Przejdź do treści

Boję się, że odejdzie do innej…

… która bez problemu urodzi mu dziecko.
Niepłodność jest, jak trucizna zabija wszystko, co spotka na swojej drodze. Twój dobry humor, Twoje ambicje, Twoje marzenia i często też Twój związek. Co zrobić, żeby się nie dać?

„(…) Moja sytuacja z miesiąca na miesiąc się pogłębia i wiem, że jeśli w najbliższym czasie się nie uda, to będzie nasz koniec. W tej chwili nie wiem, po czyjej stronie leży wina. Zwiedziliśmy tak wiele gabinetów lekarskich, że trudno to opisać. Wielokrotnie podaliśmy ofiarą wstrętnych oszustów, którzy na ludzkim nieszczęściu chcą się dorobić we wstrętny sposób. Leczę się od ponad dwóch lat. Z mężem jest wszystko OK, ma córkę z pierwszego małżeństwa, jest ode mnie starszy o 16 lat. Bardzo pragnie dziecka, którego ja nie  mogę mu urodzić, pomimo tego, że bardzo chcę. Przeszłam chyba wszystkie możliwe badania, wszystko było OK, oprócz obecności  przeciwciał antyplemnikowych (..) Nawet nie kontrolowałam, ile pieniędzy wydałam na lekarzy i leki, większość leków na niepłodność przetestowałam na sobie, zioła, homeopatia, cudotwórcy itd. (…) M długo mnie wspierał i we wszystkim pomagał, teraz czuję, jak z dnia na dzień go tracę. Boję się, że pewnego dnia nie będę miała po co wracać do domu. Odejdzie do innej, która bez problemu urodzi mu dziecko. Prawie wcale nie rozmawiamy, sex to przymus tylko w określone dni. Oprócz tego ciągłe docinki i komentarze w stylu: „a może my nie powinniśmy mieć dzieci, jeśli przez tyle czasu się nie udało?” Nie muszę Ci chyba mówić, jak to boli. Nie wiem, czym sobie zasłużyłam na taką sytuację (…) Budzę się w nocy, nie mogę spać. Boję się tego, co przyniesie każdy następny dzień.”

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

To fragment jednego z wpisów na forum internetowym. Ale nietrudno znaleźć kolejne, podobne…

  1. Przyznaj, że niepłodność jest problemem
Wiem, że brzmi, jak banał, ale to prawda. Poczujesz ogromną ulgę, gdy otwarcie przyznasz, że walka z niepłodnością odbija się na Waszym związku. Być może czujesz się nie w porządku, jakbyś zdradzała swojego partnera. Jednak, kiedy powiesz o swoich emocjach i uczuciach, zapewniam, spadnie Ci kamień z serca i najprawdopodobniej zbliżycie się do siebie jeszcze bardziej.

  1. Nie poddawaj się.
Świat Ci się wali. Nie możesz mieć dzieci, jesteś przygnębiona i smutna. Ale czy pozwolisz, żeby cokolwiek zniszczyło Twój związek? Pozwolisz, żeby się rozpadł czy będziesz próbowała go ratować? Zastanówcie się, ile już razem przeszliście, macie za sobą szmat drogi, nie zaprzepaścicie tego. Pomyśl, mimo Twoich huśtawek nastroju, niedociągnięć Twój partner wciąż przy Tobie jest. On nadal jest przy Tobie…

  1. Znajdź to, co Was łączy
Pewnie macie za sobą już spory staż. Przez ten czas na pewno razem podróżowaliście, odwiedzaliście przyjaciół, czytaliście te same książki, oglądaliście te same filmy, kłóciliście się i godziliście. Macie wiele wspólnych tematów, poza niepłodnością. Pamiętaj, to nie myśl o dziecku sprawiła, że on się w Tobie zakochał…

  1. Spędźcie razem romantyczny weekend
Może jesteś w trakcie leczenia i z trudem łączysz koniec z końcem, bo wszystkie oszczędności wydajecie na specjalistów i leki. Może nie masz czasu, bo zaraz po pracy biegniesz do kolejnego gabinetu lekarskiego. Może wyda Ci się to szaleństwem, ale wyjdźcie gdzieś tylko we dwójkę. Spakujcie tylko najważniejsze rzeczy, nie bierzcie telefonów ani komputerów i pojedźcie gdzieś razem. Bądźcie tylko dla siebie i róbcie tylko to, na co macie ochotę. Jakie będą efekty? Przekonaj się.

  1. Uprawiajcie więcej seksu
Może taka sugestia wyda Ci się zbyt płytka, bo przecież nie można traktować seksu, jako antidotum na kłopoty. Oczywiście to nie jest rozwiązanie na wszystkie kłótnie i żale. Seks dla niepłodnych par często staje koniecznością, zadaniem do wykonania i po prostu przestaje być seksowny. Co więcej, często kobiety podczas terapii hormonalnej tyją, odbija się to na ich postrzeganiu własnego ciała i tracą zainteresowanie miłosnymi igraszkami. Nieplanowany, spontaniczny seks, bez analizowania własnego ciała sprawi, że poczujesz się sexy i będziesz miała ochotę na więcej. Spróbuj!
Weronika Tylicka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Śmiertelność wcześniaków kontra jakość opieki szpitalnej. Zobacz, co mówią badania!

śmiertelność wcześniaków
fot. Pixabay

Czarnoskóre wcześniaki są bardziej narażone na przedwczesną śmierć niż dzieci białoskóre – twierdzą naukowcy z Nowego Jorku. Badacze podkreślają, że śmiertelność wcześniaków w dużej mierze wynika z opieki świadczonej przez szpitale. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badania w tym kierunku przeprowadzono w 39 szpitalach w Nowym Jorku, gdzie przyjrzano się w sumie 7177 wcześniakom urodzonym pomiędzy 24. a 31. tygodniem ciąży. Dane gromadzono od 2010 roku do roku 2014.

28 proc. obserwowanych dzieci zmarło lub doświadczyło poważnych komplikacji zdrowotnych. W porównaniu do białych dzieci, czarnoskóre wcześniaki były niemal dwa razy bardziej narażone na przedwczesną śmierć lub problemy zdrowotne. Szanse na tego rodzaju komplikacje były również o 50 proc. wyższe u wcześniaków pochodzenia latynoskiego.

Zobacz także: Najmłodszy wcześniak świata – padł nowy rekord

Śmiertelność wcześniaków – skąd tak duże dysproporcje?

Dlaczego tak się dzieje? Dysproporcje wynikają częściowo z faktu, że białe dzieci w Nowym Jorku częściej trafiają do szpitali, w których mają zapewnioną lepszą opiekę- wynika z raportu JAMA Pediatrics.

–  Jakość opieki szpitalnej jest ważną przyczyną rasowych i etnicznych różnic w statystykach dotyczących noworodków – mówi dr Elizabeth Howell, dyrektorka Ośrodka Badań Zdrowia Kobiet w Icahn School of Medicine w Nowym Jorku.

To, że u czarnoskórych noworodków w USA zauważa się wyższy wskaźnik śmiertelności wynika również z faktu, że ich mamy częściej są narażone na przedwczesny poród– zauważa dr Howell.

W toku badań naukowcy podzielili szpitale na trzy grupy według wzoru: od najmniejszego do najwyższego wskaźnika zgonów noworodków.

Okazało się, że czarnoskóre i latynoskie dzieci najczęściej rodziły się w szpitalach oferujących gorszej jakości usługi medyczne niż ich białoskórzy rówieśnicy.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Przeklinanie uśmierza ból

Przeklinanie uśmierza ból
fot. Pixabay

Przeklinanie może mieć dobry wpływ na twoje zdrowie – przekonują psycholodzy. Naukowcy są zdania, że przeklinanie uśmierza ból. Pod jednym warunkiem. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Doktor Richard Stephens ze Szkoły Psychologii Uniwersytetu Keele w Wielkiej Brytanii uważa, że używanie przekleństw może działać kojąco na ból pod warunkiem, że na co dzień nie nadużywamy brzydkich słów.

W roku 2009 na łamach magazynu „NeuroReport” opublikowano wyniki badań, w których mierzono, jak długo człowiek jest w stanie trzymać ręce w lodowatej wodzie.

Zobacz także: Palenie w ciąży wpływa na płodność przyszłych pokoleń

Przeklinanie uśmierza ból? Wyniki eksperymentu to potwierdzają!

W eksperymencie wzięli udział studenci. Podzielono ich na dwie grupy – przeklinających umiarkowanie i bardzo dużo. Badani dwukrotnie zanurzyli ręce w zimnej wodzie. Podczas pierwszej próby nie wolno im było przeklinać, podczas drugiej już tak.

Ochotnicy z pierwszej grupy przyznali, że dzięki przeklinaniu w czasie eksperymentu odczuwali mniej bólu. Średnio wytrzymywali również o 40 sekund dłużej niż za pierwszym razem.

Z kolei u osób, które na co dzień często używały niecenzuralnego języka, nie zauważono żadnych różnic pomiędzy dwiema próbami.

Zobacz także: Piekarnia, która robi słodycze na miesiączkowe bóle

Jak to działa?

Naukowcy stawiają sobie pytanie, na ile używanie niecenzuralnych słów może nam pomóc w uśmierzaniu bólu.

Przeklinanie jest tak powszechną odpowiedzią na ból, że musi w tym być jakiś zasadniczy powód – przekonuje Richard Stephens.

Mechanizm oddziaływania przekleństw na nasze ciało nie jest jasny, jednak ekspert tłumaczy to zjawisko jako mechanizm tzw. znieczulenia wywołanego stresem. Dochodzi do niego, gdy przeklinanie wywołuje reakcję emocjonalną z towarzyszącym temu uwolnieniem dawki adrenaliny, która blokuje ból.

U ludzi przyzwyczajonych do częstego przeklinania brzydkie słowa nie wywołują już reakcji emocjonalnej, więc nie zwiększa się ich odporność na ból.  

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło:  www.scientificamerican.com, www.psychologytoday.com, tvn24

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Zbadaj swoją męskość

Wszyscy chcemy żyć nie tylko dłużej, ale i w dobrej formie i tutaj panom przychodzi z pomocą andrologia, która jako specjalność medyczna służąca m.in. poprawie jakości życia zaczęła nabierać coraz większego znaczenia. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

No dobrze, ale w jaki sposób ma to mnie dotyczyć – zapytasz – jestem młody, wysportowany, nic mi nie dolega… No właśnie, mężczyźni rzadziej niż kobiety decydują się na wizytę u lekarza, zwłaszcza takiego, który bada „męskość”. Badania profilaktyczne u androloga lub urologa to niestety rzadkość. Zwykle tłumaczymy to brakiem czasu, zapracowaniem, choć prawdopodobnie spowodowanie jest to niższą niż u kobiet świadomością zdrowotną, a czasem obawą przed wynikami badań.

My, faceci, zgłaszamy się do lekarza, dopiero gdy zauważymy niepokojące objawy. Powinniśmy dążyć do tego, by profilaktyczne wizyty u androloga były dla nas równie oczywiste i naturalne, jak dla kobiet wizyty u ginekologa.

Kiedy się zgłosić do androloga? 

Podstawą świadomego dbania o zdrowie jest samokontrola. Krótkie badanie wykonywane regularnie pod prysznicem wystarczy, by stwierdzić, że coś jest nie tak. Żylaki powrózka nasiennego, zapalenie jąder lub najądrzy, skręt jądra czy nowotwory to najczęstsze choroby jąder, które mogą prowadzić do zaburzeń hormonalnych, problemów z erekcją oraz niepłodności. Pamiętajcie, że niepłodność dotyka średnio co piątą polską parę w wieku rozrodczym, a w 40% przypadków problem dotyczy mężczyzny i wiąże się z obniżeniem jakości nasienia w wyniku wcześniej przebytych i niewyleczonych chorób.

Jądra są narządami niezwykle wrażliwymi. Nie tylko urazy mechaniczne, ale podwyższona temperatura, zła dieta, palenie tytoniu czy nadużywanie alkoholu wpływają depresyjnie na ich miąższ. Dlatego należy postawić na zdrowy tryb życia, zbilansowaną dietę, zapewnienie sobie codziennej dawki ruchu (sport lub nawet zwykły spacer).

Nie taki androlog straszny 

W trakcie wizyty lekarz przeprowadzi dokładny wywiad medyczny. Zwraca uwagę na tryb życia, uprawianie sportu, odżywianie, używki, narażenie na stres, przyjmowane leki. Następnie bada pacjenta.

Jest to bardzo ważny element wizyty, ponieważ w ostatnich latach obserwujemy stopniowy wzrost liczby mężczyzn z wrodzonymi i nabytymi wadami układu moczowo-płciowego, takimi jak stulejka, spodziectwo, niezstąpione jądra czy żylaki powrózka nasiennego. Mając całościowy obraz pacjenta, lekarz rozpoczyna leczenie lub w razie konieczności zleca wykonanie dodatkowych, specjalistycznych badań.

Panowie, weźcie sprawy w swoje ręce, a gdy coś jest nie tak, zgłoście się do androloga!

Autor: lek. med. Piotr Dzigowski, urolog FEBU, androlog, konsultant ds. andrologii w Klinice leczenia niepłodności InviMed w Warszawie. 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Jakie problemy zdrowotne mogą utrudniać zajście w ciążę?

przyczyny i objawy niepłodności

Co powinnaś zrobić, by zostać matką? Drogę do świadomego macierzyństwa zacznij od odstawienia środków antykoncepcyjnych. Następnie pomyśl, co możesz zmienić w swoim trybie życia na lepsze – nawet niewielkie modyfikacje, takie jak poprawa nawyków żywieniowych, rezygnacja z używek czy stosowanie technik relaksacyjnych, mogą zwiększyć twoje szanse na zajście w ciążę. W okresie starań o dziecko myśl pozytywnie, ale pamiętaj, że dobre chęci mogą nie wystarczyć, gdy przeszkodą w poczęciu dziecka są problemy zdrowotne, z  którymi zmaga się przyszła mama.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Uwaga, choroba!

Trudności z zajściem w ciążę wynikające ze złego stanu zdrowia najczęściej mają związek ze schorzeniami i przypadłościami dotyczącymi układu rozrodczego:

  • endometrioza (schorzenie polegające na wzroście tkanki endometrialnej poza macicą), zrosty wewnątrzmaciczne i zewnątrzmaciczne oraz choroby przenoszone drogą płciową wywołujące stan zapalny jajowodów i mogące powodować ich niedrożność lub trwałe uszkodzenie;
  • endometrioza może także zaburzać czynność jajników i pracę macicy;
  • nieprawidłowości w budowie macicy oraz mięśniaki mogą utrudniać implantację zarodka w organizmie kobiety;
  • przedwczesne wygaśnięcie czynności jajników, czyli tak zwana przedwczesna menopauza (ustąpienie miesiączkowania przed 40. rokiem życia) może nastąpić na skutek przebytych chorób autoimmunologicznych, leczenia onkologicznego lub operacyjnego;
  • stany zapalne narządów miednicy lub wyrostka robaczkowego mogą prowadzić do wystąpienia zrostów (zarośnięte jajowody utrudniają zapłodnienie komórki  jajowej) i blizn w macicy (są przeszkodą podczas implantacji zarodka);
  • nadmierne stężenie prolaktyny (hiperprolaktynemia) lub testosteronu skutkuje zaburzeniami jajeczkowania, które zaburzają lub całkowicie hamują uwalnianie jajeczek;
  • cukrzyca, choroby nerek, celiakia i choroba Cushinga (nadczynność kory nadnerczy przejawiająca się nadmiarem kortyzolu w organizmie) mogą obniżać płodność kobiety;
  • schorzenia gruczołu tarczycy zakłócają cykl menstruacyjny i mogą skutkować wystąpieniem niepłodności u kobiet.

Po pierwsze, leczyć

Może się zdarzyć, że choroba stanowiąca źródło problemów z płodnością będzie przebiegać bezobjawowo lub wywoła mało charakterystyczne, typowe dla różnych schorzeń objawy. Wówczas moment rozpoznania odłoży się w czasie, a co za tym idzie, leczenie choroby rozpocznie się później niż powinno. W tym czasie bezowocne starania o dziecko mogą doprowadzić do pojawienia się frustracji u obojga partnerów. Stres, jak wiadomo, nie sprzyja zajściu w ciążę, mamy więc do czynienia z błędnym kołem – im bardziej nam zależy na posiadaniu dziecka, tym trudniej jest nam zapanować nad emocjami, przez co szanse na poczęcie go jeszcze bardziej maleją.

Co zatem można zrobić? Kobieta, która chce zostać mamą powinna poważnie potraktować to zadanie i jeszcze na etapie planowania macierzyństwa zrobić podstawowe badania krwi i moczu, które dają obraz ogólnego stanu jej zdrowia. Z testów powinien skorzystać także jej partner. Jeśli wyniki badań będą w normie, ale po upływie kilku miesięcy kobiecie nie uda się zajść w ciążę, należy skonsultować się ze specjalistą z zakresu leczenia niepłodności. Pierwsza wizyta w klinice zajmującej się zaburzeniami płodności może być stresująca.

– Mimo że jest to zwykła konsultacja, niektórzy pacjenci odkładają ją tak długo jak to możliwe. Przekroczenie progu ośrodka leczenia niepłodności to dla nich powiedzenie na głos: „Mamy problem”, a to nie jest łatwe. Warto jednak przemóc się i nie zwlekać z wizytą, ponieważ każdy kolejny miesiąc może działać na niekorzyść przyszłych rodziców – mówi lek. med. Marcin Trzeciak, specjalista ginekolog-położnik z kliniki leczenia niepłodności InviMed we Wrocławiu.

Nieregularne miesiączki, dolegliwości bólowe w okolicy podbrzusza i objawy wskazujące na zaburzenia hormonalne, takie jak nadmierne owłosienie lub trądzik, to jedne z najczęstszych symptomów nieprawidłowości w obrębie układu rozrodczego. Jeśli problemy tego typu nie są ci obce, zanim pomyślisz o powiększeniu rodziny, odwiedź lekarza i podejmij stosowne leczenie. W ten sposób unikniesz sytuacji, w której problemy zdrowotne pokrzyżują twoje plany.

 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.