Przejdź do treści

By dalej iść

155.jpg

Trudno wyobrazić sobie co czuje dziecko po śmierci ukochanej osoby. Ciężko jest wyobrazić co czują rodzice po śmierci swego dziecka. Niejednokrotnie dorośli pragnęliby zaoszczędzić swoim dzieciom doświadczeń związanych ze śmiercią i umieraniem. Nie jest to jednak możliwe.

Żałoba to długotrwały proces, bolesny i nieodłączny element życia, spójna część rzeczywistości, do której dziecko również ma prawo. Jednocześnie jest to temat tabu, budzący grozę, szczególnie jeśli chodzi o dzieci, śmierć i żałobę.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wsparcie państwa to zbyt mało

Pomoc kierowana przez państwo do rodziców, którzy utracili swoje dziecko jest dalece niewystarczająca i niestety często niefachowa. Słyszymy od naszych podopiecznych, że nie są traktowani podmiotowo, że nie są traktowani jako osoby, które utraciły wszystko co miały najcenniejsze, tylko jako kolejny przypadek, niechlubny punkt w statystykach. Nie ma programu społecznego, który byłby ukierunkowany na niesienie pomocy rodzicom po stracie. Skala problemu jest ogromna. Tylko w samym woj. śląskim w 2010 r. pomocy potrzebowało 12 160 tys. rodziców, którzy doświadczyli straty dziecka (dane za GUS i Wydział Analiz Statystyki Medycznej ŚUW). W opublikowanym w 2012 roku przez WHO i UNICEF raporcie „Lewel & Trends in Child Morality” (Poziomy i trendy umieralności dzieci) odnotowano, że każdego dnia na świecie umiera 21 tys. dzieci z przyczyn, którym współcześnie można całkowicie zapobiec. Każdego dnia zostaje osieroconych 41 tys. rodziców na całym świecie. W naszym społeczeństwie funkcjonują pojęcia wdowy, wdowca, sieroty. Każde z tych pojęć wskazuje określoną grupę osób, konkretne osoby. Nie ma jednak określenia dla rodziców, których dotknęła strata dziecka. Anonimowi są wśród nas, kryjąc w sobie niewyobrażalny ból i cierpienie.

Jak pomóc rodzicom?

Aby rodziców po stracie w pełni przywrócić społeczeństwu potrzebne jest przepracowanie z nimi procesu żałoby. Oprócz dyżuru telefonicznego psychologa Fundacji „By dalej iść” pomagamy poprzez przejście procesu żałoby w programie grupy wsparcia, który  trwa ok. 8 miesięcy. Bezpłatne spotkania w grupie osób, które doświadczyły takiej samej tragedii, prowadzone przez psychologa, moderatora lub psychoterapeutę – specjalistę w dziedzinie przeprowadzania procesów żałoby dają trwały efekt terapeutyczny pozwalając na odnalezienie się w nowej rzeczywistości. Obecnie Fundacja prowadzi grupy wsparcia w wielu miastach. Rodzice, którzy znaleźli oparcie w Fundacji „By dalej iść: często wracają do niej, jako wolontariusze lub moderatorzy grup wsparcia.

Gdzie szukać pomocy?

Fundacja „By dalej iść” powstała, aby wspierać rodziny po stracie dziecka. Działa non-profit. Pomagam rodzicom zrozumieć stan emocjonalny, którego doświadczają po śmierci dziecka oraz wyjaśniamy i przygotowujemy do tego, aby rodzice mogli przejść okres żałoby a w konsekwencji pogodzić się z nieodwracalnością straty i wrócić do funkcjonowania w społeczeństwie. Jako prekursorzy powołaliśmy grupę wsparcia dla dzieci po stracie rodziców lub rodzeństwa. Poprzez uczestnictwo w grupach wsparcia, psychoterapii grupowej czy indywidualnej pragniemy otoczyć profesjonalną pomocą zarówno rodziców jak i osierocone dzieci. Ponadto proponujemy specjalistyczne szkolenia z zakresu pomocy i wsparcia w temacie szeroko rozumianej straty m.in. dla służb medycznych, nauczycieli, oddziałów interwencji kryzysowej, osób duchownych, psychologów, studentów itp.

Fundacja „By dalej iść” jest inicjatorem w wielu miastach obchodów Światowego Dnia Dziecka Utraconego, które przypadają 15 października oraz Światowego Dnia Palenia Świec, które przypadają w grudniu.

Zostało założone forum dla wszystkich osób związanych z tematyką szeroko rozumianej straty: www.grupywsparcia.eu

Szczegółowe informacje o proponowanych formach pomocy i szkoleniach znajdują się na stronie internetowej Fundacji „By dalej iść”: www.bydalejisc.pl

Kamil Bomber, Fundacja By dalej iść

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

10 rzeczy, których nie mów osobie przewlekle chorej – felieton

endometrioza

Endometrioza, hashimoto, hiperglikemia, borelioza, insulinooporność…Jest wiele chorób przewlekłych.. I dlatego zapewne każdy z Was zna taką osobę, która jest na coś chora. Może nawet na coś nieuleczalnego. Zapewne nie raz ta osoba nie mogła się z Wami spotkać, bo się źle czuła, miała zły humor, zły dzień. Zwracacie uwagę na to, co wtedy mówicie takiej osobie?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

NIE?

Czasami warto, bo niektóre słowa potrafią być naprawdę przykre.

1. „NIE WYGLĄDASZ NA CHORĄ”.
Nie każda choroba powoduje zmiany w wyglądzie.
Nie zawsze widać, że ktoś jest chory, a może cierpieć każdego dnia.

Ludzie przewlekle chorzy z reguły starają się robić dobrą minę do złej gry i udają, że wszystko jest ok.
Nie każda choroba czy niepełnosprawność jest widzialna. Istnieją tzw. invisible disabilities choroby, które są niewidoczne gołym okiem. Dana osoba nie musi jeździć na wózku inwalidzkim, a może być bardzo, bardzo poważnie chora. Dlatego pomyśl parę razy, nim zwrócisz uwagę komuś, kto siada w pociągu na miejscu dla inwalidów bądź staje autem na parkingu na miejscu dla niepełnosprawnych i twierdzi, że jest chory, mimo że nie ma ze sobą wózka.
Warto wspomnieć, że największe lekceważenie tyczy się ludzi z chorobami psychicznymi – w społeczeństwie utarło się, że choroby psychiczne to czyjeś „widzi misie”, że człowiek z depresją powinien „pójść na spacer”, a nerwica to tylko „humory”. Nie, to nie są wymysły, to są poważne i okropne choroby, tak samo ciężkie, jak choroby fizyczne.

2. „ZA DUŻO CZYTASZ O TYCH CHOROBACH W INTERNECIE”

Podpowiem wam coś:
Gdyby większość przewlekle chorych „nie czytała w internecie o chorobach”, to pewnie by już nie żyła. Z reguły tacy ludzie diagnozują się sami i otrzymują wiele wsparcia od innych chorych (z reguły z internetu).
I nie mówię tu u ludziach, którzy wierzą w altmedyczne bzdury. Mówię o osobach, które dzięki pomocy innych chorych z internetu wpadły na trop swojej choroby.
Traktowanie jak małego dziecka kogoś, kto choruje wiele lat i poznał na wskroś swoją chorobę jest uwłaczające.

3. „POWINNAŚ ZAUFAĆ LEKARZOM”.

Gdybym zaufała w 100% lekarzom, to pewnie:
a) już bym nie żyła
b) albo bym została zamknięta w psychiatryku.
Ktoś, kto jest zdrowy NIE ZROZUMIE, jakimi wielkimi ignorantami potrafią być lekarze. Naprawdę czasami mi wręcz żal ludzi, którzy uważają, że jak pójdą do lekarza, to on pomoże im we wszystkich ich problemach. Większość lekarzy albo nie ma dostatecznej wiedzy na temat chorób, albo po prostu patrzy na każdego pacjenta stereotypowo i odnosi się do niego wręcz obcesowo. Schematy i ignorancja to dwie najbardziej irytujące rzeczy, jakich doświadczyłam od lekarzy.
Na szczęście wreszcie też trafiam na lekarzy, którzy mi pomogli i potraktowali mnie jak człowieka, a nie tylko schemat – szkoda tylko, że takich lekarzy jest tak niewielu i musiałam przejść bardzo długą drogę, nim ich odnalazłam.

4. „POWINNAŚ GDZIEŚ WYJECHAĆ, NIE MYŚLEĆ TYLE O CHOROBIE”.

Chyba jedna z bardziej denerwujących uwag. Zdradzę wam sekret:
Chciałabym gdzieś wyjechać, ale mi na to nie pozwala choroba. Wiecie, że są takie choroby, które utrudniają nawet wyjazd poza miasto? A, no i trudno, by ktoś przewlekle chory nie myślał o chorobie, jeśli ona rządzi jego życiem. Czy jeśli boli czasem Ciebie np. głowa, to nie myślisz o tym bólu? No to pomyśl, że przewlekle chory odczuwa ból DZIEŃ W DZIEŃ, O KAŻDEJ PORZE DNIA A NOC CZASEM BYWA NAJGORSZĄ PORĄ KIEDY CHORY JEST TAK NAPRAWDĘ SAM SOBIE – NOC CISZA BÓL I JA.

5. „GDYBYŚ NIE BRAŁA TYLE LEKARSTW I NIE STOSOWAŁA DIET, TO PEWNIE BYŚ WYZDROWIAŁA”

Podpowiedź numer jeden: lekarstwa są po to, by wyleczyć i/lub utrzymać człowieka przy życiu.
Podpowiedź numer dwa: diety dla osób chorych to nie „widzi mi się”, tylko konieczność.
Serio, chciałabym codziennie nażreć się kebabem czy stekiem wołowym, ale niestety nie mam tyle szczęścia, bo u mnie taka „przyjemność” skończyłaby się bardzo źle.

6. „MNIE TEŻ CZASAMI BOLI BRZUCH/GŁOWA/STAWY/COŚ INNEGO”

Tak, CZASAMI. A teraz wyobraź sobie, że mnie boli codziennie prawie wszystko.
I mój ból jest zapewne kilka razy gorszy, bo wynika z poważnej choroby, a nie np. przejedzenia czy zmęczenia. Duża różnica, nie sądzisz?

7. „MOŻE POWINNAŚ ZAJĄĆ SIĘ JAKIMŚ HOBBY… CHOCIAŻBY SPORT TO ZDROWIE”

Sport to zdrowie dla osoby zdrowej, a nie chorej, której nawet zrobienie obiadu sprawia trudność. A co jeśli choroba próbuje zabrać to hobby coś co uwielbiasz robić ponad wszystko coś co sprawia przyjemność i czujesz że żyjesz?? Wyobraź sobie że po raz drugi choroba chce to zrobić – już raz jej się udało na długich 10 lat a czy teraz nie zrobi tego samego….

8. „POWINNAŚ CZĘŚCIEJ WYCHODZIĆ DO LUDZI”

Chciałabym, ale:
a) Często nie mogę, ponieważ zbyt źle się czuję;
b) Ludzie nie rozumieją, że źle się czuję i np. moją chęć wrócenia do domu czy odpoczynku odbierają jako obrazę – w efekcie ja się czuję źle z tym czuję;
c) Czasami niekomfortowo jest słuchać ludzi, którzy mówią o tym, jakie mają „niefajne życie”, bo wczoraj np. zgubili sto złotych, a Ty w tym czasie sobie myślisz, jak w takim razie gówniane jest Twoje życie. Nie żebym umniejszała problemy innych – ale kiedy codziennie zmagasz się z bólem od swojej choroby, to takie myśli same pojawiają się w twojej głowie.

9. „A CZY PRÓBOWAŁAŚ JUŻ CZYSTKA/SIEMIENIA LNIANEGO/AKUPUNKTURY/JAKIEGOŚ ZIÓŁKA/”MEDYCYNY” SZAMAŃSKIEJ/CZEGOŚ INNEGO???”

Hmm, pomyślmy. Choruję już parę lat albo od dziecka. No wiecie, chyba łatwo się domyślić, że najbardziej banalne sprawy chora osoba wypróbowała już dawno temu. I jeśli Tobie pomaga jakieś zioło np. na ból brzucha – fajnie, ale z reguły przewlekle chora osoba jest w tak poważnym stanie, że naprawdę takie błahe metody jej nie pomogą. Ja rozumiem, że tutaj objawia się w pewnym stopniu chęć pomocy, ale uwierzcie mi, takie rady jednak z czasem bywają drażniące.

10. „CHYBA NIE JEST TAK ŹLE, BO NIE CHORUJESZ NA PRZYKŁAD NA RAKA”

Co ma w ogóle znaczyć taki tekst? Bo usłyszałam go już od wielu ludzi. To ma mnie pocieszyć, że niby inni ludzie chorują na śmiertelne choroby? Czy może ktoś mi sugeruje, że za bardzo wyolbrzymiam swoje objawy? Oczywiście, że są na świecie ludzie, którzy cierpią bardziej niż ja, niemniej moja choroba też jest prawdziwa i takie wypowiedzi w stronę chorego są po prostu lekceważące.

Traktowanie ludzi chorych bądź niepełnosprawnych z lekceważeniem i politowaniem, uznawanie, że jego choroba to wymysł to dyskryminacja niepełnosprawnych. Istnieje takiego słowo, które niestety jest mało używane w naszym języku: ableizm.

Oczywiście chorzy nie są świętymi krowami.
Nie twierdzę, że choremu trzeba zawsze wszystko wybaczać, że nie można mu zwrócić uwagi, gdy zachowuje się źle i krzywdzi innych. To nie znaczy, że nie można piętnować jego złego zachowania.
Jednak ten tekst to nie jest apel o to, by akceptować złe zachowania.

To apel o to, by zaakceptować chorobę innych, a nie traktować ich jak trędowatych bądź szalonych.

Co w takim razie osoba przewlekle chora wolałaby usłyszeć od kogoś bliskiego lub znajomego?
No nie wiem, może po prostu chciałaby porozmawiać z inną osobą o zwykłych sprawach?
Zostać potraktowanym normalnie, a nie niczym dziwak?
A może wystarczy trochę zrozumienia…

Albo, gdy będzie gorzej, po prostu usłyszeć bardzo rzadkie słowa: „nie zrozumiem pewnie nigdy, przez co przechodzisz, ale pamiętaj, że zawsze będę przy Tobie, żeby Ciebie wysłuchać i pomóc na tyle, na ile będę w stanie”.

To naprawdę nie tak wiele a może wiele zmienić….

#ENDOMETRIOZA #HASHIMOTO #RZS #ZMS #IO #HIPERGLIKIEMIAREAKTYWNA #BORELIOZA #PATOGENY #WALKAOLEPRSZEJUTRO #ZROZUMIENIE…

 

Jak z endometriozą poradziła sobie słynna Lena Dunham przeczytasz TUTAJ

 


Monika napisała ten tekst jako post na facebooku. Pozwoliła nam go opublikować. Tekst o zmaganiu Moniki z endometriozą oraz o tym, jakie decyzje podjęła możecie przeczytać w drukowanym magazynie.

Ciało w twoich rękach. Dowiedz się, jak osiągnąć równowagę psyche i some

Twarz, ręce i stopy to ważne obszary refleksologiczne! To właśnie na ich powierzchni występują receptory, które stymuluje się podczas refleksologii. Zapewne słyszeliście już o najpopularniejszych jej formach, czyli terapii twarzy czy stóp. Refleksologia rąk nie jest tak powszechna, choć jest niezwykle skuteczna i najlepiej nadaje się do autoterapii.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Anatomia i… psychologia ręki

Przeciętna ręka składa się z 29 kości, 29 stawów, 30 naczyń, 34 mięśni, 48 nerwów i 123 więzadeł. Jest silna, wytrzymała, ale też wrażliwa. Zostawia ślady w postaci niepowtarzalnych linii papilarnych.

Refleksologia rąk

Jest to codzienny sposób na auto-relaks, radzenie sobie z różnymi dolegliwościami oraz każdego rodzaju stresem. Nie wymaga żadnych specjalnych warunków, bo ręce są zawsze łatwo dostępne i nie tak „intymne” jak stopy czy twarz. Terapia rąk jest naturalna i bezpieczna. Mózg „lubi”, kiedy ręce pracują na rękach, bo jego uwaga skupia się w jednym miejscu!

Dzieci (nawet noworodki!) są bardzo wrażliwe na dotyk, dlatego szybko i efektywnie reagują na tę stymulację. Codzienny delikatny masaż rąk daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, dobry nastrój i równowagę wewnętrzną.

Mapy na rękach

Ręce anatomicznie składają się z palców, śródręczy i stawów nadgarstka. Dzielą się na część dłoniową i grzbiet ręki. Receptory leżą na całej ich powierzchni i układają się podobnie jak narządy w makrociele.

Palce rąk korespondują z głową i jej wszystkimi strukturami. Są tutaj oczy, uszy, usta, nos, gardło i zatoki. Na palcach są też receptory szyi i jej narządów wewnętrznych takich jak tarczyca, przytarczyce, krtań czy odcinek przełyku. Poza tym zlokalizowane są tu również mini-mapy kręgosłupa szyjnego i barków.

Masaż palców rąk wykonaj przy bólu czy napięciu głowy, karku albo ramion. Wyraźnie rozluźni on mięśnie tych okolic i poprawi w nich krążenie krwi.

Ulży w bólu gardła czy ucha.

Poprawi też pamięć, koncentrację i kojarzenie.

Palce można stymulować podczas infekcji górnych dróg oddechowych, alergii i migren.

Wskazaniem są też stany wzmożonego napięcia umysłowego czy nerwowego, wyczerpanie fizyczne, a także stres.

Pod palcami znajdują się śródręcza. Miękka, wewnętrzna część ręki to dłoń. Podzielmy ją na dwie połowy: górną i dolną. Wyobraźmy sobie, że właśnie w połowie dłoń przecina receptor przepony oddechowej i łuków żebrowych. Zatem – analogicznie – nad przeponą dłoni leżą m.in. receptory płuc, oskrzeli, serca, przełyku. Jeśli masz problemy z oddychaniem, wypróbuj refleksologię rąk. Po kilkuminutowej sesji możesz poczuć, że lepiej oddychasz i masz więcej przestrzeni w klatce piersiowej. Dzięki temu inne okoliczne narządy też będą wydajniej pracować.

Pod linią przepony na prawej ręce centralne miejsce zajmuje mapa wątroby, a na lewej leżą żołądek, śledziona i trzustka. Układ ten odzwierciedla także położenie narządów w naszym ciele. Wypróbuj pracę z tymi receptorami, jeśli masz problemy z trawieniem, chcesz schudnąć albo cierpisz z powodu częstego bólu głowy i karku. Te nieswoiste dolegliwości mogą świadczyć o „zagazowaniu” ciała.

W dolnej części obu rąk znajdują się też receptory jelita cienkiego i grubego, nerek, nadnerczy, moczowodów i pęcherza moczowego. Refleksologia pobudzi narządy do efektywniejszej pracy, uaktywni procesy samoregulacji, „sprowokuje” intensywniejszą detoksykację.

Na dłoniowej części kciuków rozciąga się kręgosłup, a kość krzyżowa i macica zlokalizowane są przy nasadzie dłoni, tuż nad liniami nadgarstka. Refleksologia tych okolic jest skuteczna w dolegliwościach kręgosłupa i pleców – zmniejszy napięcie mięśni i zniesie ból.

Okolice linii nadgarstka od strony dłoniowej korespondują z jajowodami, jajnikami, nasieniowodami i jądrami oraz prostatą. Receptory te stymuluje się w różnych dolegliwościach tych narządów, także przy wspieraniu płodności.

Beata Sekuła

multi-refleksolog i mentor refleksoterapii w Polsce, terapeuta czaszkowo-krzyżowy, life coach, i praktyk integracji oddechem

Warsztaty InviMed – praca z ciałem i duszą w walce z niepłodnością

Warsztaty InviMedu
Fotolia

Klinika InviMed organizuje warsztaty, na których dowiecie się jak praca z ciałem i emocjami może poprawić komfort Waszego życia w czasie leczenia niepłodności. Współprowadzącą warsztaty będzie aktorka teatralna.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Warsztaty z InviMed- kiedy i gdzie

Warsztaty odbędą się 17 września 2017 (niedziela) roku w godzinach 10:00 – 15:00 w klinice InviMed w Warszawie. Udział w spotkaniu jest bezpłatny!

Aby zapisać się na warsztaty należy zadzwonić pod numer  500 900 888 lub wysłać maila na adres d-gawlikowska@invimed.pl z dopiskiem „Warsztaty”. Warsztaty są bezpłatne. Decyduje kolejność zgłoszeń!
Praca z ciałem a leczenie niepłodności

Jednym z bloków tematycznym podczas warsztatów będzie praca z ciałem.  Uczestnicy warsztatów poznają elementy metod aktorskich, które dają narzędzia przydatne w życiu codziennym i zawodowym każdego z nas oraz sprzyjające zdrowiu. Korzystają nich gwiazdy Hollywood, ale czy nasze życie nie jest czasem sceną? Występujemy przed różnego rodzaju publicznością: rodziną, pracodawcą, lekarzem, znajomymi, wreszcie samym sobą.

W każdej sytuacji świadomość i harmonia ze swoim ciałem, oddechem, głosem, emocjami, zmysłami i wyobraźnią powinny być dla nas wsparciem. Ćwiczenia, przez które są przeprowadzani uczestnicy, wykorzystując relaksację, pamięć sensoryczną i pamięć emocjonalną pomagają poprzez zmysły dotrzeć do podświadomości, wyobraźni i źródeł naszych emocji. Dzięki obserwacji i analizie procesów odpowiedzialnych za nasze zachowanie pomagają zwiększyć samoświadomość i otworzyć się, a także przygotować na zachodzące w naszym życiu zmiany.

Cel warsztatów:

  • świadomość siebie:  swojego ciała, głosu, oddechu, swoich emocji, swoich mocnych stron, ale i ograniczeń, siły swojej wyobraźni i podświadomości i wpływu jaki mają na nie nasze zmysły.
  • świadomość swoich potrzeb, swoich mocnych stron.
  • świadomość i pewność siebie w kontaktach z ludźmi i sytuacjach konfrontacji z grupą lub różnego rodzaju publiką.
  • panowanie nad stresem i emocjami.
  • panowanie nad ciałem, oddechem i głosem.

Prowadząca: Małgorzata Lipmann

Aktorka (Teatr Capitol w Warszawie, Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie)  Absolwentka Akademii Teatralnej w Warszawie i Instytutu Lee Strasberga w Nowym Jorku.  Ma na swoim koncie wiele ról teatralnych, filmowych i telewizyjnych.

Pracuje w Akademii Teatralnej w Warszawie gdzie asystuje prof. Jarosławowi Gajewskiemu na Wydziale Aktorskim. Jest on również promotorem jej Pracy Doktorskiej, którą obroniła na tym wydziale. Wcześniej asystowała prof. Mai Komorowskiej w pracy ze studentami i reżyserii spektaklu dyplomowego.

Metoda, którą pracuje oparta jest na Metodzie Lee Strasberga, której uczyła się w Instytucie Lee Strasberga w Nowym Jorku pod okiem instruktorów, którzy niejednokrotnie byli uczniami samego Lee Strasberga i od wielu lat przekazują tę wiedzę aktorom z całego świata.

Prowadziła warsztaty wprowadzające do Metody Lee Strasberga z elementami improwizacji aktorskich m.in. w Akademii Teatralnej, w Studiu Aktorskim przy Teatrze Baza, na Slot Art Festiwal, w klubie Top Career Toastmasters

Nadal doskonali swoją znajomość Metody biorąc wielokrotnie udział w Warsztatach Aktorskich uznanego na całym świecie nowojorskiego aktora i reżysera Roberta Castle,  absolwenta Actors Studio i bezpośredniego ucznia Lee Strasberga. Jest też organizatorką jedynych jego warsztatów w Polsce.

DLA PSYCHIKI:

Praca z emocjami, by jak najlepiej radzić sobie z niepłodnością w świecie i codziennym życiu. Główne wątki, które poruszymy to:

  • jak to jest z tą płodnością? Fakty i mity na temat niepłodności.
  • czy stres może spowodować niepłodność?
  • czy można pragnąć dziecka za bardzo?
  • „adoptuj to urodzisz”?
  • „wyjedźcie na wakacje, a wtedy samo się pocznie”?
  • czy blokada psychiczna może być przyczyną niepłodności?
  • jak poradzić sobie z emocjami i nastrojem?
  • co pomaga przetrwać huśtawkę nastrojów w trakcie leczenia?
  • czy do zajścia w ciążę niezbędne jest pozytywne myślenie?
  • czy i jak rozmawiać z ludźmi o niepłodności?
  • jak odpowiadać na trudne i przykre pytania?

Prowadząca: Dorota Gawlikowska

Więcej informacji znajdziesz na stronie Kliniki.

Zobacz także:

„Zmagania z niepłodnością potrafią być wyczerpujące i wstrętne” – 5 sposobów, jak zachować optymizm podczas starań

4 rady – jak ocalić związek w walce z niepłodnością

Jak przetrwać walkę z niepłodnością? Oto 5 cennych wskazówek – zadbaj o siebie!

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Stres oksydacyjny źle wpływa na męską płodność. Zobacz dlaczego!

Fot.fotolia
Fot.fotolia – Stres - jego wpływ na męską płodność

Stres oksydacyjny – jak dowodzą badania amerykańskich naukowców – jest jedną z ważniejszych przyczyn zaburzeń płodności mężczyzn.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czym jest stres oksydacyjny?

W wyniku różnych reakcji w komórkach naszego organizmu powstają reaktywne formy tlenu tzw. wolne rodniki. Jeśli ilość reaktywnego tlenu jest zbyt duża, organizm sobie z nimi nie radzi. Natomiast wolne rodniki wchodzą w relacje z tłuszczami, białkami i DNA. Proces ten doprowadza do uszkodzenia komórek, a co za tym idzie do zaburzenia ich funkcjonowania.

Co mają wolne rodniki do plemników?

Plemniki są bardzo wrażliwe na reaktywne formy tlenu ze względu na swoją budowę komórkową. Stres oksydacyjny może doprowadzić do niszczenia plemników, a także prowadzić do zaburzeń genetycznych (wysoki poziom fragmentacji DNA, delecje, mutacje, inne zmiany w DNA). U pacjentów można zauważyć także obniżenie ruchliwości i żywotności plemników. Badacze zauważyli jednocześnie, że u mężczyzn, u których występuje nadmiar wolnych rodników, mimo iż nasienie ma dobre parametry, znacznie wydłużyła się czas starania o dziecko.

 

Czytaj także; Pierwsze w Polsce badanie wpływu stresu na nasienie.

 

Co może wywołać stres oksydacyjny?

Lekarze wśród czynników ryzyka wymieniają:

  • stres;
  • intensywny, regularny wysiłek fizyczny;
  • zanieczyszczenie środowiska;
  • nadmierna ekspozycja na promienie słoneczne;
  • palenie papierosów;
  • kontakt z metalami ciężkimi: ołowiem, kadmem i rtęcią oraz z tlenkami azotu poprzez żywność czy spaliny samochodowe;
  • zażywanie niektórych leków – antykoncepcyjnych, antydepresyjnych, sterydów oraz antykoagulantów;
  • alkohol.

    Stres oksydacyjny a dieta

    Istotną przyczyną stresu oksydacyjnego jest również niewłaściwa dieta, a konkretnie spożywanie m.in.: wysoko przetworzonej żywności, pryskanych i nawożonych sztucznie owoców i warzyw; wędzonych, smażonych, przypalonych produktów. Lekarze zauważają także, że z wiekiem mechanizmy obronne organizmu przed nadmiarem wolnych rodników ulegają osłabieniu.
    Diagnostykę nasienia i ocenę zwiększonego poziomu ROS można przeprowadzić w klinikach leczenia niepłodności.

 

Jak poprawić płodność?

Lekarze zalecają przede wszystkim zmianę stylu życia, w tym ograniczenie palenia, spożywania alkoholu i kawy, wprowadzenie regularnej, umiarkowanej aktywności fizycznej do codziennego życia, unikanie przeciążania organizmu, nadmiernego stresu i zmęczenia, zadbanie o właściwą ilość snu. Warto zwrócić uwagę na dietę przyszłego taty, w której nie powinno zabraknąć witamin i minerałów, a także substancji o działaniu antyoksydacyjnym. Specjalista może zalecić także suplementację przede wszystkim preparatami zawierającymi antyoksydanty takie jak: witamina C, witamina E, karotenoidy, selen, koenzym Q10, cynk.

Źródło:  supermamy.pl

POLECAMY:

Męska dieta wspomagająca

Palenie marihuany ma wpływ na jakość nasienia?

5 porad, jak polepszyć męską płodność

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.