Przejdź do treści

Badania profilaktyczne w czasie ciąży. Dlaczego to takie ważne?

radzi położna Anna Sapiejewska, Ambasadorka kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na Medal”

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badania profilaktyczne kobiet w ciąży pozwalają na szczegółową ocenę zdrowia przyszłej mamy i przychodzącego na świat dziecka. Dzięki tym badaniom można także kontrolować przebieg ciąży i na czas wykryć choroby zagrażające kobiecie ciężarnej i jej dziecku.

Standardy opieki medycznej w czasie ciąży

Kobieta planująca macierzyństwo powinna przygotować się do tego najlepiej jeszcze przed zajściem w ciążę. W tym celu należy udać się do swojej położnej środowiskowo-rodzinnej lub ginekologa, którzy pomogą w przygotowaniach do pobrania cytologii i wykonaniu badania krwi. Część z tych badań powtarzana jest co miesiąc, a niektóre z nich robione są tylko raz.

Istotne badania profilaktyczne w czasie ciąży

Najważniejsze badania wykonywane już na początku ciąży to badanie grupy krwi oraz badanie obecności w osoczu krwi przeciwciał odpornościowych (anty Rh). Jest to bardzo istotne w profilaktyce konfliktu serologicznego, związanego z niezgodnością krwi w układach grupowych między matką a płodem, jak również ważne przy zabezpieczaniu na wypadek wystąpienia krwotoku u pacjentki. Posiadanie tego badania znacznie ułatwia całą procedurę i umożliwia natychmiastowe podanie pacjentce krwi w momencie, w którym będzie to konieczne.

Jednym z równie ważnych badań jest oznaczenie poziomu TSH – poziomu tyreotropiny we krwi. Jest to badanie podstawowe, gdy chcemy sprawdzić, czy tarczyca funkcjonuje prawidłowo, ponieważ właściwy poziom hormonów tarczycy u matki ma duży wpływ na rozwój dziecka. Ważnym badaniem jest również morfologia krwi, którą wykonuje się co miesiąc – dzięki niej określić można powstanie anemii (niedokrwistość). Wtedy kobieta może wymagać suplementacji żelaza, witaminy B12 lub kwasu foliowego, istotnego w procesie wytwarzania hemoglobiny.

Bardzo ważna również w trakcie ciąży jest kontrola i profilaktyka wystąpienia raka szyjki macicy, a więc wykonanie badań cytologicznych, za pomocą których stwierdza się nieprawidłowości związane z szyjką macicy, ocenia się ewentualne stopnie zakażenia i podejmuje odpowiednie leczenie. Należy pamiętać, że kobiety w czasie trwania ciąży również mogą zachorować na raka szyjki macicy, a badanie cytologiczne jest bardzo pomocne we wczesnym jego wykrywaniu. Kolejnym istotnym badaniem jest określenie poziomu cukru na czczo oraz test obciążenia glukozą, który obowiązkowo wykonuje się u kobiet w ciąży, żeby sprawdzić, czy nie rozwija się u nich cukrzyca ciążowa. Powinny go wykonywać pacjentki, u których poziom cukru we krwi na czczo jest nieco podwyższony lub jest w normie, ale lekarz podejrzewa występowanie cukrzycy.

Co jeszcze warto wiedzieć?

Badania krwi w kierunki oznaczenia czynników infekcyjnych, takich jak poziom przeciwciał toksoplazmozy, cytomegalii, różyczki i ich wczesne wykrycie może nie być groźne dla matki, gdyż umożliwia szybkie podjęcie leczenia noworodka tuż po porodzie, tak jak np. w przypadku cytomegalii. Zakażenie wirusem Toksoplazmozy niebezpieczne jest tylko wtedy, kiedy kobieta zachorowała przed ciąża lub w jej początkowym okresie. Wśród badań, które warto zrobić znajdują się jeszcze przeciwciała HIV, HCV, HBS i WR (kiła) – które umożliwiają rozpoznanie zakażenia i są bardzo przydatne, ponieważ lekarz, który jest świadom, że przyszła mama jest nosicielką któregoś z wirusów, może w niektórych przypadkach zapobiegać transmisji wirusa do płodu, poprzez leczenie w czasie ciąży. Warto przestrzegać terminów wizyt i wykonywania badań, gdyż stosowanie się do zaleceń opiekunów medycznych może ustrzec w porę przed ewentualnymi nieprawidłowościami występującymi zarówno u matki, jak i dziecka.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Najmłodszy wcześniak świata – padł nowy rekord

Najmłodszy wcześniak świata - padł nowy rekord
fot. Pixabay

Dziecko urodzone w Korei Południowej zostało okrzyknięte najmłodszym wcześniakiem świata. Dziewczynka urodziła sie aż cztery miesiące przed terminem porodu. „To cud” – twierdzą zgodnie lekarze.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Po pięciu latach do niezwykłego porodu o wydarzeniu informuje „Journal of Korean Medical Science”. Najmłodszy wcześniak świata narodził się w 2012 roku w Samsung Medical Centre w Seulu w Korei Południowej. Dziewczynka przyszła na świat po 21 tygodniach i 5 dniach ciąży.

38-letnia matka dziecka zaszła w ciążę bliźniaczą dzięki metodzie in vitro. W międzyczasie doszło jednak do pęknięcia pęcherza płodowego, przez co lekarze nie dawali nienarodzonym dzieciom wielkich szans na przeżycie.

Zobacz także: Najmłodszy wcześniak świata ma już trzy lata. „To cud”

Narodziny bliźniaków

Kobiecie podano jednak sterydy, mające przyspieszyć rozwój płuc u bliźniąt. Na drugi dzień pacjentka urodziła chłopca i dziewczynkę.

W chwili narodzin dzieci ważyły mniej niż pół kilograma i mierzyły ok. 30 cm. Lekarze robili wszystko co w ich mocy, aby uratować wcześniaki. Pomimo wysiłków, chłopiec zmarł dwa miesiące po porodzie na skutek infekcji.

Dziewczynka przeżyła i dziś jest pełną energii pięciolatką. Od rówieśników różni się tylko nieco niższym wzrostem, musi też nosić okulary.

Zobacz także: Jak wspierać rodziców wcześniaka?

Najmłodszy wcześniak świata – padł nowy rekord

Lekarze twierdzą, że dziecko urodzone w Korei to najmłodszy wcześniak świata. Poprzedni rekord należał do dziewczynki z USA, urodzonej po 21 tygodniach i 6 dniach ciąży.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Onet, New Scientist

Tagi:

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Najstarsza matka świata żałuje decyzji o macierzyństwie?

najstarsza matka świata
fot. East News

Rok temu Daljinder Kaur z Indii została okrzyknięta najstarszą matką świata. Kobieta urodziła swoje pierwsze dziecko w wieku…72 lat! Jak sobie radzi z opieką nad synem?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Daljinder Kauri jej mąż Mohinder o potomka starali się niemal 40 lat. Po bezowocnych próbach końcu zdecydowali się na zapłodnienie metodą in vitro. Ze względu na wiek kobiety, lekarze nie dawali jednak parze wielkich szans na powodzenie.

– Na początku chciałem ją odwieść od tego pomysłu. Była bardzo słaba, wątłej postury. Jednak po zrobieniu badań okazało się, że wszystkie wyniki są w normie, więc zgodziłem się, by doszło do zapłodnienia – powiedział doktor Bishnoi, który prowadził ciążę Daljinder.

Zobacz także: 13 lat temu urodziła bliźniaki, dziś kończy… 70 lat!

Najstarsza matka świata o trudach macierzyństwa

Zabieg jednak zakończył się powodzeniem, a 19. kwietnia 2016 roku kobieta urodziła synka imieniem Armaan.

Rok po tych niezwykłych narodzinach w rozmowie z agencją Cover Asia Press Hinduska przyznała, że macierzyństwo w tym wieku jest trudniejsze, niż jej się początkowo wydawało.

To trudniejsze niż się spodziewałam, ale nie żałuję swojej decyzji. – mówi Kaur.

Zobacz także: Wiek matki a płodność córki

„Ludzie pytają mnie, co stanie się z dzieckiem, kiedy umrzemy”

Kobieta ma m.in. problemy z ciśnieniem,cierpi na bóle stawów i szybko się męczy. Zdradza, że martwi się również o zdrowie syna. – Martwię się o Armaana. Muszę dbać o własne zdrowie, ale o niego też muszę zadbać – tłumaczy.

Wiele osób zarzuca rodzicom chłopca lekkomyślność, Kaur jest jednak dobrej myśli i wierzy w boską opatrzność. – Ludzie pytają, co się stanie z dzieckiem, kiedy umrzemy, ale ja mam ogromną wiarę w Boga, wiem, że on się wszystkim zajmie i zaopiekuje nami – tłumaczy. Przypomnijmy, że ojciec dziecka ma 80 lat.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Viva!

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Para z „The Babymakers” powitała na świecie bliźnięta

Noworodek
Noworodek / fot. Pixabay

Irlandzka para, która wzięła udział w programie The Babymakers, po wielu nieskutecznych próbach poczęcia dziecka w końcu doczekała się wymarzonych potomkiń. W grudniu powitała na świecie bliżniaczki Alannah i Aiofe.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cierpiąca na zespół policystycznych jajników (PCOS) Fiona Gibson i jej mąż Eoghan O’Toole starali się o dziecko od 2013 roku. Po wyczerpującej drodze do rodzicielstwa, wydaniu blisko 50 tysięcy funtów na leczenie niepłodności i wielu porażkach, które powoli odbierały im nadzieję, w końcu nadeszła upragniona wiadomość o ciąży.

Szczęśliwy finał The Babymakers

Aoife i Alannah przyszły na świat 8 grudnia, ważąc 2,8 kg i 2,3 kg, i od tego czasu są oczkiem w głowie rodziców. Mimo że są bliźniaczkami, nawet rodzicom trudno znaleźć między nimi podobieństwa.

– Dziewczynki różnią się między sobą niemal wszystkim. To dwa przeciwległe bieguny pod każdym względem. W dniu ich urodzin nawet lekarz przyznał, że nie są do siebie podobne. Jedna ma włosy czarne, druga – blond. Podczas gdy Aiofe jest cichutka jak mysz, Alannah – ledwie otworzy oczy – krzyczy tak, że dom drży w posadach – żartuje Fiona.

Choć opieka nad dwójką niemowląt przysparza pewnych trudności, młodzi rodzice mogą liczyć na pomoc licznej rodziny. Podkreślają też, że cieszą się każdą wspólną chwilą z córeczkami.

– Chcieliśmy tego od zawsze – mówią zgodnie w rozmowie z Independent.ie.

Fiona i Eoghan przed rokiem wzięli udział w brytyjskim programie dokumentalnym The Babymakers, emitowanym przez stację TV3. Czteroodcinkowa produkcja ukazywała losy sześciu par z Irlandii Południowej, które poddały się leczeniu niepłodności i procedurze in vitro. Dla trzech z nich zabieg zakończył się sukcesem.

Źródło: Independent.ie

Przeczytaj też: Poradnia Leczenia Niepłodności w Katowicach już otwarta

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Przez 10 lat czekali na cud. Dzięki in vitro w ich życiu pojawił się Jaś!

Niemowlę /Ilustracja do tekstu: Mają dziecko dzięki in vitro
Fot. Pixabay.com

Długie lata starań o dziecko, dziesiątki wizyt u specjalistów, setki testów ciążowych i powoli niknąca nadzieja. Po wielu dotkliwych porażkach zły los się odwrócił – Anna i Krzysztof ze Szczytna zostali rodzicami dzięki in vitro.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Anna i Krzysztof ze Szczytna są małżeństwem od 14 lat. Oboje marzyli o dużej rodzinie, dlatego niedługo po ślubie rozpoczęli starania o dziecko. Gdy kolejne próby nie dawały rezultatu, postanowili poszukać przyczyny u specjalistów.

Bolesna cisza pod sercem

Powtarzające się wizyty u lekarzy i diagnostów oraz długotrwałe leczenie niepłodności nie przynosiły jednak spodziewanych efektów. Mimo nieustannych starań, wiadomość o upragnionej ciąży wciąż nie nadchodziła.

— Bolesna była ta cisza pod sercem — opowiada p. Anna. — Co kilka dni kupowałam testy ciążowe, wokół widziałam tylko wózki z niemowlakami. Nie da się opisać, co czuje kobieta, która pragnie być matką — tłumaczy w rozmowie z Gazetą Olsztyńską.

Po blisko 10 latach leczenia niepłodności lekarz oznajmił małżonkom, że najprawdopodobniej nie uda im się począć dziecka w sposób naturalny. Ostatnią nadzieją dla nich było zapłodnienie in vitro.

— Przez rok rozpaczałam, zaglądałam do wszystkich wózków, przystawałam, patrząc na bawiące się dzieci. Podjęłam decyzję, że spróbujemy in vitro; jeśli się nie uda, zaczniemy starać się o adopcję — przywołuje wspomnienia p. Anna.

Upragnione dziecko dzięki in vitro

Choć decyzja o poddaniu się procedurze in vitro nie należała do łatwych, małżonkowie ze Szczytna postanowili znów zgłosić się do kliniki leczenia niepłodności i rozpocząć przygotowania do zabiegu. Od pary pobrano komórki do zapłodnienia pozaustrojowego, a dwa uzyskane w ten sposób zarodki przetransferowano do macicy p. Anny.

Następne 10 dni wypełniło nerwowe oczekiwanie na badanie stężenia hormonu hCG. Obawiając się kolejnej porażki i konieczności ponownego zmierzenia się z trudem przygotowań do zabiegu, para zdecydowała, że będzie to ich jedyna próba. Na szczęście kolejne nie były potrzebne – pierwszy cykl zakończył się sukcesem!

Gdy lekarz oznajmił im radosną nowinę o ciąży, nie mogli powstrzymać łez wzruszenia, które popłynęły im po policzkach.

— Z tej radości nie potrafiłem nic powiedzieć. Patrzyłem na żonę — płakała, ja też nie mogłem powstrzymać łez. I dziś, gdy patrzę na synka, to wiem, że wszystko, przez co przeszliśmy, pozwala nam docenić, jakim cudem jest nasze dziecko — mówi wzruszony Krzysztof.

Szansa na rodzicielstwo

Ciąża przebiegła prawidłowo. Mały Jaś przyszedł na świat w zimowy poranek i z miejsca rozkochał w sobie całą rodzinę. Dzięki szczęśliwemu finałowi Anna i Krzysztof przekonali się, jak wielką szansą dla niepłodnych par jest procedura in vitro. Kontrowersje, które w wielu środowiskach budzi ta metoda poczęcia dziecka, nie są dla nich zrozumiałe.

— Z in vitro problem mają ludzie, którzy albo nigdy nie chcieli mieć dzieci, albo mają dzieci bez żadnych trudności — uważają małżonkowie. — Nie wiemy, dlaczego ludziom odbiera się szansę na rodzicielstwo. Nikt na tym nie cierpi, nikomu nie dzieje się krzywda, nikt nie jest zmuszony, żeby stosować in vitro — podkreślają Anna i Krzysztof.

Młodzi rodzice są wdzięczni za każdą chwilę, którą mogą spędzić z Jasiem. Zastanawiają się nawet, czy nie rozpocząć starań o rodzeństwo dla synka.

— Tylko ten, kto przeszedł ciężką drogę w staraniach o dziecko, wie, jakim szczęściem jest posiadanie potomstwa. Zaczęliśmy się nawet zastanawiać nad kolejnym dzieckiem – mówią radośnie.

Parze życzymy kolejnych dobrych wiadomości!

Źródło: szczytno.wm.pl

Polecamy również: 14 symptomów, które mogą świadczyć o zaburzeniach hormonalnych

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.