Przejdź do treści

7 specjalistów, u których znajdziesz pomoc w leczeniu niepłodności

leczenie niepłodności, lista specjalistów

Otyłość, choroba tarczycy czy blokada psychiczna. To tylko niektóre czynniki, które mogą być powodem niepłodności u kobiety czy mężczyzny. Choroby te nie dotyczą tylko fizjologii i układu rozrodczego, dlatego tak ważne w skutecznym leczeniu niepłodności jest kompleksowe podejście i  konsultacje z lekarzami różnych dziedzin. Jacy specjaliści mogą pomóc w walce z niepłodnością i w jaki sposób?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ponad połowa Polaków (62,6 proc.) w wieku 20-45 lat ma świadomość, że niepłodność można wyleczyć, wynika z badania przeprowadzonego przez markę Dr Bocian. Jednak czy wiemy gdzie szukać pomocy w przypadku problemów podczas starań o dziecko? Najwięcej, bo dwóch na trzech Polaków (69,6 proc.) zapytanych o to, gdzie szukałoby pomocy w przypadku problemu niepłodności, wskazuje ginekologa. Ale już tylko 27,2 proc. brałaby pod uwagę wizytę u seksuologa czy psychologa, a zaledwie 13,3 proc. wybrałaby endokrynologa. W przypadku specjalistów od męskiej płodności, tylko 28 proc. panów skorzystałaby z pomocy urologa, a 6,9 proc. z pomocy androloga.

– Z mojego doświadczenia wynika, że problem niepłodności dotyka wielu sfer życia oraz coraz częściej nie zamyka się na jednej jednostce chorobowej i na jednym z pacjentów. Proces znalezienia przyczyny niepłodności bywa czasami żmudny, długotrwały i może wymagać wsparcia psychologicznego. Ważne jest znalezienie odpowiedniego lekarza, który trafnie postawi  diagnozę i pokieruje do innych specjalistów. Dla dobra pacjentów specjaliści powinni ze sobą współpracować i posiadać doświadczenie w prowadzeniu par dotkniętych tym problemem – mówi Robert Kulhawik, lekarz ginekolog, ekspert marki Dr Bocian.

Jak specjaliści różnych dziedzin mogą pomóc w procesie leczenia niepłodności?

Ginekolog

Gdy podejrzewamy u siebie niepłodność, podstawową sprawą jest znalezienie godnego zaufania lekarza ginekologa. O pomoc najlepiej zwrócić się do lekarza ginekologa specjalizującego się w problemach niepłodności, który na podstawie zebranego wywiadu pokieruje każdego z partnerów na właściwe badania i konsultacje do innych specjalistów: dietetyka, psychologa, androloga itd.

W ramach pierwszego wywiadu ginekolog zapyta o przebyte choroby (w tym te przenoszone drogą płciową), zabiegi, operacje, stosowane leki, a także o długość i częstotliwość cyklu miesiączkowego, liczbę ciąż, poronień i porodów. Po zebraniu wywiadu lekarz bada kobietę ginekologicznie i robi USG. To pozwala wykryć wady lub mięśniaki macicy, torbiele czy guzy jajników.

Kolejnym etapem są badania krwi, które pozwalają ocenić ogólne funkcjonowanie organizmu i funkcje układu rozrodczego. Ginekolog jest najczęściej lekarzem , który niejako „kieruje” całym procesem starań o ciążę, dlatego idąc na kolejną wizytę warto pamiętać o zabraniu wyników badań od innych specjalistów.

Zobacz także: Płodność, niepłodność, bezpłodność. O tym musisz wiedzieć

Endokrynolog

Lekarz endokrynolog ma również ogromne znaczenie w leczeniu niepłodności. Endokrynolog leczy rozmaite zaburzenia hormonalne, w tym również te, które mogą powodować niepłodność u kobiety i mężczyzny. Między innymi choroba tarczycy, przysadki mózgowej, cukrzyca, otyłość, mogą być przyczyną problemów kobiet z regularnym miesiączkowaniem czy brakiem owulacji.

Cukrzyca u mężczyzn powoduje zmiany w ilości i jakości plemników. Endokrynolog w takich przypadkach zleci badania hormonalne, aby sprawdzić czy istnieją jakieś zaburzenia ze strony hormonów, które trzeba ustabilizować farmakologicznie. Często lekarze łączą obie specjalizacje, czyli ginekologiczną i endokrynologiczną.

Androlog

Androlog, czyli specjalista od schorzeń męskiego układu rozrodczego zajmuje się badaniem i leczeniem niepłodności u mężczyzn. W andrologii specjalizują się ginekolodzy, urolodzy, interniści i endokrynolodzy.

Androlog diagnozuje niepłodność na podstawie wywiadu klinicznego, obejrzenia pacjenta pod kątem zaburzeń rozwoju narządów płciowych, nieprawidłowości anatomicznych, zmian wyglądu i sylwetki itp., a następnie badań nasienia, badań hormonalnych, a także badań genetycznych (np. badanie chromatyny plemnikowej). Wywiad oraz badania stają się podstawą do obrania przez androloga dalszej strategii diagnostycznej.

Urolog

Specjalistów andrologów jest w Polsce stosunkowo niewielu, ale lekarzem, do którego może się zwrócić mężczyzna z problemem niepłodności jest również urolog, czyli specjalista chorób układu moczowo-płciowego.

Urolog za pomocą wywiadu i badań wykluczy ewentualne wady anatomiczne układu moczowo-płciowego, zaburzenia funkcji seksualnych, czy czynniki środowiskowe upośledzające płodność takie jak ekspozycja na chemikalia, wysoką temperaturę czy promieniowanie. Zleci badania hormonalne, a następnie odpowiednie leczenie farmakologiczne, operacyjne lub pokieruje do specjalisty innej dziedziny.

Zobacz także: 6 sposobów na przetrwanie niepłodności – rady psychologa

Psycholog

Ponieważ niepłodność jest nie tyko problemem medycznym, ale też psychologicznym, podczas leczenia może się okazać potrzebna również pomoc psychologa. Problem z zajściem w ciążę jest dla wielu par niezwykle trudnym doświadczeniem. Bezskuteczne staranie się o dziecko może wywołać stres i frustracje, a nawet doprowadzić do tak ciężkiej choroby, jaką jest depresja. W tym trudnym okresie mogą też poważnie ucierpieć relacje pomiędzy samymi partnerami.

Pierwsza konsultacja z psychologiem służy sprawdzeniu stanu w jakim znajduje się para i określeniu jakiego rodzaju pomocy mogłaby potrzebować. Psycholog w trakcie leczenia może udzielić parze borykającej się z niepłodnością wsparcia i pomóc w radzeniu sobie z psychicznymi podłożami niepłodności. Pary często są nieświadome, że to właśnie psychika może powodować blokadę na poziomie fizjologicznym. Psycholog postara się nauczyć, jak niwelować stres i niepokój  oraz pokaże sposoby na polepszenie samopoczucia.

– Osoby starające się o dziecko często nie doceniają roli psychiki w tym procesie. A to właśnie stres, nacisk społeczny oraz błędne przekonania partnerów mogą wpływać na fizyczne trudności z poczęciem potomstwa. Nie należy zapominać, że psychicznej presji podlegają zarówno panie jak i panowie, którzy  ze względu na powszechnie panujące przekonanie, że słabość nie przystoi prawdziwemu mężczyźnie dodatkowo zazwyczaj mają większe opory przed spotkaniem z psychologiem. Niezależnie od natury problemów, towarzyszących procesowi starania się o dziecko, warto wybrać się do psychologa, aby ten służył swoim wsparciem, jak również rozwiał wszelkie wątpliwości psychologiczne, które pojawiają się w głowach przyszłych rodziców – komentuje Anna Jerzak, psycholog, autorka bloga Psychonomia. 

Seksuolog

Pomocny w leczeniu niepłodności może być również lekarz seksuolog, czyli specjalista zajmujący się sferą życia seksualnego człowieka. Może on pomóc zdiagnozować problemy części fizycznej, ale też psychologicznej dotyczące współżycia partnerki i partnera. Dzięki niemu można się dowiedzieć, czy problemy ze współżyciem wiążą się z psychiką, czy też są spowodowane złym funkcjonowaniem narządów płciowych.

Tak, jak w przypadku psychologa warto się udać na pierwszą wizytę z partnerką lub partnerem. Podczas pierwszego spotkania lekarz pyta o problemy dotyczące życia erotycznego, ogólny stan zdrowia, przebyte choroby i urazy. Po ustaleniu przyczyn problemów seksuolog podejmuje decyzje o dalszym postępowaniu.

Dietetyk

Odpowiednia dieta  jest bardzo ważnym elementem starań o dziecko. Sposób odżywiania wpływa bowiem na jakość nasienia i gospodarkę hormonalną. Prawidłowa masa ciała również ma znaczenie. I tak, otyłość ma bardzo duży wpływ na niepłodność – u kobiet zbyt duża masa ciała zakłóca gospodarkę hormonalną i podwyższa ryzyko policystycznych jajników.

U mężczyzn z kolei zmniejsza się stężenie plemników i powoduje podwyższenie temperatury jąder, która może wpłynąć na proces wytwarzania nasienia. W takich sytuacjach wskazana jest pomoc dietetyka, który może zaproponować parze dietę bogatą w niezbędne w okresie starań o dziecko witaminy i mikroelementy czy też dietę, która pozwoli zredukować tkankę tłuszczową.

Jak widać w walce z niepłodnością może być pomocny zespół specjalistów, jednak dobrze, gdy proces starań o dziecko nadzoruje jeden lekarz, np. ginekolog, który pomoże skutecznie przejść przez wszystkie etapy terapii i będzie towarzyszyć parze aż do szczęśliwego zakończenia.

* Badanie zostało zrealizowane przez SW Research na zlecenie marki dr Bocian metodą CAWI we wrześniu 2016 r. W badaniu wzięło udział 1000 Polaków w wieku 20-45 lat przy zachowaniu równych proporcji ze względu na płeć, wiek i wielkość miejscowości respondenta.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Świąteczna dżungla

święta i niepłodność
fot. Fotolia

Święta to czas szczęścia, serdecznych życzeń, dobrych początków i nowej energii. Z drugiej strony, jest to również okres podsumowań i zderzenia z niespełnionymi marzeniami. Wszystko wokół mówi nam o radości płynącej z narodzin. Jakże trudno jest sobie z tym poradzić, trwając w wielkiej niewiadomej i oczekiwaniu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Podczas długich starań o dziecko zmagamy się nie tylko z własnymi uczuciami, lecz także z całą masą bodźców płynących z zewnątrz – począwszy od emocji innych ludzi, przez nietrafione komentarze, po przekaz docierający z mediów, reklam i idealnych zdjęć znajomych na Facebooku.

Boże Narodzenie to w tym kontekście szczególny okres. Kulturowo związany z silnym poczuciem bliskości, wybaczania, więzi rodzinnych. Obrazek wielopokoleniowej rodziny, koniecznie z biegającymi dookoła maluchami, może wpędzić nas w jeszcze większy żal i poczucie straty – kolejny utraconych nadziei, szans, umykającego czasu.

Zobacz także: 5 porad, jak przeżyć święta z niepłodnością

Święta i niepłodność – jak przetrwać ten czas?

Niestety nie wszyscy są w stanie to zrozumieć. Warto pamiętać, że brak empatii nie zawsze musi wynikać ze złych intencji. Nie zmienia to jednak faktu, że – niezależnie od przyczyny – boli tak samo. Komentarze zamartwiającej się babci: „Kochani, ja bym tak chciała, żeby wam się w końcu udało” – należą do kategorii tych przyjemniejszych.

Aluzje wścibskiej kuzynki: „Moja sąsiadka właśnie urodziła synka, a jest w tym samym wieku co wy” – sprawiają, że robi się coraz mniej miło. Niewybredny żart wujka: „Może trzeba nauczyć was, jak to się robi?” – najczęściej przelewa czarę goryczy. Nagle okazuje się, że cała rodzina siedzi w waszej sypialni, towarzyszy wam podczas wizyt lekarskich i każdemu do pełni szczęścia brakuje tylko WASZEGO dziecka.

6 porad jak przetrwać święta w staraniach o dziecko

Święta mogą być prawdziwą szkołą życia dla pary mającej problemy z zajściem w ciążę. Dobrze jest nie zapominać wtedy, jak wielki jest nasz wpływ na to, czego doświadczamy. Zaopiekujmy się sobą w tym szczególnym okresie, a może uda nam się zakosztować prawdziwej magii.

Zobacz także: Wystarczająco dobre święta podczas starań o dziecko – radzi terapeuta

1. Skup się na tym, co dobre i pozytywne

Nawet jeśli z ust mamy padają trudne komentarze, a za oknem zamiast białego puchu siąpi szara mżawka, zawsze możemy znaleźć obok coś dobrego. Co ważne – da się to wytrenować. Wyszukiwanie pozytywów powinno wejść nam w nawyk, a zacząć można od prawdziwych drobiazgów. Ładnie udekorowany stół – cieszy oczy. Pyszne potrawy – mogę się dziś najeść za cały rok. Odświętna sukienka – w końcu mam okazję, by ją założyć.

2. Zapewnij sobie masę atrakcji

Stosowanie strategii ucieczkowych nie jest na dłuższą metę dobrą metodą rozwiązywania problemów, ale może podczas tych kilku dni warto zapewnić sobie dodatkowe, pochłaniające czas i uwagę atrakcje? Rano śniadanie z rodziną, w południe spacer w parku, w porze obiadu odwiedziny u znajomych, po południu koncert kolęd na miejskim rynku, wieczorem gorąca kąpiel, przygotowany zawczasu ulubiony film i moc planów na kolejny dzień.

3. Spędzaj czas z właściwymi ludźmi

Pozwól sobie na powiedzenie „NIE”. Jeśli czujesz, że zostałaś zaproszona przez mało wrażliwą ciotkę tylko po to, aby mogła wypytać cię o sytuację rodzinną, zawodową, materialną… nie rób sobie tego. Jeśli wiesz, że nie ominą cię pytania o dziecko, odpuść. Nie musisz na siłę spełniać czyichś oczekiwań, szczególnie jeśli ponosisz przy tym tak ogromne koszty.

Zobacz także: Bez cudu pod choinką – niepłodność i święta

4. Odetnij się od mediów

Czasami dobrze jest zrobić sobie przerwę od zewnętrznego świata. Na co dzień dopływają do nas tysiące informacji, których mózg nie jest w stanie na bieżąco przetrawić. Co więcej, jeśli kojarzą się z trudnymi przeżyciami i bombardują nas z każdej strony, łatwo mogą zrobić nam prawdziwą krzywdę. Wspomniane już wyidealizowane reklamy, stereotypowo przedstawiana perfekcyjna rodzina, uśmiechnięte przyszłe mamy w strojach „pań Mikołajek” – STOP!

5. Skup się na swoich potrzebach

Zapytaj samą siebie: czego właściwie potrzebuję, żeby poczuć się lepiej? Dobra książka – proszę bardzo. Kubek kakao – nie ma problemu. Cisza i spokój pod ulubionym kocem – robi się. Daj sobie przestrzeń na małe przyjemności. W dużej mierze to one budują wielki spokój.

6. Nie ukrywaj emocji

Pewien rodzaj obojętności bardzo dobrze sprawdza się w trudnych sytuacjach, co do tego nie ma wątpliwości. Jednak udawanie, że coś cię nie denerwuje, nie rani, nie boli szybko może odbić się czkawką. Duszone łzy i tak znajdą w końcu ujście, często w najmniej oczekiwanych sytuacjach. A najpiękniejsze jest to, co ze sobą niosą – wielką ulgę. Pozwól sobie na nią.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Uśmiech na twarzy, a w duszy żałoba

Wydawałoby się, że maraton dyżurowy na okres St. Lucia-Chanuka-Boże Narodzenie-Nowy Rok to świetny pomysł na uniknięcie spotkań z rodziną i znajomymi w tym trudnym dla niepłodnych czasie. Nie będzie trzeba udawać radości z 9. (tak, tak 9.!) ciąży znajomej, kuzynek mnożących się jak króliki pomimo braku jakichkolwiek warunków socjalnych, czy pokątnej aborcji za 10 tyś. zł… Uniknięcie widoku tych wszystkich słodziakowatych bobasów też powinno być terapeutyczne….

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dlaczego więc ucieczka w pracę wcale nie była takim super rozwiązaniem? Przed demonami niepłodności nie ma ucieczki! Każde wejście na Facebook’a to prawie napad lęku przed kolejną falą zdjęć znajomych na których królują uśmiechnięte niemowlaki, połowa życzeń świątecznych zawiera zdjęcia małych słodziaków, a koleżanki w pracy chwalą się filmikami co to ich szkraby wyrabiają z choinką czy jak słodko wyglądają przebrane za renifera. Do tego spotęgowana ilość dzieci w pracy (tak z 7-krotnie, bo zamiast 1-2 dyżurów, mam 7 w każdym tygodniu) też sytuacji nie poprawia. Nawet w metrze reklamy epatują uroczymi milusińskimi.

W domu jest po staremu poza chanukiją i mini-choinką udającymi, że powinno być świątecznie, tradycyjnie, a przede wszystkim rodzinnie. Nawet w skandynawsko miniaturowym mieszkaniu wydaje się być strasznie pusto, kiedy dzieci nie śpiewają chanukowych piosenek i nie grają w drejdle, kiedy brak jest okrzyków radości podczas otwierania prezentów pod choinką, a cała kuchnia nie jest w nadzieniu z pączków czy cieście na pierniczki, kiedy po przyjściu z dyżuru wita mnie głucha, wręcz sterylna cisza zamiast radosnego gaworzenia czy zniecierpliwionego „chodź się pobaw ze mną!”. Ta pustka jest wręcz fizycznie odczuwalna i jest to coś pomiędzy straszliwym bólem doprowadzającym do łez, bezgraniczną desperacją na granicy obłędu i nadzieją tak silną, że ma się wrażenie, że już jutro, za tydzień i za rok wszystko będzie inaczej. Inaczej, czyli lepiej zgodnie z planem. O, tam pod ścianą będzie stała kołyska, pod oknem przewijak, a w moich ramionach będzie słodko spało Wymarzone, Wymodlone i Wyśnione Maleństwo. Dopiero wtedy będą mogły być dla mnie Święta, a nie jakaś farsa na każdym kroku przypominająca o beznadziejności mojej niepłodności…

Na razie zamiast kołyski jest sterta książek, przewijak zastępuje kosz z ciuchami do prania, a w moich rękach spoczywa kolejna butelka wina. Stary porządek okresu 13/12-6/1 szczęśliwie minął, ale czy już zawsze nowa rzeczywistość będzie tak wyglądać? Nie tak miało być… Ten grudzień miał być inny, może jeszcze nie z Maleństwem w ramionach, ale przynajmniej z nową nadzieją na lepszą przyszłość. W maju minie 15 lat od wyroku „bezpłodność” i mniej więcej od wtedy słyszę, że jest nadzieja, już tuż-tuż, za progiem: przeszczep macicy. Choć od kilku lat ta nadzieja jest coraz bardziej materialna, namacalna i taka jakby bardziej swojska od kiedy mieszkam w Szwecji, nadal pozostaje ona niespełniona.

Niedawno wydawało mi się, że potrafię czuć już tylko wewnętrzną pustkę, że wypłakałam już wszystek życiowy zapas łez, że albo urodzę dziecko, albo pochłoną mnie czeluści emocjonalnej czarnej dziury. Niestety, zapas łez się odnowił, pustka jak była tak jest, czarna dziura pochłonąć mnie nie chce, a ja nadal stoję nad krawędzią nie mogąc zrobić kroku w żadną stronę. Kiedy się nie ma żadnej kontroli nad sytuacją, a moja płodność (i setek innych dziewczyn z MRKH) jest pionkiem  w grze na linii rząd – samorząd – komisja bioetyczna – szpital – Najwybitniejszy Ekspert, pozostaje tylko poddać się i mieć nadzieję, że mój interes jest zbieżny z interesem zwycięzcy tej gry…

A demony niepłodności harcują w najlepsze, dźgając przy każdej okazji boleśnie i przypominając, że moja dusza nie zazna spokoju! Już ja im dam, już ja im pokażę! Tylko gdyby to zależało ode mnie… 🙁

 

Karina Sasin

Lekarka, naukowczyni, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)

Jak leczyć niepłodność idiopatyczną u mężczyzn?

Jak leczyć niepłodność idiopatyczną u mężczyzn
fot. Pixabay

Niepłodność idiopatyczna to taka, której przyczyny nie można ustalić. Pomimo oceny andrologicznej oraz wykonania wielu badań diagnostycznych i laboratoryjnych niestety nie wiadomo, dlaczego parametry nasienia są nieprawidłowe. Taka sytuacja dotyczy aż 44 proc. mężczyzn z niepłodnością. Co możemy zrobić w takiej sytuacji?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Warto zadbać o siebie. Zawalczyć o prawidłową masę ciała. Regularnie uprawiać sport. Unikać obcisłej bielizny i przegrzewania jąder. Ważne jest odstawienie używek oraz stosowanie zbilansowanej diety bogatej w antyoksydanty. Ich siłę działania określa skala ORAC. Bardzo wysoko plasują się w niej zimowe produkty takie jak cynamon, goździki, gorzka czekolada i mandarynki.

Znaczenie suplementów

Można wesprzeć starania o poprawę nasienia poprzez stosowanie suplementów. Jakimi kryteriami kierować się przy wyborze właściwego?

Suplementy poprawiające płodność zawierają od kilku do kilkunastu substancji. Większość z nich to witaminy i mikroelementy. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że zawartość niektórych składników jest śladowa i jeśli rzeczywiście konieczna jest ich suplementacja, to taka ilość może być za mała.

Należy też uważać na łączenie ze sobą mikroelementów. Część z nich ma działanie przeciwne, jak np. cynk i selen, które nie powinny być przyjmowane jednocześnie.

Europejskie Towarzystwo Urologiczne oraz Polskie Towarzystwo Andrologiczne rekomendują oparte na doświadczeniu leczenie męskiej niepłodności idiopatycznej i podkreślają skuteczność stosowania antyoksydantów oraz antyestrogenów.

Do antyoksydantów zaliczają się między innymi β-Karoten, likopen, witaminy A, C, D i E, selen, koenzym Q10 czy L-karnityna. Jednak najsilniejszym przeciwutleniaczem, nazywanym „matką antyoksydantów”, jest glutation. Zawiera go jedynie kilka suplementów poprawiających nasienie. Najwyższą dawkę dobową – 200 mg – można znaleźć w suplemencie ProsperM.

Niepłodność idiopatyczna u mężczyzn a antyestrogeny

Antyestrogeny hamują wpływ tzw. żeńskich hormonów. U mężczyzn zmniejszenie wpływu estrogenów na przysadkę mózgową zwiększa ilość hormonów odpowiedzialnych za aktywną produkcję plemników i testosteronu. ProsperM jako jedyny produkt na rynku zawiera silny roślinny antyestrogen, będący jednocześnie antyoksydantem – mowa o ekstrakcie z kory korkowca amurskiego.

Kolejną możliwością niesienia pomocy w niepłodności mogą być środki poprawiające krążenie krwi w jądrach. Najlepszym wyborem jest skorzystanie z preparatu, który zawiera wyciąg z głogu lub pentoksyfilinę. Naukowcy podkreślają ich pozytywny wpływ na naczynia krwionośne i płytki krwi, a także poprawę ruchliwości plemników poprzez zwiększenie ich metabolizmu.

Przy stosowaniu suplementów diety ważny jest czas. Cały cykl powstawania plemników w jądrach trwa trzy miesiące. Poszczególne komponenty są skuteczne na różnych etapach spermatogenezy, dlatego efekt działania niektórych suplementów widoczny jest już po 6 tygodniach.

Dr nauk med. Karolina Dobrońska

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Mutacja genu MTHFR a ciąża

test do wczesnego wykrywania raka jajnika
fot. Pixabay

MTHFR to enzym, który pełni niezwykle odpowiedzialną funkcję w procesie zapładniania i utrzymania ciąży.  Jego mutacje mogą mieć wpływ na niepłodność i poronienia. Na szczęście jest coraz więcej metod, które pozwalają na kontrolowanie tego arcyważnego enzymu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

MTHFR to skrót od pełnej nazwy enzymu (metyleno-tetra-hydro-foliowa-reduktoza), który zarządza gospodarką folianową i reakcją przetwarzania aminokwasu homocysteiny w inny aminokwas – metioninę. Udział w regulacji gospodarki folianowej polega na właściwym przetwarzaniu i wchłanianiu kwasu foliowego z przewodu pokarmowego, natomiast reakcja przetwarzania homocysteiny w metioninę chroni organizm przed zakrzepicą. Kwas foliowy zapobiega rozwojowi wad cewy nerwowej płodu. Jego niedobór odbija się niekorzystnie na stabilności materiału genetycznego dziecka. Dzieci kobiet, którym w czasie ciąży brakowało kwasu foliowego, rodzą się częściej z bezmózgowiem lub rozszczepem kręgosłupa.

Kwas foliowy przyjmowany w czasie ciąży zmniejsza ryzyko pojawienia się tych wad nawet o 70%. Podobnie dzieje się, jeżeli kwas foliowy przyjmuje się co najmniej trzy miesiące przed zapłodnieniem.

Znaczenie homocysteiny

Jak wspomniano, MTHFR uczestniczy też w reakcji przetwarzania homocysteiny w metioninę. Homocysteina jest czynnikiem ryzyka zakrzepicy. Jej gromadzenie się we krwi może, ale nie musi prowadzić do zaburzeń krzepnięcia krwi, których rezultatem jest pojawienie się zmian zakrzepowych w mikrokrążeniu śluzówki macicy, co uniemożliwia zajście w ciążę, lub w mikrokrążeniu łożyska, co przejawia się niedotlenieniem i niedożywieniem płodu, który obumiera we wczesnym okresie ciąży. Tym niekorzystnym skutkom sprzyja dołączanie się do zwiększonego poziomu homocysteiny także innych czynników ryzyka zakrzepicy, a jest ich co najmniej 30, m.in. niedobór antytrombiny, białka c, białka s, zespół antyfosfolipidowy, wzrost miana przeciwciał przeciwjądrowych.

Mutacje MTHFR

Gen kodujący MTHFR jest podatny na dwie mutacje. Częsta jest C677T. Mutacja ta zakłóca pracę MTHFR w zakresie przetwarzania folianów w organizmie, jak również prawidłową hemostazę. W konsekwencji opisane wyżej mechanizmy prowadzą do niepłodności lub poronienia. Nosicielką mutacji MTHFR jest niemal co druga Polka. Mutacja nie pogarsza jakości życia i gdyby nie zlecone badania, nie wiedzielibyśmy, że jesteśmy jej nosicielami. Jednak planując ciążę lub szukając przyczyn niepowodzeń w prokreacji, warto zbadać MTHFR i w razie wykrycia mutacji poddać się profilaktyce folianowej przez podawanie zmetylowanego kwasu foliowego, gdyż zwykły kwas foliowy nie może być przez organizm przetworzony i wykorzystany. Zmetylowany kwas foliowy nie uszkadza DNA płodu i dlatego jest wskazany w profilaktyce zaburzeń rozwoju cewy nerwowej.

Drugie ogniwo patomechanizmu zaburzeń prokreacji, mianowicie nadkrzepliwość krwi wynikająca z niesprawności genu MTHFR, można zniwelować przez zastosowanie heparyn drobnocząsteczkowych. Ten sposób obrony płodu i/lub ułatwienia zajścia w ciążę jest trochę kłopotliwy, bo trzeba podawać heparynę drobnocząsteczkową podskórnie, ale jak nas uczy własne doświadczenie, jest skuteczny w wysokim odsetku.

Rozpoznanie i badania

Obecnie, kiedy technika laboratoryjna badania mutacji MTHFR została dobrze opanowana, postawienie rozpoznania nie jest trudne. Jeśli sytuacja kobiety wymaga profilaktyki oddziaływania czynników ryzyka zakrzepicy, można ją prowadzić w warunkach domowych, kontrolując raz na 3 tygodnie parametry krzepnięcia krwi (APTT, D-dimery, fibrynogen, liczba płytek krwi). Zwykle nie jest wymagana zmiana dawki leków. Heparyna drobnocząsteczkowa nie wpływa na płód, gdyż nie przechodzi przez łożysko, nie ma też skutków ubocznych u matki.
Badając MTHFR, zwykle w tym samym zestawie badań wykonujemy badania mutacji genu protrombinyG20210A i czynnika V Leiden. Są to czynniki ryzyka zakrzepicy o większej sile oddziaływania niż MTHFR i ich stwierdzenie wymaga bezzwłocznego zastosowania profilaktyki przeciwzakrzepowej rozciągniętej na cały okres ciąży, polegającej na badaniu raz na 3 tygodnie liczby płytek krwi, APTT, D-dimerów i fibrynogenu.

Nie znamy jeszcze wszystkich czynników ryzyka wpływających na niepowodzenia prokreacji, ale badania mutacji przytoczonych genów znacząco zmieniły liczbę niepowodzeń zarówno w zajściu w ciążę, jak i utrzymaniu ciąż do terminu porodu.

Autorzy tekstu: dr n. med. Wiktor Jarosz, ginekolog-położnik, właściciel Centrum, oraz
dr nauk med. Leszek Czerchawski – immunolog

POLECAMY: Kwas foliowy przed i po ciąży

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.