Przejdź do treści

Ćwiczenia oddechowe pomagają walczyć ze stresem, obniżają ciśnienie i mogą złagodzić objawy astmy

793.jpg

Stany lękowe, przewlekły stres, zaburzenia koncentracji, nadciśnienie czy astma – wszystkie te dolegliwości można złagodzić dzięki nauce technik opanowania oddechu. Ćwiczenia polegają na treningu właściwego rytmu i głębokości oddechów oraz kontrolowaniu mięśni biorących udział we wdechu i wydechu. Jedną z technik oddechowych jest pranajama, której wpływ na ludzki organizm został dobrze przebadany przez naukowców.

Według badań naukowców z Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego i Neurobiologii w Bangalore ćwiczenia oddechowe łagodzą stany lękowe i w istotny sposób pomagają w radzeniu sobie ze stresem.

– Poprawnie brany oddech powoduje, że likwidujemy napięcia w naszym ciele. Jeżeli się relaksujemy i zaczynamy oddychać, bardzo wyraźnie czuć, jak to napięcie puszcza. Sesję oddechową powinniśmy robić zawsze, kiedy jesteśmy zestresowani, kiedy przygotowujemy się do ważnego wystąpienia, kiedy mamy trudną rozmowę do odbycia, kiedy odreagowujemy cały dzień, a nawet kiedy kładziemy się do łóżka – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Anna Sierpowska, manager Studia Sante.

Najlepiej przebadaną techniką oddechową jest pranajama, stosowana w praktyce jogi. Jak donosi czasopismo naukowe „Indian Journal of Medical Research”, regularnie ćwiczona pranajama pozytywnie wpływa na pracę układu krążenia i może być stosowana jako terapia wspomagająca w leczeniu nadciśnienia. Co ciekawe, metoda ta może również pomóc złagodzić objawy astmy oraz zespołu przewlekłego zmęczenia.

Istnieje także wiele innych odmian relaksacyjnych ćwiczeń oddechowych. Wbrew pozorom umiejętność poprawnego oddychania to sztuka, którą można i trzeba doskonalić.

– Owszem, umiemy oddychać, ale nie korzystamy z pełnego potencjału, jaki mamy do dyspozycji. Są nauczyciele, którzy uczą zarówno integracji oddechowej, jak i robią tzw. coaching oddechowy. Każdy sportowiec, każdy tancerz i każdy jogin wie, że oddychanie to podstawa. Trzeba oddychać do brzucha, oddychać przeponą, oddychać płucami, oddychać oskrzelami, oddychać całym sobą – dodaje Anna Sierpowska.

Ćwiczenia polegają na nauce właściwego rytmu i głębokości oddechów oraz kontroli nad mięśniami biorącymi udział w akcie oddychania. Mają silne działanie relaksujące, poprawiają koncentrację i ułatwiają zasypianie.  

Newseria

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jak czerpać radość z życia mimo trudności z płodnością

Wczoraj odbyła się konferencja „Od niepłodności do spełnionego życia”. Uczestnicy – w większości osoby starające się o dziecko – mieli okazję nie tylko wysłuchać merytorycznych wykładów, ale także uczestniczyć w godzinnych warsztatach.

Konferencję rozpoczęło wystąpienie prezes Fundacji Instytut Nadziei, pomysłodawczyni wydarzenia, Justyny Kuczmierowskiej „Dlaczego niepłodność jest taka trudna”.

Kolejny prelegent – lek. Mariusz Wójtowicz – przedstawił główne przyczyny niepłodności kobiecej, ale także metody jej leczenia.

Dr n. med. Katarzyna Jankowska z kolei szczegółowo omówiła czynniki mogące mieć wpływ na niepłodność męską.

Kolejny wykład – „Jak sprawić, by życie intymne w trakcie starań o dziecko smakowało?” poprowadził dr n. med. Robert Kowalczyk.

Lek. Ewa Ślizień-Kuczapska w wykładzie pt. „Rodzicie po stracie dziecka – jak pomóc, by dać nadzieję” poruszyła szeroko temat bolesnych dla rodziców poronień.

Dr Agnieszka Regulska w swoim wykładzie „Czy adopcja jest dobrą opcją” omówiła procedury w procesie adopcyjnym.

Mieliśmy także okazję wysłuchać wzruszających historii dwu par, które przez wiele lat starały się o dziecko.

Uczestnicy wzięli także udział w wybranych wcześniej warsztatach:

„Świadomość cyklu kobiecego wspierająca szanse na wymarzony sukces” – lek. Natalia Suszczewicz

„Zmiana rodzi zmianę – o celach i priorytetach w trakcie starań o dziecko” – Agnieszka Doboszyńska

„Dieta spierająca płodność” – dr n. med. Agnieszka Kamińska

„Jak ukoić trudne emocje w trakcie starań o dziecko” – Monika Szadkowska

 

Dekalog dla osób doświadczających trudności z płodnością autorstwa Joanny Kwaśniewskiej i Justyny Kuczmierowskiej.

I

Sytuacja niepłodności dotyczy zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Każdy z partnerów może podjąć działania zwiększające szanse na poczęcie.

II

Pamiętaj – nie jesteś osobą niepłodną, ale doświadczasz kłopotów z płodnością. Zmiana myślenia o sobie ma duże znaczenie.

III

Niepłodność wpływa na Twoje samopoczucie, doświadczenie i emocje. Te zaś obniżają Twoją płodność. Przerwij błędne koło niepłodności znajdując sposoby na obniżenie poziomu stresu!

IV

Nie zawieszaj swojego życia, nie odkładaj swoich marzeń i pragnień na potem. To właśnie teraz potrzebujesz działań dających Ci siłę, radość i energię.

V

To, że jest Ci ciężko, że zazdrościsz innym i płaczesz, jest normalne. Inne kobiety w tej sytuacji też tak reagują.

VI

W czasie starań o dziecko, szczególnie zadbaj o swoją relację z mężem/partnerem! Aktywnie szukaj tego, co sprawia Wam radość.

VII

W przypadku starań o dziecko bardzo ważna jest współpraca z kompetentnym i zaufanym lekarzem.

VIII

Nie zamykaj się w sobie, korzystaj z pomocy życzliwych Ci osób. Poinformowanie innych o tym, co przeżywacie, często sprawia, że ludzie stają się bardziej delikatni.

IX

Nie wahaj się szukać wsparcia u specjalistów. Jeśli czujesz, że tego potrzebujesz, skontaktuj się z psychologiem, doradcą ds. niepłodności lub przeczytaj dobrą książkę dającą wsparcie.

X

Na płodność wpływa wiele czynników, m.in. doświadczane emocje, styl życia, stres, dieta, masa ciała, zdrowie i inne. Przyjrzyj się, czy zmiana w jakimś obszarze może wzmocnić Waszą płodność!

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Świat i niepłodność – „Świata, ani ze świata, nie można się usunąć. Trzeba szukać innych sposób. Na szczęście istnieją”

osoby doświadczające niepłodności

To zadziwiające, jak wiele ciąż i małych dzieci pojawia się w polu widzenia osoby, która czeka na własne dziecko. Nagle sąsiadki, koleżanki w pracy, nawet pani na poczcie nagle są w ciąży. Facebook wyświetla reklamy wózków, drogeria za rogiem ma fantastyczną promocję pieluszek. Świat zdaje się sprzyjać ciężarnym i młodym matkom, nagle mają tyle możliwości. Tym boleśniejsze wydają się nasze kolejne porażki. W rzeczywistości, która jest tak otwarta na nowe życie, ono pojawia się w rodzinach, w których nikt na nie czeka. Pojawia się jako któreś z kolei albo pomimo stosowania środków antykoncepcyjnych.

Kolejna rozmowa z kimś bliskim na temat powiększenia rodziny jest coraz bardziej przygnębiającym doświadczeniem. Koleżanka skarżąca się na to, że ma dość, bo jej dziecko jest chore wywołuje uśmiech politowania bardziej niż współczucie.

W chwilach desperacji osoby doświadczające niepłodności mogą mieć poczucie, że osiągnęły granicę wytrzymałości. Jedynym wyjście wydaje się izolacja od wszystkiego i wszystkich, ale to przecież niemożliwe. Trzeba więc szukać innych rozwiązań.

Rodzina i bliscy

Dla wielu osób rodzina bywa obciążeniem. Dopytuje, sugeruje, pociesza na siłę, nie zachowuje dyskrecji mimo wyraźnych próśb, rani. Rzeczywiście, czasami komentarze niektórych osób mogą być bolesne. Jednak niekoniecznie wynikają ze złej woli. Są raczej wyrazem bezsilności i własnej walki z niepłodnością. Nawet jeśli nie dotyczy ona ich bezpośrednio, to przecież ich życie też jakoś może się zmienić, ponieważ na przykład nie pojawiają się wnuki.

To, ile i kiedy mówimy rodzinie, jest sprawą indywidualną. Niewątpliwie są rodziny, przed „pomocą” których dobrze jest chronić. Jeśli pojawia się ryzyko, że bardzo osobiste informacje zostaną rozsiane po bliższych i dalszych znajomych lub też, że jedna ze stron zostanie obarczona całkowitą winą za trudności w poczęciu dziecka, wtedy warto się zastanowić, jak bardzo otwarci chcemy być. Ale nierzadko członkowie rodziny zachowują się natarczywie, ponieważ czują się wykluczeni, niedoinformowani, pomijani. Czasami coś podejrzewają, być może martwią się, ale nie mają możliwości swoich podejrzeń skonfrontować. Wówczas szczera rozmowa może okazać się bardzo pomocna. Okazuje się wówczas często, że zniechęcające do leczenia sugestie czy oceniające postawa (zwłaszcza ze strony rodziców osób cierpiących z powodu niepłodności) wynikały ze zmartwienia. niewiedzy czy własnej żałoby.

Rodzina może wreszcie stać się źródłem pomocy finansowej. Dla niektórych osób możliwość takiego wsparcia będzie wiązała się z mniejszym obciążeniem psychicznym niż na przykład z koniecznością wzięcia komercyjnej pożyczki.

Co można samemu

Wsparcia warto szukać najpierw w sobie. Może się to wydawać oczywiste, ale dla wielu osób umiejętność zaufania sobie oraz korzystania z własnych wewnętrznych zasobów jest myślą rewolucyjną. Często dlatego, że rzeczywiście ich zasoby są niewielkie, nie bardzo więc mają do czego sięgać.

Niektórzy psychologowie zwracają uwagę na znaczenie wewnętrznych dialogów. Jest to rozmowa z samym sobą, w której możemy przyjrzeć się swoim uczuciom i emocjom związanym z niepłodnościom. Rozmowy, w których damy sobie prawo do wszystkich emocji. Nie ma chyba osoby, która sama zbyt długo starając się o dziecko, umiałaby się jedynie cieszyć z ciąż wokół. Która nie odczuwałaby złości, frustracji, zazdrości nawet. Która nie myślałyby, że to niesprawiedliwe. Ale właśnie rzecz w tym, że to tylko emocje. One same nie są niczym złym. Nawet najbardziej gwałtowne, są jedynie pewnymi przeżyciami. To, co może mieć nieprzyjemne konsekwencje, to działanie pod ich wpływem.

Ta dość prosta technika pomaga odzyskać poczucie równowagi wówczas, kiedy jest szczególnie trudno. Kiedy nagle uświadamiamy sobie, że jesteśmy jedyną bezdzietną osobą w grupie osób wyjeżdżających na wycieczkę albo uczących się gotowanie. Kiedy siostra rodzi kolejne dziecko. Kiedy koleżanka z pracy narzeka, że trójka jej dzieci toczy nieustanne głośne spory. Warto wówczas się zatrzymać i przyjrzeć swoim uczuciom, nazwać je. Pewnie okaże się wówczas, że są zupełnie naturalne.

Ktoś z zewnątrz

Bywa, że najprostsze metody nie skutkują. Nie mogą, ponieważ nie są na niczym wsparte. Wewnętrzny, uspokajający głos nie może zabrzmieć, ponieważ nigdy nie miał szansy się narodzić. Wtedy też trzeba szukać pomocy na zewnątrz. W terapii uczymy się, jak sobie ufać, szanować, wierzyć swoim uczuciom. Dla wielu osób sam fakt bycia uważnie słuchanym jest bezcennym i jednym z pierwszych w życiu tego typu doświadczeń. Interpretacja terapeuty nie zawsze musi być trafiona, ale to, że ktoś nas próbuje zrozumieć, jest ważne.

Podobnie w grupie terapeutycznej można poczuć coś, co w innych okolicznościach jest trudne – że jednak nie jesteśmy sami w naszym cierpieniu. Bo ktoś inny doświadczył podobnej historii lub zwyczajnie jest wystarczająco empatyczny i zainteresowany, że nas zrozumieć.

Radzenie sobie z niepłodnością oraz ze światem zewnętrznym to niełatwe zadanie. Poczucie porażki, izolacji, niesprawiedliwości to tylko niektóre z powracających uczuć. Ale świata, ani ze świata, nie można się usunąć. Przynajmniej nie na długo. Trzeba więc szukać innych sposób. Na szczęście istnieją.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Polki coraz później rodzą pierwsze dziecko

Polki odkładają decyzję o macierzyństwie i rodzą pierwsze dziecko przeciętnie w wieku 27 lat – wynika z najnowszych danych Eurostat. Oznacza to, że średni wiek kobiet w Polsce zostających po raz pierwszy matkami wzrósł przez dwie dekady o trzy lata. Tymczasem kobiety w Unii Europejskiej mają już przeciętnie 28,9 lat, gdy rodzą pierwsze dziecko. Z upływem lat rośnie natomiast ryzyko wystąpienia problemów związanych z płodnością kobiet i prawidłowym przebiegiem ciąży, na co wskazują również eksperci medyczni kampanii „Płodna Polka”.

Kobiecy organizm maksymalną płodność osiąga mniej więcej w wieku 25 lat. W kolejnych latach płodność powoli spada, a po 35 roku życia gwałtownie już się obniża. Stąd coraz wyższy średni wiek kobiet decydujących się na pierwsze dziecko, który w wybranych krajach europejskich przekroczył już 30 lat, nie jest korzystnym zjawiskiem z medycznego punktu widzenia. Z upływem lat rośnie bowiem ryzyko pojawienia się niepłodności, powikłań w ciąży, jak i wystąpienia wad genetycznych u dziecka. Odkładanie planów rodzicielskich w dużej mierze jest zdeterminowane współczesnym stylem życia, sytuacją osobistą, zawodową czy materialną, jednak kobiety powinny również pamiętać o zegarze biologicznym, który jest istotny w kwestii płodności – mówi dr Olaf Lindert, specjalista ds. leczenia niepłodności z Kliniki Bocian, ekspert medyczny kampanii „Płodna Polka”.

Co mówią statystyki

Według najnowszych danych Eurostat (obejmujących dane za 2015 rok) Polki rodzą zazwyczaj pierwsze dziecko w wieku 27 lat, co w porównaniu do innych Europejek nie jest jeszcze najwyższym wynikiem. Najstarszymi pierworódkami w Unii Europejskiej są bowiem mieszkanki Włoch (30,8 lat) i Hiszpanki (30,7 lat). Jednak średni wiek Polek, które zostają mamami po raz pierwszy jest coraz wyższy, jeszcze w 1996 roku wynosił blisko 24 lata, gdy w 2015 roku było to już 27 lat. Do tego dochodzi niski współczynnik dzietności, który według Eurostatu w 2015 roku wynosił w Polsce 1,32 i był jednym z najniższych w porównaniu do innych krajów UE. Gorzej było tylko w Portugalii, gdzie na jedną kobietę przypadało 1,31 dziecka.

Wiek a płodność

Płodność kobiet w dużym stopniu warunkuje wiek. Największe szanse na zajście w ciążę sięgające ok. 20-25% w każdym cyklu miesięcznym mają dwudziestolatki, tymczasem u trzydziestolatek szanse te są już mniejsze i wynoszą ok. 15-20%, a po 35 roku życia płodność kobiet jeszcze bardziej się obniża. U starszych kobiet częściej dochodzi chociażby do tzw. cykli bezowulacyjnych, podczas których nie może dojść do zapłodnienia. Z wiekiem rośnie również ryzyko utraty ciąży. U dwudziestolatek jest mniejsze niż 10%, natomiast u kobiet w wieku 30-35 lat wynosi ok. 12%, a w wieku 35-37 lat ok. 16%. Z biegiem lat częściej występują nieprawidłowości chromosomalne, rośnie ryzyko wystąpienia wad genetycznych u dziecka. Przykładowo, u kobiety w wieku 20 lat ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa wynosi ok. 1:1600, natomiast w wieku 30 lat ok. 1:900, 35 lat już 1:350, a u czterdziestolatki 1:100. Ponadto kobiety rodzące przed trzydziestką są mniej narażone na wystąpienie w przyszłości nowotworów piersi.

Wraz z upływem lat zmniejsza się liczba i pogarsza jakość komórek jajowych, niejednokrotnie ujawniają się choroby i zaburzenia mogące utrudniać zajście w ciążę, jak chociażby endometrioza czy PCOS. Warto zatem aby kobiety, które odkładają decyzję o dziecku sprawdzały swoje zdrowie pod względem płodności, kontrolowały swoją gospodarkę hormonalną, rezerwę jajnikową, systematycznie badały się u ginekologa i wykonywały USG. Niestety taka profilaktyka nie jest powszechna wśród Polek nie starających się jeszcze o dziecko, a mogłaby pomóc wielu kobietom. Wczesne wykrycie ewentualnych problemów z płodnością pozwala podjąć odpowiednie kroki, by plany macierzyńskie miały szansę w przyszłości się spełnić – dodaje dr Olaf Lindert z Kliniki Bocian, ekspert kampanii „Płodna Polka”.

Kampania społeczna „Płodna Polka” ma na celu zwrócenie uwagi młodych kobiet, zwłaszcza nieposiadających jeszcze dzieci, na problem rosnącej liczby zaburzeń płodności wśród Polek. W ramach projektu prowadzone są działania edukacyjne budujące świadomość kobiet na temat czynników mogących utrudniać zajście w ciążę, związanych nie tylko ze stanem zdrowia, ale również ze stylem życia, jak i wiekiem, w którym rozpoczyna się starania o dziecko. Rozpowszechniana jest również wiedza odnośnie dostępnych metod diagnozowania płodności oraz świadomego planowania rodziny i znaczenia w walce z niepłodnością wczesnego wykrywania problemów utrudniających lub uniemożliwiających zajście w ciążę. Kampania zachęca kobiety do wykonywania profilaktycznych badań sprawdzających gospodarkę hormonalną i systematycznych badań kontrolnych u lekarza ginekologa. Kampanię koordynuje Klinika Leczenia Niepłodności „Bocian”.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

„Życie od bólu do bólu” – coraz więcej mówi się o endometriozie. Oto kolejny ważny głos

endometrioza

Coraz więcej i coraz częściej mówi się głośno o endometriozie. To niezwykle ważne, bowiem endometrioza dotyka nawet milion polek i jest jedną z głównych przyczyn niepłodności.

Ból nie do zniesienia

W ostatnich dniach pojawił się materiał, którego bohaterką była Katarzyna. Diagnostyka jej problemu trwała ponad trzy lata. W tym czasie ból stał się nieodłącznym elementem życia kobiety i co miesiąc alienował ją od świata. „Życie od bólu do bólu” – jak określił to jej mąż. Dopiero specjalistyczny zabieg przyniósł Katarzynie ulgę i co ważne, pozwolił jej zostać mamą. Teraz jest już w drugiej ciąży.

Gościem programu „Dzień Dobry TVN” był w związku z tematem dr nauk med. Mikołaj Karmowski, specjalista ginekolog, ekspert w dziedzinie leczenia endometriozy. „Endometrioza histopatologicznie rozpoznawana jest jako zmiana łagodna, ale klinicznie jest zmianą złośliwą, bo jej cechy kliniczne w postaci niszczenia struktur obocznych tkanek, takich jak jelita, moczowody, pęcherz moczowy, jajniki, jajowody, może też być w wątrobie, w płucach (…) [endometrium – przyp. red.] niszczy te struktury, unieruchamia, powoduje ich immobilizację i dysfunkcje” – mówił.

Program po raz kolejny podkreślił, jak groźne jest to schorzenie. Tkanka, która wyścieła jamę macicy i to właśnie tam znajduje się jej naturalne lokum, może przedostać się do innych części kobiecego organizmu. „Endometrium zaczyna się wszczepiać i podlega takim samym cyklom, jak w jamie macicy tworząc guzy, zrosty, naciekania i niszczenie struktur”.

Niektóre objawy: ból (tam, gdzie znajduje się endometrium), ból przy stosunku, jedna z częstszych przyczyn niepłodności.

Jak skutecznie walczyć? Laparoskopia – usunięcia guzów z organów przywracając ich funkcje

Co ważne, ekspert podkreślał, że endometrioza często jest bardzo późno diagnozowana, co utrudnia jej skuteczne leczenie. Warto przy tym zwrócić uwagę, że przyczyną nie muszę być tylko czynniki immunologiczne, ale istotną rolę może odgrywać też kwestia dziedziczenia (czynnik genetyczny). Jeśli matka lub siostra chorują – warto się zbadać. Skutki mogą być bardzo poważne, nawet zagrażające życiu.

Co warto wiedzieć o endometriozie? SPRAWDŹ:

Moje życie z endometriozą. Kobiety z całego świata mówią jak jest

On, ona i endometrioza. 3 rady, żeby przetrwać

15 rzeczy, które powinnaś wiedzieć o ENDOMETRIOZIE

 

Źródło: „Dzień dobry TVN”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.