Przejdź do treści

Antykoncepcja długoterminowa – odpowiedź na potrzeby Polek?

Warszawa, 10 lutego 2015 r. – 90 proc. Polek, które uczestniczyły w sondażu pt. „Świadomość i potrzeby Polek w zakresie antykoncepcji” uważa, że wysoka skuteczność to jedna z najważniejszy cech, jaką powinna spełniać antykoncepcja. Jednocześnie, z badania wynika, że najczęściej wybierane metody antykoncepcyjne to te, które obarczone są największym ryzykiem błędu w stosowaniu, co sprawia, że nie gwarantują oczekiwanej przez Polki najwyższej skuteczności.

Sondaż „Świadomość i potrzeby Polek w zakresie antykoncepcji” wykazał, że Polki najlepiej znają i najchętniej wybierają „rutynowe” metody antykoncepcyjne, takie jak prezerwatywa i tabletka antykoncepcyjna. 96 proc. respondentek najlepiej zna prezerwatywę, a 82 proc. tabletkę hormonalną. 65 proc. kobiet wybrało prezerwatywę, jako pierwszą metodę używaną w życiu, a 36 proc. stosuje ją obecnie. Pigułka była pierwszą zastosowaną antykoncepcją u 18 proc. ankietowanych, a obecnie używa jej  21 proc. uczestniczek badania. Jednocześnie blisko połowa respondentek, które korzystały z metod antykoncepcyjnych, takich jak tabletki, plastry czy pierścienie przyznaje, że zdarzyło im się popełnić błąd w stosowaniu.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Kobiety pomijają średnio 2,6 tabletek na cykl[1]. Czasami panie mają problem z właściwym przyklejeniem plastra czy założeniem pierścienia, a wiele nawet nie wie lub nie zauważa błędów w stosowaniu czy przeoczeniu zażycia pigułki. Przy założeniu, że kobieta stosuje pigułki przez okres 3 lat, to w przeliczeniu na liczbę tabletek istnieje ryzyko popełnienia ponad 1000 błędów. Brak systematyczności w dawkowaniu lub nieumiejętne stosowanie, obniżają skuteczność antykoncepcji i mogą doprowadzić do nieplanowanej ciąży. Dlatego pacjentkom, którym kłopot sprawia systematyczne pamiętanie o codziennej czy cotygodniowej antykoncepcji, rekomenduję nowoczesne długoterminowe metody” – doradza prof. Violetta Skrzypulec-Plinta, ginekolog, położnik, endokrynolog, seksuolog.

 

65 proc. Polek biorących udział w ankiecie „Świadomość i potrzeby Polek w zakresie antykoncepcji” deklaruje, że chce mieć dziecko najwcześniej za 3 lata lub już nie planuje więcej potomstwa. Jednocześnie ankietowane wskazały swoje oczekiwania a propos „idealnej” antykoncepcji: najistotniejsze według nich cechy to: wysoka skuteczność (90 proc. odpowiedzi), jak najmniej działań niepożądanych (70 proc.) i brak wpływu na płodność w przyszłości  (68 proc.). 

Takie plany dotyczące macierzyństwa i oczekiwania w stosunku do antykoncepcji mogłyby wskazywać, że Polki wybierają długoterminowe metody antykoncepcji. Tymczasem wyniki sondażu pokazały, że wiedza kobiet na temat tych rozwiązań jest niewystarczająca,  m.in. w zakresie rozróżniania metod długo i krótko działających.

„Hormonalna antykoncepcja długoterminowa to taka, którą zakłada się raz, a działa przez wiele lat. Kobiety w Polsce mogą już stosować nowoczesne rozwiązania takie jak implant podskórny (aplikowany raz na 3 lata) czy system wewnątrzmaciczny w kształcie litery „T“ (zakładany raz na 3 lub 5 lat). Antykoncepcja długoterminowa uwalnia od pamiętania o stosowaniu antykoncepcji przez długi czas, ale nie zwalnia z regularnych badań i wizyt w gabinecie lekarskim“ – wyjaśnia prof. Violetta Skrzypulec-Plinta.

Respondentki sondażu „Świadomość i potrzeby kobiet w zakresie antykoncepcji“ poprawnie kojarzyły antykoncepcję długoterminową z bezpieczeństwem, komfortem, wygodą, skutecznością, długim okresem stosowania. Niewiele ankietowanych wiedziało natomiast, że hormonalne metody długoterminowe charakteryzują się także niską dawką hormonów, miejscowym działaniem i szybkim powrotem do płodności.

„Najniższą dawką hormonów spośród nowoczesnych metod długoterminowych charakteryzuje się wewnątrzmaciczny system hormonalny, który niewielkie dawki hormonu uwalnia powoli bezpośrednio do macicy. Dzięki takiemu rozwiązaniu utrzymuje się stałe działanie antykoncepcyjne, a ogólnoustrojowy wpływ hormonu jest minimalny. To istotne dla większości kobiet, ale szczególnie dla tych, które obawiają się problemów z zakrzepicą. Co ważne, takie metody mogą stosować także matki karmiące piersią. Należy pamiętać, że nie wszystkie kobiety mogą stosować antykoncepcję hormonalną i dobór metody powinien nastąpić w porozumieniu z lekarzem.” – mówi prof. Violetta Skrzypulec-Plinta.

Rozwiązania długoterminowe cechuje od 99,4 proc. do nawet 99,95 proc.[2] skuteczności, komfort stosowania, a co więcej, uniknięcie powszechnego błędu stosowania, który jest jedną z przyczyn nieplanowanych ciąż. Co istotne, antykoncepcja długoterminowa nie ogranicza par, którym zmieniły się plany życiowe: w każdej chwili, w porozumieniu z lekarzem, można zrezygnować z tej formy kontroli urodzeń i rozpocząć starania o powiększenie rodziny. Zalety nowoczesnych rozwiązań długoterminowych potwierdzają organizacje zajmujące się zdrowiem reprodukcyjnym, np. aktualne kryteria organizacji międzynarodowych takich jak np. Brytyjskie Towarzystwo Ginekologów i Położników wskazują, że nowoczesne rozwiązania długoterminowe mogą stanowić równoważną opcję przy doborze przez lekarza odpowiedniej metody antykoncepcyjnej, także dla młodych kobiet, które jeszcze nie rodziły[3].

 

Wyboru i ewentualnej zmiany metody antykoncepcji (w tym długoterminowej) zawsze dokonuje lekarz na podstawie regularnych (przynajmniej raz w roku) badań: wywiadu personalnego i rodzinnego (w tym w kierunku zakrzepicy), badania ginekologicznego i USG oraz wyników cytologii. Lekarz wskaże pacjentce korzyści ze stosowania danej metody. Kluczowe jest także poznanie przeciwwskazań wybranego rozwiązania oraz ocena stosunku korzyści do ryzyka, które są indywidualne dla każdej kobiety.

Podczas spotkania w centrum Warszawy, eksperci, wymieniona prof. Skrzypulec – Plinta, dr Grzegorz Południewski i sex-coach Marta Niedźwiecka dyskutowali na temat przedstawionej ankiety. Lekarze przypominali, że najważniejsza w antykoncepcji jest świadomość własnej seksualności lub chęć jej zrozumienia i pogłębiania. Podkreślali, iż informacji na temat antykoncepcji nie powinno się szukać w Internecie czy pytać o zdanie koleżanki, ale ginekologa, bo to on wie, co dla danej osoby będzie najlepszym rozwiązaniem. Mówili również o znaczeniu edukacji, która pomaga szczególnie młodym kobietom i chroni je przed niepotrzebnymi problemami związanymi z seksem. Z kolei Marta Niedźwiecka, pierwsza dyplomowana sex – coach w Polsce, stwierdziła, że podstawą zawsze jest rozmowa o seksie i podejmowanie próby wyzbycia się wstydu i niepewności co do własnego ciała. Cała trójka podobnie odniosła się do faktu, że długoterminowa antykoncepcja jest dla kobiet idealnym rozwiązaniem, kiedy chcą mieć one kontrolę nad swoim życiem.

 


[1] Potter L., Oakley D, de Leon-Wong E, Canamar R,: Oral contraceptive use and protective behaviour after missed pills. Measuring compliance among oral contraceptive users. Fam. Plann. Perspect. 1996; 28 (4); 154-157. Frost JJ, Darroch JE, Remez L., on behalf on the Guttmacher Instutite. Improving contraceptive use in the United States. Issues Brief (Alan Gutmacher Inst). 2008; (1): 1-8.

[2] Contraceptive Technology, 20th edition, skuteczność podana jako 100% minus indeks Pearla dla bezbłędnego stosowania metody, w tej postaci skuteczność chirurgicznego ubezpłodnienia kobiety wynosi 99,5%, a skuteczność braku antykoncepcji 15%

[3] Mansour D, Inki P, Gemzell-Danielsson K. Efficacy of contraceptive methods: a review of the literature. Eur J Contraception Reprod Health Care. 2010, 15, 4-16.

Materiały prasowe, Karolina Błaszkiewicz

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Dał jej życie dwa razy – najpierw adoptował, później oddał część wątroby. Czy można pokochać bardziej?

Każda droga do miłości jest inna. Także ta prowadząca do miłości rodzicielskiej. Peter McKay jest dziś dumnym adopcyjnym ojcem 4-latki, który połączył się ze swoim dzieckiem nie tylko emocjonalnie. Dwa lata temu oddał jej część wątroby i tym samym uratował życie. Czy można być bliżej swego dziecka?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Można by rzec, że Peter uratował życie swojego dziecka dwa razy. Najpierw postanowił dać małej Darcy dom, poczucie bezpieczeństwa i miłość. Później pomógł ocalić także jej zdrowie, bowiem dziewczynka borykała się z chorobą zagrażającą bezpośrednio jej życiu. Postępująca rodzinna cholestaza wewnątrzwątrobowa typu 2 powoduje m.in. zastój żółci w organizmie. Dziś, dzięki przeszczepowi wątroby, czterolatka ma przed sobą przyszłość!

Więcej niż słowa

Ta niezwykle wzruszająca decyzja została uwieczniona na zdjęciu, które wykonano w szpitalu zaraz po operacji. Odbyła się ona w 2015 roku, gdy dziewczynka miała zaledwie dwa lata. Poruszony ojciec siedzący przy łóżku swojej pociechy to znakomite podsumowanie przeżyć, które stały za całą rodziną, bowiem przewlekła choroba zawsze wiąże się z cierpieniem. U małej Darcy objawiała się ona swędzeniem skóry i powodowała zmianę jej koloru na żółty: „Bycie świadkiem tego wszystkiego było bolesne. Złamało to nasze serce” – mówi ojciec i dodaje: „Chcieliśmy by nasze dziecko eksplorowało świat i ciężko było patrzeć jak jej piękna, żywa i towarzyska osobowość jest skrępowana przez te warunki” – jego słowa cytuje „Daily Mail”. Co ważne, lekarze rzeczywiście zapowiadali, że mała może potrzebować na pewnym etapie swojego życia przeszczepu. Gdy jednak jej stan zaczął się gwałtownie pogarszać, sprawy znacząco przyspieszyły.

Siła rodziny

Rodzice adopcyjni – Peter i jego partner Chris – nie czekali na dawcę. Sami poddali się odpowiednim badaniom i nie sposób nie ulec wrażeniu, że szczęśliwy los maczał w tym palce! Obaj mogli podarować córce zdrowie, bowiem testy wykazały zgodność zarówno z jednym, jak i drugim mężczyzną.Zmierzenie się z realną możliwością śmierci naszego dziecka było dewastujące i zamierzaliśmy zrobić absolutnie wszystko, by jej pomóc – mówi Peter. Podczas kilkugodzinnej operacji usunięto 15 proc. jego wątroby, którą to następnie przeszczepiono Darcy. Organ ten ma ogromną zdolność regeneracji, dzięki czemu stan obojga pacjentów jest już znakomity. Co więcej, miało to duże znaczenie także na poziomie emocjonalnym: „Posiadanie kawałka biologii, który łączy teraz Darcy i mnie, bardzo wiele dla mnie znaczy. Magia i nauka idą tu ramię w ramię” – podkreślił dumny tata.

Fot. Peter McKay i Darcy „Daily Mail”

Jest to niesamowite podsumowanie wielkiej miłości, która w tej rodzinie tylko rośnie w siłę. Peter i Chris adoptowali Darcy w 2013 roku. Miało to miejsce w trzy lata po ich ślubie, który odbył się w czerwcu 2010 roku. Panowie byli na sali porodowej, gdy ich córka przychodziła na świat, a wcześniej przez okres ciąży mieli stały kontakt z matką biologiczną dziewczynki. Ojcowie zauważyli, że z małą dzieje się coś niedobrego, gdy miała ona dwa miesiące.

Dziś, dzięki operacji, dziewczynka znakomicie się rozwija, a jej życie będzie prawdopodobnie wyglądało tak samo, jak jej zdrowych rówieśników. Na szczęście zdrowy jest też jej roczny brat Sebastian, który także został adoptowany przez Petera i Chrisa.

Jest to kolejna historia wzruszającej adopcji pokazująca, że pomimo ogromu trudności, można starać się budować szczęśliwą rodzinę. Opisywaliśmy na naszym portalu m.in. doświadczenia trzylatka o imieniu Michael. „Po 832 dniach pobytu w rodzinie zastępczej został adoptowany – jego reakcja jest bezcenna!” – pisaliśmy i pokazywaliśmy zdjęcia, które w sieci umieściła starsza siostra chłopca >>KLIK<<. Wzruszenie to chyba najczęściej pojawiająca się w tym kontekście emocja. Co jednak istotniejsze, wcale nie są to łatwe i zawsze szczęśliwe historie, ale czy to nie one nadają rzeczywistości prawdziwego sensu?

Źródło: „Daily Mail”

 

Zobacz też:

Przekroczone granice zagranicznych adopcji – myśleć, widzieć, czuć

10 gwiazd, które adoptowały – ich droga do rodzicielstwa

„Adopcja? Przykro mi, nie wygląda to tak jak na filmach” – mocne słowa, które zderzają wyobrażenie z rzeczywistością

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Coraz więcej par homoseksualnych adoptuje dzieci

coraz więcej par homoseksualnych adoptuje dzieci
fot. Pixabay

Rośnie liczba homoseksualnych par, które ubiegają się o adopcję w Wielkiej Brytanii – pokazują najnowsze statystyki. Coraz mniej wniosków adopcyjnych napływa z kolei ze strony par heteroseksualnych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W roku 2016 jeden na siedem wniosków adopcyjnych składany był przez pary jednopłciowe. Brytyjska kancelaria adwokacka „Wilsons” przeanalizowała statystyki dotyczące adopcji przez geje i lesbijki.

Zobacz także: Pierwsza adopcja dziecka przez parę gejów w Niemczech

Coraz więcej par homoseksualnych adoptuje dzieci

Z ich wyliczeń wynika, że w latach 2013-2014 wniosków takich było 510, natomiast tylko w ostatnim roku ich liczba wzrosła do 586.

– Adopcje w związkach homoseksualnych są obecnie na rekordowym poziomie. Prawdopodobnie ma to związek z legalizacją małżeństw homoseksualnych w 2013 roku – powiedziała prawniczka Sarah Wood-Heath.

Zobacz także: Michał Piróg o adopcji dziecka: fajnie jest mieć rodzinę

Pary heteroseksualne mniej zainteresowane adopcją

Jednocześnie na Wyspach zainteresowanie adopcją spadło u par heteroseksualnych. Zdaniem prawników przyczyną tego zjawiska jest postęp medycyny i dostęp do in vitro oraz surogacji.

Od roku 2002 na Wyspach pary jednopłciowe mają prawo adoptować dziecko. Oprócz Wielkiej Brytanii prawo takie obowiązuje również w 13 innych państwach.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Independent

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jak pokochać i zaakceptować siebie… niepłodną – felieton

Jak akceptować, lubić, kochać siebie, gdy pada diagnoza: niepłodność! – szczery do bólu i łez felieton. Ważne słowa o samoakceptacji przy niepłodności. Poznaj historię Ewy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Długo zbierałam się, by napisać te kilka słów. Jak akceptować, lubić, kochać siebie, życie, gdy pada diagnoza: NIEPŁODNOŚĆ. Ale wiem, że to ważne słowa, że chcę się tym z Wami podzielić.

Diagnoza: niepłodność =  śmierć upragnionych marzeń

Pamiętam, jak usłyszałam: diagnoza niepłodność. Poryczałam się przy pani doktor jak dziecko…. W głowie miałam tysiące myśli. Ja kobieta niepłodna? Przecież tak bardzo chce mieć dziecko!!!! Moje ciało i moja głowa tak bardzo się na to nie zgadzało. Jak to, ja żona nie dam mężowi upragnionego dziecka. Dręczyłam się pytaniami: Dlaczego ja? Co ja takiego zrobiłam? Wtedy miałam mnóstwo myśli i pytań. Najgorsze było to, że czułam się niewartościowa. Czułam, się wybrakowaną kobietą. Z uszczerbkiem. Wadliwa. Winna.

Wszystko się w moim życiu zaczęło zmieniać…

Początki były ciężkie: wizyty badania leczenie i zero wiedzy na temat niepłodności. Z miesiąc na miesiąc czekałam czy mi się spóźni okres.
Spóźnił się to robiłam test. Potem beta i nic. Przyszedł okres i od nowa…
Seks… eh zauważyłam że się zmieniło z mojej strony wiele. Inicjowałam współżycie z mężem zazwyczaj tylko dni płodne. Moje libido spadało do zera. Traktowałam seks jak zadanie a może uda się zajść w ciążę. Widziałam jak zmienia się moje ciało: waga górę lub stoi w miejscu, trądzik, hirsutyzm, rozstępy, cellulit, brzuch….jedyny plus cycki większe 🙂 I te cykle nieregularne i długie…
Z czasem zdobywałam wiedzę. Pomocny był internet, magazyn dla niepłodnych, rozmowy z osobami co mają ten sam problem.

W końcu powiedziałam sobie: dość!

Przyszedł czas gdy powiedziałam dość! Ja sama siebie „niszczę”.
Muszę się ogarnąć, bo inaczej popadnę w paranoję lub depresję.
Wzięłam się w garść. Wzięłam się za siebie. Robiłam i robię to, co mnie interesuje i to, co lubię. Otaczam się tylko prawdziwymi i pozytywnymi ludźmi. Odcięłam się od toksycznych i fałszywych tzw. znajomych. Przede wszystkim zaczęłam mówić głośno o niepłodności szanując przy tym czyjeś zdanie. Nigdy nie pozwoliłam na to, by ktoś coś mi narzucał.
Moje życie, moje sprawy, moje kredki i to ja koloruję tak jak ja chcę.
Z seksu z powrotem zaczęłam czerpać radość, kiedy przyjdzie nam ochota, a nie wtedy, gdy „trzeba”.
Nic na siłę, bo nie o to chodzi.
Zaczęłam cieszyć się życiem i małymi rzeczami. I wiecie co? Poczułam wreszcie że jestem w 100% wartościową kobietą, pomimo tego, że nie ma dziecka. Zauważyłam też jak ten czas niepłodności zmienił mnie, moje spostrzeżenia i poglądy. Zmienił mnie… już nie jestem tą samą Ewą.

Samoakceptacja niepłodności

Dekalog staraczki Ewy:

  • Wiem jedno, że warto robić coś dla siebie, by być szczęśliwą.
  • Warto pomyśleć o sobie trochę w walce z niepłodnością.
  • Warto mieć nadzieję.
  • Nie warto się obwiniać. To nie ja, to natura zaszwankowała.
  • Warto rano spojrzeć w lustro i powiedzieć: dam radę, jestem silna.
  • Warto wstać po upadku i iść do przodu.
  • Warto uwierzyć w siebie.
  • Warto wierzyć w swoje marzenia.
  • Najważniejsze dla mnie to jest zrozumienie i wsparcie.
  • Żyje się raz. Życie jest zbyt piękne i trzeba się cieszyć każdym dniem i łapać garściami ile się da.

POLECAMY:

Felieton – Dziewczyna w windzie

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

AOTMiT zajmie się problemem niepłodnych par

Niepłodność tematem dyskusji Rady Przejrzystości AOTMiT
fot. Pixabay

W tym miesiącu zaplanowano kolejne posiedzenie Rady Przejrzystości działającej przy Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Wśród tematów, którymi się zajmie Rada, będzie też niepłodność.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W planie jest przygotowanie stanowiska w sprawie zasadności wydania zgody na refundację w ramach importu docelowego produktów leczniczych SULFADIAZIN-HEYL (sulfadiazinum) oraz DARAPRIM (pirymethaminum).

Wykorzystuje się je we wskazaniach:  toksoplazmoza wrodzona, toksoplazmoza oczna, toksoplazmoza OUN w przebiegu zakażenia HIV.

Niepłodność tematem dyskusji Rady Przejrzystości AOTMiT

11 grudnia Rada Przejrzystości będzie też dyskutować nad stanowiskiem w sprawie zasadności kwalifikacji świadczeń opieki zdrowotnej jako gwarantowanych: „OPIEKA NAD NIEPŁODNĄ PARĄ”.

Zobacz także: PiS zwalnia prezesa AOTMiT. Czy to krok ku całkowitemu zablokowaniu in vitro w Polsce?

Małopłytkowość immunologiczna

Rada ma również zająć stanowisko w sprawie zasadności finansowania ze środków publicznych NPLATE (romiplostym) we wskazaniu: pierwotna małopłytkowość immunologiczna (ICD-10 D69.3).

Oprócz opieki nad niepłodną parą Rada Przejrzystości planuje przygotowanie stanowiska w sprawie zasadności kwalifikacji świadczeń opieki zdrowotnej jako gwarantowanych:

  • „ZABEZPIECZENIE PROFILAKTYCZNE BRUZD INNYMI MATERIAŁAMI”.
  • „PROFILAKTYCZNE ŚWIADCZENIE STOMATOLOGICZNE DLA DZIECKA W 3. ROKU ŻYCIA”.
  • „LECZENIE STOMATOLOGICZNE DZIECI NIEWSPÓŁPRACUJĄCYCH W ZNIECZULENIU OGÓLNYM”.

Zobacz także: Szkoda im na vitro, ale mają pieniądze na króliki. Czyli jak Ministerstwo Zdrowia dba o dzietność

Rak jelita grubego

Zaopiniowana zostanie substancja czynna cetuximabum we wskazaniach pozarejestracyjnych: w programie lekowym „Leczenie zaawansowanego raka jelita grubego (ICD-10 C18-20)” jako dodatkowy schemat dawkowania: brak dawki początkowej, lek podawany co 2 tygodnie w damce 500 mg/m² powierzchni ciała.

Ostra białaczka u dzieci

Rada Przejrzystości wyda też opinię w sprawie substancji czynnej mitoxantronum we wskazaniach pozarejestracyjnych: leczenie wznowy ostrej białaczki limfoblastycznej u dzieci.

Profilaktyka

Rada skupi się na ocenie programów polityki zdrowotnej jednostek samorządu terytorialnego:

  • „Ząbki moje muszę o was dbać, by wszystkim piękny uśmiech dać” (m. Leszno).
  • „Program profilaktyki próchnicy zębów u dzieci z Gminy Legnickie Pole”.
  • „Program profilaktyki próchnicy zębów u dzieci z powiatu lubińskiego”.
  • „Program profilaktyki zakażeń wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV 6,11,16,18,31,33,45,52,58) w Gminie Grodzisk Wielkopolski”.
  • „Program szczepień przeciwko ludzkiemu wirusowi brodawczaka (HPV)” (gm. Wisznia Mała).
  • „Program szczepień profilaktycznych przeciwko grypie dla mieszkańców Miasta Gniezna w wieku 60 lat i więcej”.
  • „Program profilaktyki grypy dla mieszkańców miasta Chełm w wieku 65+ na lata 2018-2020”.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.politykazdrowotna.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.