Przejdź do treści

8 najczęstszych przyczyn utraty ciąży

Dlaczego poroniłam

Z medycznego punktu widzenia poronienia to mechanizm doboru naturalnego, w trakcie którego usuwane są zarodki z wadliwymi genami. Na 100 zapłodnionych komórek rodzi się około 30 dzieci. Do największej liczby poronień dochodzi przed zagnieżdżeniem zarodka (około 50% przypadków)  i tuż po implantacji (do 25%). Czasem dochodzi do niego tak wcześnie, że pojawiające się krwawienie kobieta odbiera jako spóźnioną miesiączkę (tzw. ciąża biochemiczna). Przedstawiamy najważniejsze czynniki wpływające na poronienia.

Najczęstszą przyczyną utraty ciąży są wady genetyczne, w dalszej kolejności zaburzenia hormonalne, choroby autoimmunologiczne czy wiek.

1. Dlaczego poroniłam – wada genetyczna zarodka

Człowiek składa się z podwójnej nici DNA, po jednej od każdego z rodziców. Badania dowodzą, że największy odsetek poronień spowodowany jest przez nieprawidłowości w strukturze kodu DNA czy liczbie chromosomów. Wadliwe geny odpowiadają za 60-80 proc. wczesnych poronień. Zaburzenia te mogą być dziedziczne lub powstawać zaraz po zapłodnieniu. Dziecko materiał genetyczny otrzymuje w połowie od mamy – w komórce jajowej, a w połowie od taty – w plemniku.

Wraz z wiekiem pacjentek zwiększa się ryzyko poronień związanych z wadami genetycznymi. W trakcie naszego życia materiał genetyczny ulega zmianom pod wpływem naturalnych procesów, jak i  niekorzystnych czynników zewnętrznych m.in. jedzenia, powietrza, stresu czy używek, które są pomnażane, dlatego nietrudno o pojawienie się błędu. Do poronienia może doprowadzić też uszkodzenie potencjalnie prawidłowego zarodka poprzez zewnętrzne czynniki teratogenne działające we wczesnych fazach rozwoju – mówi Robert Kulhawik, lekarz ginekolog, ekspert marki Dr Bocian.

Jeśli chodzi o mężczyzn, głównym czynnikiem sprzyjającym fragmentacji DNA plemników jest nadmiar reaktywnych form tlenu (RFT), a także niewydolność mechanizmów antyoksydacyjnych (chroniących komórki przed ich nadmiarem). Powstawanie RFT nasilają stany zapalne organizmu, otyłość oraz nieprawidłowa dieta (bogata w tłuszcze). Dlatego tak ważne jest zadbanie o jak najlepszą jakość plemników. Na rynku dostępne są preparaty poprawiające jakość spermy i regulujące fragmentację DNA plemników.

2. Wiek kobiety

W dzisiejszych czasach coraz więcej kobiet decyduje się na późne macierzyństwo. Spadek płodności u kobiet rozpoczyna się po ukończeniu 30. roku życia i wzrasta wraz z wiekiem. Zaczynają się wtedy pojawiać cykle bezowulacyjne. Częstotliwość utraty wczesnych ciąż zwiększa się u kobiet po 35 roku życia, a u kobiet po 40. może osiągnąć nawet 50%. Ryzyko poronienia rośnie również w zależności od tego, czy jest to pierwsza, czy kolejna ciążą. Jeśli kobieta już wcześniej rodziła, jest ono tylko nieznacznie większe, niż u pierworódek.

3. Bakteryjne lub wirusowe infekcje

W ciąży dochodzi zazwyczaj do obniżenia odporności. Może to skutkować remisją przewlekłych chorób autoimmunologicznych (sklerodermia, toczeń układowy itp.) oraz zwiększoną podatnością ciężarnych na infekcje. Ryzyko poronienia wzrasta u pań zakażonych wirusem HIV, toksoplazmozą, cytomegalią, różyczką, ospą, wirusem opryszczki czy chlamydią. Na samoistne poronienia mogą wpływać też zakażenia wywołane przez drobnoustroje takie jak: Escherichia coli, Gardnerella vaginali, Chlamydia trachomatis, Ureaplasma urealyticum, Trichomonas vaginalis czy Mycoplasma, a także grzyby z rodzaju Candida.

4. Złe nawyki żywieniowe, w tym czynniki toksyczne

Niedobory lub nadmiary niektórych składników żywieniowych w diecie ciężarnej mogą sprzyjać poronieniom. Duży wpływ na ciążę ma także prowadzenie niezdrowego stylu życia, w tym palenie papierosów (również biernego) i spożywanie alkoholu.

Zbyt mała ilość folianów i jodu w diecie mamy, zwiększa ryzyko wystąpienia wad wrodzonych, poronień czy śmierci okołoporodowej dziecka. Podobnie jest z witaminą A w diecie. Jej niedobór może doprowadzić np. do przedwczesnego pęknięcia błon płodowych.

Liczne obserwacje potwierdzają, że palenie podczas ciąży (również e-papierosów!) powoduje wiele niekorzystnych zmian w organizmie rozwijającego się dziecka. Zmiany te dotyczą obumierania komórek lub nieprawidłowego tworzenia nowych, co również może prowadzić do poronień.

Obecnie nikt nie ma wątpliwości, że picie alkoholu podczas ciąży (także niskoprocentowego!) zwiększa ryzyko występowania Płodowego Zespołu Alkoholowego, czyli licznych wad i nieprawidłowości w organizmie dziecka, których istnienie może zakończyć się poronieniem. Dlatego też mając na uwadze dobro swojego maleństwa lepiej nie eksperymentować z najmniejszymi nawet ilościami – komentuje Anna Pasternak-Winiarska, dietetyk, twórczyni autorskich warsztatów żywieniowych „Szkoła Żywienia Świadomych Rodziców”.

Kobiety planujące macierzyństwo powinny także unikać wykonywania niektórych zawodów, w których mogą być narażone na niebezpieczne substancje np. pracy z pacjentami onkologicznymi, gdzie wykorzystywane są izotopy promieniotwórcze.

5. Stres psychiczny

Najnowsze badania dowodzą, że nie ma związku między poronieniami, a zwykłym codziennym niepokojem i frustracją. Istnieje jednak druga strona medalu. Według zespołu amerykańskich naukowców, stres dotykający kobiety w pierwszych trzech tygodniach ciąży, zwiększa prawdopodobieństwo utraty dziecka aż trzykrotnie. Winę za ten stan ponosi kortyzol – hormon stresu, który może być interpretowany przez nasz organizm jako sygnał alarmowy, że panujące warunki są niekorzystne dla utrzymania ciąży i w związku z tym, należy się jej naturalnie pozbyć. Jednocześnie kortyzol ma zdolność obniżania poziomu progesteronu – hormonu, który przygotowuje macicę do implementacji zapłodnionego jajeczka.

Idealnie by było, gdyby przyszła mama żyła bezstresowo, ale dzisiejsze czasy nie sprzyjają takim wyidealizowanym warunkom. Nawet jeśli kobieta odczuwa stres to nie znaczy, że nie urodzi zdrowego dziecka. Nasze ciała są biologicznie zaprojektowane tak, aby radzić sobie z codziennymi bolączkami. Dodatkowo istnieją sposoby pomagające radzić sobie z lękiem, depresją i stresem w ciąży. Najlepiej nauczyć się ich już podczas planowania ciąży oraz zadbać o spokój w kolejnych fazach oczekiwania na dziecko mówi Anna Jerzak, psycholog, autorka bloga Psychonomia.

6. Podłoże immunologiczne

Zdarza się, że przeciwciała matki zaczynają odrzucać płód. Dzieje się to, gdy żeński układ odpornościowy nie rozpoznaje męskiego nasienia i odczytuje je jako obce białko, wysyłając w jego stronę przeciwciała. Dochodzi wtedy do uszkodzenia plemników już w szyjce macicy. Niekiedy też męski układ odpornościowy atakuje wytworzone przez własny organizm plemniki. Nasienie lub komórka jajowa mogą zostać potraktowane jako zagrożenie, z którym organizm musi się zmierzyć, przyczyniając się tym samym do poronienia.

Przykładem poronień o podłożu immunologicznym jest tzw. konflikt serologiczny. Może do niego dojść, gdy krew matki ma czynnik Rh- a ojca Rh+.

7. Czynniki anatomiczne

Nieprawidłowa budowa macicy, guzy jajników, endometrioza czy mięśniaki macicy mogą znacząco zmniejszyć przestrzeń, w której dojrzewa nowe życie, uniemożliwiając czasem donoszenie ciąży. Po zabiegach takich jak łyżeczkowanie czy cesarskie cięcie mogą pojawić się zrosty wewnątrzmaciczne, czyli nieprawidłowe połączenia tkanki łącznej powstające w wyniku gojenia, uniemożliwiając w ten sposób rozwój embrionu.

8. Zaburzenia hormonalne

Kobiety z zaburzeniami hormonalnymi, częściej doświadczają problemów z poczęciem i znajdują się grupie podwyższonego ryzyka związanego z poronieniami. Kluczowym hormonem wpływającym na prawidłowy przebieg ciąży, a zwłaszcza jej podtrzymania jest progesteron. Jego główną funkcją jest przygotowanie endometrium, czyli błony śluzowej macicy, do implantacji zapłodnionej komórki jajowej. Niewydolność ciałka żółtego i mała produkcja progesteronu mogą uniemożliwić zagnieżdżenie zapłodnionej komórki jajowej lub zaburzyć wczesny rozwój ciąży.

Poszukując hormonalnych przyczyn poronień, należy także przyjrzeć się bliżej tarczycy. Gruczoł ten odgrywa bardzo ważną rolę w równowadze metabolicznej i hormonalnej całego organizmu. Gdy dojdzie do zaburzenia jego funkcjonowania, konsekwencje mogą odbić się również na płodności.

Wśród innych czynników powodujących poronienia znajdują się także: urazy mechaniczne związane z wypadkami, czy zdarzenia losowe.

Obciążenia cywilizacyjne, styl życia, stres, zła dieta, coraz gorsza jakość plemników… to wszystko wpływa na płodność i może się przyczyniać do poronienia.

Gdy zachodzi konieczność, powinniśmy wzmocnić organizm wyrobami medycznymi i suplementami  diety, które u mężczyzn wzmocnią kondycję i poprawią jakość nasienia, a u kobiet odpowiednio przygotują ciało do zapłodnienia, zwiększając tym samym prawdopodobieństwo poczęcia i urodzenia dziecka – przekonuje Monika Juszczuk, przedstawicielka marki dr Bocian.

Poronienie to poważny problem medyczny i psychiczny osób starających się o dziecko, jednak w wielu przypadkach istnieją sposoby na to, by zmniejszyć lub zniwelować ryzyko straty ciąży. Znając przyczyny poronienia, zyskujemy cenną wiedzę, która wspólnie z odpowiednio podjętymi krokami, stanowi oręż w walce o pojawienie się na świecie upragnionego potomka.

Zobacz także:

Poronienie – czy jest jakiś „złoty środek”?

Strata po stracie – poronienia nawracające jako doświadczenie traumy

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Szczepionka przeciwko grypie ma związek z poronieniami? Naukowcy wyjaśniają

szczepionka przeciwko grypie
Pixabay

Naukowcy znaleźli możliwą zależność pomiędzy szczepieniami przeciwko grypie a poronieniami we wczesnym etapie ciąży. O wynikach badań mówi się jednak z dystansem, a wyżej wspomniana zależność dotyczy jedynie szczepionki z konkretnym szczepem wirusa i grupy kobiet, które taką szczepionkę otrzymywały dwa lata pod rząd.

Jednym z autorów badania jest Edward Belongia, naukowiec z Marshfield Clinic Researcg Institute w Wisconsin, który zasiada również w Amerykańskiej Komisji Doradczej ds. Praktyk w Zakresie Szczepień. Wyniki zostały opublikowane środę w magazynie „Vaccine”. Eksperci podkreślają jednak, że wyniki analizy mówią jedynie o możliwym powiązaniu, a nie związku przyczynowym. Zaznaczają też, że metody badań nadal wymagają udoskonalenia.

Szczepionka przeciwko grypie a poronienia – wyniki badań

W badaniu wzięło udział 485 kobiet, które poroniły oraz 484 kobiet, które donosiły ciążę. Obserwacja dotyczyła kobiet w wieku od 18 do 44 lat w sezonach grypowych na przełomie lat 2010 – 2012. Wśród 485 kobiet które straciły dziecko, 17 otrzymało szczepionkę na 28 dni przed poronieniem. Większość przypadków utraty ciąży przypadała na pierwszy trymestr. Jeżeli chodzi o drugą grupę kobiet, które normalnie urodziły dzieci, cztery z badanych zaszczepiły się wcześniej przeciwko grypie.

– Uważam, że niezwykle ważne jest, aby kobiety zrozumiały, że może istnieć zależność (pomiędzy szczepieniem a poronieniem – red.) i musi ona być jeszcze przeanalizowana i zbadana w okresie grypowym – mówi Amanda Cohn, doradca ds. szczepień z Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób. – Musimy zrozumieć, czy chodzi tu o szczepionkę przeciwko grypie, czy raczej chodzi o grupę kobiet, która jest bardziej podatna na poronienia – dodaje.

Lekarze zalecają szczepienia

Zarówno urzędnicy z Centrum Zapobiegania Chorobom, jak również Amerykański Kongres Położników i Ginekologów i autorzy badań nadal zalecają szczepienia kobiet ciężarnych w okresie grypowym, bowiem wirus jest niezwykle niebezpieczny dla rozwoju płodu. Szczepienia ochronne w trakcie ciąży są również najskuteczniejszą metodą ochrony noworodków, ponieważ szczepionka przeciwko grypie nie jest zalecana u niemowląt poniżej szóstego miesiąca życia.

Warto dodać, że wiele wcześniejszych badań sugerowało, że szczepionki przeciwko grypie mogą być bezpiecznie podawane w okresie ciąży. W wielu przypadkach naukowcom nie udało się również udowodnić żadnego związku pomiędzy przyjęciem szczepionki a utratą ciąży.

– Nauka jest zjawiskiem stopniowym i ludzie nie rozumieją, że bardzo rzadko jedno badanie dostarczy nam odpowiedzi – tłumaczy Edward Belongia.

Zalety szczepień przeciwko grypie

Szczepienia przeciw grypie chronią przed zachorowaniem zarówno matkę jak i dziecko. Wykazano, że kobiety w ciąży bardzo dobrze wytwarzają przeciwciała ochronne po szczepieniu. Przeciwciała te są przekazywane drogą transferu przezłożyskowego do płodu, a także podczas karmienia piersią.

W grupie kobiet w ciąży szczepionych przeciw grypie stwierdzono zmniejszenie liczby infekcji przebiegających z gorączką o 36% u matek oraz zmniejszenie liczby przypadków grypy potwierdzonej laboratoryjnie o 63% u dzieci. Ponadto zaobserwowano 92% efektywność szczepienia przeciw grypie wykonanego u ciężarnych w zapobieganiu hospitalizacjom z powodu grypy u dzieci do 12. miesiąca życia. Udowodniono także, że noworodki matek szczepionych w czasie ciąży wykazywały mniejsze ryzyko występowania niedojrzałości hipotrofii wewnątrzmacicznej.

Zobacz także:

Aktorska para straciła dziecko. Mara Lane w sieci opisuje swój ból

Poronienie z perspektywy lekarza – dr Estera Kłosowicz

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: The Washington Post, ScienceMag, Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Poronienie z perspektywy lekarza – dr Estera Kłosowicz: „Potrzeba wiele czasu, rozmowy i wsparcia”

dr estera kłosowicz

Poronienie to doświadczenie, o które należy zatroszczyć się holistycznie. Zarówno od strony psychologicznej, jak i medycznej. Jak z punktu widzenia lekarza wygląda opieka nad kobietą, która utraciła ciążę i co pomoże nam w prewencji poronień? Na nasze pytania odpowiedziała dr Estera Kłosowicz, ginekolog z Centrum Leczenia Niepłodności PARENS.

Czy z perspektywy lekarza inaczej pracuje się z kobietą, która doświadczyła poronienia, niż z pacjentką, która nie ma takiej historii?

Dr Estera Kłosowicz: Zdecydowanie, chociaż wiele zależy od tego, czy jest to pierwsza utrata ciąży, czy kolejna. Na pewno taka pacjentka wymaga szczególnego podejścia psychologicznego, ponieważ dla kobiety poronienie jest szokującym wydarzeniem. Przygotowuje się ona na przyjęcie nowego życia, a zderza się z nieoczekiwaną, często pozbawioną sensu stratą. Co ważne, pacjentki reagują w bardzo zróżnicowany sposób. Pojawia się szok, złość, gniew, bardzo często poczucie winy. Kobiety szukają, gdzie popełniły błąd lub też czy błąd popełnił lekarz.

Pary, które utraciły ciążę, potrafią przeżywać to w taki sam sposób, jakby straciły dziecko, z którym się już związali, zżyli, z którym wiąże ich więź emocjonalna. Dlatego też aspekt psychologiczny ma czasami początkowo większe znaczenie, niż medyczny. Takiej pacjentce na pewno trzeba poświęcić bardzo dużo czasu, rozmowy i wsparcia.

Jeśli zaś chodzi o działanie jakie obserwuję, to część pacjentek ze wzmożoną intensywnością chce starać się o kolejną ciążę i nie poddaje się. Inne zaś nie potrafią udźwignąć swoich przeżyć i rezygnują.

A jak wygląda to w takim razie od strony medycznej?

Z medycznego punktu widzenia bardzo ważne jest znalezienie przyczyny utraty ciąży i wytłumaczenie pacjentce, gdzie może znajdować się problem. Jeżeli jest to pojedyncza utrata ciąży należy wytłumaczyć, że najczęstszą przyczyną tego typu poronienia jest czynnik genetyczny – błąd w zarodku, który w naturalny sposób, jako mechanizm doboru naturalnego, jest eliminowany. Inną grupą są pacjentki, u których występują tzw. poronienia nawykowe. Jest to wąska grupa, bowiem dotyczy około 5 proc. par w wieku rozrodczym i wymaga szerokiej diagnostyki. O poronieniach nawykowych mówimy, gdy kobieta doświadcza trzech lub więcej poronień, które występują po sobie. W takim wypadku najczęstszą przyczyną jest czynnik immunologiczny. Stanowi on aż 70 proc przypadków. Należy wtedy zintensyfikować diagnostykę m.in. w kierunku zespołu antyfosfolipidowego.

Co w takim razie z przyczynami, na które zdaje się, że mamy większy wpływ – dieta, styl życia, stres?

W trakcie naszego życia materiał genetyczny ulega zmianom pod wpływem niekorzystnych czynników zewnętrznych takich jak nieprawidłowa dieta, używki czy nadmiar stresu, które prowadzą powstawania i namnażania błędów w materiale genetycznym.

Najważniejszym elementem zdrowego stylu życia jest odpowiednio zbilansowana dieta, która dostarczy składników odżywczych, zapewniając prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

W codziennej praktyce obserwujemy dwie skrajności. Pacjentki, które popadają w nadmierne dbanie o dietę i  często niedowagę, co generuje zaburzenia hormonalne. Z drugiej strony są pacjentki z nadwagą i otyłością, u których występuje szereg zmian w organizmie, mogących prowadzić nie tylko do poronienia, ale także istotnych problemów w przebiegu ciąży. Jest to związane z występującą u otyłych pacjentek insulinoopornością. Pojawiać się u nich może także zwiększona produkcja androgenów. Część kobiet z otyłością to także pacjentki z zespołem policystycznych jajników, czy z zaburzeniami funkcji tarczycy.

W kontekście diety ryzyko poronień mogą zwiększać wszelkiego rodzaju niedobory, np. witaminy B, selenu, czy cynku. Niewątpliwie wiąże się z tym także styl życia. Bardzo istotny jest wpływ używek – takich jak alkohol, papierosy czy kofeina. Zbadano, iż wysokie dzienne spożycie kofeiny (powyżej 300mg), zwiększa prawdopodobieństwo utraty ciąży. Trzeba przy tym pamiętać, że kofeina to nie tylko kawa, ale i inne produkty, na które często pacjentki nie zwracają uwagi jak herbata, cola czy czekolada.

Jeśli zaś chodzi o stres, badania wskazują, iż występujący w pierwszych trzech tygodniach ciąży zwiększa prawdopodobieństwo utraty dziecka aż trzykrotnie. Badacze udowadniają, że jest to skutek nadmiaru kortyzolu, czyli hormonu stresu, który jest sygnałem alarmowym – pokazuje, że warunki są na tyle niekorzystne, iż organizm nie da rady utrzymać ciąży.

Coś, co jest podkreślane przez ekspertów, jako czynnik ryzyka poronień, to także wiek kobiety.

Ryzyko poronienia samoistnego zwiększa się wraz z wiekiem, co związane jest ze zmniejszającą się liczbą i jakością pozostałych w jajnikach komórek jajowych.  Szacuje się, że u pacjentek do 35. roku życia ryzyko poronienia wynosi około 5 proc. Pomiędzy 35., a 39. rokiem życia  co dziesiąta pacjentka może utracić ciążę. Powyżej 40. roku życia już co druga. Należy pamiętać, że czynnikiem ryzyka poronienia jest również zaawansowany wiek ojca – powyżej 40. roku życia. Warto w tym kontekście pamiętać, by decyzji o rodzicielstwie nie odkładać „na później”.

 

Fot. Centrum Leczenie Niepłodności PARENS

Lek. med. Estera Kłosowicz

Absolwentka Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w zakresie medycyny oraz dietetyki.

Ginekolog z Centrum Leczenia Niepłodności PARENS.

Warto przeczytać:

Poronienie – czy jest jakiś „złoty środek”? Psychoterapeutka: „Nie ma jednego, słusznego przeżywania straty”

Strata po stracie – poronienia nawracające jako doświadczenie traumy

Poronienie i strata dziecka – fotografie, które rzucają na te trudne doświadczenia światło szczerości

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Aktorska para straciła dziecko. Mara Lane w sieci opisuje swój ból

aktorska para straciła dziecko
Instagram - @thelionandthelambchop

Aktorska para Mara Lane i jej mąż Jonathan Rhys Mayers stracili w lipcu dziecko. Informacja wyszła na jaw, kiedy Meyers wdał się kilka dni temu w bójkę z ochroną lotniska w Dublinie. Wtedy jego żona zdecydowała się zamieścić w sieci poruszający wpis, tłumacząc zachowanie męża tragicznymi wydarzeniami.

We wtorek Mara opublikowała post na Instagramie, w którym poinformowała, że niedawno poroniła. Była w ciąży z drugim dzieckiem. W swoim wpisie Lane podziękowała też fanom za wsparcie, jakie ona i mąż otrzymali w ostatnich dniach.

Mara Lane opublikowała nagranie

Nienarodzony synek aktorskiej pary został nazwany imieniem Willow. Jak ujawniła Mara, jest pochowany w pobliżu drzewa zasadzonego pod domem. „Będziemy mogli patrzeć na nasze dziecko, które niczym gałęzie, będzie tańczyć na wietrze” – napisała na swoim profilu.

Kobieta opublikowała również w internecie przejmujące wideo, na którym widać moment, w którym dowiadują się o śmierci dziecka. Małżonkowie byli wtedy na badaniu USG. – Niestety, bicie serca jest niewyczuwalne – słychać na nagraniu głos lekarza.

aktorska para straciła dziecko

Instagram – @thelionandthelambchop

Wyznanie w sieci pomaga im załagodzić ból po stracie

Jak tłumaczy Mara, publikacja w sieci tak intymnych treści pomaga im w znoszeniu bólu po stracie dziecka.

Myślę, że to może pomóc zarówno nam, jak i innym osobom. Nie musimy przecież znosić tego wszystkiego sami. Możemy sobie nawzajem pomagać – napisała.

Mara poinformowała fanów, że jej mąż źle zniósł utratę synka. Na szczęście wiadomość ta nie złamała jego długotrwałej walki z alkoholizmem i depresją. Jak pisze Mara, tragiczne wydarzenie dało mu siłę, by się nawrócić.

Jonathan Rhys Meyers (39 lat) to irlandzki aktor filmowy i telewizyjny. Dużą popularność przyniosła mu rola króla Henryka VIII w produkcji BBC i HBO pt. „Dynastia Tudorów” oraz kreacja biskupa Heahmunda w serialu „Wikingowie”. Walczy z chorobą alkoholową i depresją. W dzieciństwie przeżył traumę, jego matka alkoholiczka wydawała większość pieniędzy na alkohol, często pozostawiając Jonathana bez pożywienia. Jak ujawnił, musiał kraść jedzenie.

W roku aktor 2016 poślubił Marę Lane, z którą ma syna imieniem Wolf Rhys Meyers. Lane jest aktorką i producentką filmową.

Zobacz także:

8 najczęstszych przyczyn utraty ciąży

Poronienie – czy jest jakiś „złoty środek”? Wypowiedź psychoterapeutki

Tu możesz kupić najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.