Przejdź do treści

Badania na temat ruchu plemników

350.jpg

W tym tygodniu mają zostać opublikowane wyniki badania, które pomogą nam zrozumieć, w jaki sposób niektóre plemniki pokonują tak duże odległości w trudnym środowisku, by dotrzeć do komórki jajowej i ją zapłonić.

Spośród setek milionów plemników, które rozpoczynają podróż w górę jajowodów, tylko kilka wytrwałych podróżników kiedykolwiek osiągnie swój cel. Nie dość, że muszą płynąć w dobrym kierunku na odległość, która jest ok. 1000 razy dłuższa niż ich długość, to spotykają na swojej drodze także pewnego rodzaju przeszkody, takie jak rozmaite substancje chemiczne czy prądy.

“Chociaż wiemy, że plemniki mogą „wyczuć” zapach substancji wydzielanych przez komórkę jajową, by się do niej zbliżyć “na ostatnim odcinku”, wciąż nie wyjaśniono, w jaki sposób poruszają się w odpowiednim kierunku w trakcie całej podróży”, mówi Jörn Dunkel, asystent profesora matematyki w MIT, a także członek zespołu badawczego.

„Chcieliśmy się dowiedzieć, jakie fizyczne mechanizmy mogą być odpowiedzialne za nawigację”, mówi Dunkel, który wraz Wasilijem Kantslerem z Skolkovo Institute of Science and Technology, Raymondem E. Goldsteinem z Cambridge oraz Martynem Blayney’em z Bourn Hall Clinic, przeprowadzili badanie, mające na celu zbadanie tej kwestii.

Jednakże, obserwowanie pływających w organizmie człowieka plemników nie jest łatwym zadaniem. W związku z tym, w celu zrozumienia tego, do czego jest zdolne męski nasienie, naukowcy skonstruowali szereg sztucznych mikrokanlików o różnych rozmiarach i kształtach, do których wpuścili spermę. Tym samym, badacze byli w stanie manipulować przepływem płynu przez rury w celu zbadania, w jaki sposób plemniki reagują na różne prędkości.

Odkryli, że przy pewnych prędkościach przepływu, plemniki były w stanie bardzo sprawnie płynąć pod prąd. „Okazało się, że w przypadku stworzenia odpowiednich prędkości przepływu płynów, można obserwować, jak płyną pod prąd nawet przez kilka minut”, mówi Dunkel.

Co więcej , naukowcy byli również zaskoczeni tym, że plemniki nie płynęły w górę w linii prostej, lecz ruchem spiralnym wzdłuż ścian kanału.

Jeśli biolodzy są w stanie dopilnować podobnych prędkości przepływu płynu w jajowodzie, to może pomóc potwierdzić, czy plemniki będą używać tego samego mechanizmu do poruszania się w ciele człowieka.

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Cukrzyca a karmienie piersią

351.jpg

Karmienie piersią jest uważane za korzystne dla matki i dziecka. Mleko matki jest dla niemowlęcia źródłem składników odżywczych, których potrzebuje. Dodatkowo, karmienie piersią wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju raka piersi i jajnika.

Jednakże, nowe badania sugerują , że w porównaniu do zdrowych matek, kobiety, u których zdiagnozowano cukrzycę przed lub w czasie ciąży, są mniej skłonne, aby zainicjować lub kontynuować karmienie piersią swojego dziecka.

Zespół naukowców, kierowany przez dr Reena Oza -Frank z Centrum Badań nad Perinatalnej Ogólnonarodowym Children Hospital w Columbus, niedawno opublikował swoje wyniki w czasopiśmie Public Health Nutrition.

Wcześniejsze badania wykazały już, że dzieci urodzone przez kobiety z cukrzycą ciążową, są bardziej narażone na rozwój hipoglikemii (niski poziom cukru we krwi) zaraz po urodzeniu, jak i na cukrzycę typu 2 lub ​​otyłość w późniejszym życiu. Ale dr Oza-Frank mówi, że karmienie piersią może obniżyć to ryzyko.

Zespół postanowił sprawdzić, czy chorowanie na cukrzycę przed zajściem w ciążę lub cukrzyca ciążowa wpływają na rozpoczęcie karmienia piersią lub całkowitą długość czasu, przez który matka będzie to robić.

Okazało się, że jeśli chodzi o rozpoczęcie karmienie piersią, nie było różnic pomiędzy zdrowymi kobietami, a tymi chorującymi na cukrzycę. Jednakże, matki z cukrzycą ciążową, były bardziej skłonne do karmienia piersią co najmniej 2 miesiące krócej niż ich zdrowe koleżanki.

Kobiety z chorujące na cukrzycę przed ciążą rzadziej rozpoczynają karmienie piersią niż osoby z cukrzycą ciążową lub bez cukrzycy. 

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Lekarze apelują o wytyczne w sprawie orzekania o zdolności sprawowania funkcji rodziny zastępczej

349.jpg

Podczas odbywającego się w Zakopanem, Kongresu Lekarzy Rodzinnych pojawił się apel o wydanie odpowiednich, jednolitych dla całego kraju, regulacji w sprawie orzekania o zdolności sprawowania funkcji rodziny zastępczej.

Autorem postulatu był prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, dr Tomasz Tomasik.

Zgodnie z obowiązującą ustawą o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, ocena predyspozycji osób ubiegających się o pełnienie tej funkcji należy do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestują przedstawiciele lekarzy rodzinnych.

Zdaniem prof. dr hab. Adama Windaka, konsultanta krajowego ds. medycyny rodzinnej:

– „Nie jest to zadanie wynikające z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. To powinien być odrębny system podobny do medycyny pracy. Do orzeczeń tego typu niezbędne są m.in. badania psychiatryczne, czy testy psychologiczne. Co może powiedzieć lekarz rodzinny o człowieku, który pojawia się o u niego pierwszy raz w życiu, bo wcześniej kilka razy zmieniał lekarza pierwszego kontaktu i domaga się wydania takiego orzeczenia?”

 

Źródło: http://www.rynekzdrowia.pl

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.