Przejdź do treści

Co jeść, by smog nie zagrażał twojej płodności? Gotowe przepisy dietetyka!

Para wspólnie przygotowująca posiłek w kuchni
Fot. Pixabay.com

Czy wiesz, że smog nie jest sprzymierzeńcem płodności? U kobiet źle wpływa na dojrzewanie komórki jajowej, u mężczyzn pogarsza jakość nasienia. Źle wpływa też na stan pacjentek z PCOS. Jak można temu zaradzić? Dietą! Sprawdź, co jeść, by zniwelować skutki szkodliwego smogu!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Smog to chyba jedno z bardziej popularnych słów, słyszanych w ostatnich miesiącach. Poziom zanieczyszczenia powietrza, zwłaszcza w większych aglomeracjach miejskich jest przekroczony kilkukrotnie. Niestety wdychanie toksycznych substancji przez dłuższy okres niesie za sobą wiele zagrożeń w postaci astmy, alergii, a w późniejszym okresie większe ryzyko chorób układu krążenia czy nowotworów.

Dieta antysmogowa vs. dieta płodnościowa 

Dla osób, które walczą o upragnione potomstwo smog również nie jest sprzymierzeńcem. Wysokie stężenie pyłów i zanieczyszczeń w powietrzu przekłada się na zwiększony poziom reaktywnych form tlenu (ROS), które nasilają stres oksydacyjny w organizmie, a co za tym idzie zaburzone dojrzewanie pęcherzyków jajnikowych, gorsza jakość nasienia, czy nasilony hiperandrogenizm u pacjentek z PCOS.

Zobacz także: Zanieczyszczenie powietrza obniża jakość nasienia

Czy można sobie pomóc dietą? Czy istnieją produkty, które wspomogą walkę organizmu z zanieczyszczeniem? Jak zapewnia –Magdalena Czyrynda-Koleda, specjalista ds. żywienia człowieka w Dietosfera.pl oraz Centrum Płodności FertiMedica – tak.

Kluczem do sukcesu jest wzbogacenie swojej diety w produkty wykazujące działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Będą to między innymi:

  1. Witamina C – jeden z silniejszych przeciwutleniaczy, który chroni między innymi komórki plemników, zapobiegając uszkodzeniu ich DNA. Chcąc zadbać o lepszą podaż tej witaminy warto włączyć do diety paprykę, pomarańcze, brukselkę czy jarmuż.
  2. Witamina E – obok kwasu askorbinowego, druga wśród witamin wykazująca silne działanie antyoksydacyjne. W parze (z witaminą C) działają ze wzmożoną siłą, zmniejszając skutki stresu oksydacyjnego wywołanego przez zwiększoną emisję spalin. Główne źródła tej witaminy to oleje roślinne, ziarna słonecznika, dyni, migdały.
  3. Witaminy z grupy B – zmniejszają negatywny wpływ na układ krwionośny, aerozoli zawartych w powietrzu atmosferycznym. Tym samym zmniejszają ryzyko anemii, poronień, czy przedwczesnych porodów. Można tu wymienić między innymi witaminę B1 (źródło: kasza gryczana, orzechy włoskie i laskowe, rośliny strączkowe, drożdże), witaminę B2 (źródło: mleko, migdały, produkty mleczne, szpinak), witaminę B3 (źródło: nasiona słonecznika, orzechy, produkty zbożowe z pełnego przemiału), czy kwas foliowy (źródło: warzywa zielone, cieciorka, soczewica).
  4. Polifenole – kolejna grupa silnych przeciwutleniaczy, przede wszystkim niezwykle istotna w diecie płci męskiej. Zwiększają one bowiem stężenie tlenku azotu, odpowiedzialnego za ukrwienie narządów płciowych, a co za tym idzie uzyskanie wzwodu. Występują one przede wszystkim w owocach i warzywach o intensywnym zabarwieniu (granat, borówki, bakłażan, owoce jagodowe), ale również w roślinach strączkowych, gorzkiej czekoladzie czy zielonej herbacie.
  5. Karotenoidy – najbardziej popularny wśród tej grupy beta karoten (prekursor witaminy A) przyspiesza między innymi procesy odnowy komórkowej. Ponadto bierze udział w regulacji cyklu menstruacyjnego. Znajdziecie go we wszystkich warzyw o pomarańczowym zabarwieniu, czyli dyni, marchewce, pomarańczy, grejpfrutach, czy papryce.
  6. Koenzym Q10 – związek niezbędny każdej żywej komórce organizmu do produkcji energii. W walce ze stresem oksydacyjnym również nie ma sobie mocnych. Poza tym wspomaga rozwój komórek jajowych oraz zwiększa ruchliwość plemników. Naturalnym źródłem koenzymu Q10 są sardynki, kiełki, łosoś, wątróbka oraz brokuły.
  7. Nienasycone kwasy tłuszczowe mają za zadanie przywrócenie naturalnej równowagi w organizmie pomiędzy poziomem wolnych rodników a przeciwutleniaczy. Ważne są zarówno te jedno, jak i wielonienasycone. Znajdziecie je tłustych, morskich rybach (np. łosoś, śledź, halibut), pstrągu, olejach roślinnych (np. lnianym, rzepakowym), oliwie z oliwek, awokado oraz orzechach.

 

Dieta antysmogowa na płodność – przepisy

3 przepisy na dania w walce ze smogiem

 

  1. Zupa dyniowa z pomarańczą

Składniki:

–  500g dyni, najlepiej Hokkaido, obranej i pokrojonej w kostkę

–  1 cebula

–  1 ząbek czosnku

–  łyżeczka startej skórki z pomarańczy

–  szklanka soku ze świeżych pomarańczy

–  2 łyżki oleju rzepakowego

–  musztarda miodowa

– łyżka octu winnego

–  łyżka świeżego tymianku, sól, pieprz, gałka muszkatołowa, cynamon

–  około 750ml bulionu warzywnego

–  pestki dyni.

Przygotowanie:
Na oleju dusić posiekane cebule, aż zmiękną. Potem dodać wyciśnięty czosnek i kawałki dyni. Dusić mieszając, przez kilka minut. Dodać bulion warzywny, startą skórkę z pomarańczy i sok z pomarańczy, posiekany tymianek oraz gałkę muszkatołową i cynamon. Gotować pod przykryciem na małym ogniu przez ok. 20 minut. Gdy zupa wystygnie, to ją zmiksować, doprawić solą, pieprzem, musztardą. Porcję stanowi miseczka (około 300ml) zupy posypanej po wierzchu 2 łyżkami uprażonych pestek dyni. Wartość energetyczna (1 porcja) – 325 kcal

 

  1. Pstrąg w płatkach migdałowych

 

–  1 mały pstrąg wypatroszony

–  1 łyżka płatków migdałowych

–  ½ małego pęczka natki pietruszki

–  łyżka masła

–  ząbek czosnku

–  ½ cytryny

–  sól, pieprz, lubczyk, tymianek

–  dodatki: 3 ugotowane róże brokułu wielkości pięści, 2 łyżki na sucho komosy ryżowej.

Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Wypatroszonego i umytego pstrąga skropić sokiem z cytryny. Czosnek posiekać i wymieszać razem z masłem, solą, pieprzem i ziołami. Uzyskaną mieszanką nasmarować środek ryby, włożyć natkę pietruszki. Rybę zawinąć w folię aluminiową, ułożyć na blasze piekarnika i piec około 30 minut. Podawać pstrąga posypanego po wierzchu uprażonymi płatkami migdałów w towarzystwie ugotowanego brokułu i komosy ryżowej.
Wartość energetyczna (1 porcja) – 576 kcal

 

  1. Deser jogurtowo-jagodowy

Składniki:

–  150g jogurtu naturalnego

–  2 łyżki otrąb pszennych

–  łyżka rozdrobnionych migdałów

–  mała szklanka mrożonych czarnych jagód bądź mieszanki owoców leśnych

–  2 suszone daktyle.

Przygotowanie:
Owoce zmiksować na mus z dodatkiem suszonych daktyli. W wyższej szklance lub pucharku układać na przemian: łyżkę płatków owsianych, 2 czubate łyżki jogurtu naturalnego, łyżka otrąb, porcja musu, 2 łyżki jogurtu, łyżka orzechów, porcja musu, 2 czubate łyżki jogurtu, łyżka otrąb.
Wartość energetyczna (1 porcja) – 300 kcal

Czytaj także: 4 przepisy – dania na płodność

Autor: Magdalena Czyrynda-Koleda, specjalista ds. żywienia człowieka w Dietosfera.pl oraz Centrum Płodności FertiMedica. Dietetyczka, która na codzień zajmuje się dietą par, które zmagają się z niepłodnością. Sama latami starała się o dziecko.

Magdalena Czyrynda-Koleda, dietosfera.pl

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Minister Arłukowicz pyta o efekty programu prokreacyjnego. Resort odpowiada, ale… nie na to pytanie

Kobieta w ciąży z małymi bucikami na brzuchu /Ilustracja do tekstu: Arłukowicz pyta o efektu programu prokreacyjnego
fot. Pixabay

Ministerstwo Zdrowia odniosło się do pytania byłego ministra Bartosza Arłukowicza o efekty programu prokreacyjnego, który zastąpił wygaszony w 2016 r. rządowy program dofinansowania in vitro. Odpowiedzi, choć długie, nie usatysfakcjonowały ani ministra, ani mediów.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Bartosz Arłukowicz, który w rządzie PO pełnił funkcję ministra zdrowia, zauważył w swoim wpisie w serwisie Twitter, że dzięki programowi refundacji in vitro, który prowadzony był na szczeblu centralnym, urodziło się aż 8 tys. dzieci. Mimo to rząd PiS zdecydował się na zastąpienie go programem ochrony zdrowia prokreacyjnego, który nie uwzględnia dofinansowania procedury zapłodnienia procedury zapłodnienia pozaustrojowego.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Chcesz przywrócenia refundacji in vitro? Podpisz petycję obywatelską!

Ile dzieci urodziło się dzięki programowi prokreacyjnemu? Resort zdrowia nie odpowiada wprost

Wdrożony przez ministra Konstantego Radziwiłła  program kosztował 23 mln zł, a zgłosiło się do niego – według Arłukowicza – 100 par. „Proszę o odpowiedź, ile par jest w ciąży i ile dzieci urodziło się dzięki waszemu programowi?” – pytał minister.

Na odpowiedź Ministerstwa Zdrowia nie trzeba było długo czekać. Zaledwie pół godziny później rzecznik resortu napisał, że programy te mają odmienne założenia i trudno je oceniać według tych samych kryteriów.

„Program ochrony zdrowia prokreacyjnego to kompleksowa diagnostyka niepłodności par. Program in vitro to wyłącznie dofinansowanie jednej z metod leczenia, pomijający diagnostykę” – czytamy na profilu Ministerstwa Zdrowia.

ZOBACZ TAKŻE: Diagnostyka niepłodności: o czym warto pamiętać? [WIDEO]

Liczba chętnych par: 600, liczba ciąż: nieznana

Resort dodaje, że liczba par, które przystąpiły do programu kompleksowej opieki zdrowia prokreacyjnego, jest podawana kwartalnie. ”Ostatnie dane na koniec I kwartału: 600 par” – głosi wpis na Twitterze. Odpowiedź ta jednak nie odnosi się wprost do pytania, które zadał Bartosz Arłukowicz. Co ciekawe, to samo pytanie zadała Ministerstwu Gazeta Wyborcza. Do tej pory nie otrzymała na nie odpowiedzi.

Przypomnijmy, że program ochrony zdrowia prokreacyjnego, który zastąpił dotychczasowe rządową refundację procedury zapłodnienia pozaustrojowego, wystartował we wrześniu 2016 r. Opiera się na  naprotechnologii i – zdaniem ministra – „nie budzi takich emocji etycznych jak in vitro”. W tej sytuacji na dofinansowanie in vitro zdecydowały się niektóre samorządy – m.in. w Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Gdańsku i Słupsku.

POLECAMY TEŻ: Dofinansowanie in vitro 

Źródło: gazeta.pl, twitter.com

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Wczesne poronienie: dlaczego do niego dochodzi i jak je rozpoznać? Wyjaśnia lekarka

Skulona kobieta z kubkiem w dłoni siedzi na łóżku. /Ilustracja do tekstu: "Przyczyna PCOS to nie geny? Naukowcu rozwiązali zagadkę i opracowują terapię" oraz "Przyczyny wczesnego poronienia"
Fot.: Asdrubal luna/ Unsplash.com

Poronienie to problem bardzo powszechny – dotyczy ok. 15% wszystkich rozpoznanych ciąż. Czasem dochodzi do niego tak wcześnie, że pojawiające się krwawienie kobieta uznaje za spóźnioną miesiączkę. Jakie powody najczęściej stoją za wczesnym poronieniem (w I trymestrze ciąży) i jakie mogą być jego objawy? Podczas X Kongresu Kobiet opowiedziała o tym lekarka Natalia Blek, współtwórczyni inicjatywy „Lekarze Kobietom”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z definicją medyczną, poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwa krócej niż 22 tygodnie. Gdy do obumarcia płodu dojdzie w późniejszym okresie, mówimy wówczas o porodzie przedwczesnym.

– Jest to jednak granica właściwa dla naszego obszaru terytorialnego. Na świecie przyjmuje się, że tym punktem granicznym jest uzyskanie przez płód masy ok. 0,5 kg (według WHO) lub 20 tygodni (w innych krajach) – zauważa ekspertka.

Do największej liczby poronień dochodzi na bardzo wczesnym etapie ciąży. W ok. 50% przypadków dzieje się to jeszcze przed zagnieżdżeniem zarodka w ścianie macicy, a w 12-24% sytuacji – tuż po implantacji. Co za to odpowiada?

Przyczyny wczesnego poronienia: po stronie matki

Przyczyny wczesnego poronienia mogą zaistnieć zarówno po stronie matki, jak i po stronie zarodka. W pierwszym z tych przypadków powodem są zazwyczaj:

  • infekcje,
  • zaburzenia hormonalne,
  • stosowanie używek lub niewłaściwy styl życia,
  • choroby przewlekłe,
  • choroby autoimmunologiczne.

Inną przyczyną poronienia, do którego dochodzi na wczesnym etapie ciąży, są wady budowy macicy. Jak podkreśliła lek. Natasza Blek, coraz częściej zdarza się, że za wczesne zakończenie ciąży odpowiadają też czynniki cywilizacyjne – takie, jak przewlekły stres.

Przyczyny wczesnego poronienia: po stronie zarodka

Najczęściej występującą przyczyną wczesnego poronienia, która występuje po stronie zarodka, są z kolei wady genetyczne, które powstają podczas procesu łączenia się komórek rozrodczych obojga rodziców. W wyniku tych aberracji zawiązki zarodka zanikają lub rozwijają się nieprawidłowo, na skutek czego zarodek obumiera (sytuację te nazywamy zaśniadem zarodkowym). Poronienie jest wówczas naturalnym procesem chroniącym organizm matki przed późniejszymi komplikacjami.

Inne przyczyny poronienia to m.in.:

  • zaśniad groniasty, czyli wymagająca leczenia chirurgicznego choroba trofoblastyczna, która powstaje na skutek mutacji zawiązków zarodka,
  • puste jajo płodowe – sytuacja, gdy w pęcherzyku ciążowym nie rozwija się zarodek (nie pojawia się w nim wcale lub wcześnie obumiera).

Objawy wczesnego poronienia

Istnieje szereg objawów, które mogą wskazywać na wczesne poronienie. Jednym z najczęstszych jest zaobserwowanie brązowego lub jasnoczerwonego plamienia – mogą mu towarzyszyć również skurcze.

Wśród innych symptomów wymienia się:

  • pojawienie się jasnoczerwonej krwi,
  • nasilające się lub obfite krwawienie, wymagające częstych zmian podpaski (więcej niż jednej na godzinę),
  • krwawienie, które zawiera skrzepy lub tkanki.

Lekarka podczas swojego wystąpienia zaznaczyła, że powodem do niepokoju we wczesnej ciąży mogą być również doświadczane skurcze.

– Staramy się zwracać uwagę na wszelkie skurcze, które mają charakter silniejszy niż nasze typowe bóle menstruacyjne – mówiła podczas panelu „Poronienie bez tabu”, który odbył się w ramach X Kongresu Kobiet.

Bardzo często tym skurczom towarzyszy też ból w okolicy krzyża i krwawienie.

Sytuacją, która może wskazywać na wczesne poronienie, jest także pojawienie się białoróżowego śluzu lub strzępków tkanki – może być to tkanka łożyska. Objawem wczesnego poronienie może być też pojawienie się dużej ilości wydzieliny. Bywa nim również szybka i niewytłumaczalna utrata wagi oraz nieoczekiwany zanik objawów ciąży (np. obrzmienia piersi). Poronienie rozpoznaje się również w wyniku wykrycia braku czynności serca w badaniu USG.


Natasza Blek – lekarka, absolwentka Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Od lat zaangażowana w działalność Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny IFMSA-Poland. Pracuje w zespole Instytutu Neuronauki i Medycyny Cybernetycznej na Wydziale Medycznym Uczelni Łazarskiego. Od lipca 2017 r. współtworzy inicjatywę „Lekarze Kobietom”, która otrzymała nagrodę w tegorocznej edycji „Okularów Równości”. Swoją wiedzą podzieliła się podczas panelu dyskusyjnego „Poronienie bez tabu”, zorganizowanego w ramach X Kongresu Kobiet.

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Rozwój płodu. Co się dzieje w organizmie mamy w drugim miesiącu ciąży?

Aryystyczne zdjęcie kobiety w ciąży owiniętej szalem

Po pierwszych, często szalonych czterech tygodniach ciąży kobieta nie przestaje doświadczać niesamowitych zmian związanych z rozwojem nowego życia. Niejedna mama zadaje sobie wówczas pytanie: „Co się tak na prawdę ze mną dzieje?”. O tym, jakie zmiany zachodzą w drugim miesiącu ciąży w organizmie kobiety, opowiada Monika Wójcik, położna i ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rozwój organizmu ludzkiego w okresie wewnątrzłonowym możemy podzielić na trzy etapy:

  • przedzarodkowy – od zapłodnienia do końca trzeciego tygodnia ciąży (lub 21 dnia),
  • zarodkowy – od początku czwartego do końca ósmego tygodnia ciąży (czyli od 22. do 56-60. dnia),
  • płodowy – od dziewiątego tygodnia do końca 38. tygodnia.

CZYTAJ TEŻ: Chcesz szybko zajść w ciążę? Owoce morza poprawią twoją płodność!

W okresie zarodkowym bardzo ważną rolę ogrywają tzw. trzy listki zarodkowe, czyli:

  • mezoderma,
  • endoderma,
  • egzoderma.

144 uderzenia serca na minutę

Listki zarodkowe mają bardzo dużą zdolność do namnażania i różnicowania się – dzięki temu w rozwijającym się organizmie powstają wszystkie niezbędne narządy wewnętrzne. Kształtują się m.in. pęcherzyki płucne, a wątroba zaczyna wytwarzać pierwsze komórki krwi.

Pracują też nerki, a serce – już ukształtowane – pompuje krew, bijąc ok. 144 razy na minutę.

POLECAMY TEŻ: Rozwój i transfer zarodka podczas in vitro – jak to wygląda [WIDEO]

Drugi miesiąc ciąży: rozwój dłoni, stóp i mózgu

W drugim miesiącu ciąży wykształcają się dłonie i palce z liniami papilarnymi; rozwijają się także stopy (choć ich rozwój jest opóźniony o kilka dni w porównaniu do dłoni). Powstają mięśnie, grubieją i wydłużają się chrząstki, zaczyna się tworzyć kręgosłup i zaczątki żeber.

W tym czasie szybko rozwija się też głowa zarodka, która stanowi wówczas aż połowę długości maluszka. Tworzy się mózg i zaczyna powstawać kora mózgowa. Wykształca się twarz, zawiązki oczu i uszu, podniebienie, żuchwa i szczęka z zawiązkami zębów mlecznych.

Zarodek rośnie ok. 1 mm dziennie. Pod koniec drugiego miesiąca mierzy już całe 3,5 cm i waży 10 g. Powstają także błony płodowe, które w późniejszym czasie będą tworzyć pęcherz płodowy, czyli balonik, w którym rozwija się i dojrzewa płód.

Różowa infografika,z nagłówkiem: Rozwój dziecka w drugim miesiącu ciąży. Na granatowych piktogramach widnieją informacje: 144 - uderzenia serca na minutę, 1 mm - o tyle dziennie rośnie dziecko, 3,5 cm - długość dziecka, 10 g - waga dziecka. U góry widoczne logo Akademii Alantan i kampanii "Położna na medal"

mat. prasowe kampanii „Polożna na medal”

Drugi miesiąc ciąży: skąd te widoczne żyły?

W drugim miesiącu ciąży przyszła mama może odczuwać dolegliwości podobne do tych z pierwszego miesiąca:

  • nudności,
  • wymioty,
  • zgagę,
  • zaparcia,
  • częste oddawanie moczu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 4 pytania do ginekologa, których wstydzisz się zadać

Mogą pojawić się również problemy z cerą (takie jak u nastolatków). Piersi mogą być obrzmiałe i ciężkie, a brodawki sutkowe i otoczki wokół nich stają się ciemniejsze.

Dodatkowo pojawią się niebieskie podskórne linie na piersiach i brzuchu. To nic innego jak siatka żył, która obrazuje zwiększony transport krwi w ciąży (szczególnie widoczna jest u kobiet bardzo szczupłych o delikatnej budowie). Ponadto możesz być  drażliwa i borykać się ze zmianami nastroju.

W tym czasie zazwyczaj pojawia się zmęczenie i senność, dlatego potrzebujesz więcej odpoczynku, więc nie unikaj drzemek w ciągu dnia. Paznokcie rosną szybciej, ale mogą ulegać rozdwajaniu i łamaniu. Twój organizm przystosowuje się do nowej sytuacji – ciąży.

Drugi miesiąc ciąży kończy się w szóstym tygodniu rozwoju zarodka

Czy wiesz dlaczego? Otóż tygodnie ciąży obliczane są od pierwszego dnia ostatniej miesiączki, czyli razem z tymi dwoma tygodniami, w których nie doszło jeszcze do zapłodnienia.

PAMIĘTAJ: drugi miesiąc ciąży to też moment na wizytę u ginekologa!


„Położna na medal” to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna. Jej celem jest zwrócenie uwagi na standardy i jakość opieki okołoporodowej w Polsce oraz ich systematyczna poprawa poprzez działania edukacyjne i promocję dobrych praktyk. Organizatorzy kampanii pragną także zwiększyć świadomość społeczną w zakresie roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia nominacji do tegorocznej, piątej edycji przyjmowane są do 31 lipca 2018 r. Więcej: www.poloznanamedal2018.pl.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Zniszczone zarodki i próba zatuszowania wypadku. Skandal w szpitalu

zniszczone zarodki
fot. Fotolia

W jednym z europejskich szpitali doszło do awarii zamrażarki, w której trzymano ludzkie embriony – donosi na Twitterze polski naukowiec i ekspert ds. stosunków międzynarodowych Adam Gwiazda. Dyrekcja szpitala miała zatuszować sprawę.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do wypadku doszło 1-2 lipca 2017 roku w Walencji (Hiszpania). Awaria zamrażarki w szpitalu Blasco Ibanez w Walencji spowodowała zniszczenie wszystkich embrionów przeznaczonych do procedury in vitro.

Dodatkowo, usterka elektryczna uniemożliwiła uruchomienie alarmu, który poinformowałby personel szpitala o awarii.

Aby sprawa nie ujrzała światła dziennego, dyrekcja placówki opłaciła jednej z pielęgniarek kurację w prywatnej klinice. Miało to kosztować władze szpitala 20 tys. euro.

fot. Twitter – Adam Gwiazda

Zobacz także: Zniszczone jajeczka i embriony w klinice leczenia niepłodności

Zniszczone zarodki – to nie jedyny taki przypadek

W marcu 2018 roku doszło do podobnego wypadku w klinice leczenia niepłodności w amerykańskim stanie Ohio.

W chłodni, w której znajdowały się cztery tysiące jajeczek i embrionów, temperatura podniosła się do niebezpiecznego poziomu.

Alarm, który miał powiadamiać o niebezpiecznej sytuacji, nie zadziałał. Zniszczeniu uległy wszystkie embriony i jajeczka.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Twitter, genethique.org

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.