Przejdź do treści

6 sposobów na przetrwanie niepłodności – rady psychologa

Fot. fotolia

W trakcie długich starań o dziecko bywają trudne momenty. Jak przetrwać i ominąć pułapki w czasie leczenia niepłodności? Poznaj 6 sposobów psychologa!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Presja, zewnętrzna i wewnętrzna, żeby założyć rodzinę bywa ogromna. Sam ślub nie wystarcza, trzeba jeszcze mieć dzieci. Dlatego też świadomość, że nie można ich mieć, nie tak szybko lub taką drogą, jakby się chciało może być bardzo bolesna. Również w trakcie długiego leczenia niepłodności bywają momenty, kiedy trzeba się zatrzymać, czy nawet zrobić krok wstecz. Przyjrzeć się temu, co się dzieje, przegrupować siły i określić nową strategię. Być może te pomysły będę pomocne w tym niełatwym procesie.

1. Niepłodność boli. Jak oswoić trudne emocje?

Boli, ponieważ jest sytuacją kryzysową, a więc niespodziewaną i zaskakującą. Mówi się nawet o tym, że dla niektórych osób bywa pierwszym i największym kryzysem w życiu. Dotyczy też najczęściej pary, a więc to, co dla jednej osoby byłoby trudne, trzeba pomnożyć przez dwa. Dla jednych świadomość, że nie jest się samemu będzie pomocna, dla innych obciążająca.

Trzeba więc przyznać, że niepłodność uruchamia kryzys, a wraz z nim szereg emocji: utraty, żalu, smutku, złości, zawiści nawet. Nie ma powodu mieć do siebie z tego powodu pretensje czy żal.

2. Spodziewaj się bolesnych słów, wtedy łatwiej będzie ci je przyjąć

W chorobie, niepełnosprawności, czy jakiejkolwiek trudnej i niespodziewanej życiowej sprawie oczekujemy wsparcia. Potrzebujemy wyrozumiałości, chcielibyśmy usłyszeć słowa wsparcia. Ale tak nie zawsze się dzieje. W przypadku niepłodności poziom dezinformacji, braku wiedzy, a nierzadko również ideologizacji jest na tyle duży, że nawet życzliwi ludzi wypowiadają bolesne słowa. „Adoptuj. Od razu zajdziesz”, „Mniej stresu, pojedźcie na wakacje”. Przykłady można mnożyć. Nie muszą one wynikać ze złej woli, jednak to nie motywacja wpływa na nasze emocje. Jeśli więc mamy świadomość, że niektóre słowa, wynikające nawet z najlepszych intencji, mogą być bolesne, można się na nie przygotować.

Humor jest niezmiennie dobrą metodą radzenia sobie z sytuacją.

Nie ma też obowiązku mówić o swojej sytuacji. Każdy człowiek ma prawo do prywatności i ujawniania tylko tych informacji, na które jest gotowy oraz tym osobom, które uzna za odpowiednie. Stopień pokrewieństwa nie jest wystarczającym powodem, żeby dzielić się najbardziej osobistymi sprawami. Może być natomiast źródłem poczucia winy.

3. Dobrze jest mieć nadzieję, ale bądź też realistką

Bywa, że bardzo niewielka pomoc medyczna jest potrzebna, żeby zajść i utrzymać ciąże. Czasem tylko stymulacja lub pojedyncza inseminacja. Częściej jednak droga do rodzicielstwa jest znacznie dłuższa i bardziej skomplikowana. Tak popularne dziś myślenie pozytywne ma wiele pułapek. Przede wszystkim nie pozwala zobaczyć realiów i dostosować się do nich. Bywa też działaniem pozorowanym. Skuteczniejsze jest uczciwe zaangażowanie się w proces leczenia. To oznacza, że trzeba również znieść konsekwencje i trudności z nim związane.

A jeśli się nie udaje, to nie znaczy, że jest to czyjaś wina, czy zaniedbanie.

4. Pamiętaj o finansach…

Finanse to jeden z trudniejszych tematów w związku w ogóle. Może się wydawać, że jeśli chodzi o tak ważną sprawę, jaką jest zakładanie rodziny oraz związane z tym leczenie niepłodności podlega szczególnym prawom. W rzeczywistości jednak może to być wyjątkowo drażliwy temat. Może być bardzo trudno zostać tą osobą, która zna stan konta, możliwości i perspektywy finansowe, która musi wypowiedzieć słowa:

„teraz nie mamy pieniędzy, nie stać nas, musimy odłożyć tę procedurę”.

Albo też osobą, która ma tyle determinacji w sobie, żeby wziąć kredyt na leczenie. Jeśli osoby będące w związku nie omówią kwestii finansowania leczenia, może to wywołać poważny kryzys miedzy nimi. Jeśli szczęśliwie na skutek leczenia urodzi się dziecko, będzie się można na tym skupić i łatwiej będzie sobie poradzić z możliwymi finansowymi konsekwencjami. Tak się jednak może nie stać.

5. Zrób miejsce dla innych spraw w życiu i sercu

Płodność jest ograniczona czasowo. Mówi się o tym, że po 35 roku życiu płodność kobiety znacząco spada, po 40 natomiast szanse na naturalną ciąże są już znacznie uszczuplone. Jednocześnie pojawiają się kolejne badania sugerujące, że płodność jednak nie jest aż tak uwarunkowana czasowo. Nic nie jest oczywiste i pewne. Warto pamiętać o tym, że oprócz leczenia, są też inne sprawy w życiu: wakacje, odpoczynek, praca, zainteresowania i ludzie.

Zrobienie sobie przerwy w leczeniu po to, żeby wyjechać na dalekie wakacje, nawet na kilka tygodni czy miesięcy, może pomóc przegrupować siły.

6. Wszystko ma swój kres, czyli znaj swoje granice

Nie jest, niestety tak, że człowiek ma nieograniczone możliwości, by wytrzymać trudne sytuacje. Nie wystarczy najgłębsza motywacja, a nawet solidne wsparcie. Choć może się to wydawać nieproduktywne, a nawet szkodliwe, doświadczenie wielu ludzi pokazuje, że warto temat granic omówić na początku leczenia niepłodności. Mogą one, oczywiście, ewoluować, nie trzeba się ich kurczowo trzymać, ale mogą stać się drogowskazem, kiedy zostaniemy zalani mnogością opcji leczenie lub poczujemy się przytłoczeni innymi aspektami radzenia sobie z niepłodnością.

 

POLECAMY:

Dlaczego nie umiemy rozmawiać o niepłodności?- WIDEO

6 rzeczy, które wiedzą tylko niepłodni

Tu znajdziesz najnowszy numer magazynu Chcemy Być Rodzicami

 

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

przywrotnik na płodność
fot. Fotolia

Stosowanie tej rośliny polecane jest przy bólach brzucha i infekcjach. Co ciekawe, może również w znacznym stopniu zwiększyć szanse na ciążę i pomóc kobietom ze skłonnościami do poronień. Przywrotnik na płodność – zobacz jego niezwykłe właściwości. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przywrotnik (Alchemilla L.) to rodzaj roślin wieloletnich z rodziny różowatych. Obejmuje ponad 300 gatunków szeroko rozpowszechnionych na świecie.

Przewrotnik występuje najczęściej na terenie Europy, na mokrych łąkach i podmokłych obrzeżach lasów.

Zobacz także: Aletra lecznicza na płodność. Będziesz zaskoczona, co potrafi ta roślina!

Przywrotnik na dolegliwości bólowe

W przeszłości uważano, że przywrotnik to lek na dolegliwości brzuszne. I rzeczywiście, nasi przodkowie mieli rację, ponieważ po dziś dzień roślinę tą przyjmuje się przy problemach trawiennych, bólach, biegunkach oraz w przypadku zaburzeń apetytu.  

W celach zdrowotnych wykorzystuje się ziele przywrotnika. W medycynie ludowej znany był pod nazwą ziela Matki Boskiej. Zawiera m.in. garbniki, żywice i saponiny wykazujące właściwości prozdrowotne. Przywrotnik jest również źródłem witaminy C, węglowodanów i związków mineralnych.

Zobacz także: Niepokalanek pospolity na płodność. Poznaj niezwykłe właściwości tej rośliny!

Przywrotnik na płodność

Właściwości tego zioła doceniają zwłaszcza kobiety. Przywrotnik pomaga bowiem w łagodzeniu dolegliwości związanych z napięciem przedmiesiączkowym i miesiączką.

Uśmierza ból, działa rozkurczowo i zmniejsza obfite krwawienia. Ponadto przynosi ulgę w okresie przekwitania. Co więcej, to świetne zioło dla kobiet starających się o dziecko.

Przywrotnik to idealna roślina dla kobiet planujących ciążę, ponieważ spożywanie naparu z tej rośliny reguluje miesiączki. Ziele przywrotnika jest bardzo często jednym ze składników mieszanek ziołowych pozytywnie wpływających na płodność – wyjaśnia mistrz naturopata i znawczyni ziół, Violetta Gdańska.

– Ponadto ziele przywrotnika stosowane w formie nasiadówek leczy infekcje. Dzięki zawartości garbników działa kojąco na stany zapalne pochwy i często jest stosowany w leczeniu upławów – dodaje ekspertka.

Co ciekawe, przywrotnik polecany jest również ciężarnym oraz kobietom ze skłonnościami do poronień. Wzmacnia bowiem więzadła maciczne.

Zobacz także: Majeranek na płodność. Zobacz, jak działa!

Niezawodny lek na problemy z cerą

Z zastosowania przywrotnika ucieszą się również posiadaczki problematycznej cery. Zioło może być używane zewnętrznie jako maseczka w przypadku trądziku i cery tłustej.

Ma działanie odkażające, zmniejsza przebarwienia i blizny. Roślinę można stosować na rany, ponieważ dzięki właściwościom przeciwzapalnym przyspiesza ich gojenie.

Zobacz także: Rozmaryn na płodność. Jak go stosować, by zwiększyć szanse na ciążę?

Jak stosować przywrotnik?

Przygotowanie herbaty z przywrotnika jest niezwykle proste. – Należy zalać gorącą wodą łyżkę suszu i odstawić pod przykryciem na 15 minut, następnie przecedzić i pić 2 razy dziennie po 100 ml – tłumaczy Violetta Gdańska.

– Jednakże sposób parzenia oraz ilości spożywanego naparu często są dobierane indywidualnie w zależności od potrzeb – zaznacza ekspertka.

Przed planowanym zajściem w ciążę należy wypijać sok lub napar z przywrotnika. Kobiety ciężarne powinny taki napój od trzeciego miesiąca ciąży oraz cztery tygodnie przed porodem. Przywrotnika nie należy podawać dzieciom.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: ecoblik.pl, parenting.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Wskazania do in vitro – kobieta [WIDEO]

Jakie są najczęstsze wskazania do wykonania procedury in vitro – wyjaśnia dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii w Przychodni Lekarskiej  nOvum w Warszawie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zdaniem ekspertów bardzo ważne jest to, że mówiąc o wskazaniach do in vitro należy wziąć pod uwagę wskazania zarówno kobiety, jak i mężczyzny.

Wskazania do in vitro – kobieta: niedrożność jajowodów

Jeśli chodzi o kobiety, to częstym wskazaniem do wykonania procedury in vitro jest niedrożność jajowodów.

Niedrożność jajowodów  może mieć różną etiologię, najbardziej popularną i częstą jest stan zapalny jajowodów – mówi  dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii w Przychodni Lekarskiej  nOvum w Warszawie. – Często kobiety nawet nie wiedzą, że przechodzą stan zapalny. Na przykład chlamydia jest stanem zapalnym, który przebiega bezobjawowo.

Wskazania do in vitro – kobieta: endometrioza

Kolejnym wskazaniem do in vitro jest endometrioza, która nie tylko powoduje duże zrosty w jamie brzusznej, ale również…
– Powoduje pojawienie się torbieli endometrialnych oraz odpowiada za pojawienie się nacieków endometriozy na otrzewnej, czasem na pęcherzu, na odbytnicy, ale też w znacznej mierze uszkadza samą jakość komórki jajowej – mówi dr Łukasiewicz.
W przypadku III i IV stopnia tej choroby jest wskazanie do procedury in vitro.

Wskazania do in vitro – kobieta: niepłodność idiopatyczna

Kolejnym wskazaniem do in vitro jest tzw. niepłodność idiopatyczna.
– Dotyczy to dużej liczby pacjentów u których podczas diagnozy nie wykryto żadnych problemów, które przyczynią się do niepłodności a para ma problem z zajściem w ciążę – dodaje specjalista położnictwa i ginekologii w Przychodni Lekarskiej  nOvum w Warszawie.
Jeśli niepłodność idiopatyczna trwa 2 lata, to jest już wskazaniem do wykonania procedury ivf.
Dr Łukasiewicz przypomina również, że wiele zależy od wieku pacjentki oraz jej rezerwy jajnikowej tj. między innymi poziomu hormonu AMH.
– Jeśli pacjentka ma powyżej 35. lat a poziom hormonu  AMH jest obniżony i wykonaliśmy całą diagnostykę, która potwierdza niepłodność idiopatyczną, to nie ma po co czekać 2 lat, tylko szybciej zalecamy przystąpienie do procedury in vitro – mówi dr Monika Łukasiewicz.

Dr Łukasiewicz przypomina również, że wiele zależy od wieku pacjentki oraz jej rezerwy jajnikowej tzw. AMH.
– Jeśli pacjentka ma powyżej 35. lat jej AMH jest obniżone i wykonaliśmy całą diagnostykę, która potwierdza niepłodność idiopatyczną, to nie ma po co czekać 2 lat, tylko szybciej zalecamy przystąpienie do procedury in vitro – mówi dr Monika Łukasiewicz.

Wskazania do in vitro – kobieta: obniżona rezerwa jajnikowa

Kolejnym wskazaniem do in vitro jest obniżona rezerwa jajnikowa u bardzo młodych kobiet.

– Zdarza się, że u kobiet choroba degenerująca sprawia, że jajniki są bardzo zniszczone w procesie leczenia i pacjentka  w wieku 20-30 lat dowiaduje się, że nie będzie miała szansy na ciążę w późniejszym wieku – dodaje ginekolog.

Wskazania do in vitro – kobieta: zaburzenia hormonalne

Częstym wskazaniem do in vitro u kobiet są zaburzenia hormonalne.
– Tutaj mamy cały kosz różnych zaburzeń – mówi dr Łukasiewicz. – Najczęściej spotykane to zespół policystycznych jajników, które polega na tym, że u pacjentek występuje wiele pęcherzyków, bardzo rzadko miesiączkują i mają cechy hiperandrogenizmu (dużo męskich hormonów, np. testosteronu).
U takich pacjentek skutkiem PCO są między innymi brak lub rzadkie owulacje, dlatego w ich przypadku, po wyczerpaniu innych metod, jest zalecana procedura ivf.

Wskazania do in vitro – Kobieta: zachowanie płodności przed leczeniem onkologicznym

Kolejnym wskazaniem do procedury in vitro jest zachowanie płodności w przypadku choroby onkologicznej.
– Chodzi o młode kobiety, z rakiem piersi, chłoniaki i inne nowotwory, które mogą znacznie uszkadzać jajniki chemioterapią – mówi dr Monika Łukasiewicz. – Wtedy przed rozpoczęciem leczenia chemioterapią należy wykonać tzw. zabezpieczenie płodności.

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Popularny chwast na kobiece problemy. Koniczyna czerwona na płodność

koniczyna czerwona na płodność
fot. Pixabay

Choć w Polsce jest pospolitym chwastem, ma nieocenione właściwości lecznicze, wspomaga m.in. pracę wątroby, reguluje miesiączki i ma działanie wykrztuśne. Można ją spotkać na łąkach, przydrożach i lasach. Koniczyna czerwona na płodność.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Koniczyna łąkowa (Trifolium pratense), zwana również czerwoną, rośnie w Azji, Europie i Afryce Północnej. W Polsce można ją spotkać w wielu miejscach, „tam, gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała” jak pisał Mickiewicz.

Właściwości tej rośliny docenili już starożytni Grecy, Rzymianie i Celtowie. Koniczyna czerwona była symbolem szczęścia i wierzono, że chroni przed złymi mocami. W średniowieczu znachorzy stosowali koniczynę jako środek wykrztuśny i moczopędny. Rośliny używano również w celu zmniejszenia obfitych krwawień menstruacyjnych.

Ponadto w medycynie ludowej używana była przy zapaleniu pęcherza, astmie, problemach skórnych typu trądzik i łuszczyca, czy schorzeniach nerek.

Zobacz także: Głóg czarny na płodność. Zobacz, jak działa i w jakich dawkach stosować

Koniczyna czerwona na płodność i nie tylko

Współczesne badania potwierdzają, że wyciąg z koniczyny czerwonej ma działanie wykrztuśne i łagodzące stany zapalne oskrzeli. Ponadto udowodniono, że ma działanie przeciwzapalne, tonizujące, moczopędne, uspokajające i przeciwskurczowe. Wpływa również pozytywnie na pracę wątroby.

Do celów leczniczych wykorzystuje się ziele koniczyny czerwonej w postaci rozwiniętych główek. To zioło ma wiele witamin i mikroelementów, m.in. witaminy z grupy B, C i D, fitosterole, kwasy fenolowe, garbniki, glikozydy, taniny. Stanowi też bogate źródło soli mineralnych takich jak potas, wapń, magnez, żelazo, siarka, fosfor, kobalt, cynk, molibden, miedź, mangan i krzem.

– Koniczyna czerwona zawiera antyoksydanty, szereg witamin oraz mikroelementów. Podnosi odporność naszego organizmu, wzmacnia naczynia krwionośne oraz reguluje gospodarkę hormonalną. Ponadto reguluje florę fizjologiczną oraz nawilżenie pochwy – wyjaśnia Violetta Gdańska, mistrz naturopata i znawczyni ziół.

Zobacz także: Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

Koniczyna czerwona na płodność i problemy kobiece

Zioło to z pewnością docenią panie cierpiące na menopauzę, PMS lub kobiety zmagające się z zaburzeniami hormonalnymi. Koniczyna czerwona zawiera bowiem izoflawony, które wykazują działanie podobne do estrogenów. Jest ich około 30, w tym daidzyna, daidzeina, genisteina i pratenseina.

Jak pokazują badania, koniczyna może być stosowana zamiast hormonalnej terapii zastępczej u kobiet w okresie klimakterium. Reguluje bowiem gospodarkę hormonalną, zwiększa ilość estrogenów, łagodzi objawy menopauzy (uderzenia gorąca). Ponadto reguluje miesiączki, przeciwdziała osteoporozie i łagodzi PSM. Ostatnio udowodniono również, że działa antyrakowo, szczególnie chroni przed rakiem sutka.

Zobacz także: Aletra lecznicza na płodność. Będziesz zaskoczona, co potrafi ta roślina!

Koniczyna czerwona na płodność – jak stosować?

Koniczynę można zbierać z łąk od początku czerwca do połowy września. Pierwsze efekty można zauważyć po kilku tygodniach od rozpoczęcia kuracji. – Koniczyna często stosowana jest jako składnik mieszanek ziołowych do przygotowywania naparów. Dobrze współdziała z pokrzywą oraz liśćmi maliny – tłumaczy Violetta Gdańska.

Aby otrzymać napar z koniczyny należy zalać 1 łyżkę suszu szklanką wrzącej wody. Następnie napój odstawić na 30-40 minut i odcedzić. Napar można pić dwa razy dziennie.

Przeciwwskazaniem do stosowania koniczyny jest ciąża, karmienie piersią, nowotwory hormonozależne. Kobiety, które przyjmują estrogeny lub stosują hormonalną terapię zastępczą powinny zasięgnąć porady lekarza przed zastosowaniem koniczyny.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: naturalnemetody.pl, sekrety-zdrowia.org, zielarka.waw.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Koszyk truskawek dla radnych PiS. Za skandaliczne słowa i blokowanie projektu o in vitro w Krakowie

Krakowski Ratusz z lotu ptaka /Ilustracja do tekstu" Koszyk truskawek dla PiS za blokowanie projektu o in vitro

Działacze Nowoczesnej złożyli w urzędzie miasta apel o podjęcie prac nad obywatelskim projektem o dofinansowaniu in vitro w Krakowie. Dołączyli do niego koszyk truskawek – to „prezent” dla niechętnych uchwale radnych PiS. Nawiązuje on do haniebnych słów jednego z radnych tej partii, który przyrównał dzieci poczęte dzięki in vitro do truskawek bez smaku.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W ubiegłym tygodniu Komisja Główna Rady Miasta – zaledwie jednym przeważającym głosem – przyjęła wniosek radnych PiS o zdjęcie projektu dofinansowania in vitro z przedświątecznych obrad rady miasta. Jako powód podano potrzebę ponownej weryfikacji wszystkich 5000 podpisów złożonych przez mieszkańców. Mimo że te zostały już sprawdzone przez urzędników, za przyjęciem wniosku głosowali wszyscy radni PiS.

PRZECZYTAJ TEŻ: Absurdy dotyczące in vitro 2017 roku

Radni PiS nie chcą in vitro

Chociaż przyjęty przez Komisję wniosek dotyczył kwestii formalnych, radni PiS nie kryją braku aprobaty dla projektu dofinansowania in vitro w Krakowie. Widać to było wyraźnie na kolejnym głosowaniu, które odbyło się w środę, tuż przed planowaną sesją. I tym razem zabrakło jednego głosu.

– Apeluje do radnych PiS o opanowanie się. Jeśli nie wprowadzimy tego projektu, to będzie znaczyło, że nie tylko chcecie decydować za mieszkańców, co jest dla nich dobre, ale także o tym, o czym mieszkańcy mogą dyskutować – podkreślił radny PO Wojciech Krzystonek.

– Jeśli PiS dalej będzie blokował wprowadzenie projektu pod obrady, będziemy chcieli zwołać nadzwyczajną sesję w sprawie finansowania in vitro z budżetu miasta – mówił przewodniczący klubu radnych PO Andrzej Hawranek.

Warto dodać, że – zgodnie ze statutem – rada ma obowiązek zajęcia się projektem w ciągu 3 miesięcy od jego złożenia. Termin ten mija 1 maja. Mieszkańcy Krakowa i aktywiści zaznaczają jednak, że każdy tydzień zwłoki znacznie blokuje działania par, które zmagają się z niepłodnością.

Źródło: gazetakrakowska.pl, krakow.gazeta.pl, news.krakow.pl

POLECAMY TAKŻE: Mieszkańcy zebrali brakujące podpisy pod inicjatywą „In vitro dla krakowian”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.