Przejdź do treści

Co dalej z miejskimi programami in vitro?

przyszłość miejskich programów in vitro
Fotolia

W świetle ostatnich doniesień o możliwości karania przez PiS samorządów dofinansowujących in vitro, wiele miast obawia się o przyszłość programów. – Poznański program in vitro nie jest zagrożony – zapewnia jednak prezydent miasta, Jacek Jaśkowiak. W podobnej sytuacji jest również Częstochowa.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

PiS przygotował nowy projekt ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych oraz odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Projekt został zaakceptowany przez Radę Ministrów w lipcu 2017 roku a we wrześniu 2017 przeszedł przez wspólną Komisję Zdrowia i Finansów Publicznych, gdzie odbyło się pierwsze czytanie ustawy.

Ustawa ta przewiduje m.in, że samorządy, które zaczną finansować program związany z polityką zdrowotną bez przekazania projektu do zaopiniowania Prezesowi Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, mogą zostać ukarane. Taka kara obowiązywać może również w przypadku, gdy samorządowy projekt dostanie negatywną opinię.

Zmiany w prawie nie dotyczą na szczęście poznaniaków. Miasto uzyskał pozytywną ocenę AOTMiT i program prawdopodobnie będzie kontynuowany co najmniej do 2020 roku. Jak zaznacza prezydent Jaśkowiak, program cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem mieszkańców. – Choć od uruchomienia programu minął zaledwie miesiąc, już teraz wiemy, że dzięki tej inicjatywie dwie poznańskie rodziny będą mogły mieć dzieci – dodał. Jednocześnie prezydent Poznania zaapelował do władz, aby nie blokował młodym rodzicom możliwości stworzenia rodziny. – Zabieranie im radości z posiadania potomstwa jest nieetyczne – stwierdził.

Co z Częstochową?

Częstochowa z kolei była pierwszym miastem w Polsce, które wprowadziło samorządowy program dopłat do leczenia niepłodności metodą in vitro. Wszedł w życie 1 lipca 2013 roku. – Częstochowa miała wtedy obowiązek zwrócić się o opinię do AOTM – przypomina Grażyna Stramska-Świerczyńska, naczelniczka miejskiego wydziału zdrowia.

Jednak Agencja nie zrobiła tego w wyznaczonym przez prawo terminie, zatem miasto uchwaliło program bez otrzymania opinii. Dopiero po uchwaleniu nadeszła opinia – pozytywna. Po trzech latach i zmianach w programie miasto ponownie otrzymało pozytywną opinię. Natomiast we wrześniu tego roku program został przedłużony o kolejne trzy lata bez wprowadzania żadnych zmian, zatem opinia ze strony AOTMiT nie była konieczna – tłumaczy Stramska-Świerczyńska.

Przedłużony program ma obowiązywać do 2020 roku. Według naczelniczki nie oznacza to jednak, że Częstochowa nie ma powodów do obaw. – Prezes Agencji na zlecenie ministra zdrowia będzie przygotować rekomendacje także dla programów zdrowotnych już istniejących i realizowanych przez poszczególne samorządy. Jeśli okaże się, że dzieje się to wbrew tym rekomendacjom, trzeba będzie program przerwać natychmiast – tłumaczy Stramska-Świerczyńska.

Sukcesy programów in vitro

Poznański program dofinansowania zapłodnienia pozaustrojowego działa od sierpnia. Miasto dokłada do zabiegów in vitro 5 tys. zł na parę i wliczają się w to maksymalnie trzy zabiegi. Na realizację procedur leczenia niepłodności dla mieszkańców Poznań przeznaczy 1 835 000 zł na każdy rok realizacji programu.

Z kolei w szóstym roku trwania programu w Częstochowie, miasto to może poszczycić się 23 urodzonymi dziećmi oraz 9 ciążami, w tym jedną bliźniaczą. Nie wszystkie pary zakończyły leczenie.

Zobacz także:

PIS będzie karał miasta za dofinansowanie in vitro?

Ogromne zainteresowanie programem in vitro w Poznaniu

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: poznan.pl, Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Konserwatywny polityk zawalczy o fotel prezydenta Warszawy. Rywal pyta o in vitro

Na zdjęciu: Patryk Jaki /Ilustracja do tekstu" Patryk Jaki o in vitro: Popieram
Fot.: Facebook.com/PatrykJaki

Znamy już czołowych kandydatów na fotel prezydenta miasta stołecznego Warszawy. Rywalem Rafała Trzaskowskiego, popieranego przez PO i Nowoczesną, zostanie Patryk Jaki. Jego kandydaturę z ramienia Zjednoczonej Prawicy oficjalnie ogłosił wczoraj Jarosław Kaczyński.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na decyzję zarządu PiS o kandydaturze Jakiego na prezydenta Warszawy błyskawicznie zareagował Rafał Trzaskowski. Na Facebooku zamieścił film, w których pyta kandydata Zjednoczonej Prawicy o 12 kwestii istotnych dla wielu warszawiaków. W internetowym wystąpieniu podnosi temat m.in. finansowania organizacji pozarządowych, które chciałyby wprowadzić edukację seksualną, oraz wsparcia m.in. dla in vitro, WOŚP i Parady Równości.

Rafał Trzaskowski: „Warszawiacy potrzebują kogoś, kto ma własne zdanie”

Trzaskowski pytał Patryka Jakiego także o to, czy planuje poprzeć „skandaliczną ustawę przygotowaną dla złych deweloperów, która pozwoli budować osiedla mieszkaniowe byle gdzie, w totalnym substandardzie, z pogwałceniem planowania, bez żadnej infrastruktury” oraz „zmieniać nazwy ulic, budować pomniki, grodzić ulice, przejmować place bez żadnych uzgodnień z warszawiakami”.

– Warszawiacy potrzebują kogoś, kto słucha ludzi, zna miasto od podszewki i przede wszystkim ma swoje zdanie, a nie powtarza wyłącznie rozkazy oderwanego od rzeczywistości Pana z Nowogrodzkiej – podsumowuje Trzaskowski.

CZYTAJ TEŻ: Miejski program in vitro w Warszawie. Kto może z niego skorzystać?

Patryk Jaki: „Wybór Trzaskowskiego to utrzymanie tej samej administracji”

Na reakcję Patryka Jakiego nie trzeba było długo czekać. Wkrótce po nominacji polityk PiS opublikował na Facebooku grafikę opatrzoną hasłem: #Jaki2018 vs. #4KadencjaHGW, na której zamieścił zdjęcie Rafała Trzaskowskiego w towarzystwie Hanny Gronkiewicz-Waltz.

– Sądzę, że wybór Rafała Trzaskowskiego oznaczać będzie jedynie zmianę na fotelu prezydenta z utrzymaniem tej samej administracji na kolejne lata. Administracji, która odpowiada za aferę reprywatyzacyjną czy chaos w polityce przestrzennej i rozwojowej miasta. Tysiące warszawiaków nie zgadza się na taką pozorną zmianę i czwartą kadencję Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie – napisał Patryk Jaki.

Podkreślił również, że zależy mu na realizacji wizji Warszawy jako „miasta różnorodnego, dumnego, sprawnego oraz uczciwego” i że chce poświęcić się służbie mieszkańcom nie tylko w sprawie reprywatyzacji, ale również w każdej innej sferze działalności miasta.

Dofinansowanie in vitro w Warszawie – co po wyborach?

Konkretny program działań Patryka Jakiego nie jest na razie znany – na szczegóły będziemy musieli poczekać.

Tymczasem postulaty Rafała Trzaskowskiego klarują się już od wielu miesięcy. Polityk wielokrotnie podkreślał, że filarami jego programu na najbliższe wybory samorządowe są: walka o prawa kobiet, dofinansowanie in vitro, wsparcie dla rodziców i osób planujących dziecko oraz edukacja seksualna warszawiaków.

POLECAMY TEŻ: Deklaracje ws. in vitro i walki o prawa kobiet – tym kandydat PO chce przekonać warszawiaków

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

In vitro i ludzkie komórki na szkle? Takich witraży jeszcze nie widziałeś!

witraż z in vitro
fot. Pixabay

Fragmenty tkanek, komórki nerwowe, czy zapłodnienie in vitro – to tematy niezwykłych witraży. Ich autorką nie jest jednak plastyk, lecz profesor biologii Barbara Gawrońska-Kozak.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Robienie witraży stało się dla pani Barbary ucieczką od stresów w pracy. Profesor Gwarońska-Kozak przez 11 lat mieszkała w Stanach Zjednoczonych, gdzie pracowała naukowo.  Od lat prowadzi badania nad bezbliznowym gojeniem ran.

Jak opowiada pani Barbara, aby utrzymać się w Stanach Zjednoczonych na stanowisku lidera grupy naukowej, trzeba zdobywać granty i przynosić pieniądze na coraz to nowsze projekty. To nie zawsze się udawało, co niosło za sobą frustracje i stresy.

Zobacz także: Endometrioza – tego bólu nie da się opisać. Oto obrazy, które mówią więcej niż tysiąc słów!

Na stresy najlepsza sztuka

W chwili zwątpienia pani Barbara postanowiła poszukać zajęcia, które ukoiłoby jej nerwy. W USA przy uczelniach często spotkać można ośrodki, w których w godzinach popołudniowych odbywają się różnorakie kursy.

Profesor od dziecka marzyła o robieniu ceramiki i to właśnie na takie zajęcia chciała się zapisać. Pech chciał, że wszystkie miejsca na kursie garncarstwa były już zajęte. Padło zatem na robienie witraży. Od pierwszych zajęć wiedziała już, że znalazła to, czego szukała.

Po powrocie do Polski profesor Gawrońska-Kozak doskonaliła swoje umiejętności. Inspirację czerpała… z pracy! Tematem jej witraży stały się mikroskopowe preparaty tkankowe.

– Preparaty są tak niesamowicie piękne, pomyślałam: a co by się stało, gdybym taki obraz przeniosła na szkło, na witraż? – cytuje słowa pani Barbary portal „Nauka w Polsce”.

Zobacz także: Malarka i niedoszła matka. Obrazy Fridy Kahlo

Witraż z in vitro

Na witraże profesor biologii przenosi m.in. tkankę tłuszczową żółtą i brązową, komórki nerwowe, tkanki ludzkiej skóry z mieszkiem włosowym, włosem i naczyniami krwionośnymi, czy komórki macierzyste tkanki tłuszczowej.

W swoim dorobku pani Barbara ma również witraż z in vitro, który przedstawia komórkę jajową z jądrem komórkowym, krążące wokół plemniki oraz igłę iniekcyjną wprowadzającą jeden z plemników do jajeczka.

Praca nad witrażem jest czasochłonna– zajmuje od jednego do trzech miesięcy. Najpierw na kartce papieru powstaje projekt, który z biegiem czasu przybiera realne kształty.

Pani Barbara podkreśla jednak, że nie jest artystką, lecz rzemieślnikiem. W roku 2015 odbyła się wystawa pt. „Tkanki ze szkła” na której można było podziwiać prace profesor.

Barbara Gawrońska Kozak – „Tkanki ze szkła”
18 września 2015 r. // fot. www.wbp.olsztyn.pl

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Nauka w Polsce

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Poznań: pierwsze dzieci z programu in vitro są już na świecie. I to z ciąży mnogiej!

Noworodek na kocyku /Ilustracja do tekstu: Poznań: dzieci z programu in vitro już na świecie
Fot.: Picsea/Unsplash.com

W Poznaniu przyszły na świat dzieci pierwszej pary, która skorzystała z miejskiego programu dofinansowania in vitro. To zdrowe bliźnięta: dziewczynka i chłopiec.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak poinformowały media, dwójka dzieci urodziła się w szpitalu przy ul. Polnej w Poznaniu.

 – Niezwykle uradowała mnie wiadomość, że para, która skorzystała z miejskiego programu in vitro, doczekała się upragnionych pociech. To pierwsze narodziny – i od razu bliźniaki – powiedział prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak w rozmowie z portalem TVN24.

CZYTAJ TEŻ: Radny PO: Poznań podąża za Europą, dlatego popiera in vitro

Wkrótce kolejne dzieci z programu in vitro

To oczywiście niejedyny sukces programu dofinansowania in vitro w Poznaniu. Jak informują władze miasta, obecnie dziecka spodziewa się niemal 90 kolejnych rodzin, które skorzystały z refundacji procedury.

Przypomnijmy, że program dofinansowania in vitro w Poznaniu funkcjonuje od ubiegłego roku. Jego założenia przygotowało stowarzyszenie „Nasz Bocian” wraz z radnymi PO i Zjednoczonej Lewicy.

Pary, które uzyskają kwalifikację do programu, mogą otrzymać trzykrotne dofinansowanie:

lub

  • w wysokości 2 tys. zł do procedury adopcji zarodka (jeżeli poprzednia dofinansowana procedura zapłodnienia pozaustrojowego lub adopcji zarodka nie była skuteczna, czyli że nie urodziło się w jej wyniku dziecko).

Dofinansowana procedura in vitro w trzech poznańskich placówkach

Do procedury można przystąpić w jednej z trzech poznańskich placówek, które wybrano w konkursie. To Ginekologiczno-Położniczy Szpital Klinicznym Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego  oraz kliniki leczenia niepłodności: InviMed i IVITA.

Na realizację dofinansowania in vitro w Poznaniu przeznaczono rocznie 1,8 mln zł. Program ma obowiązywać do 2020 roku, ale urzędnicy miejscy zapowiadają, że w razie zaistnienia takiej potrzeby, zostanie przedłużony na kolejne lata.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Kandydat na prezydenta Poznania chce się wycofać z dofinansowania in vitro?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Przygotowania do in vitro – jak to wygląda? [WIDEO]

Przygotowanie do in vitro do skomplikowany proces, który składa się z wielu etapów i wymaga odpowiednich przygotowań. Jak wyglądają one z punktu widzenia kobiety i mężczyzny? Opowiedziała nam o tym dr Katarzyna Kozioł z Przychodni Lekarskiej nOvum, specjalistka położnictwa i ginekologii, embriolog kliniczny PTMRiE, senior clinical embryologist ESHRE.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przygotowanie do in vitro – etap pierwszy: stymulacja hormonalna

Pierwszym etapem przygotowań do zapłodnienia pozaustrojowego jest stymulacja hormonalna jajników. Polega ona na podawaniu pacjentce leków hormonalnych a oczekiwanym rezultatem stymulacji jest uzyskanie wzrostu kilku do kilkunastu pęcherzyków jajnikowych. 

Po ok. dwóch tygodniach dojrzałe pęcherzyki jajnikowe powinny osiągnąć odpowiednią wielkość, czyli 17-20 mm. – Takich pęcherzyków, które osiągną odpowiednią wielkość, musi być przynajmniej trzy, co pozwala sądzić, że większość komórek jajowych będzie dojrzała. Stymulacja hormonalna zostaje wtedy zakończona i podaje się lek hormonalny (najczęściej hormon hCG), który wyzwala owulację. Podaje się go na ok. 36 godzin przed planowaną punkcją jajników.

– Uważa się, że stymulacja hormonalna przebiega dobrze i szansa na ciążę jest największa jeśli pęcherzyków jajnikowych rokujących dojrzałość jest 8 ÷ 15– wyjaśnia nam dr Katarzyna Kozioł.

Przygotowanie do in vitro – etap drugi: punkcja jajników. Jak wygląda i czy jest bolesna?

Jak wyjaśnia ekspertka, punkcja jajników jest przeprowadzana w krótkim znieczuleniu ogólnym.
– Pacjentka śpi i nie czuje nic,  dzięki czemu punkcja jest przeprowadzona bezboleśnie. Sen jest bardzo przyjemny – zazwyczaj nasze pacjentki miło wspominają te chwile – podkreśla dr Kozioł.

Punkcja jajników polega na pobraniu komórek jajowych z pęcherzyków jajnikowych, które urosły w wyniku stymulacji hormonalnej. Taki pęcherzyk jest wypełniony płynem, w którym znajduje się komórka jajowa – uwolniona pod wpływem leku wyzwalającego.  

– Punkcję przeprowadza się przezpochwowo pod kontrolą USG. Lekarz nakłuwa długą igłą wszystkie duże, dojrzałe pęcherzyki jajnikowe i przy pomocy specjalnej pompy delikatnie wysysa do próbówek płyn pęcherzykowy wraz z komórkami jajowymi. Probówki z pobranym płynem pęcherzykowym przekazywane są do laboratorium embriologicznego. Tam embriolog w pobranym materiale, wyszukuje komórki jajowe. 

Komórki umieszczane są w inkubatorze w temperaturze ludzkiego ciała – opisuje przebieg zabiegu dr Katarzyna Kozioł.

Przygotowanie do in vitro – etap trzeci: pobranie nasienia

W międzyczasie partner pacjentki oddaje nasienie. W szczególnych przypadkach nasienie oddawane jest wcześniej i zamrożone czeka na dzień pobrania komórek jajowych. 

– Partner pacjentki oddaje nasienie w specjalnym pomieszczeniu, zapewniającym intymność. Następnie jest  ono przekazywane do laboratorium seminologicznego. Po wstępnej ocenie parametrów nasienia, czyli liczby plemników i ich ruchliwości, jest ono przekazywane do laboratorium embriologicznego. Tam jest odpowiednio przygotowywane, żeby mogło być użyte do zapłodnienia pozaustrojowego – mówi dr Katarzyna Kozioł. 

Przygotowanie do in vitro  – etap czwarty: zapłodnienie in vitro – klasyczne lub ICSI

  Jeśli parametry nasienia są prawidłowe, czyli odpowiednia jest liczba plemników (ok. 15 mln/ml) oraz ich ruchliwość (powyżej 40% ruchliwości, w tym  32% ruchliwości postępowej), to takie nasienie jest kwalifikowane do tzw. klasycznego zapłodnienia pozaustrojowego – wyjaśnia dr Kozioł.

Oznacza to, że po odpowiednim przygotowaniu nasienia dodaje się je do pobranych wcześniej komórek jajowych. Plemniki te – w szalce, dodane do  odpowiedniej pożywki, w której wcześniej umieszczone zostały komórki jajowe – samodzielnie docierają do komórek i zapładniają je.

– Tu trzeba podkreślić, że zgodnie z prawem u pacjentek poniżej 35. roku życia można zapłodnić maksymalnie sześć komórek, więc nawet jeśli udało się uzyskać ich więcej, to te ponad 6 komórek nie mogą być zapłodnione, mogą natomiast być zamrożone i możliwe do wykorzystania, jeśli ta próba by się nie powiodła albo jeśli pacjentka będzie chciała wrócić po kolejne dziecko – opowiada dr Kozioł.

Jeśli natomiast parametry nasienia są niezadowalające lub jeśli istnieje ryzyko, że z jakiegokolwiek innego powodu komórki jajowe mogą samoistnie się nie zapłodnić, wtedy należy zastosować odmianę zapłodnienia pozaustrojowego, która nazywa się mikroiniekcją plemnika do komórki jajowej (ICSI).
– W skrajnych przypadkach może w ogóle nie być plemników w nasieniu. Wtedy należy poszukiwać ich w jądrze lub najądrzu – mówi ekspertka nOvum. Pozyskiwanie takich plemników odbywa się podczas zbiegu (w znieczuleniu ogólnym) biopsji jąder lub najądrzy męża lub partnera pacjentki jeszcze na etapie przygotowania do in vitro.

Spośród pozyskanych plemników embriolog wybiera najlepsze plemniki (najlepiej zbudowane i najbardziej ruchliwe) a następnie przy pomocy szklanej, bardzo cienkiej pipetki pod mikroskopem wstrzykuje pojedynczo do wnętrza komórki jajowej. 

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.