Warszawy. Solidarność z parami, które zmagają się z niepłodnością okazywały chętnie zarówno osoby, które dopiero osiągnęły pełnoletność, jak też warszawiacy w podeszłym wieku. Ta zbiórka była bardzo pozytywnym doświadczeniem dla wszystkich zbierających – komentował Olechowski.

In vitro w Warszawie – kto za, kto przeciw? (czytaj tutaj…)

Oczekiwanie

– Czekamy na komplet opinii na temat projektu refundacji in vitro od ekipy Hanny Gronkiewicz-Waltz; jej biura prawnego, skarbnika i jej samej. Od dawna widać jednak, że Pani Prezydent jest przeciwniczką in vitro i chce swoje przekonania religijne narzucić całemu miastu. Pokazywała to już wiele razy, każąc powtarzać swoim rzecznikom, że samorząd nie ma prawa finansować zabiegów in vitro, co jest oczywistą nieprawdą – denerwuje się pełnomocnik komitetu.
Mimo że losy stołecznego in vitro nie są pewne, Partia Razem nie traci nadziei.
– Wierzymy, że radni wykażą się niezależnością polityczną i przyjmą program, który ma szerokie poparcie społeczne i pomoże tysiącom warszawiaków doczekać się upragnionego potomstwa. Po wydaniu opinii, projektu zostanie przekazany na pierwsze czytanie do Komisji Zdrowia Rady m.st. Warszawy. Już teraz zapraszamy wszystkie osoby, którym leży na sercu ten projekt, o przyjście na to posiedzenie. O jego miejscu i dacie poinformujemy bezzwłocznie – przekonuje Olechowski.

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.

Wskazania do in vitro – mężczyzna [WIDEO]

Jakie są najczęstsze wskazania do wykonania procedury in vitro u mężczyzn – wyjaśnia  dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii, seksuolog w Przychodni Lekarskiej nOvum.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeżeli chodzi o męskie wskazania do in vitro, tutaj należy podkreślić, że jak zawsze patrzymy przede wszystkim na parę:  kobietę i  mężczyznę.

– Nie patrzymy tylko na mężczyznę, nie leczymy tylko nasienia – mówi  dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii, seksuolog w Przychodni Lekarskiej nOvum w Warszawie. – Zawsze oceniamy potencjał rozrodczy partnerów. Błędem jest leczenie tylko mężczyzny, ponieważ czasami latami trwają starania o poprawę jakości nasienia, gdy tymczasem płodność partnerki spada, ze względu na jej wiek. I znowu, po latach jesteśmy w punkcie wyjścia. Dlatego zawsze patrzymy na oboje partnerów.

Wskazania do in vitro – mężczyzna: zaburzona ruchliwość, ilość i budowa nasienia

Głównym wskazaniem do in vitro są: zaburzona ruchliwość nasienia, nieprawidłowa ilość nasienia w ejakulacie, szczególnie jeżeli plemników jest poniżej 5 mln w jednym mililitrze oraz nieprawidłowa budowa plemników.

– Czasami mamy taką sytuację, że nie ma w ogóle plemników w ejakulacie, mówimy wtedy o tzw. azoospermii – mówi dr n. med. Monika Łukasiewicz. – Często bardzo trudno jest określić przyczyny, ale na pewno jednym z pierwszych badań w takich sytuacjach powinno być, to badanie genetyczne. Określamy kariotyp pacjenta i czy występują mutacje w dwóch genach: AZF (powoduje delecje chromosomu Y i skutkuje azoospermią u syna tego ojca) i CFTR (może skutkować mukowiscydozą u dziecka).

Jeżeli wynik pokazuje zupełnie prawidłowy kariotyp  pacjent powinien wykonać biopsję jąder w celu określenia, czy możliwe jest uzyskanie plemników.
– Jeśli podczas zabiegu udaje się znaleźć plemniki można wykorzystać je do procedury in vitro – dodaje lekarz z Przychodni Lekarskiej nOvum.

Wskazania do in vitro – mężczyzna: zachowanie płodności przed  leczeniem onkologicznym

Mężczyznom, których czeka leczenie onkologiczne, w wyniku którego staną siębezpłodnilub ich płodność zostanie w stopniu znacznym osłabiona, proponuje się zachowanie płodności. Polega to na zamrożeniu nasienia przed rozpoczęciem leczenia onkologicznego. Takie nasienie może w przyszłości zostać wykorzystane do in vitro – dodaje dr Łukasiewicz.

POLECAMY: Wskazania do in vitro – kobieta

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Rozwój i transfer zarodka podczas in vitro – jak to wygląda [WIDEO]

Jak ocenić, czy w wyniku zabiegu in vitro doszło do zapłodnienia, i jaki jest optymalny moment na transfer zarodka? Na te i inne ważne pytania odpowiada dr Katarzyna Kozioł z Przychodni Lekarskiej nOvum, specjalistka położnictwa i ginekologii, embriolog kliniczny PTMRiE, senior clinical embryologist ESHRE.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Transfer zarodka: jak to wygląda krok po kroku

  Jeśli parametry nasienia są prawidłowe, czyli odpowiednia jest liczba plemników (ok. 15 mln/ml) oraz ich ruchliwość (powyżej 40% ruchliwości, w tym 32% ruchliwości postępowej), to takie nasienie jest kwalifikowane do tzw. klasycznego zapłodnienia pozaustrojowego – wyjaśnia dr Kozioł.

Oznacza to, że po odpowiednim przygotowaniu nasienia dodaje się je do pobranych wcześniej komórek jajowych. Plemniki te – w szalce, dodane do  odpowiedniej pożywki, w której wcześniej umieszczone zostały komórki jajowe – samodzielnie docierają do komórek i zapładniają je.

– Tu trzeba podkreślić, że zgodnie z prawem u pacjentek poniżej 35. roku życia można zapłodnić maksymalnie sześć komórek, więc nawet jeśli udało się uzyskać ich więcej, to te ponad 6 komórek nie mogą być zapłodnione, mogą natomiast być zamrożone i możliwe do wykorzystania, jeśli ta próba by się nie powiodła albo jeśli pacjentka będzie chciała wrócić po kolejne dziecko – opowiada dr Kozioł.

Jeśli natomiast parametry nasienia są niezadowalające lub jeśli istnieje ryzyko że z jakiegokolwiek innego powodu komórki jajowe mogą samoistnie się nie zapłodnić, wtedy należy zastosować odmianę zapłodnienia pozaustrojowego, która nazywa się mikroiniekcją plemnika do komórki jajowej (ICSI).

POLECAMY: Przygotowania do in vitro – jak to wygląda?

– W skrajnych przypadkach może w ogóle nie być plemników w nasieniu. Wtedy należy poszukiwać ich w jądrze lub najądrzu – mówi ekspertka nOvum. Pozyskiwanie takich plemników odbywa się podczas zabiegu (w znieczuleniu ogólnym) biopsji jąder lub najądrzy męża lub partnera pacjentki jeszcze na etapie przygotowania do in vitro.

Spośród pozyskanych plemników embriolog wybiera najlepsze plemniki (najlepiej zbudowane i najbardziej ruchliwe) a następnie przy pomocy szklanej, bardzo cienkiej pipetki pod mikroskopem wstrzykuje pojedynczo do wnętrza komórki jajowej. 

Skuteczność zapłodnienia in vitro i ICSI

Po 16 – 18 godzinach od zapłodnienia ocenia się, czy było ono skuteczne. Po zapłodnieniu klasycznym średnio 60% komórek zapładnia się prawidłowo, a po ICSI – 65%.
Aby stwierdzić, czy doszło do zapłodnienia, embriolog ogląda komórki jajowe pod mikroskopem – te prawidłowo zapłodnione mają dwa przedjądrza oraz dwa ciałka kierunkowe. 


– Po około 22-24 godzinach od zapłodnienia zarodek dzieli się na dwie komórki potomne (czyli dwa blastomery), po 44 godzinach – na cztery, po 68 godzinach – na 6-8 komórek itd. Gdy komórek przybywa, stają się coraz mniejsze. W czwartej dobie po zapłodnieniu wszystkie komórki zarodka zlewają się, tworząc tzw. morulę. W piątej dobie tworzy się zarodek, który nazywany jest blastocystą – tłumaczy dr Katarzyna Kozioł – widoczny jest węzeł zarodkowy, z którego jeśli zarodek jest zdolny do dalszego rozwoju powstanie organizm płodu a następnie dziecka a część utworzy pojedynczą warstwę komórek na obwodzie zarodka (trofoektodermę), z której ukształtuje się łożysko.

Jeśli zarodki rozwijają się do tego etapu, świadczy to bardzo dobrze o ich potencjale rozwojowym,  witalności i możliwości zapoczątkowania ciąży. 

Transfer zarodka – jaki jest optymalny czas na ten zabieg i ile zarodków można podać?

Transfer zarodka przeprowadza się w drugiej, trzeciej bądź piątej dobie od zapłodnienia, czasem  choć rzadko w czwartej, zależnie od sytuacji klinicznej. W nOvum moment transferu ustala się indywidualnie, w zależności od historii dotychczasowego leczenia pacjentów, wieku kobiety, liczby zarodków, kondycji kobiety po punkcji i stymulacji .
Najczęściej do macicy podaje się jeden zarodek – po to, żeby uzyskać pojedynczą ciążę. 

– Taka ciąża jest najbardziej fizjologiczna i najbezpieczniejsza – dla kobiety i dla płodu. Z tego powodu unika się podawania dwóch lub trzech zarodków – dodaje dr Katarzyna Kozioł.

Jak wyjaśnia ekspertka nOvum, dwa zarodki podaje się tylko w wyjątkowych sytuacjach:

  • u kobiet nieco starszych, które mają mniejsze szanse na ciąże z racji na wiek, 
  • gdy zarodki są nieco słabsze i słabiej rokują,
  • jeśli poprzednie próby zapłodnienia pozaustrojowego kończyły się niepowodzeniem.

Jak przechowuje się zarodki?

Pozostałe uzyskane zarodki (jeśli takie są) poddaje się kriokonserwacji. Kriokonserwacja to jedyna metoda, by zachować pozostałe zarodki przy życiu. 

Pary, u których nie powiodło się pierwsze in vitro, mogą wracać po zamrożone zarodki i nie muszą przechodzić kolejnych stymulacji hormonalnych oraz punkcji jajników. Pary, którym urodziło się dziecko a nadal mają przechowywane zarodki,  wracają po kolejne dzieci. W szczęśliwej sytuacji rodzina może doczekać się 2-3 dzieci, przechodząc tylko jedną procedurę stymulacji i punkcji do in vitro. To zmniejsza uciążliwości związane z leczeniem kobiety i oczywiście zdecydowanie redukuje koszty leczenia. 

Zarodki dobrze znoszą proces mrożenia. Co więcej: najnowsze badania pokazują, że uzyskane z nich ciąże są silniejsze a dzieci rodzą się większe. Pojawiają się nawet wypowiedzi naukowców, że przyszłość in vitro będzie polegać na stymulacji hormonalnej, mrożeniu wszystkich zarodków i podawaniu ich pojedynczo w kolejnych, naturalnych cyklach. 

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Konserwatywny polityk zawalczy o fotel prezydenta Warszawy. Rywal pyta o in vitro

Na zdjęciu: Patryk Jaki /Ilustracja do tekstu" Patryk Jaki o in vitro: Popieram
Fot.: Facebook.com/PatrykJaki

Znamy już czołowych kandydatów na fotel prezydenta miasta stołecznego Warszawy. Rywalem Rafała Trzaskowskiego, popieranego przez PO i Nowoczesną, zostanie Patryk Jaki. Jego kandydaturę z ramienia Zjednoczonej Prawicy oficjalnie ogłosił wczoraj Jarosław Kaczyński.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na decyzję zarządu PiS o kandydaturze Jakiego na prezydenta Warszawy błyskawicznie zareagował Rafał Trzaskowski. Na Facebooku zamieścił film, w których pyta kandydata Zjednoczonej Prawicy o 12 kwestii istotnych dla wielu warszawiaków. W internetowym wystąpieniu podnosi temat m.in. finansowania organizacji pozarządowych, które chciałyby wprowadzić edukację seksualną, oraz wsparcia m.in. dla in vitro, WOŚP i Parady Równości.

Rafał Trzaskowski: „Warszawiacy potrzebują kogoś, kto ma własne zdanie”

Trzaskowski pytał Patryka Jakiego także o to, czy planuje poprzeć „skandaliczną ustawę przygotowaną dla złych deweloperów, która pozwoli budować osiedla mieszkaniowe byle gdzie, w totalnym substandardzie, z pogwałceniem planowania, bez żadnej infrastruktury” oraz „zmieniać nazwy ulic, budować pomniki, grodzić ulice, przejmować place bez żadnych uzgodnień z warszawiakami”.

– Warszawiacy potrzebują kogoś, kto słucha ludzi, zna miasto od podszewki i przede wszystkim ma swoje zdanie, a nie powtarza wyłącznie rozkazy oderwanego od rzeczywistości Pana z Nowogrodzkiej – podsumowuje Trzaskowski.

CZYTAJ TEŻ: Miejski program in vitro w Warszawie. Kto może z niego skorzystać?

Patryk Jaki: „Wybór Trzaskowskiego to utrzymanie tej samej administracji”

Na reakcję Patryka Jakiego nie trzeba było długo czekać. Wkrótce po nominacji polityk PiS opublikował na Facebooku grafikę opatrzoną hasłem: #Jaki2018 vs. #4KadencjaHGW, na której zamieścił zdjęcie Rafała Trzaskowskiego w towarzystwie Hanny Gronkiewicz-Waltz.

– Sądzę, że wybór Rafała Trzaskowskiego oznaczać będzie jedynie zmianę na fotelu prezydenta z utrzymaniem tej samej administracji na kolejne lata. Administracji, która odpowiada za aferę reprywatyzacyjną czy chaos w polityce przestrzennej i rozwojowej miasta. Tysiące warszawiaków nie zgadza się na taką pozorną zmianę i czwartą kadencję Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie – napisał Patryk Jaki.

Podkreślił również, że zależy mu na realizacji wizji Warszawy jako „miasta różnorodnego, dumnego, sprawnego oraz uczciwego” i że chce poświęcić się służbie mieszkańcom nie tylko w sprawie reprywatyzacji, ale również w każdej innej sferze działalności miasta.

Dofinansowanie in vitro w Warszawie – co po wyborach?

Konkretny program działań Patryka Jakiego nie jest na razie znany – na szczegóły będziemy musieli poczekać.

Tymczasem postulaty Rafała Trzaskowskiego klarują się już od wielu miesięcy. Polityk wielokrotnie podkreślał, że filarami jego programu na najbliższe wybory samorządowe są: walka o prawa kobiet, dofinansowanie in vitro, wsparcie dla rodziców i osób planujących dziecko oraz edukacja seksualna warszawiaków.

POLECAMY TEŻ: Deklaracje ws. in vitro i walki o prawa kobiet – tym kandydat PO chce przekonać warszawiaków

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Kontrowersyjna publikacja o in vitro wyróżniona w konkursie „FENIKS”. Finansuje go Ministerstwo Kultury

Na zdjęciu: biblioteka - widok półek pełnych książek. Ilustracja do tekstu: Targi Wydawców Katolickich. "Wobec in vitro" z wyróżnieniem FENIKS
Fot.: Pixabay.com

Podczas XXIV Targów Wydawców Katolickich ogłoszono laureatów nagród „FENIKS”, które przyznawane są autorom i popularyzatorom książek religijnych. Wśród wyróżnionych publikacji znalazł się kontrowersyjny podręcznik „Wobec in vitro”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

XXIV Targi Wydawców Katolickich, które odbyły się w minionym tygodniu na Zamku Królewskim w Warszawie, zgromadziły 170 wystawców prezentujących ponad 12 tys. książek o tematyce religijnej. W wystąpieniach inaugurujących tegoroczne Targi wzięli udział przedstawiciele rządu i Kościoła katolickiego. Specjalny list do uczestników i wystawców skierował nawet prezydent Andrzej Duda. Zaznaczył on, że setna rocznica odzyskania niepodległości jest „dobrą okazją, by przypomnieć, że Kościół był zawsze blisko spraw Rzeczypospolitej”.

„Wobec in vitro” – praca zbiorowa przeciwników in vitro

Ważnym punktem programu było ogłoszenie laureatów nagród i wyróżnień „FENIKS”, przyznawanych co roku organizatora Targów – Stowarzyszenie Wydawców Katolickich. W jednej z 10 kategorii konkursowych – „Kościół wobec współczesności” – honorowe wyróżnienie przyznano podręcznikowi „Wobec in vitro. Genetyczne, moralne, filozoficzne, teologiczne i prawne aspekty zapłodnienia pozaustrojowego.

Przypomnijmy, że „Wobec in vitro”, pod redakcją ks. Jacka Grzybowskiego i ks. Franciszka Longchampsa de Berier, to pełna kontrowersyjnych tez publikacja zatwierdzona przez Episkopat jako pomoc uzupełniająca w nauczaniu religii w klasach licealnych.

CZYTAJ TEŻ: „Botoks” na teście z religii. Licealiści uczą się, że in vitro to „głęboka niegodziwość”

In vitro jako eksperyment, a nie metoda leczenia niepłodności

Wśród autorów podręcznika znaleźli się znani przeciwnicy in vitro: m.in. ks. Franciszek Longchamps de Berier, prof. Alina Midro i dr Tadeusz Wasilewski. W publikacji można znaleźć fragmenty, które sugerują, że in vitro to „raczej wielki eksperyment prowadzony na istotach ludzkich” niż sposób leczenia niepłodności oraz że ta metoda zapłodnienia jest równoznaczna z brakiem poszanowania dla ludzkiej godności. We wstępie do książki czytamy zaś, że:

„współczesny sukces klinik wspomagania płodności przez procedurę in vitro jest skutkiem narzuconego całym społecznościom cywilizacyjnego paradygmatu: zachęty do podjęcia wczesnego życia seksualnego (tzw. seksualizacja i erotyzacja już nastoletniej młodzieży) z równoległą i wszechobecną promocją antykoncepcji, a wręcz budowaniem mentalności antykoncepcyjnej”.

Autorem tych słów jest abp Henryk Hoser, emerytowany ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, który na tegorocznych Targach został wyróżniony nagrodą „Srebrny FENIKS”.

PRZECZYTAJ TAKŻE: „Wobec in vitro”. Kontrowersyjny podręcznik przeciwników zapłodnienia pozaustrojowego

Jak informuje strona Stowarzyszenia Wydawców Katolickich, nagrody „FENIKS” zostały dofinansowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Antykoncepcja powoduje raka, a naprotechnologia powinna zastąpić in vitro. Tego będą uczyć się licealiści

Źródło: ekai.pl, swk.pl, gosc.pl

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.