Przejdź do treści

Aplikacja „Baby Buddy” dla kobiet w ciąży i młodych mam

462.jpg

Fundacja Best Beginnings zaprasza specjalistów i rodziców do skorzystania i podzielenia się opinią na temat darmowej aplikacji na telefon komórkowy.

Aplikacja “Baby Buddy” ma na celu wspieranie kobiet w od momentu zajścia w ciążę do ukończenia przez dziecko 6. miesiąca życia.

“Baby Buddy” składa się z około 40 krótkich filmów, które zachęcą młodych rodziców, a w szczególności matki, do poprawy ich stanu zdrowia i samopoczucia poprzez zwiększenie wiedzy na te tematy.

Dr Damian Roland, z University of Leicester’s Department of Health Sciences, który użyczył swojego doświadczenia w przeglądzie materiału używanego w w produkcji filmików, mówi: „Ważne, by dzieci otrzymywały możliwie najlepszy start w życie. Aplikacja stopniowo pozwoli rodzicom staranniej przygotować się do rodzicielstwa.”


Źródło: www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

11 najgorszych tekstów, które możesz usłyszeć podczas walki z niepłodnością

walka z niepłodnością

Kiedy zmagasz się z niepłodnością wszyscy dookoła zdają się lepiej wiedzieć, czego ci właśnie w tym momencie najbardziej potrzeba. Każdy sypie genialnymi wskazówkami, jak z rękawa. Jakaż to nagle mądrość wychodzi z ludzi! Szkoda, że przy tym wszystkim ginie gdzieś ich empatia…

Oto 11 najgorszych tekstów, które możesz usłyszeć podczas walki z niepłodnością:
  1. Jeszcze nie jesteś w ciąży?!
  2. Może posiadanie dzieci nie jest ci pisane?
  3. Spokojnie, bądź cierpliwa. Na wszystko przyjdzie czas.
  4. A diety płodności próbowaliście?
  5. Przynajmniej wysypiasz się w weekendy…
  6. Wszystko dzieje się „po coś”.
  7. Jak coś, zawsze jest adopcja.
  8. Pewnie masz za dużo stresu w życiu. Wyluzuj, a wszystko samo przyjdzie.
  9. Starania, to przecież sama przyjemność!
  10. Za długo czekaliście, to teraz macie!
  11. Tyle osób nie ma dzieci i jakoś żyje – wy też możecie.
Empatia – piękne słowo

Obarczanie pary winą za niepłodność, złote wskazówki, ironia, wyśmiewanie, nieliczenie się z emocjami i potrzebami – czy może być coś trudniejszego? Pamiętajmy, że każdy na własny sposób przeżywa swoje zmagania. Każdy szuka też ukojenia na różne sposoby.

Jeśli nie wiemy, co pomoże naszym bliższym lub dalszym znajomym, zapytajmy. Nie zakładajmy z góry, że będzie to to samo, co i nam by pomogło. „Wszyscy mamy nadzieję, że na końcu drogi będziemy mieli dziecko, ale w międzyczasie potrzebujemy zrozumienia” – przytaczaliśmy niedawno w naszym portalu słowa kobiety, która ma za sobą długą drogę do rodzicielstwa [TUTAJ]. Czy masz w sobie przestrzeń na słuchanie i szacunek do starań? To naprawdę trudna i kręta ścieżka, warto starać się ją zrozumieć.

Inspiracja: „Buzzfeed”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Polska – kierunek turystyki in vitro

in vitro

Niepłodność uznawana jest przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) za chorobę zdefiniowaną, o której można mówić w przypadku niemożności donoszenia lub zajścia w ciążę. Szacuję się, że 10-15% par na świecie boryka się z problemami prokreacyjnymi. Dzięki rozwojowi nauki i ciągłemu podnoszeniu kwalifikacji zawodowych przez specjalistów ginekologii, endokrynologii i medycyny rozrodu odsetek bezdzietnych par zmniejsza się. Ogromne znaczenie w tym procesie mają kliniki, które same udoskonalają standardy usług i – jak w przypadku Polski – biorą czynny udział w kształtowaniu się rynku i regulacji dotyczących przeprowadzania zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego.

Prowadzone przez różne podmioty kontrole skuteczności i monitoringi ośrodków zajmujących się zapłodnieniem in vitro – obligatoryjne i dobrowolne – dają dodatkową gwarancję jakości pracy klinik. Rankingi placówek, publikowane w Polsce zarówno przez media, jaki i stowarzyszenia pacjenckie, pokazują, że nasze ośrodki nie odbiegają od standardów światowych i są stosunkowo tańsze niż ich zachodnioeuropejskie i amerykańskie odpowiedniki. Wysoki poziom specjalistów i dobrze zaopatrzone gabinety oraz sale zabiegowe przyciągają pary nie tylko z Polski; widoczne jest coraz częstsze zainteresowanie obcokrajowców. Największą grupą są nasi zachodni sąsiedzi – Niemcy, którzy stanowią 56,3% pacjentów spoza Polski. Na kolejnych miejscach znajdują się Austriacy (9,2%), Rosjanie (4,4%), Brytyjczycy (3,4%) i Francuzi (2,0%)[1].

Warto jednak zauważyć, że dla wielu zagranicznych par decydujących się na pomoc w zajściu w ciążę decydujący nie jest czynnik ekonomiczny, tylko skuteczność podejmowanych działań. Jeden na dziesięciu przyjezdnych pacjentów wskazuje jako determinantę wyboru polskiego ośrodka niepowodzenie leczenia w swoim kraju. Prawie 1/3 obcokrajowców decyduje się na skorzystanie z polskiej kliniki ze względu na ograniczenia prawne występujące w ojczystych ośrodkach. O czy mowa? Pary z Niemiec decydują się na leczenie niepłodności w polskich ośrodkach ze względu na możliwość korzystania z komórek jajowych anonimowych dawczyń. U naszych zachodnich sąsiadów w 2012 roku przekazywanie komórek jajowych zostało zabronione, co spowodowało naturalną migrację do Polski, gdzie prawo zezwala na przeprowadzanie procedury in vitro z wykorzystaniem gamet dawców oraz na adopcję zarodków. „W naszym kraju adopcja jajeczek jest zakazana, a dla nas to jedyna szansa na posiadanie dziecka. Dlatego zdecydowaliśmy się na leczenie w Polsce. Klinikę w Szczecinie wybraliśmy z trzech względów – dobrej opinii o tym miejscu, możliwości konsultacji po niemiecku oraz logistyki” – tłumaczy decyzję podjęcia leczenia niepłodności w polskiej klinice VitroLive Sara, pacjentka z Berlina. Z podobnych względów na terapię w Polsce decydowali się Włosi. Włoskie prawo do 2014 roku nie zezwalało na adopcję zarodów, a nawet na dawstwo gamet w przypadku obu płci.

Wspomniane wcześniej szczecińskie Centrum Ginekologii i Leczenia Niepłodności VitroLive jest jedną  z częściej odwiedzanych przez naszych zachodnich sąsiadów kliniką. Do placówki najczęściej przyjeżdżają obywatele Niemiec ze względów na dobre skomunikowanie i stosunkową bliskość lokalizacji, a także z pobudek prestiżowych (Centrum znajduje się w pierwszej dziesiątce najlepszych polskich klinik leczących niepłodność). „W medycynie rozrodu szczególnie ważne jest wyjście naprzeciw potrzebom pacjentów. To oni są dla nas najważniejsi. Polska znajduje się w czołówce, jeśli chodzi o leczenie niepłodności – zarówno pod względem wysokich standardów, jak i odpowiednio przeszkolonego personelu. Dlatego wiele kliniki otwiera się na pacjentów spoza Polski, oferując pomoc medyczną w kilku językach i wysoką skuteczność leczenia.” – podsumowuje działalność polskich ośrodków leczenia niepłodności prof. Rafał Kurzawa z VitroLive.

Podsumowując można zauważyć, że duże znaczenie dla obcokrajowców borykających się
z niepłodnością ma wysoka jakość usług świadczonych w polskich klinikach. O ile standardy leczenia nie ulegną zmianie (a najpewniej będą rosły, aby utrzymać światowy poziom), o tyle różnice prawne w zakresie procedury in vitro w innych krajach mogą ulec zmianie i stać się bardziej liberalne, co z pewnością zmniejszy zapotrzebowanie na ten rodzaj turystyki medycznej ukierunkowanej na nasz kraj.

[1] http://www.ptmrie.org.pl/sekcje-ptmrie/sekcja-lekarzy/raporty/eim-europejski-monitoring-wynikow-leczenia

 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Otyłość matek zwiększa ryzyko epilepsji u dzieci? Najnowsze badania!

epilepsja u dziecka

Otyłość matki zwiększa ryzyko urodzenia dziecka, które zachoruje na epilepsję. Nadwaga powodować może zapalenia w macicy, które stają się czynnikiem wyzwalającym chorobę. Szczególnie narażone są osoby, których BMI w momencie poczęcia dziecka wynosi powyżej 40. Ryzyko choroby ich potomków szacowane jest na 82 proc.

Możemy działać

Nie są to jedyne niepokojące dane przytaczane przez ekspertów. Nadwaga matki ma zwiększać także możliwość wystąpienia uszkodzeń mózgu rozwijającego się dziecka. Wpływa także na rozwój neuronalny płodu, bowiem nadwyżka kilogramów podczas ciąży sprzyja rozwijaniu wspomnianych już wyżej stanów zapalnych.

Jeśli zaś chodzi o epilepsję, jej przyczyny są bardzo słabo rozpoznane i w wielu przypadkach trudno jest je zdefiniować. Postanowiono więc przyjrzeć się nadwadze w czasie ciąży, bowiem jej problem jest globalnie narastający. Nic więc dziwnego, że może w długoterminowej perspektywie oddziaływać na układ neurologiczny dziecka. Dr Neda Razaz powiedział: „Ponieważ nadwaga i otyłość są czynnikami ryzyka, na które potencjalnie mamy wpływ, prewencja otyłości u kobiet w wieku reprodukcyjnym może być ważną strategią zdrowia publicznego, która ma na celu zmniejszenie częstotliwości występowania padaczki” – jego słowa cytuje „Daily Mail”.

Im więcej tym gorzej?

W jednych z badań naukowcy poddali analizie ponad 1,4 miliona przypadków żywych urodzeń, by sprawdzić jaki poziom BMI miały kobiety w pierwszym trymestrze ciąży. Spośród urodzonych dzieci padaczkę zdiagnozowano u 7,592 małych pacjentów, jest to ok. 0,5 procenta.

Jak pokazały badania, ryzyko epilepsji wynosiło 11 procent, gdy BMI matki mieściło się w przedziale 25-30. Kiedy znajdowało się w przedziale 30-35 ryzyko wzrastało do 20 proc. Pomiędzy BMI 35-40 wynosiło już 30 proc. Zaś BMI powyżej 40 wiązało się z nawet 82-procentowym ryzykiem wystąpienia epilepsji u dziecka.

Chociaż nie jesteśmy przekonani, co do bezpośredniego związku otyłości w ciąży i zwiększonego ryzyka uszkodzeń mózgu i epilepsji u dzieci, najnowsze badania wydają się być interesujące” – przytaczane tu wyniki skomentował jeden z ekspertów zajmujących się w Wielkiej Brytanii właśnie problemem epilepsji. I tak też chyba należy podejść do podobnego typu doniesień. Jeśli możemy polepszyć jakość swojego życia i życia naszego przyszłego dziecka – cudownie. Trzeba mieć jednak dystans do wszelkiego typu doniesień i pamiętać o zachowaniu holistycznej perspektywy.

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Większość kobiet ma je przynajmniej raz w życiu – jak walczyć z torbielami na jajnikach?

torbiele na jajnikach

Torbiele na jajnikach nie są rzadkim zjawiskiem. Niektóre dane wskazują, że większość kobiet jeszcze przed menopauzą będzie miała je przynajmniej raz w życiu. Warto więc wiedzieć o nich więcej i przede wszystkim – jak możemy z nimi walczyć?

Zaburzenia równowagi hormonalnej, w szczególności nadmiar estrogenów, są głównym czynnikiem przyczyniającym się do nieregularnej owulacji. Często jest ona wynikiem właśnie torbieli na jajnikach, co opisuje „Cure Joy”. Warto wiedzieć, że w dużej części przypadków torbiele nie dają żadnych objawów, a ich obecność odkrywa się tylko dzięki badaniu USG. Kiedy jednak osiągają większe rozmiary mogą powodować bóle brzucha, zaparcia, czy też częstsze oddawanie moczu, o czym więcej pisaliśmy już w naszym portalu [TUTAJ].

Istnieje kilka różnych typów torbieli. Najczęstsze są torbiele czynnościowe, które powstają w czasie cyklu miesiączkowego. Nieraz znikają one samoistnie. Inne rodzaje mogą powstawać między innymi w wyniku zespołu policystycznych jajników, czy też endometriozy. Są także torbiele dermatoidalne, których przyczyna powstawania nie jest znana. Ten rodzaj należy jednak usuwać operacyjnie. Co ważne, by znaleźć odpowiednią metodę leczenia, każdy rodzaj torbieli powinien być skonsultowany z lekarzem.

Naturalne sposoby walki z cystami

Ważna może być w takim wypadku dieta. Lepiej unikać produktów sojowych oraz żywności przetworzonej, bowiem mogą one działać podobnie do estrogenów. Co ciekawe, proporcje estrogenów i progesteronu w organizmie pomagają zrównoważyć nasiona lnu – siemię lniane, czy też olej lniany będą dobrym wyborem.

Korzystnie może wpłynąć też herbata z rumianku, która pomoże na ewentualne bóle związane z pojawieniem się cyst. Dobrze wpływa także sok z imbiru, który ma działanie zarówno przeciwbólowe, jak i przede wszystkim przeciwzapalne

Warto jest ograniczyć mięso oraz sery. Dieta powinna być bogata w owoce, warzywa, rośliny strączkowe oraz produkty pełnoziarniste. Szczególnie polecanym warzywem jest burak, który zmniejsza niektóre dolegliwości związane z objawami torbieli na jajnikach.

Poza dietą warto pamiętać o utrzymywaniu odpowiedniej wagi (w granicach BMI wyznaczonych dla danego wzrostu) oraz aktywności fizycznej. Wszystkie te składowe pomagają utrzymać równowagę hormonalną naszego organizmu.

Źródło: „Cure Joy”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Przeczytaj również

Cholina – to ona trzyma geny w ryzach

Geny tylko w 20 proc. wpływają na organizm, pozostała część to oddziaływanie otoczenia,
a szczególnie diety i środowiska zewnętrznego. Takie wnioski przynoszą wyniki badań naukowców, zajmujących się epigenetyką, czyli nauką, która od lat bada związek między czynnikami dietetycznymi
i środowiskowymi a ich wpływem na ekspresję lub wyciszenie genów.

O znaczeniu i roli ojców w rozwoju ich dzieci

Tradycja psychoanalityczna zawsze była skupiona na relacji matka-dziecko, na rodzaju przywiązania, jaki tworzy się między niemowlęciem a matką oraz na jej przebiegu. Istniało przekonanie, że rola ojca ogranicza się do zapewnienia wsparcie rozwijającemu się związkowi pomiędzy matką i dzieckiem.

Karmienie piersią w Polsce – opinie polskich mam i fakty

Polskie mamy pragną karmić piersią. Są coraz bardziej świadome wagi karmienia piersią, znaczenia tego faktu dla dziecka, a także dla nich samych. W ramach kampanii Mleko Mamy Rządzi mogą liczyć na dodatkową edukację, informację i wsparcie w tym zakresie. Mamy spotykają się z wieloma przeszkodami, od braku własnych umiejętności i doświadczenia, niedostatecznej ilości pokarmu, poprzez słaby dostęp do edukacji, brak pomocy i profesjonalnej porady laktacyjnej, aż do niechęci społeczeństwa do publicznego karmienia piersią. W raporcie KARMIENIE PIERSIĄ W POLSCE. RAPORT 2015 powstałym pod patronatem merytorycznym Centrum Nauki o Laktacji, na zlecenie organizatora kampanii Mleko Mamy Rządzi, prezentujemy wybrane aspekty tego ważnego tematu, m.in. opinie samych mam.