Przejdź do treści

Bolesne miesiączki zmorą wielu kobiet. To ból porównywalny do zawału serca!

bolesne miesiączki
fot. Fotolia

Choć to bardzo powszechna dolegliwość, często bywa lekceważona. Bolesne miesiączki regularnie uprzykrzają życie tysiącom kobietom. Naukowcy porównują ten ból w niektórych przypadkach do zawału serca.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Bolesna menstruacja (dysmenorrhea) dotyka średnio jedną na pięć kobiet – pokazują badania przeprowadzone przez American Academy of Family Physicians. Wciąż wiemy za mało na ten temat i zbyt wielu lekarzy bagatelizuje problem – podkreślają eksperci.

Dr Frank Tu z NorthShore University HealthSystem mówi, że niektórzy lekarze są wręcz szkoleni, by na silne bóle menstruacyjne podawać pacjentkom zwykły ibuprofen. – Z pewnością nie jest to odpowiednia reakcja na tak silny ból – zauważa ekspert. Jak silny? John Guillebaud – profesor z University College London uważa, że można go niemal porównać do bólu towarzyszącego zawałowi serca.

Zobacz także: Piekarnia, która robi słodycze na miesiączkowe bóle

Kiedy bolesne miesiączki uniemożliwiają normalne funkcjonowanie

Przez ostatnie dwa lata moje miesiączki były tak bolesne, jak wypadnięcie dysku. Znam to z autopsji, dwa razy w życiu tego doświadczyłam. Kiedy przyjechałam na rezonans magnetyczny lekarze byli przekonani, że dysk wypadł mi po raz trzeci. Każdego miesiąca spędzam godziny leżąc niezdolna do ruchu i wyję z bólu. Mam spazmy mięśni, kiedy próbuję wstać, to zginam się wpół. Mój stan wcale nie poprawia się, kiedy ustaje krwawienie. Co cztery tygodnie muszę chodzić fizjoterapeuty.

Tak swoje doświadczenia opisuje pewna blogerka. Kiedy podczas wykonywania rezonansu zapytała lekarza, czy jej dolegliwości mogą być związane z okresem, lekarz lekceważąco machnął ręką. Podejrzewał zapalenie nerwów.

Podczas badania USG u ginekologa, lekarz stwierdził, że wszystko wygląda normalnie. Przepisał tabletki antykoncepcyjne, aby zastopować miesiączki. Okazało się jednak, że nawet bezustanne branie hormonów nie pomogło pacjentce. Zdesperowana kobieta sama odkryła, że ma wszystkie symptomy wskazujące na endometriozę.

Zobacz także: Ból endometriozy uchwycony na zdjęciach

Dlaczego to tak boli?

Jak tłumaczy profesor Guillebaud, bolesne miesiączki są spowodowane skurczami macicy. Dr Tu twierdzi z kolei, że w grę wchodzi również miejscowe zapalenie i problemy z przepływem krwi w macicy.

Nadal nie wiadomo jednak, dlaczego niektóre kobiety podczas okresu cierpią bardziej, a inne mniej.

– To pytanie za milion dolarów, na które nie znamy odpowiedzi – mówi Richard Legro z Penn State College of Medicine.

Bardzo bolesne miesiączki powodują również stany chorobowe. O tym, do czego może doprowadzić ból endometriozy, opowiedziała ostatnio amerykańska reżyserka i aktorka Lena Dunham. Gwiazda ujawniła, że z powodu niewyobrażalnych dolegliwości związanych z chorobą była zmuszona usunąć macicę.

Dodatkowo u gwiazdy zdiagnozowano tzw. „miesiączkę wsteczną”. Jak zdradziła, jej krew menstruacyjna nie wypływała, tylko cofała się do wnętrza organizmu. – Mój brzuch był pełen krwi – powiedziała w rozmowie z magazynem „Vogue”.

Na szczęście coraz częściej i głośniej mówi się o cierpieniu kobiet przechodzących menstruację. W niektórych krajach azjatyckich i we Włoszech panie mogą nawet skorzystać z tzw. „urlopu menstruacyjnego”. Czy w Polsce doczekamy się kiedyś takiego zrozumienia?

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: qz.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

4 pytania do ginekologa, których wstydzisz się zadać

4 pytania do ginekologa, których wstydzisz się zadać

Strach i zażenowanie to najczęstsze powody, dla których część kobiet unika wizyty u ginekologa. A kiedy wreszcie zdecydują się na wizytę, często boją się zadawać intymne pytania związane z ich zdrowiem. Oto 4 pytania do ginekologa, których wstydzisz się zadać. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Według badań opublikowanych w 2009 roku, najczęstszym zmartwieniem kobiet w gabinetach ginekologicznych jest obawa o swój poziom higieny, zapach i obawa, że lekarz mógłby odkryć coś na temat życia seksualnego pacjentek. Lekarze opracowali listę zagadnień, o które pacjentki najbardziej wstydzą się pytać.

Dlaczego zdarza mi się popuszczać mocz podczas stosunku i w trakcie kichania?

Wiele osób uważa, że nietrzymanie moczu dotyczy jedynie seniorów. Jednak jak się okazuje, problem ten dotyka aż jedną na trzy kobiety po 18. roku życia.

Kobiety czują się zażenowane, gdy zdarzy im się popuścić mocz podczas seksu, kichania lub w czasie aktywności fizycznej – zauważa ginekolog i położnik dr Lauren Streicher.

Przyczyn nietrzymania moczu, które u kobiet jest spotykane dwukrotnie częściej niż u mężczyzn, jest wiele. Jednakże szanse na wystąpienie tego stanu podnosi palenie papierosów, przewlekłe zaparcia, spożywanie alkoholu i otyłość.

– Każdy jest w grupie ryzyka – twierdzi ginekolożka dr Jessica Shepherd. – Jednak w największej grupie ryzyka są kobiety, które urodziły dziecko, przechodzą menopauzę lub uprawiają intensywny sport typu jazda konna – dodaje ekspertka.

Zobacz także: Dlaczego chlamydia ogranicza płodność – radzi ekspert!

Czy moje wargi sromowe są za duże?

Dr Streicher ujawnia, że wiele kobiet jest zaniepokojonych wyglądem swoich warg sromowych.

– Tak jak każda część ciała, również ta może się różnić kolorem, kształtem czy rozmiarem – tłumaczy ginekolożka.

Coraz więcej kobiet decyduje się również na zabieg waginoplastyki. Według opublikowanego w ostatnich dniach raportu IMCAS, w porównaniu do poprzedniego roku, w 2018 roku odnotowano aż 50 proc. wzrost zainteresowania zabiegiem korekty warg sromowych.

Podczas badania dr Streicher stara się zapewniać pacjentki, że ich wygląd jest zupełnie normalny.

– Widzę, że twoja lewa warga sromowa jest większa niż prawa. To zupełnie normalne- mówię do moich pacjentek. Robię tak ponieważ wiem, że wiele kobiet czuje się bardzo niepewnie w związku ze swoim wyglądem – tłumaczy dr Streicher.

Zobacz także: Coraz mniej męskich ginekologów. Skąd ta zależność?

Czy ja źle pachnę?

Wiele pań wstydzi się zapytać o zapach czy smak pochwy, ponieważ nie chcą ujawnić lekarzowi, że uprawiają seks oralny. Jak wyjaśnia dr Streicher, smak zależy w dużym stopniu od spożywanych pokarmów. Dzieje się tak dlatego, że jedzenie może wpływać na nasze pH.

Ekspertka radzi swoim pacjentom, aby piły dużo wody, soku z żurawiny oraz jadły wiele owoców np. pomarańczy, grejpfrutów i ananasów.

Prawidłowe pH pochwy powinno oscylować w granicach 3,8 a 4,5. Konieczna jest również obecność dobrych bakterii. Złe baterie powodują z kolei brzydki zapach i często są odpowiedzialne za rozwój infekcji.

Ponadto wiele osób kulturowo postrzega waginę jako „miejsce nieczyste”. Kobiety zatem często się podmywają, co nie jest dobre dla zdrowia – zauważa ekspertka.

Zobacz także: Specjaliści alarmują: Choroby weneryczne zbierają żniwo

Czy wypada prosić o test na rzeżączkę?

Część pań, zwłaszcza tych pozostających w związku małżeńskim, niechętnie prosi swojego lekarza o testy pod kątem chorób przenoszonych drogą płciową.

Obawa ta wynika zdaniem dr Streicher z przeświadczenia, że kobieta zostanie posądzona o rozwiązłość.

Należy pamiętać, że chlamydię, czy rzeżączkę można z powodzeniem wyleczyć.  Bez odpowiedniej kuracji choroby te mogą  prowadzić do bardzo przykrych konsekwencji, w tym do niepłodności.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Nowe stowarzyszenie zawalczy o politykę zdrowotną opartą na nauce.  Chce zacząć od odwołania prof. Chazana

Narzędzia lekarskie, karta pacjenta i telefon /Ilustracja do tekstu" Ruszył projekt Łączy nas pacjent. Infolinia dla pacjentów
Fot. Pixabay.com

Stowarzyszenie na rzecz Polityki Zdrowotnej Opartej na Nauce to nowa organizacja pozarządowa, która powstała po to, by zadbać o prawo do usług lekarskich opartych na rzetelnych podstawach naukowych. Członkowie stowarzyszenia rozpoczęli swoją działalność od skierowania apelu do wojewody świętokrzyskiej Agaty Wojtyszek. Chcą wymóc na niej zmianę decyzji ws. powołania prof. Bogdana Chazana na stanowisko świętokrzyskiego konsultanta wojewódzkiego do spraw ginekologii i położnictwa.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak uzasadniono w oświadczeniu skierowanym do wojewody, prof. Chazan jest lekarzem, który „niejednokrotnie występował publicznie przeciwko współczesnej wiedzy medycznej, m.in. popierając tzw. naprotechnologię jako metodę leczenia niepłodności czy też porównując antykoncepcję postkoitalną do aborcji”. Ponadto eksperci Stowarzyszenia na rzecz Polityki Zdrowotnej Opartej na Nauce zauważyli, że medialne wypowiedzi prof. Chazana „są nacechowane wyłącznie ideologią, a nie medycyną opartą na faktach (EBM)”.

„Sytuacją skandaliczną jest, gdy na stanowisko konsultanta wojewódzkiego zostaje powołany ktoś, kto podejmuje decyzje medyczne wyłącznie w oparciu o swój światopogląd, a nie wartości pacjentki. Ktoś, kto ignoruje najnowsze osiągnięcia medycyny reprodukcyjnej, jednocześnie odmawiając ich swoim pacjentkom” – czytamy w oświadczeniu.

POLECAMY TEŻ: Prof. Chazan powołany na świętokrzyskiego konsultanta ds. ginekologii i położnictwa. Mimo protestów!

Stowarzyszenie na rzecz Polityki Zdrowotnej Opartej na Nauce: wiedza, nie światopogląd

Stowarzyszenie na rzecz Polityki Zdrowotnej Opartej na Nauce zostało założone po to, by – głosem pracownic i pracowników ochrony zdrowia oraz organizacji pacjenckich – opowiedzieć się za poszanowaniem praw pacjentów i medycyną opartą na faktach.

„Zapewniamy niezbędny głos, który sprzeciwia się wykorzystywaniu medycyny dla celów dominacji ideologicznej i religijnej oraz opowiada się za szacunkiem dla osób potrzebujących pomocy medycznej” – podkreśla zarząd nowo powołanej organizacji.

Wśród założycielek i założycieli stowarzyszenia znaleźli się lekarze, ratownicy medyczni, popularyzatorzy nauki i fizjoterapeuci. Jedną z lekarek zaangażowanych w prace nowej organizacji jest lek. Natalia Jakacka, przedstawicielka nagrodzonego „Okularami Równości” ruchu społecznego „Lekarze Kobietom”.

Więcej informacji o działalności Stowarzyszenia na rzecz Polityki Zdrowotnej Opartej na Nauce można znaleźć na stronie: medycynaopartananauce.pl.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Porównania są zbędne. Dr Agnieszka Kuczyńska z Kriobanku o fascynacji medycyną i o cudzie istnienia

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Czym jest cytologia płynna?

Na czym polega cytologia płynna i czym różni się od tej tradycyjnej? Wyjaśnia lek. med. Agata Strukow, dyrektor ds. Marketingu Medycznego w Alab Laboratoria.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Cytologia płynna jest to nowa generacja cytologii. Różni się od cytologii tradycyjnej tym, że jakość preparatu jest dużo lepsza – wyjaśnia dyrektor ds. Marketingu Medycznego ALAB Laboratoria, lek. med. Agata Strukow.

Zobacz także: Badania na wykrycie raka szyjki macicy [WIDEO]

Cytologia płynna – na czym polega jej fenomen?

Jak wyjaśnia ekspertka, osoba oglądająca preparat dużo wyraźnej widzi komórki i trafniej może ocenić, czy ma do czynienia np. ze zmianami zapalnymi, czy przednowotworowymi.

– Nie bez kozery nazywa się to nową generacją cytologii, bowiem dużo lepiej można ocenić stan nabłonka i pobranych komórek. Dlatego też cytologia płynna jest obecnie rekomendowana zamiast cytologii tradycyjnej – zauważa Agata Strukow.

– Chociaż oczywiście cytologia tradycyjna ma swoją wartość. Jeżeli nie mamy dostępu do cytologii płynnej, to wykonajmy cytologię tradycyjną – dodaje.

 

 Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Całodobowy gabinet ginekologiczny, a w nim porady ws. in vitro. To pomysł wrocławskich aktywistów

Stetoskop i karta pacjenta /Ilustracja do tekstu: Całodobowy gabinet ginekologiczny we Wrocławiu
Fot.: Pixabay.com

Całodobowy gabinet ginekologiczny, w którym bezpłatnie można byłoby otrzymać receptę na antykoncepcję i uzyskać poradę lekarską m.in. o badaniach profilaktycznych i zabiegu in vitro – to pomysł aktywistów ze stowarzyszenia „Nowy Wrocław”. Czy spotka się z zainteresowaniem prezydenta miasta?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Z wnioskiem w sprawie utworzenia gabinetu ginekologicznego, który byłby finansowany z budżetu miasta i czynny całą dobę, lokalni działacze zwrócili się już do prezydenta Wrocławia. Na razie nie wiadomo, jaką kwotę należałoby zabezpieczyć na ten cel. Aktywiści przekonują jednak, że inwestycja jest potrzebna i z pewnością się opłaci.

– Wrocław to jedno z najprężniej rozwijających się miast w Europie Środkowo-Wschodniej, jednak przy rozwoju nie możemy zapomnieć o podstawowych elementach potrzebnych mieszkańcom. Uważamy, że do tego zalicza się dostęp całodobowy do gabinetu ginekologicznego – argumentuje Mateusz Żak, prezes stowarzyszenia „Nowy Wrocław”, w rozmowie z Onet.pl.

PRZECZYTAJ TEŻ: 4 pytania do ginekologa, których wstydzisz się zadać

Gabinet (nie tylko) na sytuacje kryzysowe

Działaczom stowarzyszenia „Nowy Wrocław” zależy, by gabinet powstał w dogodnej lokalizacji (najlepiej w centrum miasta). Zgodnie z planami, dyżurować miałby w nim początkowo jeden lekarz. Dzięki takiemu miejscu kobiety otrzymałyby pomoc w kryzysowych sytuacjach. Chodzi m.in o pilną potrzebę uzyskania recepty na antykoncepcję awaryjną lub zdiagnozowania przyczyny pogorszenia samopoczucia w czasie ciąży. Specjalista mógłby także udzielać informacji o rekomendowanych badaniach profilaktycznych, podpowiadać, jak poradzić sobie m.in. z bólem menstruacyjnym, i prowadzić doradztwo w zakresie leczenia niepłodności (m.in. metodą in vitro).

Mateusz Żak ze stowarzyszenia ”Nowy Wrocław” uważa, że całodobowy gabinet ginekologiczny we Wrocławiu powinien być wzorowany na placówce, która ma powstać w Poznaniu.

– Obecnie prezydent Jacek Jaśkowiak wraz ze specjalistami z branży medycznej opracowuje projekt powstania takiego gabinetu. W naszej ocenie władze Wrocławia powinny pójść tą samą ścieżką – przekonuje aktywista.

Źródło: Onet.pl

POLECAMY TAKŻE: 4 mln zł rocznie na in vitro. To propozycja kandydatki na prezydenta Wrocławia

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.