Przejdź do treści

Dlaczego chlamydia ogranicza płodność – radzi ekspert!

Chlamydia

Zarażenie chlamydią może powodować problemy z zajściem w ciążę a nawet prowadzić do bezpłodności.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Chlamydia jest najczęściej występującą chorobą weneryczną u młodych osób do 30. roku życia. Jak podają statystyki z roku na rok liczba zakażeń rośnie. Tysiące spośród zarażonych kobiet przez tę chorobę może mieć problem z zajściem w ciąże, lub może mieć problemy z donoszeniem ciąży.

Dlaczego zakażenie chlamydią ogranicza płodność?

Zakażenia chlamydią są częstą przyczyną stanów zapalnych narządu rodnego, co może prowadzić do  bezpłodności lub powikłań w czasie ciąży.

– Infekcja chlamydiami najbardziej niebezpieczne jest dla kobiet planujących macierzyństwo – mówi dr Jacek Tulimowski, ginekolog – położnik. – Ponieważ nierozpoznana i nieleczona może doprowadzić do ograniczenia płodności kobiety.

 

Zdaniem lekarza chlamydię mogą powodować powstanie zrostów w jajowodach.
– A to może prowadzić do niedrożności jajowodów i wtedy pozostaje już tylko zapłodnienie pozaustrojowe ­- mówi dr Jacek Tulimowski, ginekolog, położnik.

Jak można zarazić się chlamydiami?

Do zakażenia chlamydią najczęściej dochodzi drogą kontaktów seksualnych.

– Dlatego tak ważne jest, by po diagnozie infekcji chlamydiami u pacjentki leczeniu poddali się oboje partnerzy – podpowiada dr Tulimowski. –  Inaczej bardzo trudno będzie wyleczyć infekcję u kobiety.

Z tego względu  podczas badań w kierunku niepłodności badanie na zakażenie chlamydiami jest jednym z pierwszych badań. Jeśli diagnoza się potwierdzi i pacjentka cierpi na zrosty jajowodów po infekcji chlamydiami konieczne jest zabieg laparoskopowy w celu usunięcia zrostów.

Objawy infekcji chlamydiami:

  • zapalenie cewki moczowej,
  • zapalenie pęcherza moczowego
  • zapalenie pochwy,
  • krwawienie z pochwy,
  • krwawienie po stosunku,
  • dolegliwościami w dole brzucha,
  • bólami po współżyciu.

Jakie badania zrobić na obecność chlamydii?

Pełna diagnostyka zakażenia chlamydiozą najczęściej polega na oznaczeniu poziomu immunoglobulin IgM i IgG we krwi, jak również stwierdzeniu obecności drobnoustrojów w wymazie. Najczęściej wymaz pobiera się ze zmian na sromie, z szyjki macicy lub ujścia cewki moczowej.
Najnowsza metodą wykrycia chlamydii jest test, który umożliwia dokładne scharakteryzowanie rodzaju bakterii i pokazuje również, czy pacjent jest zarażony więcej niż jednym podtypem Chlamydii.

Chlamydia – bezpłatne badania

Jak leczyć chlamydię?

Infekcja najczęściej leczona jest antybiotykoterapią. Ważne, aby zakażenie bakterią zostało zdiagnozowane jak najszybciej. Im dłużej bakteria znajduje się w organizmie tym większe spustoszenie w nim sieje, a co ważniejsze staje się bardziej odporna na terapię antybiotykową.

Polecamy:
Zakażenia układu moczowego – zobacz, jak wpływają na płodność!
Nie możesz zajść w ciążę? A może winny jest układ odpornościowy!
Kiedy zajście w ciąże staje się dramatem?

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Zaburzenia erekcji – jak sobie pomóc?

problemy z erekcją
Problemy w łóżku negatywnie wpływają na inne sfery życia pary / fot. Fotolia

Zaburzenia erekcji to często dla pary sytuacja niezwykle frustrująca. Kiedy trwa zbyt długo i staje się chronicznym problemem, może mieć negatywny wpływ na związek. Kiedy dodatkowo pojawia się w okresie starań o dziecko, wywołuje niewyobrażalny stres u obojga partnerów. Jak sobie z nim radzić?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Uprawianie seksu o określonej porze dnia i nocy, zgodnie z kalendarzykiem owulacyjnym, powoduje stres u mężczyzny, co często kończy się problemami z erekcją. Partnerka stresuje się z kolei miesiącami bezowocnych starań i choć w żadnym wypadku nie chce pogłębiać stresu partnera, wie, że największe szanse na spłodzenie ma akurat tego dnia. A takiej okazji nie można przegapić.
On z pragnie do końca „wykonać” swe zadanie, ale im bardziej się stara, tym gorzej wychodzi. Co zrobić w takiej sytuacji?

Zobacz także: Dlaczego nie mogę być ojcem? Niepłodność idiopatyczna 

Zaburzenia erekcji – jak sobie z nimi radzić?

1. Zacznij myśleć o seksie jako przyjemności. Rzuć w kąt testy i kalendarzyki owulacyjne. Nie mów partnerowi, w których dniach jesteś płodna. Być może wtedy uda wam się zrelaksować?

2. Pomocna może się okazać…. Viagra! Czasem kilka udanych prób może przywrócić pewność siebie. Podświadomość dostaje sygnał – „jednak wszystko działa ok”, dzięki czemu psychiczna blokada może zostać usunięta.

Należy jednak zachować ostrożność, ponieważ według niektórych badań leki takie jak Viagra negatywnie wpływają na plemniki. Badania przeprowadzone na Queen’s University w Belfaście mówią, że pod wpływem leku plemniki poruszają się znacznie szybciej, a część z nich staje się przedwcześnie gotowa do zapłodnienia. Taka reakcja powinna zachodzić dopiero podczas kontaktu plemnika z jajem, gdy następuje wcześniej, nie dochodzi do zapłodnienia.

Zobacz także: 5 porad: Jak się kochać, żeby szybko zajść w ciążę?

3. Warta rozważenia jest również domowa inseminacja. Chodzi o zaaplikowanie sobie nasienia w zaciszu własnego domu. Do tego celu można zakupić specjalny zestaw albo zwykłą strzykawkę. Mimo zaburzeń erekcji, wielu mężczyzn jest w stanie osiągnąć wytrysk podczas masturbacji.

Następnie nasienie umieszcza się w strzykawce i wkłada do pochwy. Czas jest w tym przypadku ważny, inseminacja powinna się odbyć możliwie blisko terminu owulacji.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Huffington Post

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Rzeczy codziennego użytku, które zaburzają płodność

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Czy wiecie, jak wiele toksycznych substancji w waszych domach, które na codzień spożywacie, dotykacie i używacie szkodzą waszej płodności? Zobaczcie a będziecie zdumieni!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Parabeny i ftalany – czym są i gdzie  się znajdują?

Ftalany i parabeny są stosowanymi na szeroką skalę konserwantami, „wzbogacającymi” produkty żywnościowe, kosmetyki, leki i inne środki, po które sięgamy każdego dnia. Są także powszechnie stosowane m.in. w produkcji tworzyw sztucznych, opakowań, plastiku, sprzętów medycznych i zabawek. Występują w mydłach, żelach do kapieli, lakierach do włosów, lakierach do paznokci, odświeżaczach powietrza oraz w środkach czystości. Wystraszeni? A to dopiero początek.

Dlaczego ftalany i parabeny są niebezpieczne?

Przez długi czas nie podejrzewano nawet, że mogą być niebezpieczne dla zdrowia i upośledzać niektóre czynności zdrowia. Jak podaje ESCCS „nie można określić ryzyka stosowania parabenów dla człowieka z powodu braku danych” choć ich stosowanie zostało określone jako „zakazane dla dzieci do lat 3”.
Ftalany, parabeny zostały wzięte pod lupę m.in. przez Europejską Agencję Środowiska. Wyniki były przerażające. Substancje te są nie tylko toksyczne, ale mogą mieć także niekorzystny wpływ na produkcję hormonów, ponieważ zaburzają pracę układu rozrodczego a więc bardzo wpływają na obniżenie płodności, przebieg ciąży (np. przedwczesny poród) czy powstawanie wad wrodzonych u dzieci.
Problem z badaniami nad szkodliwymi substancjami dotyczy długofalowego ich działania na organizm. Ich obecność w organizmie nie prowadzi bowiem do natychmiastowych zachorowań. Zmiany w organizmie pod ich wpływem zachodzą po kilku latach.
Problematyczny jest też fakt, że stężenie substancji w jednym produkcie nie jest groźne – producenci umywają więc ręce. Zdaja się nie zauważać, że  konsumenci używają w ciągu dnia kilkunastu produktów, z których każdy może zawierać „śladowe” ilości. W konsekwencji ilość substancji w organizmie zdecydowanie przekracza ustalone normy.

Dlaczego ftalany i parabeny są wrogiem płodności?

Ftalany i parabeny w dużym stężeniu mogą zaburzać funkcje hormonalne, wpływać na powstawanie wad wrodzonych, upośledzać płodność i inne czynności organizmu.
Ftalany i parabeny nazywane są często „sztucznymi hormonami” – mają one zdolność naśladowania ludzkich hormonów, np. estrogenów. Naukowcy dowiedli, że toksyczne substancje mają ogromny wpływ na pracę mózgu i czynności endokrynne. Podejrzewa się, że działają na układ nerwowy, w którym znajdują się receptory hormonów, np. estrogenów i tarczycy, a upośledzając je zaburzają nie tylko funkcje rozrodcze, ale i poznawcze. Ftalany i parabeny działają też niekorzystnie na produkcję testosteronu, który jest niezbędny do wykształcenia się męskich cech płciowych. Parabeny wpływają także na zmniejszoną ruchliwość plemników oraz podwyższony testosteron. Ftalany również niekorzystanie wpływają na ruchliwość plemników, ale także potwierdzono ich skutek antyandrogenny. Naruszają równowagę hormonalną kobiety i niszczą DNA w nasieniu. Jeżeli zajdziesz w ciążę i spodziewasz się chłopca, ftalany mogą prowadzić do zaburzeń w rozwoju organów płciowych synka (wykształcenie ganitaliów).

Czytaj też: Grozi nam epidemia niepłodności?

Czego i w jaki sposób unikać, by uchronić się przed działaniem szkodliwych substancji?

Dotychczas nie przedstawiono jeszcze pewnych wyników badań nad niebezpiecznym wpływem powyższych substancji na nasze zdrowie, dlatego producenci nie tylko nie wycofują ich ze składu swoich produktów. Ponieważ ftalany, parabeny i inne, podobne do nich w działaniu, substancje znajdują się w ogromnej ilości produktów, z których korzystamy każdego dnia, niemal niemożliwe jest całkowite ich wyeliminowanie z naszego życia. Warto jednak przyjrzeć się ulotkom i etykietom ze składem produktu, by jak najbardziej ograniczyć wpływ szkodliwych substancji na nasz organizm.

Jak się za to zabrać? 

Pamiętając, że ftalany są najczęstszym składnikiem lakierów i żelów do włosów, lakierów do paznokci, antyperspirantów, perfum, wód do golenia, mydeł należy szukać na opakowaniach skrótów DBP i DEP. Informacja, że w składzie innych środków i produktów (np. tworzyw sztucznych, akcesoriach medycznych, farbach i podobnych specyfikach) są m.in. DEHP, DMP i BzBP także oznacza obecność ftalanów. Unikaj kosmetyków, które w swym składzie wymieniają człon „paraben”. Najczęstsze nazwy to: methylparaben (E218), ethylparaben (E214), propylparaben (E216) butylparaben, isobutylparaben.
Parabeny występują pod wieloma nazwami (w zależności od związku), które znajdziemy w składzie dezodorantów, kosmetyków do pielęgnacji twarzy i włosów, a także kosmetykach kolorowych, do makijażu.
Przechowuj żywność w opakowaniach szklanych i ceramicznych, unikaj plastikowej folii spożywczej, nie wkładaj żywności do kuchenki mikrofalowej w opakowaniach plastikowych.
Przy wyborze środków czystości lepiej postawić na te łagodniejsze, bezzapachowe. Do ich stosowania użyj rękawiczek – również sprawdzając ich skład na opakowaniu.
Zastosuj kosmetyki naturalne, proekologiczne, bio.

Źródło:
fragment wykładu: dr hab. Michał Radwan „Czy modyfikacja czynników środowiskowych może zapobiec pogorszeniu jakości nasienia”, Sympozjum naukowe PTMRiE 2017,
Katarzyna Bosacja „Wiem, co jem i wiem, co kupuje” Tvn style,  
Jestemplodna.pl

POLECAMY: 7 sposobów na zwiększenie męskiej płodności

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Straciła bliźnięta. Trzy miesiące później dowiedziała się, że urodzi bliźniaki!

fot. Pixabay
fot. Pixabay

Angel Hind z Wielkiej Brytanii urodziła we wrześniu 2015 roku bliźnięta – Annabelle i Blake. Niestety dzieci zmarły kilka dni po przedwczesnym porodzie. Trzy miesiące po tragicznym wydarzeniu Angel dowiedziała się, że… znów jest w ciąży z bliźniętami.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dzieci – chłopiec i dziewczynka – urodziły się zdrowe i otrzymały drugie imiona po zmarłym rodzeństwie. Ava Annabelle Smailes i Mason Blake Smailes przyszli na świat w sierpniu 2016 roku. – Te imiona to najlepszy sposób na zachowanie pamięci o Blaku i Anabelle. Nie dopuścimy, żeby zostali zapomniani – mówi matka rocznych już bliźniaków.

– Dzieci na pewno będą miały świadomość o swoim zmarłym rodzeństwie. Cała moja miłość do Blake i Annabelle żyje teraz w Avie i Masonie – mówi matka. Jak ujawnia, pierwsze miejsce, w które zabrała dzieci po opuszczeniu szpitala, był grób bliźniąt.

Zobacz także: 13 lat temu urodziła bliźniaki, dziś kończy… 70 lat!

Chce dawać nadzieję innym

Angel poprzez swoją historię chce dać nadzieję ludziom z podobnymi doświadczeniami.

– Kiedy moja dwójka odeszła, marzyłam tylko o tym, żeby odejść razem z nimi. Nie chciałam już dłużej być na tym świecie – mówi.

– Masz wrażenie, że to wszystko to jest jakaś kara. Jednak są osoby z takimi samymi przeżyciami i wtedy łatwiej jest to przejść. Nigdy nie zapomnisz, ale staje się to trochę łatwiejsze do zniesienia – dodaje.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Testy płodności kobiet nie są do końca wiarygodne – twierdzą naukowcy. Zobacz dlaczego?

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Testy płodności oceniające zdolność kobiety do zajścia w ciążę, nie spełniają tej obietnicy – twierdzą autorzy badań, o których informuje „Journal of the American Medical Association”.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Testy rezerwy jajnikowej zostały opracowane na potrzeby klinik wykonujących zabiegi in vitro. Dzięki pomiarowi poziomu odpowiednich hormonów we krwi (AMH, FSH), miały oceniać ilość dostępnych komórek jajowych, a co za tym idzie – podatność kobiety na terapię. W tej roli się sprawdzają. Jednak zaczęto je reklamować jako metodę przewidywania szans na zajście w ciążę. I to pojawia się pewna nieścisłość!

Dlaczego testy na płodność mogą być nie do końca wiarygodne?

Badania na testach AMH przeprowadził zespół prof. Anne Z. Steiner z University of North Carolina w Chapel Hill, USA. Włączono do nich 750 kobiet w wieku od 30 do 44 lat, u których nie stwierdzono wcześniej niepłodności i które próbowały zajść w ciążę od nie więcej niż trzech miesięcy.

Jak się okazało, niski poziom AMH lub wysoki poziom FSH – hormonów związanych z rezerwą jajnikową – nie miały związku z prawdopodobieństwem zajścia w ciążę w ciągu najbliższego miesiąca, półrocza czy roku.

Eksperci podkreślają, że wiele kobiet z niską rezerwą jajnikową zachodzi w ciążę bez problemu, podczas gdy mające znacznie lepsze wyniki testu mogą potrzebować wiele czasu i wymagać leczenia. Wyniki testu są więc niemiarodajne, jeśli chodzi o samo stwierdzenie niepłodności, mogą natomiast być przydatne przy wyborze odpowiedniej terapii in vitro.

Źródło: PAP, Rynekzdrowia.pl

POLECAMY:
Rezerwa jajnikowa – czyli po co robić test AMH?

5 faktów o testach owulacyjnych

5 nietypowych objawów niepłodności

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.