Przejdź do treści

Polski wynalazek pomoże mężczyznom przywrócić prawidłowe parametry nasienia

Uśmiechnięta para patrzy na wynik testu ciążowego /Ilustracja do tekstu: Coolmen pomoże przywrócić prawidłowe parametry nasienia
Fot.: Fotolia

Jest wygodne, proste w użyciu i wykonane z ergonomicznych materiałów, a zastosowana w nim technologia pozwala istotnie polepszyć parametry nasienia. Innowacyjne urządzenie, które opracował zespół polskich naukowców, może już wkrótce pomóc tysiącom mężczyzn, którzy zmagają się z niepłodnością.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Współczesny tryb życia, nieodłącznie związany z pracą w pozycji siedzącej, niedoborem aktywności fizycznej i częstym użytkowaniem urządzeń elektrycznych, sprawia, że temperatura jąder jest często daleka od optymalnej. Tymczasem nadmiar ciepła w tej okolicy to – obok niedoborów snu, stresu czy złej diety – jeden z najważniejszych czynników obniżających parametry nasienia.

Szacuje się, że podwyższenie temperatury jąder o zaledwie 1°C prowadzi do zaburzeń spermatogenezy (czyli produkcji plemników). Aby im zapobiec, polscy badacze opracowali narzędzie CoolMen – i choć wygląda ono niepozornie, to kryją się w nim ogromne możliwości.

Sprawdzi temperaturę jąder i poprawi parametry nasienia

CoolMen to dyskretne i niekrępujące ruchów urządzenie (oparte na technologii półprzewodnikowej), które mężczyzna zakłada na jądra, zapewniając im tym samym stałą i optymalną temperaturę. Dzięki temu możliwe jest przywrócenie naturalnego procesu produkcji plemników i znaczne poprawienie parametrów nasienia mężczyzny – i to w krótkim czasie.

Rozbudowane funkcje urządzenia pozwalają też zmierzyć i zarejestrować ciepłotę jąder podczas codziennych aktywności (takich, jak sen, praca siedząca czy aktywność fizyczna). Informacje te przesyłane są następnie do aplikacji mobilnej w telefonie. Jeśli mężczyzna przedstawi je lekarzowi andrologowi, może on zaproponować bardziej dopasowane metody leczenia niepłodności.

Jak podkreślają specjaliści, CoolMen sprawdzi się u wielu mężczyzn, którzy zmagają się z:

  • żylakami powrózka nasiennego,
  • idiopatycznym zespołem OAT,
  • oligoteratozoospermią,
  • asthenoteratozoospermią,
  • oligoasthenozoospermią,
  • oligozoospermią,
  • asthenozoospermią,
  • teratozoospermią,
  • azoospermią,
  • nekrozoospermią.

Kiedy CoolMen trafi na rynek?

Zanim urządzenie stanie się dostępne dla polskich użytkowników, konieczne jest przeprowadzenie badań klinicznych. Twórcy mają na nie już zielone światło.

– W chwili obecnej otrzymaliśmy grant Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, który pozwala nam na wdrożenie produkcji tego urządzenia i przeprowadzenie – być może nawet w tym roku – badań klinicznych – mówi dr n. med. Radosław Maksym, androlog kliniczny, specjalista położnictwa i ginekologii z Zakładu Zdrowia Prokreacyjnego w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego.

CoolMen to obecnie jedyne urządzenie na świecie, które pozwala obniżyć i utrzymać w czasie stałą temperaturę męskich jąder. Wynalazek jest chroniony międzynarodowym zgłoszeniem patentowym.

Więcej o możliwych zastosowaniach urządzenia i jego wzornictwie znajdziesz na stronie producenta.

Polecamy również: Jak poprawić parametry nasienia? Przeczytaj, co radzi ekspert

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Kaja Godek na konferencji o bioetyce. Patronat nad wydarzeniem ma izba lekarska

Mężczyzna mówi do tłumu podczas konferencji /Ilustracja do tekstu: Bydgoskie Dni Bioetyczne pod patronatem izby lekarskiej. Wśród prelegentów Kaja Godek
Fot.: Pixabay.com

„Troska o życie każdego dziecka poczętego wyzwaniem dla rodziców i personelu medycznego”, „Etyczne i prawne aspekty zapłodnienia in vitro w prawodawstwie polskim i europejskim”, „Zagrożenia bioetyczne, kulturowe i socjologiczne ideologii gender” – to wybrane tematy Bydgoskich Dni Bioetycznych, które odbędą się w najbliższy weekend. Ich program w ostatnich tygodniach wywołuje wiele kontrowersji.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Za organizacją Bydgoskich Dni Bioetycznych stoją m.in. Bydgoska Izba Lekarska, Fundacja na rzecz Rozwoju Kardiologii oraz Fundacja Wiatrak. Początkowo wydarzenie miało odbywać się w auli Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika – pod patronatem prorektor tej uczelni. Odwołania konferencji domagali się jednak przedstawiciele lokalnych struktur partii Razem. Przestudiowawszy program, zauważyli, że obejmuje on wystąpienia osób, które nie mają odpowiedniego dorobku naukowego i nie zajmują się naukowo bioetyką. Jedną z prelegentek będzie Kaja Godek, znana działaczka ruchu pro-life. Podczas wykładu opowie o zagrożeniach życia poczętego.

– To osoba, która w telewizji potrafi porównać zapłodnienie metodą in vitro do gwałtu – pisali działacze Razem w petycji skierowanej do władz UMK.

ZOBACZ TEŻ: Grozi nam nie tylko zakaz aborcji. Czy przed nami też koniec in vitro i badań prenatalnych?

Bydgoskie Dni Bioetyczne nie odbędą się pod patronatem UMK

Po wielu sprzeciwach prorektor Collegium Medicum UMK odwołała swój patronat. Uczelnia wycofała się też z organizacji Bydgoskich Dni Bioetycznych w swoich murach. Ale konferencja – z niezmienionym programem – odbędzie się. I to pod patronatem Bydgoskiej Izby Lekarskiej.

Uczestnicy i prelegenci zostali zaproszeni do Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej.

Partia Razem podważa „dorobek naukowy prelegentów”?

Decyzja UMK o wycofaniu się z patronatu nad Bydgoskimi Dniami Bioetycznymi nie spodobała się miejskim i wojewódzkim radnym związanym z prawicą.

– Pragniemy wyrazić głęboki niepokój o misję uniwersytetu oraz szacunek dla ludzi nauki w związku z ostatnimi Państwa reakcjami podjętymi wobec Bydgoskich Dni Bioetycznych – napisali w liście do prof. Andrzeja Tretyna i prorektor ds. CM UMK prof. Grażyny Odrowąż-Sypniewskiej. Twierdzą, że petycja partii Razem „podważa dorobek naukowy prelegentów, pośrednio uderzając również w autorytet naukowy kierownictwa naukowego konferencji oraz prezesa Bydgoskiej Izby Lekarskiej, który objął wydarzenie patronatem”.

Działacze Razem nie zgadzają się jednak z taką oceną sytuacji. Podkreślają, że uniwersytet to miejsce otwarte na wyrażanie swoich poglądów, o ile są to poglądy naukowe. Tymczasem „Bydgoskie Dni Bioetyczne to wydarzenie czysto światopoglądowe i nie ma na nie miejsca na poważnej uczelni”.

– Nikt nie zabrania pani Godek ani innym uczestniczkom i uczestnikom wyrażania swoich opinii, ale nie wolno oszukiwać słuchaczy i słuchaczek, sugerując, że te opinie mają cokolwiek wspólnego z nauką – mówi Karolina Kozłowska, rzeczniczka prasowa Razem w Bydgoszczy.

Pełny program wydarzenia dostępny jest pod tym adresem (PDF).

Źródło: wyborcza.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: „Wobec in vitro”: Kontrowersyjny podręcznik przeciwników zapłodnienia pozaustrojowego

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

przywrotnik na płodność
fot. Fotolia

Stosowanie tej rośliny polecane jest przy bólach brzucha i infekcjach. Co ciekawe, może również w znacznym stopniu zwiększyć szanse na ciążę i pomóc kobietom ze skłonnościami do poronień. Przywrotnik na płodność – zobacz jego niezwykłe właściwości. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przywrotnik (Alchemilla L.) to rodzaj roślin wieloletnich z rodziny różowatych. Obejmuje ponad 300 gatunków szeroko rozpowszechnionych na świecie.

Przewrotnik występuje najczęściej na terenie Europy, na mokrych łąkach i podmokłych obrzeżach lasów.

Zobacz także: Aletra lecznicza na płodność. Będziesz zaskoczona, co potrafi ta roślina!

Przywrotnik na dolegliwości bólowe

W przeszłości uważano, że przywrotnik to lek na dolegliwości brzuszne. I rzeczywiście, nasi przodkowie mieli rację, ponieważ po dziś dzień roślinę tą przyjmuje się przy problemach trawiennych, bólach, biegunkach oraz w przypadku zaburzeń apetytu.  

W celach zdrowotnych wykorzystuje się ziele przywrotnika. W medycynie ludowej znany był pod nazwą ziela Matki Boskiej. Zawiera m.in. garbniki, żywice i saponiny wykazujące właściwości prozdrowotne. Przywrotnik jest również źródłem witaminy C, węglowodanów i związków mineralnych.

Zobacz także: Niepokalanek pospolity na płodność. Poznaj niezwykłe właściwości tej rośliny!

Przywrotnik na płodność

Właściwości tego zioła doceniają zwłaszcza kobiety. Przywrotnik pomaga bowiem w łagodzeniu dolegliwości związanych z napięciem przedmiesiączkowym i miesiączką.

Uśmierza ból, działa rozkurczowo i zmniejsza obfite krwawienia. Ponadto przynosi ulgę w okresie przekwitania. Co więcej, to świetne zioło dla kobiet starających się o dziecko.

Przywrotnik to idealna roślina dla kobiet planujących ciążę, ponieważ spożywanie naparu z tej rośliny reguluje miesiączki. Ziele przywrotnika jest bardzo często jednym ze składników mieszanek ziołowych pozytywnie wpływających na płodność – wyjaśnia mistrz naturopata i znawczyni ziół, Violetta Gdańska.

– Ponadto ziele przywrotnika stosowane w formie nasiadówek leczy infekcje. Dzięki zawartości garbników działa kojąco na stany zapalne pochwy i często jest stosowany w leczeniu upławów – dodaje ekspertka.

Co ciekawe, przywrotnik polecany jest również ciężarnym oraz kobietom ze skłonnościami do poronień. Wzmacnia bowiem więzadła maciczne.

Zobacz także: Majeranek na płodność. Zobacz, jak działa!

Niezawodny lek na problemy z cerą

Z zastosowania przywrotnika ucieszą się również posiadaczki problematycznej cery. Zioło może być używane zewnętrznie jako maseczka w przypadku trądziku i cery tłustej.

Ma działanie odkażające, zmniejsza przebarwienia i blizny. Roślinę można stosować na rany, ponieważ dzięki właściwościom przeciwzapalnym przyspiesza ich gojenie.

Zobacz także: Rozmaryn na płodność. Jak go stosować, by zwiększyć szanse na ciążę?

Jak stosować przywrotnik?

Przygotowanie herbaty z przywrotnika jest niezwykle proste. – Należy zalać gorącą wodą łyżkę suszu i odstawić pod przykryciem na 15 minut, następnie przecedzić i pić 2 razy dziennie po 100 ml – tłumaczy Violetta Gdańska.

– Jednakże sposób parzenia oraz ilości spożywanego naparu często są dobierane indywidualnie w zależności od potrzeb – zaznacza ekspertka.

Przed planowanym zajściem w ciążę należy wypijać sok lub napar z przywrotnika. Kobiety ciężarne powinny taki napój od trzeciego miesiąca ciąży oraz cztery tygodnie przed porodem. Przywrotnika nie należy podawać dzieciom.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: ecoblik.pl, parenting.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Popularny chwast na kobiece problemy. Koniczyna czerwona na płodność

koniczyna czerwona na płodność
fot. Pixabay

Choć w Polsce jest pospolitym chwastem, ma nieocenione właściwości lecznicze, wspomaga m.in. pracę wątroby, reguluje miesiączki i ma działanie wykrztuśne. Można ją spotkać na łąkach, przydrożach i lasach. Koniczyna czerwona na płodność.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Koniczyna łąkowa (Trifolium pratense), zwana również czerwoną, rośnie w Azji, Europie i Afryce Północnej. W Polsce można ją spotkać w wielu miejscach, „tam, gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała” jak pisał Mickiewicz.

Właściwości tej rośliny docenili już starożytni Grecy, Rzymianie i Celtowie. Koniczyna czerwona była symbolem szczęścia i wierzono, że chroni przed złymi mocami. W średniowieczu znachorzy stosowali koniczynę jako środek wykrztuśny i moczopędny. Rośliny używano również w celu zmniejszenia obfitych krwawień menstruacyjnych.

Ponadto w medycynie ludowej używana była przy zapaleniu pęcherza, astmie, problemach skórnych typu trądzik i łuszczyca, czy schorzeniach nerek.

Zobacz także: Głóg czarny na płodność. Zobacz, jak działa i w jakich dawkach stosować

Koniczyna czerwona na płodność i nie tylko

Współczesne badania potwierdzają, że wyciąg z koniczyny czerwonej ma działanie wykrztuśne i łagodzące stany zapalne oskrzeli. Ponadto udowodniono, że ma działanie przeciwzapalne, tonizujące, moczopędne, uspokajające i przeciwskurczowe. Wpływa również pozytywnie na pracę wątroby.

Do celów leczniczych wykorzystuje się ziele koniczyny czerwonej w postaci rozwiniętych główek. To zioło ma wiele witamin i mikroelementów, m.in. witaminy z grupy B, C i D, fitosterole, kwasy fenolowe, garbniki, glikozydy, taniny. Stanowi też bogate źródło soli mineralnych takich jak potas, wapń, magnez, żelazo, siarka, fosfor, kobalt, cynk, molibden, miedź, mangan i krzem.

– Koniczyna czerwona zawiera antyoksydanty, szereg witamin oraz mikroelementów. Podnosi odporność naszego organizmu, wzmacnia naczynia krwionośne oraz reguluje gospodarkę hormonalną. Ponadto reguluje florę fizjologiczną oraz nawilżenie pochwy – wyjaśnia Violetta Gdańska, mistrz naturopata i znawczyni ziół.

Zobacz także: Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

Koniczyna czerwona na płodność i problemy kobiece

Zioło to z pewnością docenią panie cierpiące na menopauzę, PMS lub kobiety zmagające się z zaburzeniami hormonalnymi. Koniczyna czerwona zawiera bowiem izoflawony, które wykazują działanie podobne do estrogenów. Jest ich około 30, w tym daidzyna, daidzeina, genisteina i pratenseina.

Jak pokazują badania, koniczyna może być stosowana zamiast hormonalnej terapii zastępczej u kobiet w okresie klimakterium. Reguluje bowiem gospodarkę hormonalną, zwiększa ilość estrogenów, łagodzi objawy menopauzy (uderzenia gorąca). Ponadto reguluje miesiączki, przeciwdziała osteoporozie i łagodzi PSM. Ostatnio udowodniono również, że działa antyrakowo, szczególnie chroni przed rakiem sutka.

Zobacz także: Aletra lecznicza na płodność. Będziesz zaskoczona, co potrafi ta roślina!

Koniczyna czerwona na płodność – jak stosować?

Koniczynę można zbierać z łąk od początku czerwca do połowy września. Pierwsze efekty można zauważyć po kilku tygodniach od rozpoczęcia kuracji. – Koniczyna często stosowana jest jako składnik mieszanek ziołowych do przygotowywania naparów. Dobrze współdziała z pokrzywą oraz liśćmi maliny – tłumaczy Violetta Gdańska.

Aby otrzymać napar z koniczyny należy zalać 1 łyżkę suszu szklanką wrzącej wody. Następnie napój odstawić na 30-40 minut i odcedzić. Napar można pić dwa razy dziennie.

Przeciwwskazaniem do stosowania koniczyny jest ciąża, karmienie piersią, nowotwory hormonozależne. Kobiety, które przyjmują estrogeny lub stosują hormonalną terapię zastępczą powinny zasięgnąć porady lekarza przed zastosowaniem koniczyny.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: naturalnemetody.pl, sekrety-zdrowia.org, zielarka.waw.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rodzice zapłacą więcej za pieluchy dla dzieci z niepełnosprawnością. Refundacja będzie niższa

Dziecięce akcesoria: butelka, pielucha, zabawka /Ilustracja do tekstu: Mniejsza refundacja na pieluchy dla dzieci z niepełnosprawnością
Fot. Pixabay.com

Długo oczekiwane zniesienie limitów dofinansowania na pieluchy dla dzieci z niepełnosprawnością, które zostały objęte programem „Za życiem”, okazało się zmianą jedynie chwilową. Od początku marca obowiązuje rozporządzenie Ministra Zdrowia, które zakłada niższą refundację na te wyroby medyczne.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie dotychczasowymi przepisami o refundacji wyrobów medycznych, państwo dopłacało tylko do 60 sztuk pieluchomajtek i podkładów chłonnych miesięcznie. Pozwalało to na zakup zaledwie dwóch dotowanych pieluch na dzień, czyli zdecydowanie mniej, niż wynika z rzeczywistych potrzeb. Posłowie – wysłuchawszy głosów opiekunów osób z niepełnosprawnością – postanowili wspomóc część potrzebujących.

Rządowa ustawa o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za życiem”, która weszła w życie 1 stycznia 2017 r., wprowadziła preferencyjne zasady refundacji tych wyrobów medycznych dla dzieci z niepełnosprawnością, która powstała w okresie prenatalnym i podczas porodu. Dla tej grupy świadczeniobiorców zniesiono limit ilościowy, a w jego miejsce wprowadzono limit wartościowy – do 1,5 zł za sztukę (zależnie od rodzaju wyrobu). O potrzebnej liczbie pieluch decydował lekarz wystawiający zlecenie. To nieco odciążyło i tak skromny budżet rodziców dzieci z niepełnosprawnością. Nowymi przepisami rodziny nie cieszyły się jednak długo.

Więcej pieluch, ale mniejsza refundacja

18 stycznia br. minister zdrowia Łukasz Szumowski podpisał rozporządzenie ws. zmian w przepisach o wyrobach medycznych wydawanych na zlecenie. Weszło ono w życie 3 marca br. Od tego dnia wszystkie osoby z niepełnosprawnością, które korzystają z pieluchomajtek czy podkładów, obowiązują wyższe limity refundacji pieluch anatomicznych, majtek chłonnych i podkładów – do 90 sztuk na miesiąc. To byłaby dobra wiadomość, gdyby podwyższono też limit cenowy. Ten jednak pozostał na niezmienionym poziomie, a wraz z nim – kwota refundacji.

Szczególnej grupie świadczeniobiorców, jaką są dzieci objęte programem „Za życiem”, wprawdzie wciąż można przepisać więcej takich produktów, ale… refundacja na nie będzie niższa (do 1 zł/szt.). Eksperci sugerują, że rodzice dzieci z niepełnosprawnością zapłacą za każdą pieluchę o 0,35-0,50 zł więcej niż do tej pory. W skali miesiąca to nawet kilkadziesiąt złotych dodatkowego wydatku.

To kolejne utrudnienie dla rodziców i opiekunów dzieci z niepełnosprawnością, którzy i tak mają niewielkie wsparcie od państwa. Warto przypomnieć, że ustawa „Za życiem” zakłada kompleksowe wsparcie dla rodzin, w których urodziło się dziecko z niepełnosprawnością.

Źródło: mz.gov.pl, tok.fm, medisquad.pl

PRZECZYTAJ TEŻ: Dał jej życie dwa razy. Najpierw adoptował, później oddał część wątroby. Czy można pokochać bardziej?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.