Przejdź do treści

Cesarskie cięcie a układ odpornościowy

398.jpg

Wiele badań sugeruje, że dzieci urodzone przez cesarskie cięcie mogą mieć inną florę jelitową, niż dzieci, które przeszły naturalny poród. Jednakże, jak dotąd nie było wiadome dlaczego tak jest i co to oznacza dla układu odpornościowego.

Naukowcy z Faculty of Health and Medical Sciences postanowili przeanalizować wpływ porodu naturalnego lub cesarskiego cięcia na rozwój układu immunologicznego, w badaniu nowo narodzonych myszy.

Jak twierdzi Camilla Hartmann Friis Hansen, adiunkt w Department of Veterinary Disease Biology, badanie pokazuje, że myszki urodzone przez cesarskie cięcie rozwinęły mniejszą liczbę komórek, które wzmacniają układ odpornościowy. Wyniki te zostały niedawno opublikowane w Journal of Immunology.

Noworodki urodzone naturalnymi siłami są wystawione na działanie większej ilości bakterii z ciała matki, niż przy zastosowaniu cesarskiego cięcia. Według hipotezy badawczej, zwanej hipotezą higieny, układ odpornościowy noworodka w ten sposób uczy się odróżniać własne nieszkodliwe molekuły od tych obcych i szkodliwych.

W eksperymencie, myszki z cesarskiego cięcia wykazywały mniejszą ilość komórek, które odgrywają ważną rolę w zapobieganiu temu, by komórki odpornościowe atakowały inne komórki ciała. Choroby autoimmunologiczne, takie jak cukrzyca typu 1, choroba Crohna i alergia charakteryzują się właśnie nadmierną reakcją układu odpornościowego.

Następnie, naukowcy badali myszki z cesarskiego cięcia pod kątem oznak rozwoju cukrzycy typu 1, ale niczego nie wykryli. Kolejnym krokiem jest zatem zbadanie, czy grupa ta jest predysponowana do innych chorób autoimmunologicznych.

 

Źródło: www.medicalnewstoday.com 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Spadek liczby kobiet palących w ciąży

399.jpg

Nowe dane z Health and Social Care Information Centre (HSCIC) sugerują, że liczba kobiet w ciąży, które sklasyfikowały się jako palacze wynosi aktualnie 12%, co stanowi najniższą wartość od ośmiu lat, czyli od momentu kiedy zaczęto zbierać dane.

Sprawozdanie pokazuje, że liczba kobiet uznających siebie za palące podczas ciąży spadła do 12 % (75.910 z 632.960 matek. W poprzednim roku ta grupa sięgała 12,7% (83.490 z 658.110 matek). Natomiast jeszcze wcześnie, w latach 2006-07 – 15,1%.

„Rzucenie palenia przez rodziców jest jednym z najbardziej podstawowych sposobów, by zapewnić swoim dzieciom dobry start w życiu. Palenie papierosów przez matki w ciąży powoduje, że dopiero rozwijające się płuca niemowląt zostają uszkodzone. Natomiast bierna ekspozycja na dym papierosowy na początku życia dziecka jest główną przyczyną późniejszych problemów z płucami, np.: astmy i zapalenia płuc.”, powiedział dr Nick Hopkinson, doradca medyczny w British Lung Foundation.

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Nagła śmierć łóżeczkowa

397.jpg

Zespół nagłej śmierci łóżeczkowej jest najczęstszym powodem śmierci niemowląt w wieku 1-12 miesięcy. Każdego roku w Stanach Zjednoczonych ponad 2000 niemowląt umiera z przyczyny zdefiniowanej jako nagła śmierć niemowląt poniżej 1 roku życia, która nie może być wyjaśniona.

Nowe badanie wskazują na to, że dzielenie łóżka jest najistotniejszym czynnikiem ryzyka zgonów związanych ze snem u młodszych niemowląt.

Nowe badania, opublikowane w Pediatrics, analizowali zgony podczas snu niemowląt z 24 państw, w okresie 2004-2012.

Według Centers for Disease Control and Prevention (CDC), trzy najczęściej zgłaszane przyczyny nagłej śmierci niemowląt są: zespół nagłej śmierci łóżeczkowej (SIDS), przyczyna nieznana, przypadkowe uduszenie/uduszenie się w łóżku.

Według danych, SIDS występuje najczęściej u niemowląt w wieku 1-4 miesięcy, nie mniej jednak dzieci umierają na ten zespół aż do pierwszego roku życia.

Ponieważ czynniki ryzyka zgonów niemowląt, związanych ze snem mogą się różnić między różnymi grupami wiekowymi, naukowcy wyróżnili dwie grupy wiekowe: 0-3 miesiące i 4-12.

W sumie, badacze przeanalizowali 8 207 zgonów. Okazało się, że 69% niemowląt z tej grupy zmarło podczas spania w jednym łóżku z rodzicami. Naukowcy wykryli także, że młodsze niemowlęta (73,8%) częściej spały z rodzicami, na ich łóżku lub w pobliżu osoby dorosłej, niż te starsze (58,9%). Tymczasem starsze niemowlęta częściej odnajdywano martwe, ułożone twarzą w dół, uduszone przez koc lub maskotki.  

Naukowcy twierdzą, że ich wyniki pokazują, iż czynniki ryzyka śmierci niemowląt różnią się w w zależności od wieku dziecka, a zatem rodzice powinni być ostrzeżeni przed niebezpieczeństwami specyficznymi dla wieku dziecka.


Źródło: www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.