Przejdź do treści

Alarmy wybudzeniowe w walce z moczeniem nocnym

259.jpg

Moczenie nocne jest w Polsce zjawiskiem bardzo powszechnym – dotyka ono co piątego dziecka w wieku 4-7 lat oraz ponad 30% nastolatków. W każdej klasie szkolnej znajdzie się jedno lub dwoje dzieci borykających z moczeniem nocnym. Około dwóch młodych ludzi na 100 przenosi swój problem w dorosłość.

Czym jest moczenie nocne?

Moczenie nocne (nocturnal enuresis), to bezwiedne oddawanie moczu w nocy u dziecka, które ukończyło 5. rok życia, gdy kontrola organizmu nad pęcherzem powinna być już całkowita, a jednak bez złej woli dziecka dochodzi do samoistnego i bezwiednego opróżnienia pęcherza podczas snu.

Moczenie nocne należy leczyć, ponieważ nieleczone może prowadzić do poważnych schorzeń w obrębie nerek, układu moczowego, a także do zaburzeń emocjonalnych. Problem moczenia nocnego wywiera wpływ zarówno na psychikę i samoocenę dziecka, jak też wpływa na życie i funkcjonowanie całej rodziny. Dzieci moczące się, obawiając się odrzucenia lub drwin, unikają kontaktów z rówieśnikami, nie wyjeżdżają na wycieczki szkolne, kolonie, wycofują się z życia towarzyskiego, mają obniżone poczucie własnej wartości i czują się bezradne. Dlatego należy wpierać dziecko, a w razie potrzeby zasięgnąć porady lekarskiej u lekarza pierwszego kontaktu, pediatry lub w razie konieczności u urologa lub nefrologa dziecięcego. Nie można czekać aż problem minie samoistnie, gdyż grozi to uszkodzeniem nerek

Największą grupę dzieci dotyka monosymptomatyczne moczenie nocne (czyli pierwotne, tzn moczenie się co noc od urodzenia), które można leczyć farmakologicznie lub poprzez zastosowanie alarmu wybudzeniowegoZalecaną formą leczenia monosymptomatycznego moczenia nocnego jako terapii pierwszego rzutu jest alarm wybudzeniowy. Metoda leczenia polega na treningu i rozwoju kontroli centralnego układu nerwowego nad czynnością pęcherza w nocy.

Alarm wybudzeniowy – czym jest i jak działa?

Alarm wybudzeniowy to niewielkie urządzenie elektroniczne składające się z czujnika wilgoci oraz alarmu, które dziecko zakłada na noc i którego zadaniem jest wybudzić dziecko dokładnie w chwili, gdy następuje konieczność opróżnienia pęcherza. Kiedy dziecko zaczyna oddawać mocz przez sen i dociera on do czujnika, włącza się sygnał dźwiękowy, który dziecko powinno wyłączyć, aby udać się do toalety, opróżnić pęcherz i podjąć czynności higieniczne, by potem ponownie ułożyć się do snu z alarmem. Dźwięk powoduje powstrzymanie oddania moczu – informacja wywołująca skurcz zwieracza zmienia się na sygnał hamujący skurcz pęcherza oraz doprowadza do wybudzenia dziecka. Dziecko stopniowo uczy się budzić się równocześnie z sygnałem, a później przed sygnałem, kiedy ośrodkowy układ nerwowy dostanie informację z pęcherza moczowego o potrzebie oddania moczu. Po ok. 12 tygodniach korzystania z alarmu dziecko zaczyna samodzielnie kontrolować funkcję pęcherza w nocy. Taki trening skutkuje stopniowym zwiększaniem pojemności pęcherza moczowego i uczy centralny ośrodek nerwowy odpowiedniej ścieżki reagowania, gdyż u dzieci zapadających w głęboki sen mózg nie odbiera sygnałów wysyłanych w nocy z pełnego pęcherza, co skutkuje moczeniem nocnym.

Na rynku dostępne są różne modele alarmów odpowiadające wszelkim potrzebom. Istnieją alarmy dodatkowo wyposażone w wibracje, małe i kompaktowe lub bezprzewodowe. Są też alarmy przeznaczone dla dzieci śpiących na tyle głęboko, że nie budzą się po zmoczeniu łóżka.

I na koniec – najważniejsze: leczenie przy zastosowaniu alarmów wybudzających jest nieinwazyjne i w pełni bezpieczne dla dziecka. 

 

Więcej informacji na stronach www.moczenienocne.pl oraz www.uclin.pl

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Jedynie 6 na 10 dzieci tworzy silną więź emocjonalną z rodzicami

260.jpg

W badaniu przeprowadzonym na 14 000 amerykańskich dzieci, u 40% z nich stwierdzono brak silnych więzi emocjonalnych z rodzicami, czyli czegoś, co przez psychologów jest nazywane bezpiecznym stylem przywiązania.

Według niedawno opublikowanego raportu, bezpieczny styl przywiązania w dzieciństwie jest niezwykle istotny dla osiągnięcia sukcesu w dorosłym życiu. Dzieci pozbawione silnej więzi emocjonalnej z rodzicami częściej wykazują problemy z nauką i zachowaniem.

Na podstawie raportu, opublikowanego przez Instytut Sutton Trust (placówka, która wydała ponad 140 prac naukowych w dziedzinie edukacji i mobilności społecznej), naukowcy z uniwersytetów Princeton, Columbia, London School of Economics and Political Science oraz Uniwersytetu w Brystolu stwierdzili, że dzieci w wieku do trzech lat, które nie stworzyły silnej więzi z żadnym z rodziców, jako dorośli częściej zachowują się agresywnie, buntowniczo i nadpobudliwie. Owe więzi powstają, gdy rodzic reaguje na płacz dziecka np. podniesieniem go z łóżeczka, noszeniem na rękach czy uspokajaniem. 

Jak twierdzi Sophie Moullin, doktorantka z Princeton: „Kiedy rodzice nastawią się na zaspokajanie potrzeb dziecka i stanowią dla niego niezawodne źródło komfortu i bezpieczeństwa, dziecko uczy się zarządzania swoimi uczuciami i zachowaniem”.

Analiza

Raport napisany przez Sophie Moulin, Jane Waldfogel z Uniwersytetu Columbia oraz Elizabeth Washbrook z Uniwersytetu w Bristolu wykorzystuje dane zebrane wcześniej przez Early Childhood Longitudinal Study, a wykonane na próbie reprezentatywnej 14 000 amerykańskich dzieci urodzonych w 2001 roku. Badaczki dokonały również przeglądu ponad 100 badań naukowych.

Ich analiza wykazała, że ok. 60% bezpiecznie przywiązuje się do rodziców. Dzieje się tak za sprawą prostych działań, takich jak: czułe trzymanie dziecka, przytulanie oraz reagowanie na jego potrzeby. Takie zachowania rodzica wspierają społeczny i emocjonalny rozwój dzieci, co z kolei zachęca je do coraz odważniejszego eksplorowania otoczenia. Dodatkowo, wychowywane w biedzie, radzą sobie lepiej oraz są bardziej odporne na zmiany w stabilności rodziny, stres oraz depresję.

Pozostałe 40% dzieci nie tworzy bliskich więzi emocjonalnych z rodzicami, przez co są bardziej narażone m.in. na to, że w komunikacji będą używać uboższego języka oraz, że będą się zachowywać gorzej w porównaniu do dzieci przywiązanych bezpiecznie. Efekty braku więzi emocjonalnych towarzyszą im przez całe dzieciństwo. Te dzieci częściej opuszczają lub kończą szkołę bez chęci do dalszej nauki, pracy czy rozwoju.

Większość dzieci, które przez pierwsze cztery lata swojego życia dorastające w biedzie, są otoczone słabą opieką rodzicielską bez więzi emocjonalnych, prawdopodobnie nie ukończy szkoły.

Wśród tych 40% dzieci przywiązanych inaczej niż bezpiecznie, 25% będzie unikało rodziców, gdy będą zdenerwowani, gdyż są przyzwyczajeni, że nie reaguje się na ich potrzeby, natomiast 15% będzie stawiało opór, ponieważ rodzice powodują u nich niepokój.

„Ten raport podkreśla ważną rolę, jaką odgrywa silna więź emocjonalna w przygotowaniu dziecka do pójścia do szkoły oraz w podniesieniu jego szans na satysfakcjonujące życie. Należy wspierać rodziców w budowaniu odpowiedniego stylu przywiązania z ich pociechami.” – mówi Conor Ryan, dyrektor ds badań w Sutton Trust.

Naukowcy twierdzą również, że wielu rodziców (w tym rodzice z klasy średniej) potrzebuje większego wsparcia w celu zapewnienia prawidłowego wychowania, w tym urlopu rodzinnego, wizyt domowych i wsparcia finansowego.

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com/

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Białko w wersji wegańskiej

256.jpg

Większość ludzi zakłada, że mięso oraz produkty mięsnego pochodzenia są najlepszym źródłem białka. A co jeśli akurat nie masz ochoty na krwawy stek? Sprawdź, jakie niemięsne produkty pomogą Ci dostarczyć Twojemu organizmowi odpowiednią ilość białka.

  1. Fasola

Na puszkę czarnej fasoli przypada jedynie 110 kalorii, 1 g (!) tłuszczu i 7 g białka. Leah Kaufman, dietetyk, proponuje, by na talerzu łączyć fasolę z ryżem lub kukurydzą. Takie połączenie stanowi źródło wartościowych dla naszego organizmu aminokwasów.

  1. Komosa ryżowa (quinoa)

Surowa komosa zawiera 170 kalorii, 2,5 g tłuszczu i 7 g białka. Co więcej, jej nasiona jako jedyne zawierają wszystkie najważniejsze dla organizmu człowieka aminokwasy. Dietetycy tłumaczą, że podczas, gdy inne ziarna i nasiona wymagają łączenia z inną żywnością, by stać się idealnym źródłem białka, quinoa sama zawiera niezbędne składniki odżywcze, które odnaleźlibyśmy w mięsie.

  1. Tofu

Połowa opakowania tofu, czyli twarożku sojowego, ma w sobie 94 kalorie, 5 g tłuszczu oraz 10 g białka. Tofu jest dostępne w wielu rodzajach, dzięki czemu można je przyrządzać na dużo sposobów.

  1. Tempeh

Jest to sfermentowany produkt wytwarzany z nasion soi. Połowa opakowania zawiera 160 kalorii i aż 15 g białka, jednakże jednocześnie zawiera ok. 9 g tłuszczu.

  1. Orzechy

Orzechy stanowią bogate źródło składników odżywczych, białka i błonnika. Mimo tego, że mają w sobie sporo kalorii, warto wiedzieć, że umiarkowane ich spożycie… odchudza. Większość z nich zawiera kwas omega-9, który wspiera przemianę materii.

 

Źródło: http://www.mensfitness.com/

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.