Przejdź do treści

Cukier nie krzepi dzieci. WHO zaleca zmniejszenie spożycia cukrów prostych

856.jpg

Na początku marca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleciła ograniczenie w diecie dzieci i dorosłych spożycia cukrów prostych do mniej niż 10% ich dziennego zapotrzebowania energetycznego i wskazała dodatkowe korzyści z dalszego ograniczenia jego ilości do poniżej 5%. Niestety według danych GUS w Polsce średnie spożycie tego składnika wynosi aż 115 g dziennie, czyli ok. 20%. Taki wynik stawia nas w czołówce Europy. Niestety również najmłodsze dzieci spożywają za dużo cukru, a nadmiar tego składnika w diecie dziecka może bardzo niekorzystnie wpłynąć na jego rozwój i zdrowie w przyszłości. Alarmujące dane skłaniają do pochylenia się nad kwestią cukru w dziecięcym menu.

Gdzie jest cukier?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cukier jest dodawany do wielu produktów spożywczych m.in.: napojów, soków, dżemów, sosów, posiłków typu instant, a przede wszystkim słodyczy. Należy pamiętać, że jest to żywność wysokokaloryczna i najczęściej pozbawiona istotnych składników odżywczych, nie powinna więc zajmować szczególnej pozycji w codziennym menu najmłodszych dzieci. Szczególnie w pierwszych 3 latach życia dziecka podawanie cukru należy ograniczyć do minimum. Niestety na sklepowych półkach znaleźć można mnóstwo produktów, które za kolorowymi i bajkowymi etykietami skrywają ogromne ilości cukru. Pamiętajmy, że sprawdzona żywność dla niemowląt określana jest jako środek spożywczy specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Zatem musi spełniać rygorystyczne wymagania dotyczące użytych surowców, sposobu przygotowania, wartości odżywczej czy nawet odpowiedniego opakowania.

Różne oblicza cukru

Producenci muszą informować o ilości cukru w produkcie, jednak nie zawsze na etykiecie jest on nazwany wprost. Uważaj, w sklepach jest bardzo dużo produktów, które nie mają w swoim składzie cukru, lecz inne jego wcielenia. Na etykietach może kryć się pod różnymi nazwami, oto kilka z nich:

  • Syrop glukozowy lub glukozowo-fruktozowy
  • Dekstroza
  • Maltodekstryna
  • Maltoza
  • Galaktoza
  • Słód jęczmienny lub ryżowy

 

Dlaczego należy unikać cukru w diecie dziecka?

W trakcie pierwszych trzech lat życia dziecka kształtują się preferencje żywieniowe, które będą mu towarzyszyć w przyszłości. Jeżeli dziecko od najmłodszych lat będzie spożywać dodatkowo dosładzane posiłki czy napoje, przyzwyczai się do smaku słodkiego. Niesie to ze sobą ryzyko wykształcenia preferencji do smaku słodkiego, co może zwiększyć ryzyko wystąpienia cukrzycy czy otyłości w wieku dorosłym. Ponadto, nadmiar cukru w jadłospisie może niepotrzebnie obciążać nie w pełni rozwinięty układ pokarmowy dziecka, powodując zaburzenia łaknienia i zaparcia, a także próchnicę zębów. Zbyt duża ilość cukru w diecie wiąże się zaburzeniami koncentracji, nadpobudliwością, może także wywoływać problemy ze snem. Dziecko, któremu podawane są słodycze, przyzwyczaja się do dużych dawek energii, którą organizm bardzo szybko wykorzystuje. Prowadzi to do gwałtownych skoków poziomu cukru w organizmie. Warto więc od najmłodszych lat przyzwyczajać dziecko do spożywania wydajnych źródeł energii, czyli węglowodanów złożonych, które zawarte są w niełuskanych zbożach, kaszach, produktach pełnoziarnistych i niskoprzetworzonej żywności.

Najnowsze zalecenia

WHO zaleca zmniejszanie spożywania cukru do poniżej 5%,[1] co przy naszych przyzwyczajeniach żywieniowych nie będzie łatwe, ale z pewnością jest możliwe do osiągnięcia za pomocą małych kroków. Pamiętajmy, że w pierwszych trzech latach życia dziecka mamy największy wpływ na kształtowanie jego nawyków żywieniowych, które zaprocentują w przyszłości. W czasie tych 1000 pierwszych dni zachodzi proces tzw. programowania żywieniowego we wczesnym okresie życia. W tym, zwanym przez ekspertów krytycznym, okresie rozwoju mamy największy wpływ na kształtowanie metabolizmu naszego dziecka. Warto więc już od najmłodszych lat dziecka zwracać uwagę na ograniczenie spożycia cukru i produktów, które zawierają go w nadmiarze.

Jaka ilość cukru jest więc odpowiednia dla małego dziecka? Zgodnie z najnowszymi zaleceniami, dzieci od 1. do 3. roku nie powinny przyjmować codziennie więcej niż 12,5g cukru, tj. równowartości 3 małych łyżeczek. Uwaga! Ta ilość dotyczy zarówno cukru zawartego już w produktach, jak i cukru dodawanego do potraw podczas przyrządzania.

Jakich cukrów unikać?

Wytyczne WHO nie odnoszą się do naturalnych cukrów zawartych m.in. w świeżych owocach, warzywach, mleku i naturalnym jogurcie, ponieważ produkty te nie są przetworzone i spożywane w odpowiednich ilościach nie mają negatywnych skutków dla naszego zdrowia. W celu ograniczenia ilości spożywanego cukru powinniśmy zastępować go równie smakowitymi deserami ze świeżych bądź suszonych owoców. Unikajmy owocowych jogurtów ze sklepowych półek, ponieważ zawierają one dodatkowy cukier. Zdecydowanie wartościowszym posiłkiem będzie jogurt naturalny z kawałkami świeżych owoców. Zamiast gotowego produktu z proszku, zaserwuj dziecku kisiel czy budyń domowej roboty, przygotowany wspólnie z maluchem. Na platformie edukacyjnej www.1000dni.pl znaleźć można przepisy na zdrowe i odżywcze przekąski dla najmłodszych dzieci.

Kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych

Często rodzice, sami przyzwyczajeni do soków i słodkiej herbaty, podają je dziecku w celu zaspokojenia pragnienia. Należy pamiętać, że dziecko to nie mały dorosły – inaczej odczuwa smaki, jego organizm różni się od organizmu osoby dorosłej, wykazuje odmienne zapotrzebowanie na wiele składników odżywczych, witamin i składników mineralnych. Kształtując prawidłowe nawyki żywieniowe od pierwszych lat życia dziecka, należy podawać mu wyłącznie wodę, gdy jest spragnione. Soki traktujmy jako posiłek lub jego element i kontrolujmy ile kalorii przyjmuje dziecko wraz z takimi napojami. Nie podawajmy dzieciom kolorowych i gazowanych napojów. Dzięki temu zmniejszymy ryzyko nadmiernego zwiększania się masy ciała, które może prowadzić do otyłości i problemów zdrowotnych z nią związanych.

Nigdy nie podawaj dziecku słodyczy na pocieszenie czy w formie nagrody za dobre zachowanie. Tak powielany schemat będzie mu towarzyszył również w dorosłym życiu, w którym niezdrowy nawyk sięgania po słodkie stanie się antidotum.

1000 dni dla zdrowia

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Ania Rusowicz została mamą po 10 latach starań

Ania Rusowicz
Wikipedia - CC By 4.0

Ania Rusowicz przez lata nie pisała o wieloletniej walce w staraniach o dziecko, bo liczyło się tylko jedno: żeby ten dzień wreszcie nadszedł.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ania Rusowicz, wokalistka o przyjściu na świat swojego synka poinformowała żartobliwie na portalu społecznościowym: „Jest nowy przybysz na planecie ziemia”.
Tymon, bo tak na imię dała gwiazda swojemu synkowi urodził się w sierpniu, w dniu swoich imienin. Rusowicz przez lata nie pisała o wieloletniej walce w staraniach o dziecko, bo liczyło się tylko jedno: żeby ten dzień wreszcie nadszedł.
Na chwilę przed porodem w poruszającej rozmowie dla „Wysokich Obcasów” wokalista wyznała, że czuła się „odczłowieczona”, nie mogąc zajść w ciążę.

– Patrzysz w lustro i zastanawiasz się, czy jesteś kobietą. To rodzi taki żal do siebie samej, że nie dajesz rady – powiedziała w Wysokich Obcasach Rusowicz, córka słynnej Ady. To pierwszy raz, kiedy opowiedziała o swoim cierpieniu.

Po latach oczekiwań Rusowicz została mamą

Przez lata Rusowicz wspominała w wywiadach o tym, że chce mieć potomstwo, ale nie rozmawiała o swoich wieloletnich problemach z zajściem w ciążę. Dopiero w zaawansowanej ciąży zdecydowała się wszystko z siebie wyrzucić.
– Próbujesz się tłumaczyć, także przed światem, który dziecka od ciebie oczekuje. Czułam się odczłowieczona, to takie podejście „jajo o jajo”, niekończące się terapie hormonalne, zabiegi, wizyty lekarskie itd. – wyliczała. – No i to podejście lekarzy do problemu, takie czysto techniczne. Masz ochotę krzyczeć i nie możesz, bo chęć posiadania potomstwa to nie leczenie wrzodów żołądka – mówiła.
W którymś momencie straciła wszelkie nadzieje na bycie matką. Czuła się pokrzywdzona, aż zrozumiała, że nie tylko ją to spotkało.

– Odwiedzałam różne gabinety, kliniki leczenia niepłodności. Tłok jak na Dworcu Centralnym. Mnóstwo par oczekujących w kolejkach – opowiada w wywiadzie dla WO Rusowicz.

– Tu nie ma jednej gotowej recepty na spłodzenie dzieci, lekarstwa, każdy przypadek jest inny. Stres związany z niemożnością posiadania potomstwa można porównywać do takich sytuacji, jak śmierć bliskiej osoby, chorobą, czy utratą pracy.

Wiele par ta historia może podnieść na duchu i pokazać, że warto czekać nawet kilka lat.

Polecamy: 
Starania o ciąże w czasach nowych technologii

Źródło: Wysokie Obcasy

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Jestem w drodze – sytuacja kobiety w ciąży. Konferencja w Sejmie RP

sytuacja kobiet w ciąży
Zdarza się, że po okresie ochronnym pracodawcy nie chcą ponownie przyjąć do pracy młodych matek / fot. Pixabay

W teorii prawo chroni ciężarną kobietę przed zwolnieniem z pracy, w praktyce często okazuje się, że po porodzie nie czeka już na nią dotychczasowa posada. Jak wygląda sytuacja kobiet w ciąży w Polsce i z jakimi problemami mogą się zderzyć młode mamy? 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W czasie urlopu macierzyńskiego i wychowawczego kobiecie przysługuje ochrona i nie można jej zwolnić. Ale to tylko teoria, ponieważ w praktyce, jeżeli pracodawcy zależy na pozbyciu się pracownicy, może to zrobić. Usunięcie z pracy może nastąpić dyscyplinarnie, za zgodą związków zawodowych lub z powodu upadłości lub likwidacji zakładu. – Zwolnić można każdego i zawsze – wyjaśnia radca prawny fundacji „Jestem w drodze”- Adam Krzyżanowski. Jak tłumaczy, kodeks pracy nie zapewnia ochrony już po zakończeniu urlopu.

Sytuacja kobiet w ciąży i młodych matek w Polsce

Wypowiedzenie po okresie urlopu macierzyńskiego dostała m.in Sylwia Borek. Szef ogłosił likwidację jej stanowiska pracy. – Tak zrobił mój były pracodawca, zmienił sobie nazwę stanowiska na inne – tłumaczy Sylwia.

To jest wielki szok dla kobiety. Dlaczego mam zostać wyrzucona dlatego, że urodziłam dziecko? – zastanawia się.

Obecnie Sylwia jest mamą dwójki dzieci, niebawem na świat przyjdzie trzecie. Po nieprzyjemnych przeżyciach zdecydowała się otworzyć własny biznes i jest teraz właścicielką Wydawnictwa Kinderkulka. Pomysł wcieliła w życie po urodzeniu drugiego dziecka, będąc właśnie na urlopie macierzyńskim.

Jak tłumaczy, w tym czasie wiele kobiet decyduje się na prowadzenia własnego biznesu, często z obawy przed niepewną przyszłością w dotychczasowym miejscu pracy. Borek zauważa również, że przekonanie, jakoby młoda matka była mniej efektywnym pracownikiem, jest niezwykle krzywdzące. – Kobiety po porodzie dostają „super mocy”, są uporządkowane, stają się ekspertami organizacji i logistyki – wyjaśnia.

Zakłady przyjazne młodym rodzicom

Nie oznacza to jednak, że wszystkie zakłady pracy są nieprzyjaźnie nastawione w stosunku do młodych mam. Dobrym przykładem jest firma Danone. W Polsce zatrudnia trzy tys. pracowników, z czego 50 proc. stanowią kobiety.

Firma sponsoruje prywatne porody, zapewnia opiekę położniczą, roczny pakiet medyczny, elastyczny czas pracy, możliwość pracy z domu – wylicza Magdalena Dybska-Tabor, dyrektora HR Polska i Kraje Bałtyckie DANONE. Ale to nie wszystko. O urlopy o opiekę nad dzieckiem mogą się ubiegać również panowie i jak zapewnia Dybska-Tabor, z tego udogodnienia korzystają zarówno mężczyźni pracujący w fabrykach, jak i ci na stanowiskach menadżerskich.

Taka praktyka jest zrozumiała w przypadku dużych spółek. Sytuacja robi się skomplikowana w przypadku małego pracodawcy. – Często pracodawcy zostają pozostawieni sami sobie – zauważa Joanna Fabisiak, poseł KW Platformy Obywatelskiej. Ma pomysł na to, jak zainteresować pracodawcę ponownym przyjęciem kobiety do pracy. Zgodnie z jej propozycją, ZUS miałby pokryć część kosztów, jakimi obarczony jest pracodawca.

Co robi miasto?

Co natomiast robi miasto, aby ułatwić życie świeżo upieczonym mamom? Warszawa chwali się szeregiem udogodnień i modernizacji, które wprowadzono w ostatniej dekadzie. Miasto dofinansowuje rozbudowę oddziałów położniczych, łoży środki na żłobki, zapewnia bezpłatny przejazd komunikacją miejską dla dzieci z warszawskich szkół, w urzędach natomiast istnieją kąciki dla dzieci, miejsca dla karmiących matek, czy kolejki pierwszeństwa dla ciężarnych.

Tu zaczynają się schody

Nie wszędzie jednak takie udogodnienia da się wprowadzić. Urzędy ulokowane w starych kamienicach często nie mają podjazdów dla wózków, nie wspominając już o windach. Na własnej skórze przekonała się o tym dziennikarka i ambasadorka fundacji „Jestem w drodze”- Katarzyna Burzyńska-Sychowicz.

Po urodzeniu dziecka udała się do urzędu celem złożenia wniosku o Kosiniakowe. Jest to świadczenie rodzinne, na które mogą liczyć osoby, które zostały rodzicami, ale nie przysługuje im praco do zasiłku macierzyńskiego. Jak się okazało, urząd, do którego wraz z malutkim dzieckiem udała się Katarzyna, nie był przystosowany dla matek z wózkami. – Nie było ani windy ani podjazdu, co uniemożliwiało mi dostanie się do urzędu – mówi. Co może zrobić w takiej sytuacji kobieta? Chyba tylko zdać się na łaskę i pomoc innych ludzi.

„Jestem w drodze – sytuacja kobiety w ciąży.” Konferencja w Sejmie RP

16 października 2017 roku w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej odbyła się konferencja „Jestem w drodze – sytuacja kobiety w ciąży”.  Organizatorem wydarzenia była Fundacja „Jestem w drodze”. Pierwsza część spotkania była poświęcona sytuacji ciężarnych i młodych matek w pracy. O innych tematach poruszanych podczas konferencji możesz przeczytać na portalu www.chcemybycrodzicami.pl

Zobacz także:

PiS zwalnia prezesa AOTMiT. Czy to krok ku całkowitemu zablokowaniu in vitro w Polsce?

12 badań, które warto zrobić przed zajściem w ciążę

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.