Przejdź do treści

Conceive – ulubiona scena miłosna

169.jpg

REGULAMIN KONKURSU

„CONCEIVE – ULUBIONA SCENA MIŁOSNA”

I. POSTANOWIENIA OGÓLNE

§ 1

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niniejszy regulamin określa warunki, na jakich odbywa się konkurs „CONCEIVE – ULUBIONA SCENA MIŁOSNA”, zwany dalej „Konkursem”. Przedmiotem Konkursu jest wybór najoryginalniejszego i najzabawniejszego tekstu, który będzie odpowiedzią na pytanie konkursowe „CONCEIVE – ULUBIONA SCENA MIŁOSNA”. Konkurs odbywa się w profilu Magazynu Chcemy Być Rodzicami w serwisie Facebook.com, http://www.facebook.com/ChcemyBycRodzicami.

§ 2

Organizatorem Konkursu jest Med Global Publishing sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie ul. Dwernickiego 16, 04 – 378 („Organizator Konkursu”).  

§ 3

Konkurs jest organizowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, na stronie http://www.facebook.com/ChcemyBycRodzicami serwisu Facebook.com dla użytkowników tego serwisu, którzy są fanami, bądź określą się jako fani profilu ChcemyBycRodzicami w serwisie Facebook.com do dnia 17 lutego 2014.

 

§ 4

Konkurs trwa od 14 lutego 2014, godz. 09.15 do 17 lutego 2014, godz. 17.00 r.

II. UCZESTNICY KONKURSU

§ 5

Uczestnikami Konkursu mogą być osoby pełnoletnie, które są fanami profilu Chcemy Być Rodzicami na Facebooku i zamieszczą w komentarzach lub prześlą wiadomość za pomocą Facebooka krótki tekst (maksymalnie 500 znaków), będący odpowiedzią na pytanie „Jaka jest Twoja ulubiona scena erotyczna z filmu lub książki i dlaczego?” zwany dalej „Odpowiedzią konkursową”.

§ 6

Uczestnikami Konkursu nie mogą być pracownicy, ani osoby pozostające w stosunku zlecenia lub w innym stosunku prawnym, do którego stosuje się przepisy o zleceniu z Organizatorem Konkursu oraz członkowie rodzin wskazanych osób, do drugiego stopnia pokrewieństwa.

§ 7

Administratorem danych osobowych uczestników Konkursu jest Organizator. Dane osobowe przekazane Organizatorowi przez uczestników Konkursu będą przetwarzane w celu realizacji Konkursu. Dane osobowe mogą być także przetwarzane, gdy jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów administratora danych. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak ich nie podanie uniemożliwi laureatom otrzymanie nagród.

 

III. ZASADY I PRZEBIEG KONKURSU

§ 8

1. Nad prawidłowym przebiegiem Konkursu i przyznaniem nagród czuwają Osoby Odpowiedzialne powołane przez Organizatora (Jury). W skład Jury wchodzą 3 osoby ze strony Magazynu Chcemy Być Rodzicami.

2. Konkurs składa się z dwóch etapów:

  • etap 1.: 14 lutego g. 9.15 – 17 lutego godz.17 – zgłaszanie udziału w Konkursie poprzez zamieszczanie Odpowiedzi Konkursowych  w komentarzach lub wiadomościach wśród których jury dokona wyboru najciekawszych odpowiedzi.
  • etap 2.: 17 lutego g. 17.00 – 17 lutego godz. 22.00 – wybór najciekawszych odpowiedzi przez Jury i podanie zwycięzców)

§ 9

1. Aby przystąpić do Konkursu należy:

  • mieć status fana profilu Chcemy Być Rodzicami na Facebooku
  • zapoznać się z Regulaminem Konkursu, który znajduje się na stronie: www.chcemybycrodzicami.pl/konkurs
  • umieścić w komentarzu  lub przesłać wiadomość na  profilu Chcemy Być Rodzicami na Facebook tekst (maksymalnie 500 znaków) nawiązujący do tematu Konkursu.

2. Będą brane pod uwagę wyłącznie teksty zamieszczane przez fanów Chcemy Być Rodzicami na Facebooku.

3. Zgłoszony do Konkursu tekst odpowiedzi może mieć maksymalnie 500 znaków i nie może zawierać linków, zwrotów uznanych za niecenzuralne lub w jakikolwiek sposób godzące w uczucia innych. Teksty zawierające ww. nie zostaną dopuszczone do 2. etapu Konkursu.

4. Konkurs jest moderowany. Każdy zgłoszony do Konkursu tekst, jeśli nie spełnia warunków konkursu może zostać usunięty z profilu.

5. Celem postawionym przed uczestnikami Konkursu jest stworzenie zabawnej i oryginalnej odpowiedzi na pytanie konkursowe. Sposób ujęcia tematu, stylistyka i gatunek wypowiedzi są dowolne.

6. W Konkursie nagradzane są najciekawsze i najbardziej pomysłowe teksty.

7. Warunkiem udziału w Konkursie jest zamieszczenie tekstu Odpowiedzi Konkursowej w czasie trwania konkursu.

8. Każdy z uczestników Konkursu może zamieścić tylko 3 odpowiedzi konkursowe o maksymalnej liczbie znaków 500 każda.

9. Zgłaszając się do Konkursu, Uczestnik oświadcza i potwierdza, że zgłoszona przez niego odpowiedź konkursowa jest jego autorstwa oraz, że przysługują mu autorskie prawa majątkowe i osobiste do tego tekstu, w tym prawo do wysyłania go na Konkurs.

10. Organizator zastrzega, że wszelkie formy nieuczciwej rywalizacji (m.in. spamowanie na stronach serwisu Facebook oraz innych serwisów internetowych), mające na celu mataczenie w konkursie, są zabronione. Tym samym, w uzasadnionych przypadkach, gdy któryś z Uczestników dopuści się takich praktyk, Organizator ma prawo usunąć jego zgłoszenie z Konkursu.

11. Rozstrzygnięcie Konkursu (opublikowanie wyników) nastąpi 17 lutego 2014 r. o godzinie 22.00

12. Imiona i nazwiska laureatów (zgodnie z danymi udostępnionymi przez uczestników serwisowi Facebook.com) zostaną opublikowane w serwisie Facebook.com na profilu Chcemy Być Rodzicami przez Osoby Odpowiedzialne powołane przez Organizatora.

13. Laureaci konkursu będą proszeni o podanie danych do wysyłki nagród drogą pocztową. Koszty wysyłki nagród ponosi Organizator.

IV. NAGRODY

§ 10

W konkursie przewidziano następujące nagrody dla laureatów, o kolejności wręczania których zadecyduje jury konkursowe:

  • lubrykanty Conceive Plus

 

W łącznej ilości minimum 3 sztuk.

 

VI. POSTANOWIENIA KOŃCOWE

§ 11

1. Zgłoszenie uczestnictwa w Konkursie oznacza wyrażenie przez Uczestnika Konkursu zgody na zamieszczenie niektórych danych wymienionych w § 9 (w szczególności imienia i nazwiska) we wszystkich materiałach, niezależnie od formy ich wyrażenia, mających za przedmiot propagowanie Konkursu oraz relacje z jego przebiegu na stronie www.chcemybycrodzicami.pl oraz http://www.facebook.com/ChcemyBycRodzicami przez czas określony przez Organizatora Konkursu.

2. Organizator nie ponosi kosztów związanych z dostarczeniem zgłoszeń konkursowych przez uczestników Konkursu.

3. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za problemy techniczne, powstałe w trakcie przesyłania zgłoszeń konkursowych i wynikające z nich opóźnienia w nadejściu zgłoszeń.

4. Organizator ponosi koszty przesyłki nagród przyznanych w Konkursie.

5. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany terminów: rozpoczęcia i zakończenia dodawania zgłoszeń konkursowych, rozpoczęcia i zakończenia głosowania oraz publikacji wyników Konkursu.

6. W przypadku naruszenia Regulaminu przez Uczestnika, Osoby Odpowiedzialne powołane przez Organizatora mogą go wykluczyć na każdym etapie Konkursu.

7. W kwestiach nieuregulowanych Regulaminem stosuje się przepisy kodeksu cywilnego.

8. Zasady Konkursu dostępne są na stronie www.chcemybycrodzicami.pl oraz na http://www.facebook.com/ChcemyBycRodzicami

9. Zgłoszenie do konkursu jest równoznaczne z akceptacją warunków zapisanych w niniejszym Regulaminie.

redakcja

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Moje życie po transferze. Historia pewnego obłędu

 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Od trzech tygodni to trwa, od czasu transferu. A przynajmniej od dwóch jestem pewna, że zwariowałam. Aby uzyskać pogłębioną diagnozę, spotykam się Dr. Google’em. Proponuje mi odwiedzenie pewnego forum i po chwili myślę z ulgą: „Jest nas więcej!”. Jak wygląda życie po transferze?

„Festiwal hipnotyzowania wzrokiem własnych gaci” – czytam u jednej z forumowiczek i zastanawiam się, czy to już ten etap, w którym i ja powinnam wziąć udział w tej imprezie, i czy otrzymam na niej jakąś nagrodę. Czytam dalej i już wiem. Byłabym w pierwszej trójce. Zwłaszcza że zestaw objawów wskazujących na ciążę w moim przypadku rozrósł się nieco ponad normę. Swędzenie skóry, ucisk w klatce piersiowej, spuchnięte stopy, żyłki na piersiach – jak na pierwsze dwa tygodnie objawów miałam bardzo dużo. I – o zgrozo – o każdym z nich znalazłam jakąś informacje w internecie. Może nie na najpopularniejszych stronach, ale jednak! To tylko potwierdzało moje teorie, co do których niekoniecznie chciałam przyznawać się publicznie.

„To przerażające jednak. Muszę nad tym zapanować” – dotarło do mnie, kiedy mój rozum na chwilę przejął nade mną kontrolę. „Jak dojrzała kobieta, starająca się o to, by zostać matką, może ulegać takim obsesjom i paranojom?” – zastanawiam się i podejmuję jedyną słuszną decyzję. „Koniec!”. Z rozważań wyrywa mnie nagłe kłucie w brzuchu. Przerywam czytanie, myślenie zresztą też. „Tak, to na pewno było TO”. Ostrożnie badam powierzchnię brzucha, wsłuchuję się w odgłosy ciała, a następnie podnoszę się z krzesła pomału i ostrożnie. Jestem absolutnie przekonana, że jak będę wykonywać zbyt gwałtowne ruchy, będę zbyt dużo chodziła, zarodek się oderwie. Sunę więc powoli (żeby nic nie uszkodzić), acz wytrwale do łazienki, zastanawiając się jednocześnie, czy nie wykręcać już numeru do lekarza. Telefon zresztą sunie do łazienki razem ze mną, by pospiesznie napisać SMS-a do M. On też musi wiedzieć, że TO się wydarzyło.

Od czasu implantacji nie zdarzyło mi się ani razu normalnie skorzystać z toalety. Wyrzucić ot tak prostu papier toaletowy. Najpierw zostaje on poddany dokładnym oględzinom. Zresztą to, że będą oględziny, jest planowane już na etapie zakupów. Wiadomo, że na innym niż biały można jednak TO przeoczyć. Oględziny nic nie dały. Umawiam się do lekarza tak na wszelki wypadek. No, w końcu TO się wydarzyło. Wizyta dopiero po południu. Rzucam się więc w czeluści internetu i sprawdzam wszystko. Tam nic nie ma, ale przecież mogłam coś przeoczyć.

Szykuję się. Sunę pod prysznic. Niezbyt gorący, żeby nie ugotować zarodka. Starannie omijam okolice brzucha. Nie mogę bowiem pozbyć się dręczących myśli, że gdybym była w ciąży, to gorąc mógłby bardzo zaszkodzić.

I od pewnego czasu zaczynam zwracać uwagę na znaki. Jestem przekonana, że nasza szczęśliwa piosenka, którą puścili wczoraj w radiu, to znak, że już jestem w ciąży. A jeszcze to, że w kuchni znowu zakwitł kwiatek, i to ten, który już prawie nam zwiądł! To daje mi już absolutną pewność. Oprócz tego sama szukam znaków. Poranny pasjans to rzecz obowiązkowa. Jak śniadanko. Robię tak długo, aż wyjdzie. Tylko taki wynik jest dla mnie wiarygodny.

Podobno kobiety w ciąży miewają barwne sny. I ja od kilku dni takie mam! Co prawda trudno mi za każdym razem je zapamiętać. Rano, po przebudzeniu, walczę sama z sobą choć o skrawek pamięci snu. Nie wychodzi. Muszę pamiętać, żeby nie patrzeć w okno, może wtedy się uda. Choć i tak przekonanie, że sen był barwny, mam pełne.

Spiesząc się ostrożnie i powoli (w moim obłędzie myśl o uszkodzeniu zarodka nadal jest bardzo realna), ubieram się, zachowując przy tym odpowiedni rytuał. Bolą czy nie bolą – oto jest codzienne, wielokrotne o różnych porach dnia i w różnych miejscach pytanie. Badałam już piersi wszędzie. W restauracji potrafię specjalnie wyjść do łazienki, by sprawdzić stan faktyczny. Zresztą jak wychodzę w miejsce ustronne, to dobry objaw. Znak, że się jeszcze kontroluję. Niestety, kilka razy zdarzyło mi się już o tym zapomnieć i badanie fizykalne przeprowadziłam w kiosku, w sklepie, u fryzjera też.

„A więc bolą” – stwierdzam po chwili z dużą z ulgą. To dobry objaw. „U kobiet w ciąży co chwilę przecież bolą” – tłumaczę swoją obsesję sama przed sobą, by tylko odpędzić od siebie myśl, że jestem szalona. Wkładam buty. Niesznurowane, by nie musieć co chwilę się schylać. Nie dopinając u spodni ostatniego guzika, wychodzę z domu. Wsiadam do samochodu.

To straszne, jak dziurawe są polskie drogi. Na każdym kroku czyha na mnie i mój zarodek niebezpieczeństwo. Przy byle dziurze, podskoku zaciskam mocno uda. Na kolejnych światłach nie wytrzymuję i sprawdzam, czy nie ma krwawienia. W zaglądaniu w gacie króluję i nie ograniczam się tylko do WC. Stanie na czerwonym jest wystarczającą okazją, czasem i miejscem, by to zrobić.

Gdy szczęśliwie dojeżdżam do kliniki, nie jestem już pewna, czy umówiłam się do właściwego lekarza i czy w tym obłędzie nie powinnam poprosić o pomoc kogoś innego. Szybko jednak sobie uświadamiam, że TO się wydarzyło. Po wizycie w gabinecie niestety pozostaję bez złudzeń. Po litościwym spojrzeniu lekarza jadę do domu i włączam komputer.

Na forum dziewczyny opisują kolejne obsesje po inseminacji lub transferze. Czy ja też tak mam? Czytam i wydaje mi się, że jakby ktoś opisywał moje najskrytsze tajemnice. Każda z nas ma coś za skórą. I choć nie wiem, czy to duże pocieszenie, okazuje się, że w tym obłędzie jesteśmy naprawdę podobne.

„Rozbiłam termometr rtęciowy” – czytam. „Nie istnieje w necie strona o wpływie rtęci na płód, której nie znam. Mimo wszelkich możliwych środków ostrożności, które mogłam zastosować, wykonałam dwa telefony do dwóch lekarzy” – z autoironią pisze jedna.

„Jak się uda, to nie dźwigam nic, nie podnoszę rąk do góry. No bo przecież wszystko może zaszkodzić” – czytam następny wpis.

„Jak to kicha bez napinania mięśni?” – zastanawiam się, gdy jedna z nich pisze, że opanowała taką sztukę. Ja po każdym kichnięciu lecę sprawdzić, czy mi krew nie leci, bo to jednak intensywny skurcz jest. Zazdroszczę jej i gotowa jestem pisać do niej prywatną wiadomość z prośbą o radę, jak bezpiecznie kichać.

„Gdyby gdzieś na świecie odbywał się festiwal hipnotyzowania wzrokiem własnych gaci, miałybyśmy dożywotnio stanowiska jurorek honorowych” – pisze kolejna.

Gdyby nie mdłości, pewnie bym czytała dalej. Głęboko się zastanawiam, czy są duże, małe, czy średnie. I co to oznacza, bo że oznacza, to wiem na pewno. Po chwili się okazuje, że to grubsza sprawa. Zastanawiam się, czy to już czas iść do łazienki, czy jeszcze trochę nie poczekać, tak żeby nie trzeba było przeć. Tak! Przeć! W ramach oczekiwania wyglądam przez okno, sprawdzając, czy nie biegną po mnie z kaftanem bezpieczeństwa. Na szczęście mój M. o wielu rzeczach nie wie. Inaczej pewnie sam wezwałby kogo trzeba.

Kładę się więc ostrożnie do łóżka. M. już tam jest. Według opinii staraczek – i mojej własnej zresztą też – seks jest absolutnie szkodliwy na tym etapie. Nie chcę zaszkodzić zarodkowi i M. o tym wie. Nie wiem, co o tym myśli, ale wie. Odwracam się więc ostrożnie, układając się na lewym boku, nogi zginając pod jedynie słusznym katem 45 stopni. I czekam… Gdy słyszę, że M. już śpi, dyskretnie biorę do ręki komórkę. Ostatnia kontrola. Bez tego nie zasnę. Wystarczy lekko oświetlić chusteczkę. Ewentualnie same majtki. Dobranoc. Kolorowych snów.

Autor: Katarzyna Koy

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

In vitro pomoże więźniowi zostać ojcem?

in vitro, zapłodnienie pozaustrojowe

Charles Bronson najbardziej brutalny więzień w Wielkiej Brytanii chce zostać ojcem, pomimo, że w jego więzieniu regulamin nie zezwala na intymne zbliżenia. Czy marzenie więźnia spełni się dzięki in vitro?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Więzień domaga się zgody na intymne zbliżenia ze swoją partnerką, aktorką Paulą Williamson na terenie zakładu karnego, w którym odbywa wyrok. Mówi, że chce zostać ojcem, a jego partnerka twierdzi, że pomimo kryminalnej historii będzie „wspaniałym tatą”. Jak donosi Daily Mail.

Brutalny przestępca marzy o córeczce

64-letni Charles Bronson większość z ostatnich 40 lat spędził za kratami. Na wolności dopuszczał się licznych przestępstw z użyciem przemocy. Mężczyzna powiedział w rozmowie z prasą, że chciałby mieć córkę. Uważa, że będzie „najlepszym tatą na świecie”. – Wymyśliłem już imię, Sophie – anioł wszystkich aniołów. Moje życie będzie wtedy spełnieniem marzeń – powiedział w rozmowie z dziennikarzami.

In vitro spełni marzenie o dziecku za kratami?

Bronson planuje ożenić się z Williamson jesienią  tego roku. Jednak przepisy obowiązujące w zakładzie karnym, w którym przebywa, nie zezwalają na intymne kontakty więźniów. Bronson i jego partnerka prawdopodobnie będą zmuszeni do poczęcia dziecka metodą in vitro – podaje Daily Mail.

Jego narzeczona twierdzi, że chce być matką jego dziecka. Przyznaje, że nie planowała macierzyństwa, dopóki nie poznała Bronsona. Charles Bronson odbywa wyrok dożywocia, ale mimo tego cieszy się na zostanie ojcem i zapowiada, że gdy będzie miał 90 lat, jego córka będzie miała 25.

A Wy co o tym sądzicie?

Piszcie w komentarzach…

Zobacz także:

In vitro – jak nie oszaleć w trakcie starań

Źródło: Daily Mail

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Nieleczona endometrioza może doprowadzić do trwałej niepłodności [WIDEO]

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Endometrioza dotyka nawet co dziesiątą kobietę w wieku rozrodczym i często zaburza zdolność prokreacyjną. Zobacz jakie daje objawy, jak zdiagnozować chorobę i jak ją leczyć?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest endometrioza?

Endometrioza objawia się umiejscowieniem ognisk błony śluzowej macicy poza jamą macicy, co wywołuje olbrzymi ból. Przewlekły stan zapalny może doprowadzić do zrostów w obrębie jajowodów i zaburzyć zdolność prokreacyjną kobiety.

Endometrioza – coraz więcej kobiet cierpi jej powodu

Na endometriozę cierpi od 5 do 10 proc. kobiet w wieku rozrodczym, ale dotyka również dziewcząt. Szacuje się, że na całym świecie choroba występuje u blisko 180 milionów kobiet, również młodych i bardzo młodych. Diagnozuje się ją nawet w 80 proc. przypadków przewlekłego bólu miednicy i u 50 proc. kobiet niepłodnych.

Endometrioza polega na występowaniu fragmentów błony śluzowej, które normalnie są zlokalizowane w jamie macicy, poza jamą macicy – mówi dr n. med. Robert Bartkowiak z kliniki Premium Medical. – Najczęściej te ogniska pojawiają się w okolicach jajników, jajowodów i więzadeł łączących macicę ze strukturami miednicy mniejszej. I te ogniska błony śluzowej raz w miesiącu krwawią, tak jak błona śluzowa w jamie macicy.

Skutki endometriozy: problemy z zajściem w ciążę

Wewnętrzne krwawienia doprowadzają do przewlekłych stanów zapalnych i zrostów w jamie miednicy. Rozwijają się również bolesne guzki endometrialne. Zapalenie w obrębie jajowodów może uszkodzić plemniki i jajniki, a także utrudnić ich ruch. W efekcie chore kobiety mogą mieć problem z zajściem w ciążę.

Objawy endometriozy

Głównym objawem endometriozy jest przewlekły ból w miednicy, szczególnie w okresie okołomenstruacyjnym. Dyskomfort może również pojawić się w trakcie współżycia płciowego. Jeżeli ogniska błony śluzowej macicy są zlokalizowane w okolicy ostatniego odcinka jelita lub pęcherza moczowego, ból pojawia się również przy wypróżnianiu. W niektórych przypadkach endometrioza przebiega bezobjawowo.

Jak zdiagnozować endometriozę?

– Podstawowym badaniem diagnostycznym jest USG wykrywające nawet niewielkie ogniska endometriozy występujące często poza jajnikami, na przykład w okolicy przestrzeni odbytniczo-pochwowej. To dotyczy endometriozy głęboko naciekającej, która jest najbardziej dotkliwą formą choroby dla pacjentek – tłumaczy dr n. med. Robert Bartkowiak.

Standardem w ostatecznym rozpoznawaniu endometriozy jest laparoskopia, czyli endoskopia ginekologiczna. Zabieg ten stosuje się również w leczeniu choroby.

– Jest to metoda mało inwazyjna, polegająca na wykonaniu niewielkich nacięć na skórze, wprowadzeniu kamery i narzędzi do operacji. Dzięki temu pacjentki nie mają wykonywanej laparotomii, czyli nie mają przecinanych wszystkich powłok brzusznych,  jak w sposób klasyczny – dodaje lekarz.

W trakcie laparoskopii usuwa się ogniska endometriozy, w tym torbiele i zrosty w obrębie jamy miednicy. Metoda ta zmniejsza dolegliwości bólowe i poprawia wskaźniki płodności pacjentek. U kobiet, które nie planują zajść w ciążę, możliwe jest również stosowanie farmakoterapii, jednak objawy choroby zwykle nawracają po zakończeniu podawania leków.

Skutki nieleczonej endometriozy

Nieleczona endometrioza postępuje. Zmiany zapalne i zrosty w obrębie jajowodów nasilają się, uniemożliwiają skuteczną owulację i zaburzają zdolność do prokreacji.

Źródło: Newseria

ZOBACZ WIDEO:

POLECAMY:

Endometrioza. Historia kobiet z całego świata.

5 wskazówek, jak facet może pomóc przy endometriozie

Tu dostępny najnowszy numer magazyny Chcemy Być Rodzicami

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Szczepionka przeciwko grypie ma związek z poronieniami? Naukowcy wyjaśniają

szczepionka przeciwko grypie
Pixabay

Naukowcy znaleźli możliwą zależność pomiędzy szczepieniami przeciwko grypie a poronieniami we wczesnym etapie ciąży. O wynikach badań mówi się jednak z dystansem, a wyżej wspomniana zależność dotyczy jedynie szczepionki z konkretnym szczepem wirusa i grupy kobiet, które taką szczepionkę otrzymywały dwa lata pod rząd.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jednym z autorów badania jest Edward Belongia, naukowiec z Marshfield Clinic Researcg Institute w Wisconsin, który zasiada również w Amerykańskiej Komisji Doradczej ds. Praktyk w Zakresie Szczepień. Wyniki zostały opublikowane środę w magazynie „Vaccine”. Eksperci podkreślają jednak, że wyniki analizy mówią jedynie o możliwym powiązaniu, a nie związku przyczynowym. Zaznaczają też, że metody badań nadal wymagają udoskonalenia.

Szczepionka przeciwko grypie a poronienia – wyniki badań

W badaniu wzięło udział 485 kobiet, które poroniły oraz 484 kobiet, które donosiły ciążę. Obserwacja dotyczyła kobiet w wieku od 18 do 44 lat w sezonach grypowych na przełomie lat 2010 – 2012. Wśród 485 kobiet które straciły dziecko, 17 otrzymało szczepionkę na 28 dni przed poronieniem. Większość przypadków utraty ciąży przypadała na pierwszy trymestr. Jeżeli chodzi o drugą grupę kobiet, które normalnie urodziły dzieci, cztery z badanych zaszczepiły się wcześniej przeciwko grypie.

– Uważam, że niezwykle ważne jest, aby kobiety zrozumiały, że może istnieć zależność (pomiędzy szczepieniem a poronieniem – red.) i musi ona być jeszcze przeanalizowana i zbadana w okresie grypowym – mówi Amanda Cohn, doradca ds. szczepień z Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób. – Musimy zrozumieć, czy chodzi tu o szczepionkę przeciwko grypie, czy raczej chodzi o grupę kobiet, która jest bardziej podatna na poronienia – dodaje.

Lekarze zalecają szczepienia

Zarówno urzędnicy z Centrum Zapobiegania Chorobom, jak również Amerykański Kongres Położników i Ginekologów i autorzy badań nadal zalecają szczepienia kobiet ciężarnych w okresie grypowym, bowiem wirus jest niezwykle niebezpieczny dla rozwoju płodu. Szczepienia ochronne w trakcie ciąży są również najskuteczniejszą metodą ochrony noworodków, ponieważ szczepionka przeciwko grypie nie jest zalecana u niemowląt poniżej szóstego miesiąca życia.

Warto dodać, że wiele wcześniejszych badań sugerowało, że szczepionki przeciwko grypie mogą być bezpiecznie podawane w okresie ciąży. W wielu przypadkach naukowcom nie udało się również udowodnić żadnego związku pomiędzy przyjęciem szczepionki a utratą ciąży.

– Nauka jest zjawiskiem stopniowym i ludzie nie rozumieją, że bardzo rzadko jedno badanie dostarczy nam odpowiedzi – tłumaczy Edward Belongia.

Zalety szczepień przeciwko grypie

Szczepienia przeciw grypie chronią przed zachorowaniem zarówno matkę jak i dziecko. Wykazano, że kobiety w ciąży bardzo dobrze wytwarzają przeciwciała ochronne po szczepieniu. Przeciwciała te są przekazywane drogą transferu przezłożyskowego do płodu, a także podczas karmienia piersią.

W grupie kobiet w ciąży szczepionych przeciw grypie stwierdzono zmniejszenie liczby infekcji przebiegających z gorączką o 36% u matek oraz zmniejszenie liczby przypadków grypy potwierdzonej laboratoryjnie o 63% u dzieci. Ponadto zaobserwowano 92% efektywność szczepienia przeciw grypie wykonanego u ciężarnych w zapobieganiu hospitalizacjom z powodu grypy u dzieci do 12. miesiąca życia. Udowodniono także, że noworodki matek szczepionych w czasie ciąży wykazywały mniejsze ryzyko występowania niedojrzałości hipotrofii wewnątrzmacicznej.

Zobacz także:

Aktorska para straciła dziecko. Mara Lane w sieci opisuje swój ból

Poronienie z perspektywy lekarza – dr Estera Kłosowicz

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: The Washington Post, ScienceMag, Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.