Przejdź do treści

9 rzeczy, których warto nauczyć się od grzeSZnych dziewczyn

129.jpg

Chcesz mieć więcej radości z seksu? Skorzystaj z podpowiedzi niegrzecznych dziewczynek, które wiedzą, co to dobra zabawa w łóżku. Twój facet zrobi dla ciebie wszystko, o co poprosisz, a ty będziesz mieć więcej przyjemności.

Masa atrakcyjnych, inteligentnych, zabawnych kobiet wciąż ma problem z seksem. Chciałybyśmy robić to częściej, bardziej spontanicznie, mieć z tej zabawy większą frajdę. Cóż kiedy nie jest łatwo. Od małego byłyśmy uczone, że dziewczynkom nie wypada rubaszne zachowanie. Powinnyśmy być: skromne, grzeczne, czyste, schludne i porządne. Uff. I nie interesować się za bardzo „tymi sprawami”, bo to przecież nie wypada. Trudno po takim wieloletnim szkoleniu nagle stać się wulkanem spontaniczności i machać majtkami jak sztandarem. Więc chciałybyśmy, ale się wstydzimy. Wciąż siedzi w nas ta grzeczna dziewczynka z warkoczami, której tylu rzeczy nie wolno i na tak wiele nie może sobie pozwolić. Droga dziewczynko z warkoczykami, mam dla ciebie informację: jesteś już duża i zamiłowanie do seksu nie zrobi z ciebie dziwki tylko człowieka.

1. Bądź swoim własnym pępkiem świata

GrzeCZna dziewczynka: Jesteś przemęczona, a na siłowni nie byłaś od wieków. Chciałabyś pójść do fryzjera i kosmetyczki. I wreszcie zacząć zajęcia z tańca, ale zamiast tego po pracy biegniesz do domu i sprzątasz i gotujesz i prasujesz. Grzeczne dziewczynki są od małego uczone, że powinny dawać dużo z siebie, ale niewiele brać. GrzeSZna dziewczyna: Dla grzesznych dbanie o siebie to priorytet! Seksowne rozwiązanie: Manicure, masaż, jedwabne pończochy, nowe szpilki, czy chociażby wysmarowanie się po czubek nosa luksusowym kremem przed snem. Zrób coś, co pozwoli ci poczuć się i wyglądać fenomenalnie przynajmniej raz w miesiącu. Seks zaczyna się od głowy. Zadbanie o siebie podniesie twoje poczucie własnej wartości i spowoduje, że będziesz promieniowała. A to bywa bardziej sexy niż najbardziej fikuśny stanik.

2. Pokochaj swoje ciało

GrzeCZna dziewczyna: Nienawidzi swoich bioder. Wstydzi się brzucha. Nie pokazuje pupy, bo nie jest przecież odpowiednio gładka. GrzeSZna dziewczyna: Wie, że skoro facet wylądował z kobietą w łóżku to znaczy, że ona go podnieca. Jest świadoma tego, że każde jękniecie i grymas rozkoszy na jego twarzy, to jej zasługa, a wielkość jej bioder i ud jest w tej sytuacji po prostu doskonała. Seksowne rozwiązanie: Jeżeli wciąż nie możesz uwierzyć w to, że twoje ciało jest dla niego niesamowicie seksowne, mamy dla ciebie dobrego sprzymierzeńca: odpowiednie oświetlenie. Rozstaw nastrojowe świece w łazience, pokoju czy nawet kuchni. Tak rozświetlona stań w progu w seksownym gorsecie czy peniuarze. Jesteś gwiazdą tego show!

3. Dziewczyńskie zabawy

GrzeCZna dziewczynka: Masturbacja to dla ciebie wciąż temat krępujący i wstydliwy. Dlatego rzadko to robisz i nigdy się do tego nie przyznajesz. GrzeSZna dziewczyna: Jeden orgazm dziennie to w zasadzie norma. Nie ważne, czy jest samotna, czy w związku. Posiada własny zestaw wibratorów.Seksowne rozwiązanie: Wprowadź wibratory do swojego erotycznego repertuaru. Eksperymentuj z wolniejszymi i szybszymi prędkościami wibrowania. Wypróbuj je pod różnymi kątami i w różnych pozycjach: pieść łechtaczkę, połóż wibrujący gadżet na poduszce i spróbuj poocierać się o niego, masuj wejście do pochwy. Dzięki temu masz szansę lepiej poznać swoje ciało. Po kilku lekcjach solo możesz zaprezentować swojemu mężczyźnie wykład z pokazem na ten temat. Wibrator zwiększa twoje szanse na orgazmy: samodzielnie czy z partnerem.

4. Pokaż trochę entuzjazmu

GrzeCZna dziewczynka: Wielu z nas wpojono, że seks nie jest ważny, a jeżeli już jest, to liczy się, żeby jemu było dobrze. On ma orgazm, a tobie ma wystarczyć poczucie bliskości. Dlatego zajęcia w sypialni często traktujesz jako kolejny obowiązek. GrzeSZna dziewczyna: Lubi seks. Potrafi zatroszczyć się o swoje orgazmy. Zabawy w łóżku i szczytowanie dają jej radość, poprawiają samopoczucie i kondycję. Seksowne rozwiązanie: Przejmij inicjatywę. Czytaj artykuły, poradniki, szukaj pomysłów, a jeśli poczujesz, że masz ochotę coś wypróbować, zainicjuj zabawę. Nie czekaj zawsze, aż to on zacznie. Zaproś kochanka do „współpracy” budząc go pocałunkiem poniżej pępka. Wprowadzaj nowości: gadżety, gry, przebieranki i obserwuj jak na te eksperymenty reaguje twoje ciało. Odkrywaj czego pragniesz w łóżku i dziel się swoimi doznaniami z  partnerem. Zabawa w „poszukiwanie twojego zaginionego orgazmu” może być przełomowa dla waszego wspólnego życia seksualnego.

5. Rozmowy nieocenzurowane

GrzeCZna dziewczynka: Jak do tej pory, twoja poduszka nie słyszała nic więcej poza nieśmiałym: „Tak kotku” i kilkoma „Teraz mi dobrze”. GrzeSZna dziewczyna: Wie, że faceci lubią czuć, że są najlepsi w tym, co robią. Dlatego w czasie seksu przypomina partnerowi o tym, jakim jest ogierem, w najbardziej pieprzny sposób, jaki jej przyjdzie do głowy. Używanie ostrych słówek w łóżku daje grzesznym dziewczynom poczucie wyzwolenia. Seksowne rozwiązanie: Spróbuj oswoić się z ostrzejszymi słowami w łóżku. Zacznij od zapisywania ich w wolnej chwili i czytania na głos, gdy jesteś sama. Rozmowy w łóżku wprowadzaj krok po kroku. Zacznij od mówienia mu ”Lubię jak robisz…..” albo pytania ”Czy lubisz jak…?”. Jak już przełamiecie dotychczasowe milczenie w czasie seksu, wtedy dołącz bardziej pieprzne słowa.

6. Bo fantazja jest od tego…

GrzeCZna dziewczynka: Nigdy nie przyznałabyś się do marzeń o tym, żeby kochać się z nieznajomym, ani do fantazjowania o brutalnym seksie. Twoje pragnienie, aby okiełznał cię prawdziwy mężczyzna, który podczas orgazmu pociągnie cię za włosy i sponiewiera w dwuznaczny sposób, na zawsze ma pozostać twoją tajemnicą. GrzeSZna dziewczyna: Wciela w życie takie pomysły, których większość z nas nie tylko nigdy by nie zrobiła, ale nawet nie przyszłoby nam to do głowy. Fakt. Powinniśmy brać z nich przykład nie tyle w kwestii tego, jak daleko można się posunąć, ale za ich podejście. Nie oceniają swoich własnych zachcianek, nie oburzają się słuchając, co kręci partnera. Seksowne rozwiązanie:Spróbuj rozmowy. Pogadaj z nim o tym, co ciebie kręci, albo co wydaje ci się, że może cię kręcić (jeśli jeszcze nigdy w życiu tego nie próbowałaś). Jeżeli jest to seks z nieznajomym, możecie ustalić, że umówicie się w barze, gdzie będziecie udawać, że się nie znacie. Już sama rozmowa o takich planach może was podniecić. Dodatkowo macie szansę zbudować między wami atmosferę głębszej intymności i zaufania. Odgrywanie scenek w sypialni pobudza wszystkie zmysły: ciało i umysł, przedłuża przyjemność. Wyobraź sobie, że jesteś gwiazdą porno i odgrywasz pielęgniarkę w swoim najnowszym filmie. Nie komplikuj scenariusza, w końcu i tak chodzi o to, żeby wszystko zakończyło się bzykaniem. Jeśli wasze teksty w czasie odgrywania fantazji będą was rozśmieszały, to nic złego. Łóżko to bardzo dobre miejsce na zabawę. Pamiętaj, że tutaj kluczem jest poczucie bezpieczeństwa. Nie zgadzaj się na nic, co powoduje, że nie czujesz się dobrze. 

7. Rozpieszczajcie się wzajemnie

GrzeCZna dziewczynka: Seks oralny fundujesz swojemu chłopakowi tylko z okazji wielkich świąt i okrągłych rocznic. Zgadzasz się na próbowanie nowych pozycji, tylko jeśli sobie na to zasłużył. Nie sygnalizujesz własnych potrzeb związanych z seksem. GrzeSZna dziewczyna: Pożądanie to nie jest towar do wydzielania na kartki. Niegrzeczne dziewczynki obdarowują swoich partnerów przyjemnością bez ograniczeń. Nagrodą dla nich samych nie jest jednak czysta satysfakcja z tego, że jemu było dobrze. Potrafią mówić o tym, czego chcą w łóżku i oczekują rewanżu w sprawianiu sobie przyjemności. Seksowne rozwiązanie: Nie używaj seksu do manipulacji. Nie baw się też w akcje charytatywne, w ramach których tobie ma wystarczyć sam fakt, że jemu się podobało. Seks to przyjemność i w takiej formie należy wam się obojgu. Jeżeli wiesz, co pasuje twojemu mężczyźnie, to – o ile czujesz się z tym komfortowo – ofiaruj mu to w ilościach hurtowych. Jedynym wymaganiem niech będzie to, że on odwdzięczy ci się równie szczodrze, zgodnie z tym, o co poprosisz. 

8. Mianujemy cię Dyrektor Kreatywną ds. Łóżkowych

GrzeCZna dziewczynka: Wiesz, co działa na twojego mężczyznę, dlatego ciągle to powtarzasz. GrzeSZna dziewczynka: Wie, że na ciele są setki guzików przyjemności: od stóp po kark. Połowa zabawy to sprawdzanie, co działa, a co nie. Seksowne rozwiązanie: Poznawajcie swoje ciała i odkrywajcie swoje czułe punkty. Nie musicie się spieszyć w łóżku. Delikatnie podszczypuj albo podgryzaj jego sutki. Przejedź językiem po jego klatce i brzuchu. Przesuwaj językiem wzdłuż moszny, jednocześnie uciskając jego krocze (pomiędzy penisem, a odbytem). Możecie malować (i potem zlizywać) na swoim ciele czekoladowe wzorki. Ugniataj jego pośladki. Wypróbujcie masaż erotyczny.

9. Ubierz się w coś

GrzeCZna dziewczynka: Twój weekendowy look w dresie i kucyku stał się tak fascynujący, jak twoja randka z bieżnią. SEXY? Tak właśnie myśleliśmy: Nieeebardzo! GrzeSZna dziewczynka: Mężczyźni to wzrokowcy (właśnie dlatego GrzeSZne Dziewczyny maja pełne ręce roboty!). Taka dziewczyna świetnie wykorzystuje tę wiedzę ubierając się w seksowną bieliznę, zamiast w dres albo (tak, tak!) zostając w szpilkach podczas tete-a-tete. Seksowne rozwiązanie:  Dbaj o swój wygląd nie tylko wtedy, kiedy macie „wielkie wyjście”. Zadbaj o swój „domowy look” tak, żeby był kobiecy i kuszący. Zamiast piżamy w misie – jedwabna koszulka. Sama poczujesz się seksowniej. Jeżeli musisz chodzić w jego podkoszulkach, to nie zakładaj nic po za tym. Pod swoje ulubione weekendowe spodnie załóż stringi albo powitaj go w drzwiach jedynie w szpilkach i… nowej fryzurze! To sprawi, że jego serducho zabije mocniej i wykaże się ogromnym… eeee… zainteresowaniem.

Joanna Keszka, Barbarella.pl

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Czy będziemy świadkami przełomu w diagnozowaniu in vitro? Polscy naukowcy stworzyli przenośne laboratorium diagnostyczne

genomtec

Szybkie i trafne diagnozowanie może nierzadko uratować komuś życie! Ale nie tylko. Możemy także liczyć na przełom w diagnostyce in vitro. Naukowcy z Polski opracowali przenośne laboratorium oparte na biologii molekularnej – Genomtec ID, które zmieści się w kieszeni. Jak to działa?

– Obecnie, aby przeprowadzić badanie z wykorzystaniem metod biologii molekularnej, konieczne jest posiadanie wyspecjalizowanego laboratorium i sprzętu. Termocyklery, które służą do diagnostyki in vitro, w tej chwili kosztują setki tysięcy złotych, do tego trzeba doliczyć odczynniki niezbędne do przeprowadzenia badania oraz dodatkowo zużywane materiały – opowiada agencji informacyjnej Newseria Innowacje Miron Tokarski z Zakładu Technik Molekularnych, współzałożyciel Genomtec.

Urządzenie doskonale sprawdzi się także w przypadku błyskawicznie rozwijających się chorób zakaźnych, jak chociażby sepsa, kiedy liczy się każda godzina a czasem minuty. Dzięki zastosowaniu Genomtec ID będzie można rozpoznać rodzaj bakterii i wirusów, a dzięki temu właściwie dobrać antybiotyk lub inne lekarstwo.

– Genomtec ID wykorzystuje unikalną technologię amplifikacji kwasów nukleinowych, która pozwala na określenie obecności DNA patogenów w dowolnej próbce materiału biologicznego z dokładnością nawet do jednej kopii, co umożliwia lekarzom postawienie dokładniejszych i szybszych diagnoz – mówi Miron Tokarski. – Genomtec ID opiera się na autorskiej metodzie, która pozwala na przeprowadzenie całego procesu od nałożenia próbki do uzyskania wyniku na karcie reakcji, zamkniętej wewnątrz urządzenia. To rozwiązanie unikatowe na skalę zarówno polską, jak i światową, w tej chwili przebiega proces zgłoszenia patentowego, na którego rezultaty czekamy – dodaje.

Warto zwrócić także uwagę na koszt urządzenia. Twórcy szacują, że przenośne laboratorium diagnostyczne będzie można je nabyć już za około 1600 zł, a koszt jednego badania to około 50 zł. Dodatkowo, jak przekonują, możemy liczyć na niemal stuprocentową skuteczność w wykrywaniu każdego wcześniej zdefiniowanego wirusa.

 

przenośne laboratorium diagnostyczne

Aneta Polak-Myszka

Dziennikarka, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego

Poronienie z perspektywy lekarza – dr Estera Kłosowicz: „Potrzeba wiele czasu, rozmowy i wsparcia”

dr estera kłosowicz

Poronienie to doświadczenie, o które należy zatroszczyć się holistycznie. Zarówno od strony psychologicznej, jak i medycznej. Jak z punktu widzenia lekarza wygląda opieka nad kobietą, która utraciła ciążę i co pomoże nam w prewencji poronień? Na nasze pytania odpowiedziała dr Estera Kłosowicz, ginekolog z Centrum Leczenia Niepłodności PARENS.

Czy z perspektywy lekarza inaczej pracuje się z kobietą, która doświadczyła poronienia, niż z pacjentką, która nie ma takiej historii?

Dr Estera Kłosowicz: Zdecydowanie, chociaż wiele zależy od tego, czy jest to pierwsza utrata ciąży, czy kolejna. Na pewno taka pacjentka wymaga szczególnego podejścia psychologicznego, ponieważ dla kobiety poronienie jest szokującym wydarzeniem. Przygotowuje się ona na przyjęcie nowego życia, a zderza się z nieoczekiwaną, często pozbawioną sensu stratą. Co ważne, pacjentki reagują w bardzo zróżnicowany sposób. Pojawia się szok, złość, gniew, bardzo często poczucie winy. Kobiety szukają, gdzie popełniły błąd lub też czy błąd popełnił lekarz.

Pary, które utraciły ciążę, potrafią przeżywać to w taki sam sposób, jakby straciły dziecko, z którym się już związali, zżyli, z którym wiąże ich więź emocjonalna. Dlatego też aspekt psychologiczny ma czasami początkowo większe znaczenie, niż medyczny. Takiej pacjentce na pewno trzeba poświęcić bardzo dużo czasu, rozmowy i wsparcia.

Jeśli zaś chodzi o działanie jakie obserwuję, to część pacjentek ze wzmożoną intensywnością chce starać się o kolejną ciążę i nie poddaje się. Inne zaś nie potrafią udźwignąć swoich przeżyć i rezygnują.

A jak wygląda to w takim razie od strony medycznej?

Z medycznego punktu widzenia bardzo ważne jest znalezienie przyczyny utraty ciąży i wytłumaczenie pacjentce, gdzie może znajdować się problem. Jeżeli jest to pojedyncza utrata ciąży należy wytłumaczyć, że najczęstszą przyczyną tego typu poronienia jest czynnik genetyczny – błąd w zarodku, który w naturalny sposób, jako mechanizm doboru naturalnego, jest eliminowany. Inną grupą są pacjentki, u których występują tzw. poronienia nawykowe. Jest to wąska grupa, bowiem dotyczy około 5 proc. par w wieku rozrodczym i wymaga szerokiej diagnostyki. O poronieniach nawykowych mówimy, gdy kobieta doświadcza trzech lub więcej poronień, które występują po sobie. W takim wypadku najczęstszą przyczyną jest czynnik immunologiczny. Stanowi on aż 70 proc przypadków. Należy wtedy zintensyfikować diagnostykę m.in. w kierunku zespołu antyfosfolipidowego.

Co w takim razie z przyczynami, na które zdaje się, że mamy większy wpływ – dieta, styl życia, stres?

W trakcie naszego życia materiał genetyczny ulega zmianom pod wpływem niekorzystnych czynników zewnętrznych takich jak nieprawidłowa dieta, używki czy nadmiar stresu, które prowadzą powstawania i namnażania błędów w materiale genetycznym.

Najważniejszym elementem zdrowego stylu życia jest odpowiednio zbilansowana dieta, która dostarczy składników odżywczych, zapewniając prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

W codziennej praktyce obserwujemy dwie skrajności. Pacjentki, które popadają w nadmierne dbanie o dietę i  często niedowagę, co generuje zaburzenia hormonalne. Z drugiej strony są pacjentki z nadwagą i otyłością, u których występuje szereg zmian w organizmie, mogących prowadzić nie tylko do poronienia, ale także istotnych problemów w przebiegu ciąży. Jest to związane z występującą u otyłych pacjentek insulinoopornością. Pojawiać się u nich może także zwiększona produkcja androgenów. Część kobiet z otyłością to także pacjentki z zespołem policystycznych jajników, czy z zaburzeniami funkcji tarczycy.

W kontekście diety ryzyko poronień mogą zwiększać wszelkiego rodzaju niedobory, np. witaminy B, selenu, czy cynku. Niewątpliwie wiąże się z tym także styl życia. Bardzo istotny jest wpływ używek – takich jak alkohol, papierosy czy kofeina. Zbadano, iż wysokie dzienne spożycie kofeiny (powyżej 300mg), zwiększa prawdopodobieństwo utraty ciąży. Trzeba przy tym pamiętać, że kofeina to nie tylko kawa, ale i inne produkty, na które często pacjentki nie zwracają uwagi jak herbata, cola czy czekolada.

Jeśli zaś chodzi o stres, badania wskazują, iż występujący w pierwszych trzech tygodniach ciąży zwiększa prawdopodobieństwo utraty dziecka aż trzykrotnie. Badacze udowadniają, że jest to skutek nadmiaru kortyzolu, czyli hormonu stresu, który jest sygnałem alarmowym – pokazuje, że warunki są na tyle niekorzystne, iż organizm nie da rady utrzymać ciąży.

Coś, co jest podkreślane przez ekspertów, jako czynnik ryzyka poronień, to także wiek kobiety.

Ryzyko poronienia samoistnego zwiększa się wraz z wiekiem, co związane jest ze zmniejszającą się liczbą i jakością pozostałych w jajnikach komórek jajowych.  Szacuje się, że u pacjentek do 35. roku życia ryzyko poronienia wynosi około 5 proc. Pomiędzy 35., a 39. rokiem życia  co dziesiąta pacjentka może utracić ciążę. Powyżej 40. roku życia już co druga. Należy pamiętać, że czynnikiem ryzyka poronienia jest również zaawansowany wiek ojca – powyżej 40. roku życia. Warto w tym kontekście pamiętać, by decyzji o rodzicielstwie nie odkładać „na później”.

 

Fot. Centrum Leczenie Niepłodności PARENS

Lek. med. Estera Kłosowicz

Absolwentka Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w zakresie medycyny oraz dietetyki.

Ginekolog z Centrum Leczenia Niepłodności PARENS.

Warto przeczytać:

Poronienie – czy jest jakiś „złoty środek”? Psychoterapeutka: „Nie ma jednego, słusznego przeżywania straty”

Strata po stracie – poronienia nawracające jako doświadczenie traumy

Poronienie i strata dziecka – fotografie, które rzucają na te trudne doświadczenia światło szczerości

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

„POŁOŻNA NA MEDAL” poszukiwana – Trwają zgłoszenia do konkursu na najlepszą położną

położna na medal

Trwa 4. edycja kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na medal”. W ramach kampanii realizowany jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Jeszcze tylko do 31 lipca można zgłaszać położne do plebiscytu, a głosy na nominowane kandydatki oddawać można do 31 grudnia. Nominacje i głosy przyjmowane są za pośrednictwem strony www.poloznanamedal2017.pl. Organizatorem kampanii i konkursu jest Akademia Malucha Alantan.

Położna na medal

1 lipca minęły trzy miesiące od startu 4. edycji kampanii i konkursu Położna na medal. Jeszcze tylko przez miesiąc można zgłaszać położne do tegorocznej edycji plebiscytu. Konkurs ma na celu wyłonienie najlepszej położnej w kraju oraz wyróżnienie najlepszych położnych w poszczególnych województwach. Głównym celem kampanii jest zwiększenie społecznej świadomości roli położnej, jej kompetencji i odpowiedzialności pracy, jaką na co dzień wykonuje, jak również propagowanie nowoczesnych standardów opieki okołoporodowej i podniesienie standardów pracy położnych.

„Kampania wywołuje pozytywne dyskusje w środowisku położnych. Zauważamy, jak ważne jest dla nich podkreślanie ich roli w opiece okołoporodowej. Praca, którą wykonują położne często jest niezauważana i mało doceniana, w porównaniu do tego jaki wkład i zaangażowanie muszą włożyć wspierając nie tylko kobietę w jednym z najważniejszych okresów jej życia, ale często są przyjacielem całej rodziny. Przyszłe i młode mamy zgłaszają położne do konkursu, ponieważ w ten sposób chcą podziękować im za opiekę” – mówi Iwona Barańska z Akademii Malucha Alantan, pomysłodawcy i organizatora kampanii „Położna na medal”.

W ramach kampanii edukujemy również kobiety o ich prawach w okresie okołoporodowym. Współpracujemy z położnymi, które są Ambasadorkami Kampanii „Położna na medal”. Dzięki ich wiedzy poruszamy tematy, które są bliskie kobietom w ciąży, obalamy mity, pokazujemy fakty związane z pielęgnacją i opieką nad noworodkiem. Zwracamy również uwagę na to, że po porodzie młoda mama także wymaga zainteresowania ze strony rodziny. Kobiety w tym czasie często borykają się z depresją poporodową i potrzebują wsparcia ze strony najbliższych – dodaje Iwona Barańska.

Zgłoszenia położnych można składać poprzez formularz znajdujący się na stronie internetowej kampanii – www.poloznanamedal2017.pl w zakładce „Zgłoś położną”. W celu zgłoszenia kandydatki należy wypełnić wymagane pola z danymi osobowymi zgłaszanej położnej oraz dołączyć jej zdjęcie, a także podać imię i nazwisko oraz email osoby zgłaszającej kandydatkę. Położne nominować można do 31 lipca b.r., a głosy oddawać przez cały czas do 31 grudnia b.r.

Patronat honorowy na czwartą edycją objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Partnerami merytorycznymi zostali: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku, Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

 

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej

w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Ważna rola kliniki i lekarza w emocjonalnym i praktycznym wsparciu pary

rola specjalistów

Niepłodność jest to choroba, która wpływa na każdy aspekt życia niepłodnej pary. Kłopoty z poczęciem dziecka przekładają się na relacje w związku, w życiu towarzyskim, w pracy zawodowej, w środowisku rodzinnym. Problem ten często jest bagatelizowany przez otoczenie osób niepłodnych, brak wsparcia powoduje wycofywanie się z kontaktów, izolację społeczną, co z kolei paradoksalnie  jeszcze bardziej potęguję mechanizm ucieczki i ukrywania się ze swoimi problemami.

Trudne emocje i uczucia podczas starań o dziecko

Osoby z problemem niepłodności muszą zmierzyć się z wieloma emocjami, negatywnymi uczuciami, które pojawiają się podczas kolejnych prób walki o dziecko. Wstyd, złość, smutek, poczucie beznadziei, rozgoryczenie, lęk to tylko niektóre z emocji które są codziennością pary starającej się bezskutecznie o dziecko.

Jak wspierać się i radzić sobie podczas starań o dziecko

Pierwszym elementem jest akceptacja, a więc przyznanie się przez pacjenta, że mam problem z poczęciem dziecka, „jestem w  grupie, która nie może zajść w ciążę”. Pojawia się stres, negatywne przekonania na temat własnej osoby, obniżenie poczucia własnej wartości. Konieczne jest  zaakceptowanie problemu i podjęcie działania. Doświadczenia pokazują, że wsparcie otoczenia i poczucie akceptacji jest bardzo ważne w procesie leczenia. Rozpoczyna się tu etap diagnostyki, wielu badań, które wymagają czasu i zaangażowania.  Akceptacja diagnozy i zaproponowanego przez lekarza sposobu leczenia jest bardzo ważna, dobrze wyedukowany pacjent, który posiada informacje o przebiegu leczenia, ma poczucie kontroli tego co i dlaczego się dzieje, łatwiej akceptuje poszczególne etapy, odczuwa mniejszy lęk,  niepokój i napięcie. Ważne jest tu podejście lekarza, który pozostawia pacjentom przestrzeń na zadanie pytań, wyjaśnienie  wszystkich wątpliwości, nie ma złych pytań, wszystkie są dobre jeśli otrzymanie na nie odpowiedzi pozytywnie wpłynie na pacjenta.

Zabieg zapłodnienia pozaustrojowego jest odczuwany przez pacjentów jako trudny emocjonalnie i fizycznie. Intensywne badania, wizyty lekarskie, przyjmowane leki, oczekiwanie na wynik stymulacji, punkcja, embriotransfer i wreszcie uznawany przez pacjentów za najtrudniejszy moment – oczekiwanie na wynik. Poziom stresu jest bardzo wysoki, badania pokazują, że niewielki wpływ na wynik leczenia dodatkowo potęguje przeżywany stres,  wywołuje również  lęk i często w konsekwencji dochodzi  do pojawienia się objawów depresji.

Konsultacje z psychologiem – zmiana myślenia prowadzi do poprawy nastroju

Do leczenia trzeba być przygotowanym od strony psychicznej, bardzo ważne jest tu pozytywne myślenie. A.T.Beck twórca modelu terapii poznawczej wskazuje, że zniekształcone lub nieprzystosowawcze myślenie, wpływa na nastrój i zachowanie pacjenta. Realistyczna ocena i zmiana myślenia prowadzi do poprawy nastroju i  modyfikacji zachowania, co ma bezpośrednie przełożenie na zwiększenie szans na powodzenie w procesie leczenia. Chodzi o to, aby znając swoje szanse, realnie oceniać sytuację, koncentrować się na pozytywach. Para musi też zawsze być przygotowana emocjonalnie na niepowodzenie i posiadać „plan awaryjny” na taką sytuację.

Aleksandra Gozek – Piekarska

Psycholog

Certyfikowany psychoterapeuta  polskiego towarzystwa psychoterapii poznawczo – behawioralnej. Specjalizująca się w psychologii prokreacyjnej

Klinika Gameta

Klinika Gameta ma ponad 20 lat doświadczenia w diagnozowaniu i leczeniu niepłodności. Profesor Jerzy Radwan, twórca Gamety, jest współautorem pierwszego zabiegu invitro w Polsce.