Przejdź do treści

Akcja charytatywna Ence Pence i Fundacji Rodzin Adopcyjnych

52.jpg

Dla nas ważne jest to, aby każdy, kto jest na to gotowy, mógł czerpać radość z bycia rodzicem. Dlatego cieszymy się, gdy wspierają nas ludzie z otwartym sercem. Tym razem są to pracownicy Ence Pence i Fundacji Rodzin Adopcyjnych, którzy wspólnie zorganizowali wspaniałą akcję charytatywną.

Jej celem jest pomoc Interwencyjnemu Ośrodkowi Preadopcyjnemu w Otwocku. Ogrom dziecięcych nieszczęść uderza tam od progu, mimo wielkiego ciepła, z jakim pracownicy ośrodka traktują swoich wychowanków. Do placówki trafiają noworodki porzucone przez rodziców lub odebrane im z powodu złej sytuacji, niesłużącej opiece nad dzieckiem. Maluchy przebywają tam do czasu znalezienia rodziny zastępczej lub powrotu do domu, gdy ich rodzice staną na nogi. W ośrodku jako wolontariuszka pracuje Magdalena Różczka. To ona wpadła na pomysł, by życie maluchów uczynić choć trochę weselszym. Namówiła firmę Ence Pence, znaną z produkcji kolorowych bransoletek, do współpracy. Razem stworzyli kolekcję bransoletek, z których dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na Fundację Rodzin Adopcyjnych. Do akcji włączył się również Paweł Małaszyński, co zaowocowało powstaniem męskiej serii bransoletek dla Fundacji. Bransoletki można kupić na oficjalnej stronie www.encepence.pl w zakładce Pomagamy. Zaczaruj swój świat kolorami, a świat dzieciaków wesprzyj autentyczną pomocą. Pamiętaj, że bransoletki, które będziesz nosić, mają duszę i przynajmniej jeden uśmiech na swoim koncie.

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Za niski i za wysoki poziom ESTROGENÓW – co warto wiedzieć?

poziom estrogenów

Prawidłowy poziom hormonów jest niezwykle ważny dla ogólnego stanu zdrowia. Nie wpływają one tylko na funkcje rozrodcze, ale chociażby na układ sercowo-naczyniowy, czy też na stan psychiczny. Warto przyjrzeć się poziomowi estrogenów – na co wskazuje niski, a na co wysoki stan?

Brak równowagi

Dysregulacja estrogenów to dość powszechny problem wśród kobiet. Jakie mogą być symptom wysokiego poziomu estrogenów? Może to być PMS, rozregulowanie miesiączek, migreny, nudności, czy też powiększenie piersi. Z drugiej strony, niski poziom tychże hormonów może powodować uderzenia gorąca, przyrost wagi, ból podczas stosunków, zmęczenie, niepłodność oraz zwiększenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

Do prawidłowego funkcjonowania niezbędny jest więc balans. Co ważne, balans musi być zachowany także w poziomie progesteronu, bowiem hormony te są ze sobą niezwykle powiązane i wzajemnie na siebie oddziałują.

Za wysoko

Jak podaje dr Westin Childs, bardziej powszechnym problemem jest za wysoki poziom estrogenów, który może wiązać się między innymi ze wzrostem wagi. Nadwaga i otyłość mogą stać się przyczyną, bowiem:

– wzrost wagi prowadzi do odporności na insulinę, czego skutkiem jest dalszy przyrost masy ciała;

– odporność na insulinę prowadzi do zwiększonego poziomu androgenów i testosteronu (prowadząc do objawów podobnych do PCOS);

– wzrost masy ciała osłabia czynność tarczycy, co w dalszej kolejności może wpływać na niski poziom progesteronu, a tym samym na zwiększenie poziomu estrogenów.

Przyczyną wysokiego poziomu estrogenów może być także uboga w składniki odżywcze dieta, choroba Hashimoto, czy też podwyższone wskaźniki hormonów stresu. Warto jednak pamiętać, że są to tylko przykładowe problemy, a niepokojące wyniki mogą być skutkiem czegoś zupełnie innego – jeśli się niepokoisz, porozmawiaj ze swoim lekarzem.

Za nisko

Istnieje także wiele przyczyn obniżonego poziomu estrogenów. Może to być menopauza, hysterektomia, ekstremalne diety, duża utrata wagi, ekstremalny stres, czy też nadmierne ćwiczenia fizyczne.

Co ważne, estradiol pomaga utrzymać kontrolę nad hormonami regulującymi poziom tłuszczu, takimi jak insulina i lektyna. Jeśli przykładowo po menopauzie poziom estradiolu spada, organizm zaczyna potrzebować wyższego poziomu zarówno insuliny, jak i leptyny, co może prowadzić do przyrostu masy ciała. Co więcej, estradiol wpływa także na zmniejszenie apetytu poprzez regulację w mózgu poziomu serotoniny. Jeśli mamy poziom estradiolu w normie, czujemy kiedy powinnyśmy przestać jeść. Stąd też jednym z częściej występujących symptomów obniżonego poziomu estrogenów jest właśnie przytycie.

O hormonach nigdy za wiele! Sprawdź też:
4 fakty o ESTROGENACH – każda kobieta powinna to wiedzieć

 

Źródło: restartmed.com Dr Westin Childs

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Przeszłaś usunięcie tarczycy i borykasz się z wagą? Oto 4 wskazówki, jak schudnąć

usunięcie tarczycy

Tyreoidektomia to operacja całościowego usunięcia tarczycy. Okazuje się, że waga znaczącej liczby pacjentek po takich przejściach wzrasta. Wielu specjalistów mówi, że to „normalne”. Nie zmienia to jednak faktu, że może skutecznie obniżać samopoczucie i utrudniać akceptację własnego ciała. Poznaj wskazówki, które pomogą Ci kontrolować wagę.

Coś o czym warto w takim wypadku pamiętać – wzrost wagi nie wynika z nadmiaru kalorii i niewystarczających ćwiczeń. Problemy stwarza brak równowagi hormonalnej. Jako, że to one są przyczyną wahań wagi, to właśnie w nich powinniśmy szukać też rozwiązania. Nic na dłuższą metę nie dadzą głodówki i wielogodzinne treningi (chociaż efekt może być zauważalny), jeśli nie zadbamy o prawidłowy poziom hormonów. Nie bójmy się więc o problemach z wagą rozmawiać z lekarzami.

Dostarczanie mniejszej ilości kalorii może wręcz wiązać się ze spowolnieniem pracy metabolizmu i co gorsza – jeszcze większym rozregulowaniem hormonów. Owszem, wciąż ma znaczenie co i jak jemy. Nie chodzi jednak o restrykcyjnie określoną liczbę kalorii, ale przede wszystkim o zdrowe odżywianie i dostarczanie organizmowi niezbędnych składników odżywczych.

1. Znajdź odpowiednie dla siebie leki

Jeśli masz poczucie, że nie czujesz się dobrze przyjmując przypisane przez specjalistę farmaceutyki, porozmawiaj z nim o tym. Być może zmienisz typ leków, być może potrzebna będzie inna dawka. W kontekście wagi może mieć to istotne znaczenie.

Pamiętaj jednak, że do podjęcia takiej decyzji niezbędna jest konsultacja, odpowiednie badania i stała opieka lekarza.

2. Zrównoważ poziom wszystkich hormonów

W naszym organizmie istotną rolę odgrywają nie tylko hormony tarczycy – są one jednym z elementów układanki. Warto pamiętać, że przeróżne hormony zachodzę ze sobą w interakcje. Przykładowo, hormon tarczycy oddziałuje na poziom progesteronu, kortyzolu, czy też insuliny.

Co ciekawe, wysoki poziom estrogenów i niski progesteronu wpływa na przyrost masy w dolnych partiach ciała – biodrach, pośladkach, udach. Zaś wysoki poziom insuliny może wpływać na tycie w okolicach brzucha.

4 fakty o ESTROGENACH – każda kobieta powinna to wiedzieć >>KLIK<<

3. Zapomnij o restrykcyjnych dietach

Silne ograniczenia wpłyną niekorzystnie nie tylko na twoje zdrowie psychiczne, ale też na ciało. Dbając o dietę postaw raczej na:

– zdrowe tłuszcze

– wiele warzyw

– unikaj żywności przetworzonej

– unikaj cukru i słodzików

4. Ćwicz dla zdrowia

Sport powinien być elementem życia nie ze względu na “spalanie kalorii”, ale przede wszystkim na zdrowie. W pełni zrozumiały jest brak ochoty na ćwiczenia, gdy zmęczenie, często pojawiające się przy dolegliwościach związanych z nieprawidłową pracą tarczycy, jest wszechogarniające. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że wysiłek fizyczny również wpływa na regulację hormonów. Uwalnia endorfiny, co korzystnie wpływa także na samopoczucie. Nawet jeśli poziom twojej energii jest bardzo niski, postaraj się wykonać jakikolwiek ruch. Może to być półgodzinny spacer – daj swojemu ciału nowy impuls!

Źródło: „restartmed.com”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Lena Dunham o wygranej z endometriozą – uwolniła się od bólu!

Fot. author David Shankbone / CC BY 3.0
Fot. author David Shankbone / CC BY 3.0

Endometrioza dotyka nawet 10 proc. kobiet na całym świecie. Wśród nich znalazła się także Lena Dunham znana wszystkim z serialu „Girls”. 30-latka ogłosiła niedawno, że już więcej nie musi zmagać się z chorobą – uwolniła ją od niej piąta operacja.

Endometrioza to choroba, w której błona śluzowa macicy (endometrium) pojawia się poza nią. Wiąże się z comiesięcznym ogromnym bólem, zmęczeniem, napięciem, jest też jednym z powodów niepłodności.  U aktorki objawiało się to bólem, którego siła usztywniała jej kolana, dotykała też pleców. Dunham starała się walczyć przy pomocy naturalnych metod, takich jak joga czy zmiana diety. W końcu poddana została jednak operacji. Ostatnia, jaką przeszła, była jej piątym zabiegiem w przeciągu roku.

Media rozpisywały się w ostatnim czasie o schudnięciu aktorki i pisarki, to właśnie zdrowie było jej motywacją do utraty wagi. Ból był bowiem wyczerpujący i nie chciał odejść. „Operacja odbyła się bez przeszkód.  Kiedy ocknęłam się (…) Randy [lekarz] powiedział mi coś, czego nie spodziewałam się usłyszeć, być może nawet nigdy: nic nie pozostało z endometriozy” – słowa gwiazdy cytuje „Daily Mail„.

Zdrowe ciało i zdrowa głowa

Lena Dunham mocno podkreśla też aspekt emocjonalny związany z chorowaniem na endometriozę. Ból staje się w niej przekleństwem, ale też codziennością. Nic dziwnego, że w pewien sposób „wtapia się” w funkcjonowanie kobiety. „Mój ból – fizyczny – odwracał uwagę od głębszego cierpienia – emocjonalnego, duchowego – i stał się ostatecznym usprawiedliwieniem. Miałam dwa tryby: pracy i cierpienia. Byłam przekonana, że jest w tym jakaś szlachetność. Z pewnością była to rutyna” – mówi.

Podkreśla, że utrata choroby może być dużą zmianą, do której trzeba się na nowo przyzwyczaić i to również może być wyzwaniem. Warto jednak o siebie walczyć, a gwiazda niewątpliwie jest tego najlepszym przykładem. Mówieniem o swoich doświadczeniach może stać się siła niezbędną do działania dla milionów cierpiących kobiet.

Zobacz też:

15 rzeczy, które powinnaś wiedzieć o ENDOMETRIOZIE

10 komentarzy, których kobiety z endometriozą mają już serdecznie dość!

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Otyłość matek zwiększa ryzyko epilepsji u dzieci? Najnowsze badania!

epilepsja u dziecka

Otyłość matki zwiększa ryzyko urodzenia dziecka, które zachoruje na epilepsję. Nadwaga powodować może zapalenia w macicy, które stają się czynnikiem wyzwalającym chorobę. Szczególnie narażone są osoby, których BMI w momencie poczęcia dziecka wynosi powyżej 40. Ryzyko choroby ich potomków szacowane jest na 82 proc.

Możemy działać

Nie są to jedyne niepokojące dane przytaczane przez ekspertów. Nadwaga matki ma zwiększać także możliwość wystąpienia uszkodzeń mózgu rozwijającego się dziecka. Wpływa także na rozwój neuronalny płodu, bowiem nadwyżka kilogramów podczas ciąży sprzyja rozwijaniu wspomnianych już wyżej stanów zapalnych.

Jeśli zaś chodzi o epilepsję, jej przyczyny są bardzo słabo rozpoznane i w wielu przypadkach trudno jest je zdefiniować. Postanowiono więc przyjrzeć się nadwadze w czasie ciąży, bowiem jej problem jest globalnie narastający. Nic więc dziwnego, że może w długoterminowej perspektywie oddziaływać na układ neurologiczny dziecka. Dr Neda Razaz powiedział: „Ponieważ nadwaga i otyłość są czynnikami ryzyka, na które potencjalnie mamy wpływ, prewencja otyłości u kobiet w wieku reprodukcyjnym może być ważną strategią zdrowia publicznego, która ma na celu zmniejszenie częstotliwości występowania padaczki” – jego słowa cytuje „Daily Mail”.

Im więcej tym gorzej?

W jednych z badań naukowcy poddali analizie ponad 1,4 miliona przypadków żywych urodzeń, by sprawdzić jaki poziom BMI miały kobiety w pierwszym trymestrze ciąży. Spośród urodzonych dzieci padaczkę zdiagnozowano u 7,592 małych pacjentów, jest to ok. 0,5 procenta.

Jak pokazały badania, ryzyko epilepsji wynosiło 11 procent, gdy BMI matki mieściło się w przedziale 25-30. Kiedy znajdowało się w przedziale 30-35 ryzyko wzrastało do 20 proc. Pomiędzy BMI 35-40 wynosiło już 30 proc. Zaś BMI powyżej 40 wiązało się z nawet 82-procentowym ryzykiem wystąpienia epilepsji u dziecka.

Chociaż nie jesteśmy przekonani, co do bezpośredniego związku otyłości w ciąży i zwiększonego ryzyka uszkodzeń mózgu i epilepsji u dzieci, najnowsze badania wydają się być interesujące” – przytaczane tu wyniki skomentował jeden z ekspertów zajmujących się w Wielkiej Brytanii właśnie problemem epilepsji. I tak też chyba należy podejść do podobnego typu doniesień. Jeśli możemy polepszyć jakość swojego życia i życia naszego przyszłego dziecka – cudownie. Trzeba mieć jednak dystans do wszelkiego typu doniesień i pamiętać o zachowaniu holistycznej perspektywy.

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.