Przejdź do treści

Co do czego pasuje. Jak brać leki, żeby działały i żeby sobie nie szkodzić [EKSPERT]

jak brać leki

Każdy z nas brał, bierze bądź będzie brał leki. Dla niektórych to codzienna konieczność, bez której nie mogliby funkcjonować, dla części jedynie sporadyczne sytuacje podyktowane wyjątkowym okresem w życiu.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Żeby każda farmakoterapia – czyli przyjmowanie leków – była skuteczna oraz bezpieczna, powinniśmy wiedzieć jakie interakcje mogą zachodzić pomiędzy przyjmowanym lekiem oraz żywnością, którą spożywamy w tym czasie.

Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że to co jemy może w dużym stopniu wpływać na przyswajanie różnych substancji. Przeważająca część leków jaką przyjmujemy to preparaty podawane drogą doustną, stąd też duży wpływ na ich działanie, wchłanianie, metabolizm, biodostępność mają posiłki oraz ich pory.

 

Wpływ żywności na wchłanianie leków

Aby lek zaczął działać musi zostać wchłonięty. Leki przyjęte na czczo przemieszczają się z żołądka do jelita cienkiego dość szybko i szybko też rośnie ich stężenie we krwi. Jelito cienkie jest ważnym organem w procesie wchłaniania ze względu na dużą powierzchnię.

Istnieją substancje odżywcze, które zarówno zwiększają wchłanianie leków jak i je zmniejszają. Jakich leków i jakie substancje? Już spieszę z odpowiedzią!

Wpływ składników żywności na zmniejszenie wchłaniania leków

Znacznie ograniczająco na wchłanianie leków antydepresyjnych (trójpierścieniowe np.: amitryptylina) wpływa błonnik pokarmowy, który w dużych ilościach znajduje się np. w otrębach czy płatkach owsianych. Powoduje on adsorpcję leku i poprzez zmniejszenie jego wchłaniania prowadzi do obniżenia działania terapeutycznego.

Błonnik może też ograniczająco wpłynąć na wchłanianie preparatów naparstnicy, stosowanych w leczeniu niewydolności krążenia oraz zaburzeń rytmu serca.

Z kolei duża ilość węglowodanów zmniejsza wchłanianie paracetamolu, który jest często stosowanym lekiem przeciwbólowym, przeciwzapalnym i przeciwgorączkowym.

Jeśli jesteśmy w trakcie antybiotykoterapii (tetracyklina, fluorochinolony) nie powinniśmy spożywać mleka i produktów jego pochodzenia, ponieważ zawierają one wapń, który wraz z lekiem tworzy sole wapnia. Sole te ograniczają wchłanianie antybiotyków i powodują spadek ich stężenia  we krwi nawet o 50%. W konsekwencji chorujemy dłużej, bo leczenie często okazuje się nieskuteczne.

Picie herbaty może okazać się zgubne kiedy leczymy się na niedokrwistość i przyjmujemy preparaty żelaza (Hemofer, Ascofer, Tardyferon). Zasada działania jest właściwie zbliżona do tej, którą opisałam przed chwilą: w herbacie występują taniny, które tworzą z żelazem trudno wchłaniające się związki. Żelazo jest przyswajane w mniejszym stopniu, jego stężenie we krwi jest niskie i nie obserwujemy poprawy parametrów klinicznych.

Produkty zawierające skrobię kukurydzianą powinny też ograniczyć osoby przyjmujące leki przeciwdrgawkowe oraz przeciwarytmiczne takie jak fenytoina. Zawarte w skrobi  związki wielocząsteczkowe tworzą z lekiem trudno wchłaniające się kompleksy.

Wpływ składników żywności na zwiększenie wchłaniania leków

Tłuszcze, które przyjmujemy wraz z pożywieniem zwiększają wchłanianie leków o dużej lipofilności. Jak to się dzieje? Po emulgacji tłuszczów powstaje emulsja tłuszczowa będąca idealnym nośnikiem dla leku, co powoduje istotne zwiększenie jego wchłaniania.

Do leków, które wchłaniają się szybciej poprzez opisaną wyżej metodę należą leki przeciwgrzybicze (np. gryzeofulwina) oraz leki przeciwpasożytnicze (albendazol, mebendazol). Wzrost ich stężenia we krwi spowodowany obecnością tłuszczu w pożywieniu może skutkować bólem głowy, zmianami skórnymi, suchością śluzówek czy bezsennością.

Jeśli stosujemy któryś ze wspomnianych leków nie powinnyśmy spożywać do 2h przed i po ich przyjęciu smażonych potraw, dużej ilości masła, smalcu, śmietany czy pełnotłustego mleka.

A kiedy boli głowa? Sięgamy najczęściej po niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ), do których  należą popularne aspiryna, codipar czy ketonal. W tym przypadku żywność pełni rolę protekcyjną dla błony śluzowej przewodu pokarmowego i chroni ją przed szkodliwym działaniem leków, nie wpływając znacząco na ich wchłanianie.

Każdy medal ma dwie strony

Nie zapominajmy też o tym, że interakcje te zachodzą w dwie strony: to co jemy może wpływać znacząco na działanie leku ale również leki mogą zaburzać przyswajanie niektórych składników pokarmowych.

Osoby leczące się na dyslipidemię, które przyjmują kolestipol czy osoby zażywające enzym trzustkowy- pankreatynę są narażone na niedobory kwasu foliowego.

Leki obniżające poziom cholesterolu we krwi mogą powodować również zmniejszone wchłanianie witamin A, D, B12, K oraz wapnia, żelaza i cynku.

Na niedobory witaminy B12 narażone są osoby, które stosują inhibitory pompy protonowej (omeprazol) oraz leki hamujące wydzielanie soków żołądkowych (cymetydyna, ranitydyna), ponieważ ograniczają jej wchłanianie.

Koniec artykułu i nie było nic o soku grejpfrutowym?! W kolejnym artykule poruszę  jego temat, dowiecie się też czym najlepiej popijać leki.  W kolejnych częściach omówione zostaną również: wpływ składników żywności na metabolizm leków oraz interakcje pomiędzy składnikami żywności – synergistyczne i antagonistyczne.

Zosia Mazurek-Dudek

Dyplomowana dietetyczka, absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. W temacie niepłodności i walki z nią jest nie tylko teoretykiem – wszystko przerobiła na sobie. Propagatorka zdrowego podejścia do żywienia, przeciwniczka nieuzasadnionych diet eliminacyjnych. Pomaga osobom niepłodnym w osiągnięciu celu wpierając je od strony dietetycznej. Przyjmuje w Radzyniu Podlaskim, Lublinie i Radomiu. (a na Skype – w całej Polsce)

Świąteczna dieta w ciąży. Co jeść, a czego unikać?

Świąteczna dieta w ciąży: wypieki
Fot.: Pixabay.com

Wielkimi krokami zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a wraz z nimi – suto zastawiony wigilijny stół. Czy wszystkie świąteczne potrawy będą odpowiednie dla kobiet w ciąży i karmiących mam? Przeczytaj porady położnej Arlety Kwiatkowskiej-Król, ambasadorki kampanii „Położna na medal”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Podczas ciąży warto dbać o racjonalne żywienie – dotyczy to również okresu Bożego Narodzenia. Jednak zamiast szczegółowo analizować każdy kęs, postaw na zdrową równowagę pomiędzy troską o zawartość talerza a przyjemnością biesiadowania. Zachowaj umiar i pamiętaj o podstawowych zaleceniach dietetycznych.

To wyklucz ze świątecznej diety w ciąży:

  • alkohol
  • sery pleśniowe i na bazie surowego mleka (ryzyko listeriozy)
  • surowe i niedogotowane mięso oraz surowe wędliny (ryzyko toksoplazmozy)
  • potrawy smażone, ciężkostrawne i te, po których źle się czujesz (jedz dla dwojga, nie za dwoje)

Ciąża i święta: czy można jeść pierogi i kapustę wigilijną?

Kapusta kiszona jest źródłem witaminy C oraz składników mineralnych. Niestety, powoduje również wzdęcia, dlatego nie zaleca się jej kobietom w ciąży i karmiącym piersią. Ponadto do wigilijnej kapusty dodaje się ciężkostrawne grzyby i groch.

Jeżeli masz ochotę na świąteczną kapustę, przygotuj ją z duszonymi warzywami lub suszoną śliwką. Przyszłym i karmiącym mamom nie powinny zaszkodzić pierogi i uszka spożywane w małych porcjach – choć lepiej, by farsz nie składał się wyłącznie z kapusty i grzybów.

Barszcz czerwony i duszona ryba – świąteczna dieta w ciąży

Podczas świątecznej kolacji nie musisz odmawiać sobie barszczu. Buraki to źródło kwasu foliowego, żelaza, magnezu i błonnika. Wspomagają prawidłowy rozwój mózgu, zalecane są przy anemii i zaparciach. Barszcz można podawać z ziemniakami lub kluseczkami domowej roboty – nie muszą być w nim same uszka.

W okresie ciąży podczas okresu świątecznego lepiej zrezygnować z surowego mięsa i ryb (np. tatara z łososia), surowego mięsa marynowanego, śledzi, a także ryb wędzonych na zimno. Mogą one wywołać ryzyko zakażenia się listeriozą – podkreśla Aneta Kwiatkowska-Król, ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

Ekspertka dodaje, ze dobrym pomysłem jest przygotowanie ryby po grecku (najlepiej dorsza lub mintaja) – po uprzednim podduszeniu jej na parze. W taki sam sposób można przygotować rybę z warzywami.

Wigilijny kompot, zawierający suszone śliwki, morele, jabłka i gruszki, jest źródłem wielu składników mineralnych, żelaza i błonnika. Warto pamiętać jednak, że może on mieć działanie przeczyszczające. Natomiast niewielkie ilości tego napoju mogą pomóc przyszłym i karmiącym mamom, które zmagają się z zaparciami.

Słodka dieta w ciąży – czy makowiec może zaszkodzić?

A co ze słodkościami? Kawałek sernika i kilka pierniczków z pewnością nie zaszkodzą. Z diety w ciąży lepiej jednak wykluczyć mak (np. większe ilości makowca), ponieważ może on oddziaływać na kształtujący się układ nerwowy dziecka. Najlepsze będą, oczywiście, własne wypieki –  nie zaskoczy cię ich skład.

Przygotowując się do świąt Bożego Narodzenia, pamiętaj, że to przede wszystkim czas na radosne biesiadowanie. Szczegółowe analizowanie składu potraw wprowadzi dyskomfort psychiczny, co niekorzystnie odbije się na samopoczuciu i… metabolizmie.

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dieta wegetariańska: zielona recepta na płodność?

Produkty spożywcze: dieta wegetariańska i fast food
Fot. Fotolia.pl

Jest zdrowa, poprawia przemianę materii, zmniejsza ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory, a nawet… wpływa na płodność. Mowa o diecie wegetariańskiej, której zwolennicy 11 stycznia obchodzą swoje święto.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szacuje się, że już 2 mln osób w Polsce stosuje dietę bezmięsną, a liczba jej zwolenników stale rośnie. Jedni decydują się na nią ze względów zdrowotnych, inni nie chcą przyczyniać się do krzywdy zwierząt. Coraz częściej podkreśla się też korzystny wpływ diety wegetariańskiej na płodność – zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

– Dobrze prowadzona, zbilansowana dieta wegetariańska, w której nie brakuje niezbędnych składników odżywczych, może być bardzo zdrowa i pomóc w trakcie starań o dziecko – mówi Magdalena Czyrynda-Koleda, dietetyczka i specjalistka ds. żywienia, współpracująca z poradnią Dietosfera i kliniką FertiMedica. – Jest coraz więcej badań, które mówią, że większa ilość białka roślinnego w diecie wpływa pozytywnie na płodność – zarówno na owulację u kobiet, jak i na jakość plemników u mężczyzn  – podkreśla ekspertka.

Dieta wegetariańska na płodność: tak, ale tylko zbilansowana

Aby jednak dieta oparta w dużej mierze na produktach roślinnych sprzyjała płodności, musi być przemyślana i zrównoważona. Nie może w niej zabraknąć m.in. produktów bogatych w wapń, żelazo oraz witaminę C, która ułatwia wchłanianie tego pierwiastka. Niezwykle ważne jest także białko. Jak uwzględnić je w swoim codziennym jadłospisie?

– Powinniśmy zadbać o to, by w diecie znalazła się odpowiednia ilość warzyw strączkowych, czyli soczewicy, cieciorki i fasoli – białej lub czerwonej. To główne źródła białka w diecie wegetariańskiej, w której rezygnujemy i z mięsa, i z ryb. Także nabiał i jaja są bardzo dobrym źródłem białka, tylko zwierzęcego – podpowiada dietetyczka. – Ponadto, będąc na diecie wegetariańskiej, częściej spożywamy ziarna: pestki dyni, pestki słonecznika, ziarna sezamu, które też pomagają w trakcie starań o dziecko – podkreśla dietetyczka.

Produkty te zawierają m.in. cynk i witaminę E, nazywaną eliksirem młodości.

Dieta wegetariańska a płodność mężczyzny: czy soja może zaszkodzić plemnikom?

Pewne kontrowersje wiążą się jednak z soją, która zawiera dużo fitoestrogenów, czyli żeńskich hormonów pochodzenia roślinnego.

– Rzeczywiście – zbyt częste spożywanie soi może zaburzyć proces tworzenia się plemników i wpłynąć na ich jakość. Ale całkowite zakazanie soi uważam za niewłaściwe – wystarczy znaleźć złoty środek. Nie można, oczywiście, jeść codziennie pasty z tofu na śniadanie, kotletów sojowych na obiad i sałatki z tofu na kolację. Natomiast jeżeli dwa razy w tygodniu soja pojawi się na talerzu – zwłaszcza wegan, którzy potrzebują takiego urozmaicenia – to nie stanie się nic złego –  podpowiada Magdalena Czyrynda-Koleda.

Czy dietą wegetariańską warto zatem wspomóc płodność? Tak – trzeba jednak robić to… z głową.

– Jeżeli będziemy jedli tylko jeden posiłek dziennie, i to w pośpiechu, nie dbając o właściwe nawodnienie, to nic nam to nie pomoże – podkreśla ekspertka.

Polecamy też: Wegetarianizm dla każdego

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Glutation – związek zdrowia

glutation
fot. Fotolia

Nowy Rok to często okres postanowień związanych z lepszym dbaniem o własne zdrowie. Wiąże się z tym m.in. troska o odpowiednią dietę i dostarczane organizmowi niezbędne składniki. Jednym z nich jest glutation – czy wiesz, dlaczego w czasie starań o dziecko jest aż tak istotny?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Glutation to jeden ze związków budzących w ostatnim czasie ogromne zainteresowanie badaczy. We współczesnym zabieganym i niestety zanieczyszczonym świecie szukamy bowiem składników, które w jak najlepszy sposób pomogą naszemu ciału się regenerować.

Dzieje się to chociażby w procesie detoksykacji, a glutation właśnie odtruwa organizm z toksyn oraz wspomaga pracę wątroby. Jest to bardzo silny antyoksydant – pomaga zwalczać wolne rodniki, usuwa metale ciężkie z organizmu, poprawia pracę układu immunologicznego oraz opóźnia proces starzenia się komórek.

Glutation i jego dobroczynne właściwości

Ma to ogromne znaczenie dla płodności. Jeśli chodzi o panów, niedobory glutationu negatywnie wpływają na ruchliwość i budowę plemników. Może mieć to związek ze stresem oksydacyjnym, którego przyczyną jest zbyt wysoki poziom utleniaczy w organizmie.

Dlatego tak ważne jest zadbanie o utrzymanie odpowiedniej ilości antyoksydantów. Co ciekawe, glutation pomaga także hamować aktywność kortyzolu, a jest on zdecydowanym przeciwnikiem testosteronu wpływającego m.in. na męskie libido. U kobiet zaś brak antyoksydantów może negatywnie oddziaływać na cykl oraz powodować powstawanie stanów zapalnych.

Zobacz także: 10 superfoods dla płodności – masz je na swoim talerzu?

Gdzie szukać glutationu?

Glutation to związek zbudowany z kilku składowych i nie można dostarczyć go organizmowi bezpośrednio. Dlatego też zwiększanie jego ilości wiąże się raczej z dostarczeniem składników, które w organizmie będą mogły się dopiero w glutation przekształcić.

Ich źródłem są przede wszystkim owoce i warzywa – awokado, szparagi, brokuły, kapusta, szpinak, cebula, marchew, cukinia czy truskawki. Co ważne, w zachowaniu odpowiedniego poziomu glutationu duże znaczenie mają również witaminy C, B12 i E.

Jeśli umiemy odpowiednio zadbać o dietę, nie powinniśmy się martwić o swoje zdrowie. Bywa jednak, że potrzebujemy wsparcia. Dla panów może być nim Profertil, który zawiera w sobie właśnie m.in. glutation.

Warto postawić na skomponowane przez specjalistów produkty, które dostarczają niezbędnych składników. Dobrze byłoby bowiem podczas noworocznych postanowień zastanowić się nad tym, co dostarczamy swojemu organizmowi – zacznijmy rok z nową siłą!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Jakie suplementy diety przyjmować, gdy starasz się o dziecko?

Suplementy diety
Fot. Pixabay.com

Prawidłowy poziom składników odżywczych ma istotny wpływ na zdolności rozrodcze organizmu. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Na jakie składniki powinniśmy zatem zwrócić szczególną uwagę, przygotowując się do poczęcia dziecka? Czy w ich uzupełnieniu do prawidłowego poziomu mogą nam pomóc suplementy diety?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeżeli staramy się o dziecko, niezwykle ważne jest, byśmy zadbali o wzmocnienie organizmu. Najlepiej  zrobić to, sięgając po naturalne źródła witamin i minerałów. Często zdarza się jednak, że niedobory są znaczne lub pożywienie, po które sięgamy, nie jest w stanie zapewnić nam odpowiedniego poziomu składników odżywczych. Wówczas można sięgnąć po suplementy diety o bogatym składzie.

Jakie suplementy dla kobiet w ciąży i starających się o dziecko?

Ciąża to dla organizmu kobiety okres szczególnego zapotrzebowania na wiele składników. Niezwykle ważne jest, by odpowiednio wcześniej zatroszczyć się o prawidłowe stężenie kluczowych witamin i mikroelementów.

W okresie poprzedzającym ciążę bardzo istotny jest m.in. prawidłowy poziom kwasu foliowego. Odpowiada on za rozwój mózgu i układu nerwowego u płodu oraz obniża ryzyko wystąpienia wady cewy nerwowej. Wybierając suplementy diety dla kobiet starających się o dziecko, upewnijmy się, że zawierają one zalecaną dawkę tego składnika 0,4 mg. Dla kobiet w I trymestrze ciąży dawka ta jest wyższa; wynosi nawet 1 mg dziennie.

Zobacz też: Kwas foliowy daje radę wadom serca. Kanadyjczycy nie mają wątpliwości

Pamiętajmy też, by zadbać o odpowiedni poziom:

  • magnezu, regulującego ciśnienie tętnicze,
  • wapnia, który odpowiada za odpowiedni rozwój układu kostnego u dziecka.

Dzienne zapotrzebowanie na magnez w ciąży wynosi ok. 400 mg. Jeśli zdecydujemy się na suplementację tego składnika, warto wybrać preparat uzupełniony o witaminę B6. Ułatwia ona przyswajanie magnezu i łagodzi poranne dolegliwości ciążowe. Zapotrzebowanie na wapń nie zwiększa się zaś w czasie ciąży i wynosi ok. 1000 mg. To tyle, ile dostarczamy, pijąc np. 1 litr kefiru.

W okresie przedciążowym i ciążowym ważne jest także przyjmowanie odpowiednich dawek kwasów wielonienasyconych z grupy omega-3. Ten ważny składnik działa ochronnie na organizm matki, a także wpływa na prawidłowe formowanie się m.in. komórek nerwowych u dziecka. Bogatym źródłem kwasów omega-3 są ryby morskie, ale również siemię lniane i orzechy włoskie. Zalecaną dawkę (ok. 600 mg) zawiera także wiele suplementów diety dla kobiet w ciąży.

Przed ciążą (i w jej trakcie) bardzo ważny jest odpowiedni poziom żelaza w surowicy krwi. To składnik, który jest niezbędny do właściwego rozwoju mózgu dziecka oraz pracy wszystkich narządów w organizmie matki. Poziom żelaza najlepiej – i  najbezpieczniej – podwyższyć odpowiednią dietą, bogatą w produkty mięsne, zielone warzywa, orzechy, ziarna i strączki. W przypadku stwierdzenia niedokrwistości może wystąpić potrzeba suplementacji żelaza. Tę należy jednak wdrożyć po konsultacji z lekarzem i stosować się wówczas do jego zaleceń.

Wiele źródeł wskazuje tez na liczne korzyści suplementacji witaminy D w ciąży – szczególnie, że aż u 75% społeczeństwa występują jej niedobory. Witamina D wpływa m.in. na rozwój układu kostnego i nerwowego dziecka. Jej nieodpowiedni poziom w okresie płodowym może zwiększyć ryzyko wystąpienia astmy i cukrzycy. Chociaż dzienna dawka witaminy D wynosi 400 j.m., od II trymestru ciąży zaleca się jej zwiększenie do 800 j.m.

Jakie suplementy diety dla mężczyzn starających się o dziecko?

Jak wynika z badań WHO z 2015 roku, nasienie mężczyzny w wieku reprodukcyjnym jest dziś znacznie uboższe w plemniki niż kilka dekad wcześniej. Wyniki te mogą być gorsze nawet o 30%. Niższe są także takie parametry nasienia, jak budowa morfologiczna i motoryka plemników.

W dużej mierze odpowiada za to współczesny tryb życia, który wiąże się ze stresem, złym sposobem odżywiania oraz spożywaniem alkoholu. To wszystko często prowadzi do niedoborów – m.in. cynku, odpowiedzialnego za prawidłowy poziom testosteronu i właściwą żywotność plemników.

Przeczytaj także: Maca na płodność

W poprawie płodności powinna pomóc dieta bogata w nasiona dyni i słonecznika, mięso lub jaja. Jeżeli jednak planujemy posłużyć się preparatami farmakologicznymi, wybierzmy te o zbilansowanym składzie. Najlepsze będą suplementy dla mężczyzn starających się o dziecko, zawierające witaminy, minerały i przeciwutleniacze wpływające na poprawę jakości nasienia:

  • cynk
  • selen
  • koenzym Q10,
  • L-karnitynę,
  • glutation,
  • kwas foliowy,
  • witaminy E, C oraz z grupy B.

Pamiętajmy jednak, że suplementy diety nie są substytutem zbilansowanej diety. Powinny jedynie uzupełniać ją o składniki, które trudno przyswoić we właściwych ilościach. Ich przyjmowanie powinno być skonsultowane z lekarzem, który przygotowuje nas do ciąży.

Polecamy również: Dobra wiadomość dla kobiet w ciąży i planujących dziecko

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.