Przejdź do treści

Bezpłatne badania nasienia na Dzień Ojca

Z okazji Dnia Ojca Klinika Leczenia Niepłodności „Bocian” oferuje przeprowadzenie 40 bezpłatnych badań nasienia. Wydarzenie jest przypomnieniem idei kampanii „TATA – najważniejsze słowo dla mężczyzny”.

Temat niepłodności jest bardzo trudny, zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Coraz częściej mówi się o czynniku męskim w niepłodności, który z powodu wielu powodów staje się istotną przyczyną niepłodności. Na jakość spermy i kondycję plemników ma wpływ miedzy innymi tryb życia, dieta czy aktywność fizyczna.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Kampania TATA, miała na celu przełamanie stereotypu, że problem niepłodności dotyczy tylko kobiet. Z okazji Dnia Ojca chcemy przypomnieć te idee i zaprosić panów do naszych klinik na bezpłatne badania”  – mówi dr Grzegorz Mrugacz, dyrektor medyczny Klinik Leczenia Niepłodności „Bocian”.

Akcja jest skierowana do wszystkich mężczyzn chcących dowiedzieć się, jakie mają szanse na naturalne poczęcie dziecka. Badanie określa ilość plemników, ich ruchliwość oraz kondycję. Przeprowadzenie badań nasienia jest szczególnie rekomendowane osobom z grup podwyższonego ryzyka: palaczom papierosów, panom z siedzącym trybem życia lub noszących ciasną bieliznę.

Aby zapisać się na bezpłatne badania w dogodnym terminie, należy zadzwonić do jednego z oddziałów Kliniki i powołać się na kampanię „TATA – najważniejsze słowo dla mężczyzny”. Warto się pospieszyć z powodu ograniczonej ilości miejsc.

Tel. (22) 634 37 74 (Warszawa)

Tel. (85) 744 77 00 (Białystok)

Kryją się w wielu produktach i mogą zaburzać płodność. Teraz łatwo wyeliminujesz je z diety!

Zupka chińska w okrągłej misce, na niej pałeczki /Ilustracja do tekstu: Gdzie znajdują się tłuszcze trans? Teraz to sprawdzisz
Fot.: Pixabay.com

Wyroby cukiernicze, koncentraty warzywne, produkty zbożowe – tłuszcze trans mogą kryć się niemal wszędzie i każdego dnia narażać nasze zdrowie na szwank. Według licznych badań izomery te są potwierdzonym czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, nowotworów złośliwych oraz cukrzycy typu 2. Analizy badaczy wskazują, że mogą one też sprzyjać zaburzeniom płodności i laktacji, a nawet astmie oskrzelowej. Jak się przed nimi uchronić? Teraz to całkiem proste!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przed kilkoma dniami Instytut Żywności i Żywienia (IŻŻ) upublicznił pierwszą część elektronicznej bazy izomerów trans w środkach spożywczych. To wygodne, bezpłatne i funkcjonalne rozwiązanie pomoże konsumentom znaleźć cenne informacje dotyczące zawartości izomerów trans w produktach spożywczych.

Gdzie znajdują się tłuszcze trans? Sprawdź w bazie!

Obecnie w bazie dostępne są dane dla 568 produktów z siedmiu kategorii (koncentraty spożywcze, mleko i przetwory mleczne, produkty typu fast food, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia, tłuszcze roślinne, wyroby cukiernicze i ciastkarskie, ziarna zbóż i produkty zbożowo-mączne). Dla każdego typu produktu podano wartości średnie, minimalne i maksymalne zawartości izomerów trans. Możemy także prześledzić cały asortyment z danej kategorii, by sprawdzić, które produkty są bezpieczne, a które lepiej wyjąć z koszyka.

Zgodnie z planami IŻŻ, w kolejnych miesiącach w bazie pojawią się nowe produkty (w tym: słodkie kremy do smarowania, pączki i drożdżówki czy błyskawiczne zupy z makaronem). Docelowo planowane jest utworzenie ok. 20 kategorii, a wszystkie dane będą na bieżąco weryfikowane i uaktualniane.

CZYTAJ TEŻ: 10 produktów, które poprawią męską płodność na wiosnę

Tłuszcze trans: jaka ilość jest bezpieczna dla zdrowia?

Instytut Żywności i Żywienia zaleca, by w diecie zapewniającej odpowiednią wartość odżywczą spożycie izomerów trans było tak niskie, jak to możliwe. Powołując się na Światową Organizację Zdrowia, apeluje, by nie przekraczało ono maksymalnego poziomu 1% energii z całodziennej diety. Większa ilość tłuszczów trans może mieć groźne konsekwencje dla zdrowia, a nawet płodności. Właśnie dlatego tak ważne jest, by wiedzieć, co spożywamy na co dzień.

– Absolutnie kluczową rolę w prewencji chorób przewlekłych spełnia rzetelna edukacja – przyznaje prof. dr hab. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia.

Internetowa baza izomerów trans, utworzona przez Instytut Żywności i Żywienia, powstała w ramach zadania 3.1.7 Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020. Eksperci Instytutu podkreślają, że informacje w niej zawarte mogą być wykorzystywane także do prowadzenia badań naukowych. Będą pomocne m.in. w ocenie narażenia na izomery trans różnych grup populacyjnych oraz w badaniu korelacji pomiędzy ilością izomerów trans w diecie a ryzykiem zachorowalności i umieralności z różnych przyczyn, m.in. na skutek chorób sercowo-naczyniowych.

Źródło: izz.waw.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dieta a menopauza. Co jeść, aby opóźnić ten proces?

dieta a menopauza
fot. Fotolia

Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii sugerują, że dieta bogata w niektóre produkty wpływa na czas wystąpienia menopauzy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak podkreśla główna autorka badań Yashvee Dunneram, istnieje silny związek pomiędzy dietą a czasem wystąpienia menopauzy. – Jednakże do tej pory niewiele badań skupiało się na tym powiązaniu, a wyniki były sprzeczne – zaznacza ekspertka.

Z poprzednich badań wynika, że chociaż wcześniejsza menopauza podnosi ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych, osteoporozy i depresji, chroni jednocześnie przed rakiem piersi, czy nowotworem endometrium i jajnika.

Zobacz także: Ciąża po menopauzie jest niemożliwa? Jej przypadek temu przeczy!

Dieta a menopauza – co jeść, by opóźnić ten proces?

W  badaniu Brytyjczyków wzięło udział ponad 14 tys. kobiet w wieku od 35 do 69 lat. 1874 panie były w okresie przedmenopauzalnym, a u 914 menopauza wystąpiła w ciągu kolejnych czterech lat od rozpoczęcia badania.

Naukowcy zauważyli, że u kobiet, których dieta bogata była w ryby i rośliny strączkowe, okres przekwitania pojawił się znacznie później niż u kobiet, które nie jadły wyżej wymienionych produktów.

Z kolei u badanych, które często spożywały produkt bogate w węglowodany rafinowane, czyli żywność obfitą w cukry proste, menopauza wystąpiła wcześniej.

Naukowcy stwierdzili, że dzienna porcja roślin strączkowych przyczynia się opóźnienia przekwitania blisko o rok. Co więcej, zauważyli, że częste spożywanie tłustych ryb opóźnia menopauzę aż o trzy lata. Takie same właściwości wykazuje witamina B6 i cynk. Z kolei codzienne jedzenie ryż lub makaronu przyspiesza pojawienie menopauzy o 1,5 roku.

Wyniki badań zostały opublikowane w „Journal o Epidemiologu and Community Health”.

Zobacz także: Bierne palenie zabija płodność i prowadzi do wcześniejszej menopauzy

Przedwczesna menopauza problemem wielu kobiet

Menopauzę można stwierdzić po ok. 12 miesiącach bez wystąpienia miesiączki, a średni wiek kobiety wkraczającej w menopauzę to 50,5 lat.

Jak pokazują dane, w Wielkiej Brytanii nawet 1 na 10 kobiet przechodzi okres menopauzy przedwcześnie – zanim osiągnie 45 lat (niektórzy mówią nawet o granicy 40 lat). Powoduje to wzrost ryzyka chorób serca, osteoporozy, spadek funkcji poznawczych, ale też oczywiście płodności.

Jest to niezwykle ważne, bowiem menopauza występuje wtedy, gdy ciało przestaje naturalnie wytwarzać estrogeny i inne hormony płciowe, co zatrzymuje zdolności reprodukcyjne kobiet. Wcześniejsza menopauza znacznie skraca więc czas kobiety na decyzję o macierzyństwie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Reuters

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Po ten nominacji zawrzało. Czy konserwatywny polityk PO może zagrozić dofinansowaniu in vitro?

Na zdjęciu: Kazimierz Ujazdowski
Fot. Wikimedia Commons

Oficjalnym kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Wrocławia został konserwatywny polityk Kazimierz Michał Ujazdowski. Choć ma być reprezentantem środowisk obywatelskich i ruchów miejskich, jego wcześniejsze działania polityczne wzbudzają obawy mieszkańców 600-tysięcznego miasta. Czy słusznie?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nowy kandydat PO na prezydenta Wrocławia w ubiegłym tygodniu otrzymał nominację od Grzegorza Schetyny. Zastąpił tym samym dotychczasową kandydatkę Platformy prof. Alicję Chybicką, prezeskę Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i kierowniczkę kliniki transplantologii wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego. Przedstawiciele partii podkreślają jednak, że zmiana kandydatury nie niesie za sobą zmiany programu.

– Kazimierz Ujazdowski przejmie program przygotowywany przez nas, Unię Pracy, PSL i ruchy miejskie. Zakłada on między innymi 4 mln zł na 400 par, które będą mogły skorzystać z programu in vitro, opiekę dla samotnych matek czy działalność antyprzemocową – wyjaśniała  prof. Chybicka, która udzieliła poparcia nowemu kandydatowi.

CZYTAJ TEŻ: 4 mln zł rocznie na in vitro. To propozycja kandydatki na prezydenta Wrocławia

Za, a nawet przeciw in vitro. Konserwatywne oblicze PO

Sam Ujazdowski podkreśla, że zależy mu na tym, by „Wrocław był szczególnym miejscem praw człowieka, praw narodu w skali europejskiej i w skali globalnej”. Deklaracja ta nie współgra jednak z jego konserwatywnymi poglądami i brakiem poparcia dla leczenia niepłodności metodą in vitro.

Warto przypomnieć, że przed kilkoma laty Ujazdowski (wówczas w PiS) poparł restrykcyjny projekt ustawy bioetycznej, przygotowany przez Jarosława Gowina. Jeden z punktów tego dokumentu zakładał nałożenie zakazu korzystania z in vitro na osoby samotne i pozostające w związkach nieformalnych. Jako europoseł z list PiS był też zwolennikiem utrzymania „terapii homoseksualizmu”, a przeciwny – przyjęciu rezolucji w sprawie równości kobiet i mężczyzn w UE.

Dziś kandydat PO deklaruje jednak, że gdyby wrocławscy radni wyrazili poparcie dla dofinansowania in vitro z budżetu miasta, on – jako potencjalny prezydent – nie przeszkodziłby w przyjęciu projektu. Słowa te potwierdza także poseł PO Bartosz Arłukowicz.

– Warunkiem udzielenia poparcia Kazimierzowi Michałowi Ujazdowskiemu była jego deklaracja, że jeśli Rada Miejska Wrocławia przyjmie program in vitro, to ten program zostanie wprowadzony – mówił były minister zdrowia na antenie TVN24.

Kazimierz Ujazdowski: inna twarz tego samego konserwatyzmu?

Mimo to w mediach zawrzało po ogłoszeniu kandydatury Kazimierza Ujazdowskiego na fotel prezydenta Wrocławia. Rozbieżność między działaniami polityka a jego deklaracjami wskazywało wielu działaczy innych partii.

– Wrocławianie i szczególnie wrocławianki zasługują na lepszy wybór niż ten między dwiema odmianami tego samego konserwatyzmu – nie szczędziła słów krytyki Katarzyna Wieliczko z Partii Razem.

POLECAMY TEŻ: Całodobowy gabinet ginekologiczny, a w nim porady ws. in vitro. To pomysł wrocławskich aktywistów

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jesz mało owoców? To wpływa na twoją płodność – naukowcy mają twarde dowody!

Talerz z kolorową kanapką, wokół naczynia ze świeżymi owocami / Ilustracja: fast food, Owoce a płodność. Naukowcy sprawdzili, jak dieta wpływa na zajście w ciążę
Fot.: Pixabay.com

Regularnie spożywasz żywność typu fast food, a twoja dieta jest uboga w owoce? Naukowcy odkryli, że takie menu istotnie wydłuży wasze starania o dziecko.  

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badaniem, którego wyniki opublikowano przed kilkoma dniami na łamach czasopisma naukowego „Human Reproduction”, objęto ok. 5598 kobiet w wieku rozrodczym (18-23 lata), które pochodziły z czterech krajów: Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. Każda z nich była w początkowym okresie ciąży i miała za zadanie szczegółowo opisać swój codzienny jadłospis w miesiącach poprzedzających ciążę oraz określić czas, który był jej potrzebny na uzyskanie ciąży. Następnie deklaracje te wzięli pod lupę eksperci, by sprawdzić, jaki wpływ wywiera dobra i zła dieta na płodność kobiety.

ZOBACZ TEŻ: Pestycydy z owoców i warzyw utrudniają leczenie niepłodności

Owoce i płodność – dwoje do pary

Po szczegółowych analizach autorzy badań, którym przewodniczyła Claire Roberts z Robinson Research Institute na Uniwersytecie Adelaide, zauważyli powiązanie pomiędzy wskaźnikiem spożycia owoców a niepłodnością. Robertson zwróciła uwagę na to, że problemy z płodnością występowały u 12% kobiet, które rzadko włączały owoce do swojej diety – czyli mniej niż trzy razy w miesiącu. Co dość zaskakujące, naukowcy nie odkryli podobnych związków pomiędzy płodnością a jedzeniem zielonych warzyw liściastych i ryb.

To jednak nie koniec wniosków.

– Odnotowaliśmy także dwukrotny wzrost (z 8% do 16%) ryzyka niepłodności u kobiet, które jadły produkty typu fast food cztery lub więcej razy w tygodniu – zauważa badaczka.

Dodaje, że zajście w ciążę w tej grupie pań wymagało zazwyczaj o miesiąc dłuższych starań w porównaniu z kobietami, które nie spożywały regularnie takich produktów.

Zdrowa dieta a czas zajścia w ciążę

Chociaż badanie objęło dużą grupę kobiet, analizowano w nim ograniczoną gamę produktów spożywczych. Dodatkowo nie sprawdzono, jak na czas potrzebny do ciąży wpłynęła dieta partnerów badanych kobiet (wykluczono jednak pary, w których partner stosował terapię niepłodności). Ale zdaniem naukowców, nawet te niepełne dane udowadniają wyraźny wpływ diety na możliwość uzyskania ciąży.

– Żywność, którą spożywamy, oddziałuje na jakość naszych komórek jajowych. Diety oparte na fast foodach są bogate w cukier i sól, te zaś zmieniają metabolizm – podsumowuje autorka badań.

Badanie potwierdza więc to, o czym od lat mówią medycy: że zdrowa dieta jest korzystna dla par starających się o dziecko.

Źródło: bbc.com, focus.pl

POLECAMY TEŻ: Niepłodność wtórna. Czy komplikacje podczas porodu mogą uniemożliwić zajście w kolejną w ciążę?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.