Przejdź do treści

Atrakcyjna łysina

Wielu mężczyzn nie może się pogodzić z utratą włosów. Inni zaś uczynili z niej swój znak rozpoznawczy – między innymi znany aktor Bruce Willis. Przeprowadzone badania sugerują, że łysina powinna być taktowana jako atut.

Naukowcy z University of Pennsylvania sprawdzali na grupie 350 respondentów jak są postrzegani mężczyźni z łysiną. Badanie polegało na pokazaniu osobom badanym, zdjęcia tego samego mężczyzny z włosami oraz bez włosów. Następnie zadawany był szereg pytań dotyczących wrażenia, jakie wywarła każda z fotografii. Wnioski są zaskakujące – mężczyźni o ogolonych głowach sprawiali wrażenie bardziej męskich, dominujących, zdolnych do przywództwa i odnoszenia sukcesów zawodowych. Łysina wg respondentów powodowała, że mężczyźni byli postrzegani jako silniejsi, młodsi oraz, co zaskakujące – wyżsi. Badanie wykazało również, że przerzedzone włosy nie dodają uroku, w przeciwieństwie do ogolonej głowy czy bujnej czupryny. Łysina nie powinna więc być powodem do frustracji, a wręcz przeciwnie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nowy wymiar domowych badań nasienia

Mężczyzna wskazujący palcem
Fot. Pixabay.com

Jeszcze do niedawna testy nasienia do użytku domowego były traktowane przez specjalistów z pewnym przymrużeniem oka. Niezależne badania potwierdzają, że test SwimCount to krok w przyszłość. Jako jedyny test nasienia dostał zielone światło od specjalistów medycyny rozrodu z całego świata!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Za sukcesem testu SwimCount stoi grupa naukowców z Danii. Stykając się na co dzień z problemem męskiej niepłodności, zauważyli, że duży odsetek niezdiagnozowanych pacjentów to skutek unikania badania nasienia. Często obawy, stres i skrępowanie przed wizytą w placówce medycznej prowadzą do zaniechania badania.

Ideą towarzyszącą pracom nad testem SwimCount było stworzenie domowego testu nasienia, który w komfortowych warunkach pozwalałby uzyskać wynik o wiarygodności badania laboratoryjnego. Po 10 latach badań – udało się!

W czym tkwi innowacyjność testu do domowego badania nasienia?

SwimCount pozwala oznaczyć w nasieniu liczbę plemników o ruchu progresywnym (postępowym) – zgodnie z rekomendacjami WHO. Według specjalistów jest to jedyny pojedynczy parametr nasienia, który może świadczyć o męskiej płodności. Dotychczas domowe testy nasienia mierzyły jedynie całkowitą liczbę plemników (również niezdolnych do zapłodnienia – martwych, o nieprawidłowej morfologii czy ruchliwości), co jest obarczone dużym marginesem błędu.

Test SwimCount dwukrotnie był badany przez specjalistów z całego świata i dwa razy potwierdził, że wśród domowych testów nasienia nie ma sobie równych.

Kongres ASMR (American Society For Reproductive Medicine)

Pełna transparentność wyniku i wysoka wiarygodność stały się przepustką do zaprezentowania testu przed gronem wybitnych specjalistów – lekarzy, embriologów oraz personelu laboratoryjnego. Pozytywne rekomendacje i możliwość przedstawienia domowego testu nasienia na kongresie ASMR stanowi ogromne wyróżnienie, ponieważ organizacja ta w swoich działaniach wyznacza standardy i rekomendacje stosowane w dziedzinie medycyny reprodukcyjnej.

IVIRMA Global – największa na świecie grupa wspomagania rozrodu

Niezależne badanie kliniczne i ocena skuteczności testu SwimCount zostały przeprowadzone w laboratoriach diagnostycznych grupy IVIRMA Global, które reprezentuje ponad 70 ośrodków w 12 krajach.

Do badania klinicznego wykorzystano próbki nasienia pozyskane od mężczyzn szukających możliwości leczenia niepłodności oraz dawców nasienia. Wszystkie próbki nasienia analizowano za pomocą komory zliczającej Maklera (narzędzia do szybkiej analizy liczebności i ruchliwości plemników w manualnym badaniu nasienia przeprowadzanym w laboratorium) i porównano je z odczytem wyniku domowego testu jakości nasienia.

Uzyskano zgodność wyników na poziomie 100% z metodą CASA oraz 96% z badaniem nasienia metodą mikroskopową.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Kolejny lek szkodzi płodności. Dotąd mówiono, że jest bezpieczny

leki przeciwbólowe
Fot.: Pixabay.com

Paracetamol to popularny lek przeciwbólowy, który często przedstawiany jest jako bezpieczny – również dla kobiet w ciąży. Najnowsze badania pokazują jednak, że przyjmowanie go przez ciężarne może nieść za sobą poważne konsekwencje – donosi Science Daily.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zespół naukowców ze szpitala uniwersyteckiego w Kopenhadze przeanalizował wpływ, jaki wywierało stosowanie paracetamolu w czasie ciąży na rozwój układu rozrodczego u płodu płci żeńskiej. Badania, prowadzone przez trzy niezależne laboratoria, wykonano na szczurach. Dawki paracetamolu, które podano gryzoniom, odpowiadały dopuszczalnym dawkom dla kobiet w ciąży.

Paracetamol i płodność – połączenie nie tak bezpieczne

We wszystkich trzech badaniach zaobserwowano związek między przyjmowaniem paracetamolu przez matki a zaburzeniami rozwoju układu rozrodczego potomstwa płci żeńskiej. U młodych zmniejszyła się liczba komórek jajowych, co w przyszłości może prowadzić do skrócenia okresu optymalnej płodności.

– Choć nie musi to być poważna dysfunkcja płodności, niepokój jest uzasadniony – zaznacza David Kristensen, który kierował duńskimi badaniami.

Wyniki badań niepokoją tym bardziej, że paracetamol uznawany jest za jedyny środek przeciwbólowy, który – w dawkach terapeutycznych i przy krótkotrwałym stosowaniu – może być przyjmowany przez kobiety w ciąży.

Naukowcy podkreślają, ze potrzeba dalszych badań, które pomogą ustalić wpływ paracetamolu na płodność. Warto jednak zauważyć, że to już kolejne doniesienia o związku pomiędzy zażywaniem środków przeciwbólowych w ciąży a dysfunkcją układu rozrodczego dziecka. Jak wskazały wcześniejsze analizy, stosowanie przez ciężarne środków na bazie paracetamolu (a także ibuprofenu) może mieć związek z nieprawidłowym rozwojem jąder u płodu.

Źródło: sciencedaily.com, zw.lt

Przeczytaj także: 14 symptomów, które mogą świadczyć o zaburzeniach hormonalnych

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Zbadaj swoją męskość

Wszyscy chcemy żyć nie tylko dłużej, ale i w dobrej formie i tutaj panom przychodzi z pomocą andrologia, która jako specjalność medyczna służąca m.in. poprawie jakości życia zaczęła nabierać coraz większego znaczenia. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

No dobrze, ale w jaki sposób ma to mnie dotyczyć – zapytasz – jestem młody, wysportowany, nic mi nie dolega… No właśnie, mężczyźni rzadziej niż kobiety decydują się na wizytę u lekarza, zwłaszcza takiego, który bada „męskość”. Badania profilaktyczne u androloga lub urologa to niestety rzadkość. Zwykle tłumaczymy to brakiem czasu, zapracowaniem, choć prawdopodobnie spowodowanie jest to niższą niż u kobiet świadomością zdrowotną, a czasem obawą przed wynikami badań.

My, faceci, zgłaszamy się do lekarza, dopiero gdy zauważymy niepokojące objawy. Powinniśmy dążyć do tego, by profilaktyczne wizyty u androloga były dla nas równie oczywiste i naturalne, jak dla kobiet wizyty u ginekologa.

Kiedy się zgłosić do androloga? 

Podstawą świadomego dbania o zdrowie jest samokontrola. Krótkie badanie wykonywane regularnie pod prysznicem wystarczy, by stwierdzić, że coś jest nie tak. Żylaki powrózka nasiennego, zapalenie jąder lub najądrzy, skręt jądra czy nowotwory to najczęstsze choroby jąder, które mogą prowadzić do zaburzeń hormonalnych, problemów z erekcją oraz niepłodności. Pamiętajcie, że niepłodność dotyka średnio co piątą polską parę w wieku rozrodczym, a w 40% przypadków problem dotyczy mężczyzny i wiąże się z obniżeniem jakości nasienia w wyniku wcześniej przebytych i niewyleczonych chorób.

Jądra są narządami niezwykle wrażliwymi. Nie tylko urazy mechaniczne, ale podwyższona temperatura, zła dieta, palenie tytoniu czy nadużywanie alkoholu wpływają depresyjnie na ich miąższ. Dlatego należy postawić na zdrowy tryb życia, zbilansowaną dietę, zapewnienie sobie codziennej dawki ruchu (sport lub nawet zwykły spacer).

Nie taki androlog straszny 

W trakcie wizyty lekarz przeprowadzi dokładny wywiad medyczny. Zwraca uwagę na tryb życia, uprawianie sportu, odżywianie, używki, narażenie na stres, przyjmowane leki. Następnie bada pacjenta.

Jest to bardzo ważny element wizyty, ponieważ w ostatnich latach obserwujemy stopniowy wzrost liczby mężczyzn z wrodzonymi i nabytymi wadami układu moczowo-płciowego, takimi jak stulejka, spodziectwo, niezstąpione jądra czy żylaki powrózka nasiennego. Mając całościowy obraz pacjenta, lekarz rozpoczyna leczenie lub w razie konieczności zleca wykonanie dodatkowych, specjalistycznych badań.

Panowie, weźcie sprawy w swoje ręce, a gdy coś jest nie tak, zgłoście się do androloga!

Autor: lek. med. Piotr Dzigowski, urolog FEBU, androlog, konsultant ds. andrologii w Klinice leczenia niepłodności InviMed w Warszawie. 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Jak leczyć niepłodność idiopatyczną u mężczyzn?

Jak leczyć niepłodność idiopatyczną u mężczyzn
fot. Pixabay

Niepłodność idiopatyczna to taka, której przyczyny nie można ustalić. Pomimo oceny andrologicznej oraz wykonania wielu badań diagnostycznych i laboratoryjnych niestety nie wiadomo, dlaczego parametry nasienia są nieprawidłowe. Taka sytuacja dotyczy aż 44 proc. mężczyzn z niepłodnością. Co możemy zrobić w takiej sytuacji?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Warto zadbać o siebie. Zawalczyć o prawidłową masę ciała. Regularnie uprawiać sport. Unikać obcisłej bielizny i przegrzewania jąder. Ważne jest odstawienie używek oraz stosowanie zbilansowanej diety bogatej w antyoksydanty. Ich siłę działania określa skala ORAC. Bardzo wysoko plasują się w niej zimowe produkty takie jak cynamon, goździki, gorzka czekolada i mandarynki.

Znaczenie suplementów

Można wesprzeć starania o poprawę nasienia poprzez stosowanie suplementów. Jakimi kryteriami kierować się przy wyborze właściwego?

Suplementy poprawiające płodność zawierają od kilku do kilkunastu substancji. Większość z nich to witaminy i mikroelementy. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że zawartość niektórych składników jest śladowa i jeśli rzeczywiście konieczna jest ich suplementacja, to taka ilość może być za mała.

Należy też uważać na łączenie ze sobą mikroelementów. Część z nich ma działanie przeciwne, jak np. cynk i selen, które nie powinny być przyjmowane jednocześnie.

Europejskie Towarzystwo Urologiczne oraz Polskie Towarzystwo Andrologiczne rekomendują oparte na doświadczeniu leczenie męskiej niepłodności idiopatycznej i podkreślają skuteczność stosowania antyoksydantów oraz antyestrogenów.

Do antyoksydantów zaliczają się między innymi β-Karoten, likopen, witaminy A, C, D i E, selen, koenzym Q10 czy L-karnityna. Jednak najsilniejszym przeciwutleniaczem, nazywanym „matką antyoksydantów”, jest glutation. Zawiera go jedynie kilka suplementów poprawiających nasienie. Najwyższą dawkę dobową – 200 mg – można znaleźć w suplemencie ProsperM.

Niepłodność idiopatyczna u mężczyzn a antyestrogeny

Antyestrogeny hamują wpływ tzw. żeńskich hormonów. U mężczyzn zmniejszenie wpływu estrogenów na przysadkę mózgową zwiększa ilość hormonów odpowiedzialnych za aktywną produkcję plemników i testosteronu. ProsperM jako jedyny produkt na rynku zawiera silny roślinny antyestrogen, będący jednocześnie antyoksydantem – mowa o ekstrakcie z kory korkowca amurskiego.

Kolejną możliwością niesienia pomocy w niepłodności mogą być środki poprawiające krążenie krwi w jądrach. Najlepszym wyborem jest skorzystanie z preparatu, który zawiera wyciąg z głogu lub pentoksyfilinę. Naukowcy podkreślają ich pozytywny wpływ na naczynia krwionośne i płytki krwi, a także poprawę ruchliwości plemników poprzez zwiększenie ich metabolizmu.

Przy stosowaniu suplementów diety ważny jest czas. Cały cykl powstawania plemników w jądrach trwa trzy miesiące. Poszczególne komponenty są skuteczne na różnych etapach spermatogenezy, dlatego efekt działania niektórych suplementów widoczny jest już po 6 tygodniach.

Dr nauk med. Karolina Dobrońska

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.