Przejdź do treści

Ania Rusowicz została mamą po 10 latach starań

Ania Rusowicz
Wikipedia - CC By 4.0

Ania Rusowicz przez lata nie pisała o wieloletniej walce w staraniach o dziecko, bo liczyło się tylko jedno: żeby ten dzień wreszcie nadszedł.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ania Rusowicz, wokalistka o przyjściu na świat swojego synka poinformowała żartobliwie na portalu społecznościowym: „Jest nowy przybysz na planecie ziemia”.
Tymon, bo tak na imię dała gwiazda swojemu synkowi urodził się w sierpniu, w dniu swoich imienin. Rusowicz przez lata nie pisała o wieloletniej walce w staraniach o dziecko, bo liczyło się tylko jedno: żeby ten dzień wreszcie nadszedł.
Na chwilę przed porodem w poruszającej rozmowie dla „Wysokich Obcasów” wokalista wyznała, że czuła się „odczłowieczona”, nie mogąc zajść w ciążę.

– Patrzysz w lustro i zastanawiasz się, czy jesteś kobietą. To rodzi taki żal do siebie samej, że nie dajesz rady – powiedziała w Wysokich Obcasach Rusowicz, córka słynnej Ady. To pierwszy raz, kiedy opowiedziała o swoim cierpieniu.

Po latach oczekiwań Rusowicz została mamą

Przez lata Rusowicz wspominała w wywiadach o tym, że chce mieć potomstwo, ale nie rozmawiała o swoich wieloletnich problemach z zajściem w ciążę. Dopiero w zaawansowanej ciąży zdecydowała się wszystko z siebie wyrzucić.
– Próbujesz się tłumaczyć, także przed światem, który dziecka od ciebie oczekuje. Czułam się odczłowieczona, to takie podejście „jajo o jajo”, niekończące się terapie hormonalne, zabiegi, wizyty lekarskie itd. – wyliczała. – No i to podejście lekarzy do problemu, takie czysto techniczne. Masz ochotę krzyczeć i nie możesz, bo chęć posiadania potomstwa to nie leczenie wrzodów żołądka – mówiła.
W którymś momencie straciła wszelkie nadzieje na bycie matką. Czuła się pokrzywdzona, aż zrozumiała, że nie tylko ją to spotkało.

– Odwiedzałam różne gabinety, kliniki leczenia niepłodności. Tłok jak na Dworcu Centralnym. Mnóstwo par oczekujących w kolejkach – opowiada w wywiadzie dla WO Rusowicz.

– Tu nie ma jednej gotowej recepty na spłodzenie dzieci, lekarstwa, każdy przypadek jest inny. Stres związany z niemożnością posiadania potomstwa można porównywać do takich sytuacji, jak śmierć bliskiej osoby, chorobą, czy utratą pracy.

Wiele par ta historia może podnieść na duchu i pokazać, że warto czekać nawet kilka lat.

Polecamy: 
Starania o ciąże w czasach nowych technologii

Źródło: Wysokie Obcasy

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Pierwsza adopcja dziecka przez parę gejów w Niemczech

Pierwsza adopcja przez parę gejów w Niemczech
Od 1 października 2017 r. homoseksualne pary w Niemczech mogą wstępować w związki małżeńskie / fot. Pixabay

Michael i Kai Korok adoptowali dziecko. Jest to pierwszy taki przypadek w Niemczech, ponieważ bohaterowie tej opowieści są gejami. Od tygodnia są też małżeństwem.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Panowie wcześniej żyli w związku partnerskim. Teraz są rodzicami Maximiliana. Chłopiec żyje z mężczyznami od urodzenia , małżeństwo opiekuje się również 9-letnią Janą i 6-letnim Jérome. Rodzina mieszka na przedmieściach Berlina. Kai pracuje jako lekarz rodzinny, Michael jest natomiast na urlopie rodzicielskim i zajmuje się dziećmi. Jak ujawnia Michael Korok, „żyją bardzo klasycznie”.

 Jestem tatą, mój mąż jest tatą – dodaje.

Michael i Kai Korok wraz z synem Maximilianem / fot. Twitter - @ thelocalgermany

Michael i Kai Korok / fot. Twitter – @thelocalgermany

W lato kanclerz Niemiec Angela Merkel zmieniła stanowisko w sprawie adopcji dzieci przez homoseksualistów i pozwoliła swoim posłom na głosowanie w tej sprawie zgodnie z sumieniem, bez dyscypliny partyjnej.

Pierwsza adopcja przez parę gejów w Niemczech – nowe prawo

30 czerwca tego roku Bundestag przyznał gejom i lesbijkom prawo do zawierania małżeństw, a już od 1 października 2017 roku w Niemczech weszły w życie przepisy zrównujące prawa par homoseksualnych i małżeństw heteroseksualnych. „Małżeństwo zawierają dożywotnio dwie osoby różnej lub tej samej płci” – brzmi po zmianie paragraf 1353.

Za zmianami opowiedziało się wówczas 393 posłów z partii SPD, Lewicy Zielonych i część deputowanych CDU/CSU. Przeciwnych było 226 posłów z CDU/CSU.

Zobacz także:

Michał Piróg o adopcji dziecka: fajnie jest mieć rodzinę

Adopcja w 7 krokach. Jesteś zdecydowany? Poznaj szczegóły

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: TVN24, Tysol, Viva!

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Krioprezerwacja pomoże kobietom odkładającym macierzyństwo na później?

Fot.fotolia
Fot.fotolia

Czy krioprezerwacja może pomóc kobietom odkładających macierzyństwo? Skoro średni wiek urodzenia pierwszego dziecka w Polsce wzrósł do 27 lat a 30 latki mają już objawy menopauzy, to kiedy powinny myśleć o zamrożeniu komórki jajowej?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do tej pory o krioprezerwacji mówiło się najczęściej w kontekście zabezpieczenia płodności u pacjentek z chorobami onkologicznymi. Teraz coraz częściej o mrożeniu jajeczek mówi się również w kontekście pomocy dla kobiet odkładających macierzyństwo na później...

Krioprezerwacja sposobem na późne macierzyństwo?

Kobiety coraz częściej decydują się na dziecko po 30. roku życia. Powodowane chęcią zdobycia wykształcenia, rozwoju kariery i stabilizacji ekonomicznej odkładają decyzję o posiadaniu dziecka i powiększeniu rodziny.

Jak wynika z danych GUS* w 2016 roku prawie połowa noworodków urodzona była przez kobiety w wieku 30-39 lat.

– Wzrósł także średni wiek w momencie urodzenia pierwszego dziecka do 27 lat z niespełna 24 lat w 2000 r.

Zjawiskiem towarzyszącym tym zmianom, które obserwujemy nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie, jest mrożenie komórek jajowych z powodów niemedycznych.
– Kobiety coraz częściej świadomie zabezpieczają w ten sposób swoją płodność – mówi dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Gyncentrum. – Najskuteczniejszą obecnie metodą mrożenia gamet jest witryfikacja, gwarantująca ich przeżywalność na poziomie 95%.

Krioprezerwacja komórek jajowych jest również wybawieniem dla pacjentek, u których zdiagnozowano chorobę nowotworową, a które mimo to nie chcą przekreślać swojej szansy na macierzyństwo.

Konsekwencjami poważnej choroby, wymagającej leczenia onkologicznego, mogą być problemy z poczęciem dziecka. Terapia onkologiczna może bowiem wpływać negatywnie na kobiecą płodność.
– Bardzo często dochodzi do uszkodzenia struktury jajników, a w rezultacie do wyniszczenia rezerwy komórek jajowych – mówi dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Gyncentrum. -Dzięki zabezpieczeniu oocytów w ciekłym azocie, pacjentki po zakończonej sukcesem terapii, mogą w przyszłości starać się o dziecko.
Tzw. krioprezerwacja płodności popularna staje się przede wszystkim wśród kobiet cierpiących na ginekologiczne choroby nowotworowe. Wśród nich: rak szyjki macicy, rak jajnika oraz rak trzonu macicy. Wskazaniem medycznym do krioprezerwacji nie są tylko nowotwory. Do chorób i terapii, które  mogą niekorzystnie wpływać na zdolności reprodukcyjne kobiety należą również choroby autoimmunologiczne, zaawansowana endometrioza czy ryzyko wystąpienia chorób genetycznych.

Polecamy: Rak a ciąża – Boskie Matki

Mrożenie komórki jajowej – kiedy jest na to dobry czas dla kobiety?

Skoro 26-30 latki mają już objawy menopauzy, to kiedy powinny myśleć o zamrożeniu komórki jajowej? Zapytaliśmy embriologa…

Menopauza to ostatnia miesiączka w życiu kobiety. Coraz częściej dotyczy również kobiet w młodym wieku. 

– Rośnie więc potrzeba wczesnej diagnostyki płodności i krioprezerwacji komórek jajowych – uważa dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Gyncentrum. – Z medycznego punktu widzenia przedwczesna menopauza wiąże się z wczesną niewydolnością jajników. Jeśli u pacjentki wystąpił jeden z następujących czynników: będzie poddana chemio – albo radioterapii, występuje u niej schorzenie autoimmunologiczne (np. niedoczynność tarczycy,  choroba Gravesa-Basedowa czy toczeń), od ponad roku bezskutecznie stara się o dziecko, albo też jej matka czy siostra doświadczyły przedwczesnej niewydolności jajników, można przypuszczać, że znajduje się w grupie ryzyka.
Zdaniem lekarza każdy z tych przypadków zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia przedwczesnej menopauzy i kobieta powinna zgłosić się do lekarza ginekologa. Wskazaniem są również nieregularne miesiączki lub ich brak, dłuższe (ponad tydzień) lub krótsze niż zwykle, plamienia.

-Pamiętajmy, że jeśli dojdzie do menopauzy, to zazwyczaj nie ma już odwrotu. Niemożliwe jest zatrzymanie tego procesu – dodaje embriolog. – Dlatego kobiety z grupy ryzyka oraz te, które odkładają decyzję o macierzyństwie na później, powinny poddać się badaniu AMH, w którym określa się rezerwę jajnikową, którego wyniki mogą być wskazaniem do zamrożenia komórki jajowej.

*Źródło: Sytuacja demograficzna Polski na tle Europy, Notatka informacyjna z konferencji prasowej Prezesa GUS, Warszawa, dnia 31.01.2017 r.

Konsultacja:  dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

Polecamy:

Rezerwa jajnikowa – po co robić test płodności AMH?

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Dzieci z in vitro tyją szybciej niż rówieśnicy – twierdzą naukowcy z ESHRE

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Dzieci poczęte metodą zapłodnienia pozaustrojowego więcej przybierają na wadze – wynika z badań European Society of Human Reproduction and Embryology.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

 Pierwsze dziecko z in vitro przyszło na świat 39 lat temu. Od tego czasu dzięki tej metodzie i innym technikom wspomaganej reprodukcji (ART) urodziło się około 6,5 miliona dzieci na świecie.
– Dopiero teraz mamy pierwsze dane dotyczące długoterminowego wpływu wspomaganej reprodukcji na zdrowie poczętych w ten sposób ludzi – twierdzą badacze z European Society of Human Reproduction and Embryology (ESHRE).

BMI dzieci z in vitro

Heleen Zandstra z Centrum Medycznego w Maastricht (Holandia) i jej zespół prowadzili badania nad 136 niemowlętami, rejestrując w wieku 9 lat ich wzrost, wagę i zawartość tkanki tłuszczowej, a także tętno i ciśnienie krwi. Badaczy zaskoczyło, że poczęte in vitro dzieci niezależnie od rodzaju stosowanego pokarmu były niemal tej samej długości ciała.  Natomiast różniły się współczynnikiem BMI, czyli współczynnikiem masy ciała do wzrostu.  Grupa, która urodziła się lżejsza miała BMI niższe średnio o 0,9 od urodzonych, jako cięższe. Oznaczało to różnicę wagi wynoszącą przeciętnie 2 kilogramy.

Jednak obie grupy dzieci poczętych metodą in vitro były cięższe od przeciętnych 9-latków żyjących w podobnych warunkach i miały więcej tkanki tłuszczowej w jamie brzusznej.

Czy dzieciom z in vitro grozi otyłość?

Biorąc pod uwagę, że cięższe dzieci najprawdopodobniej stają się otyłe w późniejszym okresie życia, wyniki są niepokojące”- uważa Zandstra, która w lipcu w Szwajcarii przedstawiła swoje odkrycia podczas corocznego zjazdu European Society of Human Reproduction and Embryology.

Podczas tej samej konferencji Tomoya Hasegawa z Tokio Medical University przedstawił swoją analizę dotyczącą 1830 japońskich dzieci. W Japonii obecnie jedno na 30 dzieci poczętych jest za pomocą metody wspomaganej reprodukcji.
Jego zespół stwierdził, że niemowlęta poczęte przy użyciu ART były cięższe, niż naturalnie urodzone niemowlęta, gdy się urodziły, ale po 18 miesiącach nie było żadnej różnicy. Jednakże dzieci z in vitro były cięższe w wieku 6 lat, co Hasegawa uznał za zaskakujące.

Według jednej z teorii wspomaganie płodności może wpływać na przyszłe zdrowie człowieka, zmieniając aktywność genów w rozwijającym się embrionie.

Jednak możliwe jest również, że różnice zdrowotne u osób poczętych in vitro nie wynikają z zastosowanych technik, ale mają związek z niepłodnością rodziców.

Spora grupa naukowców uważa, że na razie zbyt wcześnie jest, by mówić o wpływie in vitro na zdrowie dorosłych. Louise Brown, pierwsza osoba urodzona dzięki zapłodnieniu pozaustrojowemu, ma zaledwie 39 lat.
Specjaliści uważają, że wspomaganie płodności jest bezpieczne – w końcu rodzą się dzięki niemu miliony dzieci. Trzeba natomiast monitorować te osoby, aby wychwycić ewentualne problemy w późniejszym życiu.

Źródło: PAP Nauka w Polsce

POLECAMY:

Naznaczone dzieci z in vitro

Rzecznik Praw Dziecka: przestańcie dyskryminować dzieci z in vitro

Najnowszy Magazyn Chcemy Być Rodzicami

 

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Gwiazda „Seksu w wielkim mieście”: to przez serial nie miałam dzieci

Kim Cattrall o bezdzietności
Intensywne prace nad serialem uniemożliwiły aktorce zajście w ciążę / fot. Instagram - @kimcattrall

Kim Cattrall, 61-letnia aktorka i odtwórczyni roli Samanthy w serialu „Seks w wielkim mieście” ujawniła, dlaczego nigdy nie doczekała się dzieci.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W wywiadzie dla programu telewizyjnego „Piers Morgan’s Life Stories”, Cattrall zdradziła, że tuż po poślubieniu trzeciego męża Marka Levinsona w 1998 roku, zaczęła się zastanawiać nad in vitro.

Kim Cattrall o bezdzietności

Z planów Kim nic jednak nie wyszło, ponieważ w tym czasie aktorka intensywnie pracowała na planie serialu, którego premierę zaplanowano na czerwiec 1998 roku.

Myślałam sobie: kurczę, spędzam 19 godzin w pracy nad serialem. Mój poniedziałek zaczyna się o 4.45 rano i kończy o 1. lub 2. w nocy – ujawniła.

Aktorka zdradziła, że przy takim trybie życia nie miała szans na sprostanie procedurom in vitro.

Zobacz także: Małgorzata Rozenek o in vitro: to skomplikowana procedura

Zapytana o to, czy czuła potrzebę bycia matką odpowiedziała: – Tak, myślę, że jest to część kobiecości. 

Instynkt macierzyński sprawił, że Kim stała się mentorką młodych aktorek.

– Pomyślałam, że tutaj mogę być mamą. Nie matką biologiczną, ale kimś w rodzaju mamy, cioci, przyjaciółki. To naprawdę mi wiele dało – dodała.

– Jestem rodzicem. Opiekuję się aktorami i aktorkami. Mam siostrzeńców i siostrzenice, z którymi jestem bardzo blisko – zapewniała też kilka temu. – W dzisiejszych czasach matką można być bez względu na wiek – stwierdziła.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: people.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.