Przejdź do treści

A co jeśli wakacje nie pomogły?

A co jeśli wakacje nie pomogły?
Pixabay

Często pary starające się o dziecko jako pierwszą wskazówkę słyszą: „wrzućcie na luz”. A co jeśli wakacje nie pomogły, lato i czas pełen relaksu za nami, a efektów ciągle brak? Dlaczego może być to złudna porada i jak można uchronić się przed dodatkowym stresem?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Emocje i stan psychiczny mają duże znaczenie w trakcie starań o dziecko. Są jednak przyczyny niepłodności, które nie miną nawet na najpiękniejszych wakacjach. Niepłodność to choroba. Czy w przypadku innych chorób znajomi również mówią „wrzućcie na luz”? Raczej nie. Bez właściwej diagnostyki czas bezowocnych zmagań może powodować frustrację i ostatecznie wydłużyć czas starań o dziecko” –  mówi dr Hanna Starosławska z warszawskiej Przychodni Novum.

Jest to tym ważniejsze, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że upływający czas zdecydowanie nie jest sprzymierzeńcem płodności: „O tym czy i o ile możemy przedłużyć naturalne starania, można zdecydować po badaniach oceniających potencjał rozrodczy pary. Wiek kobiety – głównie ten biologiczny, a nie metrykalny – zawsze ma znaczenie. Czasami metrykalnie kobieta jest w najlepszym okresie rozrodczym, lecz jej komórki jajowe są dużo „starsze” (obniżona rezerwa jajnikowa). Jest ich coraz mniej,  mogą mieć obniżoną zdolność do zapłodnienia i prawidłowego rozwoju, mimo, że dochodzi do owulacji. Wtedy nawet jeśli wiek nie jest zaawansowany naprawdę trzeba szybko rozpocząć specjalistyczną diagnostykę i nie odwlekać leczenia” – podkreśla nasza ekspertka.

Tak – potrzebujemy specjalisty!

Niepłodność, podobnie jak inne choroby, najskuteczniej diagnozuje się i leczy się w ośrodkach specjalistycznych. Dlatego, nawet jeśli do tej pory korzystałyśmy z pomocy „swojego” zaprzyjaźnionego ginekologa, warto wybrać się do takiej kliniki, chociażby na konsultacje. Jednoczesna ocena płodności kobiety i mężczyzny, specjalistyczne badania i ocena wyników przez zespół lekarzy zajmujących się płodnością, pomoże w ustaleniu na jakim etapie jest para, czy już potrzebna jest interwencja medycyny i w jakim stopniu.

Zdarza się słyszeć opinie i obawy, że skorzystanie z pomocy kliniki leczenia niepłodności jest równoznaczne z in vitro. Czy często specjaliści spotykają się z tego typu obawami? „Przede wszystkim, dla wielu par przekroczenie progu kliniki leczenia niepłodności jest swego rodzaju postawieniem kropki nad „i”, zmierzeniem się z trudnym faktem: jesteśmy niepłodni.

Jednak w specjalistycznym ośrodku wszyscy pacjenci w poczekalni są z tego samego powodu; nikt  nikogo nie ocenia a personel stara się pomóc. W klinice, która zatrudnia zespół specjalistów związanych z medycyną rozrodu i w której dostępne są wszystkie metody leczenia niepłodności, rodzaj terapii dopasowywany jest do potrzeb pary, a nie ograniczany możliwościami ośrodka.

In vitro to najbardziej zaawansowana technika leczenia, która proponowana jest tylko w uzasadnionych przypadkach i ze wskazań medycznych” – mówi dr Starosławska i uspokaja zaniepokojonych: „Rzeczywiście wykonujemy w nOvum bardzo dużo zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego. Wynika to z faktu, że nasze efekty i ponad 20-letnie doświadczenie powodują, że  zgłaszają się do nas pacjenci, którym tylko ta metoda leczenia może pomóc. Jednak droga od progu ośrodka z całą pewnością nie wiedzie prosto do in vitro!”.

Wakacje i postanowienia

Podejmując decyzję o rozpoczęciu diagnostyki i leczenia niepłodności warto zastanowić się jakie są kluczowe argumenty przemawiające za wyborem specjalistycznej kliniki. Czy korzystny dla nas będzie dostęp do wielu specjalistów jednocześnie, a co za tym idzie skrócenie czasu diagnostyki? Czy może też holistyczne podejście do problemu?

Specjalistyczny ośrodek to przede wszystkim zespół współpracujących ze sobą lekarzy, embriologów i diagnostów. Przyspiesza to diagnostykę, a po konsultacjach z ekspertami różnych specjalizacji,  pozwala wybrać najwłaściwszą metodę leczenia. Wszystko dzieje się szybciej i często korzystniej finansowo, niż rozłożone w czasie kolejne i kolejne badania.

No i najważniejsze: klinika to miejsce, gdzie wiedza, doświadczenie i sprzęt pozwalają na zastosowanie odpowiedniego leczenia na każdym etapie niepłodności. W tym kontekście decyzja o przekroczeniu progu specjalistycznego ośrodka wydaje się być bardziej konkretną propozycją, niż „wrzucenie na luz”. Szkoda tracić czas, warto o siebie skutecznie zadbać!

Zobacz także:

Dla kogo zapłodnienie in vitro jest właściwą metoda leczenia

A tak poza tym…wakacje, czyli urlop od niepłodności

Plusy i minusy lata – czy przed i po transferze można się opalać?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Waga ma znaczenie. Niedowaga i jej wpływ na płodność

Niedowaga a płodność
Pixabay

Wiadomo, że otyłość powoduje zaburzenia płodności zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Zbyt duża ilość tkanki tłuszczowej wpływa bowiem na zmiany hormonów reprodukcyjnych. Co jednak, jeżeli mamy do czynienia z sytuacją odwrotną? Czy niedowaga może mieć wpływ w staraniach o poczęcie nowego życia? Eksperci przypominają, że w przypadku utraty ok. 30% masy ciała może dojść do wtórnej utraty miesiączki oraz do niepłodności.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Styl życia ma ogromny, jeżeli nie największy wpływ na zdrowie człowieka. To, jak się odżywiamy, ile godzin dziennie przesypiamy i to, czy stosujemy używki odbija się na naszej formie. Jeżeli chodzi o otyłość, czyli nadmierne gromadzenie tkanki tłuszczowej w organizmie, cierpi na nią już co piąty Polak. U mężczyzn może doprowadzić do zmniejszenia poziomu testosteronu i wtórnej niewydolności hormonalnej jąder (hipogonadyzmu hipogonadotropowego). Kobietom grożą natomiast zaburzenia metaboliczne, nadmierne wydzielanie adrogenów (hiperadrogenizm), wczesne poronienia, powstanie wad wrodzonych płodu i komplikacje ciąży.

Niedowaga – wróg płodności

Okazuje się, że nie mniej groźna jest niedowaga. Problemy z płodnością na tym tle występują u ok. 1-5% kobiet. Według ogólnopolskich badań stanu odżywiania ludności przeprowadzonych w roku 2000 wynika, że niedobór masy dotyczy 11% kobiet w wieku 19-29 lat. Zjawisko niedowagi maleje wraz z wiekiem. Gwałtowny spadek masy spowodowany na przykład anoreksją, bulimią, rygorystyczną dietą, czy zbyt intensywnymi ćwiczeniami, może doprowadzić do zaburzeń miesiączkowania. Zjawisko to występuje przy spadku masy ciała o ok. 10-15%.

Utrata miesiączki i niepłodność

Przy utracie 30% masy występuje wtórna utrata miesiączki oraz niepłodność. Zaburzenia cyklu miesiączkowego i całkowita utrata miesiączki dotyczą 30% kobiet chorujących na anoreksję. W badaniach klinicznych obserwuje się obniżenie stężenia LH, czyli lutropiny. Jest to hormon, który doprowadza do pęknięcia pęcherzyka jajnikowego, czyli do owulacji.

Dolna zawartość tłuszczu w ciele człowieka wynosi 22%. Poniżej tej wartości pojawiają się problemy z miesiączkowaniem na skutek aromatyzacji androgenów. Według badań, u kobiet przy BMI poniżej 20 kg/m2 ryzyko niepłodności spowodowane zaburzeniami owulacji było wyższe o 38% niż u kobiet z prawidłową masą ciała.

Zobacz także:

Jak waga wpływa na płodność?

Otyłość – nieprzyjaciel płodności

Otyłość matek zwiększa ryzyko epilepsji u dzieci? Najnowsze badania!

Źródło: Dietetycy.org.pl, Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Chemioterapia zwiększa szanse na płodność? Zaskakujące wyniki badań

Chemioterapia
Fotolia

Popularne leki stosowane w trakcie chemioterapii mogą być pomocne w stymulacji produkcji jajeczek w jajnikach – twierdzą naukowcy. Odkrycie może okazać się pomocne w poszukiwaniu nowych sposobów do walki w niepłodnością.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Koszty leczenia niepłodności są bardzo duże. W Polsce cała procedura ni vitro waha się w granicach 10 tys. złotych. Oczywiście jest to orientacyjna suma, ponieważ zarówno czas, jak i koszt leczenia zależy od przyczyny problemu. Dla porównania, średni koszt tego zabiegu w USA to od 11 tys. do 12 tys. dolarów – podaje ośrodek Advanced Fertility Center w Chicago./

Chemioterapia a płodność

Naukowcy z Uniwersytety Edynburskiego pobrali próbki tkanek z jajników 14 kobiet, które przechodziły chemioterapię. Następnie porównali je z próbkami 12 zdrowych kobiet. Wyniki były zaskakujące.

Tkanki pochodzące z jajników kobiet poddanych terapii z użyciem ABVD były zdrowsze w porównaniu z tkankami młodych, zdrowych pacjentek. Po zastosowaniu ABVD zauważono również podwyższoną produkcję jajeczek. ABVD to mieszanka leków, w skład której wchodzi doksorubicyna, znana również jako adriamycyna, bleomycyna, winblastyna, dakarbazyna.

Potrzebne są dalsze badania

Do niedawna uważano, że zwiększenie liczby jajeczek w ciągu życia kobiety jest niemożliwe. Wciąż istnieje wiele wątpliwości i potrzebne są dalsze badania, aby zrozumieć wpływ ABVD na płodność kobiety.

– Badania dotyczą tylko kilku pacjentek, jednak wyniki były spójne i mogą się okazać znaczące w dalszych poszukiwaniach – oświadczyła profesor Evelyn Telfer ze School of Biology and Sciences. – Musimy bardziej poznać mechanizm oddziaływania mieszanki leków na jajniki i konsekwencje – dodała.

Wyniki badań zostały opublikowane w dzienniku „Human Reproduction”, akcję wspiera Rada Badań Medycznych.

Zobacz także:

Chemioterapia, która przywraca szanse na dziecko. Jeden lek na niepłodność i nowotwór?

Chemioterapia w ciąży

Przełomowa procedura – czy umożliwi kobietom z uszkodzonymi chemioterapią jajnikami zajście w ciążę?

Źródło: CNBC

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Przebadaj swojego faceta! Bezpłatne badania nasienia!

Kriobank
Kriobank

Od pewnego czasu bezskutecznie staracie się o dziecko? A może problem dotyczy kogoś z Twoich bliskich? Pamiętajcie, że najważniejsza jest odpowiednia diagnostyka.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kriobank Centrum Leczenia Niepłodności Ginekologia i Położnictwo (Białystok) zaprasza na bezpłatne badania nasienia, które warto wykonać nie tylko w przypadku niepłodności, ale również, aby poznać ogólną kondycję zdrowia mężczyzny.

W poprzedniej edycji, miejsca na bezpłatne badania nasienia rozeszły się bardzo szybko. Juz ponad 40 panów skorzystało z bezpłatnych badań.

Kriobank prosi o wcześniejsza telefoniczną  rejestracje pod numerem telefonu: 85 742-10-56.

POLECAMY:

Mężczyzna u androloga

 Stres i jego wpływ na nasienie

4 czynniki męskiej niepłodności

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Palenie marihuany ma wpływ na jakość nasienia!

Palenie marihuany ma wpływ na jakość nasienia!
Fotolia

Regularne palenie marihuany może znacząco obniżyć jakość spermy – twierdzą kanadyjscy naukowcy. Udowodnili, że liczba plemników osób, które kilka razy w tygodniu sięgają po tzw. „trawkę”, zmniejsza się aż o jedną trzecią.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wykazał doktor Victor Chow z University of British Columbia w Vancouver, systematyczne palenie marihuany ma szkodliwy wpływ na plemniki, których liczba może się drastycznie zmniejszyć. Co więcej, stają się one o wiele mniej aktywne.

Palenie marihuany a liczba i jakość plemników

Nasienie staje się niemal niezdolne do zapłodnienia komórki jajowej. – Dowody mówią nam, że marihuana prawdopodobnie ma nie tylko negatywny wpływ na liczbę plemników, ale też na ich funkcjonowanie – powiedział doktor Chow.

Po zażyciu używki plemniki są „ospałe” i zamiast zmierzać prosto do celu (czyli w kierunku komórki jajowej), leniwie płyną i zataczają koła. Ekspert jest pewien, że marihuana ma wpływ na problemy z męską płodnością, dokładny mechanizm działania nie jest jednak jeszcze znany.

Już wcześniejsze badania opublikowany np. na łamach „Human Reproduction”, czy „American Journal of Epidemiology” pokazywały, że marihuana ma wpływ na morfologię plemników. Udowodniono wówczas, że przy regularnym paleniu dochodzi do osłabienia sprawności i uszkodzenia budowy gamety, przez co maleją szanse na zapłodnienie komórki jajowej.

Według norm Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w jednym mililitrze ejakulatu zdrowego mężczyzny znajduje się średnio 15 mln plemników. Około 25-30 proc. z nich powinno być zdolnych do zapłodnienia komórki jajowej. Przy systematycznym paleniu marihuany liczba tych plemników zmniejsza się o jedną trzecią, co drastycznie obniża szanse na poczęcie potomka.

Zobacz także:

Marihuana a wcześniejszy poród

Męska dieta wspomagająca

Tego jeszcze nie było! Powstały tampony z marihuaną

Źródło: The Sun, Radio ZET

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.