Przejdź do treści

Przez 20 lat okaleczał pacjentki i usuwał macice bez wskazań medycznych. Dopiero teraz usłyszy zarzuty

Narzędzia medyczne po skończonym zabiegu /Ilustracja do tekstu: Australijski ginekolog okaleczał pacjentki. Usuwał im macice i jajniki
Fot.: Wendy Scofield /Unsplash.com

Przez ponad 20 lat prowadził praktykę ginekologiczną i przyjął w tym czasie setki pacjentek. W ostatnich tygodniach wyszły na jaw przerażające fakty: „leczenie”, które stosował, było nieuzasadnione z medycznego punktu widzenia i doprowadziło do narażenia życia i zdrowia dziesiątek pacjentek – donosi The Guardian. Relacje ofiar są wstrząsające.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Australijski resort zdrowia wszczął postępowanie przeciwko lekarzowi ginekologii, który dopuścił się wielokrotnego, często nieodwracalnego okaleczania swoich pacjentek w klinikach w Nowej Południowej Walii.

Australijski ginekolog okaleczał pacjentki. Są dziesiątki poszkodowanych

Dr Emil Gayed, absolwent Uniwersytetu Ain Shams w Egipcie, od 1994 r. miał przeprowadzić dziesiątki operacji i interwencji medycznych, które zamiast sprzyjać zdrowiu pacjentek, narażały je na utratę płodności, a nawet życia.

Okrutny proceder udało się wykryć dzięki śledztwu przeprowadzonemu przez australijski oddział dziennika The Guardian. Dziennikarze periodyku dotarli początkowo do kilku ofiar, które opowiedziały o swoich doświadczeniach związanych z leczeniem u Gayeda. Szybko okazało się, że poszkodowanych osób jest więcej – a kolejne prawdopodobnie będą się jeszcze zgłaszać.

CZYTAJ TEŻ: Po pierwsze: pełna rodzina. Ministerstwo stanie po stronie rodziców stosujących przemoc

Okrutne eksperymenty bez zgody pacjentek. Postępowanie trwa

W toku postępowania wykryto, że ginekolog bez odpowiednich wskazań medycznych usuwał kobietom m.in. jajniki i jajowody. Śledczy dotarli również do pacjentki, której dr Gayed wykonał histerektomię (usunięcie macicy), mimo że przy jej dolegliwościach wystarczające mogło okazać się stosowanie środków przeciwbólowych i odpoczynek. Co więcej, kobieta nigdy nie wyraziła zgody na operację w takim zakresie.

Jedną z pacjentek dra Gayeda była też Vicki Cheadle. Przed 10 laty lekarz wykonał u niej zabieg ginekologiczny, po którym podupadła na zdrowiu. Osiem miesięcy później odkryła, że ​​jej macicę wypełnia zakażona krew – Gayed zamknął jej bowiem szyjkę macicy.

Z powodu infekcji, która rozwinęła się na skutek niechcianej procedury, pacjentka wymagała natychmiastowej operacji, a w jej wyniku straciła jeden z jajowodów. Kilka dni po zabiegu udała się na wizytę kontrolną.

– Chirurg powiedział mi wprost, że Emil Gayed spaprał poprzedni zabieg i że gdybym czekała dłużej z operacją, umarłabym – mówiła Cheadle w rozmowie z dziennikiem The Guardian.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dr Mikołaj Karmowski o endometriozie. „Będę tak długo walczył z tą chorobą, aż znajdę jej przyczynę”

Niemal całkowicie zszył pacjentce pochwę. „Wciąż czuję się okaleczona”

Christy Smith zaś miała 20 lat, gdy dr Gayed podjął się zszycia pękniętego krocza po porodzie. Kilka miesięcy później poszła do innego ginekologa na rutynową kontrolę. Wspomniała wówczas lekarce, że od porodu nie jest w stanie uprawiać seksu. Gdy ginekolożka przystąpiła do badania, przeraziła się.

– Powiedziała, że ​​dr Gayed niemal całkowicie zszył mi pochwę. Nie mogła nawet zrobić mi cytologii. […] Wciąż czuję się okaleczona – mówiła Smith, która w wyniku tej okrutnej procedury musiała poddać się operacji korekcyjnej.

Uszkodził płód i skierował pacjentkę na aborcję

Innej kobiecie medyk wykonał z kolei zabieg ablacji endometrium (chirurgicznego usunięcia błony śluzowej wyściełającej macicę), który przeprowadza się przeważnie u kobiet w okresie przedmenopauzalnym lub nieplanujących potomstwa. Dopiero w trakcie procedury Gayed zorientował się, że pacjentka jest w ciąży.

Ponieważ zabieg spowodował poważne ryzyko nieodwracalnego uszkodzenia płodu, lekarz – zamiast zgłosić władzom szpitala ten szokujący błąd w sztuce lekarskiej – zapłacił kobiecie, by wykonała aborcję w 20. tygodniu ciąży.

ZOBACZ TEŻ: Kontrowersyjne stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej ws. aborcji terapeutycznej. Co oznacza dla pacjentek?

Resort zdrowia poszukuje kolejnych ofiar. Uruchomiono infolinię dla pacjentek

Jak ogłosił Departament Zdrowia Nowej Południowej Walii, w każdym z australijskich szpitali, w których pracował niesławny ginekolog, prowadzone jest obecnie dochodzenie. Za tę rażąco nieetyczną działalność lekarz odpowie przed sądem. W tej chwili obowiązuje go trzyletni zakaz wykonywania zawodu. Służby australijskie badają też, dlaczego medycy, którzy widzieli skutki interwencji medycznych Gayeda, nie zgłosili swoich wątpliwości wyższym organom.

Z myślą o innych pacjentkach dra Gayeda, które również mogły paść ofiarami okrutnych praktyk, uruchomiono specjalną infolinię. Za jej pośrednictwem klinicyści udzielają porad medycznych i zalecają wykonanie dodatkowych badań.

Źródło: theguardian.com

POLECAMY TEŻ: Z endometriozą w gabinecie. Prawdziwe historie pacjentek

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Książka „Psychologiczne aspekty zmagania się kobiet z niepłodnością. Wahadło nadziei”

Psychologiczne aspekty zmagania się kobiet z niepłodnością
fot. www.empik.com

Co dzieje się z psychiką kobiety walczącej z niepłodnością? Jaką rolę w tej walce może odegrać psycholog? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w książce „Psychologiczne aspekty zmagania się kobiet z niepłodnością. Wahadło nadziei” autorstwa Aleksandry Dembińskiej.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W Polsce jest około 9 milionów kobiet w wieku rozrodczym, z czego szacuje się, że kłopoty z poczęciem może mieć do 25 proc. par. Książka „Psychologiczne aspekty zmagania się kobiet z niepłodnością. Wahadło nadziei” skupia się na psychologicznych problemach związanych z doświadczaniem niepłodności.

Uwzględnia przy tym wszystkie możliwe sposoby radzenia sobie z problemem – zarówno leczenie, jak i decyzję o pozostaniu bezdzietnym oraz adopcję. To lektura dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, za jaką cenę kobiety podejmują oraz kontynuują terapie medyczne, a czasem zaprzestają ich na rzecz alternatywnych wyborów.

Zobacz także: Jak się wspierać podczas starań o dziecko? Co radzi psycholog

„Psychologiczne aspekty zmagania się kobiet z niepłodnością. Wahadło nadziei”

Ta książka to również pozycja przydatna dla osób zawodowo wspierających pary w staraniach o dziecko: dla personelu medycznego (lekarzy, embriologów, położnych, pielęgniarek), pracowników ośrodków adopcyjnych, psychologów i psychoterapeutów, socjologów, pracowników socjalnych, duchownych i innych.

W książce tej znajdziemy:

  • Wyniki badań wyjaśniające mechanizmy radzenia sobie z niepłodnością
  • Wskazówki terapeutyczne dla praktyków
  • Autorskie narzędzia diagnostyczne, które posłużą w procesie konsultacyjnym na wszystkich etapach doświadczenia niepłodności

Autorką książki „Psychologiczne aspekty zmagania się kobiet z niepłodnością. Wahadło nadziei” jest Aleksandra Dembińska – doktor psychologii, bioetyk, wykładowca akademicki i praktyk. Swoje zainteresowania naukowe skupia w obszarze psychologii zdrowia, szczególnie wokół granicznych momentów życia: prokreacji i śmierci. Specjalnie dla portalu Chcemy Być Rodzicami, autorka opowiedziała o kulisach powstania książki.

Zobacz także: Czekanie… pewnie znasz to aż za dobrze! Psycholog: „Troska o siebie to możliwość chociaż częściowego odzyskania poczucia kontroli”

Skąd  zrodziła się inspiracja do napisania książki o tej tematyce?

A.D.:  Z napisaniem tej książki nosiłam się od wielu lat… jednak nigdy nie było czasu, nigdy nie było okazji, zawsze było coś ważniejszego. Iskrą zapalną stał się list od Pani Weroniki Skarżyńskiej (później Redaktorki Prowadzącej mojej książki) z Wydawnictwa Difin, zachęcający do rozpoczęcia intensywnych prac.

Materiał zgromadzony w książce, jest podsumowaniem mojej kilkunastoletniej pracy naukowej w obszarze niepłodności i kilkuletniej pracy jako psychologa praktyka. Wcześniej były to psychologiczne i medyczne konferencje naukowe w kraju i za granicą, na których przedstawiałam doniesienia z moich badań, na polskim gruncie.

Do 2018 roku opublikowałam kilkanaście artykułów naukowych, w tym kilka w bardzo prestiżowych redakcjach, byłam też autorem rozdziałów do książek  poświęconych psychologicznym zagadnieniom naszego życia.

W Polsce niewiele jest książek traktujących naukowo o psychologicznych problemach niepłodności, spośród nich niewiele jest tych, które kompleksowo i od strony psychologicznej zajmują się samymi kobietami, a jeszcze mniej odnosi się do polskich badań. Temat niepłodności, z powodów politycznych czy ideologicznych regularnie powraca w opinii publicznej. Wciąż budzi wiele emocji…

Skąd temat niepłodności? Studia psychologiczne i filozoficzne kończyłam tematyką śmierci i opieką hospicyjną, sporo poświęciłam umieraniu. Wtedy… 14 lat temu myśląc o tym, czym chciałabym dalej zajmować się w życiu zawodowym, i wiedząc, że będzie to ścieżka naukowa…, uznałam , że dla równowagi, mogę przyjrzeć się drugiemu granicznemu wydarzeniu w naszym życiu – narodzinom i poczęciu.

Wiedziałam, że tam emocji i problemów psychologicznych będzie wiele. Teraz z perspektywy czasu, mogę powiedzieć, że przerosło to moje przypuszczenia… Eksplorując temat, prowadząc wiele rozmów z kobietami, pacjentkami, odkrywałam coraz to szerszą przestrzeń zależności, wpływów, dramatów i radości , problemów i sposobów radzenia sobie z nimi.

Przez lata badań, zgłębiania tematyki, kontaktów zarówno z kobietami starającymi się, jak i tymi, które podjęły już decyzję o bezdzietności, z tymi które zostały mami, po wielogodzinnych rozmowach z personelem medycznym, podjęłam decyzję, że najwyższy czas skondensować wiedzę w jednym miejscu i podzielić się z czytelnikami.

Zobacz także: 6 sposobów na przetrwanie niepłodności – rady psychologa

O czym jest i dla kogo jest Pani książka?

A.D. : Książka jest dla wszystkich…, którym nie jest obojętna tematyka niepłodności. Starałam w niej zawrzeć najważniejsze tezy poparte moim, autorskimi badaniami, aby każdy mógł skorzystać, od studenta psychologii, medycyny, socjologii i pokrewnych, poprzez zmagających się z niepłodnością, ale też poprzez tych którzy z niepłodnością zmagać się już nie muszą.

Starałam się poprzez lata pracy z otwartością i tolerancją podchodzić do poruszanych w niej zagadnień bez ideologii, bez uprzedzeń i moich osobistych poglądów. Mam nadzieje, że czytelnik oceni, że mi się to udało.

Choć muszę przyznać, że jeszcze przed samym drukiem książka wzbudziła małe poruszenie. Proszę zwrócić uwagę na tytuł „Psychologiczne aspekty zmagania się kobiet z niepłodnością. Wahadło nadziei” – został celowo tak rozbudowany, aby był jednoznaczny, aby wskazywał o czym jest ta monografia. Nie o mężczyznach, nie o parach małżeńskich, nie o niepłodności partnerskiej, nie o dualnej analizie, a o samych kobietach podczas tych niełatwych zmagań.

Badania w większości były sfokusowane na konkretną grupę badawczą – kobiety. Dlaczego Wahadło nadziei? To doskonała metafora, na której nazwę  wpadłam w prozaicznych okolicznościach – czynnościach domowych.  Metafora Wahadło nadziei pojawiła się już w mojej pracy doktorskiej, później ideę wahadła wygłosiłam publicznie w 2012 roku jako „Pendulum of hope” na Międzynarodowej Konferencji EHPS w Pradze, a w 2013 na łamach „Sztuki leczenia” pojawił się mój artykuł „Rola nadziei w pomocy psychologicznej kobietom leczącym niepłodność’, w którym wspominałam o wynikach badań hermeneutycznych, których stan labilności emocjonalnej był porównywany do wahadła nadziei.

Zobacz także: Jak zachować równowagę emocjonalną w czasie starań? Czy i jak o tym rozmawiać? Porady psycholog

A skąd pomysł na okładkę?

A.D.:  Okładka też ma swoją historię i nie jest przypadkowa. Na okładkę wykorzystany został fragment obrazu pana Leszka Kostuja, wyjątkowego artysty z Pleszewa, na którego twórczość natknęłam się przypadkowo w 2009 roku i od razu mnie urzekł.

Już wtedy pomyślałam sobie, że jeśli  kiedyś napiszę książkę to pan Leszek będzie miał w niej swój udział, nawet wtedy mu to napisałam… i po wielu latach tak też się stało. Za jego zgodą wykorzystałam jego obraz p.t. „Błękitna łza”, który w całości prezentuje się jeszcze lepiej…

Na okładce z uwagi na ilość dostępnego miejsca i konwencję serii Wydawcy, zdecydowałam się na tę wersję projektu okładki, która w mojej ocenie dobitnie odzwierciedla zawartość. Spotkałam się już z opiniami, że okładka jest mocna, zbyt wyrazista, ale dosadna. Taka jest, bo i doświadczenia kobiet zmagających się z niepłodnością są silne, niekiedy dramatyczne…

Red.: Czy kobiety i mężczyźni przeżywają niepłodność w ten sam sposób?

A.D.:  Na pewno nie, choć badania naukowe w tym względzie nie są jednoznaczne. Moja książka jest jednak o kobietach, jak one sobie radzą z niepłodnością, choć proporcje przyczyn niepłodności leżących po stronie kobiet i mężczyzn są podobne. Chciałam w swych analizach jak najgłębiej zanalizować jedną ze stron- kobiety.

Ponadto warto zwrócić uwagę, iż nawet jeśli przyczyna niepłodności leży po stronie mężczyzny- co zwykle stanowi wskazanie do metod in vitro- kobieta będąc zdrową przechodzi pełne procedury medyczne i z racji swej biologii ponosi większe koszty psychologiczne leczenia.

Zobacz także: Jak zachować optymizm w staraniach o dziecko? Radzą blogerki piszące o niepłodności

Red.: W jakim stopniu psycholog może pomóc parze zmagającej się z niepłodnością?

A.D.: Rola psychologa czy psychoterapeuty w medycynie szczególnie w realiach polskich to temat rzeka. Jest to szerszy problem. Odpowiedzieć trzeba na pytanie, w jakim stopniu psycholog może pomóc w przebiegu leczenia, czy jest dla niego miejsce… bo bezdyskusyjnie potrzeba jest.

Należy mieć na uwadze, że psycholog w medycynie nie tylko wspiera pacjentów, ale też lekarzy. Lekarze towarzysząc pacjentkom często w wieloletniej walce o wymarzone dziecko także doświadczają ogromnego obciążenia psychologicznego. Odhumanizowanie służby zdrowia, przekonanie, że lekarz nie musi posiadać umiejętności nawiązywania i podtrzymywania relacji interpersonalnych, jest w obecnych czasach nieporozumieniem.

Takie kompetencje interpersonalne, elementarz umiejętności stosowanych w interwencji kryzysowej jest dla personelu medycznego tym, co może chronić ich przed nadmiernym obciążeniem pracą i wypaleniem zawodowym.

Z drugiej strony kobiety, pacjenci, nie otrzymujący instytucjonalnego wsparcia na każdym etapie leczenia, znacznie gorzej sobie radzą. Staram się propagować bardziej przyjazny dla obu stron model współpracy w relacjach pacjent-lekarz, na co wyczulam tez moich studentów, omawiając z nimi przykłady różnych przypadków i okazując im problemy z różnych perspektyw.

Uważam, że wobec dylematów i problemów jakie niesie współczesna medycyna, także medycyna rozrodu, dla psychologa praktyka kluczowa staje się świadomość i neutralność bioetyczna. W tym obszarze, my psycholodzy, jesteśmy po to, by wesprzeć pacjentów, niezależnie od dokonywanych wyborów (naprotechnologia vs. in vitro, bezdzietność vs. adopcja) niezależnie od ocen światopoglądowych czy religijnych.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rozwój płodu. Co się dzieje w organizmie mamy w drugim miesiącu ciąży?

Aryystyczne zdjęcie kobiety w ciąży owiniętej szalem

Po pierwszych, często szalonych czterech tygodniach ciąży kobieta nie przestaje doświadczać niesamowitych zmian związanych z rozwojem nowego życia. Niejedna mama zadaje sobie wówczas pytanie: „Co się tak na prawdę ze mną dzieje?”. O tym, jakie zmiany zachodzą w drugim miesiącu ciąży w organizmie kobiety, opowiada Monika Wójcik, położna i ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rozwój organizmu ludzkiego w okresie wewnątrzłonowym możemy podzielić na trzy etapy:

  • przedzarodkowy – od zapłodnienia do końca trzeciego tygodnia ciąży (lub 21 dnia),
  • zarodkowy – od początku czwartego do końca ósmego tygodnia ciąży (czyli od 22. do 56-60. dnia),
  • płodowy – od dziewiątego tygodnia do końca 38. tygodnia.

CZYTAJ TEŻ: Chcesz szybko zajść w ciążę? Owoce morza poprawią twoją płodność!

W okresie zarodkowym bardzo ważną rolę ogrywają tzw. trzy listki zarodkowe, czyli:

  • mezoderma,
  • endoderma,
  • egzoderma.

144 uderzenia serca na minutę

Listki zarodkowe mają bardzo dużą zdolność do namnażania i różnicowania się – dzięki temu w rozwijającym się organizmie powstają wszystkie niezbędne narządy wewnętrzne. Kształtują się m.in. pęcherzyki płucne, a wątroba zaczyna wytwarzać pierwsze komórki krwi.

Pracują też nerki, a serce – już ukształtowane – pompuje krew, bijąc ok. 144 razy na minutę.

POLECAMY TEŻ: Rozwój i transfer zarodka podczas in vitro – jak to wygląda [WIDEO]

Drugi miesiąc ciąży: rozwój dłoni, stóp i mózgu

W drugim miesiącu ciąży wykształcają się dłonie i palce z liniami papilarnymi; rozwijają się także stopy (choć ich rozwój jest opóźniony o kilka dni w porównaniu do dłoni). Powstają mięśnie, grubieją i wydłużają się chrząstki, zaczyna się tworzyć kręgosłup i zaczątki żeber.

W tym czasie szybko rozwija się też głowa zarodka, która stanowi wówczas aż połowę długości maluszka. Tworzy się mózg i zaczyna powstawać kora mózgowa. Wykształca się twarz, zawiązki oczu i uszu, podniebienie, żuchwa i szczęka z zawiązkami zębów mlecznych.

Zarodek rośnie ok. 1 mm dziennie. Pod koniec drugiego miesiąca mierzy już całe 3,5 cm i waży 10 g. Powstają także błony płodowe, które w późniejszym czasie będą tworzyć pęcherz płodowy, czyli balonik, w którym rozwija się i dojrzewa płód.

Różowa infografika,z nagłówkiem: Rozwój dziecka w drugim miesiącu ciąży. Na granatowych piktogramach widnieją informacje: 144 - uderzenia serca na minutę, 1 mm - o tyle dziennie rośnie dziecko, 3,5 cm - długość dziecka, 10 g - waga dziecka. U góry widoczne logo Akademii Alantan i kampanii "Położna na medal"

mat. prasowe kampanii „Polożna na medal”

Drugi miesiąc ciąży: skąd te widoczne żyły?

W drugim miesiącu ciąży przyszła mama może odczuwać dolegliwości podobne do tych z pierwszego miesiąca:

  • nudności,
  • wymioty,
  • zgagę,
  • zaparcia,
  • częste oddawanie moczu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 4 pytania do ginekologa, których wstydzisz się zadać

Mogą pojawić się również problemy z cerą (takie jak u nastolatków). Piersi mogą być obrzmiałe i ciężkie, a brodawki sutkowe i otoczki wokół nich stają się ciemniejsze.

Dodatkowo pojawią się niebieskie podskórne linie na piersiach i brzuchu. To nic innego jak siatka żył, która obrazuje zwiększony transport krwi w ciąży (szczególnie widoczna jest u kobiet bardzo szczupłych o delikatnej budowie). Ponadto możesz być  drażliwa i borykać się ze zmianami nastroju.

W tym czasie zazwyczaj pojawia się zmęczenie i senność, dlatego potrzebujesz więcej odpoczynku, więc nie unikaj drzemek w ciągu dnia. Paznokcie rosną szybciej, ale mogą ulegać rozdwajaniu i łamaniu. Twój organizm przystosowuje się do nowej sytuacji – ciąży.

Drugi miesiąc ciąży kończy się w szóstym tygodniu rozwoju zarodka

Czy wiesz dlaczego? Otóż tygodnie ciąży obliczane są od pierwszego dnia ostatniej miesiączki, czyli razem z tymi dwoma tygodniami, w których nie doszło jeszcze do zapłodnienia.

PAMIĘTAJ: drugi miesiąc ciąży to też moment na wizytę u ginekologa!


„Położna na medal” to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna. Jej celem jest zwrócenie uwagi na standardy i jakość opieki okołoporodowej w Polsce oraz ich systematyczna poprawa poprzez działania edukacyjne i promocję dobrych praktyk. Organizatorzy kampanii pragną także zwiększyć świadomość społeczną w zakresie roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia nominacji do tegorocznej, piątej edycji przyjmowane są do 31 lipca 2018 r. Więcej: www.poloznanamedal2018.pl.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Czy moja miesiączka jest w normie? Sprawdź najczęściej występujące nieprawidłowości

czy moja miesiączka jest w normie
fot. Unplash - Averie Woodard

Czy moja miesiączka jest w normie? – zastanawia się wiele kobiet. Jednak co tak naprawdę oznacza „norma”?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Oto punkty, które warto rozważyć!

Czy moja miesiączka jest w normie?

Standardowy cykl trwa około 28 dni, a krwawienie 4–5 dni. Jest to jednak pewna norma, przy czym cykle trwające 22–32 dni też są uznawane za prawidłowe.

Warto pamiętać, iż cykl jest sprawą bardzo indywidualną i każda kobieta może mieć taką, a nie inną „urodę”. Czy coś jest normą, czy już nią nie jest w wielu przypadkach zależy od znajomości i uważnej obserwacji własnego ciała.

Zobacz także: Pomaga przywrócić miesiączkę, łagodzi ból i uspokaja. Melisa a starania o dziecko

Zmienność

Zmiany w długości cyklu mogą być efektem m.in. silnego stresu, przemęczenia, intensywnych ćwiczeń czy też podróży. Miesiączka gubi wtedy swój „rytm”. Jeśli wszystko jest w porządku, powinna po 2–3 cyklach wrócić do normy. W innym przypadku warto skonsultować owe zmiany ze specjalistą.

Zbyt krótko

Normą jest krwawienie trwające do tygodnia. Jeśli zaś trwa ono krócej niż trzy dni, mówi się o krótkiej miesiączce. Nie musi to od razu oznaczać jakiegoś problemu, ale może wymagać dodatkowej diagnostyki.

Zbyt długo

Krwawienie trwające powyżej tygodnia uznaje się za nadmiernie długie. Może być to powiązane z występowaniem jednofazowego cyklu (bez owulacji). Może też świadczyć o zaburzeniach wydzielania hormonów płciowych czy też zaburzeniach tarczycy. Może być to także efekt np. obecności polipów czy torbieli jajnika.

Zobacz także: Nieregularne miesiączki przez zanieczyszczone powietrze? Naukowcy odpowiadają

Zaburzenia hormonalne

Na zaburzenia hormonalne może wskazywać brak miesiączki, za czym stoją nieraz m.in. nadmierne odchudzanie czy też przeciążenie organizmu ćwiczeniami fizycznymi. Jednak nie tylko brak okresu świadczy o zaburzeniach. Jeśli występują problemy z układem hormonalnym, krwawienie może być zarówno wydłużone, jak i skrócone. Może być też nasilone, a także – osłabione.

Silne krwawienie

W celu sprawdzenia, jak silne jest u danej kobiety krwawienie, eksperci pytają, jak często musi być zmieniana podpaska lub tampon. Jeśli jest to częściej niż 1–2 godziny, oznaczać to może naprawdę silne krwawienie. Przyczynami tego mogą być np. mięśniaki czy polipy.

Skrzepy

W czasie prawidłowej miesiączki, podczas której krew jest płynna, nie powinny pojawiać się skrzepy. Mają one konsystencję galarety. Ich wystąpienie może świadczyć o obecności polipa czy nadmiernym przeroście śluzówki. Gdy jednak ich pojawienie się jest jednorazowe, należy zachować spokój.

Zobacz także: Bolesne miesiączki zmorą wielu kobiet. To ból porównywalny do zawału serca!

Skurcze

Należy pamiętać, iż skurcze dzień przed wystąpieniem miesiączki, za także przez kolejne kilka dni są normą. Co ważne, kobiety mogą odczuwać ból w różnych miejscach – brzuch, miednica, boki, plecy, czy nawet nogi. Jeśli jednak skurcze trwają dłużej niż 3 dni od pojawienia się miesiączki, warto porozmawiać o tym z lekarzem.

Nadmierny ból

Zbyt silny ból występujący podczas miesiączki – taki, który wręcz uniemożliwia codzienne funkcjonowanie – może świadczy np. o endometriozie czy wadach anatomicznych narządów. Należy to wówczas poddać diagnostyce.

Antykoncepcja

Tabletki hormonalne zwykle regulują cykl. Długość i obfitość miesiączek zyskuje swego rodzaju normę. Inaczej może to wyglądać w przypadku pozostałych form antykoncepcji, np. wkładek wewnątrzmacicznych.

Mogą one skracać długość trwania okresu i powodować mniej obfite miesiączki lub wręcz przeciwnie, zwiększać krwawienie. Jeśli jest ono wyjątkowo duże, należy skonsultować to z lekarzem, bo być może wkładka została źle dopasowana.

A czy twoja miesiączka jest w normie?

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Test prenatalny Panorama. Szacuje ryzyko wystąpienia wad i określa płeć dziecka już od 9. tygodnia ciąży

Każda przyszła mama chciałaby znać prawdopodobieństwo wystąpienia ewentualnych wad u swojego dziecka. Większość ciężarnych pragnie również jak najszybciej poznać płeć maluszka. Dzięki temu nieinwazyjnemu testowi jest to możliwe.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Panorama to nieinwazyjny test DNA dostarczający ważnych informacji na temat ciąży już w jej dziewiątym tygodniu.

– Powala on na oszacowanie ryzyka wystąpienia trisomii płodu w chromosomach 21., 18. i 13. – wyjaśnia Marcin Kalęba, Product Manager Synevo. – Pozwala też na określenie płci dziecka oraz występowanie popularnych mikrodelecji, w tym zespołu Di George’a, zespołu Angelmana, zespołu Cri du Chat – dodaje.

Wykonanie nieinwazyjnego testu DNA Panorama polega na pobraniu krwi matki.  – Na podstawie wolnokrążącego DNA dziecka, znajdującego się w krwi matki, jesteśmy w stanie ocenić ryzyko występowania wad trisomii, mikrodelecji lub też stwierdzić płeć dziecka –  mówi Marcin Kalęba.

Zobacz także: Cytologia i HPV przed ciążą – czemu służą te badania?

Jak sprawdzić płeć dziecka? Wypróbuj test prenatalny Panorama

Badanie to można wykonać od 9. tygodnia ciąży. – Najczęściej wykonywane ona jest pomiędzy 9. a 14. tygodniem ciąży – zaznacza ekspert Synevo.

Od tego momentu można również za pomocą testu Panorama poznać płeć dziecka. Co ciekawsze, test ten daje możliwość poznania płci dzieci pochodzących z ciąży bliźniaczej.

Test Panorama to również jedyny test prenatalny na rynku, który pozwala określić, czy ciąża jest monozygotyczna (jednojajowa) czy dizygotyczna (dwujajowa).

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Logo Synevo

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.