Przejdź do treści

Ciąża pod ochroną w nowy sposób

fotolia-77575473-s.jpg

Klinika Ginekologii i Położnictwa we Wrocławiu korzysta z innowacyjnego systemu monitorowania przebiegu ciąży. Potrzebne są tylko małe urządzenie, parę elektrod oraz telefon komórkowy.

Prof. Mariusz Zimmer w „Dzień Dobry TVN” wyjaśniał na czym polega cała „sztuczka”.Sygnał jest wysyłany internetowo do telefonu komórkowego czy komputera lekarza, który może monitorować stan dziecka on-line – mówił kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa USK we Wrocławiu.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Profesor tłumaczył, że on i inni specjaliści analizują zapis w systemie elektronicznym po 1 lub 2 dobach. Pozwala to, jak powiedział, monitorować stan dziecka nie zakłócając normalnego trybu życia ciężarnej.

E-WERSJA MAGAZYNU CHCEMY BYĆ RODZICAMI DO KUPIENIA TUTAJ!

Karolina Błaszkiewicz

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Poroniła i informuje o tym robiąc tatuaż! To forma terapii – uważa psycholog. A co czuje kobieta po stracie?

Fot. screen
Fot. screen

Stópki, skrzydła, serduszka, baloniki, imiona i data urodzenia to najczęstszy motyw tatuaży, które kobiety robią sobie po stracie dziecka nienarodzonego. Zobacz, co na temat tej formy radzenia sobie z poronieniem uważa psycholog. A co mówi kobieta po stracie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobiety po stracie mają różne emocje i odczucia. Jedne przeżywają poronienie w samotności, w ciszy wypłakując łzy do poduszki, inne mogą rozmawiać o tym godzinami z przyjaciółkami, czy terapeutkami. Każdy radzi sobie z bólem i stratą na swój własny sposób. Ostatnio dość częstym zjawiskiem jest robienie tatuaży upamiętniających poronienie.

Dla innych osób może być to niezrozumiałe, a nawet dziwne, ale dla kobiet po stracie to forma upamiętnienia tego wydarzenia, czyli ciąży i pamięci o dziecku – mówi Joanna Piątek – Perlak, psycholog i psychoterapeuta perinatalny, specjalizujący się z w pomaganiu osobom ze stratą dziecka.

Tatuaż upamiętniający poronienie – dziwne?

Zdaniem psychologa, decydując się na taką pamiątka kobiety po poronieniu chcą upamiętnić to, co się zdarzyło w manifeście do lekarzy, rodziny, przyjaciół, którzy traktują ich stratę jako temat tabu i radzą szybki powrót do codzienności.

– To jest forma ich uporania się ze stratą i przeżycia cierpienia na ich własny sposób, więc jeśli dla nich jest to ważne, to nie widzę przeciwskazań – dodaje psychoterapeuta perinatalna. – Jedne z pacjentek noszą tzw. bransoletki aniołkowe a inne robią tatuaże.

Pamiętam jedną z pacjentek, która była po 4 poronieniach i miała jedno dziecko. Zrobiła sobie tatuaż na plecach przedstawiający dziewczynkę trzymająca 4 ptaszki, piąty latał wolny w powietrzu. Dla niej to był niezwykle ważny symbol. Ważna część jej życia.

Zdaniem psychologa kobiety nie chcą tak łatwo przechodzić do porządku dziennego po stracie dziecka nienarodzonego. Tatuaże im w tym pomagają.

– Sama podczas pewnego etapu terapii zalecam wykonanie pracy domowej w formie pudełka wspomnień – dodaje Joanna Piątek – Perlak, psychoterapeutka. – Podpowiadam, by tam kobieta po stracie schowała wszystkie rzeczy związane ze zmarłym dzieckiem: test ciążowy,  zdjęcie w ciąży itd., by mogła w ten sposób pożegnać się z dzieckiem i być gotowa na nowy etap w swoim życiu… nową ciążę.

Kobieta po stracie – zrobiłam tatuaż, bo…

Jedną z mam, która wykonała sobie tatuaż jest pani Ola.

Zrobiłam sobie ten tatuaż, żeby każdy wiedział że ja też jestem matką, tyle, że anioła, najpiękniejszej istoty – mówi pani Ola. – Taki mój krzyk rozpaczy. Czekałam 13 lat na tą kruszynkę i jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży szalałam ze szczęścia, które zostało przerwane tak nagle. Dlatego zrobiłam tatuaż przelałam swoją rozpacz na parę słów na ciele…

Widziałyście tatuaże po stracie?

 

Fot. screen

 

poronienie 2

poronienie3

poronienie4

poronienie6

Tatuaż Oli - bohaterki tekstu

Tatuaż Oli – bohaterki tekstu

Co o tym sądzicie?

POLECAMY:

Każdego może to spotkać – poronienia

Poronienie i strata dziecka-niezwykłe fotografie

Poronienia nawracające – czym są?

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Ciężarna Khloe Kardashian dziękuje Bogu za zdrowie i siłę

Khloe Kardashian dziękuje Bogu za zdrowie
Instagram - @khloekardashian

Jakiś czas temu media za oceanem podały informację, że modelka i gwiazda reality show Khloe Kardashian jest w ciąży. W rodzinie celebrytów trwa prawdziwy baby boom, ponieważ również obie siostry Khloe – Kim Kardashian i Kylie Jenner spodziewają się dziecka. Teraz gwiazda na swoim profilu na Instagramie zamieściła refleksyjny komentarz.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pod koniec września tego roku amerykański portal TMZ podał, że Khloe Kardashian jest w ciąży. Jak donosiły plotkarskie serwisy, gwiazda przez kilka lat bezskutecznie próbowała zajść w ciążę i rozważała metodę in vitro. – Wydawało mi się, że to takie proste. Później dopiero zdałam sobie sprawę, że to nie tak – mówiła otwarcie o swoich problemach z płodnością. Później celebrytka poddała się terapii hormonalnej.

Khloe Kardasian dziękuje Bogu za zdrowie i siłę

Kilka dni temu „Kardashianka” zamieściła na swoim profilu refleksyjny wpis, który prawdopodobnie jest nawiązaniem do długo wyczekiwanej ciąży.

Dobry Boże, dziękuję za zdrowie i siłę, którymi obdarzyłeś mnie, abym mogła przezwyciężyć wszystkie przeciwności w moim życiu. Dziękuję za bezwarunkową miłość w chwilach, kiedy mogę cię zawieść. Amen

Jak donoszą portale plotkarskie, Khloe czuje się świetnie. Większość czasu spędza teraz w Cleverland ze swoim partnerem Tristanem Thompsonem.

Zobacz także:

Khloe Kardashian w ciąży

Małgorzata Rozenek o in vitro: to skomplikowana procedura

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Jastrząb Post, Instagram

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Zdąży z zamrożeniem jajeczek przed chemioterapią dzięki publicznej zbiórce pieniędzy!

Screen/pomagam.pl
Screen/pomagam.pl – Adrianna Matel

Chora na raka 26-latka zbiera pieniądze na pobranie komórek jajowych jeszcze przed chemioterapią. W ciągu kilku dni prowadzona publiczna zbiórka pieniędzy zakończyła się sukcesem! Ale to jeszcze nie koniec historii…

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Historia Adrianny wzruszyła darczyńców

Adrianna ma 26 lat. Jeszcze do niedawna była szczęśliwa, miała uporządkowane życie. Razem z narzeczonym Marcinem planowali ślub i założenie rodziny. Terminy zarezerwowane, zaliczki do usługodawców wpłacone. Niestety, pod koniec wakacji – po miesiącu spędzonym na oddziale onkologii – jej życie wywróciło się do góry nogami. Zdiagnozowano u niej złośliwy nowotwór układu limfatycznego – chłoniak Hodgkina.

Po diagnozie Adrianna została zwolniona z pracy, a leczenie, któremu musi się poddać niesie duże prawdopodobieństwo niepłodności. Jedyną szansą na posiadanie w przyszłości dzieci jest wykonanie zabiegu in vitro.

Adrianna do końca września, przed październikową chemioterapią, musi poddać się temu zabiegowi. Niestety, jego koszt przerasta możliwości finansowe rodziny. Adriana prowadzi zbiórkę na Pomagam.pl, z której środki przeznaczy na opłacenie kosztów zabiegu.

– Nasze pragnienie dziecka jest tak silne, że nie byłabym w stanie spokojnie podejść do chemioterapii wiedząc, że może mi odebrać marzenie o dziecku – mówi o swoim emocjach Adrianna Matel.

Pisaliśmy o tym tutaj: Zbierają pieniądze na in vitro – dramatyczne apele młodych kobiet w sieci

 

In vitro było jedyną szansą na dziecko

Skutkiem chemioterapii często jest niepłodność. Adrianna Matel zdecydowała się na pobranie komórek jajowych przed wyniszczającym leczeniem, zapłodnienie ich i zamrożenie. Ten zabieg daje jej szansę, że zostanie mamą. Potrzebowała na ten cel 15 tys. zł. Na swoim profilu na Facebooku i na Pomagam.pl zamieściła dramatyczny apel z prośbą o pomoc. Walczyła z czasem.

– W momencie oczekiwania na wynik histopatologii (prawie cały sierpień) poszukiwałam już kliniki – opowiada Adrianna Matel. – Dowiedziałam się również wtedy o kosztach pobrania komórek jajowych, na które nie ukrywam, nie byłam przygotowana finansowo. Sama, nie byłabym w stanie uzbierać takiej kwoty.

Zbiórka na in vitro: wpłacali znajomi, ale i zupełnie obcy ludzie

Na koncie w ciągu kilku dni uzbierało się 18 tys. 129 zł, to wpłaty od 173 osób. Największa kwota – pięć tysięcy złotych wpłynęła i spowodowała, że zbiórka zakończona została sukcesem.

Jestem wzruszona i zszokowana, dziękuję z całego serca. Dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli – napisała na swoim profilu na facebooku Adrianna.

Anonimowy darczyńca wpłacił 5 tys. zł., koledzy z pracy męża 1 tys. 451 zł, a koleżanka 400 zł.

Komórki będą zamrożone, ale okazuje się, że to jeszcze nie koniec dramatycznej historii młodej dziewczyny!

– Generalnie nie wierzyłam za bardzo w moc tej zbiórki i wpisałam kwotę do uzbierania jako dość przybliżony koszt – bo taka była wówczas moja wiedza na ten temat – opowiada Adrianna Matel. – Nie wiem, czy nie będę zmuszona zwrócić się o pomoc ponownie, bo okazuje się, że koszty całościowe mogą być znacznie większe.

Adrianna na dniach zaczyna kurację hormonalną trwającą 7 dni. W ostatnim dniu kuracji przejdzie zabieg pobrania komórek.

– Obecnie czekam również na wynik badania PET, abym mogła w ogóle rozpocząć chemioterapię. Terminy się w miarę pokrywają i mogę pozwolić sobie na wykonanie tego zabiegu – dodaje 26-latka. Gdybym musiała czekać do następnego cyklu pewnie lekarze radziliby mi odpuścić. Planowaliśmy z narzeczonym dziecko zaraz po ślubie. Bardzo go pragniemy oboje. Więc postanowiłam spróbować zawalczyć o nasze szczęście, nie chcę odpuścić…

 

POLECAMY:

Chemioterapia, która przywraca szanse na dziecko

In vitro – 9 rzeczy, których prawdopodobnie o nich nie wiesz

Tu znajdziesz najnowszy numer magazyny Chcemy być rodzicami 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Rezerwa jajnikowa – czyli po co robić test płodności AMH i FSH?

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Jednym z najistotniejszych czynników determinujących płodność kobiety jest jej wiek. To on, w dużej mierze wpływa na jakość i ilość komórek jajowych, a także rozwój zarodka już po zapłodnieniu. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiek a zajście w ciążę

W wieku około 30 lat szansa na poczęcie dziecka wynosi ok. 20 proc. w porównaniu z wiekiem wcześniejszym, a w wieku 35 lat ok. 11 proc. czyli spada o połowę, zaś po 40. roku życia wynosi już tylko 4 proc. Szanse na zbadanie, ile jeszcze czasu zostało nam na planowanie macierzyństwa, każda kobieta może zmierzyć wykonując m.in. badanie krwi określające poziom tzw. rezerwy jajnikowej (badanie AMH).

Rezerwa jajnikowa – czyli co?

To podstawowy test informujący o płodności kobiety.
Rezerwa jajnikowa to ilość pęcherzyków w jajniku, które są zdolne do wzrostu i przeobrażenia się w dojrzałą komórkę jajową –  mówi dr Wojciech Sierka, embriolog z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

Każda kobieta rodzi się z konkretną rezerwą, która wraz z upływem lat maleje i zmniejsza tym samym szansę na poczęcie dziecka.

Aktualnie obserwujemy zjawisko wczesnego wygaszania czynności jajników u młodszych kobiet niż kiedyś – dodaje embriolog. – Z naszych badań wynika, że coraz więcej kobiet w wieku 26-30 lat ma wyniki charakterystyczne dla kobiet w okresie menopauzalnym. Dlatego takie badanie warto wykonać profilaktycznie.

Czytaj też: Rezerwa jajnikowa, cz. 1 – embrologia

 

Co to jest badanie AMH?

Na ocenę płodności pozwala zbadanie markera AMH, czyli hormonu anti-Müllerowskiego. Badanie może zasygnalizować problem przedwczesnego wygasania czynności jajników oraz pozwala przewidzieć, kiedy wejdziemy w okres menopauzy.
Hormon antymüllerowski produkowany jest w jajnikach przez komórki ziarniste pierwotnych pęcherzyków jajnikowych. Zbadanie poziomu AMH dostarcza informacji na temat puli pęcherzyków jajnikowych, jakimi dysponuje kobieta w danym okresie życia oraz ich jakości. To również cenny wskaźnik płodności u kobiet, które prawidłowo miesiączkują, a mimo to nie mogą zajść w ciążę. Dzięki jego oznaczeniu, pacjentka może świadomie zaplanować okres starania się o dziecko, a także dobrać odpowiednią metodę leczenia w przypadku kłopotów w zajściem w ciążę.

Wysoki poziom hormonu AMH i niski – co oznaczają?

Ponadto stężenie tego hormonu we krwi pozwala ocenić funkcjonowanie jajników przy takich zaburzeniach, jak zespół policystycznych jajników (wysoki poziom AMH), czy przedwczesne wygaśnięcie czynności jajników (niski poziom AMH).

Badanie poziomu FSH

Hormon folikulotropowy (FSH), wydzielany przez przysadkę mózgową, reguluje szereg procesów w organizmie wpływających na prawidłowe działanie układu rozrodczego.
Wartość FSH pozwala ocenić m.in. wydolność jajników. Wysokie stężenie hormonu oznacza obniżoną rezerwę jajnikową, czyli mniejszą liczbę prawidłowych komórek jajowych zdolnych do zapłodnienia. Niekiedy zdarza się, że poziom FSH jest prawidłowy u kobiet z niską rezerwą jajnikową. Dlatego, by precyzyjnie ocenić płodność kobiety, wskaźnik ten powinien być uzupełniony o dane dotyczące poziomu AMH i liczby pęcherzyków antralnych.

Jak ocenia się liczbę pęcherzyków antralnych?

Lekarz za pomocą aparatu USG sprawdza, ile pęcherzyków o średnicy 2-8mm,
gotowych do wzrostu pod wypływem hormonów wydzielanych przez przysadkę, znajduje się w jajniku. Mniej niż 5 pęcherzyków antralnych oznacza niską rezerwę jajnikową.

Ciekawostki odnośnie owulacji:

  • Organizm kobiety zaczyna wytwarzać własne komórki jajowe w 9 tygodni od momentu swojego poczęcia. Gdy płód ma 5 miesięcy to posiada już ok. 7 mln pierwotnych komórek jajowych. Liczba tych nie w pełni jeszcze dojrzałych komórek jajowych, zamkniętych w pęcherzykach jajnikowych, ustala się w momencie urodzin dziewczynki – wynosi 2 miliony i są one podzielone równo pomiędzy dwa jajniki.
  • W takiej formie pęcherzyki jajnikowe pozostają aż do osiągnięcia okresu dojrzałości płciowej oraz pierwszej miesiączki kobiety. Wtedy właśnie pierwszy, pierwotny pęcherzyk jajnikowy dojrzewa i owuluje, szykując się na przyjęcie plemnika, a po zapłodnieniu na ostateczny etap swojego rozwoju.
  • Kobiety żyjące na całym świecie – kiedyś, dzisiaj (i w przyszłości) uwalniają podczas swojego życia średnio 400 – 500 komórek jajowych – to niewiele w porównaniu do setek milionów plemników uwalnianych podczas jednego wytrysku nasienia.

POLECANE: 

11 niesamowitych faktów o komórce jajowej

10 sposobów na zwiększenie płodności

Tu kupisz najnowszy magazyn CHBR.pl

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.