Przejdź do treści

Cholina – reżyser filmu o przyszłości

Cholina to prawdziwa gwiazda wśród substancji odżywczych. Potrzebna jest od samego początku życia aż po jego kres. Kształtuje mózg i układ nerwowy płodu, zapobiegając jego defektom. Zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób cywilizacyjnych. Posiada nawet właściwości… epigenetyczne! Czego chcieć więcej?

Cholina to organiczny związek chemiczny, który znajduje się w każdej komórce roślinnej i zwierzęcej, aby zapewnić jej optymalny wzrost i rozwój. Pełni wiele istotnych funkcji biologicznych, mających wpływ nie tylko na życie człowieka, ale i na jego późniejsze potomstwo, zapewniając mu prawidłowy rozwój fizyczny, psychiczny i intelektualny.
 
Cholina – niezbędna dla prawidłowego rozwoju

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Największe zapotrzebowanie na cholinę występuje u kobiet będących w okresie ciąży oraz w czasie karmienia piersią. Już od momentu pierwszych podziałów komórek w macicy ma ogromny wpływ na przyszłe zdrowie dziecka. Tempo zmian, które od tego czasu zachodzą w ludzkim organizmie jest nieporównywalne z żadnymi innymi procesami, które zdarzą się w ciągu dalszego życia. Kształtują się wówczas wszystkie organy odpowiedzialne za prawidłowy rozwój, funkcjonowanie i zdrowie potomstwa, co może istotnie wpłynąć na jego przyszłość.

Cholina zapewnia dziecku prawidłowy rozwój, w szczególności mózgu i całego układu nerwowego, wspomaga procesy pamięciowe i psychologiczne oraz zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób wywołanych stresem – cukrzycy i nadciśnienia – powiedział podczas konferencji ginekologicznej „Focus on choline” w Warszawie prof. Janusz Książyk, pediatra. Cholina redukuje także poziom homocysteiny, czynnika odpowiedzialnego za powstawanie wad rozwojowych płodu. Ma także niebagatelny wpływ na prawidłowe funkcjonowanie łożyska i wątroby przyszłej mamy dodał prof. Książyk.
 
Nakarm swoje geny
 
Mało kto wie, że cholina jest jedną z najważniejszych substancji o potencjale epigenetycznym – oznacza to, że wpływa na sposób odczytania informacji zawartych genach. Podobnie jak kwas foliowy, witaminy z grupy B i selen, bierze aktywny udział w procesie metylacji – reakcji chemicznej, polegającej na przyłączeniu do nici DNA cząsteczek zwanych grupami metylowymi. Kiedy grupa metylowa zostanie przyłączona, działa jak wyłącznik – wycisza gen, tym samym sprawiając, że informacja zawarta w DNA zostanie odczytana w sposób korzystny dla zdrowia. Innymi słowy, cholina jest jak reżyser, który poszukuje obsady do swojego filmu. Choć wszyscy aktorzy pragną zostać gwiazdą ekranu, to właśnie on decyduje, kto zagra główną rolę. O dostarczeniu choliny warto zatem pomyśleć już w czasie przygotowania do ciąży. Im wcześniej zapotrzebowanie organizmu na ten składnik zostanie uzupełnione, tym lepiej.

– Niedobory choliny w diecie będą skutkowały gorszą jakością życia. Suplementacja tego składnika może mieć wpływ nie tylko na życie osobnika, któremu jest dostarczana, ale także na jego późniejsze potomstwo
– powiedział prof. Książyk.
 
Cholina – w jakich ilościach i skąd ją brać? 
 
Dzienne zapotrzebowanie na cholinę zależy od wieku, płci i aktywności fizycznej. U niemowląt i małych dzieci kształtuje się na poziomie 125-200 mg, do 375 mg u nastolatków. Starsi chłopcy i mężczyźni potrzebują 550 mg, a dziewczęta i kobiety od 400 do 425 mg. Rekomendowane dzienne spożycie tego składnika to 450 mg dla kobiet w ciąży oraz 550 mg dla kobiet karmiących piersią. I tu, warto zwrócić uwagę na najnowsze badania, według których spożycie choliny w krajach europejskich wśród kobiet ciężarnych wynosi jedynie 346 mg na dobę – to zdecydowanie za mało, aby zapewnić dziecku właściwy rozwój.

Choliny dostarczają głównie produkty pochodzenia zwierzęcego. W produktach roślinnych tego składnika jest znacznie mniej. Jej najbogatszym źródłem są żółtka jaj i podroby. Są to produkty na ogół przez nas nielubiane z tego względu, że są nośnikami cholesterolu, którego spożycie powinno być ograniczane powiedziała prof. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska, gastrolog.
Choć istnieje wiele produktów spożywczych, które zawierają cholinę, jej dostarczenie w odpowiednich ilościach jest niezwykle trudne, nawet przy prowadzeniu zbilansowanej diety. Aby uzupełnić zapotrzebowanie organizmu przyszłej mamy na ten składnik, należałoby zjeść dziennie ponad 3 jajka, około 1,5 kg tuńczyka, 2 kg szpinaku czy pszenicy lub 640 g pistacji. W przypadku ryb najbogatszym źródłem jest tilapia (około 80 mg choliny na 100 g), jednak aby uzupełnić niedobory tego składnika w diecie należałoby zjeść jej trochę ponad pół kilograma dziennie.

Stosunkowo mała ilość choliny jest w warzywach i owocach, które według najnowszych zaleceń, powinny stanowić podstawę naszej diety. Nawet niezwykle popularne w naszym jadłospisie pomidory wypadają blado. Zawierają jedynie 6 mg choliny w 100 g tego produktu – podkreśliła prof. Kozłowska-Wojciechowska.
Należy również pamiętać, że wrogami choliny są m.in. wysoka temperatura, cukier, alkohol czy kawa. Co więcej, aby cholina była właściwie wykorzystana w procesie przemian metabolicznych, do jej uaktywnienia potrzeba odpowiednich składników – kwasu foliowego, inozytolu, witamin A i B12. Dostarczenie rekomendowanych ilości choliny, przy zachowaniu zdrowej, zróżnicowanej diety, może okazać się nie lada wyzwaniem. Warto rozważyć wówczas skorzystanie z dodatkowego wsparcia w postaci suplementacji.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Chcesz szybko zajść w ciążę? Owoce morza poprawią twoją płodność!

owoce morza zwiększają szansę na ciążę
fot. Unsplash - Dana DeVolk

To nie tylko smaczny posiłek, ale również bogate źródło białka i innych ważnych składników odżywczych dla osób, które planują dziecko. Owoce morza zwiększają szansę na ciążę – donoszą naukowcy. Zobacz najnowsze wyniki badań. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pary, które często jedzą owoce mają większe libido i szybciej udaje im się zostać rodzicami – wynika z badań przedstawionych w magazynie „Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism”.

Trudno się dziwić, bowiem żyjątka wodne zawierają mnóstwo białka, witamin z grupy B, jodu, wapnia, selenu, fluoru, magnezu, cynku i wapnia. Morskie ryby są z kolei bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, witamin A i D, potasu i innych.

Zobacz także: Witaminy płodności. Zobacz, które pomogą ci zajść w ciążę

Owoce morza zwiększają szansę na ciążę

– Nasze badania sugerują, że owoce morza bardzo korzystnie wpływają na zdolności reprodukcyjne, takie jak np. krótszy czas potrzebny na zajście w ciążę i częstszą aktywność seksualną – wyjaśnia jedna z autorek badań, Audrey Gaskins.

– Odkryliśmy, że pary, które jedzą więcej niż dwie porcje owoców morza tygodniowo, mogą pochwalić się większą aktywnością seksualną i krótszym czasem potrzebnym do zapłodnienia – dodaje ekspertka.

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda obserwowali przez rok 500 par z Michigan i Teksasu, aby określić związek pomiędzy spożywaniem owoców morza a czasem potrzebnym do zajścia w ciążę oraz aktywnością seksualną.

Zobacz także: Jak pobudzić libido, by zwiększyć ochotę na seks?

Wspomaga owulację i poprawia jakość nasienia

Badacze doszli do wniosku, że u 92 proc. par, które jadły owoce morza co najmniej dwa razy w tygodniu, doszło do zapłodnienia pod koniec rocznego badania.

Dla porównania, ciąża pojawiła się u 79 proc. par, które jadły mniej darów morza. Jak wyjaśnia Gaskins, regularne spożywanie małż, skorupiaków i mięczaków poprawia jakość nasienia, owulację oraz jakość embrionu.

– Jeżeli chodzi o czas zapłodnienia, wyniki naszych badań mówią jasno, że ważna jest rola diety zarówno u kobiet, jak i mężczyzn – zaznacza Audrey Gaskins.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.eurekalert.org

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Niepłodność i choroby serca mogą mieć wspólne podłoże. Naukowcy odkryli nowe powiązania

Kobieta układa ręce na sercu /Ilustracja do tekstu: wysoki cholesterol a ciąża. Niepłodność i choroby serca mogą mieć to samo podłoże
Fot.: Giulia Bertelli /Unsplash.com

Niepłodność kobieca to często problem złożony, za który odpowiada wiele czynników. Najważniejsze z tych, które dziś znamy, związane są z zaburzeniami pracy organizmu, narażeniem na przewlekły stres  czy niewłaściwym stylem życia. Najnowsze badania norweskich naukowców wskazują, że pośredni wpływ na trudności z zajściem w ciążę mogą mieć też te same czynniki, które zwiększają ryzyko chorób serca i udaru mózgu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dr Aleksandra Pirnat wraz z zespołem naukowców z Uniwersytetu Bergen przeanalizowała informacje zdrowotne z dwóch największych rejestrów medycznych w Norwegii, z lat 1994-2003. Z danych, które pozyskała w ten sposób, szczegółowym badaniom poddano 4 322 kobiet. 2 157 z nich miało dwójkę lub więcej dzieci, 488 – tylko jedno dziecko, a  1 677 było bezdzietnych.

POLECAMY TEŻ: Szkoda im na vitro, ale mają pieniądze na króliki. Czyli jak Ministerstwo Zdrowia dba o dzietność

Wysoki cholesterol utrudnia zajście w ciążę?

Analizując stan zdrowia pań z każdej z tych grup naukowcy odkryli, że istnieją powiązania pomiędzy dzietnością a wynikiem profilu lipidowego. Okazało się, że u kobiet, które miały maksymalnie jedno dziecko, znacznie częściej występowały zaburzenia gospodarki lipidowej. Z kolei panie, które urodziły dwójkę lub więcej dzieci, często już przed pierwszą ciążą miały prawidłowy poziom cholesterolu we krwi.

– Wyniki badań są interesujące i rodzą wiele pytań – komentuje nowe doniesienia dr Katie Berlacher, kardiolożka z centrum medycznego Uniwersytetu w Pittsburgu i dyrektorka programu „Serce Kobiety” w Szpitalu Kobiecym UPMC.

Lekarka podkreśla jednocześnie, że choć czynniki ryzyka chorób serca wydają się wiązać z niepłodnością, nie oznacza, że są jej bezpośrednią przyczyną.

Warto także zauważyć, że przeprowadzone badania cechowały się istotnym ograniczeniem: przeprowadzono je wyłącznie na populacji norweskiej. Nie analizowano w nich również, ile spośród badanych nie decydowało się na dzieci z wyboru, a ile – z powodu niepłodności.

CZYTAJ TAKŻE: Dieta w ciąży a alergia u dziecka. Czy istnieje związek?

Wysoki cholesterol a ciąża: zadbaj o dietę i styl życia przed rozpoczęciem starań

Mimo że analizy norweskich naukowców wymagają uzupełnienia, już na podstawie wstępnych wniosków można sformułować kilka wskazań dla kobiet, które starają się o dziecko.

– Istotne [w diagnostyce niepłodności – przyp. red] może okazać się wykonanie lipidogramu, zwłaszcza jeśli w rodzinie pacjentki występują problemy z wysokim cholesterolem – mówi dr Pirnat w rozmowie z Reuters Health. – Dzięki temu panie przygotowujące się do ciąży będą mogły porozmawiać z lekarzami o wdrożeniu korzystnych diet, np. diety śródziemnomorskiej,  i wprowadzeniu innych zmian w stylu życia […], np. aktywności fizycznej – dodaje.

PRZECZYTAJ TEŻ: Dieta śródziemnomorska: sposób na długowieczność i większe szanse in vitro

Wysoki cholesterol – czynnik ryzyka chorób serca

Lipidogram, czyli badanie krwi na obecność lipidów, mierzy poziom „dobrego” cholesterolu (HDL), „złego” cholesterolu (LDL), cholesterolu całkowitego i triglicerydów. Według American Heart Association niewłaściwy poziom lipidów we krwi jest jednym z głównych modyfikowalnych czynników ryzyka chorób serca i udaru mózgu.

Organizacja ostrzega, że ​​u osób, które palą papierosy, mają wysokie ciśnienie krwi lub cukrzycę, wysoki poziom lipidów wiąże się z dodatkowym wzrostem ryzyka tych schorzeń.

Źródło: Reuters

POLECAMY RÓWNIEŻ: 8 naturalnych sposobów, które pomogą ci zajść w ciążę. Które z nich stosujesz?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Naukowcy są pewni: czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę

czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę
fot. Fotolia

Czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę – potwierdzają to badania prowadzone na przestrzeni 22 lat.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza to choroba polegająca na występowaniu błony śluzowej macicy poza jej naturalnym umiejscowieniem.

Typowymi objawami choroby są bardzo bolesne, obfite miesiączki. Endometrioza może prowadzić również do niepłodności.

Przyczyna choroby nie jest do końca poznana, jednak uważa się, że może być związana z poziomem hormonów.

Zobacz także: Rola diety w terapii i profilaktyce endometriozy – wykład dietetyk Joanny Gizy

Czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę

Naukowcy z Fred Hutchinson Cancer Research Centre w USA prześledzili na przełomie roku 1991 i roku 2003 wyniki badań niemal 82 tys. kobiet.

Co cztery lata panie były pytane, jak często spożywały konkretne pokarmy, w tym czerwone mięso, drób i owoce morza. Badacze skupili się również na tym, u ilu z pań zdiagnozowano endometriozę.

Wyniki badań ukazały ogromną zależność pomiędzy spożywaniem czerwonego mięsa a występowaniem endometriozy. Eksperci doszli do wniosku, spożywanie dwóch porcji czerwonego mięsa dziennie podnosi ryzyko wystąpienia endometriozy aż o 56 proc. Powód? Czerwone mięso w diecie może prowadzić do zaburzeń w gospodarce hormonalnej.

Takiej zależności nie zauważono przy konsumpcji drobiu, ryb czy owoców morza.

Zobacz także: Endometrioza a dieta. Co jeść, a czego unikać?

Dieta przy endometriozie jest kluczowa

Dieta ma kluczowy wpływ na stan pań chorujących na endometriozę. Potwierdzają to zarówno lekarze, jak i same pacjentki. Na ten temat wiele do powiedzenia ma Syl Freedman– założycielka organizacji charytatywnej EndoActive.

Kobieta przeszła na dietę bezglutenową i przeciwzapalną, z której wyeliminowała produkty mające tzw. działanie gazotwórcze. – To przyniosło ogromne korzyści – przekonuje Freedman. – Gdybym nie zmieniła mojej diety, wciąż żyłabym w bólu – dodaje.

Jak zaznacza, nie u każdej kobiety sprawdzi się ta sama dieta. – Trzeba próbować różnych pokarmów i obserwować, co przynosi dobry efekt – tłumaczy założycielka fundacji.

Eksperci zachęcają, aby w komponowaniu jadłospisu skorzystać z pomocy doświadczonego dietetyka.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: abc.net.au

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Chcesz zostać ojcem? Jedz orzechy!

orzechy poprawiają jakość nasienia
fot. Pixabay

Dieta bogata w orzechy może poprawiać parametry nasienia – to najnowsze wyniki badań opublikowane podczas tegorocznego spotkania Europejskiego Towarzystwa Rozrodu Człowieka i Embriologii.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Doniesienia naukowców komentuje dr Janusz Pałaszewski, specjalista w dziedzinie leczenia niepłodności, ordynator w Klinice INVICTA.

Ostatnie prace hiszpańskich badaczy potwierdzają wcześniejsze doniesienia naukowe o pozytywnym wpływie diety bogatej w orzechy na męską płodność, w tym liczbę, ruchliwość i jakość materiału genetycznego plemników.

Zobacz także: Orzechy brazylijskie na męską i damską płodność

Recepta na poprawę płodności jest prosta

Randomizowane badania przeprowadzone zostały na grupie blisko 120 mężczyzn w wieku 18-35 lat. Obserwacja i analizy obejmowały okres 14 tygodni, w którym badani zmodyfikowali swój jadłospis.

Większość lekarzy analizując przyczyny zaburzeń płodności u mężczyzn koncentruje się na niehigienicznym trybie życia, nadużywaniu papierosów, alkoholu czy leków, wpływie zanieczyszczonego środowiska etc. Na tej podstawie formułuje się też zalecenia dla panów starających się o potomstwo.

Zobacz także: Męska niepłodność a suplementacja. O jakie składniki zadbać?

 Orzechy poprawiają jakość nasienia

Tymczasem, jak się okazuje, recepta na poprawę jakości spermy może być bardzo prosta- włączenie do diety orzechów, zdaniem hiszpańskich naukowców, może przynieść zbawienne efekty.

Orzechy są bogate w substancje o potwierdzonym wpływie na parametry nasienia, takie jak kwasy omega3, antyoksydanty np. witaminę C i E czy selen, a także kwas foliowy.

Uczestnicy badania włączyli porcję 60 g mieszanki migdałów, orzechów włoskich i laskowych do swojej codziennej diety (opisywanej jako zachodnioeuropejska).

Zobacz także: Zbyt częsty seks utrudnia zajście w ciążę. Zobacz, dlaczego

Lepsza żywotność i ruchliwość plemników

Przedtem przeprowadzono szczegółowe badania nasienia zarówno w grupie badanej, jak i kontrolnej. Po 14 tygodniach spożywania orzechów powtórzono testy. Wyniki były zaskakujące. U panów spożywających codziennie orzechową mieszankę zaobserwowano wzrost liczby plemników o 16%, ich żywotności – o 4% i ich ruchliwości – o 6%.

Po regularnym spożywaniu orzechów o 1% poprawiła się morfologia plemników (większy odsetek miał prawidłowy wygląd pod mikroskopem). Co więcej, znacznie obniżył się też poziom tzw. fragmentacji DNA plemników, co oznacza, że więcej z nich miało odpowiedniej jakości materiał genetyczny.

Z pewnością kolejne badania są potrzebne, by potwierdzić wyniki i dowiedzieć się więcej o mechanizmach wpływających na poprawę nasienia. Już teraz zachęcam wszystkich panów, którzy chcą zostać ojcami, do zadbania o odpowiednio zbilansowaną dietę. I do jedzenia porcji orzechów – codziennie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.