Przejdź do treści

Cholina – to ona trzyma geny w ryzach

Geny tylko w 20 proc. wpływają na organizm, pozostała część to oddziaływanie otoczenia,
a szczególnie diety i środowiska zewnętrznego. Takie wnioski przynoszą wyniki badań naukowców, zajmujących się epigenetyką, czyli nauką, która od lat bada związek między czynnikami dietetycznymi
i środowiskowymi a ich wpływem na ekspresję lub wyciszenie genów.

Dziedziczenie ponad genami
Epigenetyka zajmuje się „dziedziczeniem ponad genami”. Dotychczas funkcjonująca teza, dotycząca wyłącznego wpływu DNA na cechy organizmu została obalona. Najnowsze badania wskazują wyraźnie, że oprócz informacji genetycznej otrzymanej od rodziców, o cechach organizmu decydują czynniki zewnętrzne, takie jak dieta i środowisko. Co więcej mogą być one przekazywane kolejnym pokoleniom. Epigenetycy przeprowadzili badania zarówno na zwierzętach, jak i z udziałem ludzi. Wnioski są zaskakujące – otóż udowodniono, że sposób odżywiania przodków oraz wpływ środowiska zewnętrznego zostawiły po sobie ślad w kodzie genetycznym kolejnych pokoleń.
Naukowcy przebadali próbki krwi pobrane od 422 osób urodzonych podczas głodu w Holandii (jesień 1944 r. − wiosna 1945 r.), a następnie stale monitorowali parametry zdrowotne tych osób. Okazało się, że niedożywienie matki w różnych okresach ciąży skutkowało szeregiem zaburzeń u jej dorosłego dziecka: podwyższonym ciśnieniem, predyspozycją do otyłości, zaburzeniem pracy nerek czy cukrzycą. Na modulację genów mają wpływ również składniki odżywcze. Możemy do nich zaliczyć: DHA, selen, witaminy z grupy B, kwas foliowy oraz cholinę.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Film o przyszłości

Składników odżywczych, które wpływają na rozwój organizmu już – a może przede wszystkim – w okresie prenatalnym, jest kilka. Szczególnie powszechną substancją jest kwas foliowy. Jego wpływ na rozwój ciąży zna zapewne każda przyszła mama. Duże znaczenie mają także witaminy z grupy B  (witamina B6 i B12), które warunkują prawidłowy przebieg cyklu folianów. A co z choliną? Przecież to ona buduje błony komórkowe i wspiera znacząco rozwój układu nerwowego (jest prekursorem acetylocholiny, cennego dla mózgu neuroprzekaźnika), a także dostarcza grup metylowych, które są niezbędne do zwiększania lub zmniejszania ekspresji genu, wpływając tym samym na zdrowie płodu w przyszłości. To ona pełni istotną funkcję w okresie płodowym rozwoju dziecka, ponieważ zapotrzebowanie na ten składnik jest szczególnie wysokie w czasie pierwszych podziałów komórek w macicy. Na czym więc polega jej fenomen?
Cholina jest organicznym związkiem chemicznym, który dostarcza grup metylowych. Przyłączają się one do zasad azotowych w genach, powodując dezaktywację danego genu, czyli jego „wyciszenie”. Reszty metylowe przyłączone do konkretnych genów działają na zasadzie korka – jeśli przyłączą się do danego genu, powodują jego „wyłączenie”, jednocześnie wzmacniając siłę genów, do których się nie przyłączyły.
Cholina pełni więc rolę reżysera, który poszukuje obsady do swojego filmu. Wszyscy aktorzy pragną zostać gwiazdą ekranu, ale to reżyser decyduje, kto zagra główną rolę. Tak samo funkcjonuje DNA organizmów żywych. To m.in. cholina decyduje, który gen zagra „pierwsze skrzypce”, a tym samym, jakie cechy rozwijającego się organizmu będą najsilniej rozwinięte. To właśnie z uwagi na składniki odżywcze o wyjątkowej sile epigenetycznej − DHA, selen, witaminy z grupy B, kwas foliowy oraz cholinę −  zapewnienie odpowiedniego składu diety w okresie przed zajściem w ciążę oraz podczas jej trwania jest tak ważne. Mogą one determinować zarówno przebieg ciąży, jak i przyszłe zdrowie dziecka.
 
Przyszłość zapisana w genach

Cholina wpływa pozytywnie zarówno na rozwój matki, jak i rozwijającego się płodu. Jakie więc mogą być konsekwencje niedoboru choliny w diecie? 

  • Brak choliny wpływa niekorzystnie na rozwój płodu, funkcje wątroby matki oraz łożysko.
  • U kobiet, które spożywały niewielkie ilości choliny podczas ciąży, aż 4-krotnie wzrosło ryzyko urodzenia dziecka z wadą cewy nerwowej w porównaniu do kobiet spożywających znacznie większe ilości tego składnika.
  • Nieprzyjmowanie choliny podczas ciąży może wpływać negatywnie na rozwój struktury mózgu, niedorozwinięcie tych ośrodków, które mają wpływ m.in. na pamięć i orientację przestrzenną.
  • Cholina − jako prekursor acetylocholiny − usprawnia przewodzenie impulsów nerwowych w mózgu dziecka. Nieodpowiedni poziom choliny skutkuje zatem osłabieniem jej funkcji jako neuroprzekaźnika i słabszą pamięcią wzrokową u dzieci.
  • Brak choliny to także zdecydowanie wyższe ryzyko braku redukcji wolnych rodników niszczących błony komórkowe oraz DNA komórki. Bez tego związku niemożliwa jest pełna naprawa struktury DNA.
  • Niedobór choliny zwiększa ryzyko wystąpienia stanu przedrzucawkowego.
  • Niski poziom choliny przekłada się na wyższe stężenie hormonu stresu we krwi pępowinowej po urodzeniu i wyższe ryzyko wystąpienia chorób cywilizacyjnych wywoływanych przez stres – np. cukrzyca typu II, nadciśnienie, otyłość.

Naukowym okiem

Dowodów potwierdzających wpływ choliny na płód jest coraz więcej. Odpowiedni poziom stężenia pokarmu zawierającego reszty metylowe wpływa pozytywnie na fenotyp płodu. Wystarczy wspomnieć o myszach Agouti. Myszy te − o charakterystycznym żółtym zabarwieniu oraz tendencji do otyłości i rozwoju cukrzycy − występują naturalnie w populacji. Stanowią idealny model do badania przez naukowców w odniesieniu do epigenetyki. Zmiana diety ciężarnych mysich matek i podaż m.in. kwasu foliowego, witamin z grupy B i choliny, skutkowały urodzeniem się zupełnie innych myszek – małych, zwinnych, brązowych i… przede wszystkim zdrowych!

To nie koniec fascynujących badań epigenetycznych. Naukowcy przebadali także pszczoły i mrówki. Okazało się, że w roju wszystkie pszczoły mają taki sam materiał genetyczny (DNA) – zarówno królowa, jak i trutnie czy robotnice. Dlaczego więc królowa jest tylko jedna? Dlaczego część pszczół to robotnice, a pozostałe nie? Tajemnica tkwi w pokarmie. Larwy, które otrzymywały pyłek kwiatowy wyrosły na robotnice, a ta, której dostarczano mleczko pszczele (wydzielinę ślinianek pszczół robotnic) stała się królową. Jak to możliwe? Otóż mleczko pszczele zawiera reszty metylowe, które regulują ekspresję genów odpowiedzialnych m.in. zwiększony wzrost ciała oraz procesy związane z płodnością.
Badania dotyczące wpływu choliny przeprowadzane były w większości przypadków na modelu zwierzęcym, ponieważ badania na ludziach wymagają wieloletnich obserwacji. Jednak pierwsze badania z udziałem ludzi, które mają pokazać jak różnice w diecie ciężarnych wpływają na metylację DNA, już się rozpoczęły.
Doskonałym przykładem ilustrującym wpływ diety na przyszłe zdrowie i rozwój płodu są wyniki badań przeprowadzonych w Gambii. Mieszkańcy wsi w tym afrykańskim państwie zmuszeni są często zmieniać dietę z uwagi na występowanie pory suchej (żniw) i deszczowej (czas głodu). Dieta w ciągu roku składa się z kilku stałych składników. W czasie pory deszczowej do jadłospisu dołączają duże ilości warzywa przypominającego szpinak, zawierającego dużą dawkę kwasu foliowego. Naukowcy przebadali krew 84 kobiet ciężarnych, które zaszły w ciążę w czasie pory deszczowej oraz 83 kobiet, które poczęły w czasie pory suchej. Następnie przebadali sześć genów ich potomstwa i porównali wyniki. Poziom metylacji genów związany był z poziomem składników odżywczych w krwi matek –  geny dzieci, które poczęte zostały
w sezonie deszczowym (po obfitym okresie żniw) charakteryzowały się wyższym stopniem metylacji, który zależy od obecności składników odżywczych (cholina, metionina, witaminy z grupy B oraz kwas foliowy).
 
Odpowiednio, czyli ile?
Niestety, międzynarodowe badania przeprowadzone wśród przyszłych matek nie napawają optymizmem. Mimo wydanego prawie 20 lat temu opracowania Amerykańskiego Instytutu Medycznego, zawierającego rekomendowane zakresy odpowiedniego spożycia choliny dla całej populacji, spożycie tego składnika wciąż pozostaje zbyt niskie. Rekomendacje Insititute of Medicine dotyczące dziennego spożycia choliny to 450 mg dla kobiet w ciąży oraz 550 mg choliny na dobę dla kobiet karmiących piersią. Natomiast w diecie europejskich kobiet ciężarnych, średnie spożycie oszacowano zaledwie na 336 mg/d. Szacuje się, że aż 90 proc. ciężarnych Amerykanek nie przyjmuje zalecanej dziennej ilości choliny, co może skutkować poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi dla dziecka, odczuwalnymi przez całe życie. Warto zatem nieznacznie pomóc genom i zadbać o dobry życiowy start swojego dziecka.
 
Bibliografia:
 
  1. Boeke et al., Choline intake during pregnancy and child cognition at age 7 years [w:] American Journal of Epidemiology, 12/ 2013.
  2. Drews, Aktywne wspomaganie szlaku folianów – epigenetyczny wpływ choliny i witaminy B12 na rozwój ciąży [w] Ginekologia Polska, 12/2015.
  3. Jiang et al., A higher maternal choline intake among third-trimester pregnant women lowers placental and circulating concentrations of the antiangiogenic factor fms-like tyrosine kinase-1 [w:] The FASEB Journal, 27/2013.
  4. Jiang et al., Maternal choline intake alters the epigenetic state of fetal cortisol-regulating genes in humans [w:] The FASEB Journal, 26/2012.
  5. Kamiński, M. Kucia, E. Wietrak, Epigenetyka, czyli jak przez metyzację możemy oszukać genetyczne przeznaczenie [w:] Postępy Neonatologii, nr 1/2015.
  6. Kim et al., DNA methylation, an epigenetic mechanism connecting folate to healthy embryonic development and aging [w:] The Journal of Nutritional Biochemistry, 12/2009.
  7. Lalonde, A New Perspective on the Health of Canadians, Ottawa 1974.
  8. Lifschitz, Wiadomości dotyczące znaczenia składników odżywczych, które mają długotrwały wpływ na zdrowie kobiet w ciąży i niemowląt [w:] Standardy medyczne, nr 4/2013.
  9. Shaw et al, Periconceptional dietary intake of choline and betaine and neural tube defects in offspring [w:] American Journal of Epidemiology, 2/2004.
  10. Tobi et al., Early gestation as the critical time-window for changes in the prenatal environment to affect the adult human blood methylome [w:] International Journal of Epidemiology, 4/ 2015.
  11. Vennemann, et al., Dietary intake and food sources of choline in European populations [w:] British Journal of Nutrition, 114/2015.
  12. Zeisel, Choline: Critical Role During Fetal Development and Dietary Requirements in Adults [w:] Annual Review of Nutrition, 26/2006.
  13. Zeisel, Dietary choline deficiency causes DNA strand breaks and alters epigenetic marks on DNA and histones [w:] Mutation Research, 733/2012.
  14. Zeisel, Żywienie podczas ciąży – uzasadnienie dla włączenia źródła choliny [w:] International Journal of women’s Health, 5/2013.
 
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Małgorzata Rozenek będzie miała trzecie dziecko? W dniu swoich urodzin zrobiła Radkowi niepodziankę

Małgorzata Rozenek będzie miała trzecie dziecko
fot. Instagram - m_rozenek

1 czerwca Małgorzata Rozenek-Majdan skończyła 40 lat. Z okazji urodzin mąż podarował Gosi niesamowity prezent – luksusowego Mercedesa przyozdobionego dużą kokardą. To jednak nie był koniec atrakcji, jakie czekał na parę tego dnia!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wynika z informacji uzyskanych przez plotkarski portal Pudelek, gwiazda TVN również postanowiła zrobić niespodziankę mężowi i zaprowadziła go do… kliniki in vitro!

Według portalu małżeństwo jest już po pierwszej wizycie lekarskiej i wstępnych badaniach. Czyżby marzenie Radka o posiadaniu córeczki miało się wkrótce ziścić?

Zobacz także: Małgorzata Rozenek o in vitro: to skomplikowana procedura

Małgorzata Rozenek będzie miała trzecie dziecko?

Temat in vitro nie jest obcy Małgosi. Ze związku z Jackiem Rozenkiem gwiazda ma swoje synów- Stanisława i Tadeusza. Decydując się na dzieci para skorzystała z zapłodnienia pozaustrojowego.

Prezenterka jest zwolenniczką technik wspomaganego rozrodu, o czym często i chętnie opowiada w mediach. Na łamach tygodnika „Wprost” gwiazda krytykowała ostracyzm i ignorancję polityków w sprawie in vitro.

Rozenek skomentowała również słowa księdza Franciszka Longchamps de Bériera, który stwierdził w 2013 roku, że dzieci z in vitro mają bruzdy na twarzy.

– Jestem wku****ona. Tym bardziej, że autorem tych słów był ksiądz, którego przez lata wielbiłam i szanowałam. (…) Gdy usłyszałam jego wypowiedź o in vitro, oniemiałam. Zatkało mnie – mówiła wówczas.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Pudelek

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Farmaceuci będą mogli udzielać porad medycznych? Wkrótce może być to możliwe

Dłoń wypisuje dzienny raport medyczny /Ilustracja do tekstu: Opieka farmaceutyczna w Polsce - wkrótce będzie możliwa?
Fot.: Rawpixel /Unsplash.com

W Polsce jest 15 tys. aptek, w których pracuje 26 tys. farmaceutów. Mają oni wysokie kwalifikacje, które niejednokrotnie pozwalałyby im włączać się w proces leczenia. Do tej pory system ochrony zdrowia nie dawał im jednak takiej możliwości. Wkrótce może się to jednak zmienić dzięki postępującej informatyzacji oraz pilotażowej opiece farmaceutycznej i koordynowanej.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rolą farmaceutów w ramach opieki farmaceutycznej byłoby rzetelne przekazywanie informacji oraz doradzanie pacjentowi przed rozpoczęciem leczenia nowym preparatem. Zdaniem ekspertów, mogłoby to zwiększyć bezpieczeństwo stosowania leków oraz zmotywować chorego, by stosował się do planu leczenia.

Cały proces miałby się odbywać w atmosferze spokoju i dyskrecji. Farmaceuta brałby na siebie ciężar pierwszego kontaktu z pacjentem potrzebującym doraźnej interwencji lub prostego badania.

Opieka farmaceutyczna – jak to wygląda w Europie?

Dziś w Polsce brakuje przepisów, które pozwoliłyby farmaceutom traktować klientów aptek tak, jak pacjentów.

– Tymczasem opieka farmaceutyczna z sukcesem realizowana jest w wielu europejskich krajach. Najczęściej jest finansowana z pieniędzy pochodzących z budżetu ubezpieczenia zdrowotnego. Tak jest na przykład w Holandii, Niemczech i Wielkiej Brytanii – mówi Rafał Rudzki, starszy menedżer w Deloitte Polska.

Zakres usług oferowany w ramach opieki farmaceutycznej jest różny w każdym ze wspomnianych krajów – zależy bowiem od nakładów, jakie poszczególne państwa przeznaczają na to rozwiązanie. Według szacunków Deloitte najwięcej środków na opiekę farmaceutyczną z budżetu przeznacza Wielka Brytania: sięgają one 0,53 proc. PKB. Brytyjscy farmaceuci są uprawnieni nawet do wystawiania recept.

CZYTAJ TEŻ: Czy twój lekarz powołuje się na klauzulę sumienia? Teraz możesz to sprawdzić w aplikacji Medicover

Farmaceuta jak lekarz

Czy Polska jest gotowa na takie rozwiązanie? Badania wskazują, że tak – farmaceuta jest bowiem wskazywany jako jeden z zawodów cieszących się wysokim zaufaniem społecznym. Co więcej, z raportu „Jak wprowadzić w Polsce opiekę farmaceutyczną? Rola i wyzwania współczesnej apteki”, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte we współpracy z USP Zdrowie, wynika, że wprowadzenie w Polsce opieki farmaceutycznej mogłoby przynieść nawet 4 mld zł oszczędności.

– Nieuniknione zmiany, trendy społeczne i cywilizacyjne obligują do tworzenia odpowiedzialnych rozwiązań systemowych, które będą realnie zaspokajać potrzeby pacjentów. Jak pokazują doświadczenia zachodnioeuropejskie, wprowadzenie opieki farmaceutycznej zdecydowanie poprawia efektywność leczenia, a w konsekwencji bezpieczeństwo i zdrowie pacjenta. Ponadto, jak dowodzi raport, może przynieść wymierne korzyści dla polskiego systemu ochrony zdrowia – mówi Robert Jurgawka, członek Zarządu USP Zdrowie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Minister Arłukowicz pyta o efekty programu prokreacyjnego. Resort odpowiada, ale… nie na to pytanie

Opieka farmaceutyczna w Polsce: szansa w informatyzacji służby zdrowia

Zdaniem ekspertów Deloitte, reformę opieki zdrowotnej można zrealizować według jednego z trzech scenariuszy. Pierwszy z nich zakłada wprowadzenie programu profilaktycznego, który nie wymagałby istotnych zmian legislacyjnych. Gdyby miał objąć całą populację, jego roczny koszt wynosiłby około 3,5 mld zł w 2020 r., ale zyski zdrowotne zredukowałyby wydatki NFZ o 3,85 mld zł (4 proc. budżetu NFZ). Patrząc długofalowo, rozwiązanie to mogłoby być samofinansujące się, dlatego wydaje się najbardziej korzystne.

W drugim scenariuszu można wprowadzić – na podobieństwo świadczeń POZ – usługę opieki farmaceutycznej jako element podstawowej opieki zdrowotnej. Podobnie jak w pierwszym przypadku, wiązałoby się to z 3,5 mld zł rocznych wydatków w 2020 r. i 3,85 mld zł oszczędności.

Trzeci model zakłada wprowadzenie w Polsce regulacji prawnych umożliwiających klientom aptek, by stali się pacjentami za niską opłatą ryczałtową. Zysk dla publicznego systemu ochrony zdrowia z prywatnego korzystania z opieki farmaceutycznej mógłby wynieść wówczas około 468 mln zł.

– Warunkiem sine qua non reformy wprowadzającej ogólnopolską opiekę farmaceutyczną jest istnienie systemu informatycznego łączącego lekarzy i farmaceutów. Bez tego udział aptekarzy w procesie leczenia będzie niemożliwy. Reforma opieki farmaceutycznej przygotuje Polskę na wyzwania przyszłości, także te związane ze starzeniem się społeczeństwa i ograniczonej dostępności usług medycznych. Pozwoli ponadto zachować w Narodowym Funduszu Zdrowia konkretne środki – podsumowuje Rafał Rudzki.

Współautor raportu Piotr Arak mówi z kolei, że w Polsce należy wykorzystać szansę, którą daje wprowadzenie e-recept.

– Elektroniczne recepty zastąpią papierowe, bo będą wygodne dla pacjenta, lekarza i farmaceuty. Dzięki powstaniu sieci wymiany informacji między przychodniami i aptekami wprowadzenie opieki farmaceutycznej około 2020 roku byłoby więc możliwe – mówi.

Źródło: Deloitte

POLECAMY RÓWNIEŻ: Z tymi kobiecymi nowotworami przegrywa blisko połowa chorych. Resort zdrowia nakłania do profilaktyki

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Darmowe hamburgery za ciążę z piłkarzem. Burger King tłumaczy się z kontrowersyjnej kampanii

darmowe hamburgery za ciążę z piłkarzem
fot. Fotolia

Nagroda pieniężna oraz darmowe hamburgery za ciążę z piłkarzem biorącym udział w finałach mistrzostw świata – taki pomysł na promocję w Rosji miała znana sieć barów szybkiej obsługi Burger King. Reklama wywołała oburzenie i wiele negatywnych komentarzy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wpis o kontrowersyjnej akcji promocyjnej pojawił się niedawno na serwisie VKontakte– rosyjskim odpowiedniku Facebooka.

47 tys. dolarów i dożywotnie, darmowe Whoppery mogły powędrować do Rosjanek, które przekażą dalej „najlepsze piłkarskie geny” i „zapewnią rosyjskiej drużynie piłkarskiej sukces w kolejnych pokoleniach” – można było przeczytać w niecodziennej reklamie.

Zobacz także: „Ciąża z nieznajomym”. Szokujące reality show niebawem na ekranach

Darmowe hamburgery za ciążę z piłkarzem – Burger King się tłumaczy

Niemal natychmiast po opublikowaniu kontrowersyjnego postu Burger King został oskarżony o seksizm i poniżanie kobiet. Informacja została usunięta z mediów społecznościowych 19 czerwca, jednak screeny z bulwersującym wpisem wciąż krążą po sieci.

Burger King wystosował oficjalne oświadczenie, w którym przeprasza za promocję, która „w sposób oczywisty była obraźliwa”. „Oferta nie odzwierciedla naszej marki, ani naszych wartości” – tłumaczy się marka.

Burger King zapewnia, że tego typu sytuacje więcej się nie powtórzą.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Rzeczpospolita

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Modelka i muzyk chwalą się małym synkiem. „To prawdziwy cud, gdy in vitro działa”

Miles i Luna - dzieci Chrissy Teigen i Johna Legenda
Fot.: Instagram.com/chrissyteigen

„Dzień dobry, świecie! To Miles Theodore Stephens” – napisała na Instagramie modelka Chrissy Teigen, pokazując zdjęcie nowo narodzonego synka. To już drugie dziecko, które urodziło się jej i muzykowi Johnowi Legendowi dzięki metodzie in vitro.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Amerykańska modelka, znana z dystansu do siebie i szczerego podejścia do fanów, bez zbędnych upiększeń dokumentowała kolejne etapy drugiej ciąży. Narodziny Milesa gwiazda modelingu ogłosiła za pomocą krótkiego, ale pełnego emocji wpisu na Twitterze: „Ktoś już tu jessssst!”.

Na pierwsza fotografię synka znanej pary fani musieli poczekać kilka dni. Gdy się już ukazała, z miejsca stała się hitem internetu – polubiło ją już blisko 4 mln użytkowników Instagrama, a gratulacje pod jednym tylko zdjęciem złożyło ponad 57 tys. osób.

Chrissy Teigen o in vitro: kiedy zadziała, czujesz, że to prawdziwy cud

Chrissy Teigen i John Legend są małżeństwem od września 2013 roku. Od początku swoich starań o dziecko otwarcie mówili o problemie niepłodności, którego doświadczają, oraz planach skorzystania z metody in vitro. To właśnie za jej pomocą udało im się począć Lunę, 1,5-roczną dziś córeczkę, która jest ich pierwszym dzieckiem.

🧡

A post shared by chrissy teigen (@chrissyteigen) on

Para nie kryła, że z tej metody zapłodnienia skorzysta po raz kolejny – mieli bowiem jeszcze dwa zamrożone zarodki. Z jednego z nich powstał właśnie Miles, który jeszcze przed narodzinami stał się gwiazdą mediów społecznościowych.

– Kiedy korzystasz z procedury in vitro, wydaje ci się, że to nie fair, że musisz przez to wszystko przejść. Mimo to, kiedy to zadziała, czujesz, że to prawdziwy cud. Jest tak wiele osób, które wciąż zmagają się z problemami z zajściem w ciążę, a nawet z samym dostępem do in vitro – mówiła w kwietniowej rozmowie z magazynem „The Cut”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Gwiazda pop po raz pierwszy tak szczerze o poronieniu i endometriozie

Chrissy Teigen: „nasz dom jest przepełniony miłością”

Choć na jednej z udostępnionych fanom relacji na Instagramie Chrissy Teigen pokazała rozstępy, podkreślając, że ciąża nie obeszła się z nią szczególnie łagodnie, szczęście, które wprowadził do ich życia synek, zdaje się przeważać nad wszystkimi minusami.

 „Nasz dom jest przepełniony miłością. Dziękujemy za wszystkie życzenia!” – napisała w jednym z wpisów.

Serdecznie gratulujemy rodzicom!

Źródło: harpersbazaar.com, thesun.co.uk, glamour.pl, instagram.com

POLECAMY TEŻ: Joanna Krupa planuje ciążę. „Na początku chciałam dziecko z in vitro”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.