Przejdź do treści

Cykl miesiączkowy – zobacz, jak przebiega krok po kroku

Zamyślona kobieta nad kalendarzem/ Ilustracja do: cykl miesiączkowy, owulacja
fot. Fotolia

Cykl miesiączkowy to nadal dla wielu kobiet zagadka. Zobacz, jakie zmiany zachodzą w twoim organizmie w poszczególnych dniach cyklu.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cykl miesiączkowy występuje u kobiet dojrzałych płciowo i jest kontrolowany przez układ hormonalny. Dzieli się na kilka etapów:  menstruację, fazę folikularną, owulację i fazę lutealną. Każdy z nich wiąże się ze zmianami hormonalnymi, co znajduje odzwierciedlenie w zachowaniu, czy samopoczuciu.

Cały cykl trwa ok. 28 dni, choć nie jest to regułą (może być to 23 lub 35 dni). Za początek cyklu uznaje się pierwszy dzień wystąpienia miesiączki, a jego koniec za ostatni dzień przed następną miesiączką.

Zobacz także: Nieregularne miesiączki przez zanieczyszczone powietrze? Naukowcy odpowiadają

Cykl miesiączkowy – menstruacja

Krwawienie miesięczne to pierwszy etap cyklu miesiączkowego.  Dochodzi wtedy do złuszczenia błony śluzowej macicy (endometrium). Miesiączka może trwać od 2 do 7 dni.

Cykl miesiączkowy – faza folikularna

W tej fazie pęcherzyki Graffa (5-7) zaczynają dojrzewać w jajnikach dzięki zwiększonemu poziomowi FSH i estrogenom. Wraz z przedostaniem się estrogenu do krwioobiegu i przysadki mózgowej, zmniejsza się wydzielanie hormonu folikulotropowego.

Tylko jeden z tych pęcherzyków osiągnie dojrzałość i pęknie, uwalniając tym samym komórkę jajową (w fazie owulacji). Wtedy poziom estrogenu staje się jeszcze wyższy.

Warto dodać, że pęcherzyk wpływa też na produkcję śluzu w szyjce macicy. Obserwacja śluzu może nam podpowiedzieć, w której fazie cyklu się znajdujemy.

Zobacz także: Najczęstsze objawy owulacji. O niektórych mogłaś nie wiedzieć

Cykl miesiączkowy – owulacja

W tej fazie kobieta jest najbardziej płodna. W zależności od długości cyklu jajeczkowanie wypada mniej więcej pomiędzy 13. a 15. dniem przed wystąpieniem krwawienia.

W czasie owulacji poziom estrogenu jest na tyle wysoki, że wywołuje uwolnienie dużych ilości LH (lutropiny).

To z kolei stymuluje niedojrzałą komórkę jajową (oocyt II rzędu)  i osłabia ściany otaczającego ją pęcherzyka. Następnie dochodzi do owulacji – oocyt II rzędu uwalnia się z pęcherzyka. Proces zachodzi w jajniku. Oocyt dojrzewa później w jajowodzie i przekształca się w dojrzałą komórkę jajową. Jeżeli jajeczko nie zostało zapłodnione, po ok. dniu obumiera.

Warto dodać, że oocyt uwalniany jest co miesiąc naprzemiennie – raz z prawego, raz z lewego jajnika. Czasem zdarza się, że komórki jajowe zostają uwolnione jednocześnie  z obu jajników. Jeżeli wtedy dojdzie do zapłodnienia, rozwiną się dwa zarodki, z których urodzą się bliźnięta.

Niektóre kobiety potrafią bezbłędnie rozpoznać, że znajdują się w fazie owulacji. Towarzyszy temu szereg charakterystycznych symptomów – podwyższona temperatura ciała, obecność śluzu o konsystencji kurzego białka (przezroczysty, śliski, rozciągliwy), czy odczuwanie bólu owulacyjnego w okolicy jajnika.

Zobacz także: Jak obliczyć dni płodne? 

Cykl miesiączkowy – faza lutealna

To ostatnia i najdłuższa faza cyklu, trwa ok. 13 dni. W organizmie utrzymuje się duża ilość progesteronu.

Pod wpływem FSH i LH resztki pęcherzyka Graafa przekształcają się w ciałko żółte, dlatego faza ta nazywana jest również fazą ciałka żółtego.

Ciałko żółte pełni funkcję gruczołu dokrewnego i wydziela estrogeny oraz duże ilości progesteronu.

Ten żeński hormon płciowy (progesteron) pełni ważną rolę w przygotowaniu endometrium do implantacji zarodka. Obecność progesteronu jest również niezbędna do utrzymania ciąży. Hormon ułatwia też ustalenie aktualnej trwającej fazy cyklu.

Jeżeli komórka jajowa nie zostanie zapłodniona, ciałko żółte zacznie stopniowo zanikać i nastąpi obniżenie produkowanych przez nie hormonów. Tym sposobem w ok. 28 dniu cyklu dochodzi do złuszczenia błony śluzowej i menstruacji. Natomiast jeśli dojdzie do zapłodnienia komórki jajowej, powstała zygota będzie produkować gonadotropinę kosmówkową, czyli hCG, którą wykrywa się za pomocą popularnych testów ciążowych.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.parenting.pl, mjakmama24.pl Wikipedia,

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Resort zdrowia zaprasza do dyskusji o opiece zdrowotnej. Znamy harmonogram spotkań

Stetoskop i karta pacjenta /Ilustracja do tekstu: Całodobowy gabinet ginekologiczny we Wrocławiu
Fot.: Pixabay.com

– Chciałbym, żebyśmy wspólnie określili, czego oczekujemy od systemu opieki zdrowotnej, w jaki sposób chcemy go zmieniać, jakich mierników używać, jaki system finansowania stosować – powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski, inaugurując ogólnonarodową debatą o ochronie zdrowia. Kto zostanie zaproszony do dyskusji?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Inicjatorem ogólnonarodowej debaty o ochronie zdrowia, zatytułowanej „Wspólnie dla Zdrowia”, jest minister zdrowia Łukasz Szumowski. Jak zaznacza, decyzja ta wynika z planowanego zwiększenia wydatków państwowych na służbę zdrowia – do 6% PKB.

„W latach 2018-2024, zgodnie z ustawą 6 procent, planujemy przekazanie na zdrowie ponad 830 miliardów złotych. Dla porównania, w latach 2008-2014 publiczne wydatki na zdrowie wyniosły 465 miliardów złotych. Chcemy, aby te ogromne środki finansowe były dobrze i efektywnie wydane – czytamy na stronie Ministerstwa Zdrowia.

ZOBACZ TEŻ: Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży. Minister zdradził szczegóły prac nad programem „Mama+”

Ogólnonarodowa debata o ochronie zdrowia odpowie na oczekiwania społeczeństwa?

Jak podkreśla Łukasz Szumowski, przyszły system ochrony zdrowia w Polsce ma odpowiadać na oczekiwania społeczeństwa, formułowanie podczas szeroko zakrojonych badań społecznych oraz analiz eksperckich.

– Zapraszam do dyskusji pacjentów, pracodawców, lekarzy, pielęgniarki i przedstawicieli innych zawodów medycznych, samorządy, wyższe uczelnie i ekspertów. Słowem – zapraszam do dialogu wszystkich, którym zależy na poprawie sytuacji zdrowotnej Polaków. Ustalmy wspólnie, jak chcemy kształtować system ochrony zdrowia, jakie wytyczyć priorytety i jak je osiągnąć – zaapelował minister.

Przygotowując nowy kształt systemu opieki zdrowotnej, specjaliści wezmą również pod uwagę doświadczenia innych krajów europejskich – po to, by  „wyciągnąć wnioski i poszukiwać najlepszych wzorców do naśladowania”.

Wspólny plan na wieloletni rozwój

Minister Szumowski wyraził nadzieję, że w wyniku debaty powstanie wieloletni plan rozwoju służby zdrowia, oparty na porozumieniu różnorodnych środowisk i sił społecznych. Zależy mu, „aby konsekwentnie dążyć do osiągnięcia wytyczonych celów, niezależnie od zmian politycznych i ekonomicznych”.

Jak podsumowuje resort zdrowia, celem ogólnonarodowej debaty „Wspólnie dla Zdrowia” jest więc wypracowanie systemu, który „zrównoważy potrzeby społeczne z możliwościami finansowymi i gospodarczymi państwa oraz zaangażowaniem kapitału społecznego”. Chodzi o wskazanie, w jaki sposób rosnące, ale wciąż ograniczone nakłady na zdrowie wydawać najbardziej efektywnie – by poprawić zdrowie Polaków, wydłużyć ich życie i podnieść skuteczność leczenia. 

Gdzie odbędą się debaty?

Na ogólnonarodową debatę o ochronie zdrowia „Wspólnie dla Zdrowia” złoży się siedem osobnych spotkań:

  • czerwiec 2018, Warszawa – „Pacjent i system: zasady działania opieki medycznej”
  • wrzesień 2018, Krynica Zdrój – „Medycyna, finanse, gospodarka”
  • październik 2018, Łódź – „Własność, zarządzanie, odpowiedzialność”
  • grudzień 2018, Lublin – „Kadry w ochronie zdrowia: wyzwania i rozwój”
  • luty 2019, Gdańsk – „Profilaktyka i zdrowie publiczne: świadomość, odpowiedzialność i bezpieczeństwo pacjenta”
  • kwiecień 2019, Białystok – „Innowacje, technologie, efektywność”
  • czerwiec 2019, Warszawa – „Społeczny Program Zdrowie 2020+”

 

Źrodło: mz.gov.pl

POLECAMY TEŻ: Ministerstwo Zdrowia nie zna wyników programu prokreacyjnego. Znają za to dziennikarze

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Przeszła osiem operacji i nadal cierpi. „Odczuwam chroniczny ból każdego dnia”

endometrioza i operacje
fot. Pixabay

Miała 15 lat, kiedy bóle miesiączkowe stały się nie do zniesienia. Od tego czasu minęło niemal 20 lat, jednak kobieta nadal cierpi tak samo. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

32-letnia Jessica Panetta zawsze nosi przy sobie dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest termofor, a drugą notatnik. Dzięki butelce z gorącą wodą może choć w niewielkim stopniu ulżyć sobie w cierpieniu.

W notesie natomiast zapisuje ile tabletek przeciwbólowych już zażyła. To pozwala jej uniknąć ryzyka przedawkowania, choć czasem, jak sama przyznaje, najchętniej połknęłaby całą garść.

Zobacz także: Dwieście razy lądowała w szpitalu. Lekarze nie rozpoznali endometriozy

Okaleczająca choroba zdominowała jej życie

Jessica cierpi na endometriozę. Jest to choroba polegająca na występowaniu błony śluzowej macicy poza jej naturalnym umiejscowieniem. Typowymi objawami choroby są bardzo bolesne, obfite miesiączki. Endometrioza może prowadzić również do niepłodności.

Odczuwam chroniczny ból każdego dnia. Ból jest czasem ta silny, że nie mogę się ruszać. Nie jestem w stanie zrobić niczego samodzielnie, leżę w łóżku z trzema butelkami gorącej wody- jednej na brzuchu, drugiej na klatce piersiowej i trzeciej przy plecach.

Zobacz także: Endometrioza zniszczyła modelce życie. Dziewczyna przestrzega teraz inne kobiety

Endometrioza i operacje. Ona przeszła ich aż osiem!

Codzienna walka z chorobą sprawiła, że Jessica stała się ekspertką w dziedzinie endometriozy i próbowała niemal wszystkich dostępnych środków łagodzących ból. W ciągu 10 lat kobieta przeszła osiem operacji.

Teraz, kiedy wchodzi na salę operacyjną, instruuje chirurgów, aby ponownie wykorzystali stare punkty wejścia po laparoskopii. Tym sposobem chce zminimalizować ryzyko powstania nowych blizn.

– Próbowałam holistycznego leczenia, odwiedzałam naturopatów, osteopatów, homeopatów, próbowałam akupunktury, tradycyjnej chińskiej medycy i niezliczonej liczby diet – przyznaje Jessica.

Pięć lat temu kobieta została uznana za całkowicie niezdolną do pracy. – Patrząc na to wszystko, nie jestem pewna, czy mogę z optymizmem patrzeć w przyszłość – podsumowuje smutno kobieta.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.abc.net.au

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

To proste ćwiczenie zwiększa szanse na ciążę u kobiet po poronieniach. Wystarczy 10 minut dziennie!

Ścieżka, na niej kobiece nogi w sportowym obuwiu /Ilustracja do tekstu: Spacer pomoże zajść w ciążę kobietom po poronieniach
Fot.: Pixabay.com

Regularna aktywność fizyczna poprawia wydolność organizmu, samopoczucie, a nawet płodność. Z najnowszych badań wynika, że może również istotnie zwiększyć szansę na ciążę u kobiet, które doświadczyły poronienia. Największe korzyści mogą przynieść nie wymagające sporty, ale proste ćwiczenie, którego wiele osób o taką moc nie podejrzewa.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie, przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Massachusetts, objęło 1214 kobiet w wieku 18-40 lat, które jedno- lub dwukrotnie straciły ciążę. Każda z nich wypełniła międzynarodowy kwestionariusz aktywności fizycznej i została poddana stałemu monitoringowi zdrowotnemu (w podstawowym zakresie). Trwał on przez sześć cykli miesiączkowych. Te z pań, które w międzyczasie zaszły w ciążę, podlegały dalszej obserwacji.

Eksperci chcieli sprawdzić, jaki wpływ na zdolność kobiecego organizmu do zajścia w ciążę mają takie modyfikowalne czynniki, m.in. aktywność fizyczna.

ZOBACZ TAKŻE: Sport i in vitro. Czy przed i po transferze zarodków można ćwiczyć?

Spacerem po płodność

Jak donosi pismo „Human Reproduction”, analizy uzyskanych wyników przyniosły zaskakujące wnioski. Okazało się, że 10-minutowe lub dłuższe spacery mogą przyczynić się do 82-procentowego zwiększenia szans na ciążę u kobiet z nadwagą i otyłych, które w przeszłości doświadczyły poronienia.

Podobnych związków nie wykazano w odniesieniu do większości innych rodzajów aktywności fizycznej.

CZYTAJ TEŻ: Aktywnością w męską niepłodność!

Aktywność fizyczna – skuteczny pomocnik w staraniach o dziecko

Z wtórnej analizy pozyskanych danych wynika natomiast, że kobiety z wysokim BMI (powyżej 25), które wykonywały energiczne ćwiczenia fizyczne przez minimum cztery godziny w tygodniu, miały o 68% wyższą skuteczność w staraniach o dziecko. Ten rodzaj aktywności sprzyjał też kobietom z prawidłowym BMI – odsetek uzyskanych ciąż był w tej grupie o 57% wyższy niż wśród pań, które nie wykonywały ćwiczeń.

Autorzy badania postawili hipotezę, że pozytywny efekt ćwiczeń fizycznych może wynikać z ich wpływu na układ endokrynny i obniżenie poziomu stresu. Zwracają jednak uwagę, że niezbędna jest też zbilansowana dieta, która wpływa na zdolność organizmu kobiety do zajścia w ciążę już na poziomie molekularnym.

– To, jak żyjemy i co jemy, stanowi czynnik modyfikowalny, poprzez który możemy wpływać na swoje zdrowie – podkreśla Brian Whitcomb, profesor biostatystyki i epidemiologii na wydziale zdrowia publicznego i nauk o zdrowiu Uniwersytetu Massachusetts, który wraz z Lindsey Russo prowadził badania. – Jesteśmy szczęśliwi, że udało nam się znaleźć dowody naukowe na słuszność dotychczasowych zaleceń w zakresie aktywności fizycznej. Szczególne znaczenie mają wyniki odnoszące się do spacerowania. Ze względu na powszechną dostępność i niski koszt aktywność ta pozwoli w łatwy sposób zmienić styl życia – dodaje.

Naukowcy podkreślili, że ze względu na ograniczony zakres przeprowadzonego badania jego wynik może nie być reprezentatywny dla ogółu populacji. Planują jednak kolejne, głębsze analizy, by poznać dokładny powód pozytywnego wpływu spacerowania i energicznych ćwiczeń na możliwość poczęcia dziecka.

Źródło: academic.oup.com, medicaldaily.com, sciencedaily.com, ndtv.com

POLECAMY TEŻ: Sport to zdrowie, ale… nie zawsze. Czy intensywny trening może obniżyć płodność mężczyzny?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Przerost Candida a niepłodność: co mają ze sobą wspólnego?

Szczupła kobieta z odkrytym brzuchem /Ilustracja do tekstu: Candida a niepłodność

Twoje ciało działa trochę jak ogród, ale zamiast różnego rodzaju roślin i owadów, mieszkają w nim różne bakterie, drożdżaki i archeony – to tzw. mikrobiom, zwany też florą jelitową. Jeśli równowaga pomiędzy dobrymi i złymi bakteriami zostaje zachwiana, wówczas w twoim ciele może zacząć rozprzestrzeniać się – niczym szkodliwy chwast – drożdżak Candida. Czy wiesz, jak wpływa na twoją płodność i co powoduje jego rozrost?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przyczyny rozrostu drożdżaków Candida a niepłodność

Istnieje wiele przyczyn przerostu drożdżaków Candida. To np. noszenie obcisłej bielizny, nadużywanie produktów higieny osobistej, nadwaga, dieta bogata w cukier, przyjmowanie leków sterydowych i środków antykoncepcyjnych, częste antybiotykoterapie lub po prostu stres. Przerost Candida jest opisywany w endometriozie, mięśniakach macicy i torbielach jajnika, ale może również wiązać się z niską liczbą plemników i problemami z ich  ruchliwością.

Dominacja estrogenowa promuje rozrost Candida – to zaś może siać spustoszenie w systemie hormonalnym, wytwarzając metabolit podobny do estrogenu. Twój organizm myśli, że masz wystarczającą ilość estrogenu i ogranicza jego produkcję, co może prowadzić do niepłodności.

Istnieją również dowody na to, że drożdżaki Candida blokują receptory dla estrogenu, a nadmiar estrogenu obniża ochronne zdolności śluzówki pochwy, przez co trudno jest ograniczyć jej ilość. Wykazano, że to 17-beta-estradiol zwiększa wzrost i przeżycie Candida. Z tego powodu wiele kobiet zauważa problemy z drożdżycą pochwy w okresie ciąży, przed miesiączką lub w okresie menopauzy. Ponadto estrogen zwiększa poziom glikogenu w pochwie, co dodatkowo karmi Candidę. Dlatego jeśli podejrzewasz, że cierpisz na przewlekłe problemy z drożdżakami, ważne jest, aby jednocześnie leczyć dysbiozę jelitową i przywrócić równowagę hormonalną. Dieta zachodnia o niskiej zawartości błonnika w tym nie pomaga –zaburza bowiem efektywne usuwanie toksyn, w tym estrogenu.

We współczesnym świecie wiele kobiet narzeka na ciągły brak czasu. Nasz styl życia, który wiąże się ze stresem i wszechobecnymi produktami z plastiku, promuje dominację estrogenów, co w konsekwencji zmniejsza poziom progesteronu. Twoje ciało tak naprawdę nie chce progesteronu na pokładzie, nie chce wyciszenia, bo musi cały czas walczyć. Wielu ginekologów uważa, że negatywna reakcja na kremy z progesteronem jest właśnie oznaką błędnego koła: estrogen – Candida.

Dietą w Candidę, czyli jak naturalnie zadbać o zdrowie i płodność

Czy jest jakiś naturalny sposób na ograniczenie drożdżycy? Tu znowu wracamy do psychiki. Naturalnym antyfungalem jest serotonina.

Co najmniej 70% serotoniny, czyli hormonu szczęścia, jest wytwarzane w jelitach. Do tego są potrzebne dobre bakterie, dobra dieta, odrobina dobrego humoru i wiary w siebie. No właśnie – dobra dieta: bez cukru, z dużą ilością błonnika i folianów. Ale pamiętajcie, żeby ograniczając Candidę, która produkuje szczawiany, nie zamienić jej na szczawiany w zielonych koktajlach.  Szczawiany zaburzają metylację, czyli kluczowy proces zarówno w zagnieżdżaniu się zarodka, jak i jego  rozwoju.

Referencje:

  1. Int J Antimicrob Agents. 2005 Oct;  Interaction of serotonin with Candida albicans selectively attenuates fungal virulence in vitro A. Mayr et al.
  2. Med Pregl. 2004 Jan-Feb The role of parasites and fungi in secondary infertility.  Kranjcić-   Zec et al.
  3. Am J Vet Res. 2013 Jan Development of a broad-range quantitative polymerase chain reaction assay to detect and identify fungal DNA in equine endometrial samples.  Ferris RA et
  4. Microbiology. 1995 Oct. Oestrogen-binding protein in Candida albicans: antibody development and cellular localization by electron immunocytochemistry. Zhao X
  5. Proc Natl Acad Sci U S A. 1994 Feb  Candida albicans estrogen-binding protein gene encodes an oxidoreductase that is inhibited by estradiol. N D Madani et al.
  6. Aust N Z J Obstet Gynaecol. 2001 Aug Oestrogen, glycogen and vaginal candidiasis. Dennerstein GJ

Dr Anna Romaniuk  jest  mikrobiologiem, immunologiem oraz psychodietetykiem. Stosuje holistyczne podejście do zaburzeń układu odpornościowego i procesów neurodegradacyjnych, uwzględniając procesy metylacyjne i zaburzenia flory jelitowej. Więcej: www.dietafeingolda.pl

 

POLECAMY TEŻ: Jak wybrać laboratorium diagnostyczne?

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.