Przejdź do treści

Criotransfer

Fragment rozmowy z prof. dr. hab. Lechosławem Putowskim, Kierownikiem Katedry i Kliniki Ginekologii i Endokrynologii Ginekologicznej, wykładowcą na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie.

Czym jest crioprezerwacja i criotransfer?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Crioprezerwacja to proces przechowywania komórek – gamet, embrionów – w niskich temperaturach. Natomiast do criotransferu dochodzi wówczas, gdy kobieta decyduje się na zajście w ciążę – wtedy jajeczka zostają odmrożone, zapłodnione i umieszczone w macicy jako embriony.

 

Jakie badania powinno się zrobić przed criotransferem?

Wśród badań, które należy wykonać przed zabiegiem criotransferu muszą znaleźć się badania wirusowe: HDS, HCV, HIV, dodatkowo należy również oznaczyć WR. Ich wykonanie zapewnia nam informację pozwalającą na podjęcie decyzji o wykonaniu zabiegu zamrożenia. Negatywne wyniki badań wykluczają ryzyko zakażenia zarodków czy gamet.

 

W jaki sposób lekarz może tak dokładnie określić moment, w którym pęka pęcherzyk?

Pęcherzyk jajnikowy pęka pomiędzy 23. a 56. godziną po endogennym wzroście stężenia hormonu lutropowego, lub też po podaniu egzogennej substancji o działaniu lutropinopodobnym. Uchwycenie tego momentu jest więc bardzo trudne. Gotowy do pęknięcia pęcherzyk ma średnicę ok. 17–24 mm, co oznacza, że zawiera pewną ilość płynu, która następnie może się pojawić w jamie otrzewnowej. Stwierdzając pojawienie się płynu, możemy przypuszczać o dokonanej owulacji. Pęknięcie pęcherzyka podczas badania ultrasonograficznego zdarza się niezmiernie rzadko. 

 

W którym dniu cyklu powinno się wykonywać criotransfer embrionów?

Przed przeprowadzeniem takiego zabiegu w późniejszym czasie, niezbędne jest odpowiednie kilkuetapowe przygotowanie endometrium do zagnieżdżenia zarodka. Poprzedza je ocena grubości i wyglądu śluzówki macicy. W pierwszej fazie cyklu podajemy estrogeny, w drugiej zaś – gestageny. Istnieją również inne możliwości odpowiedniego przygotowania endometrium, celem którego będzie doprowadzenie do powstania tzw. okna implantacyjnego, czyli momentu, w którym warunki do embriotransferu są najkorzystniejsze. Wykonywanie tego zabiegu poza oknem implantacyjnym może być nieskuteczne.

 

Źródło: Magazyn Chcemy Być Rodzicami nr 5, do kupienia w sklepie internetowym

 

 

 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Choć była niepłodna, urodziła siedmioraczki. Historia tej rodziny przypomina filmowy scenariusz

siedmioraczki
fot. Pixabay

Nauczycielka angielskiego marzyła z mężem o dużej rodzinie. Kiedy okazało się, że jest niepłodna, postanowiła rozpocząć leczenie. Efekty pojawiły się szybko i niedługo potem kobieta urodziła… siedmioraczki! O tym wydarzeniu mówili wszyscy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Patricia Frustaci w 1985 roku jako pierwsza kobieta w Stanach Zjednoczonych urodziła żywe siedmioraczki.

Patricia i jej mąż Sam od lat walczyli z niepłodnością. W marcu 1984 roku, dzięki kuracji lekiem o nazwie Pergonal, kobieta urodziła chłopca Josepha. Małżeństwo pragnęło powiększyć rodzinę, więc kobieta kontynuowała leczenie i w grudniu tego samego roku zaszła w ciążę ponownie.

Zobacz także: Rok po poronieniu urodziła sześcioraczki

Leczenie niepłodności i siedmioraczki

Podczas badania USG okazało się, że kobieta spodziewa się siedmioraczków. Ginekolog zaproponował Patricii kilka rozwiązań, w tym aborcję. Rodzina Frustaci należała jednak do grona wyznawców Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, którzy sprzeciwiają się usuwaniu ciąży. Wyznawców tego ruchu potocznie nazywa się mormonami.

– Zgodnie z zasadami naszej religii i ze względu na walkę o posiadanie dzieci, ta opcja nie wchodziła po prostu w grę – mówiła w 1985 roku Patricia w wywiadzie z „New York Times”.

21 maja 1985, 12 tygodni przed czasem, na świat przyszło siedmioro dzieci państwa Frustaci- czterech chłopców i trzy dziewczynki. Niestety siódma córeczka mieniem Christina urodziła się martwa.

Pozostała szóstka dzieci miała problemy z sercem, żółtaczkę i cierpiała na zespół zaburzeń oddychania noworodka. Dzieci zostały przewiezione na intensywną terapię, gdzie zespół lekarzy walczył o ich życie. Niestety pomimo wysiłku neonatologów, jedno z dzieci zmarło.

W ciągu krótkiego czasu przy życiu pozostała tylko trójka dzieci – Stephen, Richard i Patricia. Córka Bonnie i synek James zmarli. Maluchy, ze względu na ciężki stan zdrowia, wymagały niemal bezustannej opieki.

Zobacz także: Czy leżenie po inseminacji zwiększa szanse na zajście w ciążę? Mamy najnowsze wyniki badań!

Rodzina pozywa klinikę leczenia niepłodności

W październiku 1985 roku małżeństwo pozwało klinikę leczenia niepłodności Tyler Medical Clinic w Los Angeles, w której leczyła się Frustaci oraz dr Jaroslava Marika, którego oskarża się o popełnienie błędu lekarskiego.

Rodzina zarzuca, że Frustaci nie była odpowiednio monitorowana we wczesnym etapie ciąży i że dawka Pergonalu, którą otrzymała, była za wysoka.

Sprawa została rozstrzygnięta w 1990 roku. Każde z ocalałych siedmioraczków otrzymało jednorazowo 450 tys. dolarów oraz comiesięczną zapomogę na leczenie.

Problemy nie zniechęciły jednak pary do dalszego powiększania rodziny. W 1990 za sprawą kolejnych terapii Patricia urodziła zdrowe bliźnięta Jordana i Jaclyn.

Po urodzeniu siedmioraczków niektóre media krytycznie wypowiadały się o rodzinie Frustaci.

Jeżeli jest jedno dziecko, to świetnie. Bliźnięta są akceptowalne. Więcej dzieci to już zła medycyna – mówił w 1985 roku na łamach „The Miami Herald” dr Heather Irwin.

Zobacz także: Kontrowersyjny eksperyment na rozdzielonych trojaczkach. Poznaj niezwykłą historię braci

Co teraz dzieje się z rodziną Frustaci?

W połowie lat 90. Patricia i Sam rozwiedli się. Mężczyzna cierpiał na zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Troje z ocalałych siedmioraczków żyje do dziś i ma się dobrze. Patti wyszła za mąż i ma dwoje dzieci.

10 lutego 2018 roku świat obiegła wiadomość o śmierci matki siedmioraczków. Patricia Frustaci zmarła w wieku 63 lat. Przyczyną zgonu były powikłania związane ze zwłóknieniem płuc.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: New York Times

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Eksperci alarmują: wyszczepialność jest zbyt niska, by gwarantować odporność. Grozi nam epidemia?

Chłopiec badany stetoskopem przez lekarza /Ilustracja do tekstu: Gruźlica: groźna dla płodności, a nawet życia
Fot.: Pixabay.com

Choroba, którą prawie udało się wyeliminować, w ostatnich latach znów o sobie przypomina. Okazuje się, że zagrożenie dotyczy również Polski. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny poinformował, że w 2017 r. wyszczepialność przeciwko odrze spadła poniżej bezpiecznego progu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie ze wstępnymi danymi Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny (NIZP-PZH) za 2017 rok, wyszczepialność przeciwko odrze wynosi w Polsce obecnie mniej niż 95 proc. Oznacza to, że liczba osób zaszczepionych spadła poniżej dolnej granicy gwarantującej odporność populacyjną – wyjaśniła dr Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowy ds. epidemiologii, podczas niedawnej konferencji zorganizowanej z okazji Europejskiego Tygodnia Szczepień. Celem wydarzenia było podkreślanie roli szczepień w profilaktyce zdrowotnej dzieci i dorosłych.

Niska wyszczepialność przeciwko odrze to powód do obaw

Eksperci wyjaśnili, że w ubiegłym roku odsetek osób zaszczepionych jedną dawką skojarzonej szczepionki MMR (przeciwko odrze, śwince i różyczce) wynosił 94 proc., a dwiema dawkami – 93 proc. I choć sytuacja w Polsce jest wciąż lepsza niż w innych krajach europejskich, obniżający się poziom wyszczepialności populacji jest powodem do niepokoju. Szczególnie, że na świecie rośnie liczba zachorowań na odrę.

Odra niesie śmiertelne zagrożenie

W 2017 r. w Europie odnotowano ponad 21 tysięcy przypadków odry, a 37 osób z jej powodu zmarło. Wśród tych chorych odsetek osób niezaszczepionych wahał się od 72% (w grupie wiekowej 25-29 lat) do 96% (w grupie dzieci do 1. roku życia, które są zbyt małe, aby mogły zostać poddane szczepieniom przeciwko odrze).

W Polsce ryzyko wzrostu zachorowań na odrę wynika z napływu ludności z krajów, w których programy szczepień ochronnych nie są realizowane w pełni (chodzi głównie o Ukrainę). Rosną też w siłę ruchy antyszczepionkowe; liczba rodziców, którzy unikają szczepienia dzieci, stale się zwiększa.

ZOBACZ TEŻ: Szczepienie przeciwko odrze pomaga dzieciom bardziej, niż sądzono

Groźne konsekwencje braku szczepień przeciwko odrze

Tymczasem odra jest chorobą, która często powoduje istotny uszczerbek na zdrowiu. Aż 25% chorych wymaga hospitalizacji. Ci, którzy doświadczają łagodnego przebiegu choroby, niejednokrotnie mierzą się z późniejszymi groźnymi powikłaniami. Wirus odry uszkadza bowiem nabłonek dróg oddechowych, a to sprzyja ciężkim nadkażeniom bakteryjnym, których następstwami mogą być m.in. zapalenie płuc, zapalenie krtani i tchawicy lub zapalenie ucha środkowego. Zdarza się również uszkodzenie rogówki oka, a u jednej na 1000 zakażonych osób rozwija się groźne zapalenie mózgu, które może doprowadzić do dysfunkcji narządu słuchu lub niepełnosprawności intelektualnej.

Obecny na konferencji prof. Leszek Szenborn, specjalista chorób zakaźnych z Katedry i Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, podkreślił, że w Polsce jest wciąż wiele do zrobienia w kwestii profilaktyki epidemii odry. Przypomniał, że gdy przed kilkoma laty na odrę zachorowało kilkudziesięciu Amerykanów, głos w tej sprawie zabrał Barack Obama. Prezydent USA wyraził wówczas zdecydowane poparcie dla stanowiska lekarzy i autorytetów naukowych w kwestii szczepień.

– Co powiedział amerykański prezydent? „Rozumiem, że niektórzy rodzice mogą mieć różne obawy, ale nauka jest niepodważalna”. Co mówią polscy politycy? Że rozumieją obawy – zauważył.

Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz przypomniał z kolei, że w latach powojennych na odrę chorowało ponad 100 tys. osób rocznie, a 100-200 z nich umierało z powodu powikłań.

– Kiedy w 1975 roku wprowadzono obowiązkowe szczepienia, w ciągu kilkunastu lat liczba zachorowań zmniejszyła się do kilkudziesięciu przypadków rocznie – podkreślił.

CZYTAJ TEŻ: Ważny wyrok ws. odmowy wykonania szczepień. Wpłynie na ruch antyszczepionkowy?

Bezpieczni w kokonie

Eksperci przypomnieli, że szczepienia przeciwko odrze są naszym zbiorowym obowiązkiem – jako społeczności, która powinna chronić zdrowie zarówno swoje, jak i osób z mniejszą odpornością.

– Nie powinniśmy obserwować przypadków choroby, na którą istnieje skuteczna szczepionka. Dziś ważne jest to, aby szczepić wszystkie zdrowe dzieci. Żeby te, które z przyczyn medycznych nie mogą być zaszczepione, też były bezpieczne poprzez tzw. kokon, otoczkę dookoła zaszczepionych osób – podkreślała.

Źródło: zczepienia.pzh.gov.pl, mp.pl

Więcej na temat odry i jej profilaktyki przeczytasz TUTAJ.

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Poranne nawyki, przez które tyjesz. Nigdy tego nie rób!

nawyki, przez które tyjesz
fot. Pixabay

Każdy z nas ma swoje poranne przyzwyczajenia. Czy wiesz, że rzeczy, od których zaczynasz dzień, wpływają na twoją sylwetkę? Zobacz poranne nawyki, przez które tyjesz.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zdarza ci się nie ścielić łóżka albo zaczynać dzień od kawy? Uważaj! To grozi nadprogramowymi kilogramami! Oto nawyki, przez które tyjesz.

Ubieranie się w ciemnościach

Zgodnie z wynikami badań opublikowanymi na łamach magazynu „PLOS One”, ludzie, którzy po przebudzeni widzą promienie słońca, mają mniejsze BMI od tych, którzy wszystkie czynności po przebudzeniu wykonują w ciemnościach.

Badania sugerują, że nawet 20-30 minutowa ekspozycja na słońce ma dobroczynny wpływ na naszą sylwetkę.

Zobacz także: Otyłość II i III stopnia zagraża nie tylko płodności. Jak ją skutecznie leczyć?

Unikanie wagi

Mało kto lubi się ważyć. Jednakże wyniki rocznych badań opublikowane w „Journal of Obesity” pokazują, że im dłużej zwleka się z wchodzeniem na wagę, tym bardziej jesteśmy narażeni na szybki przyrost masy.

Naukowcy sugerują, że codzienne ważenie pomaga w utrzymaniu nienagannej figuryzdrowych nawyków żywieniowych.

Pomijanie śniadania

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia – to stara prawda, którą zna każdy z nas. Tylko czy każdy się do niej stosuje? Zgodnie ze słowami dietetyczki Kathleen Alleaume, pomijanie śniadania może doprowadzić do podjadania w ciągu dnia.

Dobrze skomponowane śniadanie stanowi podstawę funkcjonowania i pomaga utrzymać apetyt w ryzach przez resztę dnia. W takim posiłku powinien się znaleźć przede wszystkim błonnik i białko.

Zobacz także: Dieta płodności – zobacz przepisy na śniadanie

Nieścielenie łóżka

Po przebudzenia bywa, że zaniedbujesz błahe, z pozoru, rzeczy, jak na przykład ścielenie łóżka. Być może zmienisz swoje stanowisko, jeżeli będziesz świadoma, że ma to wpływ na twoją figurę!

National Sleep Foundation przeprowadziło badania, z których wynika, że osoby ścielące łóżka mają o 19 proc. większą szansę na zdrowy sen w nocy.

Niezakłócony wypoczynek wiążę się z kolei z niższym BMI. Charles Duhugg autor książki „Siła Przyzwyczajenia” zwraca z kolei uwagę na to, że osoby ścielące łóżko częściej mają silną wolę, co może pomóc w utrzymaniu zdrowej diety.

Za dużo kawy, za mało wody

Rozpoczęcie dnia od filiżanki kawy zamiast szklanki wody może mieć poważne konsekwencje dla twojej figury.

Organizm potrzebuje wody, aby rozbudzić metabolizm, zapewnić paliwo dla mózgu oraz usunąć szkodliwe toksyny. Czy każdego ranka nawadniasz swoje ciało?

Zobacz także: Wieczne zmęczenie i problemy z nadwagą? To może być insulinooporność!

Nawyki, przez które tyjesz – jeszcze pięć minut…?

Zdarzyło ci się kiedyś zaspać do pracy? To normalna rzecz, jednak gdy przydarza się notorycznie, może świadczyć o złym odżywianiu i przybieraniu na wadze – uważa Kathleen.

Niewystarczająca ilość snu może prowadzić do problemów z koncentracją. To z kolei sprzyja podjadaniu niezdrowych przekąsek.

Zbyt długi sen również nie jest dobry, ponieważ prowadzi do rozstrojenia organizmu. Śpiochom szczególnie grozi fluktuacja poziomu cukru we krwi oraz nadwaga.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: providr.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

To zioło zadba o twoje zdrowie! Wiesiołek na płodność

wiesiołek na płodność
fot. Pixabay

Poprawia wygląd skóry i włosów, łagodzi objawy PMS i może znacząco pomóc w staraniach o dziecko. Wiesiołek na płodność – przeczytaj, jak działa!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiesiołek (Oenothera L.) to rodzaj roślin zielnych z rodziny wiesiołkowatych. Należy do niego ok. 120 gatunków pochodzących  z Ameryki Północnej, Południowej oraz Azji. W Polsce możemy spotkać ok. 30 gatunków, a najpospolitszym z nich jest wiesiołek dwuletni.

Rośnie zazwyczaj na terenach przydrożnych. Roślina ta kwitnie od czerwca do sierpnia i ciężko ją wtedy przeoczyć, ponieważ rodzi intensywnie pachnące i jaskrawożółte kwiaty.

Zobacz także: Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

Sekret wiesiołka

Wiesiołek od lat wykorzystywany był w medycynie ludowej. Również współcześnie tę roślinę stosuje się w celach leczniczych, a naukowcy dowiedli, że ma zbawienny wpływ na zdrowie.

Najważniejszą częścią wiesiołka są nasiona ukryte w kwiecie. To  z nich produkuje się olejek, który posiada niezwykle ważne dla zdrowia nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega-6: kwas linolowy oraz kwas gamma-linolenowy.

Zobacz także: Aletra lecznicza na płodność. Będziesz zaskoczona, co potrafi ta roślina!

Wiesiołek pomocny w wielu schorzeniach

– Wiesiołek jako roślina lecznicza najczęściej stosowany jest w chorobach skóry, chorobach układu krwionośnego i zaburzeniach natury psychicznej. Olej z wiesiołka uzupełnia nienasycone kwasy tłuszczowe w naszym organizmie, które są składnikiem komórek organizmu – wyjaśnia Violetta Gdańska, mistrz naturopata i znawczyni ziół.

Wiesiołek znajduje również wykorzystanie przy leczeniu chorób immunologicznych i reumatycznych–  działa kojąco na stawy oraz jest pomocny przy złamaniach i uszkodzeniach innych elementów układu kostno-mięśniowego.

Zobacz także: Rozmaryn na płodność. Jak go stosować, by zwiększyć szanse na ciążę?

Wiesiołek na płodność

Wiesiołek to również zioło niezwykle przyjazne kobietom. – Stosuje się go przy nieregularnych cyklach miesiączkowych oraz dla złagodzenia napięcia przedmiesiączkowego. Reguluje ilość i jakość śluzu szyjkowego – wyjaśniła Violetta Gdańska.

– Jak widać wiesiołek ma również dobroczynny wpływ na płodność, jednak stosowanie go u kobiet starających się o dziecko należy skonsultować z lekarzem, ponieważ rośliny tej nie powinno się spożywać w okresie poowulacyjnym – zaznacza ekspertka.

Trzeba również pamiętać, żeby w okrasie ciąży wstrzymać kurację, ponieważ może doprowadzić do skurczów macicy.

Oprócz oleju z wiesiołka można spożywać ususzone, zmielone nasiona w dawce dwóch łyżek dziennie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.creation.net.pl, www.ekologia.pl, www.sekrety-zdrowia.org 

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.