Przejdź do treści

Redakcja „Chcemy Być Rodzicami” odebrała nominację do „Okularów Równości!”

Gala Okulary Równości na scenie nominowani w kategorii "Prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji"
Fot.: Aneta Grinberg-Iwańska

Podczas uroczystej gali, która odbyła się 12 kwietnia br. w Domu Artysty Plastyka, otrzymaliśmy nominację do nagrody „Okulary Równości” w kategorii „Prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji z powodu płci”. To dla nas wyróżnienie o szczególnej wartości – wierzymy, że przyczyni się ono do zwiększenia świadomości praw osób zmagających się z niepłodnością. Dziś, gdy dostęp do procedury in vitro nie odbywa się na równych zasadach, a obawa o kolejne ograniczenia jest wciąż realna, jest to kwestia szczególnej wagi.  

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nominację do nagrody „Okulary Równości” przyznano nam za „stworzenie portalu przyjaznego dla starających się o dziecko, nowoczesną edukację na temat leczenia niepłodności, zwalczanie mitów i stereotypów na temat in vitro, niesienie otuchy w cierpieniu i umacnianie radości z pokonywania przeszkód na drodze do zostania rodzicami”.

Cieszę się, że prawa reprodukcyjne zostały wreszcie potraktowane jako całość (…). Prawo do leczenia niepłodności jest takim samym prawem reprodukcyjnym, jak prawo do aborcji, do antykoncepcji i do edukacji seksualnej. Bardzo chciałabym podziękować zespołowi redakcyjnemu, który umożliwił nam ten wspólny sukces – mówiła Karina Sasin, naukowczyni, aktywistka i redaktorka naukowa „Chcemy Być Rodzicami”, odbierając wyróżnienie.

Silny głos Kariny Sasin, którym przemawia w imieniu osób zmagających się z niepłodnością, został szczególnie doceniony przez Kapitułę „Okularów Równości”.

Karina Sasin z nominacją do "Okularów Równości"

Karina Sasin z nominacją do „Okularów Równości”

– Pragnienie dziecka jest jak głód. Tego nie da się niczym zastąpić, nie da się znaleźć innego rozwiązania. Wydaje się, że wiele tych pragnień można zrealizować dzięki leczeniu. Niestety, to leczenie zostało podporządkowane ideologii. My staramy się pisać z równym szacunkiem dla każdego wyboru,  ale chcemy też, by w końcu zatriumfowała medycyna – również w dziedzinie refundacji” – podkreśliła Jolanta Drzewakowska, redaktor naczelna portalu i magazynu „Chcemy Być Rodzicami”.

Nominacja do Okularów Równości dla Chcemy Być Rodzicami

Nominacja do „Okularów Równości” dla Kariny Sasin i redakcji portalu „Chcemy Być Rodzicami”

„Okulary równości” dla ruchu „Lekarze Kobietom”

W zaszczytnym gronie nominowanych w kategorii „Prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na płeć” znalazły się również Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom, Toruńskie Dziewuchy Dziewuchom, Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom, Chór Czarownic i Chór Kobiet. Nagrodę „Okulary równości” otrzymał ruch społeczny „Lekarze Kobietom”.

Bardzo cieszę się z nagrody. Myślę jednak, że nasza praca skończy się dopiero wtedy, gdy żadna kobieta w Polsce nie będzie musiała do nas pisać, bojąc się, że spotka się ze złym traktowaniem ze strony lekarzy. (…) Musimy pamiętać, że nikt, a tym bardziej lekarz czy lekarka (…), nie mają prawa mówić wam, jak macie żyć – mówiła w imieniu inicjatywy ”Lekarze kobietom” lek. Natalia Jakacka, odbierając nagrodę.

W kategorii „Prawa mniejszości i przeciwdziałanie dyskryminacji z przyczyn innych niż płeć” nagrody otrzymali: JCC Centrum Społeczności Żydowskiej, Dom Ukraiński oraz Parada Równości. Zwycięzcą w kategorii „Sprawiedliwość społeczna i zwalczanie ubóstwa” zostali zaś „Obrońcy Puszczy Białowieskiej”.

Podczas wydarzenia przyznano także „Superokulary równości”. Otrzymała je prof. Magdalena Środa, feministka, naukowczyni, działaczka społeczna i współtwórczyni Kongresu Kobiet.

Pełnomocnik ds. równego traktowania „ślepy na łamanie praw człowieka”

Ostatnim punktem czwartkowej gali „Okulary równości” było przyznanie antywyróżnienia – „Skierowania do okulisty”. „Zwycięzcą” w tej kategorii został minister Adam Lipiński, pełnomocnik ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania. Antywyróżnienie otrzymał za „całkowitą ślepotę na problemy związane z łamaniem podstawowych praw człowieka w Polsce i doprowadzenie do obumarcia organu odpowiedzialnego za równe traktowanie”.  Na gali nie zjawił się żaden przedstawiciel rządu. ”Skierowanie do okulisty” zostanie dostarczone ministrowi drogą pocztową.

„Okulary równości” to nagroda przyznawana corocznie przez Fundację im. Izabeli Jarugi-Nowackiej – cenionej działaczki politycznej, która nie bała się głośno mówić o sprawach kobiet, aktywnie przeciwdziałać dyskryminacji i walczyć o równouprawnienie. Fundacja powstała w 2011 roku i stawia sobie za cel kontynuację działalności Izabeli Jarugi-Nowackiej. Uroczystą galę wręczenia nagród i nominacji poprowadzili w tym roku Dorota Warakomska i Piotr Pacewicz.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jesteśmy nominowani do „Okularów Równości”. Bo nasz głos ma moc i nie zawahamy się go użyć!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

5 produktów dla niepłodnych. Próbowaliście już?

5 produktów dla niepłodnych
fot. Fotolia

Przyczyn niepłodności może być wiele, dlatego walka z niewidzialnym wrogiem często okazuje się być bardzo trudna. Oprócz standardowego leczenia warto więc zaopatrzyć się w produkty, które wspomogą nas w tej walce.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dla naszych czytelników opracowaliśmy listę pięciu produktów, które mogą się przydać w walce z niepłodnością.

Zobacz także: Polski wynalazek pomoże mężczyznom przywrócić prawidłowe parametry nasienia

Lubrykanty

Zdarza się, że podczas długich starań o dziecko często zapominamy o przyjemności płynącej ze zbliżenia. Aby urozmaicić życie seksualne warto sięgać po różne gadżety: świece do masażu, wibratory, czy lubrykanty.

Te ostatnie należy jednak wybierać ostrożnie. Zwykłe żele nawilżające mogą negatywnie wpływać na ruchliwość i żywotność plemników, albo wręcz wykazywać działanie plemnikobójcze. Na rynku istnieją jednak lubrykanty, które nie tworzą bariery dla nasienia. Takim produktem jest np. żel Conceive Plus.

Mleczko pszczele

Mleczko pszczele to wydzielina gruczołów gardzielowych pszczół robotnic. Stosowanie mleczka zwiększa poziom testosteronu we krwi, co ma znaczny wpływ na układ hormonalny mężczyzn cierpiących na niepłodność, czy impotencję. Z  kolei u pań wspomaga owulację.

Jak zaznaczają producenci, po mleczko pszczele warto również sięgać w ciąży, ponieważ reguluje ono skurcze macicy, zapewnia dobre samopoczucie, zwiększa wytwarzanie się pokarmu u mam oraz pomaga przywrócić równowagę hormonalną po porodzie.

Zobacz także: Mleczko pszczele na płodność

Lakiery do paznokci

Zgodnie z badaniami naukowymi, szczególnie niebezpieczne dla par starających się o dziecko i kobiet w ciąży są lakiery do paznokci i zmywacze.

Zawierają one m.in. formaldehyd, aceton, kwas etylowy, metakrylan metylu i toluen, które łączy się z ryzykiem wystąpienia niepłodności, poronień oraz wad rozwojowych płodu.

Istnieją jednak produkty, które nie zawierają w swoim składzie toksycznych substancji. Takie lakiery oferuje m.in. Jenna Hipp, ZOYA, Scotch, Mollon, czy RGB.

Zioła na niepłodność

Najbardziej znanymi ziołami na niepłodność są zioła ojca Sroki i ojca Klimuszko.

Stosowanie zawartych w mieszkankach roślin zalecane jest przy niedoborach witamin, bolesnych i obfitych miesiączkach, stanach zapalnych i zakażeniach bakteryjnych, jak również  pomocniczo przy leczeniu nerwic i stanów lękowych.

Zobacz także: Zioła na niepłodność. Czy mają prawo działać?! Zapytaliśmy dietetyczkę!

Magazyny i poradniki

Nikt tak dobrze nie zrozumie niepłodności niż osoby, które na co dzień zderzają się z problemem. Tu na pomoc spieszymy my. Magazyn Chcemy Być Rodzicami to jedyny w Polsce miesięcznik dla osób walczących z niepłodnością.

Czytelniczki i czytelnicy mogą również na bieżąco śledzić najnowsze doniesienia medyczne i historie innych „staraczek” na naszej stronie internetowej www.chbr.pl

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Radny PiS obraża mieszkańców Grudziądza. „To dzieci z probówki in vitro i potomkowie komuny”

Radny PiS obraża mieszkańców Grudziądza
fot. Facebook - @ZurawskiWieslaw

Ci ludzie to „pokolenie komuny”, którzy „mają we krwi wszystkie zboczenia”, i są „dziećmi z probówki in vitro’. Tak o mieszkańcach Grudziądza wypowiada się radny Prawa i Sprawiedliwości Wiesław Żurawski. Dlaczego?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Były radny sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego opublikował ostatnio na Facebooku dobitny wpis.

Nie przypuszczałem , że niby polska „Gazeta Pomorska” będzie pisać w ich stylu, np. promować „in vitro”, związki homoniepewne, aborcję i inne dewiacje – napisał na swoim profilu Żurawski, porównując treści „Gazety Pomorskiej” do tych publikowanych w „Gazecie Wyborczej”.

Radny nie zgadza się bowiem z felietonami i „szyderczym tonem w stosunku do partii, która po roku 2005 i po 2015 przejęła władzę”.  Szczególną złość Żurawskiego wzbudziły „artykuły Pana Redaktora Jacka Deptuły, który z uporem maniaka ustawicznie ośmiesza takich patriotów jak Ojciec Rydzyk, czy Prezes Kaczyński”. Radny przyznał, że nie może wspierać prasy prezentującej poglądy atakujące dobrą zmianę.

Zobacz także: „In vitro dla Kielc” zdjęte z obrad sesji Rady Miasta. Radny PiS: To bubel prawny!

Radny PiS obraża mieszkańców Grudziądza

W podobnym tonie Wiesław Żurawski podsumował ostatnio mieszkańców Grudziądza. W dyskusji prowadzonej na portalu społecznościowym Żurawski ocenił, że 80 proc. mieszkańców tego miasta to „potomkowie komuny, LWP i ORMO”, którzy „mają we krwi wszystkie zboczenia, to są dzieci z probówki in vitro, złodziejstwa, afery, ambergold, foss, kamienice i wszystkie dewiacje” i ci, „którzy nawet 20 lat nie byli u spowiedzi”!

Żurawski się tłumaczy i… grozi sądem!

Żurawski wystosował oświadczenie, w którym przeprosił za wpis i zagroził sądem redakcji grudziadz.naszemiasto.pl, która jako pierwsza napisał o sprawie. W niedzielę redakcja skontaktowała się z Żurawskim.

Z całym szacunkiem nie mam ochoty już rozmawiać z żadną z osób z Państwa redakcji. Naraził pan moją rodzinę i wnuczki na bezpośrednie niebezpieczeństwo – cytuje słowa radnego grudziadz.naszemiasto.pl.

„Nie jestem osobą publiczną obecnie, nie piastuję żadnej funkcji ani publicznej, ani partyjnej. Jestem zwykłym szeregowym obywatelem działaczem, radnym byłem wiele lat temu. Obecne wypowiedzi ze sprawowanym 7 lat temu mandatem raczej związku mieć nie mogą, wypowiedzi podobnych do mojej jest w internecie sporo – dodał Żurawski.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: grudziadz.naszemiasto.pl, Gazeta.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Wielkanocne zwyczaje, które symbolizują płodność. Czy też się do nich stosujesz?

Pisanki w koszyku /Ilustracja do tekstu: Wielkanocne obrzędy na płodność
Fot.: Pixabay.com

 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wielkanoc ma w polskiej tradycji miejsce szczególne. Jako najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie upamiętnia zmartwychwstanie Jezusa i symboliczne rozproszenie ciemności. Jednocześnie – pokrywając się z początkiem wiosny – łączy się z wieloma obrzędami ludowymi, które mają wspomóc przyrodę w budzeniu się z zimowego uśpienia. Wzajemne przenikanie się tych dwóch porządków rzeczywistości zostawiło ślad w barwnych zwyczajach, które kultywujemy do dziś. Czy znasz ich historię i wiesz, jaki mają związek z płodnością? Przeczytaj!

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych zwyczajów wielkanocnych jest malowanie pisanek. Niewiele osób wie, że obrzęd ten ma korzenie pogańskie – na naszym gruncie wywodzi się ze starosłowiańskiego święta obchodzonego w czasie równonocy wiosennej. Ludność zbierała się wówczas na cmentarzach i składała malowane jajka na grobach bliskich. Pisanki te były symbolem płodności i miały zapewniać zmarłym dobrobyt w świecie, do którego trafią po śmierci.

Pisanka: pogański symbol w sferze sacrum

Gdy Polska przyjęła chrześcijaństwo, miejsce pogańskiego święta zajęły obchody Wielkiejnocy. Przez wiele lat Kościół nie zezwalał wiernym, by w tym okresie wykorzystywali symbolikę dawnych wierzeń. Tradycja była jednak zbyt silna i szybko wygrała z zakazami.

Po 200 latach ulegli jej też mnisi, włączając pisanki w obrządek wielkanocny (wcześniej należało je jednak poświęcić).  I tak – w wyniku inkulturacji – święcone jajka stały się chrześcijańskim symbolem odradzającego się życia i nadziei na zbawienie. Z czasem do dekoracji tych produktów zaczęto stosować bogate zdobnictwo, a sam proces malowania jaj wkroczył do strefy sacrum.

Chociaż dekorowanie jajek dotarło do Polski stosunkowo późno, zdaniem antropologów tradycja ta znana była już 5000 lat p.n.e (najstarsze pisanki pochodzą ze starożytnej Asyrii). Od najdawniejszych czasów miała wymiar magiczny. Brązowe barwy użyte do zdobienia jaj miały zapewniać szczęście rodzinne, czerń i biel – odwoływać się do duchów ziemi, a zieleń – symbolizować naturę, miłość i budzące się życie. Czerwień ma krótszą historię – ściśle łączy się z tradycją chrześcijańską i symbolizuje krew Jezusa.

Życzenia, które pobudzały płodność

Bogatą tradycję mają także wielkanocne życzenia. Dawniej były one formą daru, z którym gość przybywał do odwiedzanego domu.

– Wypowiadane na głos życzenia miały moc kreowania rzeczywistości. Kiedy ktoś usłyszał od innych dobre słowo, pragnął wierzyć, że taka przyszłość naprawdę go czeka i wszystko się spełni – wyjaśnia w rozmowie z Gazetą Wyborczą antropolożka Karolina Pachla-Wojciechowska, adiunkt ds. zbiorów i projektów badawczych z Muzeum Etnograficznego w Krakowie.

Obrzęd ten pełnił także inną ważną rolę – przeprowadzał przez proces przemiany zimy w wiosnę, miał zapewniać pomyślność i pobudzać płodność.

– Dar raz wprowadzony w obieg krąży w nim cały czas. Taki symboliczny ruch jest bardzo pożądany, zwłaszcza na wiosnę – wyjaśnia Pachla-Wojciechowska.

Przeczytaj też: Niepokalanek pospolity na płodność. Poznaj niezwykłe właściwości tej rośliny!

Zajączek: (nie tylko) wielkanocny symbol płodności

Innym symbolem świąt Wielkiej Nocy jest zajączek, którego w drewnianej lub czekoladowej formie umieszcza się w koszyczku wielkanocnym. Co ciekawe, bezpośrednio wywodzi się on od Ostary – starogermańskiej bogini płodności, którą ikonografia ukazywała w otoczeniu zwierząt polnych lub z głową zająca.

Także w innych dawnych kulturach (m.in. starogreckiej i staroegipskiej) zając był symbolem płodności i witalności. W wielu domach mięso zająca uważano za jeden z najlepszych afrodyzjaków, a zjedzenie macicy tego zwierzęcia miało leczyć z niepłodności.

Śmigus dyngus na płodność

Związek z płodnością ma także inna tradycja nieodłącznie związana ze świętami Wielkiejnocy – śmigus dyngus. Kontynuowany od czasów pogańskich zwyczaj ma sprzyjać powodzeniu i płodności polewanych wodą panien.

Szczególnie ciekawą historię tego obrzędu można usłyszeć w Małopolsce. Śmigus dyngus wywodzi się tam bezpośrednio z praktyk tzw. Dziadów Śmiguśnych. Była to grupa chłopców przebranych w słomiane i zwierzęce stroje, którzy wcielali się w role gości z zaświatów. Odwiedzali okoliczne domostwa i – wydając specyficzne dźwięki – polewali ich mieszkańców wodą lub smagali gałązką. Ich wizyta miała przynieść domownikom pomyślność, symbolizowała też żywotność i płodność.

A jakie Wy znacie tradycje wielkanocne?

Źródło: Gazeta Wyborcza, naturaity.pl, PAP

Polecamy też: 5 porad, jak w czasie Wielkanocy radzić sobie z niepłodnością: dasz radę!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Idzie wiosna – czas na detoks!

wiosenny detoks

Według naszego zegara biologicznego wraz z rozpoczynającą się wiosną warto przeprowadzić detoks organizmu. Warto podjąć się tego wyzwania, zwłaszcza że wśród wskazań do detoksu, są problemy związane z niepłodnością.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ponadto we wskazaniach możemy znaleźć m.in.: zaburzenia hormonalne, wysoką prolaktynę, insulinooporność, zaburzenia funkcji tarczycy czy torbiele i inne zmiany patologiczne. Przez cały rok gromadzimy zapasy na zimową aurę, więc wraz z rozpoczęciem wiosny, zafundujmy sobie wewnętrzne porządki!

Zobacz także: Rozmaryn na płodność. Jak go stosować, by zwiększyć szanse na ciążę?

Wiosenny detoks. Od czego zacząć?

Zanim jednak przejdziemy do przeprowadzenia detoksu, powinniśmy się do niego odpowiednio przygotować i nastawić psychicznie. Detoksykacja organizmu odbywa się na każdym poziomie: fizycznym, psychicznym i duchowym.

W ramach przygotowywań należy zrobić komplet badań lekarskich w tym: morfologię, pakiet tarczycowy, badanie moczu, czy usg narządów wewnętrznych. Do diety oczyszczającej podchodźmy z rozsądkiem i za zgodą lekarza. Warto zaopatrzyć się w odpowiednią lekturę na temat detoksu. Najpopularniejsze diety oczyszczające to:

  1. Dieta warzywno owocowa, np. Post Daniela, Dieta Dr Dąbrowskiej, dieta z surowych warzyw i owoców, dieta sokowa.
  2. Jaglany detoks np. wg Marka Zaremby.
  3. Głodówka o samej wodzie

Zobacz także: Jak nawodnienie wpływa na twoją płodność? Poznaj 7 ciekawych powiązań!

Wiosenny detoks. Ile powinien trwać?

Długość trwania detoksu zależy od nas samych. To my i nasz organizm decydujemy ile czasu potrzebujemy na oczyszczanie. Ogromnie ważne jest odpowiednie nastawienie psychiczne, w tym jasno wyznaczony cel. Cel będzie nas motywować i pchać do jego osiągnięcia.

Zazwyczaj zaleca się detoks trwający od kilku dni do kilku tygodni. Kierując się stanem naszego zdrowia: im bardziej jesteśmy chorzy, tym dłużej detoks powinien trwać. Można też stosować krótkie detoksy. Pod warunkiem, że będą one cyklicznie powtarzane.

Zobacz także: 6 przekąsek wpływających dobrze na płodność – od dietetyka

Wiosenny detoks. Ratunku, mam kryzys!

Przygotowując się do detoksu należy mieć świadomość o tzw. kryzysach ozdrowieńczych. Kryzys to pogorszenie naszego stanu zdrowia, osłabienie organizmu, objawy grypopodobne, bóle głowy czy brzucha.

Kryzysy to też dające znać o sobie, dawne kontuzje czy inne historie chorobowe z przeszłości. Wbrew pozorom jest to dobry objaw – wszak świadczy o tym, że procesy oczyszczania zostały uruchomione.

Wystarczy je przeczekać, a przejdą samoistnie. W tym okresie warto wspierać organizm sokami warzywno owocowymi, dużą ilością wypitych płynów w tym wody oraz herbat ziołowych. Bardzo dobrze sprawdzą się imbir, kurkuma, cynamon i inne rozgrzewające przyprawy.

Kryzysy pojawiają się najczęściej, w wyniku odstawienia dotychczas stosowanych produktów żywności oraz w wyniku oczyszczania toksyn, z których usuwaniem nie nadąża organizm.

Wiedząc już o czekających nas kryzysach ozdrowieńczych ze strony fizycznej organizmu, należy mieć świadomość również o kryzysach emocjonalnych. Wszak wraz z uwalniającymi się złogami i toksynami, jednocześnie pozbywamy się nagromadzonych emocji.  Po takim oczyszczeniu nasze samopoczucie będzie znacznie lepsze. Odzyskamy wigor i energię. Zyskamy siłę i werwę do codziennej walki o nasze szczęście.

Anna Bajkowska - Suchecka

autorka strony i bloga Żona z ADHD, pedagożka, nauczycielka, propaguje zdrowy styl i tryb życia, zwolenniczka holistycznego podejścia do zdrowia.