Przejdź do treści

Morfologia, mammografia, a nawet markery nowotworowe. W tym ośrodku zadbają nie tylko o zdrowie kobiet

Ratownik medyczny mierzy ciśnienie krwi /Ilustracja do tekstu: Bezpłatne badania w rzeszowskim ośrodku
Fot.: Pixabay.com

Zakład Opieki Zdrowotnej Nr 2 w Rzeszowie przygotował dla pań i panów cenną prozdrowotną niespodziankę. 8 i 9 marca br., z okazji Dnia Kobiet i Dnia Mężczyzn, w przychodni będzie można wykonać szereg badań profilaktycznych – i to nie tylko podstawowych. Uwzględnią one cytologię i mammografię, ale także lipidogram, spirometrię i badania urologiczne w kierunku antygenu odpowiedzialnego za raka prostaty.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pacjentki, które w dniu swojego święta odwiedzą ZOZ Nr 2 w Rzeszowie (ul. Fredry 9), będą mogły bezpłatnie wykonać m.in.: mammografię i cytologię (w ramach programu profilaktycznego NFZ), a także badania spirometryczne. Szczegóły dotyczące tych badań można uzyskać, kontaktując się z ośrodkiem.

Bezpłatne badania krwi i określenie wieku metabolicznego

To jednak nie koniec niespodzianek dla mieszkanek Rzeszowa. Organizatorzy przygotowali również ograniczoną pulę zaproszeń na bezpłatne badania krwi. Do wyboru są dwa atrakcyjne pakiety: lipidogram lub morfologia i żelazo.

Program wydarzenia uwzględni też konsultacje z dietetykiem oraz pomiary wagi i składu masy ciała (pozwala on na określenie tzw. wieku metabolicznego). Ponadto odwiedzające ZOZ Nr 2 panie będą mogły zbadać ciśnienie i poziom glukozy we krwi oraz zadbać o swoją urodę. Od profesjonalnej kosmetolożki dowiedzą się, jak prawidłowo pielęgnować skórę i przeprowadzać zabiegi na twarz i dłonie.

Profilaktyka raka prostaty w Dniu Mężczyzn

Zespół Opieki Zdrowotnej nr 2 pamięta również o panach. 9 marca 2018 r., z okazji Dnia Mężczyzn, organizatorzy zapraszają wszystkich mieszkańców Rzeszowa i okolic na badania spirometryczne oraz pomiary wagi i składu ciała na wadze TANITA. Pacjenci będą mogli też uzyskać wiele informacji na temat zdrowego odżywiania oraz wykonać bezpłatne badania krwi na obecność antygenu gruczołu krokowego (PSA). Badanie zalecane jest mężczyznom po 50. roku życia.

Ponadto rzeszowianie będą mogli otrzymać zaproszenie na bezpłatny lipidogram, wykonać badanie EKG, zmierzyć poziom glukozy we krwi i ciśnienie tętnicze.

Więcej informacji na stronie rzeszowskiej placówki

Szczegółowy program wydarzenia:

8 marca, godz. 8.00-12.30

Dzień Kobiet w ZOZ Nr 2 w Rzeszowie

  • badania cytologiczne dla kobiet w wieku 25-59 lat
  • badania mammograficzne dla kobiet w wieku 50-69 lat
  • pakiety badań krwi: lipidogram lub morfologia i żelazo (liczba badań ograniczona; decyduje kolejność zgłoszeń)
  • pomiar ciśnienia i glukozy we krwi
  • konsultacje z dietetykiem
  • określenie wieku metabolicznego organizmu
  • zabiegi u profesjonalnej wizażystki

9 marca, godz. 8.00-12.30

Dzień Mężczyzn w ZOZ Nr 2 w Rzeszowie

  • konsultacje z dietetykiem
  • pomiar wagi i składu ciała na wadze TANITA
  • pomiar ciśnienia i glukozy we krwi
  • badania spirometryczne
  • badania EKG
  • bezpłatne badania krwi: lipidogram, PSA (liczba badań ograniczona; decyduje kolejność zgłoszeń)

Polecamy też: Specjalistyczne badania i zabiegi w ramach NFZ. W Opolu otwarto ośrodek leczenia niepłodności

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Bitwa o pieniądze dla kliniki leczenia niepłodności w Łodzi. Kto ma rację?

Klinika leczenia niepłodności w Łodzi nie ma pieniędzy
fot. Fotolia

Dyrektor Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi złożył właśnie protest do ministra zdrowia i prezesa NFZ. Chodzi o spór o pieniądze na leczenie niepłodności.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Problem dotyczy kliniki diagnostyki i leczenia niepłodności w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki. Jak tłumaczy dyrektor Instytutu, profesor Maciej Banach, w tym roku klinika dostanie ok. 300 tys. zł na diagnostykę i leczenie niepłodności.

– To nie pozwoli nam na właściwe funkcjonowanie kliniki, dlatego złożyliśmy protest – cytuje słowa profesora Banacha „Dziennik Łódzki”. Według wyliczeń dyrektora, placówka powinna otrzymać 1,2 mln zł.

Zobacz także: Program prokreacyjny działa tylko „na papierze”

A miało być tak pięknie

Klinika w Łodzi została otwarta w 2016 roku. Jest jedną z kilkunastu rządowych placówek i pierwszą tego typu w Polsce, którą otworzył minister zdrowia. W założeniu placówka miała wykazać większą skuteczność w leczeniu niepłodności niż przychodnie oferujące zabiegi in vitro.

Zamiast sukcesów są jednak problemy. Lekarze zaczęli przyjmować pierwszych pacjentów na wiosnę 2017 roku, kiedy nie były jeszcze ustalone kwestie finansowania. W rządzie wciąż trwała wtedy dyskusja, kto ma rozliczać i finansować kliniki.

Mimo rządowych przepychanek, placówka rozpoczęła działalność nie tylko w ramach poradni, ale również w ramach szpitalnych klinik. Przez to Instytut popadł w długi na ponad 250 tys. zł. Na taką właśnie kwotę szpital wystawił teraz Ministerstwu Zdrowia fakturę do zapłaty.

Zobacz także: W Łodzi najwięcej narodzin od dekady. Też dzięki in vitro

Klinika leczenia niepłodności w Łodzi nie ma pieniędzy?

Instytut potrzebuje również pieniędzy na diagnostykę i leczenie w bieżącym roku. NFZ przyznał placówce 306 tys. zł. Szpital potrzebuje jednak ponad milion złotych na diagnozowanie i leczenie niepłodnych par.

Resort twierdzi, że NFZ przyznał klinice 306 tys. zł na podstawie zgłoszonego zapotrzebowania. Z kolei NFZ twierdzi, że taką kwotę przyznało ministerstwo, bo klinika jest rządowa.

Istnieją jednak przesłanki, że placówka nie wykorzystała nawet w połowie pieniędzy przekazanych przez NFZ w listopadzie i grudniu. Umowa na te dwa miesiące wynosiła 160 tys. zł. Według wyliczeń ministerstwa, szpital rozliczył za ten okres klinikę niepłodności na ok. 38 tys. zł.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Dziennik Łódzki

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Dzień Matki a kobieca niepłodność. Dlaczego i kogo boli to święto?

Dlaczego dla jednych kobiet Dzień Matki jest niezwykle trudny, a inne kobiety zmagające się z niepłodnością podchodzą do niego z dystansem? Jak nie popadać w melancholię 26 maja? Dorotę Gawlikowską, psycholożkę, zapytała o to Aneta Grinberg-Iwańska.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dzień Matki to moment, w którym cały świat celebruje to, czego osobom niepłodnym nie jest dane doświadczyć: macierzyństwo. Dla kobiet niepłodnych, dla których macierzyństwo jest największym marzeniem, ale i dla wszystkich osób bezdzietnych, które zakończyły swoje starania o dziecko, to trudny czas. To święto osób, którym się udało, które mogą mieć dzieci.

Dlaczego Dzień Matki może boleć bezdzietne kobiety?

Na świecie nawet co piąta kobieta pomiędzy 40. a 50. rokiem życia pozostaje bezdzietna. Część z nich podjęła świadomą decyzję o nieposiadaniu dzieci. Ale wiele z tych osób po prostu nie spotkało w odpowiednim czasie właściwego partnera albo w czasie, kiedy inne kobiety rodziły dzieci, one opiekowały się chorym członkiem rodziny czy też z innych ważnych powodów nie pozwalały sobie na myślenie o prokreacji. Wiele z nich bezskutecznie się leczyło. Inne straciły ciążę i Dzień Matki to dla nich niezwykle bolesny czas wspominania straty i jej konsekwencji. Gdyby dziś były matkami, to byłby także ich dzień.

Dla tych kobiet 26 maja to nie jest radosne święto. Może być im trudno odnaleźć dla siebie miejsce w jego szczególnej atmosferze. W naszej pronatalistycznej kulturze matka jest ucieleśnieniem tego, co najlepsze i najpiękniejsze w kobiecie. Zgodnie z dominującym przekazem społecznym, dopiero w macierzyństwie w pełni realizuje się kobiecość. Dla bezdzietnych i niepłodnych kobiet oznacza to traktowanie ich jako mniej wartościowych i mniej kobiecych. Czy mają na zawsze pozostać niespełnione, gdyż nie są matkami?

Trudno się dziwić, że taki przekaz może budzić złość czy wręcz oburzenie kobiet, ale także żal, ból, bezsilność, poczucie bycia osądzaną i niesprawiedliwie traktowaną z powodu choroby lub niezawinionych okoliczności, jakie stanęły na ich drodze do macierzyństwa. Nie dość, że nie mają dziecka, to jeszcze mają czuć się gorsze i tłumaczyć się światu z tego, że go nie mają? 

ZOBACZ TEŻ: Dla swoich nienarodzonych dzieci pokonała raka. Dzień po porodzie stało się coś nieoczekiwanego

Dzień Matki w obliczu niepłodności. Jak sobie z nim poradzić?

Dzień Matki nie zniknie jednak z kalendarza, warto więc zastanowić się, jak sobie w tym czasie pomóc.

Rodzaj i natężenie uczuć doświadczanych przez kobiety w tym czasie jest różne i bardzo indywidualne. Jedne radzą sobie lepiej; odcinają się od wszechobecnej atmosfery celebracji macierzyństwa i pogrążają w pracy, obowiązkach i codzienności, aby jakoś przetrwać ten czas. Inne koncentrują się na fakcie, że jest to także święto córek, a one także miały lub mają matkę. Innym przychodzi to z trudem, na przykład dlatego, że niedawno znowu nie udało im się zajść w ciążę.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Lekarze mówili, że nie zajdzie w ciążę. Dziś jest matką piątki dzieci!

Dzień Matki a niepłodność. Czy twój partner jest dla ciebie wsparciem?

To, czy łatwo będzie kobiecie uporać się z emocjami, jakie rodzą się w tym czasie, zależy także od postawy partnera. Jeśli mężczyzna potrafi okazać partnerce, że jest piękna, kobieca i wartościowa niezależnie od tego, czy jest matką, na pewno łatwiej będzie jej poczuć się tego dnia lepiej.

Warto spróbować radzić sobie aktywnie. Nie uciekać przed wszechobecną celebracją, zaszywać się w domu., by po prostu przetrwać, ale raczej świadomie planować i wspólnie z partnerem zastanawiać się, jak możemy pomóc sobie dobrze przeżyć ten czas. Może byłoby dobrze wziąć tego dnia wolne w pracy i wybrać się gdzieś razem? Na przykład w takie miejsce, które nie jest szczególnie popularne wśród rodzin z dziećmi? Może nie odbierać tego dnia telefonów od szczęśliwych mam, które nie starając się nas zrozumieć, dzwonią, aby podzielić się informacją o otrzymanej od dziecka laurce? A może darować sobie logowanie na Facebooku, gdzie zapewne aż roi się od wklejanych przez koleżanki rysunków dzieci i kartek z życzeniami na Dzień Matki?

Troska o samego siebie to ogromnie ważna umiejętność, która pomaga nam w trudnych momentach życia i pozwala najlepiej odpowiadać na nasze potrzeby. Niech Dzień Matki stanie się dla nas dobrą okazją, by okazać sobie dobroć i zadbać o siebie. Zasługuje na to każda kobieta, nie tylko ta, która jest matką.  

POLECAMY TEŻ: 4 wskazówki, jak przeżyć Dzień Matki


Dorota Gawlikowska – psycholożka i psychoterapeutka par. Absolwentka Wydziału Psychologii UW. W pracy koncentruje się na psychologicznych aspektach niepłodności. Odpowiedzialna za opiekę psychologiczną dostępną w klinkach leczenia niepłodności InviMed. Współzałożycielka Polskiego Stowarzyszenia Psychologów Niepłodności, członkini European Society of Human Reproduction and Embryology. Autorka publikacji na temat Grup Balinta organizowanych organizowanych w Centrum Onkologii – Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, współautorka książki „Dziecko, in vitro, społeczeństwo. Ujęcie interdyscyplinarne”. Więcej: www.psycholognieplodnosci.com.

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Filiżanka kawy w ciąży nie taka bezpieczna dla płodu. Naukowcy odkryli alarmujące powiązania

Filiżanka estetycznie podanej kawy, a na niej kobieca dłoń /Ilustracja do tekstu: Kawa w ciąży a nadwaga dziecka
Fot.: Robert Nelson/Unsplash.com

Otrzymawszy pozytywny wynik testu ciążowego, wiele przyszłych mam zmienia swoje nawyki żywieniowe z myślą o zdrowiu rozwijającego się płodu. Często najtrudniej jest im jednak całkowicie zrezygnować z kawy – szczególnie, że na temat jej wpływu na rozwój dziecka co rusz pojawiają się sprzeczne opinie. Ostatnie badania skandynawskich naukowców wykazały jednak działanie, o którym nikt dotąd nie informował.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W swoich najnowszych analizach naukowcy ze Sahlgrenska Academy na Uniwersytecie w Göteborgu oraz z Norweskiego Instytutu Zdrowia Publicznego przyjrzeli się nawykom żywieniowym blisko 51 tys. kobiet w ciąży i późniejszemu stanowi zdrowia ich dzieci. Przedmiotem badania było określenie wpływu spożycia kofeiny przez ciężarne na przyszłe potomstwo.

Jedna kawa w ciąży nie taka bezpieczna, jak się wydawało?

Wnioski z tych analiz okazały się alarmujące. Z pozyskanych danych wynika, że potomstwo kobiet, które w czasie ciąży spożywały od 50 do 199 miligramów kofeiny dziennie, miały o 15% wyższe ryzyko otyłości w porównaniu do ciężarnych, które w codziennych napojach dostarczały mniej niż 50 mg tego składnika. Oznacza to, ze ryzykowne dla przyszłego zdrowia dzieci może być nawet picie jednego espresso dziennie.

Nadmierny przyrost wagi u dziecka obserwowany był już przed ukończeniem przez nie 1. roku życia i utrzymywał się w wieku przedszkolnym i szkolnym. Dzieci obserwowano przez 8 lat.

CZYTAJ TEŻ: Płodność, ciąża a celiakia. Dieta bezglutenowa w staraniach o dziecko

Więcej kawy to wyższe ryzyko dla zdrowia dziecka

Co więcej, wzrost masy ciała dziecka był proporcjonalny do wcześniejszego spożycia kawy przez ciężarną. Gdy przyszła mama codziennie dostarczała organizmowi wyższe dawki kofeiny (200-299 mg), późniejsze zagrożenie nadwagą u jej dzieci wzrastało do 22 procent. W przypadku bardzo wysokich dawek (minimum 300 mg) ryzyko to osiągało nawet poziom 45%.

Szwedzko-norweska analiza uwzględniła różne źródła kofeiny: kawę, czarną herbatę, czekoladę i napoje energetyczne. –  [W przypadku wszystkich tych napojów] odkrywaliśmy podobny wpływ na masę ciała dzieci – wyjaśniła Verena Sengpiel z Uniwersytetu w Göteborgu, współautorka badań.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Poród skraca życie? Zobacz najnowsze badania naukowców

Kawa w ciąży a ryzyko chorób dziecka

Warto zauważyć, że zgodnie z zaprezentowanymi wynikami badań nadwaga lub otyłość mogą pojawić także u dzieci, których matki spożywały w czasie ciąży dopuszczalne ilości kofeiny. Według norm Europejskiego Urzędu Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) bezpieczny limit tego składnika wynosi 200 mg dziennie. W krajach skandynawskich jest to nawet 300 mg.

Szczególny powód do niepokoju stanowi fakt, że w innych badaniach wykazano powiązanie pomiędzy nadwagą w dzieciństwie a podwyższonym ryzykiem choroby sercowo-naczyniowej i cukrzycy typu 2. w późniejszych latach życia.

Źródło: Reuters, PAP, kopalniawiedzy.pl

POLECAMY: Katarzyna Skrzynecka o poronieniach: Czterokrotnie byłam w ciąży i nie udało mi się urodzić

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Kaja Godek na konferencji o bioetyce. Patronat nad wydarzeniem ma izba lekarska

Mężczyzna mówi do tłumu podczas konferencji /Ilustracja do tekstu: Bydgoskie Dni Bioetyczne pod patronatem izby lekarskiej. Wśród prelegentów Kaja Godek
Fot.: Pixabay.com

„Troska o życie każdego dziecka poczętego wyzwaniem dla rodziców i personelu medycznego”, „Etyczne i prawne aspekty zapłodnienia in vitro w prawodawstwie polskim i europejskim”, „Zagrożenia bioetyczne, kulturowe i socjologiczne ideologii gender” – to wybrane tematy Bydgoskich Dni Bioetycznych, które odbędą się w najbliższy weekend. Ich program w ostatnich tygodniach wywołuje wiele kontrowersji.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Za organizacją Bydgoskich Dni Bioetycznych stoją m.in. Bydgoska Izba Lekarska, Fundacja na rzecz Rozwoju Kardiologii oraz Fundacja Wiatrak. Początkowo wydarzenie miało odbywać się w auli Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika – pod patronatem prorektor tej uczelni. Odwołania konferencji domagali się jednak przedstawiciele lokalnych struktur partii Razem. Przestudiowawszy program, zauważyli, że obejmuje on wystąpienia osób, które nie mają odpowiedniego dorobku naukowego i nie zajmują się naukowo bioetyką. Jedną z prelegentek będzie Kaja Godek, znana działaczka ruchu pro-life. Podczas wykładu opowie o zagrożeniach życia poczętego.

– To osoba, która w telewizji potrafi porównać zapłodnienie metodą in vitro do gwałtu – pisali działacze Razem w petycji skierowanej do władz UMK.

ZOBACZ TEŻ: Grozi nam nie tylko zakaz aborcji. Czy przed nami też koniec in vitro i badań prenatalnych?

Bydgoskie Dni Bioetyczne nie odbędą się pod patronatem UMK

Po wielu sprzeciwach prorektor Collegium Medicum UMK odwołała swój patronat. Uczelnia wycofała się też z organizacji Bydgoskich Dni Bioetycznych w swoich murach. Ale konferencja – z niezmienionym programem – odbędzie się. I to pod patronatem Bydgoskiej Izby Lekarskiej.

Uczestnicy i prelegenci zostali zaproszeni do Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej.

Partia Razem podważa „dorobek naukowy prelegentów”?

Decyzja UMK o wycofaniu się z patronatu nad Bydgoskimi Dniami Bioetycznymi nie spodobała się miejskim i wojewódzkim radnym związanym z prawicą.

– Pragniemy wyrazić głęboki niepokój o misję uniwersytetu oraz szacunek dla ludzi nauki w związku z ostatnimi Państwa reakcjami podjętymi wobec Bydgoskich Dni Bioetycznych – napisali w liście do prof. Andrzeja Tretyna i prorektor ds. CM UMK prof. Grażyny Odrowąż-Sypniewskiej. Twierdzą, że petycja partii Razem „podważa dorobek naukowy prelegentów, pośrednio uderzając również w autorytet naukowy kierownictwa naukowego konferencji oraz prezesa Bydgoskiej Izby Lekarskiej, który objął wydarzenie patronatem”.

Działacze Razem nie zgadzają się jednak z taką oceną sytuacji. Podkreślają, że uniwersytet to miejsce otwarte na wyrażanie swoich poglądów, o ile są to poglądy naukowe. Tymczasem „Bydgoskie Dni Bioetyczne to wydarzenie czysto światopoglądowe i nie ma na nie miejsca na poważnej uczelni”.

– Nikt nie zabrania pani Godek ani innym uczestniczkom i uczestnikom wyrażania swoich opinii, ale nie wolno oszukiwać słuchaczy i słuchaczek, sugerując, że te opinie mają cokolwiek wspólnego z nauką – mówi Karolina Kozłowska, rzeczniczka prasowa Razem w Bydgoszczy.

Pełny program wydarzenia dostępny jest pod tym adresem (PDF).

Źródło: wyborcza.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: „Wobec in vitro”: Kontrowersyjny podręcznik przeciwników zapłodnienia pozaustrojowego

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.