Przejdź do treści

Bała się, że niepłodność zniszczy jej związek. Dziś są silniejsi niż kiedykolwiek

Para spoglądająca sobie w oczy /Ilustracja do tekstu: Jessica Jones: Niepłodność nie zniszczyła naszego związku
Fot. Pixabay.com

Gdy wzięli ślub, ona miała lat 35, on 38, a ich przyszłość malowała się w jasnych barwach. Wkrótce jednak – wraz z diagnozą niepłodności – na ich horyzoncie pojawiły się czarne chmury. To historia, jakich wiele; im jednak udało się wyjść z tej próby zwycięsko.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jessica Jones jest autorką bloga, na którym dzieli się historią swoich małżeńskich zmagań z niepłodnością. Podczas czteroletnich starań o dziecko jej relacja przeszła przez wiele faz: od głębokiej wiary w swój związek i przyszłe rodzicielstwo, przez potężny kryzys, aż po odważne zmierzenie się z trudnym doświadczeniem i stopniowe odbudowywanie relacji.

Trudne początki

Zanim zdecydowali się na ślub, Jessica i jej partner byli szczęśliwą parą przez blisko pięć lat. Ich pełna ładu i harmonii codzienność przemieniła się jednak w chaos zaledwie kilka miesięcy po sakramentalnym „tak”.

Starania o dziecko zaczęli – jak wiele par – tuż po ślubie. Gdy upragniona ciąża nie nadchodziła po kolejnych próbach, zaniepokoili się i postanowili wykonać specjalistyczne badania. Diagnoza, którą usłyszeli od lekarzy, była druzgocąca. U męża Jessiki wykryto łagodną postać mukowiscydozy, której objawem była niepłodność.

– Mąż ma plemniki; są obecne w jego jądrach. Nie działa jednak mechanizm, który pozwoliłby im się wydostać  na zewnątrz. Powiedziano nam, że najlepszym wyjściem w tej sytuacji jest pobranie nasienia podczas biopsji i zamrożenie go. Później moglibyśmy skorzystać z niego, dokonując zapłodnienia metodą in vitro.

Po tej niespodziewanej wiadomości małżonkowie potrzebowali się otrząsnąć, ale los nie miał dla nich taryfy ulgowej. Wkrótce każde z nich musiało zmierzyć się z kolejnymi bolesnymi doświadczeniami – śmiercią bliskich członków rodziny: brata Jessiki i ojca jej męża. To ogromna próba dla pary, która niespełna dwa lata wcześniej – pełna nadziei – wyobrażała sobie, że jej przyszłość już zawsze będzie przypominać miesiąc miodowy.

Po dwóch stronach rzeki

Konsekwencją trudnych doświadczeń było poczucie ogromnego żalu do świata, któremu towarzyszyło stopniowe oddalanie się od partnera. Problem ten dotknął szczególnie Jessikę, która potrzebowała więcej czasu na pogodzenie się z sytuacją.

– Nie mogłam uwierzyć, że moje życie skomplikowało się tak szybko w tak krótkim czasie. Chciałam uciec od wszystkich i od siebie. Nie chciałam żyć we własnej skórze; chciałam stać się kimś, kogo brat nie umarł i kto nie potrzebuje in vitro, by zajść w ciążę – mówi autorka bloga. – Wiedziałam, że w ten sposób odtrącam swojego męża i doprowadzam go do rozpaczy. Miałam do siebie żal, że nie potrafię szybciej poradzić sobie z tą sytuacją – przyznaje dziś.

Terapeutyczna rozmowa

W rozładowaniu negatywnych emocji i pozbyciu się lęków pomógł jej mąż. To dzięki jego trosce parze ostatecznie udało się przegonić czarne chmury. Nie nastąpiło to jednak z dnia na dzień – proces ten trwał bardzo długo, ale oboje byli pewni, że chcą w nim wspólnie uczestniczyć.

Kluczem do uzdrowienia ich związku było przełamanie lodów i rozpoczęcie szczerej rozmowy. Nie unikali w niej trudnych i bolesnych tematów. To pomogło im ponownie zbliżyć się do siebie, poznać swoją perspektywę i zrozumieć, że tym, co wciąż dla nich najważniejsze, jest ich małżeństwo.

– Mój mąż zapewnił mnie, że nie przestanie o mnie walczyć. Chciałam uciec, ale zdałam sobie sprawę, że ucieczka nie przywróci mojego brata do życia, tylko zepchnie mnie w przestrzeń samotności. Kochałam mojego męża, ale wmówiłam sobie, że małżeństwo, które miało tak fatalny start, nie ma szansy przetrwać. Myliłam się – przyznaje Jessica.

Wszystkie powody miłości

Dzięki długim rozmowom, które dla obojga miały terapeutyczny wymiar, dwójka małżonków znów poczuła wzajemną bliskość.

– Powoli mgła zaczęła opadać i podjęłam świadomą decyzję, by priorytetem uczynić swoje małżeństwo. Przypomniałam sobie wszystkie powody, dla których go kocham, i zdecydowałam się walczyć o swój związek – mówi Jessica. – Mój mąż jest zabawny, śpiewa, tańczy. Wymyśla mi zabawne przezwiska – im dłuższe i bardziej niedorzeczne, tym lepiej. Miał do mnie cierpliwość – dzięki temu łatwiej było nam przetrwać. Oboje musieliśmy na siebie poczekać – mówi Jessica.

Dziś Jessica i jej mąż mają za sobą trzy cykle in vitro – każdy z nich zakończył się, niestety, fiaskiem. Kolejne niepowodzenia, choć emocjonalnie ogromnie trudne, nie rozdrapały jednak dawnych ran. Po doświadczeniu kryzysu małżonkowie wiedzą już, że niepłodność ich nie zniszczy.

– Jesteśmy drużyną, która – zamiast pogrążać się samotnie w żalu, nieszczęściu i niepłodności – współpracuje ze sobą – podkreśla  Jessica Jones. – Wspieramy się wzajemnie w trudnych momentach i – chociaż wolelibyśmy uniknąć wszelkich przykrych sytuacji – wiemy, że teraz możemy stawić czoła wszystkiemu – podsumowuje swoją opowieść.

Bloga Jessiki Jones można śledzić pod adresem infertilityandlife.wordpress.com.

Źródło: www.hellogiggles.com, infertilityandlife.wordpress.com

Przeczytaj również: Starali się o dziecko przez 10 lat, dziś są rodzicami bliźniaków! Joanna;Nie wolno tracić nadziei!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Poranne nawyki, przez które tyjesz. Nigdy tego nie rób!

nawyki, przez które tyjesz
fot. Pixabay

Każdy z nas ma swoje poranne przyzwyczajenia. Czy wiesz, że rzeczy, od których zaczynasz dzień, wpływają na twoją sylwetkę? Zobacz poranne nawyki, przez które tyjesz.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zdarza ci się nie ścielić łóżka albo zaczynać dzień od kawy? Uważaj! To grozi nadprogramowymi kilogramami! Oto nawyki, przez które tyjesz.

Ubieranie się w ciemnościach

Zgodnie z wynikami badań opublikowanymi na łamach magazynu „PLOS One”, ludzie, którzy po przebudzeni widzą promienie słońca, mają mniejsze BMI od tych, którzy wszystkie czynności po przebudzeniu wykonują w ciemnościach.

Badania sugerują, że nawet 20-30 minutowa ekspozycja na słońce ma dobroczynny wpływ na naszą sylwetkę.

Zobacz także: Otyłość II i III stopnia zagraża nie tylko płodności. Jak ją skutecznie leczyć?

Unikanie wagi

Mało kto lubi się ważyć. Jednakże wyniki rocznych badań opublikowane w „Journal of Obesity” pokazują, że im dłużej zwleka się z wchodzeniem na wagę, tym bardziej jesteśmy narażeni na szybki przyrost masy.

Naukowcy sugerują, że codzienne ważenie pomaga w utrzymaniu nienagannej figuryzdrowych nawyków żywieniowych.

Pomijanie śniadania

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia – to stara prawda, którą zna każdy z nas. Tylko czy każdy się do niej stosuje? Zgodnie ze słowami dietetyczki Kathleen Alleaume, pomijanie śniadania może doprowadzić do podjadania w ciągu dnia.

Dobrze skomponowane śniadanie stanowi podstawę funkcjonowania i pomaga utrzymać apetyt w ryzach przez resztę dnia. W takim posiłku powinien się znaleźć przede wszystkim błonnik i białko.

Zobacz także: Dieta płodności – zobacz przepisy na śniadanie

Nieścielenie łóżka

Po przebudzenia bywa, że zaniedbujesz błahe, z pozoru, rzeczy, jak na przykład ścielenie łóżka. Być może zmienisz swoje stanowisko, jeżeli będziesz świadoma, że ma to wpływ na twoją figurę!

National Sleep Foundation przeprowadziło badania, z których wynika, że osoby ścielące łóżka mają o 19 proc. większą szansę na zdrowy sen w nocy.

Niezakłócony wypoczynek wiążę się z kolei z niższym BMI. Charles Duhugg autor książki „Siła Przyzwyczajenia” zwraca z kolei uwagę na to, że osoby ścielące łóżko częściej mają silną wolę, co może pomóc w utrzymaniu zdrowej diety.

Za dużo kawy, za mało wody

Rozpoczęcie dnia od filiżanki kawy zamiast szklanki wody może mieć poważne konsekwencje dla twojej figury.

Organizm potrzebuje wody, aby rozbudzić metabolizm, zapewnić paliwo dla mózgu oraz usunąć szkodliwe toksyny. Czy każdego ranka nawadniasz swoje ciało?

Zobacz także: Wieczne zmęczenie i problemy z nadwagą? To może być insulinooporność!

Nawyki, przez które tyjesz – jeszcze pięć minut…?

Zdarzyło ci się kiedyś zaspać do pracy? To normalna rzecz, jednak gdy przydarza się notorycznie, może świadczyć o złym odżywianiu i przybieraniu na wadze – uważa Kathleen.

Niewystarczająca ilość snu może prowadzić do problemów z koncentracją. To z kolei sprzyja podjadaniu niezdrowych przekąsek.

Zbyt długi sen również nie jest dobry, ponieważ prowadzi do rozstrojenia organizmu. Śpiochom szczególnie grozi fluktuacja poziomu cukru we krwi oraz nadwaga.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: providr.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Ten chłopczyk przyszedł na świat cztery lata po śmierci rodziców. Jego historia wyciska łzy

Śpiące niemowlę /Ilustracja do tekstu: Tiantian, czyli słodycz. Chłopczyk urodził się cztery lata po śmierci rodziców

Ma trzy miesiące i jest rozkosznym bobasem, który rozwija się zdrowo pod opieką kochających dziadków. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że urodził się… cztery lata po śmierci swoich rodziców. Jak to możliwe?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Historia trzymiesięcznego Tiantiana zaczęła się przed pięcioma laty. Shen Jie oraz jego żona Liu Xi, młodzi małżonkowie z chińskiej miejscowości Yixing, pragnęli powiększyć rodzinę, ale szansą dla nich była jedynie procedura in vitro. Po pobraniu komórek udało im się uzyskać zarodki, które następnie zostały zamrożone i oczekiwały na zabieg w szpitalu w Nankin. Niestety, tragiczne wydarzenia pokrzyżowały plany małżonków. W marcu 2013 roku przydarzył się tragiczny wypadek, w którym oboje zginęli na miejscu.

Długa i wyboista droga do szczęścia

Rodzice zmarłej pary, znając szczegóły planowanej procedury in vitro, przez długi czas walczyli o prawo do wykorzystania pozostawionych zarodków. W wielomiesięcznej batalii sądowej podnoszono szereg kwestii prawnych, takich jak prawo dziadków do rozporządzania zarodkami swoich dzieci, wybór metody uzyskania ciąży z użyciem zarodków, a także to, czy zarodki można uznać za istoty żywe. Sytuację dodatkowo komplikował fakt, ze w Chinach nie było dotąd podobnego przypadku, zatem sprawa była precedensowa.

Po wielu trudnych rozprawach udało im się uzyskać prawo do zarodków. Ale na tym problemy przyszłych dziadków się nie skończyły. Zarodki mogły zostać zabrane ze szpitala w Nankin tylko wtedy, gdy inna instytucja wyraziłaby formalną zgodę na ich przechowywanie. To zaś jest w Chinach kwestią problematyczną – w tamtejszym prawie brakuje precyzyjnych zapisów dotyczących ochrony nieprzetransferowanych zarodków. Dodatkowo chińskie prawo blokuje drogę do wykorzystania zarodków – czyli surogację. Ta bowiem jest w Chinach zabroniona.

PRZECZYTAJ TEŻ: Surogacja – dlaczego i komu jest potrzebna?

Tiantian, czyli słodycz

Po długich poszukiwaniach właściwego rozwiązania rodzice zmarłej pary zdecydowali się na komercyjną surogację w Laosie, gdzie takie praktyki są dopuszczone przez prawo. Na przetransportowanie zarodków, zabezpieczonych w ciekłym azocie i umieszczonych we wnętrzu pojemnika o wielkości termosu, nie wyraziła jednak zgody żadna linia lotnicza. Nie mając innego wyboru, przyszli dziadkowie zdecydowali się, by cenny załadunek przewieźć drogą lądową – w samochodzie.

Na miejscu wszystko poszło już zgodnie z planem – embrion został przetransferowany do macicy surogatki i rozwinęła się z niego zdrowa ciąża. Pozostawała jednak kwestia obywatelstwa dziecka. Aby noworodek nie został Laotańczykiem, zastępcza matka, dysponując jedynie wizą turystyczną, przed porodem musiała odbyć podróż z Laosu do Chin.

Przedsięwzięcie to nie należało do najłatwiejszych, ale udało się je pomyślnie przeprowadzić. Chłopiec urodził się w grudniu 2017 roku w chińskim szpitalu i otrzymał imię Tiantian. Władze Chin, zanim nadały mu chińskie obywatelstwo, musiały przeprowadzić szczegółowe badanie pokrewieństwa. Ponieważ oboje rodzice zginęli cztery lata przed narodzinami dziecka, próbki DNA pobrano od czwórki dziadków.

Dziś Tiantian ma już wszystkie niezbędne dokumenty i daje wiele szczęścia swoim ciężko doświadczonym przez los dziadkom.

– Ma oczy po mojej córce, ale trochę bardziej przypomina swojego tatę – mówiła babcia od strony matki podczas rozmowy z Channel News Asia.

Jak wyjaśniła, imię Tiantian oznacza „słodycz” – miał on bowiem osłodzić dziadkom gorzkie lata po śmierci ukochanych dzieci.

Źródło: BBC, Channel News Asia, straitstimes.com

CZYTAJ TAKŻE: Surogacja a status cywilny dziecka urodzonego za granicą

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dziecięce ubranka ze specjalnym komunikatem. Tak resort zdrowia zachęci do karmienia piersią

Młoda mama, ubrana w sukienkę i wianek, karmi dziecko piersią nad jeziorem. /Ilustracja do tekstu: Dziecięce body zachęci do karmienia piersią
Fot.: Pixabay.com

Dziecięce body z napisem promującym karmienie piersią już wkrótce trafią do wybranych szpitali położniczo-ginekologicznych. Niecodzienny upominek, skierowany do młodych mam, ma przypominać o tym, jak ważne dla zdrowia dziecka i matki jest karmienie piersią  wyjaśnia Józefa Szczurek-Żelazko, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Body, które otrzyma 40 polskich szpitali, zostało wykonane w Polsce przy użyciu bezpiecznych, certyfikowanych tkanin i farb. Ma dwustopniową regulację rozmiaru, wygodne zapięcie kopertowe i wywijane mankiety. Z przodu znajduje się nadruk promujący karmienie piersią, a na metce – zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące naturalnego karmienia.

POLECAMY: Pokarm mamy to najlepszy posiłek dla noworodka. Co zrobić, gdy karmienie piersią nie wychodzi?

Ogólnopolski Tydzień Promocji Karmienia Piersią wystartuje w Dniu Matki

Akcja będzie częścią obchodów Ogólnopolskiego Tygodnia Promocji Karmienia Piersią, który odbywa się w dniach 26 maja-1 czerwca. Szpitale, które chciałyby obdarować swoje pacjentki takim upominkiem, powinny do 14 maja 2018 r. wysłać mailowe zgłoszenie na adres a.trzewik@mz.gov.pl. Decyduje kolejność zgłoszeń. Szczegóły na stronie: mz.gov.pl.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało także o zbliżającym się starcie nowych konkursów na realizację zadań z zakresu upowszechniania karmienia piersią oraz na dofinansowanie sprzętu niezbędnego do funkcjonowania banków mleka kobiecego. Przedstawiciele resortu przypominają też o dotychczasowych działaniach promujących karmienie piersią: m.in. szkoleniach personelu medycznego oraz eksperckich publikacjach: „Banki mleka w Polsce. Funkcjonowanie w podmiotach leczniczych – idea i praktyka” i „Mleczna droga”.

Źródło: mz.gov.pl

CZYTAJ TEŻ: Depresja w ciąży dotyka co piątą kobietę. Nowe standardy opieki okołoporodowej pozwolą dostrzec problem

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Co jeść, by smog nie zagrażał twojej płodności?

Para wspólnie przygotowująca posiłek w kuchni
Fot. Pixabay.com

Czy wiesz, że smog nie jest sprzymierzeńcem płodności? U kobiet źle wpływa na dojrzewanie komórki jajowej, u mężczyzn pogarsza jakość nasienia. Źle wpływa też na stan pacjentek z PCOS. Jak można temu zaradzić? Dietą! Sprawdź, co jeść, by zniwelować skutki szkodliwego smogu!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Smog to chyba jedno z bardziej popularnych słów, słyszanych w ostatnich miesiącach. Poziom zanieczyszczenia powietrza, zwłaszcza w większych aglomeracjach miejskich jest przekroczony kilkukrotnie. Niestety wdychanie toksycznych substancji przez dłuższy okres niesie za sobą wiele zagrożeń w postaci astmy, alergii, a w późniejszym okresie większe ryzyko chorób układu krążenia czy nowotworów.

Dieta antysmogowa vs. dieta płodnościowa 

Dla osób, które walczą o upragnione potomstwo smog również nie jest sprzymierzeńcem. Wysokie stężenie pyłów i zanieczyszczeń w powietrzu przekłada się na zwiększony poziom reaktywnych form tlenu (ROS), które nasilają stres oksydacyjny w organizmie, a co za tym idzie zaburzone dojrzewanie pęcherzyków jajnikowych, gorsza jakość nasienia, czy nasilony hiperandrogenizm u pacjentek z PCOS.

Zobacz także: Zanieczyszczenie powietrza obniża jakość nasienia

Czy można sobie pomóc dietą? Czy istnieją produkty, które wspomogą walkę organizmu z zanieczyszczeniem? Jak zapewnia –Magdalena Czyrynda-Koleda, specjalista ds. żywienia człowieka w Dietosfera.pl oraz Centrum Płodności FertiMedica – tak.

Kluczem do sukcesu jest wzbogacenie swojej diety w produkty wykazujące działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Będą to między innymi:

  1. Witamina C – jeden z silniejszych przeciwutleniaczy, który chroni między innymi komórki plemników, zapobiegając uszkodzeniu ich DNA. Chcąc zadbać o lepszą podaż tej witaminy warto włączyć do diety paprykę, pomarańcze, brukselkę czy jarmuż.
  2. Witamina E – obok kwasu askorbinowego, druga wśród witamin wykazująca silne działanie antyoksydacyjne. W parze (z witaminą C) działają ze wzmożoną siłą, zmniejszając skutki stresu oksydacyjnego wywołanego przez zwiększoną emisję spalin. Główne źródła tej witaminy to oleje roślinne, ziarna słonecznika, dyni, migdały.
  3. Witaminy z grupy B – zmniejszają negatywny wpływ na układ krwionośny, aerozoli zawartych w powietrzu atmosferycznym. Tym samym zmniejszają ryzyko anemii, poronień, czy przedwczesnych porodów. Można tu wymienić między innymi witaminę B1 (źródło: kasza gryczana, orzechy włoskie i laskowe, rośliny strączkowe, drożdże), witaminę B2 (źródło: mleko, migdały, produkty mleczne, szpinak), witaminę B3 (źródło: nasiona słonecznika, orzechy, produkty zbożowe z pełnego przemiału), czy kwas foliowy (źródło: warzywa zielone, cieciorka, soczewica).
  4. Polifenole – kolejna grupa silnych przeciwutleniaczy, przede wszystkim niezwykle istotna w diecie płci męskiej. Zwiększają one bowiem stężenie tlenku azotu, odpowiedzialnego za ukrwienie narządów płciowych, a co za tym idzie uzyskanie wzwodu. Występują one przede wszystkim w owocach i warzywach o intensywnym zabarwieniu (granat, borówki, bakłażan, owoce jagodowe), ale również w roślinach strączkowych, gorzkiej czekoladzie czy zielonej herbacie.
  5. Karotenoidy – najbardziej popularny wśród tej grupy beta karoten (prekursor witaminy A) przyspiesza między innymi procesy odnowy komórkowej. Ponadto bierze udział w regulacji cyklu menstruacyjnego. Znajdziecie go we wszystkich warzyw o pomarańczowym zabarwieniu, czyli dyni, marchewce, pomarańczy, grejpfrutach, czy papryce.
  6. Koenzym Q10 – związek niezbędny każdej żywej komórce organizmu do produkcji energii. W walce ze stresem oksydacyjnym również nie ma sobie mocnych. Poza tym wspomaga rozwój komórek jajowych oraz zwiększa ruchliwość plemników. Naturalnym źródłem koenzymu Q10 są sardynki, kiełki, łosoś, wątróbka oraz brokuły.
  7. Nienasycone kwasy tłuszczowe mają za zadanie przywrócenie naturalnej równowagi w organizmie pomiędzy poziomem wolnych rodników a przeciwutleniaczy. Ważne są zarówno te jedno, jak i wielonienasycone. Znajdziecie je tłustych, morskich rybach (np. łosoś, śledź, halibut), pstrągu, olejach roślinnych (np. lnianym, rzepakowym), oliwie z oliwek, awokado oraz orzechach.

 

Dieta antysmogowa na płodność – przepisy

3 przepisy na dania w walce ze smogiem

 

  1. Zupa dyniowa z pomarańczą

Składniki:

–  500g dyni, najlepiej Hokkaido, obranej i pokrojonej w kostkę

–  1 cebula

–  1 ząbek czosnku

–  łyżeczka startej skórki z pomarańczy

–  szklanka soku ze świeżych pomarańczy

–  2 łyżki oleju rzepakowego

–  musztarda miodowa

– łyżka octu winnego

–  łyżka świeżego tymianku, sól, pieprz, gałka muszkatołowa, cynamon

–  około 750ml bulionu warzywnego

–  pestki dyni.

Przygotowanie:
Na oleju dusić posiekane cebule, aż zmiękną. Potem dodać wyciśnięty czosnek i kawałki dyni. Dusić mieszając, przez kilka minut. Dodać bulion warzywny, startą skórkę z pomarańczy i sok z pomarańczy, posiekany tymianek oraz gałkę muszkatołową i cynamon. Gotować pod przykryciem na małym ogniu przez ok. 20 minut. Gdy zupa wystygnie, to ją zmiksować, doprawić solą, pieprzem, musztardą. Porcję stanowi miseczka (około 300ml) zupy posypanej po wierzchu 2 łyżkami uprażonych pestek dyni. Wartość energetyczna (1 porcja) – 325 kcal

 

  1. Pstrąg w płatkach migdałowych

 

–  1 mały pstrąg wypatroszony

–  1 łyżka płatków migdałowych

–  ½ małego pęczka natki pietruszki

–  łyżka masła

–  ząbek czosnku

–  ½ cytryny

–  sól, pieprz, lubczyk, tymianek

–  dodatki: 3 ugotowane róże brokułu wielkości pięści, 2 łyżki na sucho komosy ryżowej.

Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Wypatroszonego i umytego pstrąga skropić sokiem z cytryny. Czosnek posiekać i wymieszać razem z masłem, solą, pieprzem i ziołami. Uzyskaną mieszanką nasmarować środek ryby, włożyć natkę pietruszki. Rybę zawinąć w folię aluminiową, ułożyć na blasze piekarnika i piec około 30 minut. Podawać pstrąga posypanego po wierzchu uprażonymi płatkami migdałów w towarzystwie ugotowanego brokułu i komosy ryżowej.
Wartość energetyczna (1 porcja) – 576 kcal

 

  1. Deser jogurtowo-jagodowy

Składniki:

–  150g jogurtu naturalnego

–  2 łyżki otrąb pszennych

–  łyżka rozdrobnionych migdałów

–  mała szklanka mrożonych czarnych jagód bądź mieszanki owoców leśnych

–  2 suszone daktyle.

Przygotowanie:
Owoce zmiksować na mus z dodatkiem suszonych daktyli. W wyższej szklance lub pucharku układać na przemian: łyżkę płatków owsianych, 2 czubate łyżki jogurtu naturalnego, łyżka otrąb, porcja musu, 2 łyżki jogurtu, łyżka orzechów, porcja musu, 2 czubate łyżki jogurtu, łyżka otrąb.
Wartość energetyczna (1 porcja) – 300 kcal

Czytaj także: 4 przepisy – dania na płodność

Autor: Magdalena Czyrynda-Koleda, specjalista ds. żywienia człowieka w Dietosfera.pl oraz Centrum Płodności FertiMedica. Dietetyczka, która na codzień zajmuje się dietą par, które zmagają się z niepłodnością. Sama latami starała się o dziecko.

Magdalena Czyrynda-Koleda, dietosfera.pl

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.