Przejdź do treści

5 zdań, których NIGDY nie powinniśmy mówić ludziom przechodzącym przez in vitro

Doświadczenie in vitro to dla wielu ludzi niezwykle trudny czas. Cała procedura wpływa na wiele aspektów życia – fizyczne, emocjonalne, ale też finansowe. Nieraz bardzo odbija się to także na relacjach. Zarówno z partnerem, jak i z samym sobą. Zanim zaczniemy więc rozmawiać o tym problemie i związanymi z nim przeżyciami, warto wiedzieć jakich komentarzy unikać.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przede wszystkim pamiętajmy o empatii. Nawet jeżeli osoby przechodzące przez in vitro są nam bliskie i wydaje nam się, że na wiele możemy sobie pozwolić, czasami lepiej dwa razy pomyśleć.

Wszyscy mamy nadzieję, że na końcu drogi będziemy mieli dziecko, ale w międzyczasie potrzebujemy zrozumienia” – pisze dla „Huffington PostLauren Vaknine.

Oto 5 zdań, których zdecydowanie powinniśmy unikać:
1. „Cykl trwa tylko kilka tygodni, to naprawdę niewiele.”

Jeśli nie wiemy na czym dokładnie in vitro polega – a można przypuszczać, że nie wie tego wielu z nas – lepiej nie wypowiadajmy tego typu słów. Przebieg in vitro opisaliśmy w naszym portalu krok po kroku [TUTAJ]. Prześledź każdy z nich. Czy dalej uważasz, że to niewiele?

2. „Żona ciotki kuzynki przyjaciółki miała in vitro i jest teraz matką trójki zdrowych dzieci.”

Tak bardzo jak potrzebujemy pozytywności, potrzebujemy też zrozumienia. Każdy ma swoją historią, a będąc w takim właśnie momencie, wcale nie chcemy słyszeć przeżyć innych, po prostu potrzebujemy wsparcia w naszej własnej drodze.

3. „Próbowaliście tym razem naturalnie? Podobno kiedy ma się pierwsze dziecko z in vitro, drugie szybciej pojawia się w naturalny sposób.”

Każdy przypadek jest inny, a  niepłodność to bardzo złożona trudność. Warto o tym pamiętać. Statystyki mogą wiele mówić, ale nigdy nie wiemy dokładnie, z jakimi problemami boryka się człowiek, z którym rozmawiamy. Szczególnie trudny może być to temat w niepłodności idiopatycznej, której przyczyny nie zna sama para. Jak mają walczyć z nieznanym wrogiem, gdy jednocześnie muszą zmagać się z komentarzami otoczenia?

4. „O matko! W życiu nie dałabym rady robić sobie codziennie zastrzyków.”

Nie, kochanie, ja też nie dawałam. Dopóki nie miałam wyboru. Ludzki duch rozkwita w obliczu przeciwności i tolerujemy znacznie więcej, niż kiedykolwiek myśleliśmy, że możemy.

5. „Jak nie wyjdzie to najwyżej adoptujecie.”

Po pierwsze, każda para starająca się o dziecko dzięki in vitro potrzebuje wiary i nadziei, że cały proces się uda. Wszelkie czarne scenariusze raczej za wiele nie pomogą. Po drugie, adopcja nie jest ostatecznością, która ma być swego rodzaju „nagrodą pocieszenia”. Jest to tak samo ważna i trudna droga do rodzicielstwa.

Źródło:Huffington Post

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Kontrowersyjna publikacja o in vitro wyróżniona w konkursie „FENIKS”. Finansuje go Ministerstwo Kultury

Na zdjęciu: biblioteka - widok półek pełnych książek. Ilustracja do tekstu: Targi Wydawców Katolickich. "Wobec in vitro" z wyróżnieniem FENIKS
Fot.: Pixabay.com

Podczas XXIV Targów Wydawców Katolickich ogłoszono laureatów nagród „FENIKS”, które przyznawane są autorom i popularyzatorom książek religijnych. Wśród wyróżnionych publikacji znalazł się kontrowersyjny podręcznik „Wobec in vitro”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

XXIV Targi Wydawców Katolickich, które odbyły się w minionym tygodniu na Zamku Królewskim w Warszawie, zgromadziły 170 wystawców prezentujących ponad 12 tys. książek o tematyce religijnej. W wystąpieniach inaugurujących tegoroczne Targi wzięli udział przedstawiciele rządu i Kościoła katolickiego. Specjalny list do uczestników i wystawców skierował nawet prezydent Andrzej Duda. Zaznaczył on, że setna rocznica odzyskania niepodległości jest „dobrą okazją, by przypomnieć, że Kościół był zawsze blisko spraw Rzeczypospolitej”.

„Wobec in vitro” – praca zbiorowa przeciwników in vitro

Ważnym punktem programu było ogłoszenie laureatów nagród i wyróżnień „FENIKS”, przyznawanych co roku organizatora Targów – Stowarzyszenie Wydawców Katolickich. W jednej z 10 kategorii konkursowych – „Kościół wobec współczesności” – honorowe wyróżnienie przyznano podręcznikowi „Wobec in vitro. Genetyczne, moralne, filozoficzne, teologiczne i prawne aspekty zapłodnienia pozaustrojowego.

Przypomnijmy, że „Wobec in vitro”, pod redakcją ks. Jacka Grzybowskiego i ks. Franciszka Longchampsa de Berier, to pełna kontrowersyjnych tez publikacja zatwierdzona przez Episkopat jako pomoc uzupełniająca w nauczaniu religii w klasach licealnych.

CZYTAJ TEŻ: „Botoks” na teście z religii. Licealiści uczą się, że in vitro to „głęboka niegodziwość”

In vitro jako eksperyment, a nie metoda leczenia niepłodności

Wśród autorów podręcznika znaleźli się znani przeciwnicy in vitro: m.in. ks. Franciszek Longchamps de Berier, prof. Alina Midro i dr Tadeusz Wasilewski. W publikacji można znaleźć fragmenty, które sugerują, że in vitro to „raczej wielki eksperyment prowadzony na istotach ludzkich” niż sposób leczenia niepłodności oraz że ta metoda zapłodnienia jest równoznaczna z brakiem poszanowania dla ludzkiej godności. We wstępie do książki czytamy zaś, że:

„współczesny sukces klinik wspomagania płodności przez procedurę in vitro jest skutkiem narzuconego całym społecznościom cywilizacyjnego paradygmatu: zachęty do podjęcia wczesnego życia seksualnego (tzw. seksualizacja i erotyzacja już nastoletniej młodzieży) z równoległą i wszechobecną promocją antykoncepcji, a wręcz budowaniem mentalności antykoncepcyjnej”.

Autorem tych słów jest abp Henryk Hoser, emerytowany ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, który na tegorocznych Targach został wyróżniony nagrodą „Srebrny FENIKS”.

PRZECZYTAJ TAKŻE: „Wobec in vitro”. Kontrowersyjny podręcznik przeciwników zapłodnienia pozaustrojowego

Jak informuje strona Stowarzyszenia Wydawców Katolickich, nagrody „FENIKS” zostały dofinansowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Antykoncepcja powoduje raka, a naprotechnologia powinna zastąpić in vitro. Tego będą uczyć się licealiści

Źródło: ekai.pl, swk.pl, gosc.pl

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dodatkowe pieniądze na in vitro w Częstochowie

Dodatkowe pieniądze na in vitro w Częstochowie
fot. Pixabay

Dobra wiadomość dla mieszkańców Częstochowy. Radni postanowili przeznaczyć dodatkowe środki na zabiegi zapłodnienia pozaustrojowego. Kto może skorzystać z inicjatywy?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Początkowo na realizację miejskiego programu in vitro przeznaczono 150 tys. zł, co pozwoliło na pomoc 30 parom. Rosnące zainteresowanie programem skłoniło jednak radnych do zwiększenia środków o kolejne 100 tys. zł.

Dodatkowe pieniądze na in vitro w Częstochowie wystarczą teraz na pomoc 50 parom.

Zobacz także: Wózki dla dzieci z in vitro. To już trzecia edycja częstochowskiego programu!

Dodatkowe pieniądze na in vitro w Częstochowie

Program skierowany jest do kobiet w wieku od 20 do 40 lat, w uzasadnionych przypadkach do 42 roku życia. Z inicjatywy mogą skorzystać zarówno małżeństwa, jak i osoby pozostające w związkach partnerskich. Kwota dofinansowania na parę to pięć tys. zł.

Częstochowa była pierwszym miastem w Polsce, które wprowadziło dofinansowanie do zabiegów in vitro. Program ruszył w 2012 roku i miał zakończyć się w roku 2015, jednak zdecydowano o jego kontynuacji.

Ze względu na rosnące zainteresowanie refundacją zabiegów, władze miasta postanowiły zwiększyć pulę środków finansowych na ten cel.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Radio Katowice

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Lekarz zapładniał pacjentki własnym nasieniem? Jest zbiorowy pozew

lekarz zapładniał pacjentki własnym nasieniem
fot. Fotolia

Już kilkanaście osób złożyło pozew przeciwko lekarzowi Normanowi Barwinowi. Zamiast spermy dawcy doktor miał używać do zabiegów in vitro m.in. własnego nasienia.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Sprawa wyszła na jaw w listopadzie 2017 roku. Niemal 30 lat wcześniej Davina i Daniel Dixon korzystali z usług kanadyjskiej kliniki leczenia niepłodności, w której zabieg wykonywał dr Normam Barwin.

Kobieta zaszła w ciążę i urodziła córkę. Rodziców niepokoił jednak fakt, że ich oczy były niebieskie, a dziecka brązowe. Po wykonaniu badań DNA okazało się, że dorosła już dziś kobieta jest biologiczną córką Barwina.

Zobacz także: Lekarz zapładniał pacjentki własną spermą

Lekarz zapładniał pacjentki własnym nasieniem? Poszkodowanych może być więcej

Wkrótce potem znaleźli się kolejni ludzie, którzy twierdzą, ze są dziećmi kanadyjskiego lekarza. Mowa o 11 osobach-w ich przypadku testy DNA wykluczyły ojcostwo mężczyzn, których do tej pory uważały za ojców.

Najstarsze z tych osób przyszły na świat w latach 70’ XX wieku. Ich rodzice byli pacjentami dwóch klinik w Ottawie.

To jednak nie wszystko. Adwokaci „dzieci dr Barwina” dotarli do 35 ludzi, którzy również mogą być spokrewnieni z lekarzem. Matki tych osób były w przeszłości pacjentkami dr Barwina.

Zobacz także: Lekarz naraził pacjentkę na utratę płodności. Jest decyzja sądu

Zbiorowy pozew przeciwko lekarzowi

Grupa ok. 50 poszkodowanych przygotowała zbiorowy pozew przeciwko lekarzowi. Doktora oskarża się o przeprowadzenia zabiegów in vitro z użyciem nasienia anonimowego dawcy, innego, niż wskazane przez pacjentki.

W niektórych przypadkach podejrzewa się z kolei, że do zabiegów dr Barwin wykorzystywał własne nasienie. Do skandalicznych czynów miało dojść w dwóch klinikach: Broadview Fertility Clinic oraz Ottawa General Hospital.

To nie pierwszy pozew przeciwko kanadyjskiemu lekarzowi. W roku 2013 udowodniono, że Norman Barwin zapłodnił niewłaściwymi plemnikami trzy pacjentki w klinice w Ottawie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: RMF24, Interia, Onet

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Grozi nam nie tylko zakaz aborcji. Czy przed nami też koniec in vitro i badań prenatalnych?

Zdjęcie z protestów przeciw zaostrzeniu ustawy ws. aborcji /Ilustracja do tekstu: Czarny Piątek. Nie pozwólmy odebrać sobie praw

Polski parlament rozpoczął procedowanie kontrowersyjnej inicjatywy ustawodawczej „Zatrzymaj aborcję”. Uniemożliwia ona legalną terminację ciąży kobietom, u których wykryto ciężkie i nieodwracalne uszkodzenia płodu. Dodatkowo Ministerstwu Zdrowia i Rzecznikowi Praw Pacjenta przedłożony został projekt autorstwa Ordo Iuris, który zakłada nadanie płodom statusu pacjentów. To niezwykle niebezpieczna sytuacja – może doprowadzić do likwidacji badań prenatalnych, antykoncepcji i metod wspomaganego rozrodu oraz zagrozić podstawowym prawom człowieka.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję”, firmowany przez Kaję Godek i pozytywnie zaopiniowany przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka, usuwa przesłankę embriopatologiczną z ustawy o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. To godzi w podstawowe prawo kobiety do ochrony własnego zdrowia, narusza jej autonomię, a także stoi w rażącej sprzeczności z głównym postulatem praw reprodukcyjnych – czyli prawem do świadomego rodzicielstwa.

Przeczytaj również: Kamila Ferenc: Każda walka ma sens. Nie można się godzić na narzucone zasady gry

Przeciwko propozycji Komitetu „Zatrzymaj aborcję” wystąpiły liczne środowiska naukowe oraz polskie i zagraniczne organizacje (w tym Amnesty International i ONZ). Ich przedstawiciele podkreślają, że zapisy planowanej nowelizacji naruszają międzynarodowe zobowiązania Polski oraz fundamentalne prawa człowieka, m.in. do integralności cielesnej, prywatności oraz wolności od tortur i poniżającego traktowania. Mimo to Episkopat ponagla parlament, by przyspieszono proces procedowania projektu.

Thank you United Nations Human Rights!

Опубліковано ASTRA Network 22 березень 2018 р.

Warto zauważyć, że polskie przepisy w zakresie praw reprodukcyjnych i seksualnych już dziś należą do najbardziej restrykcyjnych w Europie. Planowane zmiany regulacji stawiają nas w jednym szeregu z państwami, które jawnie łamią prawa człowieka.

Zarodek jako pacjent

Z dodatkowym niebezpieczeństwem wiąże się inna inicjatywa ustawodawcza, złożona przez Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Zakłada ona nadanie praw pacjenta „osobom w okresie prenatalnym”, czyli zarodkom i płodom.

– Prawne uznanie embrionu lub płodu za nienarodzone dziecko i nadanie mu tych samych praw, co istocie ludzkiej, może skutkować m.in. zakazaniem procedury in vitro z uwagi na ryzyko narażenia ludzkiego życia na niebezpieczeństwo. Z tych samych powodów niedozwolone mogłoby być użycie wkładki domacicznej (IUD), ponieważ może ona zapobiegać zagnieżdżeniu się zapłodnionej komórki jajowej – zauważa Karina Sasin, lekarka, naukowczyni, aktywistka i redaktorka naukowa magazynu i portalu „Chcemy Być Rodzicami”.

– Uznanie zarodka za nienarodzone dziecko praktyczne uniemożliwia przeprowadzenie jednej z kluczowych procedur podczas in vitro, tj. witryfikacji (mrożenia), która zwiększa szanse na powodzenie in vitro bez konieczności przechodzenia przez kobietę kolejnych stymulacji hormonalnych – dodaje Jolanta Drzewakowska, redaktorka naczelna

Projekt Ordo Iuris jest już kolejną próbą zmiany definicji zarodka. Pierwszą w tej kadencji Sejmu podjął Jan Klawiter, który w czerwcu 2016 r. złożył projekt nowelizacji ustawy o in vitro.

Zobacz także: Sumienie ministra ważniejsze niz Twoje prawa!

Prawa reprodukcyjne to prawa człowieka

Jako redakcja i współpracownicy portalu „Chcemy Być Rodzicami”, który każdego dnia walczy o prawa obywatelek i obywateli do świadomego rodzicielstwa, stanowczo sprzeciwiamy się próbom wprowadzania obu tych nieludzkich regulacji. Wyrażamy tym samym pełne poparcie dla Marty Lempart i innych lokalnych aktywistek i aktywistów z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, którzy zapowiadają organizację masowych protestów w Warszawie.

– Zwracamy się do posłów, aby odrzucili inicjatywy, które stawiają embriony i płody ponad nas, żyjące kobiety i obywatelki Polski. W tych smutnych okolicznościach prosimy media i społeczność międzynarodową o wsparcie dla Polek w mediach społecznościowych za pomocą hashtagu #BlackFriday –  apeluje Karina Sasin.

Już raz – w 2016 r. – udało nam się pokazać siłę i skutecznie zawalczyć o własne prawa. Wierzymy, że i tym razem politycy nie zdołają zdecydować za nas o naszej przyszłości.


Szczegółowe informacje o piątkowych protestach: https://www.facebook.com/events/197600607498924/.

PRZECZYTAJ TEŻ: Arłukowicz: Szkoda tylko, że kobiety musiały wyjść na ulice i w deszczu walczyć o swoje prawa

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.